• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Puchowa kurtka Dodaj do ulubionych

  • 12.12.07, 19:27
    Mam pytanie dotyczace prana takowej. Czy prac i jak prac? Przyznam, ze kupilam jasna i bieganie co dwa tyg. do pralni srednio mi sie usmiecha...Poratujcie WDPD dobrymi radami.
    --
    Żaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie ...
    Edytor zaawansowany
    • 12.12.07, 19:37
      normalnie w pralce na delikatnym programie, do środka (do bębna ) wrzuc dwie lub
      trzy piłeczki tenisowe, zapobiegnie to zbrylaniu się wypełnienia
      --
      "Znałem taką jedną kiedyś...pakę miała jak obora, no więc stuknąłem ją parę
      razy, by jakoś zacząć rozmowę..."
      "To tak tak ziomek tyle ze przez łeee"
      NIEzależne Kobietki smile
      • 12.12.07, 20:05
        Dzieki , uffff smile
        --
        Żaden dobry uczynek nie ujdzie bezkarnie ...
        • 12.12.07, 21:01
          problemem nie jest pranie, ale suszenie; niektore pierze ''puszcza''
          tluszczowe zacieki, widoczne na jasnym materiale; trzeba suszyc te
          kurteczki szybko;
          • 12.12.07, 21:33
            To jeszcze dopytam - skoro prać jak delikatne tkaniny, to jak wysuszyć szybko?
            Przy delikatnych wirowanie jest na niskich obrotach przecież.
            O tych piłeczkach słyszałam, ale zawsze bałam sie spróbować.

            Temperatura 30 stopni?
            • 12.12.07, 22:07
              Tez sie balam wyprobowac pilek, wiec pralam bez. Program wybralam zgodny z
              instrukcja pralki i dokladnym opisem na kurtce.
              A suszylam nad piecem w kotlowni, potrzasajac regularnie, by pierze dobrze sie
              rozlozylo. Wyschlo w jedno popoludnie, wiec chyba szybko.smile
            • 13.12.07, 11:10
              ja mam specjalny program do poduszek, więc na nim piorę kurtki (30
              stopni, maksymalne obroty); wkładam piłeczki;
              aha, w instrukcji pralki doczytałam, żeby prać używając płynnych
              środków piorących (więc daje persil w płynie)
              suszę w suszarce, też z piłeczkami
    • 13.12.07, 08:36
      napewno nie pierz jej w domu jesli jest napisane ze nie mozna tego
      robic, wlasnie po sezonie poprzednim moja puchowka wyladowala w
      koszu na smieci bo uparlam sie ze upiore ja w domu ...
      --
      Mikołaj 19/9/02; Aleksandra 17/7/06
      Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach, Gdzie Bog
      zapomniał o grudniu, I zawsze dźwięczy muzyka
      • 13.12.07, 10:27
        A to nie jest tak, że standardowo jest napisane, żeby czyszcic
        chemicznie? Podobno w przypadku wielu żakietów możnaby je prać w
        pralce o ile ktoś dałby radę wyprasować na tyle dobrze, żeby nadać
        fason.
        Teraz się dopiero waham...
    • 13.12.07, 11:01
      Eksperymentowałam z praniem puchowych kurtek w domu. W prawdzie bez piłeczek tenisowych ale pierze się zbiło w środku i kurtka ogólnie zdziadziała. Tyle, że potem oddałam ją do pralni i wrociła do normy.
      • 13.12.07, 14:26
        Ja chodze w puchowej kurtce juz druga zime. Pralam ja nie raz i nic
        sie nie stalo. Suszylam tez w suszarce( z pileczkami oczywiscie ) i
        kurtka dalej wyglada jak wygladala. Moze to tez zalezy od tego z
        jakiej firmy jest kurtka. Moze sa rozne jakosci kurtek puchowych.
        • 13.12.07, 20:03
          Myślę, że tajemnica jednak tkwi w piłeczkach.
          • 13.12.07, 21:29
            Dziewczyny - nie smiejcie sie, ale mam dylemat... smile Te piłeczki
            mają byćdo tenisa, tak? Fajnie - tylko ziemnego czy stołowego?
            • 13.12.07, 22:25
              do tenisa ziemnego
              3 szt wystarcza
      • 06.02.08, 19:19
        Też eksperymentowałam i do dziś tego żałuję. Ponieważ moja kurtka nawet po
        praniu w pralni nie wróciła już do formy sad Szkoda bo wcale taka tania nie była
        i było napisane, że można prać w pralce sad
        Nie wyrzucam ponieważ z połączeniu z polarkiem jest całkiem oki,
        nie widać jakoś tego, że pióra się "pozbijały w kulki".
    • 13.12.07, 22:33
      od wielu lat piorę puchowe kurtki z pralce swoje, znajomymi i rodzinie.
      Firmówki i te chińskie z bazaru. Żadna mi się nie zeszmaciła. Przy jasnych
      pomaga czasami upranie kołnierza i rękawów.Myje wtedy gąbką maczaną w roztworze
      mydła i wody . Spłukuję czystą wodą też gąbką. Całą kurtkę wkładam do pralki
      dodaję persila w żelu piorę w temp. 40st. Nie dodaję płyny do płukania.
      odwirowuję na normalnych obrotach jak kurtka przeszywana gęsto lub na
      minimalnych jak rzadziej. Suszą na suszarce stojącej obok kominka i ci 15min
      obracam kurtkę , i trzepię.Żeby pierze schło równomiernie i nabierało powietrza.
      Powodzenia
      --
      Doskonałość jest jedynie deklaracją śmiesznego człowieka.
      • 15.12.07, 19:56
        A ja dodatkowo,żeby nie riobiły się zacieki w trakcie suszenia,
        puszczam dwa razy program płukania. Tak samo piore pierzowe poduszki
        i nic sie nie dzieje. Koldrę puchową też uprałam. Susze przy kominku
        i sto razy strzepuję. Jedno popoludnie wystarczy,żeby doprowadzic
        kurtkę do takiego stanu, w ktorym można ja dosuszać normalnie.
        --
        ...natomiast trzęsą się portki pętakom!
        • 15.12.07, 21:56
          Ale bez płynu do płukania płuczesz?

          Kupiłam dziś piłeczki ale na noc nie będę pralki zapuszczać bo to chyba większy
          hałas niż zwykle z piłeczkami (?)
          Jutro spiorę mankiety i jakieś pojedyncze plamy i przeprowadzam akcję.
          Brak kominka trochę mnie martwi, ale spróbuję przeskoczyć to jakoś.
    • 17.12.07, 12:14
      Kurtkę wyprałam wczoraj, z trzema piłeczkami - wywirowałam najpierws
      przy obrotach 400/min., ale była zbyt mokra na moje oko, więc
      powtórzyłam wirowanie na 700 obrotów/min. Suszyłam z braku kominka
      przed piecykiem gazowym, wstrząsając co pół godziny. Zero zacieków,
      zero zbicia się pierza, jestem bardzo zadowolona.
      Dzięki.
    • 06.02.08, 19:50
      ja kiedys musialam uprac kurtke bo mi dziecko wylalo sos w
      restauracji a nie mialam w czym isc nastepnego dnia do pracy i
      okazalo sie, ze pileczki gdzies mi poginely, gdzies przeczytalam, ze
      mozna dac adidasy jak sie pileczek nie ma. Wrzucilam swoje czyste
      adidasy bez sznurowadel i wypralo sie idealnie. Suszylam w suszarce
      tez z tymi adidasami i wysuszylo sie tez idealnie.
      --
      Don't look for problems look for solutions!
    • 06.02.08, 23:11
      piorę w pralce w temp podanej przez producenta z trzema piłkami do tenisa
      ziemnego. następnie suszę w suszarce bębnowej z tymi samymi piłeczkami. kurtki
      nie dziadzieją. zresztą w aki sam sposób piore poduszki, zeby były puchate.
      gdybym miała większą pralkę to i kołdry bym prała. do mojej niestety się nie
      mieszczą.
      --
      Mała Żaba
      Duuuża Żaba
      • 07.02.08, 19:13
        a jaka masz pralke?? ja w standardowej 5 kg piore koldry wszystkie
        jakie mam .nawet taka ktora ma kupe lat i dziwny wsad w srodku ale
        zaryzykowalem nic sie nie dzieje fajnie sie piora
        • 07.02.08, 23:41
          mam siemensa na 6 kg wsadu, ale moje kołdry piórkowe sa tak duże że się nie
          mieszczą po prostu
          --
          Mała Żaba
          Duuuża Żaba
    • 07.02.08, 01:04
      kurteczki puchowe i takiez kombinezony np na narty pierze sie w
      pralce zdodnie z instrukcja na metce( jaki program i na ile stopni)
      BEZ DODAWANIA pilek tenisowych!
      Pilki 3-5 szt, dodaje sie do suszenia w maszynie, dzieki nim pierze
      nie zbija sie w grudki.temperatura suszenia rowniez na metce.
      --
      Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
      • 07.02.08, 19:15
        tutaj sie nie zgodze .naprawde piore bardzo duzo i wszelakiego
        rodzaju rzeczy ale co do puchowych kurtek to pileczki daja duzo.bo
        podczas obrotow w pralce rozbijaja puch
    • 07.02.08, 09:08
      Ja prałam 2 kurtki (na metce było napisane, że mozna prać w pralce)
      i jedna po kilku praniach trochę się "zbiła" a druga zaraz po
      pierwszym ale nastawiłam za duże wirowanie i nie miałam piłeczek.
      --
      Jeżeli uważasz, że mężczyzna to tylko mężczyzna, masz rację. Jeżeli
      jednak pomyślisz o nim przystojny mężczyzna to jet to już zupełnie
      inny temat.
    • 07.02.08, 11:24
      JA swoją uprałam normalnie w pralce, a potem na trzy cykle do suszarki. Wyszła
      świetnie uprana (lepiej niż z pralni) i doskonale dosuszona.
      --
      Pozdrawiam.
      Marta
      Michał
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.