Dodaj do ulubionych

matowe płytki - pięlegnacja

16.02.08, 17:43
Witam Was serdecznie i dygam ładnie nóżką, bo to mój pierwszy post tutaj smile
mam ogromną prośbę, jestem zdesperowana, bo właśnie się wprowadziłam do mojego
mieszkania, już praktycznie "wyszlam" z czyszczenia warstwy gruzu, gipsu i
kurz.... tylko... moje plytki w łazience wyglądają tragicznie. nie radze sobie
z matem na podłodze....
Proszę, powiedzcie, czy któraś z Was ma matowe, nieszkliwione ciemne plytki w
lazience? mam płytki z serii Madera firmy Pilch. Na podłodze są to płytki
matowe w kolorze wenge. i tu jest problem, bo nie wiem czym mam je myć, by się
"nie mazały".
Dzis pojechałam do hurtowni chemicznej, gdzie pani poradziła mi środek do
nabłyszczania wszelakich rodzajów plytek. No i koszmar...wymylam, po czym na
kolankach miękką szmatką rozprowadziłam polecony preparat....no i czekałam, aż
wyschną...I teraz mam tęczę na plytkach. Preparat nie wszędzie wysechł a poza
tym widać każde pociągnięcie szmatą, każdy łuk, każdy ruch mojej ręki.
Proszę, poradźcie, jak mam myć i pielęgnować takie płytkisad
Bo serce mnie boli jak wchodze do mojej łazienkisad jż tracę nadzieje i
zaczynam żałować wyboru wymarzonych płytek...
Będę wdzęczna za każdą sugestię.
pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 16.02.08, 18:38
    Nie bardzo rozumiem - kupiłaś matowe, nieszkliwione płytki a potem nałożyłaś na
    nie płyn nabłyszczający? Może stąd ten problem? Ja też mam matowe płytki,
    wprawdzie nie ciemne, a błękitne, i nic specjalnego na nie nie stosuję - tylko
    woda. Niestety, matowe płytki mają to do siebie, że widać na nich każdy włosek,
    każdy ślad po kropli wody sad Ja żałuję swojego wybou, ale cóż...
    --
    Anielka (25.10.2005), Antek (01.10.2007)
    Jestem nosicielką
  • 17.02.08, 08:50
    Tak, nałożylam, bo tak poradziła mi pani w hurtowni chemicznej sad
    Ja- jako laik poszłam się dopytać, czym to draństwo pielęgnować i teraz biję
    się w pierś, bo kobieta, zamiast dobrą wolą, wykazała się jedynie chęcią zysku.
    Ja też żałuję, po pierwsze zakpu matowych ciemnych płytek a po drugie tego,
    czego dokonałam wczoraj, bo moje płytki wyglądają, jak gdybym smalcem pomazała
    szyby w oknach....
    ech...diabelstwo. Jutro muszę wydać kolejne pieniądze, zeby kupić środek do
    usuwania tego cholernego nabłyszczacza.
    Ech... sad
  • 17.02.08, 11:31
    Ja mam płytki może niezupełnie matowe,ale na pewno bez połysku.Myję je
    najzwyczajniej w świecie wodą,czasami użyję czegoś do fug i nie mam
    problemu,tyle,że moje płytki są jasne,w lekki deseń.I to jest chyba cały
    sekret,na ścianach też są płytki bez połysku i praktycznie nic na nich nie
    widać,nie odbijają światła.Może spróbuj zmyć ten nabłyszczacz i po umyciu wodą
    np. z płynem do naczyń wytrzyj do sucha i najwyżej trochę przepoleruj miękką
    szmatką,może coś pomoże,bo nie zostaną zacieki.Tak to jest z gładkimi
    jednobarwnymi powierzchniami-wyglądają ładnie,gdy się ich nie używa.
  • 17.02.08, 14:08
    Olu, jeśli masz jakiś market budowlany w okolicy, może uda ci się kupić:
    www.hgpolska.pl/php/grupy_szczegol.php?nr=23
    na pewno środki tej firmy są w Castoramie, ale widziałam tez w innych tego typu
    sklepach. Tu masz cała gamę środków do czyszczenia płytek:
    www.hgpolska.pl/php/grupy.php?kat=16
    Bardzo polecam tę firmę, od lat używam ich preparatów, są naprawdę niezawodne.
    --
    Anielka (25.10.2005), Antek (01.10.2007)
    Jestem nosicielką
  • 17.02.08, 17:11
    Też mam płytki matowe w łazience (i jasne i ciemne) - uzywam tylko i
    wyłącznie ściereczki/mopa z mikrofibry i wody. Kupiłam raz uper
    środek do mysia płytek - rozmazał mi się okrutnie po całej podłodze -
    zmyłam zwykłą wodą i ściereczką z mikrofibry - od tej pory nic
    innego nie używam....
    W ogóle to moja przygoda z mikrofibrą zaczęła się własnie w tej
    łazience, tuż po remoncie - w 20 min wyczyściłam całą łazienkę-
    jedną ściereczkę i wiaderkiem wody big_grinbig_grin
  • 18.02.08, 11:25
    Jak już doczyścisz z tego nabłyszczacza to spróbuj może tak jak
    piszą dziewczyny - zwykłej wody i mikrofibry. Ja też mam matowe
    płytki i widzę, że jest dużo lepiej jak po myciu wytrę je do sucha.
    --
    Magda mama Pawełka (03.01.2005), który ma już
  • 18.02.08, 13:13
    Dziękuję Wam bardzo. Może faktycznie najlepszym pomysłem będzie wycieranie
    płytek po umyciu miękką szmatką.
    Niestety z zachlapaniem nie wygram, taki już urok gładkich matowych płyteksad
    Dziś będę walczyła z nabłyszczaczem smilePożyczyłam środek do usuwania. a potem
    zastosuję się do Waszych rad.
    jeszcze raz pięknie dziękuję!
  • 19.02.08, 17:37
    Ja mam bardzo ciemne i matowe płytki na podłodze w łązience. Przez
    pierwszy miesiąc po wprowadzeniu, mimo codziennego przemywania
    podłogi miałam siwo-białe smugi i maźnięcia. Pozostałości po
    zaprawie i kleju do płytek. Dopiero po tym czasie, jak już wszystko
    dokładnie się wymyło, skończył się problem ze smugami. Teraz myję
    niewielką ilością zwykłego płynu do mycia podlóg. Niestety
    chlapnięcia widać od razu i drażnią oczy, tak samo włosy, czy pył-
    kurz np. z ręczników. Chyba za szybko chciałaś mieć spokój z tą
    podłogą. Podejrzewam, że pokryłaś lakierem. Kilka tłustych plam na
    płytkach (nie wiem od czego, nie schodziły od zwykłych środków)
    przetarłam rozpuszczalnikiem.
  • 20.02.08, 13:48
    Śviereczka z mikrofibry moze byc świetnym rozwiązaniem a jak jeszcze dodasz oczyszczacz parowy (mały albo taki do podłogi) to nawet ten środek moze sie łatwiej zmyć. W Lidlu widziałam taki duzy oczyszczacz do podłogi i ścian np. ja mam mały i myje nim wszystko jak leci poza elektronika smile)

    Tak wogóle to dzieki za ostrzeżenie przed takimi płytkami bo własnie jestem na etapie marzeń łazienkowych i wiele takich matowych wpadło mi w oko - na szczeście jest forum smile)
  • 20.02.08, 18:21
    Iguana - matowe jak najbardziej polecam!!! Ale niech Cię Ręka Najwyższego broni
    przed zakupem ciemnych matowych. na podłogę wybierz albo jasne, albo
    przynajmniej z urozmaiconą fakturą. Byle nie gładziutkie.
    doczyściłam nabłyszczacz, teraz pozostaje mi zastosować się do Waszych porad smile
  • 20.02.08, 21:45
    w lazience mam cudne nowe jasminowe plytki, na scianach sa z takimi
    maziami ktore widac tylko pod swiatlo a na podlodze zupelnie gladkie
    i matowe.
    Sciany myje przed swietami, bo w sumie to mozna by je bylo czasem
    umyc smile Nic totalnie na nich nie widac
    a na podlosze widac kazda kropelke wody, kazdy wlos czy okruszek
    Myje woda z jakimkolwiek plynem (ostanio "wykanczalam" mydlo w
    plynie)i mopem viledy z jakas taka koncowka z mikrofibry. Nie ma
    zadnych maziow, ale jak mi sie nie chce rozkladac tego sprzetu i
    myje zwykla sciera to widac zacieki. Sekret to chyba ta mikro-cos-
    tam
    Przyzwyczailam sie, bo podoba mi sie moja lazienka jako calosc, ale
    jest to lekko extremalne doznanie myc podloge 5 minut przed
    przyjsciem gosci zeby nie bylo plam po wodzie smile
    co tego czy bardziej widac na matowych czy blyszczacych to kazdy
    mowi co innego, bo mysle ze kazde plytki sa inne, na jednych
    blyszczacych widac a na innych nie.
    u moich rodzicow sa blyszczace (albo raczej nie-matowe) i na
    scianach dramat a na podlodze nie widac nic.
  • 05.03.08, 00:24
    po remoncie utrapieniem są pozostałości wapna, gipsu i innych uprzyjemniaczy,
    wystarczy do wody dodać zakwaszacza, nawet octu. Szybko uporasz się ze smugami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.