• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Co warto kupić w Niemczech? Dodaj do ulubionych

  • 13.03.08, 16:29
    Niedługo będę przjazdem z Niemczech. Słyszałam, że
    niemiecka "chemia" jest duzo lepsza niż nasza, więc pewnie kupię
    jakiś Persil lub Ariel. Poradźcie, co jeszcze warto kupić?
    Edytor zaawansowany
    • 13.03.08, 16:46
      Czy chodzi ci tylko o "chemie"?Polecam to
      www.bioladenol.de/sodasan/orangen-reiniger.jpg
      Dostepny w sklepach bio-koncentrat,ktory wszystko swietnie czyscismile
      --
      la donna e mobile smile
      no i jeszcze Pinezka
      Kuchenne Pogaduszki
      • 13.03.08, 16:56
        I jeszcze-Kernseife.
        www.ostprodukte-versand.de/images/DRKO5050_M_.jpg
        To jest cos w rodzaju szarego mydla,ktore dobrze czysci plamy,smar,tluszcz
        itp.Dostepne w kazdym supermarkeciesmile
        --
        la donna e mobile smile
        no i jeszcze Pinezka
        Kuchenne Pogaduszki
        • 13.03.08, 20:03
          polecam Frosh'a
          cytrynowy i pomaranczowy do obmywania szafek
          z octem (Essigreiniger) do mycia lodowki - rewelka
          kiedys kostki do zmywarki, w tej chwili kupuje w Lidlu
          proszki do prania, ale tylko w promocjach ponizej 10 euro za 10 kg.
          no i ostatnie moje odkrycie kawa Cappuchino marki Kruger, w 0,5 kg
          paczkach, pyyycha !
          Kawy z Aldika smile
          --
          nann
          Mini
          Prośki
          • 14.03.08, 10:32
            Proszę napiszcie nazwy proszków do prania, które warto kupić .
            Koleżanki tata może mi kupić ....dzięki
            --
            Ile dobra zasiejesz - tyle ..zbierzesz !
            Carpe diem - ...przyjacielu !
            >ivonn 444
            • 14.03.08, 11:05
              w niemieckim Rosmannie są takie ściereczki w pudełku po 20 sztuk
              które w praniu wyłapują farbujące barwniki- tzn. na wierzch sterty
              prania w pralce kładziemy rozłożoną taką ściereczkę (jest ona
              wielkości pół chusteczki do nosa) i po skończeniu prania ona jest
              zafarbowana a ubrania nie. Sprawdziłam, jedną taką ściereczkę używam
              nawet 3-4 razy. Mam dużo farbujących ubrań- córcia ma 7 różowych
              bluzek, syn większość niebieskie, zielone czy czarne, ja gustuję w
              czerwieni, mąż klasyka dzinsu- wkładam wszystko razem i nawet
              dożucam do tego jakąś białą bieliznę, czy bluzki (co akurat mam do
              prania, aby dopełnić załadunek)- na wierzch "magiczną" ściereczkę i
              wyciągam nawet białe- białesmile
              Koszt tych ściereczek to ok. 3,5 Euro. Niestety nie znam dokładnej
              nazwy, bo dostałam tylko kilka luzem od mamy. Nie wiem czy nie coś z
              Arielemsmile ale nie dam za to głowysmile
              • 14.03.08, 14:56
                wracajaca napisała:

                > w niemieckim Rosmannie są takie ściereczki w pudełku po 20 sztuk
                > które w praniu wyłapują farbujące barwniki.... nie znam dokładnej
                > nazwy, bo dostałam tylko kilka luzem od mamy. Nie wiem czy nie coś
                > z Arielemsmile ale nie dam za to głowysmile


                Myślę, że to Dr. Beckmann. W polskim Rossmannie na razie bywa tylko
                ich mydło odplamiające.

                --
                O, to ja - taka mądra jestem?!
                • 29.04.13, 13:49
                  Chusteczki Dr Beckmann są rzeczywiście świetne, jeśli tylko uda mi sie kupić, to używam. Jak najbardziej bywają również w polskim Rossmannie i marketach typu Carrfour.
    • 14.03.08, 13:57
      Mój teść przywozi nam żele do prania - Persil, OMO, Wizir itp. - są
      świetne, mają fajne dozowniki, wystarczają na długie miesiące.

      Płyn do płukania Softlan.

      Szampony, odżywki, żele pod prysznic typowych firm np. Dove - bo
      trafia na duże promocje.

      Kawa Jacobs - lubię zieloną, w Polsce jest coraz gorsza, a niemiecka
      dalej dobra.

      Pasztetowa, właściwie każda z supermarketów, w
      plastikowym "flaczku" - może dodają do niej jakieś cuda (założę się,
      że to jakaś chemia smile) ale jest pyszna.

      Jeżeli nie masz awersji do żarcia z torebki, to warto kupić fixy
      Maggi. Innych nie lubię, ale te sosy do piechonych ryb i Chilli con
      Carne moja rodzina lubi bardziej od "domowej" ryby pieczonej i Chili
      gotowanego tradycyjnie.
      • 14.03.08, 20:30
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! A co powiecie o niemieckich
        kosmetykach? Chodzi mi np. o takie zwykłe marki z supermarketu jak
        Nivea. Ponoć są dużo lepsze od polskich odpowiedników? To prawda?
        • 14.03.08, 20:50
          w testach rewelacyjnie wyszedl proszek do prania z aldika TANDIL.Ja co prawda ze
          wzgledu na male dziecko uzywam ariela pomaranczowego ale kiedys przerzuce sie na
          tandil wlasnie.Jest lepszy niz persil czy inne niemieckie znane marki.
          --
          Landryna
          • 22.05.13, 12:14
            Tandil kupuję w Aldim na rogu /Polska/. Piorę w nim od dawna ale nie zauważyłam żadnych rewelacyjnych właściwości. Szczególnie że zawsze piorę w preparatach z dolnej półki.
        • 15.03.08, 01:15

          Prawda.
          Cała chemia niemiecka jest dużo lepsza, w tym i kosmetyki. Niby są to te same
          produkty, a jednak nie. Wielokrotnie się przekonałam że zwykłe kosmetyki typu
          Nivea, Dove, czy coś w tym stylu, są o wiele lepsze, tak jak i niemiecka kawa. I
          znowu niby to samo a jednak nie.
          No a podstawa to proszki do prania i płyny do płukania. Ja zawsze robię zapasy
          jak jadę samochodem.

          --
          Rocznik '78
    • 15.03.08, 08:51
      Potwierdzam, Tandil z Aldi pierwsza liga. Dorównuje Persilowi (choć mniej pachnie).
      Od razu cię uczulam - nie wiem w jakich rejonach Niemiec będziesz, ale np w
      Bawarii, gdzie byłam ostatnio, nie ma tradycyjnych dla Polski supermarketów, są
      tylko małe sieciówki typu Aldi Lidl czy Plus. Tam bywają się markowe produkty,
      ale jak nie trafisz na promocje, to ceny mają umiarkowanie zachęcające.
      Kosmetyki i chemie kupisz tez w sklepach Schlecker (poprawcie, jeśli
      przekręciłam), które są takimi niemieckimi Rossmanami, z tym że występują w
      każdej mieścinie. Wybór jednak gramatur i rodzajów markowych produktów jest
      niewielki.
    • 16.03.08, 18:52
      Groszek zielony w puszkach, reeeewelacja. Drobny,prawdziwy zielony groszek. I
      tuńczyka w puszce, bo tam duży kawałek ryby jest w odrobinie oleju czy zalewy.
      --
      Doskonałość jest jedynie deklaracją śmiesznego człowieka.
    • 17.03.08, 08:42
      Czy moglabys podac nazwe? A moze wszystkie dostepne sa bardzo
      dobre? smile
      Moj chlop jest w Niemczech kilka razy w miesiacu, ale nie moge go
      przekonac do zakupu czegokolwiek... tlumaczy sie wlasnie tym, ze
      wchodzi tylko do Aldika, a tam nie ma nic porzadnego, oprocz lodow,
      ktorymi sie zajada... z lenistwa chyba to robi.

      --
      Natasza

      Podoba Ci się? Głosuj!
    • 17.03.08, 09:38
      ja polecam płyn do naczyń AKUTA. Jest rewelacyjny i bardzo
      wydajny... a tą jakością zwłaszcza proszków do prania jest tak, że
      niemieckie produkty są skoncenrowane. u nas dodają więcej zbędnych
      rzeczy z dwóch powodów: twardej wody i naszego polskiego
      przyzwyczajenia że im wiecej wsypiemy proszku tym lepiej się
      upierze, co oczywiście nie nie jest prawdą. Niemcy są oszczedni
      dlatego tez mają skoncentrowane produkty i co najwazniejsze dawkuja
      produkty tak jak zaleca producent smile
      --
      Pozdrawiam Justa
      Nasz Skarb - Adasiek
      • 28.04.13, 08:57
        Podbijam temat, bo minęło 5 lat. Czy informacje w nim zawarte są aktualne, czy dorzuciłybyście coś jeszcze?
        • 02.05.13, 23:10
          Ja kupuje kosmetyki z sieci DM, naturalne firmy Alverde, sa na ekologicznych komponentach, niektóre z certyfikatami eco certu lun BDIH i cena przystepna, polecam!
        • 03.05.13, 13:04
          Warte uwagi sa wspomniane przez Johane kosmetyki Alverde, ale takze inne marki wlasne drogerii DM - m.in. Balea, ebelin i P2.

          Ponadto warto kupic kosmetyki dostepne na polskim rynku, ktore w Niemczech sa znacznie tansze. Kilka przykladow:
          - woda toaletowa adidas - PL: 50zl za 50ml, DE: 5€ za 100ml
          - dezodorant w sztyfcie Rexona - PL: 13zl, DE: 1,6€
          - odzywka w sprayu Dove - PL: 18zl, DE: 1,99€
          - farba L'Oreala w piance - PL: 25zl, DE: 2szt. za 3,99€ (aktualnie w Rossmannie)
          - zele pod prysznic typu Dove/Nivea w promocji czesto kosztuja 0,99€
          - produkty John Frieda - PL: ponad 30zl, DE: niecale 5€
          Generalnie mam wrazenie, ze chemia w Niemczech jest tansza.
          • 06.05.13, 23:09
            Najlepiej u mnie się spisuje przywieziony z Niemiec Ariel w żelu do prania, super pachnie i ładnie dopiera. Tabletki do zmywarki finish też często się trafiają w dużo lepszej cenie niż u nas. Chemia i kosmetyki w sklepach schlecker również polecam, niezłe a w dobrych cenach.
            • 07.05.13, 13:09
              Schlecker zabkrutowal i pozamykali, z tego co mi wiadomo, wszystkie sklepy.
              • 13.05.13, 19:01
                Widać dawno nie byłam za naszą zachodnią granicą, ale cały czas korzystam z chemii niemieckiej.
                • 13.05.13, 19:11
                  a tak przy okazji, mimo że troszkę się orientuję w tych produktach to jeszcze nie trafiłam na dobry proszek dla ciuszków dziecinnych. Zna ktoś jakiś dobry? poproszę o podpowiedź
                  • 13.05.13, 21:11
                    Jesli nie ma alergii to proponuje delikatny Rei, zawsze mozesz spróbowac tylko on nie jest jakis extra do dziecięcych ubrań.
                    • 16.05.13, 00:41
                      Dzięki,
                      raczej nie ma, prałam już loveli, dzidziusiu i jak na razie spokój. Tylko te nasze nasze płyny i proszki takie słabo dopierające i krótko pachnące, dlatego poszukuję czegoś z rynku niemieckiego. Jak do tej pory tymi zwykłymi płynami prało mi się całkiem nieźle, nie tylko ciuchy ale i tapicerkę ponieważ prowadzimy usługi pranie tapicerki Ząbki, więc spróbuję Rei (kiedyś ktoś mi wspominał o persilu sensitiv ale tego akurat osoba która mnie zaopatruje w ostatnim czasie nie mogła znaleźć więc nie wiem jak pierze).
        • 22.05.13, 11:56
          Dziewczyny, a ciuchy? Są lepszej jakości? Mam na myśli zwykłe sieciówki typu h&m itp, nawet jeśli są w podobnych cenach ale nie robi się z nich szmata po kilku praniach, to jestem mocno zainteresowana. Napiszcie czy warto kupić coś dziecku lub sobie i w jakich sklepach.
          • 28.05.13, 14:27
            Jakosc sieciowek jest taka sama, a ceny w wiekszosci tez identyczne jak przy przeliczniku 1 do 4. Linie na dany kraj czasem sie roznia i moga byc roznice w asortymencie, ale co do trwalosci ubran nie ma co sie ludzic, ze niemieckie sa lepsze.
            Z sieciowek gatunkowo polecam Esprit i TH, ale to w Polsce tez jest.
    • 16.05.13, 07:27
      Ostatnio byłam na małej przygranicznej wycieczce i kupiłam... ziemniaki. Pierwsze z brzegu w hipermarkecie. I po raz pierwszy od wielu miesięcy zobaczyłam po ugotowaniu kartofle żółte, a nie sine. U nas chyba już wszystko na psy zeszło...

      --
      Robótkowe ADHD
      • 17.05.13, 22:59
        HARIBO. Wiele rodzajów do wyboru, ceny po prostu śmieszne...
        Czekoladki (duże i małe) Ritter Sport

        Herbata - co ciekawe, nie zostawia w szklankach osadu (podobno herbaty na rynek wschodnioeuropejski są barwione, bo lubimy ciemny kolor herbat)

        Mój tata w latach 90. pracował jako kierowca TIR i przywoził z Niemiec produkty marki Ariel. Mówił, że zwiedzał fabrykę i że dla Europy Wschodniej była osobna linia produkcyjna...
        Teraz pewnie te proszki robią w Polsce, ale idę o zakład, że technologia niewiele się zmieniła...
        • 20.05.13, 07:35
          > HARIBO. Wiele rodzajów do wyboru, ceny po prostu śmieszne...

          A propos śmiesznych cen, w niemieckim Kauflandzie widziałam truskawki mrożone 1,79 za opakowanie 750 gramów. W moim pobliskim Społem chcą 8-9 zł za Hortex 450g...

          --
          Robótkowe ADHD
      • 22.05.13, 12:25
        autumna napisała:

        > I po raz pierwszy od wielu miesięcy zobaczyłam po
        > ugotowaniu kartofle żółte, a nie sine. U nas chyba już wszystko na psy zeszło..

        Kiedy przyjeżdża rodzina z Niemiec to zajadają się polskimi ziemniakami. To że nie są takie ładne jak te niemieckie nie gra dla nich roli. Twierdzą ze ich ziemniaki nie mają smaku.
        • 28.05.13, 18:47
          A jak jest z butami? jaka jest różnica cenowa? Nike, adidas, puma, lacoste
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.