Najwyraźniej mój synek baaaardzo różni się temperamentem od Twoich dzieci.
Zresztą mam porównanie ze starszą córką, której wystarczyło kilka razy czegoś
zabronić i zasady były przez nią respektowane. Poza tym potrafiła godzinę bawić
sie jedna zabawką.
Synek jest zupełnie inny - do bólu (dosłownie i w przenośni) bada granice tego,
co mu wolno, a czego nie. Porządek najwyraźniej mu przeszkadza, bo
najszczęśliwszy jest, gdy siedzi na kupie wywalonych ciuchów wink
Co się da, mam zabezpieczone przed otwieraniem, ale ten pędrak wszędzie wejdzie
- wystarczy, ze na moment odwrócę wzrok, a juz gazeta potargana jest na drobne
kawałeczki albo zrzucone pranie z suszarki. Tłumaczę do znudzenia, ale na razie
nie dociera.

Mam nadzieję, ze za kilka miesięcy zawartość szafek i szuflad w kuchni i w małym
pokoju przestanie byc dla niego tak interesująca i w końcu odetchnę wink Całe
szczęście w "sralonie" nie ma zabawek.

A co do wypluwania jedzenia po kątach...
No cóż, posiłki główne mały je w krzesełku, do rączki dostaje owoce lub chrupki.
Od urodzenia synek ma duży odruch wymiotny - wypluwanie jedzenia i wymiotowanie
po kątach (i nie tylko) to u nas chleb powszedni. Zaręczam Ci, ze w takiej
sytuacji żadne metody wychowawcze nie działają.

Pozdrawiam.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.