Dodaj do ulubionych

ciepły, przytulny dom

09.07.08, 12:17
Drogie Panie co rozumiecie pod pojęciem ciepły, przytulny, ZADBANY
dom? Odwiedzając mieszkania znajomych, rodziny które z nich
wzbudzają wasz zachwyt, jakie mieszkanie waszym zdaniem dobrze
świadczy o pani domu?
Edytor zaawansowany
  • aska90 09.07.08, 12:48
    > Drogie Panie co rozumiecie pod pojęciem ciepły, przytulny
    Dom, w którym są książki. I tymi się zachwycam. Nawet nie tyle
    domami/mieszkaniami, ile księgozbiorem.

    ZADBANY
    > dom?
    Hmmm. Czysty? Może być zabałaganiony, ale nie brudny.

    jakie mieszkanie waszym zdaniem dobrze
    > świadczy o pani domu?
    O pani domu? Po pierwsze, nie oceniam mieszkańców przez pryzmat mieszkania (choć
    nie ukrywam, że łatwiej jest mi się dogadać z molem książkowym niż z
    właścicielem piwniczki z winami. Win zazdroszczę, ale nie czuję się na siłach
    (brak wiedzy), żeby o nich dyskutować), ale na Boga, dlaczego o pani domu? Chyba
    że to osoba samotna.
  • f.l.y 10.07.08, 13:56
    ciepły mentalnie smile

    tzn tam, gdzie Cię chętnie widzą/goszczą
    i ten, gdzie chętnie chadzasz w gości


    bez znaczenia czy porządek czy bałagan - mam to szczęście, że domy
    moich znajomych są w mojej ocenie przytulne i ciepłe mentalnie smile

    dobrze się u nich czuję

    tam, gdzie mi jest źle/zimno mentalnie/nieprzytulnie - nie chodzę
    po prostu..


    --
    ..tutam..
  • molla7 10.07.08, 15:13
    własnie mentalnie ciepły. bo ciagnie nas do ludzi a nie do ich mieszkań czy domów.
    O niczym to nie swiadczy, ale moi znajomi w przewazającej czesci mają.. artysytczny nieład (czasami to mało powiedziane). Pracują, realizuja się w róznych dziedzinach, na muskanie domu nie zostaje wiele czasu, ale ja to rozmumiem. Czasami taki wymuskany, wychuchany i wydawałoby sie e przez to przytulny dom nie ma duszy bo jego właściciele są osobowściami pustymi.
    --
    Jak sie nie dać złapać na gorącym uczynku? Trzeba kraść mięso z zamrażalnika
  • truscaveczka 10.07.08, 15:43
    Ze śladami życia takimi jak: książki, także powyciągane z regałów i pozostawione
    na chwilę gdziekolwiek, zapach kuchni (niekoniecznie cista drożdżowego, ale
    jedzenia ogólnie), z zabawkami dzieci zatarganymi w nieodpowiednie miejsca...
    Z muzyką grającą czasem za cicho, czasem za głośno, bez przesadnej ilości
    wszechobecnych norm, zasad i reguł...
    Dom, w którym goście nie boją się pić herbaty w obawie przed stłuczeniem
    Rosenthala itd...
    Znacznie bardziej lubię przebywać w domu, gdzie cudze dziecko wiesza mi się na
    łokciu a kubek jest z logo firmy sąsiada smile Jakoś przytulniej mi tam.
    --
    "Wybacz literówki, katar mam." /by Sineira/
    Nie klikaj - psuje wzrok
  • moschinogosia 10.07.08, 21:49
    Ciepły, przytulny dom - to dom, który ma swoją aurę, swój klimat, swój styl, swój nastrój, a to wszystko tworzą mieszkańcy własną osobowościa, wystrojem. Macie rację, pisząc, że w takim domu dobrze czują się nie tylko domownicy, ale i goście. Ciepły, przytulny dom może być perfekcyjnie uporządkowany, ale i perfekcyjnie nieuporządkowany. Po prostu ma duszę, bo domownicy ją mają...
  • jagoda85 11.07.08, 18:42
    Napisałaś dokładnie to co ja chciałam napisać, więc nie będę się
    powtarzać tylko podpisuję się pod tym obydwoma rękami.
  • tresa5 11.07.08, 18:24
    To taki w ktorym panuje lad i harmonia.
    Zle sie czuje w domu w ktorym panuje tak zwany rozgardiasz.
    I nie ma znaczenia czy lubie gospodarzy czy nie.
  • lukrecja34 13.07.08, 13:55
    mamy znajomych,posiadaczy wielkiego,luksusowo urządzonego domu.jest w nim bardzo
    czysto,wszystko na swoim miejscu,wymuskane,pachnące,perfekcyjnie dobrane
    dodatki,żadnych gadżetów,pierdółek i bibelotów na półkach,zero
    książek...nienawidzę tam jeździć,ten dom jest kompletnie pozbawiony duszy.u
    mojej przyjaciółki jest nie zawsze czysto (dwoje dzieci),wieczny
    rozgardiasz,kubki od kompletu i zwykła,nie skórzana kanapa,na której mogę bez
    obaw położyć nogi.mogłabym tam mieszkać..
    --
    Życie trzeba przeżyć tak,żeby wstyd było opowiadać,za to przyjemnie wspominać.
  • acsis 13.07.08, 17:07
    opisze dwa kontrastujace domostwa
    -moja bratowa-dom wychuchany, ksiazki(niewiele)pefekcyjnie ulożone, blaty w
    kuchni czysciutkie-chciałabym tak alew pzreciwietwie do niej mam małe
    mieszkanie, dzieci i gotuję obiady. pomijając wystruj i czystość tow tym domu
    czuje sie źle, bo z bratową (a i bratem tyż niestety)nadajemy na zupełnie innych
    czestotliwosciach
    -mieskzanie kumpeli-jak z PPD przed wizytą anthei. Troche ja rozumiem bo ma
    dwoje malych dzieci(jak ja)wiec wiem jak ciezko upilnowac porzadek, ma tez inne
    kłopoty ...ale to co tam sie dzieje to przyslowiowa stajnia augiasza. Na pewno
    czuje sie tam swobodniej ale po przyjrzeniu sie kuchni nie mam ochoty tam nic
    jesc. brud po prostu...
    a najbardziej lubie ladnie urzadzone, przytulne mieszkanie innej znajomej,
    troche ąę ale bez pzresady, kawka kulturalnie z filizanki i fajna
    rozmowa.mieszkanie aldne, ogarniete, eleganckie, ze smakiem a gospodyni super
    babka.(w ciazy, zobaczymy jak bedize wygladac w mieszkaniu po rozmnozeniuwink
    --
    Lokaah
  • magdalaena1977 13.07.08, 16:56
    marlena2007 napisała:
    > co rozumiecie pod pojęciem ciepły, przytulny, ZADBANY dom?
    Taki "do mieszkania" a nie do oglądania. Urządzony raczej funkcjonalnie niż dla
    efektu wizualnego - np. bez białych dywanów. Taki, gdzie fajnie jest wejść,
    kanapa od razu zaprasza, żeby usiąść, półka żeby pogrzebać w książkach ... Dla
    mnie też książki są na plus a raczej dom bez książek jest jakiś dziwny (co za
    ludzie tu mieszkają ? czy oni w ogóle nie czytają ? a wyglądali tak kulturalnie ?).
    Dom zadbany to taki, gdzie jednak te funkcjonalne sprzęty są ze sobą sensownie
    zestawione, nic nie jest oberwane czy latami podparte gwoździem.

    > Odwiedzając mieszkania znajomych, rodziny które z nich
    > wzbudzają wasz zachwyt,
    Tak naprawdę zachwyt wzbudzają we mnie rzeczy nieosiągalne (dla mnie) - np.
    sterylna czystość. Kiedyś tak się zachwyciłam małym ascetycznie urządzonym
    mieszkankiem, że aż spytałam gospodarzy jak im się to udało ( u mnie szafy i
    schowanka zajmują strasznie dużo miejsca). Okazało się, że niesezonowe ciuchy
    wywożą do mamy na strych ....

    > jakie mieszkanie waszym zdaniem dobrze świadczy o pani domu?
    Dla mnie też mieszkanie świadczy o całej rodzinie, która tam mieszka. Jakoś
    automatycznie zakładam, że wszyscy (dorośli) domownicy się tym domem powinni
    zajmować. I za ewentualny brud czy kicz obciążam oboje małżonków.
    --
    Magdalaena

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka