Jak podziękować nauczycielce?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem jej taka wdzięczna za to co zrobiła dla mojego dziecka, że
    chciałabym jakoś szczególnie podziękować na koniec roku szkolnego.
    Ta nauczycielka nie uczy mojego dziecka i nic o niej nie wiem: czym
    się interesuje, ani nawet jak wygląda. Co oprócz kwiatków?
    Kosmetyki w obecnych czasach są kontrowersyjne, bo uczulają.
    Słodycze też już chyba niemodne, bo kalorie. Książka - nie wiadomo
    jaka uncertain

    Help!!!
    • 16.06.09, 13:25 Odpowiedz
      Ja mysle,ze jakis bardzo ladny bukiet kwiatow lub jakis typu-storczyk
      (taki elegancki) w doniczce wystarczy.Mysle ze doceni ten gest.Tak
      jak piszesz inne prezenty-albo nietrafione,albo niepotrzebne,pani
      moglaby sie poczuc niezrecznie.Ale jak juz tak bardzo chcesz to moze
      jednak jakas porzadna bomonierka-najwyzej poczestuje uczniow.Albo
      delikatny srebny lancuszek z drobnym wisiorkiem,lub bransoletka
      srebna-nie za drogo,nie bedzie dla niej klopotliwe przyjac,a taka
      rzecz zawsze sie przyda,zwlaszcza teraz na lato.Kosmetykow bym sie
      wystrzegala-jedni lubia slodkie zapachy inni jakies cytrusowe,albo
      cynamonowe-jakbym taki dostala to szybko bym oddala 1chetnej
      osobie.Ksiazki-musialabys wiedziec co lubi czytac,albo cos
      nawiazujacego do nauczanego przadmiotu(choc to chyba niezabardzo).
    • 16.06.09, 13:30 Odpowiedz
      Karta/voucher - do spa, empiku czy co ci tam przyjdzie do glowy.

      --
      ... La ausencia es al amor lo que al fuego el aire:
      que apaga el pequeno y aviva el grande ...
    • 16.06.09, 13:52 Odpowiedz
      Też myślałam o storczyku, tylko nie wiem, czy doniczka będzie ok?
      Ale może dać w prezentowej torebce i wtedy doniczka się schowa i
      wygodnie wręczyć?
      Karta do empiku to sympatyczny pomysł, ale... zdradza wprost wartość
      prezentu, a tego wolałabym uniknąć. Niby wszystko ma swoją cenę, ale
      taki "talon" to jak wręczanie pieniędzy. Jednak prezent powinien być
      niezobowiązujący, a jego wartość owiana odrobiną tajemnicy,
      niedosłowna.
    • 16.06.09, 13:59 Odpowiedz
      Myślę, że kwiatki/ czekoladki to standard, którego nalezałoby się
      trzymać - niezobowiązujące, niedrogie, nie 'łapówkarskie'. Wszystko,
      co ma wymierną wartosć finansową (bony, kosmetyki, etc.)to
      łapówkarstwo, chociaż nawet nie zamierzone.
    • 16.06.09, 15:19 Odpowiedz
      Również myślę, że najlepsze będą piękne kwiaty i ewentualnie jakieś dobre praliny.

      Jak dla mnie pomysł z łańcuszkiem czy bransoletką jest fatalny.
      Gdybym była nauczycielką, nigdy nie przyjęłabym takiego prezentu.
      Musimy też pamiętać, aby obdarowywanych osób nie stawiać w niezręcznych sytuacjach.
      • 16.06.09, 17:45 Odpowiedz
        A które praliny są dobre smile? W sensie że elegancko je wręczyć. Bo z
        tym też różnie bywa. Nauczycielka starszej daty ucieszyłaby się
        pewnie z Wedla, ale czy wszyscy lubią np. Lindsta? Bo ja uwielbiam,
        ale podarowałam kiedyś siostrze i się skrzywiła uncertain
        • 18.06.09, 12:10 Odpowiedz
          kup jakieś wyrabiane na miejscu, takie kupne są zazwyczaj kupne.
          • 18.06.09, 19:30 Odpowiedz
            ''takie kupne są zazwyczaj kupne. ''turbo_ wesz sprecyzuj o co
            chodzi?






            ''Serce i uprzejmość to dwie różne rzeczy.Uprzejmość to jakby
            samodzielny organ. Mówiąc dokładnie jest to organ powierzchniowy.
            Coś w rodzaju nawyku. Nie ma nic wspólnego z sercem. Serce jest
            głębsze, mocniejsze. I pełne sprzecznosci'' by H. Murakami.
    • 16.06.09, 17:47 Odpowiedz
      My dziękowaliśmy nauczycielce, która szczególnie pomogła naszej córce
      wręczając oprawiona grafikę- z podziękowaniem i podpisem małej z tyłu.
      Pani była bardzo zadowolona.
      • 16.06.09, 18:26 Odpowiedz
        jestem nauczycielką..wiec podpowiedz z pierwszej reki.
        Jak mnie uczono..kwiaty, ksiazki , słodycze..zawsze i od kazdego
        mozna przyjąc.Wiec ewentualnie wchodzi w gre cos z tego,
        ewentualnie w wersji jakiejs luksusowej czy na tyle
        zaskakujacej ,ze dodatkowo wzruszy staraniem jakie wlozono w
        wybór.W zadnym wypadku bizuteria, czy jakies inne przedmioty , bo
        sa jakby zapłatą,a jednak nauczyciel duzo czesciej niz ludzie mysla
        kieruje sie zyczliwoscia wobec dziecka a nie wyrachowaniem.
        Ja lubie gdy dziecko zrobi cos samo..ale wiem ze nie kazde
        potrafi , wiec przewaznie to odpada.
        • 16.06.09, 23:16 Odpowiedz
          Bestraga ma jak najbardziej rację.
          Jestem nauczycielką i wiem że prezenty jest strasznie niezręcznie przyjmować.
          Myślę, że ładna kartka z odręcznie napisanymi podziękowaniami byłaby jak
          najbardziej na miejscu.
          Po długim pobycie w szpitalu i niebytności w szkole dostałam taką kartkę od
          swoich uczniów. Bez koperty,w formie biletu z życzeniami powrotu do zdrowia i do
          nich. Kartka była dołączona do storczyka właśnie. Wzruszyła mnie do łez.
    • 16.06.09, 18:28 Odpowiedz
      ja polecam jakiś komplecik 2filiżanek-są w cenie ok.35-50zł lub ładnie zapakowany zestaw herbat z herbaciarni 0k.50-110zł(w sklepie czas na herbatę)wiele razy dawałam tego typu prezenty i zawsze były dobrze przyjmowane.
      • 16.06.09, 18:34 Odpowiedz
        PS. przed wielu laty dostalam od dziecka ładny kamien, taki
        wiekszy , chyba z morza, a na nim bylo wydlubane "od Zosi" (pewnie
        u kamieniarza zrobione?)mam ten kamień do dzisiaj na biurku, bardzo
        sie przydaje jako przycisk i go bardzo lubie.Super prezent!
        • 16.06.09, 22:39 Odpowiedz
          może coś zrobionego własnoręcznie?
          jakiś zabawny obrazek z oprawiony we własnorecznie zrobioną ramkę, własnoręcznie zaaranżowana i oprawiona dekoracja papierowa z zacytowanym wierszem pasującym do okazji, osobiscie wykonana kartka z podziękowaniami?
          Tak jak wcześniej ktoś wspominał dobre checi i starania są bardziej doceniane niż konkretne prezenty, które mogą okazać się niezręczne.
          --
          tylko papier zniesie wszystko
      • 18.06.09, 20:08 Odpowiedz
        Nie polecam zdecydowanie, jakem nauczycielka.
        Kwiaty,czekoladki ewentualnie i kropka.

        justyna3003 napisała:

        > ja polecam jakiś komplecik 2filiżanek-są w cenie ok.35-50zł
        --
        big_grin
    • 17.06.09, 01:06 Odpowiedz
      Jeżeli chodzi o pralinki to może, żeby była odrobina luksusu i wyjątkowości to
      można zakupić ręcznie robione pralinki / czekoladki wedla sprzedawane w ich
      sklepach firmowych i kawiarniach. Nigdy nie kupowałam, więc nie wiem jak oni to
      pakują, ale na pewno mają jakieś eleganckie pudełeczka, a same czekoladki
      wyglądają bardzo elegancko i smakowiciewink
      • 18.06.09, 08:20 Odpowiedz
        praliny, czekoladki , bomboniery , przy temperaturze =25 stopni, to jakieś nieporozumienie.
        Najlepiej dać kwiatka w donicy, lub piękny bukiet z kwiatów cietych.
        Jedna z poprzedniczek już wspominała o tym, filiżanka z dobrej porcelany , może byc V&B, jedna sztuka kosztuje coś koło 100 zł, do tego super, aromatyczna herbata. Jest wiele gatunków w sklepach z herbatami. wystarczy to ladnie zapakować i możesz dawać.
        --
        ''Serce i uprzejmość to dwie różne rzeczy.Uprzejmość to jakby samodzielny organ. Mówiąc dokładnie jest to organ powierzchniowy. Coś w rodzaju nawyku. Nie ma nic wspólnego z sercem. Serce jest głębsze, mocniejsze. I pełne sprzecznosci'' by H. Murakami.
    • 17.06.09, 12:15 Odpowiedz
      moje dziecko + 2 inych stworzyło album z historyjką dla Pani (chyba
      w fotojokerze) - wymyślili krótki tekst, przygotowali zdjęcia tak by
      pasowały do historyjki.
      Dla innej Pani - zebrała z koleżanką zdjęcia nauczycielki z
      internetu (ze strony szkolnej, ze strony obozowej itd), powiększyły,
      wkleiły w antyramę, dodały komentarz
      W szkole na ogół na odejście robią klasowy album - każdy ma swoją
      stronę lub dwie i zagospodarowywuje jak chce (wierszyki, opowieści,
      zdjęcia, krzyżówki, podziekowania, co komu przyjdzie do głowy i na
      co talent pozwala). Niesamowicie się oglada.
    • 18.06.09, 07:41 Odpowiedz
      Dobra kawa, bądź herbata. Niezobowiązująca, a można wykorzystać.
    • 18.06.09, 12:15 Odpowiedz
      po pierwsze (i najważniejsze!): idź to tej nauczycielki, przedstaw
      się i podziękuj niezwykle serdecznie,

      po drugie: nie kupuj biżuterii, ani przedmiotów do domu (to
      kłopotliwe prezenty i być może nietrafione), nie polecałabym też
      słodyczy (może się odchudza?),

      po trzecie: jeśli zamierzasz dać jej coś w dniu zakończenia roku
      szkolnego, to pomyśl, ile ona dostanie tego dnia kwiatów od innych
      (ja wolałabym dostawać co miesiąc jeden kwiat, niż jednego dnia
      kilkanaście różnych bukietów) i daj kwiatek w miarę skromny,

      po czwarte: coś zrobionego własnoręcznie (zwłaszcza przez dziecko)
      chyba ucieszyłoby każdego nauczyciela,

      po piąte: jeśli koniecznie chcesz dać coś materialnego, to
      proponuję niezobowiązujące pudelko z różnymi rodzajami herbat w
      saszetkach (jak nie będzie chciała wziąć do domu, to poczęstuje
      koleżanki w pokoju nauczycielskim)
      • 18.06.09, 13:10 Odpowiedz
        > po pierwsze (i najważniejsze!): idź to tej nauczycielki, przedstaw
        > się i podziękuj niezwykle serdecznie,

        Tez jestem nauczycielka i dziwi mnie ze nauczycielki ktore wpisywaly sie
        wczesniej o tym nie wspomnialy.

        Dla mnie i 20 czekolad i 30 storczykow (tym bardziej ze nie lubie kwiatow
        doniczkowych, a bukiety szybko wiedna) to nic w porownaniu z podziekowaniem.



        --
        hedonistyczne psiekrwie
        • 18.06.09, 14:40 Odpowiedz
          Podziękowanie od dziecka i bukiecik pachnącego groszku smile I malutkie
          pudełeczko, które synek sam pomagał malować a w środku drobiazg
          zrobiony własnoręcznie przez wdzięczna mamę smile Mam nadzieję, że będzie
          to miły dodatek do "dziękujemy" .
          ps. znam nieco upodobania kolorystystyczne naszych przemiłych pań
          przedszkolanek, w zeszłym roku trafiłam
    • 18.06.09, 13:41 Odpowiedz
      Co to znaczy , że ..."słodycze są niemodne bo
      kalorie???????????????".... Jak jesteś taka modna to fundnij jej
      wycieczkę np w góry . Ucieszy się kobieta. Będziesz i modna i trendy
      i w ogóle cacy cool wow ups itp. itd . etc. smile
    • 18.06.09, 14:45 Odpowiedz
      nic materialnego - krepuje cholernie, pisze jako nauczycielka

      jeżeli się uprzesz na prezent, niech to będzie do pracowni, dla szkoły na jej ręce, a nie dla niej
      --
      Podawanie pensji w wartościach brutto jest jak podawanie długości penisa wraz z kręgosłupem.
      • 18.06.09, 15:19 Odpowiedz
        sama jestem nauczycielką (w prywatnej szkle języków obcych) i również dostaje
        prezenty, nie wiem za co? przecież tak naprawdę ci ludzie płaca mi za to żebym
        ich uczyła... podarunki są niezwykle krępującesmile

        dostaje kwiaty w doniczkach, cięte, czekoladki , kolczyki, świece,

        ale najmilej wspominam tych którzy podejdą mnie po zajęciach i powiedzą
        "dziękuję ZA WSZYTKO, ZA cierpliwość, ZA POMOC, ZA ZROZUMIENIE" ... takie słowa
        są cenniejsze niż kwiaty i czekoladki

        --
        mójsuwaczek
      • 18.06.09, 21:12 Odpowiedz
        Pamiętam jak byłam w szkole średniej i chciałam podziękować pani od
        biologii to dokupiłam do akwarium w pracowni kilka rybek i roślinki.
        Pani była zadowolona a ja dzięki niej zdałam mature z biologii na
        5 smile))
    • 18.06.09, 17:04 Odpowiedz
      Gatunek nie jest juz taki istotny, co nie znaczy, ze ma byc "na odwal sie".Dobrze sie prezentuje dwunastoletnia, nie kazdy co prawda lubi, ale jesli nie znasz tej kobiety i nie masz mozliwosci wybadania jej gustow lepiej kupic cos bezpiecznego.

      W zadnym wypadku kosmetyki - to sugestia, umyj sie, poperfumuj bo smierdzisz.
      Ksiazki tez nie kupuj, ksiazke ona juz pewnie jakas ma, w koncu nauczycielka.
      Kwiaty - owszem to mile, ale cos do nich trzeba dodac, w koncu to czlowiek, a nie kon, zeby sie nareczem chwastow ucieszyc.
    • 18.06.09, 17:06 Odpowiedz
      Wystarczy podziękować .

      A kolejnym roku spowodować by twoje dziecko przyzwoicie się
      zachowywało i lepiej uczyło .
      Mi nie potrzebne są kwiatki - jak siano , a mam swoje w ogródku ,
      A prezenty pachną korupcją , więc po co ryzykować

      Najlepsza reakcja rodziców na wysiłek nauczyciela, to spowodować by
      własne ale i inne dzieci ( wpłynąć na innych rodziców ) nie
      przeszkadzało ( złośliwie i świadomie ) w prowadzeniu lekcji
      • 18.06.09, 18:04 Odpowiedz
        Dla mnie, jako nauczycielki, najpiękniejszym podziękowaniem jest
        zawsze najprostsze "Dzień dobry", powiedziane z radością w oczach.
        Ciepło na sercu robi się nawet po wielu latach od zakończenia nauki
        przez "urwiska".
      • 18.06.09, 18:04 Odpowiedz
        Dla mnie, jako nauczycielki, najpiękniejszym podziękowaniem jest
        zawsze najprostsze "Dzień dobry", powiedziane z radością w oczach.
        Ciepło na sercu robi się nawet po wielu latach od zakończenia nauki
        przez "urwiska".
        • 18.06.09, 19:33 Odpowiedz
          ''Dla mnie, jako nauczycielki, najpiękniejszym podziękowaniem jest
          zawsze najprostsze "Dzień dobry''
          atezag ''Dzień dobry'' to powitanie a nie podziekowanie. Ja nie
          wiem, ale nauczycielki mojego dziecka jakieś przekupne są, tylko
          wyciągają ręce, aby brać .....Jak na dzien nauczyciela dostała jedna
          pani, podziękowanie na papierze czerpanym, to sie potem , żaliła w
          pokoju nauczycielskim, ze tak ja zle potraktowoano. Inna na pytanie
          co by wolała, kwiaty doniczkowe czy cięte, odpowiedziała, ze dekle
          do samochodu, bo jej ukradli.
          --
          ''Serce i uprzejmość to dwie różne rzeczy.Uprzejmość to jakby
          samodzielny organ. Mówiąc dokładnie jest to organ powierzchniowy.
          Coś w rodzaju nawyku. Nie ma nic wspólnego z sercem. Serce jest
          głębsze, mocniejsze. I pełne sprzecznosci'' by H. Murakami.
          • 18.06.09, 20:29 Odpowiedz
            Joanka, to nie są nauczycielki - bo niby czego, jakich postaw, miałyby nauczyć
            twoje dziecko - tylko prymitywne, skorumpowane urzędniczki państwowe. Za swoją
            pracę otrzymują konkretne wynagrodzenie, bynajmniej nie takie głodowe jak
            twierdzą niektórzy nauczyciele, zazwyczaj ci, którzy nigdy nie powinni mieć
            styczności z zawodem. Pisemne podziękowania są dla mnie, nauczyciela, nagrodą o
            wyjątkowo wysokiej wartości.
            • 19.06.09, 08:02 Odpowiedz
              culebra mam to samo zdanie, cieszę sie niezmiernie, ze syn juz
              konczy przygodę z owymi paniami, bo zaczyna 4 klasę. Wiekszość
              rodziców ma podobne zdanie, a i myślę, ze panie z 3 -ki klasowej
              nigdy więcej nie zapytaja, co pani wolałaby dostac.
              --
              ''Serce i uprzejmość to dwie różne rzeczy.Uprzejmość to jakby
              samodzielny organ. Mówiąc dokładnie jest to organ powierzchniowy.
              Coś w rodzaju nawyku. Nie ma nic wspólnego z sercem. Serce jest
              głębsze, mocniejsze. I pełne sprzecznosci'' by H. Murakami.
    • 18.06.09, 20:19 Odpowiedz
      To może opowiem jak to wygląda z mojej strony, nauczyciela z 11-letnim
      doświadczeniem zawodowym. Dostawanie jakichkolwiek prezentów, nawet roślin
      doniczkowych (a jest to moje hobby, mam w domu kilkadziesiąt) jest dla mnie
      sytuacją niezwykle krępującą i, mówiąc wprost, niechcianą, wprowadzającą dużą
      dawkę dyskomfortu. Jeżeli masz możliwość, udaj się do nauczycielki osobiście,
      jeżeli nie - napisz list lub krótką kartkę z prostymi podziękowaniami. Dla
      większości z nas, tych dla których zawód jest również życiową pasją, nie ma nic
      cenniejszego niż słowo "dziękuję". Kwiaty, bombonierki, dobre alkohole,
      cokolwiek - natychmiast idą w niepamięć, każde dobre słowo zostaje w pamięci na
      zawsze.
    • 18.06.09, 20:27 Odpowiedz
      Powiedzieć jej o tym.Dla nauczyciela świadomość,że dobrze uczy i że ktoś jest mu
      za to wdzięczny to największy prezent.wink
      Nauczyciele nie lubią prezentów rzeczowych bo to ich stawia w krępującej
      sytuacji , to takie korupcyjne nawyki naszego społeczeństwa.
      Natomiast szczere podziękowania zawsze są miłe i motywują do dalszej pracy.
    • 18.06.09, 21:44 Odpowiedz
      Naszą panią najbardziej zawsze wzruszają szczere laurki od dzieci. Obrazki,
      życzenia, podziękowania. My często dołączamy do kwiatków miły list od nas -
      rodziców.
      --
      - Ale na cóż zda się - pomyślała Alicja - udawanie dwóch osób na raz, kiedy
      ledwie wystarczy mnie na jedną, godną szacunku osobę.
    • 19.06.09, 06:17 Odpowiedz
      Mojej przyjaciolce, nauczycielce z 25cio letnim stazem ostatnio
      wielka przyjemnosc sprawilo to, ze mama wdziecznego ucznia napisala
      list do dyrekcji szkoly. Byla niezwykle dumna, ze zostala doceniona
      i ze rodzicowi chcialo sie poswiecic troche czasu na jego napisanie.
      Na pewno zaden prezent nie dalby jej az takiej satysfakcji.
    • 19.06.09, 08:04 Odpowiedz
      Niedawno czytałam duży artykuł napisany głównie przez nauczycieli,
      którzy stwierdzali że przyjmowanie prezentów na koniec roku jest dla
      nich bardzo niezręczne, krępujące, a o rodzicach którzy organizaują
      zrzutę na np. odkurzacz nie mają dobrego zdania.
      Pewnie prezent przyjmą, ale to nie znaczy że będą szanować
      ofiarodawcę. Tak więc idź za radą nauczycieli i wręcz coś co nie
      będzie miało charakteru łapówy - kwiaty (starczą na krótko i szybko
      zwiędną), ew. słodycze, kawę, odręcznie napisane podziękowania.
      --
      Alabama8
    • 19.06.09, 08:50 Odpowiedz
      Laurka od dziecka. Sama tez mozesz w sumie machnac - ale moze od
      doroslego to list lepszy. zostaje na pamiatke i niezobowiazujaco.
    • 19.06.09, 09:58 Odpowiedz
      A moze wystarczy pofatygowac sie i osobiscie podziekowac?
      Juz bedziesz wiadziala kim jest ta osoba. Wydaje mi sie, ze wreczanie prezentow
      osobom nieznanym i nas nieznajacych moze byc powaznym
      "faux pas" - pomysl o tym.
    • 19.06.09, 10:35 Odpowiedz
      Właśnie zakończyłam 9ty rok pracy w szkole. Najfajniejszym prezentem, który do
      tej pory dostalam był osiol (maskotka) z nicci. wiem, wiem, żem za stara na
      maskotki ale to fakt. moja kolezanka dostala kiedys od swoich uczennic z liceum
      dzinsowa miniowe (tydzien wczesniej skomplementowala taka na ucznnicy) i tez
      stwierdzilysmy, ze to b fajny prezent. ja generalnie lubie, kiedy to uczniowie
      (a nie rodzice) wykażą sie znajomoscia tematu (czyli mniesmile.

      owszem, dostalam tez kiedys b ladny komplet srebrnej bizuterii od klasy z okazji
      zakonczenia szkoly ale wyznam, ze rzadko nosze bo za elegancka jak dla mnie.
      kwiaty i czekoladki to zawsze bezpieczna klasyka, ktora ucieszy każdego.
      wszelkiego rodzaju "pamiatki" i inne kurzolapy po pewnym czasie i tak wyladuja
      na smietniku. jedyne pamiatki jakie sobie zachowalam to 2 kubki ze zdjeciami
      moich wychownkow. pijam z nich kawe w szkole zeby wszyscy wiedzieli, jaka ze
      mnie stara wygasmile
      PS. w zeszlym roku z okazji dnia nauczyciela w szkole mojej znajomej nauczyciele
      urządzili wystawe najohydniejszych prezentów jakie dostali od uczniow. wiem,
      okrutne, ale zebyscie widzialy jakie okazy sie tam znalazly... MASAKRA
      • 19.06.09, 21:48 Odpowiedz
        Kwiaty zwiędną, czekoladki się zje - i tyle. Najbarzej cenię
        prezenty przypominajace mi po latach, że ktoś mnie cenił i lubił.
        Najceniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek dostałam, to mała buteleczka z
        liścikiem w środku: "Jest Pan najwspanialszą osobą na świecie.
        proszę, niech Pani się nigdy nie zmienia".
        Czegoś takiego nie kupisz za żadne pieniądze. Nie zamieniłabym tej
        karteczki na żaden serwis czy nawet cały ogród dendrologiczny smile.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.