Dodaj do ulubionych

pozytywne nastawienie

28.12.08, 16:37
Żeby zmienić nastawienie do świata trzeba zrozumieć istotę błędu,
który powoduje nasze obecne nastawienie. Zacznijmy od nasuwającego
się automatycznie pytania: dlaczego mam sądzić, że moje nastawienie
jest niewłaściwe?

Cóż, należy przyjrzeć się temu co uznajesz za ważne. Powinno
wystarczyć. Jeżeli Twoje osiągnięcia życiowe są satysfakcjonujące, a
poranki cieszą na spotkanie z nimi, to rzeczywiście nie ma problemu.
Jeżeli nie zadowalasz się tym co posiadasz, a drogi rozwoju stoją
przed Tobą otworem i masz wolę sięgania po lepsze, wszystko jest w
porządku. Problem powstaje wtedy, kiedy Twoja droga ku lepszemu
życiu skończyła się, pomimo, że wciąz jeszcze żyjesz. Problem jest
wtedy, kiedy poranek niesie przesłanie o zbliżających się kłopotach,
a wszystko co Cię otacza przynosi troski i zmartwienia. Już na dzień
dobry otacza Cię ból i dyskomfort.

Można też zadać sobie pytanie: czy kierunek w jakim zmierzam i
dotychczasowe osiągnięcia są właśnie tym, czego chcę od życia?

Dlaczego tak wielu z nas nie znajduje satysfakcji z życia? Dlaczego
życie większości ludzi to utrapienie, a żadna radość? Dlaczego w
życiu piękne są tylko chwile?

Może warto przyjrzeć się procesowi wychowania i dorastania. Nie chcę
tu poszukiwać winnych, pragnę jedynie analizy wpływu sposobu
wychowania, jaki ma miejsce od pokoleń. Oczywiście, jak wszystko co
nas otacza, ewoluuje on w zależności od ogólnego nastawienia.

Jako dziecko nie znamy żadnych ograniczeń. Ograniczenia to
podstawowa nauka, jaką poznajemy. Nie wolno tego, tam nie wolno, to
nie dla ciebie - tego typu komunikaty są najczęściej słyszanymi
przez dzieci. Później całe życie towarzyszą nam nakazy, zakazy,
regulaminy. Jak w takich warunkach nauczyć się sięgać po to co
najlepsze?

Od czasu do czasu, jednak, "sięgamy gwiazd". Uczymy się wtedy, że
tylko chwile przynoszą nam radość i satysfakcję. Okupione są ogromną
cierpliwością i wyrzeczeniami. Czymś na co nie mamy ochoty. A kiedy
ktoś powie nam, że można inaczej, pukamy się w czoło lub wzdychamy
współczująco.

Niektórzy z nas pójdą za nowym głosem. Pozwolą sobie na eksperyment.
Napotykając nowe, inne nastawienie do świata, napotkają również
własną ścianę uprzedzeń. Niewielu będzie potrafiło ją pokonać.
Przecież trzeba samemu sobie powiedzieć, że jest się wadliwą
konstrukcją i jeszcze znaleźć motywację do działań ukierunkowanych
na przebudowę dosłownie wszystkiego. Potrzebne jest nowe myślenie,
nowe postrzeganie, nowe odczuwanie, nowe potrzeby, cali musimy stać
się nowi. Zresztą nie tylko nowi, ale i inni.

Właśnie poprzez przewartościowanie siebie możemy wyzwolić się ze
świata nakazów i zakazów, do świata możliwości i umiejętności. Nie
chodzi o determinowanie się wiarą we własne siły, ale świadomość i
wiedzę na temat własnych umiejętności i nieograniczonych możliwości.
Musimy odrzucić przekonania płynące z naszego wychowania. Uwolnić
się od poczucia winy i wstydu. Dopiero wtedy zrozumiemy konieczność
motywowania siebie do pozytywnego nastawienia.

--
są rzeczy na świecie fascynujące i zagadkowe
Edytor zaawansowany
  • 3scorpion666 03.08.13, 22:14
    Zgadzam się całkowicie. To jak w dowcipie: pesymista powie, że szklanka jest do połowy pusta, optymista - że pełna do połowy smile
    Samohipnoza jest rzeczą niezwykle wartościową. na przykład , dziś wracam z pracy z wypłatą - 1600 w kieszeni, i zamiast płakać,, jak tu przeżyć do pierwszego za te nędzne grosze -z radoscią patrzę w przyszłość! Mam aż 1600 zł! A inni - nie mają nic! W ogóle, nawet pracy! A więc, jestem szczęściara! Alleluja i do przodu!

    PS Co mnnie obchodzi, że szef ma 16 0000? W końcu, to jego problem jak wyda te kasę smile)
  • panna_iryda 25.01.16, 12:06
    żeby zmienic podejście do świata na pozytywne i stać się bardziej otwartym na ludzi, na nowe dozanania polecam zapoznaćsię z tematem Energiza - www.energiz.pl
  • aprilhead 02.03.16, 11:54
    szacun

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka