Myślę, że Balcerowicz, ktorego skądinąd cenię, nie tylko za wiedzę i klarowność
argumentów, tym razem pokazał swoj prymitywizm. Kultura - to mechanizm dość
skomplikowany i jej tworów nie da się sprowadzić do roli towarów konsumpcyjnych,
które ktoś kupi albo nie.
Z tym, że mimo tego prymitywizmu nie odcinam się całkiem od jego wypowiedzi, bo
problem dotarcia do odbiorcy, szczególnie teraz, istnieje i nie da się go tylko
wytłumaczyć, inwazją skomercjalizowanych produktów globalnej pop-kultury. Trudno
mi coś więcej, bo znam tylko ten niewielki fragment wypowiedzi B. z GW.
--
nonkonformiści