To bardzo ważny i na czasie tekst Piotra Burasa też jak ten o Czerwony
Khmerach w GW z 28/9.11. Przedstawia idee Petera Sloterdijka, jednego z tych
filozofów ponowoczesności, głoszącego bankructwo ideałów oświeceniowych, z
których wyrosła Rewolucja Francuska, a potem inne rewolucje w tym rewolucja
bolszewicka. Myśl oczywiście nie nowa. Tyle tylko, że na gruzach tych
skompromitowanych ideałów Wolności, Równości i Braterstwa P.S. i jego
zwolennicy chcą zbudować nową ideologię dumy przedsiębiorców, którzy na swoich
barkach utrzymują darmozjadów, ktorzy żyją z wpłaconych przez tych zaradnych
podatków. Klasa średnia w ten sposób jest wyzyskiwana przez tych którzy nie
potrafią, albo im się nie chce, albo wręcz z zasady utrzymują się kosztem innych.
Myśl nie nowa idąca po myśli klasy średniej (dawna nazwa: burżuazja), która
zawsze w swojej masie walczyła z państwem socjalnym.
Czy faktycznie nie powinno być tak, że ci którzy utrzynują (poprzez płacenie
podatków i nie branie pieniędzy od Panstwa) powinni mieć większe prawa niż ci
utrzymywani z tych podatków?
Moim zdaniem takie myślenie prowadzi do jakiejś nowej odmiany faszyzmu, ale
może się mylę...
--
nonkonformiści