Dodaj do ulubionych

Co świadczy o wyższym rozwoju?

11.03.10, 22:47
Przystosowanie do norm społecznych, dobre funkcjonowanie w "tu i
teraz", myślenie schematami- znacząco oszczędza czas? Czy może
defekt mózgu w postaci traktowania każdej sytuacji jako nowej,
ciągłe dylematy i poczucie braku "zakotwiczenia społecznego"?
Edytor zaawansowany
  • a_iii_ty 12.03.10, 19:46
    ani jedno ani drugie ... kazda interakcja ze spoleczenstwem w stylu
    przez ciebie opisanym jest wyrazem niedorozwoju ... tylko swiadome
    odseparowywanie sie od tego spoleczentwa swiadczyc moze o wyzszym
    rozwoju ...
    --
    „Nie chcemy już prawdy, dajcie nam marzenia” - D’Annunzio
  • zawle 12.03.10, 20:54
    tylko swiadome
    > odseparowywanie sie od tego spoleczentwa swiadczyc moze o wyzszym
    > rozwoju ...

    Ooooo...ciekawa tezasmile
  • basilisque 12.03.10, 21:15
    Przystosowanie się do norm? Do zwyczajów? - To potrafi zwierzę żyjące w stadzie.

    Ale - przystosowanie się do zmieniających się warunków, znajdowanie własnej
    drogi w rozmaitych sytuacjach, to zupełnie co innego. Na tym polega rozwój
    (m.in.). Na pewno nie na odseparowywaniu się (a jeżeli - to tylko na chwilę, by
    nabrać dystansu do innych ludzi)
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • pomer_anya 13.03.10, 14:16
    Ale właściwie o jakim rozwoju mowa? Indywidualnym? Społecznym?
    Cywilizacyjnym?
  • zawle 13.03.10, 14:48
    A nie może być o wszystkich. Wiesz....następujące po sobie
    wcielenia, samorozwój. I czy popycha naszą cywilizację przez
    anarchię, spolegliwość? Bo że milej się żyje będąc jednostką
    zasymilowaną...to wiem.
  • w.ell 14.03.10, 22:04
    awle napisała:

    > anarchię, spolegliwość? Bo że milej się żyje będąc jednostką
    > zasymilowaną...to wiem.

    Hm. Ja - to np. kiepsko znoszę każdą asymilację.
    Oczywiście - też zależy w jakim środowisku (czy towarzystwie wink)

    A tak w ogóle: to bunt i niezgoda na to co się dzieje dokoła popychają świat do
    przodu!
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 04.08.12, 12:23
    w.ell napisała:

    > Hm. Ja - to np. kiepsko znoszę każdą asymilację.
    > Oczywiście - też zależy w jakim środowisku (czy towarzystwie wink)
    >
    > A tak w ogóle: to bunt i niezgoda na to co się dzieje dokoła popychają świat do
    > przodu!
    Bunt i niezgoda? A ja słyszałem, że najbardziej do przodu popchnęły świat ostatnie wojny (łącznie z zimną)
  • essor 30.03.10, 19:01
    a_iii_ty napisał:

    > ani jedno ani drugie ... kazda interakcja ze spoleczenstwem w stylu
    > przez ciebie opisanym jest wyrazem niedorozwoju ... tylko swiadome
    > odseparowywanie sie od tego spoleczentwa swiadczyc moze o wyzszym
    > rozwoju ...

    Świadome odseparowanie? W klasztorze? Pustelni? W modlitwie, albo medytacji
    transcendentalnej? Może potrzebne, by pozbierać myśli nabrać dystansu, ale na
    dłużej bez kontaktu ze światem człek się niestety degeneruje.
  • zettrzy 15.03.10, 14:59
    odleglosc od punktu startowego... do ktorego zreszta, po paru takich
    czy innych komplikacjach, zawsze mozna powrocic
    a w ogole, to co takiego rozwoj?
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • zawle 15.03.10, 15:53
    No właśnie...bryndza i tyle. Nie wiadomo po co nadstawiać karku, czy
    się szarpać. Generalne wszystko stoi w jakimś punkcie sinusoidy.
    dzięki spolegliwcom można odbudować kraj...nie zawsze dobry,dzięki
    anarchistom następują zmiany..nie zawsze na lepsze.Czyli...śmierć
    nas wyzwoli.
  • basilisque 15.03.10, 20:14
    zawle napisała:

    > No właśnie...bryndza i tyle. Nie wiadomo po co nadstawiać karku, czy
    > się szarpać.

    ________
    Mi się to tak średnio podoba. Oczywiście - nie ma co nastawiać karku bez sensu.
    Ale dla mnie - jest parę rzeczy, za które bym kark nastawił. I bym się szarpał.
    Np. jeśli uważam, że jakiś pomysł, rozwiązanie, idea - ma sens, to jestem gotów
    jej bronić i nastawiać karku!


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • zawle 15.03.10, 22:23
    basilisque napisał:
    > Np. jeśli uważam, że jakiś pomysł, rozwiązanie, idea - ma sens, to
    jestem gotów
    > jej bronić i nastawiać karku!

    To oznacza ciągłą gotowość i napięcie. Ile lat sobie dajesz takiej
    walki?
  • krol-czy-krolik 16.03.10, 19:30
    Ja tam nie chcę żadnej rewolucji, anarchii, ani żadnego ideolo. Grunt - to
    spokój. Aby tylko kasiorka, chociaż te 5 kilo/miesiąc... Aaachh, rozmarzyłem się.

    Rewolucjoniści, ewolucjoniści, fundamentaliści, poszukiwacze prawdy, naprawiacze
    świata - won! Wasze miejsce - na Kubie u staruszka Fidela.

    DB. Rabbit smile
  • zawle 16.03.10, 22:34
    Rbbitku...a coś pijesz/bierzesz? CZy nie masz bóli odbytowych w
    ogóle?
  • krol-czy-krolik 01.04.10, 23:11

    zawle napisała:

    > Rbbitku...a coś pijesz/bierzesz? CZy nie masz bóli odbytowych w
    > ogóle?

    O nie, koteczku. Dla poprawy samopoczucia nie potrzebuję:
    - dopalaczy,
    - dopychaczy,
    - ani odtylnych posuwaczy wink

    Wystarczy bujna wyobraźnia! big_grin

    DBuzia. Rabbit

  • zettrzy 17.03.10, 13:44
    > Ja tam nie chcę żadnej rewolucji, anarchii, ani żadnego ideolo.

    ostatnia rewolucja umarla w 1968 - nie na Kubie, w Paryzu tongue_out
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • dziwny_ten_swiat 17.03.10, 19:43
    W kontekście co robić, działać czy też nie - wypowiedział się kol. William,a
    właściwie to zacytował księcia Danii niejakiego Hamleta:

    "Być albo nie być; oto jest pytanie:
    Czy szlachetniejszym jest znosić świadomie
    Losu wściekłego pociski i strzały
    Czy za broń porwać przeciw morzu zgryzot
    Aby odparte znikły? - Umrzeć, - usnąć, -
    Nic więcej; snem tym wyrazić, że minął
    Ból serca, a z nim niezliczone wstrząsy,
    Które są ciała dziedzictwem: kres taki
    Błogosławieństwem byłby (...)
    Któż by zniósł bicze i zniewagi pysznych,
    Boleść okrutną wzgardzonej miłości,
    Prawa leniwe, zuchwalstwo urzędów
    I poniżenie, które znosić musi
    Zasługa cicha od niegodnych łotrów,
    Gdyby uwolnić się mógł sam od tego
    Nagim sztyletem?


    No właśnie; być - czy nie być?
  • basilisque 18.03.10, 20:09
    Proszę mi tu bez hamletyzowania, kolego DZIWNY! My chcemy jasnej odpowiedzi!
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • krol-czy-krolik 20.03.10, 12:20
    Choćbym się zaszył do największej dziury, to się okaże, że w tej dziurze łażą
    różne robale, krety, nornice.

    Od rzeczywistości nie ma ucieczki.

    DB realistyczna! od Rabbita
  • essor 03.04.10, 22:26
    krol-czy-krolik napisał:

    > Ja tam nie chcę żadnej rewolucji, anarchii, ani żadnego ideolo. Grunt - to
    > spokój. Aby tylko kasiorka, chociaż te 5 kilo/miesiąc... Aaachh, rozmarzyłem si
    > ę.

    Tu widzę jakieś gromadzące sie nieporozumienia i bajdurzenie. Rozwój to nie jest
    bunt, czy anarchia.
    To poszukiwanie. Definiowanie problemów i rozwiązywanie ich. Dochodzenie do
    prawdy, bardzo trudne niekiedy!
    > Rewolucjoniści, ewolucjoniści, fundamentaliści, poszukiwacze prawdy, naprawiacz
    > e
    > świata - won! Wasze miejsce - na Kubie u staruszka Fidela.
    >
    > DB. Rabbit smile
  • apersona 10.08.10, 12:11
    Jak nie walczysz o życie to można sobie robić przerwy.

    Poza tym walczyć też można różnie.
    Stosując chamską przemoc, zmęczysz się okrutnie a efekt mizerny lub żaden.
    Można też walczyć sposobem, z wyczuciem czasu i miejsca
  • essor 30.03.10, 18:57
    zawle napisała:

    > Przystosowanie do norm społecznych, dobre funkcjonowanie w "tu i
    > teraz", myślenie schematami- znacząco oszczędza czas? Czy może
    > defekt mózgu w postaci traktowania każdej sytuacji jako nowej,
    > ciągłe dylematy i poczucie braku "zakotwiczenia społecznego"?

    Czyli konformizm contra alienacja. To pierwsze na pewno nie rozwija. Oznacza
    stagnację, może wygodną, póki nie zacznie uwierać. To drugie może oznaczać
    regres i schizę, jeśli nie będziemy usilowali jej przezwyciężać. Wtedy - można
    wspiąć się wysoko! Choć też z wysoka spaść. Ale na pewno - dla ludzi, którzy nie
    lubią się nudzić w życiu. Np. takich jak ja! wink
  • zettrzy 06.04.10, 14:20
    mamy rozumiec ze stawiasz na alienacje?
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • krol-czy-krolik 06.04.10, 22:30
    Nie wiem jak kolega powyżej, ale ja stawiam na jedno i drugie.

    Jestem wyalienowanym konformistą! :p

    DB. Rabbit
  • zawle 07.04.10, 19:00
    To chyaba najdotkliwsza mieszanka?smile
  • ilnyckyj 07.04.10, 22:00
    Ja np, też chciałbym mieć tzw. święty spokój i zgadzać się na wszystko co mi los
    wyszykuje, ale to po prostu niemożliwe. Po prostu zostałbym zniszczony,
    zajeżdżony, wydymany, puszczony w liczne trąby i wkrótce odechciałoby mi się żyć.

    Żeby żyć trzeba się jednak choć trochę cenić, i w związkju z tym walczyć, bo
    nikt inny tak sam z siebie ciebie nie doceni!
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 14.04.10, 18:47
    Ponieważ właściwie na tytułowe pytanie odpowiedź nie padła, to ja podam swoją:
    racjonalne myślenie, posługiwanie się rozumem bez względu na presję otoczenia.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • dziwny_ten_swiat 21.04.10, 22:01
    ... o wyższym człowieczeństwie może świadczyć nie poddawanie się instynktom
    stadnym, czyli tzw. owczemu pędowi.

    No ale może - ten owczy pęd - zmierza w kierunku wyższego rozwoju? Kto wie...
  • basilisque 25.04.10, 18:26
    dziwny_ten_swiat napisał:

    > ... o wyższym człowieczeństwie może świadczyć nie poddawanie się instynktom
    > stadnym, czyli tzw. owczemu pędowi.
    >
    > No ale może - ten owczy pęd - zmierza w kierunku wyższego rozwoju? Kto wie...

    Owczy pęd? W kierunku rozwoju? Owczy pęd - to symbol bezmyślnego działania
    zbiorowego. A bezmyślność nigdy nie prowadzi do rozwoju.


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • basilisque 12.08.10, 20:07
    Przeczytałem te wszystkie posty (łącznie ze swoimi) i nikt nie zauważył
    jednej prostej, oczywistej rzeczy, która jest prawdziwym motorem rozwoju. To
    jest rywalizacja, konkurencja! Coś co sprawia, że ten okropny, egoistyczny
    kapitalizm jest jednak najlepszym ustrojem na świecie.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • zawle 13.08.10, 08:26
    To było chyba najgłupsze pytanie jekie wymyaliłam od kilku latsmile
    Swiat idzie w złym kierunku. Postępujaca technicyzacja nie pozwala
    na żaden rozwój człowieka.
  • apersona 13.08.10, 11:49
    zawle napisała:

    > To było chyba najgłupsze pytanie jekie wymyaliłam od kilku latsmile
    > Swiat idzie w złym kierunku. Postępujaca technicyzacja nie pozwala
    > na żaden rozwój człowieka.

    Chyba jesteś teraz gdzieś w dole sinusoidy smile

    Technicyzacja poprawiła nam warunki życia na tyle, że mamy czas na takie zbytki jak zastanawianie się nad wyższym rozwojem.
  • zawle 13.08.10, 12:36
    I płacąc cięzkie pieniądze zarobione e odhumanizowanych,
    klimatyzowanych firmach uczymi się NLP, medytacji i innych znanych
    od wieków technik radzenia sobie z tym luksusem.
    Rozstrząsanie idiotycznych pytań jest zbytkiem, bo nic mądrego z
    tego nie wynika. Nudaaaa.....o czymś trzeba myśleć. Ja ostatnio uczę
    się medytować-czyli przezywać, uczestniczyć i czerpać radość z tak
    prostych czynności jak jedzenie, praca czy chociażby wypróżnienia.
    To ci dopiero frajda.
  • apersona 13.08.10, 14:21
    zawle napisała:

    > I płacąc cięzkie pieniądze zarobione e odhumanizowanych,
    > klimatyzowanych firmach uczymi się NLP, medytacji i innych znanych
    > od wieków technik radzenia sobie z tym luksusem.

    Medytacja znana od wieków, tyle że kto ją stosował,
    jak przeważająca większość miała problemy typu "od powietrza, głodu, ognia i wojny zachowaj nas panie"

    > Ja ostatnio uczę się medytować-czyli przezywać, uczestniczyć i czerpać radość z tak prostych czynności jak jedzenie, praca czy chociażby wypróżnienia.

    > To ci dopiero frajda.
    Czy to ironia?

    Rozwijasz się z własnej woli czy pracodawca przymusza?
  • apersona 13.08.10, 11:43
    basilisque napisał:

    > Owczy pęd? W kierunku rozwoju? Owczy pęd - to symbol bezmyślnego działania
    > zbiorowego. A bezmyślność nigdy nie prowadzi do rozwoju.

    A bezmyślna ewolucja? Przecież prowadzi do rozwoju
  • zawle 13.08.10, 12:37
    apersona napisała:
    > A bezmyślna ewolucja? Przecież prowadzi do rozwoju


    Rozmnażanie bywa bezmyślne. Ale rewolucja?
  • zawle 13.08.10, 12:39
    Ewolucja? Bosz.....Freud by miał dużo do powiedzenia na temat tego
    przejęzyczenia
  • apersona 13.08.10, 14:12

    Ewolucja jest bezmyślna.
    Wrażenie celowości powstaje, bo sukcesy ewolucji biegają po świecie, a porażki giną, najczęściej błyskawicznie.
  • zawle 13.08.10, 18:35
    apersona napisała:

    >
    > Ewolucja jest bezmyślna.
    > Wrażenie celowości powstaje, bo sukcesy ewolucji biegają po
    świecie, a porażki
    > giną, najczęściej błyskawicznie.


    Oczywiście zakładasz że to nie było zaplanowane?
  • apersona 14.08.10, 19:37
    zawle napisała:

    > apersona napisała:
    >
    > >
    > > Ewolucja jest bezmyślna.
    > > Wrażenie celowości powstaje, bo sukcesy ewolucji biegają po
    > świecie, a porażki
    > > giną, najczęściej błyskawicznie.
    >
    >
    > Oczywiście zakładasz że to nie było zaplanowane?

    Plan Boży masz na myśli?
  • zettrzy 13.08.10, 15:38
    ale ciagle nie wiemy co to ten wyzszy rozwoj...
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • zawle 13.08.10, 18:36
    zettrzy napisała:

    > ale ciagle nie wiemy co to ten wyzszy rozwoj...


    No właśnie dlatego to jedno z głupszych pytań.
  • basilisque 13.08.10, 21:12
    A właściwie co to znaczy: "wyższy rozwój"? Czy rozwój może być "niższy"?
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • zawle 13.08.10, 21:15
    To takie stopnie rozwoju duchowego. Nastepny poziom wtajemniczenia
    przybliżający Cię do doskonałości.
  • basilisque 15.08.10, 21:09
    zawle napisała:

    > To takie stopnie rozwoju duchowego. Nastepny poziom wtajemniczenia
    > przybliżający Cię do doskonałości.
    __________
    Następny? Ja się nawet nie przybliżylem do pierwszego!


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ole-na 16.08.10, 20:52
    A czy to pojęcie rozwoju ma coś wspólnego z postępem?
  • pomer_anya 07.08.11, 12:42
    Łatwiej poruszać się utartymi szlakami. Ale czy to jest postęp i rozwój - nie wiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka