Dodaj do ulubionych

Ulubione książki

24.01.11, 12:39
Ponieważ co jakiś czas pojawiają się tu odwołania do różnych lektur proponuję by każdy (chętny) podał listę swoich ulubionych lektur, niezależnie od tego czy jest to literatura tzw. piękna, czy faktu, albo naukowa.
Ja mogę polecić następujące moje ulubione:
Literatura:
1. Czarodziejska góra - Tomasz Mann
2. Idiota - Fiodor Dostojewski
3. Zniewolony umysł - Czesław Miłosz
4. Bakunowy faktor - John Barth
5. Śniadanie mistrzów - Kurt Vonnegut
6. Zły - Leopold Tyrmand
....... właściwie to wciąż połykam jakieś nowe książki, w tym dużo polskich, z tych najbardziej podobają mi się powieści Dawida Bieńkowskiego (Jest, Nic), Olgi Tokarczuk (Prawiek). To wszystko wymienione tak raczej "bezrefleksyjnie", to co mi przyszło od razu na myśl. Ale jeszcze mogę uzupełnić. A Wy - co na to - macie jakieś swoje ulubione tytuły?
Edytor zaawansowany
  • ole-na 24.01.11, 21:32
    Nie wiem czy ulubiona, ale niedawno przeczytałam taką staroć (po obejrzeniu filmu): Jane Austen Duma i uprzedzenie. Wbrew pozorom to nie jest staroświeckie czytadło, bohaterowie i cała fabuła jest bardzo prawdziwa i uniwersalna.
  • apersona 25.01.11, 13:25
    Też lubię Jane Austen, ale koniecznie czytać, nie oglądać ekranizacje.
    Co jakiś czas wracam też do "Wojny i pokoju"
  • apersona 29.01.11, 08:58
    W nawiązaniu do Wojny i pokoju trochę rosyjskiej atmosfery dźwiękowej: Olena Leonenko


  • basilisque 07.02.11, 20:42
    Piękny głos... Trochę przypomina Żannę Biczewską.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • krol-czy-krolik 26.01.11, 12:50
    No ja muszę wymienić oczywiście Króliczą sagę Johna Updike..


    DBRabbit
  • mala200333 26.01.11, 22:35
    Spotkałam się z ludzmi mówiących o nim grafoman. Spotkałam też takich którzy mówili : "Remarque to był mądry facet ..."

    --
    Kocham ksiazki Remarque'a
    img143.imageshack.us/img143/184/ericdj.jpg
    Moje forum: Forum Miłośników Książek Remarque'a
  • basilisque 27.01.11, 21:21
    W tej chwili moja ulubiona książka (właściwie, to sztuka teatralna), pana Eugeniusza Ionesco: NOSOROŻCE...

    POszedłbym na to do teatru. Ale - chyba nikt nie wystawia. A to - takie aktualne!
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • mala200333 29.01.11, 15:50
    Ksiazki Amosa Oza.
    --
    Kocham ksiazki Remarque'a
    img143.imageshack.us/img143/184/ericdj.jpg
    Moje forum: Forum Miłośników Książek Remarque'a
  • ilnyckyj 30.01.11, 22:13
    Amosa Oza - przymierzam się do "Opowieści i miłości i ciemności", to gruba autobiograficzna kniga, a jesli chodzi o Remarque'a, to przyznam słabo znam, chociaż kiedyś przeczytałem "Na zachodzie bez zmian", dobre pisarstwo, ale nie wybitne.
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 07.02.11, 20:40
    Teraz - po prostu połykam wink powieść Dawida Bieńkowskiego "Biało-czerwony". B. zabawny, w stylu Gombrowicza (przypomina się Trans-Atlantyk!)
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 28.07.12, 22:56
    Teraz wziąłem się za Bieńkowskiego. "Biało- czerwony" dość schematyczny. Natomiast cenię bardzo "Nic". Najlepsza kwintesencja naszego zbiorowego przepoczwarzania w kapitalizmie.
    --
    nonkonformiści
  • ilnyckyj 08.02.11, 18:17
    Może nie ulubiona, ale którą kończę czytać. "Balcerowicz" autor Witold Gadomski z serii (Uwaga - por. wątek poniżej) "Autorytety". Można odnieść wrażenie, że prawie hagiografia, ale na szczęście tak nie jest, chociaż momentami blisko. Mimo wszystko przypomina mi sie to wszystko co przeszliśmy (my Polacy) w ciągu ostatnich ponad 20 lat i aż dziw bierze, że to wszystko skończyło się bez większych rozruchów i wojny domowej. Ten kluczowy moment - rok 90 w tej książce potraktowany bardzo "po łebkach", tzn. z punktu widzenia zawieszonego wysoko w hierarchii władzy. B. wiedział jak potworne zadanie ma do wykonania, ale też podchodził do niego bardzo w makroskali i odgórnie. Tak jak naukowiec nachylony nad mrowiskiem, ktory wbija tam kij i obserwuje reakcję. On też : obserwował, czy mechanizm rynkowy już zadziałał, i gdzie - czy jeszcze nie. I co te mrówki w tych zakładach pracy tam kombinują, by uciec przed spiżowymi prawami popytu i podaży. A na zapleczu inne mróweczki już kombinowały, żeby tu się odpowiednio ustawić w nowej rzeczywistości.
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 09.02.11, 19:39
    Sam się chwaliłeś, że piszesz i że zaraz opublikujesz na blogu i co? Może wtedy podyskutowalibyśmy o Twojej twórczości!
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • krol-czy-krolik 10.02.11, 16:12
    Moją ulubioną lekturą ostatnio jest SAMOZATRUDNIENIE (poradnik).

    DB. Rabbit
  • apersona 11.02.11, 08:57
    Królik jak wrażenia z lektury?
  • krol-czy-krolik 12.02.11, 12:12
    Pierwsze wrażenie:
    - wolność ma swoją cenę...
    Drugie wrażenie:
    - w chwili kryzysu - ta cena rośnie.
    Trzecie wrażenie:
    - czy po wyjściu z klatki - ptaszek będzie fruwał?

    To na narazie takie trzy pierwsze wrażenia.

    DB. Rabbit
  • ole-na 12.02.11, 13:16
    Samozatrudnienie. No, Królik, życzę odwagi i wytrwałości!
  • w.ell 25.02.11, 19:35
    A doszedłeś już do rozdziału o zakładaniu przenośnego punktu sprzedaży krakowskich precli?
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • apersona 12.02.11, 21:59
    Czytam ostatnio bardzo ciekawą książkę Judith Viorst "To, co musimy utracić" o różnych stratach towarzyszących życiu.
    O traumie jaką jest dla małego dziecka rozdzielenie z matką, o stracie rodziców związanej z pojawieniem się rodzeństwa i z normalnym wychodzeniem dziecka w świat, o porzucaniu marzeń o idealnej przyjaźni, idealnej miłości, idealnej rodzinie, o rozstaniu z iluzją własnej dobroci, o śmierci bliskich osób, rozwodzie, o godzeniu się z przemijaniem, starzeniem i w końcu umieraniem.
  • czarny-kelvin 13.02.11, 16:59
    To mi przypomna taki film krótkometrażowy (animowany): rzeźbiarz, młody i piękny przystępuje do pracy, zaczyna wykuwać w kamieniu rzeźbę - jakby autoportret. A po chwili rzeźba chwyta dłuto i gdy rzeźbiarz ją rzeźbi - ona zaczyna rzeźbić rzeźbiarza, który - w ten sposób się zmienia, starzeje...
  • apersona 13.02.11, 18:09
    Proszę podaj link do tego filmu
  • czarny-kelvin 13.02.11, 21:39
    Tylko, że nie widziałem w internecie, ale kiedyś w kinie. Nie pamiętam tytułu, ani autora, wiem, że była to krótka animacja z Węgier...
  • apersona 15.02.11, 10:58
    Trudno. Czy w filmie chodziło o to, że próbujemy kształtować swoje życie, a tym czasem życie kształtuje nas.

    Po przeczytaniu książki zastanawiam się, czy z większym bólem rozstajemy się z różnymi życiowymi iluzjami czy ze śmiercią bliskich osób.
  • bartos29 16.02.11, 20:12
    Co to za film. Faktycznie węgierski, jeden z klasyków artystycznej animacji: The Fight - reżyser Marcell Jankovics (z lat 70-tych)

    Tak - to taka wymowa: że my im jesteśmy młodsi tym bardziej wydaje nam się, że kształtujemy życie, ale im dłużej żyjemy tym życie kształtuje nas...
  • bartos29 17.02.11, 08:38
    Tu dodam, że tego filmu jeszcze nie ma w youtubie. Ale jest tegoż autora - Syzyf, dość podobny w wymowie (trochę depresyjny)
  • ilnyckyj 18.02.11, 23:52
    No, no - Bartos! SZapo ba! Ja cię - toś prawdziwy znawca sztuki. Już stałeś się dla mnie AUTORYTETEM!
    --
    nonkonformiści
  • dziwny_ten_swiat 14.02.11, 18:59
    Ja czytam ŁASKAWE Jonathana Littela (wbrew naziwsku jest Francuzem, tj, pisze po francusku). Uważam za b. ciekawą książkę opartą na faktach, tym bardziej, że rozgrywa się na naszych kresach (na razie doszedlem do 150 str.). W "opiniotwórczej" GW napisali , że to "grafomania" (nie wiem jakie ten ktoś ma kryteria grafomanii), ale podobne jest do książek Grossa , tylko że występują fikcyjne postaci, a jako wspólnicy nazistów w mordowaniu Żydów występują nie POlacy - tylko głównie Ukraińcy.
  • ilnyckyj 11.05.11, 21:50
    Nie chciałbym wymieniać ulubionych książek, bo takie kryterium jest dla mnie infantylne.

    Natomiast parę słów o tym co uważam za ważne w literaturze a także - filmie fabularnym ( który jest dla mnie przedłużeniem literatury). Cenię bardzo, gdy autor potrafi przekazać w opowieści siebie, swoją wyobraźnię, swoje doświadczenie i widzenie rzeczywistości. Takie są książki wspomnianych tu na forum Olgi Tokarczuk, czy Mariusza Sieniewicza, w także wielu innych polskich pisarzy.
    Ale jeszcze bardziej zaczynam doceniać wysiłek poznawczy autora. Tzn. gdy jego opowieść jest próbą poznania rzeczywistości, "wgryzienia się" w nią, odkrycia tego, czego nie widzimy w naszym potocznym widzeniu. Poznania rzeczywistości - w wymiarze ludzkim: psychologii, postaw, motywacji, idei i tym co skrzy się pomiędzy ludźmi. Czyli czuję potrzebę powieści epickiej, znanej bardziej z wieku XIX, ale dziejącej się teraz, bo czasy są na miarę takiej powieści (i takiego filmu!)
    --
    nonkonformiści
  • essor 12.05.11, 21:30
    Nie wiem, czy nie wymagasz za wiele - od dzisiejszego twórcy i odbiorcy.
  • ole-na 14.05.11, 21:05
    Ja nie jestem może bardzo wymagającym odbiorcą, ale oczekuję, że dzieło narracyjne, które opowiada, potrafi przykuć moją uwagę, zaciekawienie, tym "co dalej", ale do tego musi stworzyć wyraziste charaktery, musi zderzyć je ze sobą. Czy dzisiejsza epoka daje materiał na "wielkie powieści" - nie wiem. Na razie żadnej takiej nie widzę.
  • bartos29 15.05.11, 12:29
    IMO Bronisław Wildstein ma potencjał dużej klasy pisarza. Ciekaw jestem jego ostatniej powieści, w której łączy motywy polskie i żydowskie w historii ostatnich 100 lat. Jego wadą jak do tej pory (jak i wielu innych pisarzy "politycznych" jak Horubała, Michalski, czy wcześniej Kisiel) są dość schematyczne i niepogłebione psychologicznie postaci.
  • ilnyckyj 21.05.11, 11:57
    Takie hasło j/w bardziej mi odpowiada niż dość infantylny tytuł wątku.

    Osobiście za najważniejszą książkę uważam Pismo Św. zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. W szczególności Ewangelie. Nie zmienia to faktu, że uważam je za wielką bujdę. Ale tylko w warstwie faktograficznej, ale nie w ich zawartości etycznej i metafizycznej. Jest pewną wadą, że one trochę są skonstruowane jak opowieści kronikarskie. Równie dobrze mogłyby się zaczynać tak jak klasyczne baśnie: "Pewnego razu był sobie...itd". Tak samo nie można traktować jako realnych opowieści twórczości literackiej największych pisarzy Jak Balzac, Dostojewski czy Kafka, chociaż rzeczywistość i ta realna - społeczna i ta duchowa w nich się odbija.
    --
    nonkonformiści
  • natalia-ivanovna 21.05.11, 16:47
    Odważne, ale nie wiem czy przemyślane. W końcu cała historia starożytności - to są opowieści... Stary Testament też nie jest bajeczką, oczywiście wiele tam jest legendy, ale są też i fakty. To samo jest z Ewangeliami i Dziejami Apostolskimi.
  • ilnyckyj 22.06.11, 22:18
    Rzeczywiście może to brzmi trochę infantylnie. Tak jak pełne asertywności oświadczenie katolików nt. Pisma Św.

    A jeśli chodzi o ulubione książki. Ostatnio doszedłem do wniosku, że nie chodzi o konkretne tytuły. To może dziwne, ale ja lubię książki GRUBE. Tak! To znaczy przynajmnije 400 stron , a lepiej więcej (szczególnie jeśli chodzi o powieści). Tak jak np, powieści Dostojewskiego. Albo Mistrz i Małgorzata. 100 lat samotności. Albo z ostatnich: Łaskawe (prawie 1200 stron). Bo taka gruba książka kryje w sobie cały kosmos, obiecuje wiele przenikających się wątków, czyli fabularne bogactwo. Coś w co możemy wejść, zanurzyć się, poczuć się wewnątrz tego świata.
    --
    nonkonformiści
  • cuddlestmonkey 24.06.11, 11:18
    Troche mi ten watek powiewa snobizmem intelektualnym wink Czytam bardzo duzo roznych pozycji (o ktorych pozniej jak bedzie wiecej czasu na stukanie) interesuje mnie jednak po co siegacie jak chcecie sie zrelaksowac po ciezkim dniu i nie tak zeby mozg zaczynal parowac wink pozdrawiam
  • sexilola_automatic 25.06.11, 16:45
    Miło powitać - chyba nowego uczestnika forum! Ja przyznaję, że dawno nie czytałam żadnej typowej literatury, tj. powieści. Osobiście nie znoszę harlekinów i podobnych, ani opowieści Stefanii Meyer, ani SF ani fantazy.

    MOże to zabrzmi snobistycznie, ale naprawdę dobrą powieścią są "Drogi wolności" Sartra.
  • basilisque 26.06.11, 21:07
    Ja ostatnio jednym tchem przeczytałem Biesy Dostojewskiego. Czyta się jak świetny "czarny" kryminał.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 27.06.11, 22:51
    No nie wiem ,czy to jest takie relaksujące... Zależy jak kto rozumie relaks.
    --
    nonkonformiści
  • bartos29 07.08.11, 18:25
    Może kogoś razić to porównanie. Ale pan W. , który kojarzy się wszystkim z prawicową publicystyką ma zadatki na wybitnego społeczno-psychologicznego pisarza. Może przeszkadza mu w tym jego polityczne-moralne zacietrzewienie. Do rzeczywistości trzeba mieć więcej dystansu. Ale - Dostojewski też był politycznie zacietrzewiony i jednak... był wybitnym pisarzem. Ja wolałbym, zeby BW poświęcił się pisarstwu niż publicystyce, czy bezpośrednio działalności politycznej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka