Dodaj do ulubionych

Faceci myślą tylko o jednym

12.07.11, 22:26
Tu duzo się pisze górnolotnie o myśleniu, cogito itp... ale wiadomo, że faceci myślą tylko o jednym wink
Edytor zaawansowany
  • krol-czy-krolik 13.07.11, 19:30
    Nie wiem jak tam kto gustuje, ale ja (jeżeli myślę) to nie o jednym, ale o jednej.

    DB (myśląca). Rabbit
  • basilisque 13.07.11, 23:16
    Koledzy! No co wy? Co za jakieś ble-ble? Zaniżacie tu poziom intelektualny.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 14.07.11, 22:36
    Moja sąsiadka, którą bardzo szanuję, mówi to samo, tylko bardziej dosadnie.
    --
    nonkonformiści
  • apersona 15.07.11, 12:42
    Co się na sąsiadkę powołuje
    Poproszę kolegów o wypowiedzi z własnego, męskiego doświadczenia
  • krol-czy-krolik 15.07.11, 15:29
    Z mojego męskiego-króliczego doświadczenia: myślę o jednej, ale momentami też o drugiej a zdarza się, że o trzeciej
    A cogito mi się kojarzy brzydko...
  • w.ell 21.07.11, 17:21
    Bo może za dużo myślisz (albo ktoś steruje twoim mózgiem) o tym bez tej jednej litery.
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • bartos29 16.07.11, 23:49
    To cecha społeczeństwa konsumpcyjnego. Seks jest też tu towarem i może najważniejszym elementem strategii marketingowej. Chodzi o to by umysł człowieka był w największym stopniu nastawiony na konsumpcję, by jak najwięcej kupował, czegoś wciąż potrzebował i zaspokajał te potrzeby za pieniądze!
    To myślenie o "tym jednym" to nie jest myślenie w sensie ludzkim, ale pewien rodzaj psychicznej rutyny podobnej do psa Pawłowa
  • jo_ember 18.07.11, 22:06
    Zgadzam się bardzo z powyższym, chociaż nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym psem Pawłowa. Domyślam się, że chodzi o uzależnienia: seksoholizm, zakupoholizm, itp. wspomagane przez fachmanów od marketingu.
  • sexilola_automatic 23.07.11, 07:59
    Naprawdę uważasz, że oni muszą być sterowani, a nie myślą o tym - tak sami z siebie?
  • zawle 25.07.11, 17:07
    Już niedługo. Nie ma co gdybać o przyczynach. Prawda jest taka że nawet pies Pawłowa przy ciągle pełnej misce zacznie marzyć o spacerze. Coraz więcej facetów ma problemy natury seksualno-sprawnościowej. Idąc za Houellebecqiem, skazani jesteśmy za zagładę;/
  • ole-na 04.08.11, 20:09
    To w tej chwili jest jeden z elementów rynku konsumpcyjnego z sektora FMCG. Tak jak żywność -= wiadomo jest potrzebna, niezbędna do życia. Ale kiedy kończy się prawdziwy głód a zaczyna głód stymulowany przez reklamy, marketing tego do końca nie wiadomo. Podobnie jest z seksem. To jest taki sam towar jak inne.
  • ilnyckyj 26.09.11, 21:01
    ole-na napisała:

    > To w tej chwili jest jeden z elementów rynku konsumpcyjnego z sektora FMCG.do ko
    > ńca nie wiadomo. Podobnie jest z seksem. To jest taki sam towar jak inne.
    ________
    Trochę za bardzo poddajemy się chorobom naszej epoki. Pod znakiem konsumpcji. Seks - też przypomina konsumpcję hamburgera. A przecież - to sprawa poważna. Raz: intymna relacja między partnerami, dwa: prokreacja, przedłużenie gatunku (a przy okazji też: Narodu). Zdecydowanie sprzeciwiam się hamburgeryzacji seksu!

    --
    nonkonformiści
  • apersona 27.09.11, 13:10
    Potrafisz wtedy myśleć? I to o Narodzie z dużej litery, no no...
    Ponoć wiktoriańskie matki radziły córkom: zamknij oczy i myśl o Anglii.
  • dziwny_ten_swiat 27.09.11, 18:49
    apersona napisała:

    >
    > Ponoć wiktoriańskie matki radziły córkom: zamknij oczy i myśl o Anglii.
    ... gdy połykasz... hamburgera smile
  • apersona 28.09.11, 12:05
    O fuuuj
  • krol-czy-krolik 01.10.11, 12:02
    dziwny_ten_swiat napisał:

    > apersona napisała:
    >
    > >
    > > Ponoć wiktoriańskie matki radziły córkom: zamknij oczy i myśl o Anglii.
    > ... gdy połykasz... hamburgera smile

    Co za jakieś anty-patriotyczne hasła! My - synowie TEJ ZIEMI powinniśmy myśleć o Ukochanym Kraju (czyli: U.K.)
    Który powinien być naszym nowym hymnem
  • ilnyckyj 29.09.11, 21:48
    Nie bardzo wiem co oznacza słowo "wtedy". Ja tylko uważam, że seks to coś bardziej poważnego od konsumpcji hamburgera. Czy nawet - schabowego z ziemniaczkami i kapustą!
    --
    nonkonformiści
  • pomer_anya 07.08.11, 12:46
    Wracając do tytułowego postu: to dotyczy nie tylko facetów wink
  • zawle 08.08.11, 10:27
    A o czym myślą kobiety? Ja o butach. Kocham buty. I płaszcze. Jeszcze myślę jakby tu schudnąć nie zmieniając nawyków żywieniowych.A jak już to będę mieć to może mnie jakiś facet podziwiać. Bez butów, płaszcza i schudniętąwink
  • ilnyckyj 08.08.11, 18:07
    Jeśli chodzi o facetów: to też nie powiem, żeby seks był na pierwszym miejscu. Chyba że ktoś jest erotomanem... czy seksoholikiem.
    --
    nonkonformiści
  • apersona 09.08.11, 10:17
    A o jakich sprawach myślisz najczęściej?
  • ilnyckyj 09.08.11, 20:59
    O jednej sprawie: sensie życia. wink
    --
    nonkonformiści
  • apersona 10.08.11, 10:24
    Obstawiałam coś przyziemnego jak praca, kredyt hipoteczny
  • basilisque 10.08.11, 19:41
    Przepraszam, że się wtrącę w ten tak interesująco rozwijający się przyziemno-wzniosły dialog, ale jeśli o mnie chodzi - to ja więcej kombinuję (ale w dobrym tego słowa znaczeniu) niż naprawdę myślę (w znaczeniu: rozmyślam)
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • zawle 10.08.11, 20:08
    I dlatego Ty myślisz o kredycie a przedmówca o sensie życia. Ja mogę powiedzieć że...rozmyślamsmile Jak to u blondynki...galopada i wolny strumień myślowy o głupotach i rzeczach wzniosłych bez ograniczeń, czasami równocześnie. Ponieważ mam duże kłopoty z koncentracją, zamyślam się, żeby móc myśleć w ogóle. Stąd czasami wyrwie mi się słowo, zdanie...trochę bziknięte to...co zrobić....trzeba siebie polubić.
  • basilisque 30.12.11, 22:46
    Dochodzę do wniosku, że ten wątek wyniknął z takiego dość uproszczonego mniemania, że mężczyzna myśląc o seksie, czy też go uprawiając dąży po prostu do zaspokojenia potrzeby, rozładowania napięcia i jak to zrobi - to już mu na niczym nie zależy. To bardzo prymitywny pogląd, upowszechniany przez niektóre prymitywne panie i też prymitywnych facetów. Zapominamy przy tym, że w seksie staje naprzeciwko siebie dwoje ludzi i to co tych dwoje doświadcza jest bardzo zależne od ich psychiki, osobowości, nastawienia do świata, nastroju, a także - rozmaitych okoliczności zewnętrznych. Czy chcemy tego czy nie - nie można seksu sprowadzać tylko do zwierzęcych instynktów.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 31.12.11, 11:09
    Zgadzam się, chociaż faktycznie dzisiejszy świat konsumpcji zdominowanej przez wymyślne techniki marketingu, w tym hasło "sex sells", chce seks sprowadzić do rzędu towaru/usługi, takiej jak każda inna. Uważam, że czynnik ludzki, nie skomercjalizowany, jest tu ważny, czy tego chcemy , czy nie.
    --
    nonkonformiści
  • apersona 31.12.11, 12:52
    Dodałbyś coś od siebie, a nie tylko za ogólnikami się chował
  • ilnyckyj 01.01.12, 13:05
    apersona napisała:

    > Dodałbyś coś od siebie, a nie tylko za ogólnikami się chował

    Co ja zrobię, że czasami lubię się chować... wink
    A od siebie: Szczęśliwego 2012!


    --
    nonkonformiści
  • canus_lupus 31.12.11, 13:27
    Może i pogląd prymitywny i mógłbym się podpisac obiema nogami (ręce zajęte)to czasami bywam owym,,prymitywem''smileno i co,myśl mi uciekłasmilechyba dlatego że mowa o sexesmilei mimo że nie sprowadzam tego tylko do poziomu zwierzęcego instynktu to czasem takowy mam.I chyba nie ja jeden.Nie mówie tylko o facetach(prymitywach???smile)Ale post mi się podobałsmileWszystkiego dobrego w Nowym roku-wszystkim,i tym wrażliwym i tym,,mniej wr....smile
  • ilnyckyj 02.01.12, 20:51
    Ja też w tej kwestii zasadniczej tego wątku opowiadam się za równowagą (jak to było w tej piosence: nie tylko fizycznie i nie platonicznie).

    Życzę - Wszystkim: Równowagi - ale NA WYSOKIM POZIOMIE w tym przestępnym roku 2012!
    Dozorca Forumowy - Józef Ilnicki
    --
    nonkonformiści
  • apersona 03.01.12, 09:31
    A otczestwo u was jest tow. Ilnicki?
  • ilnyckyj 03.01.12, 17:51
    Kanieczno. Moje otczestwo: Polsza... (i Ukraina) smile
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 03.01.12, 20:13
    Czyżbyś naprawdę nie odróżniał otczestwa od otieczestwa?
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • apersona 03.01.12, 22:35
    i od rodiny?
  • ilnyckyj 04.01.12, 21:14
    Zawsze mi się wydawało, że w dyskusji chodzi o to, by przekonać kogoś do swojej racji, ale i zrozumieć czyjąś rację. Ale bywa, że dyskusja zmienia się w coś w rodzaju boksu, który też wymaga inteligencji, ale innego rodzaju. Wtedy ważne jest by celnie trafić przeciwnika.
    Gdy widzę, że przeciwnik wyprowadza cios prosty, albo gorzej - sierpowy wink, to ja wykonuję też efektowny manewr, mianowicie: unik.smile
    --
    nonkonformiści
  • krol-czy-krolik 06.01.12, 12:32
    Ohoo - nie wiedziałem Nicki, że z ciebie taki bokser- wytrawny. I - wychodzi na to, że damski smile. Ciekaw jestem, czy po udanym uniku (u-nicku?) wyprowadzasz jakiś cios, czy poprzedzasz to refleksją nad metafizyką Bytu...

    DB (metafizyczna) od Rabbita.
  • canus_lupus 07.01.12, 11:38
    A mnie się wydaje że unik,mimo że nie tak efektowny jak ,,cios''bywa równie skutecznysmileW niektórych sytuacjach wymaga ,,trzezwej głowy''.I nie piszę teraz o unikaniu przypadkowego sexusmilea może też,bo wątek się powoli zaczął zacierać ,chyba....
  • bartos29 02.01.13, 18:34
    Dość beznadziejne zdanie, z którego wynikła całkiem interesująca dyskusja. Trochę o pułapkach konsumpcjonizmu, o ktorym już się tu dyskutuje w rozlicznych wątkach. Może i Zawle ma rację, gdy pisze, że o konsumpcjonizmie dyskutują ludzie, którym nie brakuje, są nasyceni dobrami i z nudów zaczynają dyskutować, czy ta sytuacja jest zdrowa.
    Ale też to nie tak. Bieda to przypadłość wieluset tysięcy ludzi (w Polsce), którzy pobrali kredyty, a teraz nie mogą ich spłacić. Może nie wszyscy, ale duża część tych ludzi stała się biedakami z powodu swej konsumpcyjnej zachłanności: "za malo kasy? A co tam - wezmę kredyt i kupię to co chcę". To własnie ofiary konsumpcjonizmu.
  • phoros 04.01.13, 18:05
    Ja jestem facetem i nie myślę ciągle o jednym. Mam całkiem sporo tematów do rozmyślań. Z doświadczenia wiem, że to kobiety częściej i więcej "myślą o jednym" niż wielu facetów. Znam wiele kobiet, którym w głowie hula tylko jedna rzecz. A ja lubię sobie o filozofii porozmyślać, o literaturze czasami, albo gospodarce... i jeszcze całej masie innych rzeczy.

    ... ale może jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę...?
    --
    Przewodnik duchowy - ciało, umysł, duch
  • bartos29 05.01.13, 08:26
    phoros napisał:

    > Ja jestem facetem i nie myślę ciągle o jednym. Mam całkiem sporo tematów do roz
    > myślań. Z doświadczenia wiem, że to kobiety częściej i więcej "myślą o jednym"
    > niż wielu facetów. Znam wiele kobiet, którym w głowie hula tylko jedna rzecz.

    Zgadzam się i nie wiem czy to nie właśnie te kobiety ukuły ten beznadziejny stereotyp. Ale jak w każdym stereotypie i tu jest trochę prawdy. Bo może nie chodzi tu o "myślenie", jako pracę rozumu, intelektu, ale: marzenia, tęsknoty czy po prostu tzw. libido, które często kryje się w podświadomości. Czyli to o czym właśnie się "nie myśli"...
  • krol-czy-krolik 05.01.13, 16:40
    No, cały czas nie myślę. Ale od czasu do czasu. Nie tylko myślę, ale i działam!

    DB (i tu też o tym myślę) od Rabbita
  • pomer_anya 06.01.13, 11:06
    krol-czy-krolik napisał:

    > No, cały czas nie myślę. Ale od czasu do czasu. Nie tylko myślę, ale i działam!
    >
    > DB (i tu też o tym myślę) od Rabbita

    No i dobrze Króliku. Działaj. Bo to dziedzina działania, a nie myślenia. wink
  • zawle 06.01.13, 15:00
    Myślę że to dziedzina działania u mężczyzn i myślenia u kobietsmile)))

    --
    pomer_anya napisała:
    Rywalizacja męsko-kobieca istnieje. Chociażby dla tego, że sama Natura nas, kobiety, ustawiła w pozycji słabszej. Oczywiście kultura to jakoś wyrównuje, ale ludzie mają tak mało kultury.
  • bartos29 06.01.13, 15:31
    Co do myślenia u kobiet - to jedna z naszych forumowych koleżanek ma w sygnaturce takie zdanie, które jest częścią większej opowieści na ten temat. A właściwie - dowcipu. Koleżanko w.ell - prosimy o ujawnienie pełnej całości!
  • zawle 06.01.13, 16:54
    Bo nas pan Bóg wyposażył w możliwość prawie niezauważalnego uprawiania seksu bez przyjemnościwink
    --
    pomer_anya napisała:
    Rywalizacja męsko-kobieca istnieje. Chociażby dla tego, że sama Natura nas, kobiety, ustawiła w pozycji słabszej. Oczywiście kultura to jakoś wyrównuje, ale ludzie mają tak mało kultury.
  • zawle 06.01.13, 16:57
    Bo nas pan Bóg wyposażył w umiejętność uprawiania seksu bez przyjemności i uważności podczas..chyba tak jest właściwiej napisane.
    --
    pomer_anya napisała:
    Rywalizacja męsko-kobieca istnieje. Chociażby dla tego, że sama Natura nas, kobiety, ustawiła w pozycji słabszej. Oczywiście kultura to jakoś wyrównuje, ale ludzie mają tak mało kultury.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka