14.10.12, 19:31
Dużo pisaliśmy o samotności, autonomiczności, wyobcowaniu, czyli tym co nas oddziela od innych. To teraz - co nas łączy. To słowo więź, oznacza coś co nas łączy. Z innymi ludźmi, z rodziną, ze społeczeństwem narodem, ludzkością, ale też z np. z tradycją, z obyczajami. Nie przypadkiem był to tytuł ważnego miesięcznika związanego z Kościołem. Może to - nawet jeśli żyjemy w samotności - pomaga nam poczuć się uczestnikiem czegoś ważnego, dowartościowuje nas. Czujemy się potrzebni, może nawet niezbędni.
--
nonkonformiści
Edytor zaawansowany
  • zawle 16.10.12, 10:00
    I jak to jest z tą więzią....bo ja zdezintegrowałam się gdzie mogłam. Zdrowie psychiczne najważniejsze.
  • ilnyckyj 17.10.12, 19:07
    Samo to słowo "więź" - może się kojarzyć z więzieniem. Albo z więzami. W każdym razie - z czymś co krępuje. Czy zerwawszy więzi (więzy?) - masz poczucie wyzwolenia? Albo może - ozdrowienia - z jakichś toksycznych klimatów.
    --
    nonkonformiści
  • zawle 17.10.12, 19:53
    Mam poczucie odcięcia. Nie wyzwolenia i nie ozdrowienia.
  • ilnyckyj 17.10.12, 20:49
    Rozumiem. Miałem tu na myśli, że odcięcie może być czymś pozytywnym (uwolnienie się od kogoś- czegoś), ale i negatywnym (strata). Widziałem kiedyś taki film krótkometrazowy "Lekcja fruwania". W skrócie historia jest taka. Ptak uwięziony przez myśliwego w klatce, po pewnych perypetiach zostaje uwolniony. Ale - nie potrafi już latać i najlepiej się czuje w klatce.
    --
    nonkonformiści
  • zawle 17.10.12, 23:04
    W życiu nie istnieje nic co byłoby TYLKO pozytywem lub TYLKO negatywem. Wszystko na awers i rewers. Nie wiem czy nadal umiem latać. Ale chyba lepiej być nielotem na wolności niż latającym w klatce?
  • w.ell 18.10.12, 10:53
    Naprawdę ciekawy dialog.
    Ale ja chciałam spojrzeć z trochę innej strony. Więź, to się kojarzy z więzami i jakimś krępowaniem. A nie powiemy o porozumieniu, czy wzajemnym zrozumieniu, czy empatii? Jak spotkamy kogoś z kim się dobrze rozumiemy, dobrze czujemy, nadajemy na tych samych falach, to może być pojedynczy człowiek, a może też grupa ludzi, to też jest więź. A nawet nie tylko z ludźmi, ze zwierzętami też. Ja co prawda nie mam i nigdy nie miałam w domu żadnego czworonoga, ale kiedyś np, jeździłam konno i wiem, że między jeźdźcem a koniem też się wytwarza coś w rodzaju więzi, porozumienia.

    DB. Well
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • zawle 19.10.12, 12:10
    A mi więź kojarzy się z fajnymi kontaktami z ludźmi....nadawaniu na tych samych falach. Mam sporo takich osób w moim otoczeniu. Fajną kucharkę w robocie, panią w sklepie z jajkami, koleżankę z pracy, znajomą z podyplomówki, panią poseł która opowiadała na konferencji naukowej o swoim rozwodzie ( oczywiście było to na temat i bardzo osobiste). Nie czuję żadnych więzi z instytucjami, miastami, krajem. Tylko pojedynczy ludzie...no może malutkie społeczności...moja rodzina, moja grupa. A co do moich zwierzaków to się nie wypowiadam...nasze więzi są najbardziej irytującymi więziami pod słońcem. Kot z psem od 6 rano czekają pod drzwiami sypialni aż wstanę. Gdy się przekręcam na drugi bok, słyszę że się podnoszą i wyczekują aż wyjdę. Pies cały dzień drepcze za mną wszędzie. Kot czeka aż usiądę aby wejść mi na kolana. A czasami biją się między sobą, który ma być bliżej. Kiedyś ich pozabijamsmile
  • ilnyckyj 19.10.12, 22:01
    Nie czuję żadnych więzi z instytucjami, miastami,
    > krajem. Tylko pojedynczy ludzie...no może malutkie społeczności...moja rodzina,
    > moja grupa. A co do moich zwierzaków to się nie wypowiadam...na
    Ja mam trochę jakby odwrotnie... Więcej czuję więzi z narodem jako całością niż z jego pojedynczymi egzemplarzami, które napotykam w życiu codziennym.
    --
    nonkonformiści
  • ole-na 20.10.12, 15:41
    Mam pewien dystans do tego pojęcia. Polskość - to jest pewne wyzwanie, wcale nie łatwe. Ma różne oblicza... Naród to pojęcie etniczne zwykle jako wartość nr. 1 stawiana przez nacjonalistów.
  • ilnyckyj 24.10.12, 20:51
    Podoba mi się to spostrzeżenie: "Polskość jako wyzwanie". Myślę, że bardziej mogliśmy się określić, poczuć naszą tożsamość w zderzeniu ze wschodem, czyli z Rosją i jej nieudanym eksperymentem komunistycznym. Teraz - coraz bardziej wtapiamy się w Zachód, nie potrafimy się od niego wyodrębnić. To roztapianie ma już dla nas i dobre i negatywne konsekwencje, dla przyszłych pokoleń będą przeważały negatywne.
    --
    nonkonformiści
  • zawle 25.10.12, 10:07
    To bardzo Nasze- Narodowe, porównywać się z gorszymiwink
  • krol-czy-krolik 26.10.12, 17:04
    A kto powiedział że Ruskie są gorsze?
  • zawle 26.10.12, 19:42
    Cytuję: czyli z Rosją i jej nieudanym eksperymentem komunistycznym.

  • ilnyckyj 27.10.12, 00:23
    Eksperyment był nieudany. Ale bynajmniej nie chciałem przez to powiedzieć, że "Ruskie są gorsze". Chodzi mi o poczucie odrębności, a nie wyższości.
    --
    nonkonformiści
  • zawle 27.10.12, 11:31
    forum.gazeta.pl/forum/s,49252,139615800.html?t=1&a=139919866&rep=1
  • dziwny_ten_swiat 27.10.12, 12:24
    Czy to jakaś ankieta na temat narodu?
    To taka rzecz, o ktorej wszyscy wiemy, że jest, ale nie bardzo wiemy co oznacza.
  • krol-czy-krolik 29.10.12, 14:00
    Ja nie bardzo czaję o co z tym Narodem Polskim. Nie identyfikuję się. Niektórzy kolesie napinają się mniej lub bardziej narodowo inni napinają się anty-narodowo, a mnie to wali. Polakiem i tak jestem i będę, ale to nie znaczy, że mam należeć do jakiejś zgrai.

    DB (propolska) od Rabbita
  • basilisque 30.10.12, 21:38
    krol-czy-krolik napisał:

    > Ja nie bardzo czaję o co z tym Narodem Polskim. Nie identyfikuję się. Niektórzy
    > kolesie napinają się mniej lub bardziej narodowo inni napinają się anty-narodo
    > wo, a mnie to wali. Polakiem i tak jestem i będę, ale to nie znaczy, że mam nal
    > eżeć do jakiejś zgrai.
    >
    > DB (propolska) od Rabbita

    Przez chwilę pomyślałem, że Twoja wypowiedź jest bez sensu. Ale po tej chwili doszedłem do wniosku, że napisałeś, Królik, coś bardzo ważnego i mądrego. Że można być Polakiem nie identyfikując się z Narodem, a nawet - w opozycji do Narodu. A nawet - można być bardziej pełnowartościowym Polakiem indywidualnym, niż Polakiem w narodowym stadzie...

    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 01.11.12, 21:06
    basilisque napisał:

    > krol-czy-krolik napisał:
    >
    > moż
    > na być Polakiem nie identyfikując się z Narodem, a nawet - w opozycji do Narodu
    > . A nawet - można być bardziej pełnowartościowym Polakiem indywidualnym, niż Po
    > lakiem w narodowym stadzie...
    ____
    Ostatnio zaczynam mieć wyrzuty sumienia, bo coraz bardziej wszystko komplikuję. Choć: może to życie jest takie skomplikowane? W każdym razie i ta powyższa wypowiedź, choć w dużej mierze trafna i ciekawa, może prowadzić do nieciekawych konsekwencji. Polak - nie identyfikujący się z Narodem? Hm, od razu przychodzą mi do głowy takie postaci jak Feliks Dzierżyński, albo z innej strony Mieczysław Kamiński, dowódca oddziałów SS masakrujących ludność cywilną w Powstaniu Warszawskim. Z drugiej strony "Naród" jako pojęcie, czy pewna wartość też wzbudza we mnie pewne wątpliwości. Ja bym wolał użyć pojęcia, które już tu padło - "polskość". To - coś więcej niż naród. I to też jest pewną wartością, z którą można się identyfikować, nie identyfikując się z konkretną zbiorowością ludzką. Polaków mogę nie lubić, nie znosić, ale od Polskości jednak się nie odżegnam!


    --
    nonkonformiści
  • bartos29 10.11.12, 19:59
    Ja bym jednak tak łatwo nie rezygnował z tego pojęcia "Naród" w szczególności oddawał we władanie wszelkiego rodzaju nacjonalistom. Oni chętnie je zaanektują i nadadzą wygodne dla siebie znaczenie etniczne, czy plemienne. Nowoczesne rozumienie Narodu oznacza pewną zbiorowość, różnych ludzi i srodowisk, różniących się w wielu kwestiach, ale jednak powiązanych pewnymi wspólnymi wartościami, szanującymi kulturę i uznający wspólne dziedzictwo. Takie postaci jak Dzierżyński czy Kamiński - odżegnały się nie tylko od narodu, ale w ogóle od jakichś elementarnych wartości ludzkich.
  • bartos29 30.12.12, 08:28
    Dodam tylko, że także innych słów takich jak "wspólnota", "więź" - nie oddawałbym we władanie nacjonalistom, którzy chętnie stworzą sobie z tego swoją wizję: Polski dla Polaków.
  • ilnyckyj 28.12.13, 19:24
    Może tu się uderzę w pierś: niepotrzebnie wymieniłem Dzierżyńskiego razem z Kamińskim, który po prostu był mordercą ludności cywilnej. Dzierżyński był rewolucjonistą i Polakiem w 100% nigdy się nie wyrzekł polskości nawet pisał wiersze po polsku.
    --
    nonkonformiści

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka