Dodaj do ulubionych

Tusk i Schetyna

23.03.13, 21:29
Tusk. Na nim się skupia cały "gniew ludu", częściowo słusznie, częściowo - nie. Jego działalność, osobowość, intelekt, polityczne umiejętności i osobistą etykę oceniam wysoko. Red. Lis atakuje go za brak "wielkiej wizji". Może. Nie wiadomo jak rozumieć to słowo. Wizjonerstwo, szczególnie w polityce, mi się źle kojarzy. Natomiast trzeba mieć plan. Ten plan - trochę modernizacyjny, trochę dryfujący z prądem, ale tak by się nie wywalić - istnieje. Dobry polityk kojarzy mi się bardziej dzisiaj z mistrzem kajakarstwa górskiego, który usiłuje płynąć i z prądem i pod prąd jak trzeba, opływa bezpiecznie przeszkody, czasami zahacza o bramki, ale dąży do wyznaczonego celu.
Natomiast mam pretensję o rozgrywanie sprawy "konkurenta" Schetyny. To duży błąd określanie go jako "rywala" i dlatego odsuwanie. Owszem - można odsuwać, ale trzeba to uzasadniać inaczej. Że "różnimy się w koncepcji" albo w kwestiach programowych, czy tam taktycznych, albo strategicznych. Trzeba identyfikować i tłumaczyć te różnice. A określanie tylko jako "rywala" czy "konkurenta" sprowadza to do spraw czysto osobistych, co nie powinno mieć miejsca w poważnej polityce. A Donalda akurat uważam za pierwszego w wolnej Polsce naprawdę poważnego polityka.
--
nonkonformiści
Edytor zaawansowany
  • basilisque 24.03.13, 21:30
    A może po prostu - jest rywalem, i nic więcej? Po co od razu do tego dorabiać jakąś większą ideologię?
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • basilisque 27.03.13, 22:26
    PO - to trochę taka zbieranina różnych ludzi i poglądów, ale też coś godnego podziwu - jako partia consensusu. Nie ukrywania różnic, ale wypracowania sposobów dochodzenia do decyzji. Tusk akurat popełnia błąd - czasami za bardzo podchodzi ambicjonalnie. To w przypadku Schetyny. I też np. w przypadku zmiany decyzji o nie kandydowaniu na kolejną kadencję. Takie deklaracje powinny być uzasadniane bardzo merytorycznie, żeby nawet cienia nie było spraw osobisto-ambicjonalnych. Właśnie, to pewien paradoks: odsuwając swoje "ja" Tusk może wzmocnić swoją władzę. Demonstrując swoje osobiste ambicje i urazy - osłabia swoją władzę.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • essor 01.04.13, 19:37
    To dla mnie wygląda na ustawkę. Panowie chyba uzgodnili ze sobą wcześniej ten "konflikt".
  • basilisque 01.04.13, 21:06
    essor napisał:

    > To dla mnie wygląda na ustawkę. Panowie chyba uzgodnili ze sobą wcześniej ten "
    > konflikt".
    Tego bym nie przesądzał. Konflikt na pewno istnieje, choć obaj panowie starają się go kontrolować. A to nie to samo co "ustawka"!


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • pomer_anya 08.04.13, 11:46
    Subtelności intryg w partii rządzącej... Mnie by bardziej interesowało co ci Panowie mają do zaproponowania zwykłym ludziom, mieszkańcom naszego pięknego kraju. Mniej mnie interesuje kto kogo chce wykolegować
  • essor 09.04.13, 14:07
    pomer_anya napisała:

    > Subtelności intryg w partii rządzącej... Mnie by bardziej interesowało co ci Pa
    > nowie mają do zaproponowania zwykłym ludziom, mieszkańcom naszego pięknego kraj
    > u. Mniej mnie interesuje kto kogo chce wykolegować

    Moja droga. Polityka to też są osoby i osobowości. Wg. mnie ci dwaj reprezentują pewien poziom, nieosiągalny dla innych. Poziom tu polega nie tylko na wykształceniu, inteligencji i zdolnościach organizacyjno-przywódczych, bo to też posiadają ich antagoniści z prawa i z lewa. Poziom tu polega na umiejętnym wyważeniu racji i dochodzeniu do optymalnych decyzji. Przy czym optymalne - to nie oznacza takie, z ktorych wszyscy będą zadowoleni. Oznacza tylko: najlepsze z możliwych , a właściwie: prawdopodobnie najlepsze. Bo żaden największy geniusz nie zostanie cudotwórcą ani jasnowidzem.
  • trzcinka78 12.04.13, 16:03
    Tu chyba chodzi o jedno i drugie. Może i dobrze, że się spierają, ale niedobrze, że nie wiadomo właściwie o co (to wtedy można się domyslać, że o stołki czyli władzę. Wolałabym wiedzieć, że są to różnice ważne dla nas a nie wewnętrzne rozgrywki w stadzie o przywództwo.
  • ole-na 27.05.13, 16:18
    W warunkach naszych tak długie przetrwanie partii rządzącej uważam za sukces. Pytanie: czy to sukces dla partii czy też dla społeczeństwa. Tuska cenię za realizm i brak demagogii (dlatego czasami przegrywa z Kaczyńskim). Schetyna - to pewna niewiadoma, jeśli nie ma wyraźnej i innej koncepcji programowej (a nie ma) - nie powinien występować przeciw Tuskowi. Przeciwnie: powinien go poprzeć. PO mimo swoich wad i obecnego spadku, a także kryzysu generalnego - jest pewną wartością pozytywną Polski. Jeśli ma mieć alternatywę - to powinna być inna niż PiS. SLD - nie jest taką alternatywą, może tylko ew. zostać przystawką. Dlatego pomysł Europy Plus ma pewien sens. Czy się uda - to inna sprawa.
  • bartos29 07.06.13, 22:23
    Tusl jest bardzo chlastany ostatnio, ale go nie żałuję. Ważne, żeby był oceniany za sprawy ważne. To że tyle czasu wytrzymał u władzy, jest pewnym atutem. Nikomu do tej pory to się nie udało.
  • basilisque 04.07.13, 22:08
    Na tym ostatnim zjeździe pokazali pewną klasę, wyczucie powagi chwili. Czy tego chcemy czy nie: w tej chwili PO jest jedyną szansą na racjonalną i nowoczesną Polskę. Pis - to coś wręcz przeciwnego. SLD - to coraz bardziej próchniejące drzewo z czasów PRL. Palikot - zamotał się w swoim pajacowaniu. Tak to wygląda. Niestety.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jeepwdyzlu 19.08.13, 16:11
    Jakie ma sukcesy oprócz trwania u władzy od 7 lat?
    Jakie ustawy przeprowadził przez sejm - z tych które obiecał?
    Jak realizuje PROGRAM PO - na który i ja i miliony ludzi głosowaliśmy?
    Jak potrafi współpracować z indywidualnościami - vide wykoszenie z partii Płażewskiego czy Rokity?
    Jakich zaproponował ministrów? Jakie kwalifikacje - oprócz wygrania talen show miał np minister zdrowia? Albo minister sportu?
    Jakie wady miał minister Kwiatkowski, żeby trzeba go było zastępować Gowinem?

    Przyznaję, że Tusk to zręczny polityk, ale jaki z niego PREMIER?
    Przywódca?
    Czym się charakteryzuje Jego nowoczesność? Trwaniem u władzy?
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • ilnyckyj 19.08.13, 21:13
    A jednak - będę go bronił.
    Przede wszystkim - Polska się zmieniła przez te parę lat - ktore były przecież latami potężnego kryzysu światowego. To widać gołym okiem, choć przerażający jest poziom zadłużenia. To jest prawdziwa groźba, którą rządzący, a wraz z nimi - my szarzy obywatele - mamy niestety jeszcze przed sobą.
    Uważam, że polityka jest sztuką rzeczy możliwych i tutaj Tusk osiągnął wiele. Nie wiem czy ktoś inny osiągnąłby więcej, ale raczej wątpię. Na pewno nie Rokita. I nie śp. Płażyński. Teraz najważniejszy spór toczy się nie z Pisem ani z Gowinem - ale z Balcerowiczem. Uważam, że po obu stronach są potężne racje. Tylko - żeby te obie strony doszły do pewnych wspólnych wniosków, ratujących nas przed najgorszym! Niestety - na razie tego nie widać.
    --
    nonkonformiści
  • jeepwdyzlu 20.08.13, 20:25
    Główny mój zarzut do Tuska i szerzej - Platformy - to brak wizji...
    Uważam, że nasze sukcesy mają wątłe podstawy, państwo ma kolosalne garby systemowe, jest za duże, zbyt represyjne (w skali codziennych spraw), niewydolne (fikcyjne procedury np pomocy bezrobotnym) i koncentruje się na pozornych problemach - a powazne - np kiboli - lekceważy...
    Nasze "sukcesy" są pochodną ogromnych transferów środków z unii, które za kilka lat się skończą..

    Co wtedy? Bedziemy trzydziestoparomilionywym społeczeństwem bez wydajnej edukacji, średnich chociaż uniwersytetów, bez technologicznego przemysłu, z armią ludzi z pozornie wyższym wykształceniem nie sięgającym po chociaż jedną książkę w roku....
    I rosnącym długiem..
    I aspiracjami, jakoby tuż tuż i dogonimy Niemców.
    Otóż nie dogonimy.
    Zaczynamy odstawać coraz bardziej.
    Tusk tego nie widzi, on ma przed sobą liczby. I ani jednego człowieka mówiącego mu prawdę.
    O to mam pretensję - oderwał się od rzeczywistości.
    Nie ma lepszych a PIS to nie alternatywa? Tak, ale co z tego...
    Ciemność widać Szanowni Państwo, nie oszukujmy się!
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • ilnyckyj 20.08.13, 22:02
    jeepwdyzlu napisał:

    I prawie bym się zgodził, gdyby nie to zdanie:

    > Główny mój zarzut do Tuska i szerzej - Platformy - to brak wizji...

    Mnie brak tego, o czym już pisałem: diagnozy. Dobrego rozpoznania aktualnej, sytuacji konfliktów, niebezpieczeństw i szans, możliwych wariantów rozwoju. I co w każdym z tych wariantów zamierzają zrobić. To nie wizjonerstwo , to powinna być ciężka, organiczna i kreatywna zarazem praca umysłów, jak to się teraz mówi THINK TANKÓW. Dopiero z tego można wyprowadzać programy i wizje, które nie będą obiecywaniem gruszek na wierzbie. Tak. Najpierw myśl, potem wizja. Cogito ergo sum.

    .koncentruje się na pozornych problemach - a powazne - np kiboli - lekceważy...

    Co do problemu "kiboli" to uważam, że za tym kryje się poważny problem młodych ludzi, bez perspektyw, zagrożonych wyzyskiem (niestety - żyjemy w kapitalizmie, a kapitalista wykorzystuje kryzys do bardziej bezwzględnego wyzysku) i bezrobociem. Tacy ludzie są niestety "paliwem" dla różnych nacjonalistycznych, faszystowskich pseudo-ideologii. Do tego dochodzi marna edukacja, prawicowa propaganda, której pełno nie tylko w RMaryja. Może lepsza edukacja, pokazywanie absurdu "spiskowych teorii" i jak ten świat jest skomplikowany... Trudne, wiem. Ludzie wolą proste przekazy. Jak coś się źle dzieje, to chcą od razu mieć winnego. Świat jest skomplikowany i naprawdę trzeba się nieźle nagłówkować, żeby go zrozumieć. Dlatego właśnie: Cogito...

    >
    > Co wtedy? Bedziemy trzydziestoparomilionywym społeczeństwem bez wydajnej edukac
    > ji, średnich chociaż uniwersytetów, bez technologicznego przemysłu, z armią lud
    > zi z pozornie wyższym wykształceniem nie sięgającym po chociaż jedną książkę w
    > roku....
    > I rosnącym długiem..
    > I aspiracjami, jakoby tuż tuż i dogonimy Niemców.
    > Otóż nie dogonimy.
    > Zaczynamy odstawać coraz bardziej.
    > Tusk tego nie widzi, on ma przed sobą liczby. I ani jednego człowieka mówiącego
    > mu prawdę.
    > O to mam pretensję - oderwał się od rzeczywistości.
    > Nie ma lepszych a PIS to nie alternatywa? Tak, ale co z tego...
    > Ciemność widać Szanowni Państwo, nie oszukujmy się!
    > jeep


    --
    nonkonformiści
  • jeepwdyzlu 21.08.13, 10:58
    Co do problemu "kiboli" to uważam, że za tym kryje się poważny problem młodych ludzi,
    -----------
    Absolutnie tak. Nie chodzi mi o receptę bić mocno pałą
    też wydaje mi się, że widzimy wierzchołek góry frustracji
    i zero komunikacji z tą grupą...

    j.
    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 23.08.13, 15:37
    Tusk 16 000 głosów na 41 ooo uprawnionych
    80% ale przy 51 % frekwencji
    A to nie wybory powszechne ale wybory wewnątrz partii.
    Wniosek - Gowin uzyskał ZNAKOMITY wynik - powiem szczerze, że się nie spodziewałem.
    Ukłon w stronę Tuska - po ogłoszeniu wyników - zachował się z dużą klasą! Brawo!
    Niemniej - korekta polityki wydaje się KONIECZNA!
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • basilisque 23.08.13, 22:37
    ... co by nie wyszło na dobre.

    Uwaga! Jest też taka wersja , autorstwa St. Ign. Witkiewicza:
    ... co by nie wyszło na jeszcze gorsze!
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jeepwdyzlu 28.08.13, 11:38
    właśnie słyszałem na własne uszy: jesli Gowin jeszcze raz PRZEKROCZY miarę - pożegna się z PO
    zapowiedział Premier.

    Raz - moim zdaniem Gowin grał ostro, ale nie przekroczył miary ANI RAZU!
    Dwa - oddało na niego głos 5 tys członków Platformy

    Pohukiwania Premiera - są skandalicznym przejawem już nie tylko arogancji - ale zwykłego chamstwa.
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • essor 28.08.13, 16:08
    Sądzę, że największym wygranym tej rozgrywki wewnątrz PO jest Schetyna. Gowin - przegrał, ale nie tak wyraźnie jak wszyscy oczekiwali, połowa członków - zbojkotowała wybory. W sumie oznacza to - żółtą (jeszcze nie czerwoną) kartkę dla Szefa i takie pogrożenie palcem - "no, no - jak się nie będziesz z nami liczył, to następnym razem..." Na dodatek - jestem więcej niż pewien że Tusk jest na tyle inteligentny, że takiego wyniku się spodziewał. Na pewno wiedział jakie są nastroje.
  • ilnyckyj 26.10.13, 23:00
    To wszystko ostatnio przypomina rozgrywki na dworze Cezara, tylko bardziej w białych rękawiczkach.
    Na miejscu Cezara Donalda - okazałbym wielkoduszność w imię Wspólnej Sprawy...
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 30.10.13, 20:59
    ilnyckyj napisał:

    > To wszystko ostatnio przypomina rozgrywki na dworze Cezara, tylko bardziej w bi
    > ałych rękawiczkach.
    > Na miejscu Cezara Donalda - okazałbym wielkoduszność w imię Wspólnej Sprawy...

    Tak piszesz, nie wiem czy w żartach czy serio, tak czy owak smutne to. To polityka dworska. Tak jak mówienie, że to "jego człowiek", albo "człowiek Schetyny" czy "człowiek Tuska", to są dworskie intrygi. Miałeś rację w tym poście sprzed 10 miesięcy, że operowanie formami typu "konkurent"czy "rywal" zamiast dyskusji merytorycznej szkodzi PO. Zresztą oponent też nie widać, żeby miał jakiś program merytoryczny, coś miał ważnego do powiedzenia w sprawach polskich, innego niż premier. Niestety - PO nie dorosła do demokracji.


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jeepwdyzlu 31.10.13, 11:04
    tylko chłopaki z PO tego jeszcze nie wiedzą
    myslą, że mają te 30%
    zawsze
    a to niestety nieprawda
    jeep
    --
    YCDSOYA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka