Dodaj do ulubionych

jaki będzie rok 2014?

03.01.14, 10:32
Moje prognozy:
-szereg PR owskich ruchó Tuska - w stylu putinowskim - np wywalenie Arłukowicza
NIC nie da, PIS wygra wybory do europarlamentu...
-OFE Trybunał uzna za niekonstytucyjne - dziura będzie jak stąd do Soczi (gdzie Justyna, wielka gwiazda - nie zaświeci, a skoczkowie zajmą zaszczytne przedostatnie miejsce
-konieczna będzie korekta budżetu, ale rząd zamiast redukować wydatki podniesie przychody a zatem podniesie vat i pit
-gospodarka zacznie się rozkręcać, ale w czerwcu nastąpi krach na giełdach, który znów zepchnie światową gospodarkę w kryzys, zatem Niemcy a w ślad za nimi my zaczniemy mieć zadyszkę
-wybory lokalne wygrają lokalne koterie zbudowane wokół coraz silniejszych kacyków (kłania się zła ordynacja, brak ograniczeń w licznie sprawowanych kadencji)
-za rok - kiedy będziemy pytać jaki będzie 2015, będziemy zastanawiać się czy PO zajmie 3 czy 4 miejsce i czy przekroczy 15% poparcie....

A PIS z Hofmanem, Brudzińskim, Macierewiczem i innymi kandydatami na ministrów - tym razem władzy nie odda (nie łudźcie się - koalicjantów będzie na pęczki - vide SLD, które w wielu miastach - nawet dużych jak Szczecin - nie brzydzi się PIS!!!)
Będzie ją sprawować 2 kadencje - do 2024 roku.

Pytam zatem: jestem pesymistą czy realistą smile)
Najserdeczniej
jeep
--
YCDSOYA
Edytor zaawansowany
  • bartos29 03.01.14, 11:58
    jeepwdyzlu napisał:

    > A PIS z Hofmanem, Brudzińskim, Macierewiczem i innymi kandydatami na ministrów
    > - tym razem władzy nie odda (nie łudźcie się - koalicjantów będzie na pęczki -
    > vide SLD, które w wielu miastach - nawet dużych jak Szczecin - nie brzydzi się
    > PIS!!!)
    > Będzie ją sprawować 2 kadencje - do 2024 roku.
    >
    > Pytam zatem: jestem pesymistą czy realistą smile)
    > Najserdeczniej

    Ufff.... raczej: fatalistą...
    > jeep
  • basilisque 03.01.14, 23:27
    Też czuję, że czekają nas wstrząsy.
    wzrost ruchów nacjonalistycznych.
    Słabnięcie PiS z Macierewiczem.
    Wzmocnienie SLD. To tak na razie w skrócie
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 04.01.14, 21:18
    PiS jest największym nieszczęściem, jakie przydarzyło się Polsce po odzyskaniu suwerenności. Nieszczęście jako opozycja z religią smoleńską i innymi umysłowymi dewiacjami. Oczywiście zdarzyły się zjawiska gorsze w naszym państwie jak np. Tymiński, Samoobrona, czy teraz naziole, ale to były zjawiska albo przejściowe, albo marginalne. W przypadku PiSu nieszczęściem jest stopień trwałego poparcia...
    Co do prognoz - to poparcie na pewno się utrzyma i znajdzie odpowiedni wyraz w wyborach europejskich i jeszcze bardzie samorządowych. Nie uważam, że to będzie wyraźne zwycięstwo. Nie przekroczy tych 30%. Jeszcze z prawa mogą im urwać co nieco naziole.
    Uważam, że ustawa o OFE przejdzie i nie zaburzy budżetu. Co nie znaczy, że nie będzie problemów, bo te zmiany w OFE służą nie reformom (które oznaczają głównie zabtranie przywilejów różnym wpływowym grupom), a zaklajstrowaniu dziury wynikłej z braku tych reform.

    Tragedii i katastrof nie przewiduję (hmm - to samo napisałem na pocz. 2010 smile ) jeszcze nie w 2014!

    --
    nonkonformiści
  • martok11 05.01.14, 08:21
    ilnyckyj napisał:

    > Uważam, że ustawa o OFE przejdzie i nie zaburzy budżetu. Co nie znaczy, że nie
    > będzie problemów, bo te zmiany w OFE służą nie reformom (które oznaczają główni
    > e zabtranie przywilejów różnym wpływowym grupom), a zaklajstrowaniu dziury wyni
    > kłej z braku tych reform.
    >
    Mam wątpliwości co do tego "klajstrowania", bo uważam, że ta ustawa ma więcej zalet, niż tylko łatanie budżetu. Ale mniejsza z tym. Ważniejszy jest inny fragment Twojej oceny, z którym się całkowicie zgadzam. Reforma emerytalna powinna się była zacząć od wprowadzenia równych zasad dla wszystkich.

    Moim zdaniem system powinien działać tak, aby wysokość emerytury (po osiągnięciu wieku emerytalnego) zależała wyłącznie od czasu płacenia składki i wysokości tej składki (plus pewien stały składnik socjalny). Ta reguła musi być rygorystycznie przestrzegana i musi dotyczyć wszystkich bez wyjątku, tak górników, rolników i prokuratorów, jak właścicieli fabryk, szwaczek czy drwali. Jeśli ktoś ma z jakichś powodów dostawać więcej niż inni, którzy równie długo pracowali i płacili taką samą składkę, to w każdym razie ewentualnych dodatków nie może wypłacać ZUS, tylko pracodawca (np. kopalnia) albo resort ze swoich oszczędności.

    Boję się jednak, że opór licznych uprzywilejowanych środowisk będzie tak silny, że – z powodów politycznych – żadnej sensownej reformy emerytalnej nie uda się wprowadzić. Uniemożliwi to nie tylko opozycja; zapewne nie uzyska się też zgody wewnątrz partii rządzącej.
  • martok11 04.01.14, 21:24
    Ja stawiałbym na to, że PO pozostanie przy władzy, choć w kolejnej kadencji (a może jeszcze wcześniej) zapewne w koalicji z SLD. Tę prognozą opieram na przekonaniu, że pytanie o to, czy PO rządzi dobrze, jest źle postawione. Wyborca bowiem musi sobie zadać całkiem inne pytanie – kto ewentualnie będzie rządził lepiej od PO. Wydaje mi się, że odpowiedź jest tu prosta: NIKT. Trzeba więc głosować na PO z braku lepszego rozwiązania, i tak pewnie Polacy zagłosują.

    PS1. Rządowe posunięcia w sprawie OFE uważam za słuszne i mam nadzieję, że TK je zaaprobuje.

    PS2. Nadal nie dostaję zawiadomień o nowych postach na tym forum.
  • basilisque 04.01.14, 23:25
    Hmmm - ja np. dostaję, ale dopiero jak sobie kliknąłem w taką opcję (chcesz dostawać powiadomienia czy coś w tym rodzaju). Co na to kol. admin?
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • martok11 05.01.14, 07:44
    Hurra - pierwszy raz dostałem powiadomienie. Jeśli stoi za tym czyjaś interwencja, to dziękuję!
  • ilnyckyj 05.01.14, 19:57
    martok11 napisał:

    > Hurra - pierwszy raz dostałem powiadomienie. Jeśli stoi za tym czyjaś interwenc
    > ja, to dziękuję!
    Widać jakiś Big Brother z Agory to odczytał... Bo ja nie mam na to wpływu.


    --
    nonkonformiści
  • bartos29 07.01.14, 14:39
    Trudno być optymistą.
    Z optymistycznych wieści:
    Na pewno nie wybuchnie wojna światowa.
    Nie uderzy żadna duża asteroida.
    Krach gospodarczy w Polsce: jeszcze nie w 2014. Może też tak być, że nie w najbliższych latach albo nawet: że się nie zdarzy w ogóle!...
    Z pesymistycznych:
    - bezrobocie i poczucie braku perspektyw dla młodych
    - i w związku z tym, wzrost ekstremizmu, głównie prawicowego;
    - uwiąd PO - wzrost PiS;

    Nadzieja: że PO się trochę obudzi. Sprawę z OFE musi potraktować jako najbardziej poważny alarm, może ostatni przed katastrofą w rodzaju Grecji. Trochę - jeśli chodzi o personalia - liczę na nową "premierę"!
  • apersona 12.01.14, 22:39
    Się podzielę cytatem:
    "Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest tworzyć ją"
  • basilisque 13.01.14, 22:36
    apersona napisała:

    > Się podzielę cytatem:
    > "Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest tworzyć ją"

    Popieram, bez żartów (nie patrzeć na moją sygnaturkę...). Wszyscy mamy denerwujące poczucie małego wpływu na to co się dzieje. Tylko hipotetyczny Wielki Demiurg może przewidywać przyszłość tworząc ją. Tu możemy tworzyć słowa. Myśli. Może - idee? W ten sposób tworzymy przyszłość - tego forum. A może też - naszą własną (?)


    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jeepwdyzlu 14.01.14, 09:49
    Wszyscy mamy denerwujące poczucie małego wpływu na to co się dzieje.
    ----------
    I słusznie.
    Mizeria polityki to Wasza wina.
    I moja.
    Naszego środowiska, które jest na wewnętrznej emigracji a najwyżej na grillu.
    Cała klasa ludzi dynamicznych, wykształconych rzuciła się robić prywatne kariery, sprawy publiczne zostawiając w rękach.... no właśnie - kogo?
    Ilu znacie lekarzy, adwokatów, przedsiębiorców zaangażowanych w sprawy publiczne - choćby na szczeblu gminy?
    Czemu w radach miast nie ma ludzi niezależnych finansowo, czemu radnymi powiatów, województw zostają tak dramatyczne szumowiny?
    Bo Wam, Waszym Przyjaciołom, braciom, sąsiadom SIĘ NIE CHCE!!!
    A Rzeczpospolita to także (czy może przede wszystkim) obowiązek!!!
    Popatrzcie jakie są dziś standardy na najwyższym szczeblu:
    Miller - dość żenujący typ, który był nieudolnym, aroganckim premierem.
    Tusk - wieczny chłopiec, który nie zrealizował ŻADNEJ swojej wyborczej obietnicy, wielbiciel piaru, uśmiechnięty oszust
    Kaczyński - sfrustrowany egocentryk, pseudoanalityk owładnięty nienawiścią, bez żadnych atrybutów choćby woźnego
    Gowin - zapatrzony w siebie wierny sługa kościoła, człowiek który nie potrafi pełnić żadnej funkcji w adminiastracji
    Palikot - oszust i złodziej (tak tak - wyprowadził z Polski co najmniej 30, może 100 milionów, żeby nie podzielić się nimi ze swoją byłą żoną), błązen traktujący swoich wyborców jak idiotów.

    Ani po prawej ani po lewej nie ma ani jednego polityka średniego choćby, europejskiego formatu.
    To znaczy są: Buzek, Zdrojewski, Sikorski, Pawlak (nie wierzę, że to piszę smile
    ale są wszyscy zmarginelizowani.
    Czemu?
    Bo na to pozwalamy koncentrując się na sprawach osobisto - zawodowych.
    My i nasze środowiska. Bo polityka jest taka.......
    a jest - bo nie ma tam ludzi przyzwoitych.
    Są żałośni tandeciarze - vide zjazd dolnośląski i wojenka działaczy.
    Za stanowisko w kghm zrobią wszystko
    zabili by gdybyście im kazali

    jak nsdap

    Dlatego będzie tylko gorzej.
    Ale to Wasza wina.
    I moja.

    jeep


    --
    YCDSOYA
  • bartos29 14.01.14, 16:12
    W dużej części zgadzam się z tym co napisałeś. Chciałbym dopisać coś pozytywnego, w tym sensie, jakie wyjście, ale na razie nie widzę.
    Gdyby była jakaś sensowna alternatywa tego co jest - to pewnie bym poparł, ale nie widzę.
    Inna sprawa, że może Twoja ocena zjawisk i osób jest zbyt surowa, i zbyt emocjonalna.
    Może nie można obrażać się na rzeczywistość? Piszesz o Buzku np. - a pamiętam jak był premierem ja na niego najeżdżano w mediach i nie tylko. I jak skończył AWS.
    Może jak ktoś już wdepnie w politykę to nie ma szans, by sie nie ubrudził...?
  • jeepwdyzlu 14.01.14, 17:00
    ja się nie obrażam
    jestem raczej samokrytyczny
    równocześnie doceniając kolosalną pracę którą zrobiliśmy od 89
    zrobiliśmy kawał roboty, może więcej niż nasi pradziadkowie w latach 18-39

    jeep
    --
    YCDSOYA
  • apersona 15.01.14, 12:47
    Oj tam, święty obowiązek angażowania się w sprawy publiczne (dulce et bene est pro patria mori wmawiano niegdyś mięsu armatniemu). Może rozsądny człowiek zanim pójdzie w politykę między w/w szumowiny zastanawia się:
    - jakie faktycznie będzie miał wtedy możliwości działania,
    - ile to będzie kosztowało
    - co z tego będzie miał osobiście.
    Może jak się odnosi sukcesy finansowe prościej jest kupić polityka, niż samemu nim zostawać?
  • jeepwdyzlu 15.01.14, 15:21
    Może rozsądny człowiek zanim pójdzie w politykę między w/w szumowiny zastanawia się:
    - jakie faktycznie będzie miał wtedy możliwości działania,
    - ile to będzie kosztowało
    - co z tego będzie miał osobiście.
    ---------------------------------------
    Tak, tak właśnie myśli większość "grillujących"
    I popełnia błąd, bo bez zmiany jakości funkcjonowania Państwa - za 10 lat będziemy mieli dzielnice do których nie da się bezpiecznie wjechać, dramatyczne podziały klasowe, nienawiść biednych która zaowocuje nie tyle rewolucją - ile dojściem do władzy populistów.
    Godzę się na płacenie podatków, bo rozumiem, że nie tyle muszę - ile jest to niezbędne także dla mnie - tak myśli Szwed czy Duńczyk płacąc nawet 50% swoich dochodów.
    A my?
    Ryczymy wniebogłosy płacąc 19
    I mamy rację - bo nasze państwo udaje, że rozwiązuje problemy - np bezrobotnych....
    W dłuższej perspektywie - wszystkim nam to zaszkodzi...
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • ole-na 18.01.14, 13:31
    Jeśli chodzi o jakość władzy i poziom polityków: pamiętam jeszcze okres tworzenia nowej władzy po 89 roku. Do władzy dochodzili działacze opozycji, którzy cierpieli w więzieniach, "internatach", ukrywali się w podziemiu. Na pewno nie byli karierowiczami, ale ludźmi ideowymi, ktorzy poświęciali się dla dobra wspólnego, wykształconymi, wrażliwymi społecznie. I co - ? Jak doszli do władzy zaraz stracili cały swój "nimb". Zaczęto ich wyzywać od złodziei, karierowiczów, pajaców idiotów itp. Szumowiny - też to słowo padało.
    Inna sprawa, że niektórym sodówka uderzyła do głowy.

    Nie sądzę, że znajdzie się tu ktokolwiek, kto będzie jako polityk powszechnie podziwiany i doceniany. Raczej, niezależnie od tego co robi - doczeka się różnych epitetów.
  • apersona 15.01.14, 12:59
    basilisque napisał:

    > Popieram, bez żartów (nie patrzeć na moją sygnaturkę...). Wszyscy mamy denerwuj
    > ące poczucie małego wpływu na to co się dzieje. Tylko hipotetyczny Wielki Demiu
    > rg może przewidywać przyszłość tworząc ją. Tu możemy tworzyć słowa. Myśli. Może
    > - idee? W ten sposób tworzymy przyszłość - tego forum. A może też - naszą włas
    > ną (?)

    Jak się odfiksować od tego, że jedynie wielkie sprawy jak przyszłość świata czy kraju są godne uwagi, to okazuje się że na swoją własną przyszłość mamy spory wpływ. Nie poprzez słowa i forum lecz przez realne działąnia, ale cenię sobie na tym forum możliwość wymiany myśli z ludźmi, którzy się nie zgadzają, ale dyskutują ze sobą a nie opluwają się.
  • basilisque 16.01.14, 21:33
    Zgadzam się z powyższym. Wg, mnie - myślenie, rozmowa, dyskusja, rozważanie różnych racji i punktów widzenia jeżeli jest "po coś" - to nie po to, żeby zmieniać świat, urządzać go jakoś inaczej. Przede wszystkim jest po to, by dojść do jakiejś prawdy. W każdym człowieku jest potrzeba prawdy, nawet jeśli ta prawda mu nie służy, nie odpowiada, czy nawet jest wbrew jego interesom. Dochodzenie do prawdy, w każdej sprawie nie jest łatwe, często trudne, albo bardzo trudne, bywa, że niemożliwe. Bo ten świat jest naprawdę skomplikowany i nie da się go tak podsumować za pomocą paru formułek.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ole-na 18.01.14, 13:20
    Powiało grozą.
    Z tej twojej litanii jedno wydaje mi się niemożliwe: sojusz PIS i SLD.
    Wątpliwe, by Trybunał uznał OFE za niekonstytucyjne.
    Jeśli chodzi o kryzys, to wydaje mi się, że cały czas żyjemy w kryzysie... I to się nie zmieni.
  • jeepwdyzlu 18.01.14, 14:40
    Z tej twojej litanii jedno wydaje mi się niemożliwe: sojusz PIS i SLD.
    -------------
    a jednak
    vide Szczecin

    Wątpliwe, by Trybunał uznał OFE za niekonstytucyjne.
    -------------
    jest ponad 50% szans na upadek ustawy budżetowej
    a wtedy..... kataster? PIT, CIT, VAT w górę
    a PO w wyborach dostanie ile? 10%

    Obym się mylił
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • dziwny_ten_swiat 20.01.14, 23:07
    2014 - IMO jeszcze nie czas na katastrofę...
    ani katastralny... czy katastrofalny wink podatek.
  • jeepwdyzlu 20.01.14, 23:52
    podatek katastralny nie jest katastrofą
    tylko bardzo dobrym narzędziem pozyskiwania dochody przez gminy
    w przeciwieństwie do udziałów w PIT - gdzie wszystko zależy od koniunktury
    w dodatku - zmusza osoby bez dochodów, których nie stać na nieruchomości - na ich sprzedaż..
    To z punktu widzenia zachowania substancji - ma głęboki sens.
    W Polsce znakomite nieruchomości - duże mieszkania w centrach miast albo przedwojenne domy - mają ludzie których NIE stać na ich utrzymanie, remonty, naprawy...
    To chore...
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • ole-na 21.01.14, 16:50
    Podatek katastralny może być katastrofą dla emeryta, który całe życie mieszka w jakimś mieszkaniu, które nagle okazuje się bardzo cenne i zamiast 50. zł podatku gruntowego czy od nieruchomości nagle musi zapłacić dwadzieścia razy więcej.
    I co jak go nie stać to ma się pod koniec życia przeprowadzać do barakowozu na Białołece, żeby go było stać?
  • dziwny_ten_swiat 29.01.14, 09:39
    jeepwdyzlu napisał:

    > Moje prognozy:
    > -szereg PR owskich ruchó Tuska - w stylu putinowskim - np wywalenie Arłukowicza
    > NIC nie da, PIS wygra wybory do europarlamentu...
    >
    > A PIS z Hofmanem, Brudzińskim, Macierewiczem i innymi kandydatami na ministrów
    > - tym razem władzy nie odda (nie łudźcie się - koalicjantów będzie na pęczki -
    > vide SLD, które w wielu miastach - nawet dużych jak Szczecin - nie brzydzi się
    > PIS!!!)
    > Będzie ją sprawować 2 kadencje - do 2024 roku.
    >
    > Pytam zatem: jestem pesymistą czy realistą smile)
    > Najserdeczniej
    > jeep
    _____
    Jesteś drugim wcieleniem Kassandry. Brakowało tylko zapowiedzi siedmiu plag egipskich i potopu.
    Ja zaryzykuję prognozę bardziej długookresową. Po pierwsze: uważam, że to co się będzie u nas działo będzie bardziej zależne od tego co się będzie działo w Europie i na świecie (USA, Chiny, Rosja!) niż od naszych wewnętrznych problemów. Po drugie, w związku z powyższym poważne kryzysy związane z konfliktami w UE - ok. 2016 roku. Wiele zależy od sytuacji w Rosji. Jej słabnięcie (czego są już teraz objawy) wzmocni pozycję Polski w Europie, wzmocnienie - odwrotnie. Teraz takim polem bitwy Europa (z Polską) vs. Rosja jest Ukraina i wynik tej rozgrywki, jeszcze w I poł. tego roku wiele nam powie jakie są relacje między głównymi graczami w Europie.
    Duży przełom światowy, to może być wielki krach, wojna o dużej skali (niekoniecznie światowa, ale np. w Azji i Bliskim Wschodzie z udziałem USA i państw Islamu, ew. Chin) - ok. roku 2025-27.
  • jeepwdyzlu 29.01.14, 13:05
    a czemu konflikt w 2025 a nie np 2021?
    albo nie w 2019?
    Jeśli Chiny będą dalej agresywnie grać w Azji - vide konflikty z Japonią i Wietnamem - to dostaną pstryczka w nos - a dopóki nie będą mieć floty lotniskowców - a na to się nie zanosi (mają kłopot z jednym) - to mogą Zachodowi (czytaj USA) skoczyć
    Na plecy obunóż. Z rozbiegu.
    Zatem to gra na potrzeby rynku wewnętrznego.
    Poza tym Zachó może Chiny odciąć od ropy, zmniejszyć import (najwyżej tshirty i telewizory będą droższe) - Chiny całkowicie zależą od Zachodu i świetnie o tym wiedzą. Dlatego żadnego konfliktu tam nie będzie.
    Prędzej Bliski Wschód - Turcja obsuwa się w stronę krajów bandyckich. Na naszych oczach.
    I to nasza wina - trzeba ją było przjąć do UE. Teraz jest za późno.
    W tm konflikcie - i tak Zachód będzie górą. Wygra Izrael z Iranem (tak, tak), a Arabia Saudyjska, Turcja i Egipt będą tylko biedniejsze ,z mniejszymi wpływami i mniej znaczące...

    jeep
    --
    YCDSOYA
  • basilisque 30.01.14, 21:27
    Zgadzam się z Jeepem, że Chiny nie pozwolą sobie na żadne tam wojny czy agresje. Natomiast przewiduję tam - i to już niedługo - wewnętrzne wstrząsy, które mogą mieć konsekwencje światowe.
    Jeśli chodzi o Stany - to zaryzykuję stwierdzenie, że za naszego życia i życia naszych dzieci, i wnuków - czyli do końca tego wieku - nie tylko się nie rozpadną, ale pozostaną mocarstwem. Tej pewności nie mam jeśli chodzi o UE. Niestety. Bo ten układ jaki teraz mamy - jest dla Polski wręcz idealny.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jeepwdyzlu 31.01.14, 16:31
    USA przodują technologicznie
    i potrafią drenować najzdolniejszych z całego świata
    ciagle są atrakcyjne dla młodych - np z Niemiec czy Anglii, nie tylko z Mkesyku smile
    Mają najlepsze uniwersytety, najbardziej otwarte na karierę korporację i spory przyrost naturalny. I sa gotowi umierać za swoje bezpieczeństwo - dlatego ich armia jest bezkonkurencyjna, to nie jest tylko kwestia technologii.

    A Europa? To ciągle przetrzeń najlepsza do życia i obok USA - najbogatsza.
    Moim zdaniem - wszystko idzie generalnie w dobrym kierunku i nie grozi nam rozpad. Musimy tylko - dość pilnie - wprowadzić politykę emigracyjną. Moim zdaniem - najlepiej NIE dla muzułmanów. Może to i niepoprawne politycznie, ale.... realistyczne.
    Pozdrawiam
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • ilnyckyj 31.01.14, 22:27
    A nie zwróciliście uwagi - Jeep i Bazyli - że Chiny właśnie wykupują, albo już wykupiły udziały w najbardziej innowacyjnych firmach US?
    To jeszcze nie oznacza upadku US. Ale na pewno nie służy mocarstwowemu wzmocnieniu. Chyba że - Chin (pamiętajmy: tam rządzi cały czas PARTIA KOMUNISTYCZNA!)
    --
    nonkonformiści
  • jeepwdyzlu 03.02.14, 14:38
    eeee
    mają głównie udział w oligacjach rządowych
    na biliony
    a te sa warte tylko tyle ile chce rząd USA

    co do firm innowacyjnych
    tam jest ich dziesiątki tysiący
    te naprawdę ważne - Apple, General Dynamic, General Electric, Boing - są i tak spółkami akcyjnymi więc nawet Ty możesz sobie kupić ile chcesz smile

    Chiny już dziś mają ukradzione patenty i wiedzę
    Co z tego?
    Np lotniskowiec.
    Możesz ukraść tysiąc technologii i go sobie zbudować.
    Czy to oznacza, że będziesz światowym mocarzem?
    Nie - bo najważniejsi są ludzie, kultura, instytucje.
    Musisz mieć flotę, marynarzy, akademie, tradycje.
    Ani tego nie ukradniesz ani nie kupisz.
    To się buduje przez pokolenia.
    ZSRS to dobry przykład. 80 letnia próba wykreowania supermocarstwa okazała się porażką...
    Chiny - są 100 lat za Zachodem.
    Mentalnie.
    Będą ważnym graczem - choćby z racji ambicji i wielkości.
    Ale nie są w stanie poradzić sobie z Koreą Północną, mają napięte stosunki z sąsiadami, do dziś nie wchłonęły ani Hong Kongu ani Tajwanu.
    To makieta.
    Wiem co piszę - bywam tam.
    Różnica pomiędzy Singapurem a Hong Kongiem jest KOLOSALNA. Singapur to policyjny disneyland, HK to prawdziwe, żywe miasto, ani jedno w Chinach takie nie jest...
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • apersona 03.02.14, 21:16
    > Różnica pomiędzy Singapurem a Hong Kongiem jest KOLOSALNA. Singapur to policyjn
    > y disneyland, HK to prawdziwe, żywe miasto, ani jedno w Chinach takie nie jest.

    Nie rozumiem, co ma Singapur do Chin, czy ma on bardziej chińskiego ducha niż formalnie chiński HK?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka