Dodaj do ulubionych

Uwielbiam podróże

01.12.07, 20:37
Tak mi się marzy znów polecieć samolotem! Ostatnio dwa lata temu
leciałam do Egiptu z nosem przyklejonym do szyby: a w dole -
najpierw chmury potem zaśnieżone góry, potem morze i wyspy, jedna
duża wyspa jak wielka, dłuuuga góra (to była Kreta). Dzisiaj to
wszystko wydaje mi się jak sen. Eeech!
--
Trzeba przemalować sufit - pomyślała
Edytor zaawansowany
  • krol-czy-krolik 04.12.07, 22:04
    Welka, ty burzujko, ty sobie latasz do Egiptu? Tobie to sie
    powodzi... I co opalasz sie topless, jak Sandra b. poslanka?
  • w.ell 09.12.07, 00:07
    krol-czy-krolik napisał:

    > ty sobie latasz do Egiptu? Tobie to sie
    > powodzi... I co opalasz sie topless, jak Sandra b. poslanka?

    Bez przesady, Króliku. Egipt to jeszcze nie jest żadne Bógwieco. To
    nie drożej niż taka np. Ustka albo Międzyzdroje. I owszem opalam
    się. Topless i czasem bottomless, a co! big_grin Coś nie pasuje?

    Głowa do góry kolego Kr. i nie zrzędzić, proszę. Pa-pa! smile Well.

    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 09.12.07, 07:45
    Egipt, Tunezja, Costa Brava, Kanary - to takie ulubione miejsca dla
    rozmaitych dupków, "przedsiębiorców", kombinatorów i przekręciarzy a
    takoż i "elyt" albo tych co to się uważają za siłę przewodnią
    którejśtam RP. O! Welka i ty tam się jeszcze rozbierasz do naga? No
    nie zawiodłem się sad((( Kr.
  • w.ell 09.12.07, 15:41
    krol-czy-krolik napisał:
    (...)
    > którejśtam RP. O! Welka i ty tam się jeszcze rozbierasz do naga?
    No
    > nie zawiodłem się sad((( Kr.

    Cieszę się, że się nie zawiodłeś, mój ty Kr. Buźka. Well
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 09.12.07, 15:49
    .Oczywiście miało być: "No nie, [przecinek] zawiodłem się". Całkiem
    odwrotny sens. Tak zawiodłem się na Tobie Welka sad(
  • w.ell 09.12.07, 16:15
    A poza tym wcale nie opalam się nago. Tak tylko żartowałam big_grinD
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 09.12.07, 16:24
    Nie widzę nic złego w opalaniu się nago, poza tym, że może być
    niezdrowe wink
  • w.ell 09.12.07, 19:34
    Ja też nie mam nic przeciwko, choć niekoniecznie na plaży... wink
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • ilnyckyj 09.12.07, 22:36
    Wow! Aż mnie zatkało!
    --
    nonkonformiści
  • krol-czy-krolik 09.12.07, 22:39
    żetakpowiem, kameralnych. Hmm, hmm
  • w.ell 09.12.07, 23:01
    A ja wolę te dalsze. Nie musi być samolot. Może też być autostop.
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 11.12.07, 16:12
    A ja najbardziej lubię podróże - w wyobraźniwink
  • ilnyckyj 11.12.07, 22:31
    Ale ja co do podróżowania, zwiedzania itp. mam stosunek
    ambiwalentny. Z jednej strony , no tak ciekawość swiata, poznawanie,
    ale z drugiej czuję w tym coś pustego i jałowego, ot tak wypełnianie
    sobie życia atrakcjami, zapełnianie czasu, połykanie wiadomości,
    ktore nic nam nie dają, wydalamy je po chwili. No nie wiem...
    --
    nonkonformiści
  • w.ell 11.12.07, 23:00
    Il, pomyśl, a czy w ogóle życie to nie jest jak podróż? Przecież
    wciąż przemieszczamy się z miejsca w miejsce, to tu to tam,
    ciekawie, nieciekawie no i na końcu wiadomo... Koniecsmile
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • w.ell 11.12.07, 23:06
    Aha, jeszcze to ważne jest, czy sami idziemy, to znaczy czy sami
    wybieramy drogę, czy ktoś (coś) nas popycha, kieruje nami, ustawia
    nas...
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • ilnyckyj 11.12.07, 23:12
    Eee tam to wszystko banały. Mnie się przypomina jedna z pierwszych
    piosenek Turnaua, ktora mi się bardzo podobała, o tym że "musisz
    zobaczyc Nowy Jork" "musisz tam być", "trzeba zobaczyć". No i "byłem
    w Nowym Jorku" "zobaczyłem" "widziałem" I co? I nic...
    --
    nonkonformiści
  • szepicha 12.12.07, 01:01
    Radość podróżowania wynika stąd, że to, co nas interesuje, ciągle
    się zmienia

    Lie Cy
  • ilnyckyj 13.12.07, 22:48
    szepicha napisała:

    > Radość podróżowania wynika stąd, że to, co nas interesuje, ciągle
    > się zmienia
    >
    > Lie Cy
    Ciekawa myśl, choć nie całkiem jasna: czy interesuje nas zmienność,
    czy nasze zainteresowania są zmienne? W każdym razie inspirujące.
    Pozdrawiam. Il


    --
    nonkonformiści
  • ole-na 13.12.07, 22:57
    No tak, tęsknota do podróży, to potrzeba odmiany, odrzucenia
    codziennej rutyny. Il, to nie jest banał!
  • ilnyckyj 14.12.07, 09:06
    Skoro cytujemy klasyków to pozwolę sobie przypomnieć Św.
    Augustyna: "Idą ludzie podziwiać potężne góry, spienione fale morza,
    a zapominają o sobie samych". Pozdr. Il
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 08.10.08, 00:07
    A ja nie lubię podróży. W tej manii podróżowania, poszukiwania
    nowych wrażeń widzę potrzebę zapełnienia jakiejś pustki. Mnie nie
    przeszkadza powtarzalność uważam, że ona jest istotą ludzkiego
    życia, nie przeszkadza mi, ze codziennie pokonuję tę samą trasę do
    pracy i widzę wciąż tych samych ludzi. Wolę niewiele niż nadmiar.
    Tak żeby to "niewiele" dobrze poznać niż nadmiar wrażeń, ktory
    tworzy w mojej glowie chaos.

    Cheers. Baz
  • w.ell 13.10.08, 10:38
    basilisque napisał:

    > A ja nie lubię podróży. W tej manii podróżowania, poszukiwania
    > nowych wrażeń widzę potrzebę zapełnienia jakiejś pustki. Wolę
    niewiele niż nadmiar.
    > Tak żeby to "niewiele" dobrze poznać niż nadmiar wrażeń, ktory
    > tworzy w mojej glowie chaos.
    >
    >
    Ja tez lubie podroze, hm , bardziej w wyobrazni...wink
    DB Well


    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • krol-czy-krolik 13.10.08, 16:53
    Ja też podróże odbywam głównie w wyobraźni. Bardzo bogatej nota bene
  • w.ell 14.10.08, 15:16
    Ja też wiele podróżuję np. we śnie. To jest lepsze od wyobraźni, bo
    w trakcie snu wydaje ci się, że dzieje się naprawdę.

    DB. Well
    --
    Trzeba przemalować sufit - pomyślała
  • ole-na 03.08.09, 20:13
    w.ell napisała:

    > Tak mi się marzy znów polecieć samolotem! Ostatnio dwa lata temu
    > leciałam do Egiptu z nosem przyklejonym do szyby: a w dole -
    > najpierw chmury potem zaśnieżone góry, potem morze i wyspy, jedna
    > duża wyspa jak wielka, dłuuuga góra (to była Kreta). Dzisiaj to
    > wszystko wydaje mi się jak sen. Eeech!

    Teraz przyszło mi do głowy, że powinnaś się pochwalić w Naszej Klasie swoimi
    egzotycznymi wojażami!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka