Dodaj do ulubionych

Wolność - Równość - Braterstwo

18.07.08, 07:25
Czy to już tylko puste hasła?
Ja bym jeszcze ich bronił, choć wiem, że tym samym bronię w jakimś
stopniu np. komunizm, który tymi hasłami ochoczo się posługiwał. Bo
za tym się kryje pytanie, czy warto , czy w ogóle jest możliwe
naprawianie świata, czy należy pogodzić się z tym co nas otacza,
czyli walką o rozmaite dobra materialne.
Takie myśli nachodzą mnie pod koniec tygodnia (dość męczącego).

Z egalitarnym pozdrowieniem - Il
--
nonkonformiści
Edytor zaawansowany
  • krol-czy-krolik 20.07.08, 09:23
    Niestety. To puste frazesy, nikogo dzisiaj nie obchodzą i nic nie
    znaczą.
  • basilisque 24.07.08, 15:27
    Czee...
    No to już wyświechtane frazesy. Może tak by wymyśleć inne?

    Hasta luego. Baz
  • panna-lee 24.07.08, 18:11
    Serial, Grill, Disco Polo?
  • krol-czy-krolik 27.07.08, 20:51
    Jest jeszcze (licząc do trzech):

    Fura- skóra i komóra!
    Kic-kic... Kczyk
  • pomer_anya 29.07.08, 20:22
    A ja jakoś tak naiwnie wierzę, że to nie są puste słowa i że my
    wszyscy tęsknimy do tego lepszego (w sensie relacji między ludzkich)
    świata. I nie każdy kto do takiego świata tęskni musi być
    porównywany ze Stalinem czy Pol-Potem, bo ci panowie akurat nie
    realizowali tych idei tylko swoje patologiczną żądzę władzy i
    upokarzania tych, którzy im się sprzeciwiają.

    DB (podoba mi się to pozdrowienie!) Ann smile
  • ilnyckyj 30.07.08, 23:04
    Też uważam że to nie są puste słowa, a właściwie to nie są tylko
    słowa: to są wartości. Jednocześnie trzeba pamiętać, że mogą też
    zmienić się w pułapki, czy wnyki, w które łapie się niczego nie
    podejrzewająca zwierzyna. Gdy mówi się "demokracja - tak! Ale - nie
    ma demokracji dla wrogów demokracji". I w imię najwyższych wartości
    uruchamia się mechanizm bezwzględnego terroru. To nie znaczy jednak,
    że te wartości nie istnieją. Trzeba się tylko wciąż przyglądać, jak
    są wcielane w życie!

    Z egalitarnym pozdr. Il
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 03.08.08, 19:44
    Wydaje mi się że komunizm i faszyzm dostatecznie skompromitowały
    próby odgórnego naprawiania świata.
    Stąd mowa o "końcu wieku ideologii". Lepiej pozostawić sprawy
    swojemu biegowi i zająć się uprawa własnego ogródka (jak Kandyd).

    Z nieuleczalnym optymizmem, Baz.
  • jo_ember 14.08.08, 17:54
    Liberalizm (ekonomiczny) i leseferyzm też się skompromitowały.
  • ilnyckyj 14.11.08, 22:17
    Próby naprawiania świata (nieważne czy odgórnego czy oddolnego) się
    nie skompromitowały bo jak świat światem ludzie będą starali się go
    naprawiać. I to nie komuniści zaczęli. Przed nimi była Rewolucja
    Francuska, wcześniej np. Luter, a jeszcze wcześniej Jezus.
    Oczywiście sama chęć naprawiania świata nie wystarczy by go naprawić
    no i jak słusznie stwierdził to kiedyś niejaki Wolter "piekło jest
    wybrukowane dobrymi chęciami".

    PZDR smile Il
    --
    nonkonformiści
  • krol-czy-krolik 05.08.08, 21:02
    A co byście powiedzieli na 2 zamiast 3. Dwa czyli: Prawo i
    Sprawiedliwość? Ę?
  • ilnyckyj 06.08.08, 22:23
    Hmmm. Poza tym, że kojarzy się z określoną partią, to te dwa pojęcia
    są już zbyt pojemne znaczeniowo, to znaczy można tam już wsadzić
    naprawdę wszystko, na co dany podmiot wypowiadający się ma ochotę.
    Natomiast wbrew pozorom ani Wolność ani Równość ani Braterstwo nie
    są pojęciami całkiem abstrakcyjnymi. Na nich oparte są wszystkie
    nowoczesne demokracje z USA oraz UE na czele.

    Choć trzeba przyznać, że były nadużywane niewątpliwie w złej wierze
    nie raz. A może nawet w dobrej wierze ale z fatalnym skutkiem.

    Z egalitarnym poz. Il
    --
    nonkonformiści
  • pomer_anya 18.08.08, 13:02
    Ja tęsknię za ideami "hipisowskimi", szkoda, że już nie ma takich
    ludzi jak wtedy.
    To tak w związku z tym, że widzialam dokument o tych czasach.

    smile Ann
  • jo_ember 20.08.08, 19:53
    Nie bardzo to wszystko rozumiem. Czy trzeba nam koniecznie jakichś
    dętych haseł, żeby być po prostu przyzwoitym człowiekiem? Czy nie
    wystarczy po prostu stosować się do 10 przykazań?
    Hasła jak to hasła: najczęściej szeleszczą papierem i niewiele
    znaczą.

  • basilisque 21.08.08, 23:24
    jo_ember napisał:

    > Nie bardzo to wszystko rozumiem. Czy trzeba nam koniecznie jakichś
    > dętych haseł, żeby być po prostu przyzwoitym człowiekiem? Czy nie
    > wystarczy po prostu stosować się do 10 przykazań?
    > Hasła jak to hasła: najczęściej szeleszczą papierem i niewiele
    > znaczą.

    Nie zgadzam się. Gdyby to były tylko hasełka szeleszczące papierem,
    to ludzie nie ginęliby za nie. Może teraz się one trochę
    zdewaluowały, ale to nie znaczy, że można je uważać za puste frazesy.

    Salud! smile Baz
    >
  • krol-czy-krolik 23.08.08, 18:52
    Hasła są może i piękne i nieszeleszczące papierem, ale nie mają nic
    wspólnego z otaczającą rzeczywistością. I tu króluje coś wręcz
    przeciwnego: 1. Przymus (ekonomiczny), 2. Nierówność (widoczna gołym
    okiem), 3. egoizm (konkurencja, wyścig szczurów). Może by warto było
    przywrócić te wartości, te , no szczytne ideały humanizmu... ALE
    JAK???!!!
    DB... Kczyk
  • jo_ember 24.08.08, 21:15
    Jeśli chodzi o wolność: to przede wszystkiom dotyczy wyboru. Możesz
    wybierać władzę. Możesz wybierać w sklepie. Jeśli chodzi o tzw.
    przymus ekonomiczny czyli zniewolenie w pracy, to możesz też
    wybierać pracodawcę (teraz to raczej oni szukają pracowników). Jeśli
    chodzi o równość to czegoś takiego nie ma, bo nie ma ludzi takich
    samych. Jeśli chodzi o "braterstwo", czyli po prostu ludzką
    solidarność, to ona istnieje i jest możliwa mimo konkurencji i
    egoizmu. KOnkurencja jest potrzebna i nie musi oznaczać wzajemniego
    zarzynania: to nie wojna. To tylko rywalizacja o to, kto robi coś
    lepiej. Wcale nie wyklucza solidarności i szacunku dla konkurentów,
    jeśli, uznaje się pewne reguły i prowadzi się fair (tak jak w
    sporcie). Bokserzy okładają się po gębach, ale po skończonej walce
    obejmują się, nawet jeżeli jeden z nich niezadowolony jest z
    werdyktu.
  • ole-na 27.08.08, 21:43
    Małe uzupełnienie. Równość nie oznacza tzw. urawniłowki. Oznacza
    tylko równość wobec prawa. Zę nikt nie może być dyskryminowany z
    powodu przekonań, rasy ani pochodzenia społecznego. Oczywiście
    nasi "commies" i ich następcy (ktorych wciąż niemało) przerobili to
    na to że wszyscy mają mieć po równo (a niektorzy jeszcze równiej).
  • krol-czy-krolik 02.09.08, 21:17
    Ta możliwość wyboru to czyste pozory. Wybrać między PO i Pis? A jaka
    to różnica dla takiego szaraka jak ja i miliony innych? Kłócą się ze
    sobą i wbijają sobie nawzajem szpile, ale w praktycznym działaniu
    nie ma między nimi ważnych różnic. Co najwyżej PiS energiczniej
    polował na łapówkarzy, bez wgłębiania się w przyczyny zjawiska.
    Partie sobie defilują, urządzają swoje szoły, przychodzi następna
    partia i nic się nie zmienia. To jedna wielka szopa pic i
    fotomontaż. To samo z „wolnym wyborem pracodawcy” i innymi
    przejawami „wolnego wyboru” w jakoby wolnym społeczeństwie.

    Pozdr. urbi et orbi Kczyk
  • jo_ember 09.09.08, 21:25
    krol-czy-krolik napisał:

    > Partie sobie defilują, urządzają swoje szoły, przychodzi następna
    > partia i nic się nie zmienia. To jedna wielka szopa pic i
    > fotomontaż. To samo z „wolnym wyborem pracodawcy” i innymi
    > przejawami „wolnego wyboru” w jakoby wolnym społeczeństwie.
    >
    Papugujesz te beznadziejne komunały za rozmaitymi "alternatywnymi"
    czy "alterglobalistami". Jak to nie masz wyboru: a co pracujesz w
    Gułagu na Kołymie? To że nikt Ci nie poda na tacy dziesięciu
    świetnie płatnych posad (a najlepiej synekur), że musisz trochę się
    potrudzić, żeby zarobić na spłatę kredytów na swoją bryczkę klasy
    średniej, czy na kawalerkę w nowym osiedlu, to nie znaczy, że możesz
    się uważać za nowy rodzaj niewolnika, wysysanego przez wampira-
    kapitalistę.
    Nie ze mną te numery Kczyk
    smile Jo
  • krol-czy-krolik 11.10.08, 19:42
    jo_ember napisał:

    > > Papugujesz te beznadziejne komunały za
    rozmaitymi "alternatywnymi"
    > czy "alterglobalistami". Jak to nie masz wyboru: a co pracujesz w
    > Gułagu na Kołymie? To że nikt Ci nie poda na tacy dziesięciu
    > świetnie płatnych posad (a najlepiej synekur), że musisz trochę
    się
    > potrudzić, żeby zarobić na spłatę kredytów na swoją bryczkę klasy
    > średniej, czy na kawalerkę w nowym osiedlu, to nie znaczy, że
    możesz
    > się uważać za nowy rodzaj niewolnika, wysysanego przez wampira-
    > kapitalistę.
    > Nie ze mną te numery Kczyk
    > smile Jo
    Nic za nikim nie papuguję. Teraz widać do czego doprowadza tzw.
    liberalizm. Przecież te wszystkie banki, fundusze inwestycyjne, to
    nic innego jak nowa wersja sławetnych piramid finansowych tylko na
    większą skalę i zalegalizowana. Inwestowanie w coś co wlaściwie nie
    istnieje! I tym kierowały wielkie móźgownice kapitalizmu. Nie
    wierzę, żeby byli naprawdę tak ślepi. Myślę, ze tak naprawdę to oni
    na tym kryzysie jeszcze zarobią! Stracą tylko takie szaraki jak ja...

    Oszukani wszystkich krajów -łączcie się!
  • basilisque 20.10.08, 21:56
    Niestabilna sytuacja sprzyja niestety różnym kombinacjom i
    spekulacjom na giełdzie. Najwięksi kombinatorzy okazali sie
    kretynami. Dlaczego? To proste: żądza zysku zaciemnia im w ogóle
    obraz rzeczywistości. To są bardzo mądre konie - z wielkimi klapkami
    na oczach!
  • pomer_anya 25.10.08, 16:50
    Tak z klapkami. A na tych klapkach napisane: "musisz
    zarobić", "kupić dom", "być bogaty", "mieć władzę" itp. To działa
    jak narkotyk!

  • ilnyckyj 08.11.08, 18:44
    ilnyckyj napisał:

    > Czy to już tylko puste hasła?
    > Ja bym jeszcze ich bronił, choć wiem, że tym samym bronię w jakimś
    > stopniu np. komunizm, który tymi hasłami ochoczo się posługiwał.
    Bo
    > za tym się kryje pytanie, czy warto , czy w ogóle jest możliwe
    > naprawianie świata, czy należy pogodzić się z tym co nas otacza,
    > czyli walką o rozmaite dobra materialne.
    Przy okazcji obecnego kryzysu wiele się mówi o bankach ,
    idiotycznych decyzjach bankierów, nieodpowiedzialności managerów,
    złych kredytach, neoliberaliźmie i konieczności kontroli państwa,nad
    korporacjami finansowymi itd.
    A wg. mnie prawdziwym źródłem obecnego i przyszłych kryzysów jest
    bieda, głód, gigantyczne nierówności społeczne w różnych częściach
    świata. Świat , a wtym i mega-korporacje nie będą się rozwijać, gdy
    jego wielka część jest i będzie pogrążona w nędzy, gdy nierówności
    rosną zamiast maleć.




    > Z egalitarnym pozdrowieniem - Il


    --
    nonkonformiści
  • basilisque 12.02.09, 23:23
    Teraz w imię wolności i demokracji wysyła się wojska, bombarduje się
    miasta, giną zakładnicy. Co za przewrotność!!
  • ilnyckyj 17.02.09, 23:01
    I robi się demokratyczne wybory, ktorych nikt nie chce. Jeżeli
    przyznamy , że jacyś ludzie i społeczeństwa "nie dorosły" do
    demokracji dajemy tym samym przyzwolenie na dyktaturę.
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 22.02.09, 00:08
    Ciekawe, że obecni lewicowcy, czy nawet radykałowie już tych haseł
    nie uzywają. Oni raczej walczą z wszechwładzą korporacji, ale nie
    mają skonkretyzowanej kontrpropozycji...
  • ilnyckyj 14.07.09, 23:14
    A teraz właśnie 14 lipca 220 lat temu zburzono Bastylię, pod hasłami Liberte
    Egalite Fraternite. Francuzi jakoś tych haseł się nie wstydzą!
    --
    nonkonformiści
  • jo_ember 22.07.09, 22:28
    Tak, ale - we Francji bardzo krytycznie patrzy się na historię Rewolucji
    Francuskiej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka