Teraz po rozmaitych reakcjach na to co się stało w Gruzji widać gdie
Rosja ma u nas swoich popleczników. Nie tylko po lewej stronie.
Wszyscy, ktorzy za typami jak Miedwiediew, Ławrow czy Putin
potępiają awanturnictwo Sakaszwilego i Gruzinów i ostrzegają, by nie
narażać się Wielkiemu Bratu, bo nas odetnie od kurka.
Wiadomo, że w "razie czego" Rosja może na nich liczyć!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.