17.09.08, 16:34
Nie chwaląc za bardzo Pisu, trzeba przyznać, że oni naprawdę
walczyli z korupcją. Nawet jeżeli metody mogły się wydać nie fair
(jak np. z Sawicką czy Lepperem), to jednak widać w tym było pewną
determinację, co mogło spowodować, że ludzie po prostu by się bali
wręczać łapówki.

A teraz: wszystko wróciło do normy...

Edytor zaawansowany
  • basilisque 18.09.08, 11:56
    Korupcja będzie, w momencie gdy będą przyczyny jej zaistnienia. Nic
    tu nie pomogą policyjne akcje i prowokacje.

    Cheers. Baz
  • jo_ember 25.09.08, 20:33
    basilisque napisał:

    > Korupcja będzie, w momencie gdy będą przyczyny jej zaistnienia.
    Nic
    > tu nie pomogą policyjne akcje i prowokacje.
    >
    > Cheers. Baz
    Bzdura. To tak jakby powiedzieć, że nie ma co karać za
    złodziejstwo, czy zbrodnie bo najpierw trzeba usunąć przyczyny, dla
    których ludzie kradną i zabijają.
    Nie ma co - kradną, biorą w łapę - jak się czują bezkarnie! I Pis
    chciał to jednak ukrócić.

    Mimo to z innych powodów bym na nich nie zagłosował.
  • pomer_anya 28.09.08, 21:09
    Boszsz... wszędzie korupcja, wszyscy o korupcji. Temat chwytliwy.
    Wszyscy się nim zachłystują. I wszyscy zapominają jak sie tym
    manipuluje. Już nie pamiętacie ile było fałszywych oskarżeń? Jak
    łatwo krzyknąć, że ten czy tamten (albo tamta) bierze. Zalecam
    ostrożność...
  • jo_ember 05.10.08, 21:13
    pomer_anya napisała:

    > Boszsz... wszędzie korupcja, wszyscy o korupcji. Temat chwytliwy.
    > Wszyscy się nim zachłystują. I wszyscy zapominają jak sie tym
    > manipuluje. Już nie pamiętacie ile było fałszywych oskarżeń? Jak
    > łatwo krzyknąć, że ten czy tamten (albo tamta) bierze. Zalecam
    > ostrożność...

    Manipulacje, fałszywe oskarżenia, to wszystko pikuś wobec tej
    gangreny, którą zresztą odziedziczyliśmy po komunie. Tak jak w
    przypadku innych przestępstw - ludzie muszą się bać (nie - w ogóle
    się bać, jak to usiłują wciskać niektórzy "antytotalitaryści", lecz
    bać je popełniać).
    Ja tam np. nie ronilem łez nad posłanką Sawicką, ktora jak ją
    przyłapali zaczynała odgrywać bidulkę, prawie ofiarę oszusta
    matrymonialnego. Bez podstępu i prowokacji niestety tego "zjawiska"
    się nie wyeliminuje.

    Jo, jo - i jeszcze raz Jo - Ember!

  • basilisque 03.04.09, 10:23
    Mnie najbardziej wnerwia obłuda z jaką dzisiejszą korupcję III RP
    atakują ci tęskniący za PRL-em, "zapominając" jaka to wtedy była
    mega-korupcja. Bez łapówki, czy "znajomości" nie można było nic.
    dosłownie nic załatwić, czy choćby kupić kawalerkę, albo lodówkę.
    Dla "frajerów" były kolejki (niektóre ponad 10 lat!).
  • jo_ember 05.04.09, 11:42
    Ja też uważam, że to w dużeuj części odziedziczyliśmy po komunie,
    tylko trzeba dodać: razem z jej "elitami", które w dalszym ciągu
    decydują o tym co się dzieje u nas. Zasiadają i w ministerstwach, w
    radach nadzorczych, zarządach różnych lukratywnych spółek, które
    mają specjalne przywileje.
    Ale to nie działo się za komuny, tylko dzieje się teraz już od 20
    lat!
  • basilisque 02.04.10, 20:02
    Czasami niestety trudno określić co jest korupcją, a co nie. Układy, znajomości.
    Jak proponujesz coś znajomemu, licząc, że on może się zrewanżować, zatrudniasz w
    firmie żonę czy syna (nepotyzm, ale co jak moja firma - to nie może być rodzinna?).

    Gospodarka rynkowa ma jednak kogoś, kogo nie da się skorumpować. To jest klient,
    kupujący, wydawający swoje pieniądze na określony towar. Nie kupi jak mu się nie
    będzie opłacało! I on decyduje, a nie układy i znajomości. Oczywiście istnieje
    reklama i marketing, ale to nie to samo. To nie korupcja, tylko metody
    perswazji, ktorym klient może się poddać albo nie.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • ilnyckyj 20.04.10, 13:00
    Poza korupcją potocznie rozumianą jako przekupywanie konkretnych ludzi, czy grup
    społecznych istnieje jeszcze korupcja, czyli psucie idei i pojęć, takich jak
    Ojczyzna, czy patriotyzm.
    --
    nonkonformiści
  • basilisque 20.04.10, 20:48
    Właśnie korupcję rozumie się jako łapówy, które się wręcza urzędnikom, czy
    lekarzom, ale dla mnie korupcją też jest płacenie różnym grupom zawodowym,
    głośno protestującym, by tylko siedzieli cicho!
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • jo_ember 22.04.10, 20:50
    Oczywiście - można rozwadniać pojęcie korupcji i w końcu dojdziemy do tego , że
    korupcja jest wszędzie i wszyscy są skorumpowani. Dochodzicie do absurdu,
    koledzy. Najlepiej nie reagować i udawać, że wszystko OK i patrzeć jak rządzą
    nami gangsterzy!
  • ilnyckyj 23.04.10, 16:09
    Nie irytuj się, bo ja się z tobą zgadzam. Łapówkarstwo trzeba tępić i to jest
    najprostsza i najbardziej oczywista forma korupcji. Ale są inne formy, mniej
    uchwytne, oparte na "układach", czy wszelkich rodzajach kolesiostwa,
    załatwiactwa. Każdy gdzieś ma kolegów, którzy ew. mogą mu pomóc. Każdy ma gdzieś
    jakieś kontakty, które mogą mu też coś ułatwić. To naprawdę trudno wytropić czy
    tym bardziej - ukarać. Ważna też jest kategoria trochę zapomniana: PRZYZWOITOŚĆ!
    --
    nonkonformiści
  • zawle 23.04.10, 22:27
    A jakby tak dopisać korupcję, kolesiostwo, załatwiactwo do nasszych
    cech narodowyh i uczynić z tego atrakcję turystyczną? Wiecie...spoty
    reklamowe, miasteczka, obozy przetrwania? Pewnie UNIA by
    dofinansowywała takie wakacyjne wyjazdy. I jak wzrosłoby zadowolenie
    społeczne w innych krajach? A MY ciągle tacy skromni i cisi.
  • wei.wu.wei 24.04.10, 00:10
    Dlaczego do "naszych cech narodowych"?

    Lobbing i program referencyjny to jakby nie do końca z polska brzmi.


    Dobry wieczór.
  • pomer_anya 24.04.10, 13:47
    Właśnie - to nie tylko nasza cecha. Jest wszędzie tam, gdzie rządzą urzędnicy,
    nie ma jasnych procedur przetargów itp., a przede wszystkim ludzie nie są
    wykształceni w elementarnej uczciwości.

    Duża ingerencja państwa - i wysokie podatki, królują m.in. w Szwecji i in.
    krajach skandynawskich, ale nie ma tam prawie wcale korupcji, bo ludzie są
    wychowani w uczciwości.
  • jo_ember 17.04.11, 21:22
    No właśnie: ja dlatego cenię Kaczorów, bo jednak oni serio z tym walczyli (jeden poległ).
  • ilnyckyj 17.04.11, 21:29
    jo_ember napisał:

    > No właśnie: ja dlatego cenię Kaczorów, bo jednak oni serio z tym walczyli (jede
    > n poległ).
    Hitler też doszedl do władzy pod hasłem walki z m.in. korupcją (która faktycznie była). Pis ma w sobie coś z ruchu faszystowskiego (hasło "my tu zrobimy porządek") odrzucającego III RP jak faszyści odrzucali Republikę Weimarską (zresztą tak jak i komuniści).


    --
    nonkonformiści
  • jo_ember 09.06.11, 22:26
    I znowu straszysz. A przecież - bez faktycznej akcji "od góry" - nic nie drgnie. A PIS rzeczywiście z korupcją walczył. Walka z korupcją to nie od razu musi być faszyzm. W demokracji też się z tym walczy, tak jak z innymi przestępstwami. I ludzi trzeba za to karać, tak jak za kradzież czy oszustwo.
  • essor 08.04.12, 15:13
    W kontekście tytułu wątku zastanowiły mnie dzieje i referencje pani Piotrowskiej-Oliwy, obecnie powołanej na szefa naszego jedynego dostarczyciela gazu PGNiG. Wcześniej piastowała m.in. ważną funkcję w TP S.A. - a tuż wcześniej jako dyrektor w Min. Skarbu negocjowała sprzedaż tej dochodowej firmy Francuzom, na takich warunkach, że ostro protestowała p. Streżyńska, wówczas dyrektor w Min. Łączności (potem Szefowa UKE). Po czym - już, gdy TP SA została wykupiona przez Francuzów - przyjęli oni swoją "negocjatorkę" na ważne i lukratywne stanowisko. Ten ciąg zdarzeń może budzić poważne wątpliwości i pytania. Szczególnie co do tego po czyjej stronie stała pani dyr. Oliwa negocjując sprzedaż TP S.A.
  • basilisque 31.03.13, 17:27
    No tak ktoś coś napisał i rozeszło się po kościach. Pani Oliwa występuje teraz jako ekspert gospodarczy w radiu TOK FM. Może zresztą - ma kwalifikacje. A może właśnie tak dobrze negocjowała, że France Telecom ją docenił. Ja nie jestem optymistą w tej materii. Im większa rola państwa (a opozycja - PiS i SLD) chce jeszcze większej roli państwa, tym większe możliwości korupcji.
    --
    Ha, ha - said the clown!
  • krol-czy-krolik 02.05.13, 12:36
    Przeczytałem właśnie, że kiedyś Polska Ludowa bardzo walczyła ze spekulacją. Szczególnie na początku, gdy gospodarką rządził minister niejaki Hilary Minc. I spekulanci byli. Po znajomości mieli jakiś towar spod lady, nie było go w sklepie ale bylo u spekulanta, za ileś tam razy wyższą cenę. Więc to nie był wróg wyimaginowany i pan Minc z nim walczył tak jak teraz pan Kamiński walczył z prawdziwą korupcją.

    DB (nieskorumpowana) od Rabbita
  • essor 05.05.13, 22:10
    Tiaaa... To naprawdę nie jest taka prosta sprawa. Oczywiście jest główny argument: ograniczyć władzę państwa, decyzje w sprawach gospodarczych i społecznych, wszystkim niech reguluje rynek, bo on nie poddaje się korupcji. Konsumenta można co prawda oszukać i zmanipulować, ale nie da się go skorumpować, bo przecież to on ma płacić. Ale obszary decyzji dla władzy politycznej zostaną i tu pełno zagrożeń korupcją. Też zagrożeń związanych z walką z korupcją i znaczeniem służb specjalnych do tego powołanych. Tu nie ma dobrych rozwiązań. To widać po dotychczasowych aferach z Sawicką na czele.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.