Dodaj do ulubionych

DA LIEGT DER HUND BEGRABEN - POGRZEBANY PIES.

13.12.08, 00:49
Ja nie zamierzam dyskutować z Tobą o przepisach prawa pracy i Kodeksu Pracy,
bo nie wiem czy jesteś prawnikiem, mechanikiem czy elektrykiem – po pierwsze.

Po drugie, – na co mam się powoływać jak nie na opinię i informację osób
biegłych w danej dziedzinie, o której traktuje ten post tzn. w dziedzinie
prawa pracy. Nie znam się na wszystkim, dlatego korzystam z informacji z
książek, gazet, innych osób – chyba to jest logiczne.

Odnośnie przysłów to nie zawsze jest tak, że KAŻDY JEST KOWALEM SWOJEGO LOSU –
bo przecież nikt nie wybiera sobie, np.: wygranej w lotto, lub grypy w grudniu
kiedy zakład ma najwięcej zleceń.

Natomiast jest przysłowie – ŻE DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓLE.

Mała informacja, – jeśli cytujesz przepisy prawa podawaj ich źródło – nie wiem
Dziennik Ustaw, rozporządzenie etc – kopiowanie wycinka nie daje jasności, –
chociaż ktoś poczuł się usatysfakcjonowany nawet tym małym fragmentem.

Jeśli szanowny kowalu1 wszystko byłoby tak proste to nie potrzebne byłyby
sądy, radcy prawni, adwokaci, chyba wszyscy umieją czytać.

A tak nie jest, bo czytanie prawa to nie powieść historyczna, trzeba trochę
skupienia i uwagi.

Otóż kowalu1 – gdzie jest ten szczegół, albo mówiąc inaczej gdzie jest pies
pogrzebany, – kiedy twierdzę, że pracownicy zmianowi w TECHNICLORZE są
oszukiwani – świadomie oszukiwani.


Pytanie prawne, – co to jest DOBA PRACOWNICZA ?

1. kolejne 24 godziny od momentu zakończenia pracy w danym dniu
2. a może doba kalendarzowa tzn. od 0:00 do 24:00, czyli 24 godziny od jednej
północy do drugiej
3. a może co innego…


U nas w firmie, może nie ma wielu prawników, ale dyrektor działu kadr jest np.
po prawie skończył Uniwersytet Wrocławski Wydział Prawa i Administracji, ma
skończone MBA w Wyższej Szkole Zarządzania, pracuje od 01 kwietnia 2002 roku w
firmie także z pewnością jest to kompetentna osoba, aby się odnieść do kwestii
doby pracowniczej.


Ale i ja w swoich wypowiedziach opieram się na zdaniu profesorów prawa i
prawników z Państwowej Inspekcji Pracy, jak również przedstawię po chłopsku
przykład z pracy w naszej firmie.

Pani Czesia pracuje w biurze od poniedziałku do piątku w godzinach 8-16 czyli
8 godzin., skończyła np. zarządzanie i marketing w Białymstoku.
Pani Czesia pracuje 5 dni i ma 2 dni wolnego. Pięć dni dojeżdża do pracy i dwa
dni nie ogląda swojej firmy na oczy, cieszy się rodziną, mężem, etc…
Pani Czesi kończy o 16 po południu w piątek, do końca doby zostaje 8 godzin,
Pani Czesia ma później 2 dwie pełne doby wypoczynku sobota i niedziela, czyli
2 * 24 godziny, czyli 48 godzin.
Pani Czesia może w niedzielę wieczorem wypić lampkę wina, bo idzie spać i ma
stawić się w firmie Technicolor w poniedziałek o 8 rano, czyli dalej 8 godzin
wolnego.

Razem Pani Czesia ma 64 godziny wolnego po 5 dniach pracy. – to są dwie doby
wolnego Pani Czesi –
64 godziny doba pracownicza Pani Czesi trwa 32 godziny.


Pan Henio skończył Politechnikę np. w Radomiu, wydział elektryczny, pracuje na
zmiany np. jako technik w firmie Technicolor.
Jego zmiana zaczyna w poniedziałek o 6:00 rano i tak na zmianę przez 7 siedem
dni aż do ( chwila zastanowienia do 6:00 w poniedziałek, ale następnego tygodnia )
Pan Henio, przez osiem dni codziennie jest w pracy, rano skoro świt, w
południe, w nocy kiedy koty śpią, odpowiednio, poniedziałek, wtorek, środa,
czwartek, piątek, sobota, niedziel, poniedziałek.
Pan Henio nie widzi firmy tylko przez jeden dzień w swoim cyklu – tj wtorek
następnego tygodnia od momentu rozpoczęcia pracy. Poniedziałek po całym
tygodniu pracy po 7 dniach – jest dniem wolnym dla Pana Henia, tak ma
zaznaczone w grafiku, ale Pan Henio postanowił doglądać produkcji w śmiesznej
porze od 0:00 do 6:00 rano w poniedziałek – nie może spać pokłócił się z żoną.
Ale ma pan Henio wolne w poniedziałek jak wół jest w grafiku, poniedziałek wolny.

Ale wracając dopytania, ale ile wolnego ma Pan Henio?
Osoba wykształcona, po politechnice, znająca się na technice, mająca rodzinę,
dzieci etc.

Pan Henio ma wolne od poniedziałku od 6:00 rano do środy do 6:00 rano, czyli
dokładnie 2*24 godziny – dokładnie 48 godzin, – czyli już nie tyle, co Pani
Czesia, co miała 64 wolnego, mimo że krócej pracowała.
Wolne Pana Henia podlega jednak skróceniu gdyż musi spać po ostatniej nocnej
zmianie
( leniuch z Henia idzie spać ) – śpi 8 godzin, nie licząc dojazdu, budzi się o
14:00 – zostaje Heniowi dosłownie 40 godzin budzi się w poniedziałek jest już
mrok – ale ma wolne.

Pan Henio jest mądrym człowiekiem, ale jest jak pisze kowal1 sfrustrowany,
ponieważ Pani Czesia z biura robi go w konia – pracuje krócej i wypoczywa
dłużej. Pan Henio, potrafi myśleć, i mówiąc naukowo trochę go to denerwuje.

Ale kolega z pracy kowal proponuje, aby się nie denerwować, tylko udawać, że
nic się nie dzieje, czyli jak biją słabszego, albo nie mnie to się nie
wtrącać. Można jeszcze CV wysyłać lub się dokształcać.

Ale Pan Henio jest po Politechnice, – czyli ma zrobić doktorat, profesurę,
habilitację…
Problem Pana Henia, polega na tym, że nie może patrzeć jak koleżanka Czesia go
oszukuje, traktując jak matołka z produkcji, który tylko może śrubki
przykręcać przy prasie.


Wiesz Kowal1, dlaczego ZAKŁADY AZOTOWE W PUŁAWACH, RAFINERIA GDAŃSKA, ENEA I
WIELE INNYCH FIRM MAJĄ TYGODNIOWY WYMIAR CZASU PRACY DLA PRACOWNIKÓW
ZMIANOWYCH 33,6 A NIE 40 GODZIN.

Nie, dlatego, że są filantropami, tylko, dlatego, że TAKA JEST WYKŁADNIA
PRAWA, LOGIKA I SPRAWIEDLIWOŚĆ WZGLĘDEM WIĘKSZOŚCI KOLEGÓW Z PRACY.

NIE TRAKTUJE SIĘ POZOSTAŁYCH JAK MATOŁKÓW BEZ SZKOŁY, którym nie chciało się
nosić teczki, dlatego teraz będą na produkcji w firmie Thomson Technicolor –
oszukiwani i wyzyskiwani.

Dlatego, cieszę się, że rozumiesz szanowny kowalu1, że jestem zmęczony i jak
to ująłeś sfrustrowany – wynika to z faktu, że permanentnie jestem oszukiwany
jako pracownik zmianowy.

Reguła 5 dni pracy i 2 dni wolnego to nie jest czyjś wymysł, tylko wynika ona
z faktu, że człowiek musi odpocząć – podkreślam – musi.

PRACA JEST TYLKO POTRZEBĄ – ODPOCZYNEK ZAŚ KONIECZNOŚCIĄ.

A i jeszcze jedno – mogę odebrać tzw. DW, – kiedy majster się zgodzić lub nie
będzie zleceń.
Czyli mam propozycję – wypocząć na zapas, na zaś, na cały sezon….

Wytłumaczę ci kowal, ustami Pana Henia – technika.

Jeśli samochód wymaga zmiany rozrządu przy 80 tyś km – to nie ma zmiłuj trzeba
zrobić, można przegiąć 5, 10 no może 15 tysięcy.

Nie da się natomiast kowal1 zrobić dwa razy wymiany rozrządu przy 160
tysiącach i powiedzieć, że średni się zgadza – chyba jest to proste – masz
samochód albo żona ma to rozumiesz.

Skoro rozumiesz jak sądzę tę zasadę w przypadku maszyny –JAKI JEST POWÓD, ŻE
NIE ROZUMIESZ PODOBNEJ ZASADY WZGLĘDEM SWOJEGO KOLEGI Z PARCY.

Przecież koledze, też może walnąć rozrząd i co wtedy powiesz łojoj nie
chciałem nie widziałem, jak to się mogło stać….

A stało się, bo próbowałeś na jednym rozrządzie przejechać 200 tysięcy a tak
się nie da – choćbyś nie wiem jakie pieniądze wyłożył – PRAWA FIZYKI I
BIOLOGII OBOWIĄZUJĄ NAWET, JEŚLI SIĘ ICH NIE ZNA.

Nie liczę, że potwierdzisz moje spostrzeżenia a to z tej przyczyny, że ty
jesteś beneficjentem owoców pracy zmianowej.

Pracujesz z uśmiechem na ustach – ty się śmiejesz a większość ludzi ze zmiany
dogina.
Ty śpisz a nieuki zmianowe o 3:00 w nocy, zmieniają stampery, drukują płyty,
robią matryce, jeżdżą wózkami, naprawiają maszyny – a niech robią, skoro nie
chcieli się uczyć, albo ciocia ich nie wkręciła na posadę.


Podsumowanie:

PANI MGR CZESIA - BIURO – 5 DNI PRACY – 64 GODZIN WYPOCZYNKU
PAN INŻ. HENIO – PRODUKCJA – 7 DNI PRACY –
Edytor zaawansowany
  • e-technicolor 13.12.08, 00:52
    Podsumowanie:

    PANI MGR CZESIA - BIURO – 5 DNI PRACY – 64 GODZIN WYPOCZYNKU
    PAN INŻ. HENIO – PRODUKCJA – 7 DNI PRACY – 40 GODZIN WYPOCZYNKU.

    DOBA PRACOWNICZA PANI CZESI – 32 GODZINY
    DOBA PRACOWNICZA PANA HENIA – 24 GODZINY MINUS SEN 20 GODZIN.

    TO JEST KOWALU TEN LOS, KTÓRY JAKOBYM SAM SOBIE GOTOWAŁ – A MOŻE KTOŚ MI
    PRZYGOTOWUJE TEN LOS.

    Zapytaj się menadżerów, a może sami się wypowiedzą wszak są niektórzy nawet po
    prawie, to nic, że we Wrocławiu, ale tam też uczono polskiego prawa a nie
    dekretów pruskich.

    Pamiętaj kowal1 VOX POPULI VOX, DEI – tzn. głos ludu głosem Boga, a po naszemu,
    jeśli dużo osób stwierdzi, że jest robiona w kucyka – to i odczytywanie prawa
    się zmieni.
    Mimo konieczności zwiększenia czasu wolnego pracowników – no niestety nie ma
    darmowych obiadków.

    PRACOWNIKU ZMIANOWY NIEPOZWÓL OSZUKIWAĆ SIĘ PANI CZESI – POBUDKA.

  • e-technicolor 13.12.08, 01:55
    UWAGA pracownicy - ci co mają dużo wolnego w pracy i nie są narobieni będę
    poruszać wiele frapujących tematów - jak zostać menadżerem w TC, ocenia urodę
    Pani Krysi ze zlecenia, albo inne wypociny, aby zrobić sztuczny tłok - łapaj
    złodzieja.

    Ale zawsze to złodziej krzyczy - łapaj, goń, tam pobiegł.

    Kto okrada Ciebie Pracowniku z dni wolnych od pracy.....
  • dekonstruktor 13.12.08, 03:32
    Narzekasz jak... Nie potrafię znaleźć odpowiedniego porównania, to przekracza moją wyobraźnię.
    Ale zalogowałem się tu, żeby Ci pomóc. Lekarstwo na Twoje bolączki znajdziesz między innymi pod adresem www.hrc.pl/index.php?dzid=88&did=278
    Ja z takiego rozwiązania skorzystałem po przepracowaniu w Techni prawie jednej dziesiątej ćwierćwiecza.
    Gorąco polecam.
  • e-technicolor 13.12.08, 10:47
    Sorry ale nie nadążam za Tobą.

    Lekarstwo może Tobie było potrzebne i umiejętnie sobie je zaaplikowałeś.
    Ale z tego co wiem to nie ma w aptece lekarstw na okradanie pracowników.
    Idź do apteki albo do lekarza i poproś o receptę, że potrzebujesz proszki bo Cie
    pracodawca robi w kucyka.
    Może coś Ci przepiszą.

    A i nie każdy jak jest problem, to ucieka. Są osoby które próbują rozwiązać
    zadanie, ale są też osoby które lubią trzymać innych w problemie, zdawałoby się
    nierozerwalnym.

    Oszukiwanie pracowników zmianowych:

    Pani Czesia - 64 h wolnego - doba pracownicza Pani Czesi - 32 h
    Pan Henio - 48h ( 40h po odjęciu snu ) - doba pracownicza -24 h( 20)h

    Wniosek Pan Heni jest wpuszczany w kanał - ale nie ucieka, tylko to zmieni.

    Pan Heni i Pani Czesia będą tak samo traktowani przez pracodawcę.
  • 1.kowal 14.12.08, 09:30
    W ramach wyjaśnienia ja też nie jestem prawnikiem a ponieważ
    zainteresowało mnie to co napisałeś na temat czasu pracy
    postanowiłem sprawdzić w Kodeksie Pracy co na ten temat mówią
    przepisy. Jeżeli chodzi o źródło napisałem że skopiowany fragment
    pochodzi z Kodeksu Pracy ale jeśli potrzebujesz więcej informacji to
    podaję adres strony www.pip.gov.pl Dział Szósty.

    Proszę powiedz mi e-technicolor na podstawie jakiego przepisu
    tygodniowy czas pracy w systemie zmianowym powinien trwać 33
    GODZINY ? Piszesz że korzystasz z opinii Profesorów Prawa -PODAJ
    ŹRÓDŁO

    KAŻDY JEST KOWALEM WŁASNEGO LOSU –to znaczy podejmuje działania aby
    zmieć swoje życie. Nie na wszystko mamy wpływ ale są sprawy które w
    dużej mierze zależą od NAS .

    Przykład1
    Pan Henio nie ma wpływu na to że genetycznie zostały mu przekazane
    komórki rakowe. Pan Henio jest poważnie
    chory


    Przykład2
    Pan Henio w czasie dużych mrozów wychodził zaraz po kąpieli na
    balkon zapalić papieroska .Pan Henio zachorował na grypę . Ale Pan
    Henio jest mądry i leczy się sam po miesiącu trafia do szpitala z
    zapaleniem płuc .Czy pan Henio nie miał na to wpływu?

  • e-technicolor 15.12.08, 07:28
    witam,

    widzę, że zaczynasz pisać na forum, jak na razie masz 3 wpisy, ale ponieważ nie ma wulgaryzmów, wynurzeń miłosnych, etc chętnie tobie odpowiem.

    Na stronę, która wskazałeś nie będę zaglądał akurat wiem jaki jest numer ustawy z KP, także dzięki ale może ktoś skorzysta.

    Jeśli chodzi o podanie źródła owszem mógłbym to zrobić, ale wszystko kosztuje, nawet opinia prawna - także póki co się wstrzymam, przyjdzie czas i na to.

    Nie na wszystko mamy wpływ ale są sprawy które w
    > dużej mierze zależą od NAS i tu się zgadzamy.

    Przykład 2 to dobry przykład nawet w świetle naszej firmy Technicoloru:

    Pan Henio jest np. odpowiedzialny za BHP w naszej firmie, i Pan Henio, pod przymusem zwolnienia z pracy musi wychodzić na papierosa poza teren zakładu - tak nakazał dział HR.
    Pan Henio nie może palić na terenie zakładu, gdyż nikt z firmy nie zastosował się od początku jej istnienia do przepisów prawa o konieczności wydzielenia tzw. palarnii.

    Pech chciał, że Pan Henio się w grudniu przeziębił, był za lekko ubrany miał tylko 15 minut na wyjście na papierosa, cały proces skanowania, pójścia do szatni, wyjścia na zewnątrz firmy i wypalenia papierosa trwa porównywalnie.

    Pan Henio jest w nałogu, wiele razy próbował rzucić papierosy, nie udaje mu się, koncerny tytoniowe się cieszą, że Pan Henio jest w nałogu, wszak to dla nich pieniądze.

    Ponieważ palenie papierosów to dla Henia nałóg na który mam bardzo mały wpływ a pracodawca poprzez brak szacunku dla prawa, wygania Henia na dwór, mimo że Henio to inspektor BHP w Technciolorze, ale nie może się postawić odnośnie przestrzegania BHP, gdyż jeśli to by zrobił, wyleciałby z hukiem, także musi się godzić z łamaniem BHP.

    Henio wychodzi przed BRAMĘ GŁÓWNĄ ZAKŁADU, BRAK CZAPECZKI, WIATEREK WIEJE, ALE CÓZ NAŁÓG PALI PAPIEROSKA - ale, ale, po miesiącu Henio ma zapalenie płuc, rzutem na taśmę pracodawca oferuje Heniowi tzw Darmowe szczepienia na grypę ( oczywiście nic za darmo nie ma tyle że Henio nie płaci ze swojej kieszeni płaci Tehcnicolor czyli po części Henio ), ale okazuje się że jest za późno.

    Heni inspektor BHP, ląduje w szpitalu, wyjątkowo paskudne zapalenie płuc, ląduje w Warszawie w szpitalu, ale udaje się lekarzom pomóc Heniowi, który wychodzi po czterech miesiącach na prostą.

    Heni nadal jest zdrowy, robi badania wstępne do pracy jest ok, ale ty zaskoczenie dział HR już czeka na Heńka - ma dla niego pismo, gratuluje postawy, życzy dużo zdrowia i dziękuje Panu Heniowi za pracę.

    Heni zrobił swoje, Pan Heni może odejść.

    Heni bierze świadectwo pracy i ze spuszczoną głową kieruję się w stronę parkingu, niknąc po chwili we mgle zpomnienia na śmietniku historii prężnej firmy Thomson Technicolor Polska Sp z o.o.

    To jest moja historia Pana Henia, dość autentyczna, jeśli pracujesz w Technicolorze, możesz zweryfikować na własne oczy...

    pozdrawiam
  • chorazy_torpeda 16.12.08, 14:43
    TEPE CHUJE!!!
    Za robote sie wezcie... Taki a nie inny jest system 4brygadowy i
    kazdy jest tego swiadomy przyjmujac sie do pracy. Jaby wam sie uczyc
    chcialo to byscie pracowali w dziale HR od 8 do 16 lub 9-17. A ze
    pokonczyliscie gimnazja wieczorowe dla dorosłych to miejcie
    pretensje do siebie.

    I zamknac japy!!!
    (to tak na wszelki wypadek jakbyscie chcieli mnnie teraz zwyzywac)

  • chorazy_torpeda 16.12.08, 14:46
    P.S. I jest jeszcze cos takiego jak DW czego pani Henia nie ma, w
    odroznieniu do pana Czesia.
  • e-technicolor 17.12.08, 00:38
    > TEPE CHUJE!!!

    No kolego pojechałeś po bańdzie, widzę, że prawda Ciebie kolego bardzo ruszyła,
    bo może się kurczyć grupa tępaków którzy na Ciebie kolego będą ciężko pracować.

    Jakbyś czytał ze zrozumieniem to byś dostrzegł, że Pan Henio jest po
    politechnice i nie ma powodów uważać się za tępaka nawet jeśli jest wielu innych
    tych bardziej światłych takich jak ty co to uważają go za tępaka, ale kolego nie
    sądź bo i Ciebie osądzą i może być Ci przykro, przynajmniej za te sam wyzwiska w
    stosunku do większości załogi. Wracają do przykładu Henio jest inżynierem po
    politechnice i dlatego musi mieć TYLE SAMO WOLNEGO co Pani Czesia z HR, albo na
    odwrót, Pani Czesi jak skończy pracę o 16 w Piątek to ma się stawić po 48
    godzinach w Technicolorze tzn po dwóch dniach wolnego, tj o 16:00 w Niedziele po
    mszy świętej jeśli jest osobą wierzącą - chyba jest to proste.

    A i na koniec w historii Panem jest Henio a Panią Czesia a nie na odwrót tzn.
    Panem Czesiu a Panią Henia
  • chorazy_torpeda 17.12.08, 15:41
    Ty... a jak pan Henio we wtorek po 1szej zmianie pije w domu o godz
    14.45 herbatke a w srode idzie do pracy na 2zm to ile ma wolnego?
    troche wiecej od pani Czesi... nie? Wiec skoro z wtorku na srode ma
    wiecej to w poniedzialek i wtorek po skonczonym cyklu musi miec
    troche mniej. Logiczne.
  • e-technicolor 17.12.08, 16:17
    Domyślam się że trochę ochłonołeś, ale niesmak pozostał, zwywzywać większość
    załogi od tępych ... masz tupet.

    Zróbmy tak umów się z Panem Heniem na rozmowę to ci wytłumaczy jak bardzo jest
    wybyczony i wypoczęty. Zacznij od pytań na refleks:
    1 jaki dzisiaj dzień tygodnia
    2 kiedy miał weekend, ale nie wcześniej zapytaj się co to znaczy weekend.

    Podpowiem ci prawidłową odpowiedź:

    Henio dlugo się zastanowi jaki dzisiaj dzień będzie wiedział, że ma 1,2, lub
    trzecią zmianę ale czy niedziela, sobota czy poniedziałek odpowie po namyśle -
    prawidłowo odpowie.

    Na drugie pytanie Henio ci odpowie np jak jest ze zmiany dajmy na to C, że miał
    wolne z Panią Czesią 5 listopada po południu i 6 i 7 listopada.

    Pani Czesia wyszła o 16 w piątek ale w poniedziałek była o 8 rano, Henio
    skończył o 6:00 rano w piątek ale jak wstał i doszedł do kultury była 15:00 (
    leniuch z Henia ), także razem z Czesią spotkali się na weekendowych zakupach w
    Auchan. Za to Henio poniedziałek zacznie skoro świt od 6:00 Pani Czesia
    ma najlepszą fazę snu....patrzy z góry z akwarium i widzi jak załoga dzielnie
    pracuje ścigająć się kto szybciej zmieni stamper, albo kto szybciej naprawi
    maszynę, albo wywiezie biny, albo zje kanapkę, albo obróci na obiad, wypije
    herbatkę i wypali papieroska na dworze.

    Czas star 15:00, 14:59, 14:58, 14:57, 14:56 - gazu....
    Następne Heńkowi przypadają w weekend coś koło 6,7 grudnia, a Czesia co tydzień
    długi weekend.
  • e-technicolor 17.12.08, 23:04
    Firma dała kalendarz, super można zrobić prostą symulację w skali kwartału ile
    czasu więcej pracują pracownicy tzw fizyczni zmianowy i o ile maja mniej czasu
    wolnego na wypoczynek. Polecam ciekawe wnioski...
  • chorazy_torpeda 18.12.08, 21:07
    ... kurwa... nawet sie nie "zgrzałem" wiec po czym mialem ochłonac,
    a to ze przez chwile chcialem byc milszy niz jestem na codzien i nie
    nazwalem nikogo tempym chujem to o niczym nie swiadczy...
    Milego plakania i uzalania sie nad soba CIENIASY...
    P.S. Odnosnie pana Henia... to zapierdalam tak jak on w systemie
    4brygadowym, ale winie tylko siebie za to, ze nie chcialo mi sie
    uczyc(papier to nie wszystko) A jak uznam ze jest mi zle, to kupie
    gazete wyborcza w ktorys piekny poniedzialek i zaczne szukac pracy
    ktora spelni moje oczekiwania...
  • e-technicolor 18.12.08, 22:31
    Pamiętaj anonimowość w sieci może być złudna a nazwanie kogokolwiek tępym ch....to poważna sprawa- miej to na względzie jak taki gieroj jesteś.
    Faktycznie nie chciało ci się uczyć ale nigdy nie jest za późno, mogę ci pomóc wyraz NA CO DZIEŃ piszemy oddzielnie.

    To czy kupisz gazetę, czy pójdziesz z nią do ubikacji studiować to pozostaw sobie swoje plany życiowe, nie męcz swoimi przemyśleniami.
  • e-technicolor 18.12.08, 23:12
    Zasada pracy tygodniowej jest prosta, pracuje się pod rząd przez określoną
    liczbę dni a później jest zasłużony odpoczynek:

    Pani Czesi pracownik umysłowy pod rząd pracuje 5 dni, codziennie jest w pracy a
    później 64 h wolnego
    Pan Henio inż pracownik zmianowy produkcja – pod rząd 7 dni, tzn 8 dni pod rząd
    jest w pracy, przerwa 48 godzin minus sen zostaje 40 godzin.

    Czesia: 5 dni – 64 godziny wolnego
    Henio: 7 dni ( 8 pod rząd we firmie ) – 48 godzin wolnego ( minus sen 40 godzin ).

    Symulacja za pierwsze cztery miesiące roku 2009, miesiące: styczeń, luty,
    marzec, kwiecień

    Liczę dla zmiany np.: A – I zmiana 01/01/2009 rok zaczyna teoretycznie od 6:00

    SZOK WYNIKI SĄ PORAŻAJĄCE – AŻ CIĘŻKO SOBIE UŚWIADOMIĆ ŻE TAK MOŻE BYĆ, ALE
    TERAZ WIEM DLACZEGO JESTEM NIEUSTANNIE ZMĘCZONY
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Zacznę optymistycznie od Pani Czesi z administracji z przysłowiowego HR:

    Od 01/01/2009 do 30/04/2009 będzie miała 17 pełnych weekendów – czyli przerw od
    pracy po 64 godziny co daje : 1088 godzin + 8 godzin wolnej doby w piątek
    30/04/2009 razem wynik Czesi 1096 godzin wolnego – 45,6666666 doby pracowniczej
    24 godzinnej.

    Wracam do inżyniera Henia ze zmiany A odpowiedni:
    Styczeń 7 dni ( doba) wolnego
    Luty: 7 dni ( doba) wolnego
    Marzec: 8 dni ( doba) wolnego ( istne szaleństwo )
    Kwiecień 8 dni ( doba) wolnego ( pełen wypas )

    Czyli w całym okresie czterech miesięcy Henio ma: 30 dni ( doba ) wolnego

    Zakładam, że dobra Pani Czesi z HR da Heniowi jak poprosi jakieś DW – w całym
    okresie 4 sztuki.

    Razem Henio ma 34 dni wolnego.

    Pytanie co się stało z 11,6666666 dniami…………..
    JUŻ ROZUMIEM DLACZEGO JESTEM ZMĘCZONY………

    Jeśli takich okresów w roku jest 3 sztuki to w sakli roku jestem zmęczony
    tak jakbym miał o 3*11,66666666666666666 czyli o 35 dni wolnego mniej od Czesi
    - nie wspominam już o tym, że pracuję na zmiany, nocka, świątek piątek jak
    również nie uwzględniłem 8 godzin jakie odsypiam po ostatniej nocnej zmianie.

    Ale zrobię to:
    styczeń: 3*8 - 24 godziny na spanie.
    Luty: 3*8 - 24 godziny na spanie.
    Marzec: 3*8 - 24 godziny na spanie.
    Kwiecień: 4*8 - 32 godziny na spanie - oczywiście mniej.

    Razem, ciągły wypoczynek mam krótszy o 104 godziny - 4,3333333 dnia ( doby )

    Odejmując od 34 Henia razem z DW od Czesi to mam ładny wynik poniżej 30 -
    29,..... z kawałkiem.

    Ach ta Czesia - taka to pożyje.......
  • e-technicolor 02.01.09, 11:28
    Ale mnie rozbawiłeś człowieku widzę, że prawda daje po oczach, i siłę argumentów
    których nie ma dla tego wątku zastępujesz argumentem siły - brrrrry ale się
    boje, prawdziwy bokser z ciebie buhahahahhahaha.

    Pani z HR 64 godziny luzu po 5 dniach pracy
    Pan Z Produkcji 48 godzin luzu po 7 dniach pracy.

    Stosując proporcję dla Pani z HR

    5 dni - 64 h luzu
    7 dni - x luzu

    Czyli pracownik z produkcji powinien mieć x = (7*64)/5

    X = 89,6 h luzu - 3,73333333 dnia wolnego wtedy proporcja jest ok.

    Czyli jeśli kończę po 7 dniach w poniedziałek o 6:00 to powinienem się stawić po
    prawie 90 godzinach to jest

    SZOK PIĄTEK O 22:00 W NOCY - SZOK.

    A weźmy do wzoru jako przykład robotnika z produkcji:

    7 dni - 48 h luzu
    5 dni - y luzu

    y = ( 5*48)/7
    y = 34,2857/24h - wynosi 1,43 doby odpoczynku.

    Czyli Pani z HR kończy o 16 w piątek i powinna się stawić dokładnie po zaokrąglę
    po 35 godzinach do pracy.
    Zaczynamy więc Państwo z HR CS o 3:00 w nocy w niedzielę, raporty, wykresy,
    tabelki a od 8:00 telefony do klientów.

    Chyba czas zwijać się do CHIN przynajmniej na kilka lat kiedy i tam się zmieni.

    Tak kiwa się robotnika kosztem jego wolnego, jego zdrowia, jego rodziny,kosztem
    łamania przepisów prawa pracy

    ALE KASIORA JEST I TO PODSTAWA CZŁOWIEK TO........


    UWAGA PORUSZANE SĄ WAŻNE TEMATY TYPU JAKI FAJNY KALENDARZ OD FIRMY DOSTALIŚMY -
    A MOŻE KILKA SŁÓW JAK JESTEŚMY KIWANI NA DNI WOLNE OD PRACY - DNI KTÓRE NALEŻĄ
    SIĘ JAK PSU BUDA.
  • e-technicolor 13.01.09, 00:02
    Pracownicy zmianowi to większość w fabryce, a są lekceważeni jakby byli ciemną
    masą robotów, których można w każdej chwili odstawić na złomowisko i kupić nowy
    model.

    I tak rozpatrzmy styczeń, zakładając że pracujemy cała fabryka od 01/01/2009 do
    31/01/2009.

    Przechodzę do szatańskiego podziału:

    Załóżmy zmiana A

    Widzi zakład, bo musi być w nim w pracy odpowiednio:
    1,2,3,4,5,6,7 ( też bo do 6:00 rano robi niby na wolnym ), zakładu nie widzi
    tylko 8 stycznia i odpowiednio pozostałe dni z wyjątkiem 17,18,27 razem:

    Zmiana A nie widzi zakładu tylko przez: UWAGA 4 DNI.......

    Umysłowi w Technicolorku ile razy nie widzą zakładu w styczniu :
    każdy weekend, zgodnie z harmonogramem a więc mamy:
    3,4,10,11,17,18,24,25,31

    Umysłowi odpoczywają full wypas przez 9 dni w domku z dziećmi żonusią, mężusiem,
    teściową i dziadziusiem....

    A MOŻE TAK SKUMULOWAĆ WOLNE FIZYCZNYM RAZEM TE CZTERY DNI A PÓŹNIEJ CAŁY MIESIĄC
    WE FIRMIE SIEDZIEĆ, PRZYNAJMNIEJ NA KOSZTACH DOJAZDU OSZCZĘDZĄ.

    ZROBIĆ KOŁO SZAFEK NA UBRANIA JAKIEŚ POMIESZCZENIA DO SPANIA NIC WIELKIEGO, JAK
    NA ŁODZI PODWODNEJ JAKIEŚ KOJO PRZYTWIERDZONE DO ŚCIANY TAKIE UCHYLNE NA
    ZAWIASY, ZASŁANIANE KAWAŁKIEM ZASŁONKI, PRYSZNICE SĄ OBOK, MISKA NA MIEJSCU,
    CZEGO WIĘCEJ CHCIEĆ....

    TO JEST MÓJ TIPS, NIE MYLIĆ Z TIPSAMI NA PAZNOKCIE

    Morał:

    Fizyczny - 4 dni wolnego nie widzi zakładu,
    Umysłowy - 9 dni wolnego nie widzi zakładu,

    A zapomniałem, fizyczny może poprosić o dzień wolny do odbioru, może poprosić...
  • 3.neska 28.03.09, 00:47
    A ja nosiłam teczki a teraz nie wiem jaki jest dzień tygodnia.
    Najgorzej jak się człowiek obudzi i tak czy zaspałam, a jak dzisiaj
    pracuję?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka