Dodaj do ulubionych

Brygada "B" ela ela ela

04.02.09, 22:22
Chciała bym rozpocząć na nowo temat już poruszany tzn.
shift leadera pakowni Elżbiety Pastuch Kozłowskiej i Irneusza Sadocha.
Pierwszą sprawą są ich wspólne spacery po hali jak i postoje w różnych
miejscach celem chyba rozproszenia pracowników(inna sprawa dlaczego kierownik
automatów kontroluje linie półałtomatyczne jak i ręczne), uwagi i nerwowa
atmosfera tym spowodowana. Chodzi mi np o rozmowy naszej dwójki i tzw
patrzenie na ręce{kontrola powinna być, ale nie kosztem poszarpanych nerwów
pracowników}.
Kolejną sprawą jest to co dzieje się przed pracą i po niej.....
Elżbieta przed pracą czeka na Ireneusza jak by o własnych siłach nie potrafiła
wejść do pracy, oraz z niej wyjść...samochodem z parkingu również nie odjedzie
pierwsza.
A teraz do sedna...nerwowa atmosfera i urlopy planowne!
Oficjalnie dozwolone jest 14dni włącznie z dniami wolnymi do zaplanowania
jednak niektórzy pracownicy otrzymują obietnice np 16dni!? Jak to naprawdę jest??
Sprawą, która denerwuje nas wszystkich jest wprowadzanie zamętu i nerwowej
atmosfery pracy....
Zastanawiam się jak długo to jeszcze potrwa ..
Prosze o dyskusje w tym temacie.
Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • dzambo101 07.02.09, 00:57
    zapewne nie tylko ja ale wiele innych osób ma wrazenie ze to narzeczenstwo albo
    juz nowozency,jak idą razem poprostu promieniuja a szcególnie na nocach, mamy
    wrazenie ze to noce poslubne,
    no ale cóz miłosc jest slepa
    a co do samej sra... to bez komentarza szkoda słów.

    ^to byłem ja Jarzabek
  • aukin 10.02.09, 16:28
    dzambo101 napisał:

    > zapewne nie tylko ja ale wiele innych osób ma wrazenie ze to narzeczenstwo albo
    > juz nowozency,jak idą razem poprostu promieniuja a szcególnie na nocach, mamy
    > wrazenie ze to noce poslubne,
    > no ale cóz miłosc jest slepa
    > a co do samej sra... to bez komentarza szkoda słów.
    >
    > ^to byłem ja Jarzabek


    ooo zazdrosnik :)
  • laska-1 20.02.09, 17:35
    Widze że ktoś chce za wszelką cene ocenić >shift leadera pakowni
    Elżbiety Pastuch Kozłowskiej i Irneusza Sadocha<
    -nie wiem w jakim celu...
    Rozumiem że ktoś czycha na wyższe stanowisko w technicolorze,
    kosztem wszystkiego.Ciekawe jakby przełożonym twoim był Ojciec
    Dyrektor"Robert K"...

    >patrzenie na ręce{kontrola powinna być, ale nie kosztem
    poszarpanych nerwó<
    -widząc to w jaki sposób niektórzy operatorzy pracują w cale się
    niedziwie, to jest praca w stresie.Sami się też nakrecamy...

    Kolejną sprawą jest to co dzieje się przed pracą i po niej.....
    > Elżbieta przed pracą czeka na Ireneusza jak by o własnych siłach
    nie potrafiła
    > wejść do pracy, oraz z niej wyjść...samochodem z parkingu również
    nie odjedzie
    pierwsza<
    -tak naprawde czy to istotne...

    Myśle że ktoś kto ma słabe nerwy i nieumie pracować w streśie z
    innymi ludzmi to może to nie jest praca dla niego...

    życze miłego popłudnia


  • sraczka69 21.02.09, 17:03
    Popieram.To co robią po pracy i przed nią to tylko i wyłącznie ich sprawa.
  • dzik-0 09.03.09, 00:29
    pachnący Robercik - Ludwiczek
  • sraczka69 09.03.09, 14:53
    Dobre hahahhahah :)
  • gang-dziewic 11.03.09, 14:32
    NO, NO... NAREŚCIE CIEKAWA OSOBA DO OPISANIA...
    BYCZEK KTÓRY PRACOWAŁ NA AUTOMATACH...WIELKA POMYŁKA...
    I TE JEGO KOCHANIE...!
  • dzik-0 17.03.09, 09:03
    Pamiętam jak pracował na automacie, chyba na A4 dawno to było...
    Najmądrzejszy i najpiękniejszy z całej stollicy.
    Co to nie On, och, ach itp.
    Mądrzył się jakby encyklopedie połknął i tak mu zostało...
    Dobrze że nie musze z nim pracować.
  • derek00 02.10.09, 23:24
    ela

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.