Dodaj do ulubionych

Śląskie wice:)

29.05.10, 21:54
zamknięty
Franick z Zeflikiym żle założyli sztomple i naroz czasło tak że oba znoleźli
sie pod ziymiom. Francik piyrszy sie spamiyntoł. Maco Zeflika czy tyn zyje i
nadzioł sie na goły zadek tego ostatniego i woło:
- Zeflik! Ty wiysz, żeś ty tego strachu wyłysioł!

--
Madohora

--
Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 21:58
    Blondynka grzebie w szakiecie u swojego ojca. Naroz znolozła źradełko, zajrzała
    w nie i wrzeszczy:
    - Mamulko, znodłach zdjyńcie od nowy baby ojca!
    Matka a to była tyż blondynka biere źradełko od cery, zyrko i pado:
    - Ale tyż sie znoloz! Stare to i szkaradne!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:48
    Jurek był niegrzeczny i bił mnie po jednym, a potem po drugim dzwonku.
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:04
    Mały Francik oglądo z mamulkom album ze zdjyńciami. I naroz sie pyto:
    - Mamo, co sam stoi za gryfny facet kole ciebie?
    - A dyć to jest twój tatulek!
    - Ja? To co to jest za ruby, łysy chop kiery z nami miyszko?

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:07
    To było wtedy jak jeszcze niy było komórek...

    W Żorach na rynku stoi chop w budce telefoniczny i od pół godziny trzymie
    suchawka przy uchu ale nic niy godo. Za nim ustawiła sie już tako srogo raja.
    Jedna baba niy wytrzymała i wrzeszczy:
    - Panie, ustońcie trzymać ta suchawka, dyć od pół godziny żeście niy pedzieli
    ani słowa
    - Ja, bo jo godom z teściowom!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:11
    Jedyn hajer co dziyń przychodził na cmyntorz i nad grobym szeptoł:
    - Tak wczas cie śmiertka zabraa tak wczas...
    Podsuchoł to farorz i roz sie go pyto:
    - Co żona tu leży?
    - Ale kaj? Jeji piyrszy chop!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:13
    - Zeflik kamraty mi pedzieli, że mom fajne nogi!
    - Ja? A o ty twoi ruby żici nic niy godali?
    - Niy, o cibie to nawet niy wspomnieli!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:16
    Jedny babie umar chop a za życia to on robił za kelnera. Starsznie rozpaczała i
    zrobiła seans spirytystyczny (wywoływanie duchów) co by sie z nim pogodać.
    Siadła przy stole i zaczyno go wołać ale on niy chocioł sie odezwać. No to ona
    jeszcze roz go woło a już sie trocha znerwowała:
    - Filipie, czymu niy przyłazisz?
    - A, bo to niy jest moj stolik!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:19
    Roz modo dziołszka jechała po jakiś imprezie taksówkom.Podała taksówkarzowi
    adres, numer chałpy a jako że była trocha zmynczono to sie drzymło. Taksówkorz
    adres zapamiyntoł, już dojyżdżajom do ty ulicy ale zapomnioł jaki numer, to sie
    pyto ty dziołszki:
    - A jaki to był numer?
    A ona przeciągając sie godo:
    - Oj fajny, jeszcze jaki fajny!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:21
    Trefiły sie dwie przyjaciółki i jedna sie pyto ty drugi:
    - Truda? I jak tam było w noc poślubno?
    - Jak było? Jak było? Jak zowdy!

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 29.05.10, 22:45
    Hubert z Ingom poszli do restauracje. Hubert zamówił dość srogiego kotleta.
    Kelner pyto sie Ingi:
    - A wy co se życzycie?
    - A jo bych chciała coś malutkiego
    - Wyboczom mi ale jo tu robia ino za kelnera!


    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:16
    Dwóch kamratow siedzi w barze:
    - Popatcz spodobołech sie tyj frelce!
    - Jak żeś sie kapnył?
    - Popaczała na mnie i się łośmioła.
    - Ty dupcys, jak jo piyrszy roz Cie łobejrzoł to rżołech bez poł godziny!
    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:17
    Szczyt profesjonalizmu: ginekolog, kiery wymiyniył tłoki przez ruła wydechowo smile
    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:18
    Z zycia wziyntewink

    - Kochanie, wyciep smieci!
    - K***a, dopiero co usiadlem!
    - A co do tej pory robiles?
    - Lezalemsmile

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:18
    Pijok siko na mur chalpy. W tyj chwili wychodzi z klatki starszo pani i patrzy z
    obrzydzeniem i godo:
    - Ale bydle!!!
    A hachor na to:
    - Pani sie nie boi, jo go mocno trzymomsmile

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:18
    Co musi zrobić Niymka żeby schudnonć 4 Kg.?
    - łogolić nogi...

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:19
    Co tam mos we ty flaszce? Woda. Kurza twarz,a jo myśloł że coś do picio.

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:20
    Idzie zakonnica ulicom, potyko sie o kamiyn i przewroco. Poleku sie zebrala i
    wolo: Jezus Maryja!!!
    Na to Jezus odpowiado z nieba: Jak jo mom ryja,to ty mosz krzywe nogi!!!
    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:20
    Trefiyło sie dwóch kumpli :
    - Słyszołech, żeś sie łożyniył?
    - Ja, dwa miesionce tymu.
    - No i jak to jes?
    - Cudownie - odpowiado żonkoś - Nawet sie niy wyobrażosz jak to
    jest. Prziłazis z roboty padniynty, głodny, zły, a sam chałpa
    wysprzontano, gorki łobiot podany, na stole kwiotki. Zaczynosz jeś, a
    kole ciebie piykno kobieta, wesoło ci szczebiocze i szczebiocze i
    szczebiocze .....pierdolniynto idiotka
    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:21
    Studentka z dobrego domu
    uprawia sex z... kilkoma kolegami. - Krzysiu, przypal mi papierosa.
    Krzysiu podaje Jankowi, Janek Adamowi, a Adam tej studentce. A ona na to:
    - Dałaby mi mama gdyby się dowiedziała, że palę papierosy...
    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 12.06.10, 23:22
    Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu,
    kapitan odzywa się przez intercom:
    - Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste,
    więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę wygodnie usiąść, zrelaksować się
    i... o kur...!
    Po chwili ciszy intercom odzywa sie znowu:
    - Panie i Panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem,
    ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy.
    Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
    Na to odzywa się jeden z pasażerów:
    - To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich spodni.

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 14:59
    Żona pyto sie swojego chopa co to je konsternacja.Bo we robocie czynsto tego
    słowa używajom a łona nie wiy co to je.łon ji pado .Wyobroż sie że mie zastajesz
    we łożku ze swojom najlepszom przijaciółkon.Ty nic niy godosz my nic niy godomy
    nastaje cisza .I to właśnie jest konternacja.łona pado .Acha to tak samo jak ty
    bys mie zastoł we pryku ze swoim przijacielym .łon ji przerywo i pado niy niy
    niy .Niy myl kosternacji ze kurestwym.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:00
    Pewna kobieta podczas spowiedzi mówi do swojego spowiednika:
    - Ojcze mam pewien problem. Mam w domu dwie gadające papugi, śliczne
    samiczki, i nie wiem dlaczego one strasznie bluźnią....
    - A co takiego mówią? - pyta ksiądz.
    Kobitka na to:
    - W kółko powtarzają: "Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić ?"
    Ojciec zastanawia się chwilę i w końcu mówi:
    - Ja też mam dwie gadające papugi. Są to samce, które całymi dniami
    czytają
    Pismo Święte i odmawiają różaniec. Przyprowadź swoje papugi do zakrystii,
    wpuścimy je do jednej klatki i być może moje papużki oduczą twoje
    bluźnierstw.
    Kobita przynosi następnego dnia swoje nieznośne papugi do księdza.Wpuścili
    je do klatki. Papugi księdza patrzą na nowe towarzystwo.
    Po chwili odzywają się samiczki:
    - Cześć, jesteśmy dziwkami. Chcecie się zabawić ?
    Papugi księdza podniosły oczy znad Biblii, popatrzyły się na siebie i
    jedna
    mówi do drugiej:
    - Wy .. Wy... wywal tę książkę, bracie!! Nasze modły zostały wysłuchane...
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:00
    Godajom ze sobom 2 Polki:
    - no i jak Ci sie kochano wiedzie w tym Londynie?
    - wyśmiynicie, godom już nawet trocha po Albańsku... smile
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:01
    Chop godo do baby:
    - Zonko, co bys zrobila,jakbym wygrol w totka?
    - Wziylabych polowa i odeszla od Ciebie.
    - Wczorej trefilem trojka,mosz tu 5 zł i wypier*alaj!
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:01
    Na przesuchaniu policjant pado:
    - no to niych pan godo jak to richtig było
    - no, kozali mi sie łoprzić ło maska mojego mercedesa i wypionć
    - napastowali pana?
    - niy, pojechali na sucho!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:02
    Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of cóż rybka do ze nich starym tekstem,
    że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
    - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden
    niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
    Teraz kolej Zajączka:
    - A ja chciałbym motorek.
    Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i
    Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
    - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam
    jeden niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
    Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
    - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko
    ja sam jeden niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz
    Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka.
    Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
    - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:03
    Dlaczego chce się pan rozwieść z małżonką?
    - Wysoki sądzie, poznałem ją, oświadczyłem się, potem był ślub, syn nam się
    urodził, ochrzciliśmy, potem jakoś urodziny były moje, potem teściowa mi zmarła,
    potem pracę
    lepszą dostałem, potem żeśmy mieszkanie sobie kupili, syn do przedszkola poszedł,
    dostałem awans, podwyżkę, kupiłem samochód, przeprowadziliśmy się znowu,
    dziecko do pierwszej komunii poszło...
    - Wygląda na wyjątkowo udane pożycie małżeńskie, skąd wniosek o rozwód?
    - Wysoki sądzie, bo ostatnio jakoś żadnej okazji większej nie było i małżonkę
    żem na trzeźwo zobaczył..

    --
    Jak c cesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:03
    to trefiołech na dwie żmije. Som my jadowite?-pyto sie jedna z nich. Ja,a
    pojakymu sie pytos? Boch sie akurat we jynzyk ugryzła.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:04
    Prziłazi chop do weterynarza:
    -Dochtorze, świnie niy chcom żrić!
    -Coż, musi je pan wzionś do lasa i przelecieć, to dobrze na nie wpływo.
    Chop zrobiył, jak mu dochtor kozoł, zapakowoł świnie do Żuka, wywioz do lasu i
    po kolei przelecioł. Niy pomogło.
    -Panie dochtorze, dalij niy chcom żrić.
    -Musi pan je wzionś w nocy do lasa.
    Jak pedzioł dochtor, tak chop zrobiył. Zapakowoł świnie do Żuka, wywioz nocom do
    lasu i przelecioł po kolei. Wrociył zmęczony nad ranym i położył sie spać. Za
    godzina budzi go przerażono baba.
    -Wstowej, stary! Wstowej!
    -Co?
    -Świnie!
    -Żrą?
    -Niy! Siedzom w Żuku i trombiom.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:04
    Kochany, zerknij przez okno, co to za sarenka biega w naszym ogrodzie.
    - Po pierwsze: to nie sarenka, ale krowa.
    - A po drugie: to nie okno, tylko lustro.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:05
    Blondynka grała w "Milionerach".Dostała pytanie : Który z wymienionych ptaków
    nie zakłada własnego gniazda : a)orzeł b)jaskółka c)szpak d)kukułka.
    Blondynka zdecydowanie każe zaznaczyć d)kukułka. Wygrała pieniądze. Spotyka ją
    koleżanka i mówi:
    - Słuchaj, skąd wiedziałaś, że to kukułka?
    A blondynka na to:
    - Każdy głupi by wiedział, że kukułka mieszka w zegarzesmile
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:06
    Idą trzy dziolchy przez plac: 12, 13 i 14-latka.
    12-latka pokazuje na biolo plama na ziemi i godo:
    - Paczcie,ftoś rozlol mlyko.
    13-latka wonio i godo:
    - To niy mlyko,to sperma.
    14-latka polizala i godo:
    - Na dodatek niy z naszego placu.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:07
    Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
    - Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
    - Dawaj pieniądze!
    - Dlaczego? - pytam groźnie.
    - Prima Aprilis!
    To ja mu naplułem w oko i mówię:
    - Śmigus dyngus!!
    Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
    - Popielec!!
    No więc ja go przydusiłem i mówię:
    - Zaduszki!!
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:08
    Zając mówi do niedźwiedzia:
    - Chodź idziemy na imprezkę, tylko proszę Cię nie bij mnie jak ostatnio.
    Niedźwiedź na to:
    - Dobra.
    Rano zając budzi się z ponadrywanymi uszami, zęby bolą jak diabli, palce u rąk
    połamane i mówi:
    - Misiek, no kurna, miałeś mnie nie bić.
    Miś na to:
    - Zając Ty lepiej mnie nie wkur***aj. Nawaliłeś się, zacząłeś mnie wyzywać - ja
    nic. Potem doczepiłeś się do mojej samicy, że to dziwka i puszcza się z każdym -
    to mnie koledzy powstrzymali, ale mówię żeś kumpel, obiecałem i w ogóle... Potem
    najeżdżałeś na moją matkę - to dobrze żeś upadł, bo bym Ci łeb urwał. No nic,
    jakoś mi się udało Cię nie bić....
    Ale jak żeś wlazł do domu, nasrałeś do łóżka wsadziłeś w to trzy zapałki i
    powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami - to nie wytrzymałem.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:08
    Wpado zajonc do lisiej nory i pyto .Jest ojciec ? Liski padajom niy ma.A jest
    matka ?Liski chórkiym niy ma.A chcecie w te rude ryje.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:09
    Małżeństwo poszło spać, po chwili mąż szturcha żonę, ale ona mówi żeby
    poczekał, bo dziecko nie śpi. Sytuacja powtarza się parę razy, aż mąż
    z niecierpliwością mówi:
    - Chce mi się bardzo pić.

    Na to żona:
    - To idź do kuchni i się napij!

    Poszedł do kuchni ale patrzy, że nie ma nigdzie nic do picia, więc
    zagląda do lodówki - jest szampan. Otwiera szampana a tu oczywiście
    korek z trzaskiem wyskakuje.

    Żona krzyczy teatralnym szeptem:
    - Co ty tam wyrabiasz?!

    Na to z drugiego pokoju głos dziecka:
    - Nie dałaś mu , to się zastrzelił!!!
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 18:01
    Roz górnicy na dole rozprawiali, że w Hiszpanii kobiety płacą 200
    złotych za jedna noc. Francik se to rozmyśloł, rachowoł a jak
    przyszoł do dom, pado do baby:
    ? Staro spakuj mi kofry, bo jada do Hiszpanii.
    ? Czyś ty blank zgłupioł? ? pyto go baba.
    ? No wiesz ? pado jej Francik ? i potem jej tam na ucho coś
    tuplikowoł no i skończył i pado głośno:
    ? patrz 200 złotych za jedna noc! Baba patrzy na niego a potem mu
    godo:
    ? I ty Francik myślisz, że sie za 400 złotych miesiecznie wyżywisz?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/OX7XW1iV5Xk7aLLHBX.jpg
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 18:05
    Złoto Rybka
    czyli bojka o przepadzitych ludziach

    Jedyn chop był fest rybiorz. Niy było tydnia, coby niy pojechoł ryb nachytać kanś nad rzyka abo jako krzikopa. Jedyn roz chyciyła mu sie na hoczyk złoto rybka, kero padała mu ludzkim głosym:
    - Bydźcie tak dobrzi chopeczku a wypuście mie nazod do wody, a jo spełnia wasze trzi życzynia!
    Rybiorz niczego niy potrzebowoł, wciepnął rybka do wody i poszoł do dom wszystko pedzieć swoij babie.
    - iTy pieroński gupieloku! - ryczała na niego baba, że w cołkij wsi było słychać. To jo tu cołki dziyń myja, piera, warza, prasuja, z dzieckami sie nerwuja, w zogrodce kopia..... A co ty w chałpie robisz? Zlewozmywak kapie, dźwiyrza krzipiom bo ich niy mo kto naszmarować... a tyś złotyj rybce padoł, że niczego niy potrzebujesz? Czyś ty już blank ogup? Mogżeś choć chcieć nowy ekspres do kawy, bo sie stary w zeszłym tydniu popsuł!
    Chop niy chcioł sie z babą wadzić yno wrazioł czopka na łeb, poszoł nad rzyka i woło:
    - Złota rybko! Złota rybko! Bydź tak dobro i dej moij babie nowy ekspres do kawy!
    - Dobra - bulkła z głymbiny ryba - już tyn ekspres czeko na ciebie w doma!
    Maści zadowolony chop do dom, a tam baba na niego z pyskiym:
    - iTy sie już chopie ani na wicach niy znosz. To jo ci tak yno dlo przykładu pedziała, żeby sie ekspres przidoł.... Leć do rybki, ale drapko i chciyj nowo chałpa.
    Co mioł chop robić, zaś czopka na łeb wsadzioł i juzaś idzie nad rzyka.
    - Złota rybko! Złota rybko! Bydź tak dobro i dej moij babie nowo chałpa!
    - Dobra! Nowo chałpa już je twoja - pedziała rybiorzowi ryba.
    Tera już pewnie idzie chop do dom, bo se myśli, że wreszcie baba bydzie rada, a tu przy fortce słyszy:
    - iZ czego sie gupku cieszysz? - pyskuje baba. Jo bych wolała nowo chałpa, ale we Warszawie, a nojlepij tako co sie nazywo Belweder. No wiysz... Ty byś boł prezidyntym, a jo prezidyntowa. Co guchyś? Ciś do rybki!
    Jak to wszysko rybka usłyszała, to tak chopu godo:
    - Ale mosz przepadzito baba! Spełniyłabych te życzynie, ale niy moga pozwolić, coby porządny Ślązok miyszkoł kanś we Warszawie i to jeszcze w Belwederze.
    I poszoł chop nazod, a tam, nie było już ani nowyj chałpy, ani nowego ekspresu do kawy. Tak może skończyć kożdy, kto abo som je przepadzity, abo mo przepadzito baba.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/OX7XW1iV5Xk7aLLHBX.jpg
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 19:39
    Poszołech kiedyś do mordochwyta (fotografa) zrobić się zdjynice do paszportu,bo
    chciołech się tyn piękny świat obejrzeć. Prawie było tam dwóch takich miglanców
    i czekali. Pszyszed tyn istny i tymu jednym godo:
    - Siadej, gymba mosz mieć uśmiychniynto bo inaczy bydziesz wyglądoł jak klipa w
    karaglu
    Zrobił mu ta fotka i już chciał tyn drugi siadać.
    - A ty kaj kamracie? Dyć mosz pukiel i jak potym twoja fotka do albumu wrażom,
    to go niy bydom poradzili zawrzić.
    Jo już niy czekoł na nic ino brołech się ze śmiychym nazod ku chałupie,

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/ApM5CHrHwKGLnu0KUX.jpg
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 19:48
    - Czy oskarżony mo coś na swoja obrona?
    - Ni mom, bo mi orczyk do depozytu wsadzili

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/OX7XW1iV5Xk7aLLHBX.jpg
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 19:53
    Było se trzech kamratow. Roz se tak siedli przy piwie i niy wiedzieli co majom
    robić. Jedyn godo tak. Pódymy se na Hołda, nazbiyromy abo ukradnymy wynglo i za
    te pinądze se kaś wyjadamy. Może do Bułgarii a może do Francji. Piyknie godosz,
    ino jak my się w ty Francji dogodomy jak nawet niy wiymy jak bydom na nos wołać!
    Cicho bydźcie! Ciebie jest na miano Rufin to bydymy cie wołać RUJ. Ciebie
    Gerhard no to bydymy ci godać GUJ. Na to hajnel niy wytrzimoł i dre się jak gupi:
    - No to jo z wami nikaj niy jada.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/ApM5CHrHwKGLnu0KUX.jpg
  • zamknięty
    madohora 22.03.16, 20:07
    Sztrasybana

    Jechołech kiedyś do ciotki Trudy do Szopynic na Bagno tramwajem a była tako
    zima, że chałpow niy było widać. Ta banka ledwo się kulała po glajzach, zaś z
    Gorki to nabiyrała tkiego szwongu, że jom niy szło zasztopować. Byli my już
    niedaleko Bagna i tam giynał było z Gorki. Tyn co kierowoł tom strasynbankom,
    wylecił gibko na dwor i posypał pioskiym po glajzach i ta blanka na szlag
    stanęła. Wloz nazod do środka, a taki dziadek się go pyto. A po jakiemu żeś
    sypoł tym piochym po glajzach?
    - Widzicie dziadku, jak posypia piochym to zaroz stanie.
    Dziadek rozpion galoty i woło:
    - To nasyp mi do galot, pół kibla.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/OX7XW1iV5Xk7aLLHBX.jpg
  • zamknięty
    madohora 17.04.16, 19:32
    Pewien filozof zapytany kto jest najbogatszym z ludzi - odpowiedział, - ten który zadowolony jest z tego, co posiada.
  • zamknięty
    madohora 17.04.16, 19:41
    Cesarz rzymski Titus przypomniał sobie jednego wieczora, że przez cały dzień nic dobrego nie uczynił. Przyjaciele, wyrzekł on do otaczających go, ten dzień jest dla mnie stracony".
  • zamknięty
    madohora 17.04.16, 19:50
    Najmniejsze ziarno staje się wielkim drzewem.
  • zamknięty
    madohora 17.04.16, 21:12
    Gdy pan jest debry, dla czego sługa miałby być złym?
  • zamknięty
    madohora 23.04.16, 22:04
    Pan X, znany jest jako lekarz i wielbiciel polowania. Ma pecha, co prawda, jego pacjenci często umierają, Z polowania wraca zawsze bez zwierzyny, mimo to jednak i praktyki lekarskiej nie przerywa, i z polowań nie rezygnuje. Pewnego razu zaproszono go na polowanie z naganką. Pan X strzela, strzela, ale bez skutku. Naganiacze krzyczą: - Zając! zając!... Doktór celuje, strzela i... chybia. W chwilę potem znów okrzyk: Kuropatwa! kuropatwa!... Doktór celuje, strzela... i chybia. Żal się zrobiło jednemu z naganiaczy niefortunnego lekarza, i w chwili, gdy w pobliżu ukazał się bażant, krzyknął: - Pacjent! pacjent!.,. Doktór strzelił, tym razem trafnie.
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 14:03
    Owsik żyje na łące na skraju lasu
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 14:12
    Chorego z wszawicą najlepiej wyizolować
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 14:24
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/szkoa/297.gif
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 14:35
    Para zabawia się w łóżku. Odzywa się ona:
    - Kochanie, mój mąż wraca za tydzień
    - Tak, wiem, już mówiłaś
    - To gdzie ty się tak spieszysz?
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 14:45
    Ojciec oznajmia synkowi, że mama spodziewa się dziecka:
    - Jasiu, pewnego dnia przyleci do nas bocian i przyniesie nam dzidziusia
    - Tato, tylko żeby ten ptak nie wystraszył mamy, bo ona jest w ciąży!
  • zamknięty
    madohora 02.05.16, 15:13
    Mama zwraca się kategorycznie do syna:
    - Ten twój kolega Michał to łobuz. Jest dla ciebie złym przykładem i dlatego nie pozwalam ci się z nim bawić
    - Dobrze mamo - zgadza się synek. Ale po chwili mówi - A jednak Michał powinien się ze mną bawić, bo kto mu da dobry przykład?
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 14:18
    500 zł na dziecko z podpisem prezydenta
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 14:31
    Wezwana na miejsce karetka zabrała go z powrotem do szpitala
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 14:40
    Rosjanie polecą na księżyc. Nie wszyscy ale to i tak przełom
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 14:52
    - Którego z moich kolegów lubisz najbardziej? - zapytałem kiedyś moją dziewczynę
    - Mariana!
    - Mariana? Jakiego Mariana, ja nie znam żadnego Mariana!
    - Oj nie znasz...no nie znasz...bo za każdym razem kiedy on przychodzi ciebie nie ma w domu
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 16:51
    - Czemu płaczesz, co się stało
    - Wczoraj wieczorem wróciłeś do domu pijany i krzyczałeś, że nienawidzisz mnie i dzieci
    - Słowo ci daję, że nie byłem pijany!
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 17:02
    Kumpel do kumpla:
    - Rozwodzisz się? Co się stało?
    - Mojej żony nie było całą noc w domu. Kiedy wróciła powiedziała mi, że była u siostry
    - I co z tego?
    - To ja u niej spałem!
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 18:59
    Potraktował ją jak kobietę i od tej pory była w ciąży.
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 19:06
    Moja rodzina składa się z ojca, matki i mnie. Ja jestem najmłodsza.
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 19:15
    Obywatel po użyciu probierza trzeźwości zmienił kolor. To znak, że alkohol był używany
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 19:25
    Matka tłumaczy pięcioletniemu synkowi jak na świat przychodzą dzieci:
    - Najpierw wychodzi główka, potem rączki, ciałko a na końcu nóżki
    Chłopiec czeka na dalsze wyjaśnienia i w końcu pyta:
    - No dobrze, a kto to wszystko składa?
  • zamknięty
    madohora 03.05.16, 21:01
    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Co myślisz o Stefanie?
    - To idiota
    - Właśnie wczoraj poprosił mnie żebym z nich chodziła
    - No, sama widzisz...
  • zamknięty
    madohora 04.06.16, 16:57
    - Ma uszy jak kot, ma ogon jak kot, ma oczy jak kot ale nie jest kotem?
    - Kotka!
  • zamknięty
    madohora 04.06.16, 17:10
    - Dlaczeg choinka nie jest na święta?
    - Bo jodła
  • zamknięty
    madohora 04.06.16, 17:19
    Pani pyta Kasię:
    - Kasiu co to jest litr?
    - To samo co kiligram tylko na mokro.
  • zamknięty
    madohora 04.06.16, 17:30
    Nauczycielka języka polskiego pyta uczniów:
    - Jak brzmi liczba mnoga od rzeczownika ?niedziela?
    - wakacje - proszę pani
  • zamknięty
    madohora 05.06.16, 10:43
    Dwie małe dziewczynki stoją przy wadze. Jedna ostrzega drugą:
    - Nie wchodź na nią, od tego się płacze!
  • zamknięty
    madohora 05.06.16, 10:52
    Gdyby każdy detektyw zajął się śledzeniem własnych spraw, brakło by mu czasu na śledzenie innych
  • zamknięty
    madohora 05.06.16, 23:56
    Pierwszy myśliwy: - Czy uwierzysz pan, że ja w trzech dniach strzeliłem 999 zajęcy
    Drugi myśliwy: - Już lepiej powiedzieć, że od razu 1000
    Pierwszy myśliwy: - Sądzi pan, że dla jednego zająca będę kłamał?
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 00:24
    W pierwszej połowie ubiegłego wieku żył na Podolu wysoce jowialny szlachcic, powszechnie kochany i szanowany, marszałek S. Jego niezliczone dowcipy i facecje weszły w tradycję i przechowały się dotąd
    Ale raz trafiła kosa na kamień
    Otóż marszałek miał sąsiada D, którego nie znosił a ten równą mu się odwdzięczał sympatią. Jeden drugiego posądzał wciąż o łacinę i to nie tylko łowiecką. Sąsiedzi chcieli ich pogodzić i korzystając z jakiegoś zjazdu postarali się aby obaj przeciwnicy się spotkali. Zgoda przy kieliszku jakoś się skleiła a marszałek opowiadać począł, że w tym roku w braku wyżła poluje na przepiórki z jamnikiem, który mu znakomite oddaje usługi:
    - Cóż dziwnego marszałku - woła obleśnym głosem D - ja mam byka co staje do przepiórek jak mur a od jamnika o tyle lepszy, że mi się w trawie nie skryje i zawsze go widzę
    Po tych słowach runęła zgoda z trudem sklejona. Marszałek zacisnąwszy wargi opuścił w milczeniu zebranie
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 00:47
    Pewien kapitan II brygady opowiada swoim towarzyszom przygodę rycerza z starożytności, który wyjął niedźwiedziowi skałkę z łapy a zwierz z wdzięczności za to nie odstępował go ani przez chwilę przez całe życie:
    - Ale mnie się lepiej zdarzyło - rzecze - Gdy staliśmy pod Hallerem ba Bukowinie spotkałem raz niedźwiedzia, który dobrawszy się do magazynu z chlebem najadł się go za wiele i dostał zaparcia. Dałem wówczas niedźwiedziowi nieco olejku rycynowego i to mu znacznie ulżyło. I wiecie co mi miś zrobił przez wdzięczność? Oto zaczaił się pod naszą kwaterą i pożerał codziennie moich kolegów jednego po drugim, którzy mieli prawo prędzej ode mnie awansować, tak że wkrótce zostałem kapitanemsmile
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 00:58
    Ogłoszenie

    Pozawczoraj wybiegł z domu wyżeł pokojowy i nie powrócił. Kto go przyprowadzi otrzyma sowitą nagrodę. Znaki szczególne - jak zawołać Foks to nie zwraca na to uwagi
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 19:06
    Opisanie osoby Morchołta ) Jego żony: ? wzrost Marchołłów był krótki, mały a miąszy, głowę miał wielkie czoło szyrokie, czyrwone a zmarszczone, uszy kosmate a zwieszone do półlica. oczy miąsze a płynące, wargę spodnią mało niejako u wałacha, brodę smrodliwą a kosmatą jakoby u kozła. ręce
    jakoby klocki, palce krótkie a miąsze, nogi okrąłe, nos miąszy a garbaty, wan,!,'i wielkie a miąsze, oblicze jakoby u osła, włosy jakoby na koźle, obów nóg jPg'o była chłopska a barzo gl'Uba,
    skól'a jeQ'o kO:3mata a błotna. suknia jego króU,a tell;:o do lę-d/,\\ i, nogawice jego farbowane. odzienie jego ray barzo grubej. Zona tei jeg'o była maluŁlm a Lal'zo miąsza,.... włosy jej były jakoby szczeciny, brwi wielkie ostre a smrodliwe jakoby na grzoiecip u wieprza, brodę jakoby u Iw zła, uszy jakoby u osła, oczy pochmurne a płynące. wzrok wężowy, ciało czarne a zmarszczone,..... palce miała krótkie mając na nich żelazne pierścienie, nozdrze oboje wierzchnie i spodnie miała nieboga
    jako antyteza genealogii Salomonowej. jest (zwłaszcza ta druga) sumą tego, co sobie wyobrażamy jako humor sprośnie-rubaszny, tak że na tpm miejscu niepodobna jej przytoczyć, choć nalezało wspomnieć. Polega tutaj dowcip na nazwiskach tych generacyj; motyw, który w humorze XVI. wieku spotykamy niejednokrotnie. Z owego przekomarzania się obu rozmawiających zanotujmy takie np. zdania:
    Salomon. Niewiasta, która się Boga boi będzie chwalona.-
    Marchołt. Kotl;:a, która dobrą sl;:órę ma, będzie obłupiona....
    O rozkwicie życia towarzyskieg'o w Polsce w połowie XVI. wieku świadczy ówczesne piśmiennictwo bardzo wyraźnie. Nie możemy się tu wdawać" opisy tego życia - odsyłamy np. do studyum prof. K. !\Iora wskiego (Z iycia towarzyskiego w epoce Zygmunta Augusta. Pl'ze&rląd polski, 18H4) - zauważmy tylko, co nam do naszej rzeczy potrzebne: towarzystwo ówczesne musi być i jest wesołem, człowiek smutny, ponury, nie ma w niem miejsca, chyba jak w objecnym zartuciu humor i dowcip nie są wyłącznie monopolpm zawodowych komików. Dworzanin u Gómickiego, szlachcic u Reya, to ludzie, którzy umieją się bawić i umieją żartować. Od dworzanina Górnicki żąda, ?aby był trefnym w powieści, a umiał rozśmieszyć podczas te, z któremi będzie?, podaje tez wskazówki, jal{ ma trefnować - wskazówki świadczące o tem, jak humor postąpił od wieków średnich ustawicznie trefnować nie przystoi dworzaninowi, ani też tym kształtem, jako szaleni, abo pijanice, abo błaznowie?. Rey zaleca tyle razy na poczciwe biesiady, podczas których i pożartki być mogą, i wesołość; a w przedmowie do Figlików wypowiada te charakterystyczne słowa. Takież wesołem towarzystwem było grono młodych ludzi przy dworze królewskim, między którymi był Kochanowski i Górnicki, takimi były owe zebrania szlacheckie w Małopolsce, o których poucza nas pośrednio Żywot poczciweg'o człowieka,
    a bezpośrednio Rzeczpospolita. Otóż w takiem wesołem towarzystwie prosperują trzy katpgorye, trzy działy niejalw humorystyki: figlil{i (anegdoty), które sobie ci ludzie opowiadają; figle, które sobie płatają; dowcipy najl'ozmaitsze, któI'p improwizują, tworzą. Te trzy kategorye ułożyliśmy w szereg prot.!:ressywny; każda następna wymafśa większego wyrobienia umysłowego od poprzedniej.
    Do tego, aby owładać i wykonywać pierwszą, nie potrzeba wcale być dowcipnym, trzeba mieć tylko pamięć i pamiętać duży zasób anegdotek, dykteryjek, historyjek. Człowiek, który ma ten dar, jest w towarzystwie wesołem pożądany, choćby sam nie potrafił stworzyć ani jednego dowcipu. Wyższy
    stopień przedstawia figiel, jaki się komu płata. Naturalnie o ile jest istotnie dowcipny a niezbyt bolesny. Wreszcie najwyźej stoi twórczość na polu dowcipu. Przy podziale tym należy pamiętać, ie kiedy mówimy
    o anegdocie, jako pierwszym stopniu humorystyki, to mamy na myśli nie jej autora (bo to wchodzi w zakres kategoryi trzeciej), ale sam fakt jej rozszerzenia. Anegdota bowiem, jat, apolog, jak opowieść, należy najczęściej do tematów powszechno europejskich, Na pozór nieraz bardzo rodzima, z akcvą na terenie polskim, z nazwiskami polskimi osób działających, po blizszem zbadaniu okazuje się, że istnieje u humanisty niemieckiego i u włoskiego, ze rozszerzoną jest w wiekach średnich, że znaną była już w starożytności; każdy kraj tylko, każda epoka. ubierała ją w swój kostium. Otóż jeżeli Polak
    XVI. wieku opowiadał anegdotkę o upartej niewieście (golono- strzyżono), to nie stworzył jej sam. ale wyczytał w Dworzanie Górnickiego, - ten przetłumaczył z Castigliona, z literatury włoskiej średniowiecznej, i tak dalej. Dawne przekonanie, polmtujące jeszcze i dzisiaj, o przedziwnie zdumiewającem powstawaniu tych samych tematów, opracowanych w jednaki sposób, niezależnie od siebie, na różnych miejscach i w różnych czasach. Otóż tego Polaka, który powtarzał powieść o upartej niewieście, nie moiemy Jeszcze eo ipso uważać za dowcipnego (chyba jeżeli temat ten opracuje na nowo, odrębnie i do\\cipnie: Mickiewicz); ani skalą tej anegdoty nie możemy mierzyć dowcipu.
    niepotrzebną nauką moralną, itp. nie zepsuć. Na tych autorach (w innych razach wcale dowcipnych) widać doskonale,jak opracowanie wierszem jakiejś uciesznej historyi nie daje jeszcze
    patentu na dowcip.
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 20:05
    Sądzę, ze dla poliazania tych anegdot najlepiej będzie
    przytoczyć pe\.\.llą ich ilość, a czytelnik pozna w wielu z nich
    z pewnością rzeczy znane. podawane mu w wieku XX jako
    nowość. Poniewaz nam nie chodzi o formę, przeto podaję je
    w stre::;zczeniu, I;:tóre dla pokal.ania treści wystarczy (zresztą
    wiele wierszowl1nych Ihdików Reya potrzebuje przeldadu na
    prozę, aby być zrozumiałymi). .Teden dział (?ze \,'zględów od
    autora niezalcinych?) musiał niestety być opuszczonym. Mia-
    nowicic pornografia. l\1ó\
    ię ?nie::;tety((, albowiem: 1. facecye
    pUl'I1ograllczne należą pod względem stopnia dowcipu (nie jego
    np. wytworności) do najlepszych w XVI. wieku;
    . nalei,ą na-
    st<;pnie do najtl'\\abzych i najczęściej się powtarzających, stąd
    z pornog'rafią dzisiejszą znaleźlibyśmy w nich b:lrdzo wiele
    punktów stycznych; 3, wresl'cie nie mO:l.na zaprzeczyć, że w hu-
    morystyce polsl;:iej, tak dawnej, jak i dzisiejszej, żarty ślizkie
    są bardzo rozpowszechnione; !.J4or sztyn lub PotoC\<i w w. XVII,
    Kmsicki, Trembecki, Naruszewicz w XVlH (zwracam uwagę,
    :l.e co do tych trl.ech autorów mam na myśli rzeczy niewydane
    przedewszystkicm), a w XIX Fredro np. w nich się lubują,
    lubuje się tez i Prus, i nawet...
    ienkiewicz. Znana jest zre-
    sztą opowieść, :l.e gdy dwóch Polaków ze sobą rozmawia, to
    zaczną od jakiegoIwiwiek tematu, ale na tym skuilczą. Z tych
    \\ ięc względów pornogralia przedstawia bardzo wdzięczny teren
    do badai). zwłaszcza folklorystycznych. Mówię tu naturalnie
    poważnie; a warto wspomnieć, ie folldorystylm niemiecka pod-
    jQła osobne z te
    .ro zakresu wydawnictwo l).
    PrLytaczanych anegdot nif) grupuję według działów, tylko
    że około poło,,'y XVI. wieku, gdzieś w latach loGO i następ-
    nych miullY lIajwięl<szy na aneg'doty urodzaj.
    O gospodyniach m(')\\'i Anonim-protestant; dzisiejszy
    dowcip luclowy \V prozie i pieśni sławi takie mądre gusposie,
    Zeszły siQ raz cl.tery białogłowy, równe sobie w gospodan;twie.
    Jedna mówiła:
    ?u mego pana
    ? \YieIe wysieją na każdy rok siana
    Druga:
    ?;..a każdy zagon - po dobrem przetaku?.
    Trzecia, mądrzejsza, sfukała je:
    ?Próżne to wasze i daremne słowa,
    ?Bo to tam u was nalepiej umi
    ią:
    ?:'\Ia zimę wiele jarzyny wysieją(,.


    \Vrcszcie czwarta:


    . ?Gęsim na jajca kokosze wsadzjJa,
    ?1 b
    dę rychlo kurcz
    ta karmila;
    ?Też mi niedawno wylęgły gąsięta,
    ?A teraz zasi?:,: wyIęgą kurczęta?.

    Ta facecya naleiy z pe'\vnością do uryginalnych. tak SIę
    w niej odbija gospodarstwo wieku X"I.
    N a p c h ł Y t r u c i z n a. vVłoch sprzeda wał proszek prze-
    ciwko pchłom. Ludzi?' ochotnie kupowali. l\:iedy już towar wy-
    prl-edał, objaśnia kupującym sposób uiycia:


    ? \V domu swem swojej czeladki Z" olaeie,
    ?Pchły wszytl.i z nimi zewsząd polapacie,
    .[(a.i:dcj z osobna gębę rozdziewi,,'szy,
    ? Uncyją tego prochu namierzywszy,
    ?I:smileypać jem w gęb
    , a b:ni tej nadzieje,
    "Że każda zdechnie, a nie otrzeźwieje?.


    Anegdotka tak nam zllana - tylko dziś \"łocha zastąpił
    Słowak, a zamiast proszku maść pchłom pod wąsami sma-
    rujemy.
    Kilka figlików Rcya I):
    Na ciasny kolet fortel. Krawipc zrobił panu kolet,
    który się zdawał ciasnym. Odesłano więc sukniQ do napmwy_
    Ale krawiec ani jej nie tknął, odesłał rano, kiedy pan był na
    cz(:zo, i istotnie kolet był dobry. Analog'iczną dyliteryjkę zna-
    my o Fredrze (synu) i jego szewcu.
    Złodzi<'je co błazna chcieli okraść Złodzieje
    w nocy zakradli
    ię do mi<>szl,ania błazna, i szuk

    ją, coby
    wziąć. Błazen nie śpi, odzy\ya się wreszcie; trudno macIe zna.
    It'Źć co w mym pokoju po ciemku, kiedy ja za dnia nic nie
    mogę znalezć. Anegdotkę opowiada się dzisiaj o poeci?' albo
    o studencie.


    Pleban, co prze Bóg kazał dawać. Pleban \V lm-
    zaniu zachęcał do dawania w imię Boże, obiecując, ze kto da.
    ",dmie za to w trójnasób. Dwóch biedaków słysząc to, przy-
    prowadziło plebanowi swą krowQ, ta zaś wróciła wnet do nich
    z krową plebana, który teraz nie mógł się o nią upominać.
    Także dykteryjka żyjąca do dziś dnia.
    Pleban pieska na cmyntarzu pochowat Strofo-
    wany za to przez biskupa, odrzekł mu, ie pies umarł po chr/.e-
    ścijańsku i zapisał biskupowi pieniądze. Biskup pieniądze wziął
    i plebanowi dał spokój. Facec) a to Pog!;ia, satyra lIa chciwych
    duchownych, w epoce rei'ormacyi musiała się bardzo podobać.
    Co pragnienia nie dał leczyć. l'i,jak chol'Uje na
    febrę, ma przytem okrutne pmgnienie. Lekarzom, którzy się
    nim zajmują, ka:i.e leczyć tylko fpbrę, bo pragnienie to on już
    sam później wyleczy.
    Chytry jad niewiasta.
    lłudLieniec pewien wycha-
    \\
    'wał się w puszczy, nip wiedząc, co to jest niewiasta. Raz
    przyjechał z opiekunem swoim do miasta, zobaczył kobiety,
    pyta, co to Y opiekun tłumaczy mu: ?bą to djabli, byś o nich
    do śmierci nic wiedział(,. Gdy wrócili do puszczy, młodzieniec
    się fl"<ISl1je. a na zapytanie: skąd jego fntsl1nł"k? odpowiada,
    że radby przy sobie wid",iał takiego djabła, zaraz by mu było
    lepiej. Aneg'dota ta nald;y do naj ulubieńszych i najwiQcej roz-
    powszechnionych w nasLych zbiorach etno
    Tatkzllych często
    ją spotybmy.
    Anegdot o kobietach jest naturalnie wiele. Tak np. C o
    ,,; i ę n i e c h c i a ł s p o w i e d a ć, i ż s i ę ż o n a s p o \\ i e d a ł a
    (bo z pewnością \\szystko złe na nieg'o wypo\\iedziała). Aibo:
    Co ponle iuny nie chciał \V niebie sieść.(zmarł
    ' woli
    nie pójść do nieba, skoro się dowiedział, i.e :i\\. Piotl' wyzna-
    czył mu w niebie miej::;ce koło nieboszczki żony). Albo: C o
    z U II ę k a z a ł d a (' w i I k o \\ i z a p o k Ll t ę. (Chłopi schwytali
    wilka; ale nie chcą go zabić pogl'ązonego w grzechu bez po-
    kuty; wtedy jeden z nich radzi im, aby mu za pokutę dać
    70nę). Inna podobna: Chłop cu się ożenił (wid7i skaczą-
    cego wilka i wzdycha: ten pewnie nie ma zony, por. piosenkę
    Leci pip::; bez owies). Albo: Co żonę chciał z okrętu wy-
    r z u c i Ć. (Burza; rozkaz kapitana, aby kaidy \\ rzucił no morza
    co ma naj cięższego, - jeden z podróznych chce wrzucić swą
    :lunę).
    OCLywiście przytaczamy tu ilość minimalną anegdot; Fi-
    glików Reya jest d wieście kilkadziesiąt, z czego przeważająca
    więk::;zość anegdot. Z przytoczonych pl'zyl,ładów widać, jak te
    anegdoty Heyowskie nie są umiejscowione ani chronologicznie
    ani geograficznie. Pewna ich część jednaliZe ma i te szczegóły
    - są to najczęściej dykteryjki ze stosunków polskich, więc
    np. o v\'łochu, ktuI'y zaproszony przez Polaka na ucztę, usnął
    przy niej, tak dłut!'O trwała; albo o Niemcu między Polaki:
    Niemiec przy uczcie słysząc, Jak Polacy zwracali się do słu-
    żącego, który nalewał wino, ze słowem ?nalej(!, wziął to "łowo
    za imię własne i "Lekł: Lieber Nalej, podaj mi tpż piwa(!; albo
    facecye, wy
    miewające się z Litwinow itp. Wogóle jednak
    trz
    'ba zauważyć, ze figliki Reja nie są przywiązane do osób
    historycznych; "vymienionych po nazwi::;lm.
    ą ogólnikowe.
    Zdaje się, ze w wielu razach z umysłu: w oryg'inale, z któ-
    rego Rey przekładał, jest np. nazwa miejscowości, w której się
    dzieje akcya facecyi, aby nie dać poznać, że to jest pI'zekład.
    Inne są apophtegmata Kochanowskiego. Te jeden w drug'i
    mówią o osobach, które wymieniają po nazwisku, i to o po-
    stadach z ówcze
    nej Polski, znanych wszystkim. l 'odobnie
    (chuć niezawsze) robi i Górnicki tam, g-dzie nie przekłada
    z Castig'liona, ale opowiada od siebie. Otóż te anegdoty 'l1ie
    są trwałe, nie należą do ogólno-europejskiej filiacyi tematów
    hUl!1orystyczny
    h; natomiast mają dla nas wielką wartość z tego
    znowu powodu, że są dla nas rodzajem spisu ludzi dowcipllych
    \V Polsce XVI. wieku.
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 21:48
    Obok gry słów dowcip w Polsce XVI. wieku pojawia się i w kategoryach innych, mniej więcej w tych samych, co anegdota. która zapewne niejednokrotnie służyła mu za wzór i model. Pisarzy-komików było dosyć, począwszy od Krzyckiego. Wybitnym humorystą był Rej. Nie mówimy tu naturalnie
    o Figlikach, w których Rey jest prawie wyłącznie zbieraczem, nie twórcą. W Figlikach nie mamy dowcipu Reyowskiego; mamy go za to w innych pismach, w Rozprawie między panem, wójtem a plebanem znajdziemy od czasu do czasu obrazek o zacięciu satyrycznem (całość Rozprawy nie jest satyrą ale
    utworem dydaktycznym), np. ów wizerunek jarmarku; podobnie w wizerunku; podobnie - najwięcej - w Żywocie. Objawia się on tu w rozmaitych u wagach autora, wypowiadanych najczęściej mimochodem, w porównaniach bardzo żywych, plastycznych, pełnych humoru, branych zaś najczęściej ze świata zwierzęcego, wreszcie w rozrzuconych po całem dziele obrazlmch. Te obrazki to może najlepsza część Żywota, i może najlepsza rzecz Reya w ogóle, świadczą najlepiej o jego świetnej obserwacyi. Ot na przykład wizerunek Pysznego eleganta XVI. wieku: ?A patrz jedno na jego postawy, jeśliże się
    nie masz czemu i pośmiać i podziwować, a on idzie nawieszawszy dziwnych pstrych chobotów około siebie, na ludzi nie patrzy tylko sam na się pogląd a, cień upatruje, spluwa choć mu nie trzeba, rękawicę z tej ręki, na której sygnet, zdejmie a w drugiej ją dzierzy, kaszle, krząka choć mu się nie chce, z kamyku na kamyk stąpa, kroku strzeże, aby go nie zmylił, na pachołki się ogląda, jeśli je ma. A jeśli też już gdzie na miejscu między dobrymi towarzyszami usiędzie, tedy, jeśli co mówi, to juz z oną przewłoką, z oną postawą, z onem przekęsowaniem słówek, z onem rzekomo zająkowaniem. aby tak
    rozumiano, iz z rozmysłem mówi. Paznokcie ogląduje, czapki poprawuje, a łotrowie mu siedząc pochlebują i jeden na drugiego poglądają?. Takich obrazków w Źywocie jest dużo (prawda że ten jeden z najlepszych). Brakuje im tylko jednej rzeczy do tego, aby były doskonałymi obrazlwmi komicznymi.
    Oto twórca ich nie myśli o efekcie komicznym, nie ma tego zamiaru, chce być tylko moralistą. Swój zapas śmiechu wyładował w Figlikach, gdzieindziej chce być tylko poważnym nauczycielem. Jednakże pod powłoką powagi musiały u Reya być obfite i głębokie pokłady humoru i naturalnego dowcipu, jeżeli
    się przez nią potrafiły przebić, i niejako wbrew woli pisarza wydać takie obrazki.
  • zamknięty
    madohora 06.06.16, 22:19
    Ja Gordanka raciczka rycerka,
    Dawnom jest mlodzieńcom przyjaciółka.
    Pomogę tańca piszczkowej i chwili,
    Boć mi drgają pod kolany żyły....
  • zamknięty
    madohora 22.06.16, 14:51
    - Dlaczego blondynki lubią zbierać smardze?
    - Bo mają takie same główki...puste.
  • zamknięty
    madohora 24.06.16, 19:58
    Gość zamawia w restauracji porcję grzybów. Kelner przynosi potrawę i prosi o uregulowanie rachunku z góry. Oburzony gość mówi:
    - Z góry? A cóż to za obyczaje? Niech pan natychmiast zawoła kierownika!
    Na to kelner:
    - To niemożliwe, proszę pana! On już zjadł te grzyby
  • zamknięty
    madohora 24.06.16, 20:40
    Pytanie czytelnika: "Czy można jeść wszystkie grzyby?
    -Odpowiedź redakcji: "Tak, ale niektóre tylko raz"
  • zamknięty
    madohora 24.06.16, 21:54
    Na lekcji pani pyta Jasia:
    - Jasiu czy twoim zdaniem wszystkie grzyby są jadalne czy może są też niejadalne.
    - Wszystkie grzyby są jadalne, ale niektóre tylko raz
  • zamknięty
    madohora 28.06.16, 15:17
    Gustla idzie do koccioła na spowjydź i widzi jak Francikowo loto nałokolo kościola.
    Francikowo, co wos to pichło, że tak lotocie - pado Gustla.
    - Wiecie, we spedzi pedziałach farorzowi, żech figlowała ze mojym starym i za pokuta musza 10 razy lotać we koło kościoła.
    Nato Gustla:
    - To ida se zaroz po koło.smile
  • zamknięty
    madohora 28.06.16, 15:26
    Roz prziszła tako staro babka do dochtora a pado, że jóm boli pyncherz. Dochtór jóm wysłuchoł, zbadoł i pedzioł coby mocz do zbadanio prziniósła. Za pora dni baba prziniosła cały kibel pełny. Dochtór spytoł:
    - ze wiela to dób?
    - ze mojyj jednyj, paniy dochtorze!
  • zamknięty
    madohora 28.06.16, 20:53
    Roz prziszoł górnik do dochtora a prawi mu:
    - Panie dochtor, tamtyn rejónowy dochtór to mi niydogodził. Łu niygo sie ludzie na co innego leczóm, a na co innego łómierajóm.
    - Jak to może być? Łu mje tak niy je. Łu mje ludzie łómierajóm na to, na co ich lecza..
  • zamknięty
    madohora 28.06.16, 21:04
    Dochtór do pacjynta:
    - Zdarzo sie wóm słyczeć kjejś głosy a niy wjedzieć kto i skónd do was godo?
    - Bardzo czynsto, paniy dochtor.
    - Ja, to poważny przipadek. A przi czymu sie wóm to przidarzo?
    - Najczynściyj kjeje zadzwóni telefón..
  • zamknięty
    madohora 28.06.16, 21:18
    - Panie rechtór, mamulka dali pjynkniy podziynkować za nauka a posyłajóm wóm ta kura - pedzioł synek we szkole.
    - Pedz matce, że pjynkniy dziynkuja. To bardzo pjynkniy, że niy żałowali tak tustyj kury.
    - Naprzód to i żałowali, nale jak widzieli, że Azor jóm tak blank na śmjyrć zadusił, to sie radowali, że aby wóm majóm co podarować. m
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 17:20
    - Francik wymień mi śtyry żywioły śwjata.
    - Łogjeń, woda, wojna i... szynk, panie rechtór!
    - Szynk? Po jakjymu szynk?
    - No wjedzóm, jak tatulka dugo niy ma ze szychty i siedzóm we szynku, to mama rzómdzóm: "Ten już zaś we swojym żywiole"
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 17:33
    Rechtór we szkole łobjaśnio szczegółowo łucznjóm zdaniy: "Wjek syndziwy noleży szanować!". Chcónc sie przekónać, czy dziecka zrozómiały, daje taki przikład:
    - Pedz mi, Gómóła, jakbyś postómpił, gdyby do przepyłnjónyj banki, we kjeryj siedzisz, wloz starzik?
    - Pedziołbych: Njy ryjóm sie sam, bo niy ma placu
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 17:42
    Roz prziszoł górnik do dochtora a prawi mu:
    - Panie dochtor, tamtyn rejónowy dochtór to mi niydogodził. Łu niygo sie ludzie na co innego leczóm, a na co innego łómierajóm.
    - Jak to może być? Łu mje tak niy je. Łu mje ludzie łómierajóm na to, na co ich lecza
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 17:53
    Roz jedyn chory łómarł i dostoł sie do niyba. Śwjynty Pieter go wpuścił i widzi, że tyn niyboszczyk sie śmjyje i śmjyje, a we niybie to tam tyla śmiechu niy ma.
    - Pedz mi duszo - pado Piotr - po jakjymu ty sie tak śmjyjesz?
    - A dyć ze tego, żech już blisko łod godziny sam we niybie a łóni mje tam na dole jeszcze łoperujóm! ,
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 18:08
    1. Chory niy posyła po dochtora i wyzdrowjeje
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 18:11
    6. Chory posyła po dochtora, tyn przichodzi, przepisuje lekarstwa, chory posyła po niy do apteki, zażywa je i mimo to wyzdrowjeje
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 18:21
    Warszawjok, Ślónzok i Afrykan spotkali sie we tym samym czasie we szpitalu, skuli tygo co ich baby łurodziły dziecko.
    Pjelyngniarkom coś sie ale pomyliło i niy wjedzóm czyje je czyje. Postanawjajóm wjync zapytać sie łojców. Pjyrwszygo pytajóm Ślónzoka:
    - Kjere je wosze dziecko?
    Ślónzak pokazuje na czorne dziecko.
    Pjelungniarki zdziwione:
    - Jesteście ale pewni?
    - Niy, nale warszawjoka niy byda ryzykowoł! .
  • zamknięty
    madohora 29.06.16, 18:29
    - Czamu we srogjych wieżowcach "Gwjazdach" we Katowicach mieszkania łod 13-tygo pjyntra sóm tańsze?
    - Bo widać ze niych Sosnowiec. ,,,
  • zamknięty
    madohora 30.06.16, 16:49
    Od Francka baba wyjechała do siostry na łodwjedziny, do Niymjec. Stamtónd posłała do chłopa paczka. Jak Francek paczka łodbiero, to tyn łurzyndnik na poczcie pyto go:
    - Co je we tyj paczce?
    - Ano futer dlo królików!
    - Futer? niy widzi pan, że to kawa? I to majóm króliki jeść?
    - Padocie, że niy bydóm jeść? No to nic niy dostanóm - rzeknół Francik
  • zamknięty
    madohora 30.06.16, 17:16
    Roz jedyn ksióndz prziszli po kolyndzie. Ecik, niy chcioł sie z nim spotkać i schowoł sie gibko pod łóżko. Nale już tyż dzwónek zadzwónił i ministranci włażóm. Ksióndz porzikoł, kredóm naszkryflół, pjynióndze spod talerzika wzión a jak już klamka we garści trzimoł - pedzioł do baby:
    - A na drugi roz pedzcie waszemu staremu, że jak bydzie uciekoł przed kolyndóm, to niych niy zapómino nóg. Po co je pod łóżko chować, bółoby mu lepjyj mjeć je przi sobje
  • zamknięty
    madohora 01.07.16, 13:21
    Poprzez wicher i słotę,
    Przez bezkresną dal śnieżną,
    Poprzez żar i spiekotę,
    Przez pustynię bezbrzeżną,
    Poprzez kry, poprzez lody,
    Przez odwieczne zmarzliny,
    Poprzez bagna i wody,
    Nieprzebyte gęstwiny,
    Poprzez leśne dąbrowy,
    Poprzez stepy i knieje,
    Poprzez wąskie parowy,
    W których nigdy nie dnieje
    I gdzie płoszą się sowy,
    Gdy złe jęknie, lub strzyga,
    A dźwięk słysząc takowy,
    Serce w trwodze zastyga
    Nie zrażony ciemności,
    Który mrozi głusz dzika,
    Sam na sam z samotności,
    Co do szpiku przenika,
    Pełen hartu i woli,
    Podpierając sam siebie,
    Mając zamiast busoli,
    Krzyż Południa na niebie
    Pokonując złe żądze,
    Wietrząc wrogów w krąg wielu,
    Ufny, iż nie zabłądzę
    Idąc naprzód, do celu.
    Drogi tej nie wytyczyły
    Ni głos werbla, ni cytra,
    Idę póki sił starczy,
    Idę po pół litra
  • zamknięty
    madohora 01.07.16, 13:34
    Raz niania, robiąc kilka grzanek,
    Spłonęła żywcem w pewien ranek.
    Lecz to najgorszym było zgrzytem,
    Że grzanki też spłonęły przy tem.

    (Harry Graham) .
  • zamknięty
    madohora 01.07.16, 13:43
    Ojcze nasz, który jesteś w niebie
    Mam taką prośbę wielką dziś do Ciebie
    Daj mi faceta i ma być bogaty
    Ma mieć Ferrari - za cash nie na raty
    Duze mieszkanie, a najlepiej willę
    Ma mnie wciąż słuchać, nie tylko przez w chwilę
    Ma mnie zadowalać kiedy mam ochotę
    Śniadanie mi robić - nie tylko w sobotę
    Oglądać romansy, biżuterię kupić
    W życiu mym nie będzie mogł się nigdy upić
    Nie chce nigdy widzieć jego własnej matki
    Ja wydaję kasę - on płaci podatki
    On nie ma kolegów - ja mam koleżanki
    Kont ma mieć on wiele - okoliczne banki
    Złotych kart bez liku, czeków co nie miara
    Jak mi to załatwisz - wzrośnie moja wiara,
  • zamknięty
    madohora 01.07.16, 13:52
    Doniósł struś, że mu żonę poderwał koliber.
    Milicjant w śmiech: - On ma przecież za mały kaliber.
    Struś wtedy poruszył cały komisariat:
    - Owszem, kaliber mały, lecz koliber - wariat
  • zamknięty
    madohora 02.07.16, 03:53
    Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze.
    Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
    - Dlaczego Pan płacze?
    - Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, ma 22 lata wymiary 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chce, wieczorem mi czyta...
    - No to o co chodzi?
    - Nie pamiętam gdzie mieszkam! !
  • zamknięty
    madohora 02.07.16, 04:01
    Podczas zażartej kłótni w Internecie nigdy nie atakuj oponenta za jego błędy gramatyczne i ortograficzne. Może być tak, że jego klasa jeszcze danego zagadnienia nie przerabiała
  • zamknięty
    madohora 02.07.16, 04:16
    Sielanka

    Był las, wrzos i mech,
    Powiedziała : Niech.
    (Jan Sztaudynger) ;/
  • zamknięty
    madohora 02.07.16, 04:18
    Sielanka

    Był las, wrzos i mech,
    Powiedziała : Niech.
    (Jan Sztaudynger) '
  • zamknięty
    madohora 02.07.16, 04:30
    Czas

    Gdyś się z jej cnotą już uporał,
    Najwyższy czas wygłosić morał.
    (Jan Sztaudynger) .
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:06
    Gdy czasem młoda polonistka
    Taka naiwna, schludna taka,
    Egzaltowana, świeża, czysta,
    Że chciało by się siąść i płakać,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:11

    To - jeśli byłbym na tej łące
    Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
    Jak jestem facet niepijący,
    Pół litra wychlałbym z zachwytu!.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:16
    Poprzez wicher i słotę,
    Przez bezkresną dal śnieżną,
    Poprzez żar i spiekotę,
    Przez pustynię bezbrzeżną,
    Poprzez kry, poprzez lody,
    Przez odwieczne zmarzliny,
    Poprzez bagna i wody,
    Nieprzebyte gęstwiny,
    Poprzez leśne dąbrowy,
    Poprzez stepy i knieje,
    Poprzez wąskie parowy,
    W których nigdy nie dnieje
    I gdzie płoszą się sowy,
    Gdy złe jęknie, lub strzyga,
    A dźwięk słysząc takowy,
    Serce w trwodze zastyga
    Nie zrażony ciemności,
    Który mrozi głusz dzika,
    Sam na sam z samotności,
    Co do szpiku przenika,
    Pełen hartu i woli,
    Podpierając sam siebie,
    Mając zamiast busoli,
    Krzyż Południa na niebie
    Pokonując złe żądze,
    Wietrząc wrogów w krąg wielu,
    Ufny, iż nie zabłądzę
    Idąc naprzód, do celu.
    Drogi tej nie wytyczyły
    Ni głos werbla, ni cytra,
    Idę póki sił starczy,
    Idę po pół litra .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:25
    Raz niania, robiąc kilka grzanek,
    Spłonęła żywcem w pewien ranek.
    Lecz to najgorszym było zgrzytem,
    Że grzanki też spłonęły przy tem.

    (Harry Graham)

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:32
    Kto z męki mnie ocuci
    odsłoni łez firankę
    odeszła i nie wróci
    ochota na kaszankę

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 17:49
    Panie mój daj mi głuchoniemą nimfomankę z dużym kontem w banku.
    Ma być właścicielką sklepu monopolowego i mieć własny jacht i napalone
    koleżanki nimfomanki. Wiem że to się nie rymuje - ale tu nie o rym chodzi.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 18:47
    - Czy w pana rodzinie zdarzały się przypadki kazirodztwa?
    - Tak.
    - Wiele?
    - Nie, mogę je policzyć na palcach jednej ręki.
    - A dokładniej?
    - Siedem.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 18:54
    Dwóch napitych gości odlewa się pod płotem.
    - A ty co tak cicho lejesz?
    - A bo leję po spodniach.
    - A nie szkoda ci spodni?
    - Nie, bo leję po twoich.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 19:04
    XVIII wiek. Dwóch przyjaciół, byłych piratów (jeden z drewnianą nogą), dla oszczędności utrzymywało wspólnie jedną kochankę. Po pewnym czasie okazało się, że kobiecina jest w ciąży.
    Testów na ojcostwo nie było, ale przecież wypadałoby, żeby tylko jeden łożył na dziecko. Usiedli przy flaszce rumu, by rzecz przedyskutować. Kiedy już przedyskutowali trzecią flaszkę, kulawego olśniło:
    - Słuchaj, John, sprawa prosta! Poczekajmy, aż się dziecko urodzi. Jak będzie miało drewnianą nogę, to moje.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 19:14
    - Kochanie, Ty tylko żłopiesz to piwsko, a ze mną to nawet nie porozmawiasz.
    - A o czym?
    - O mnie, o moich potrzebach, jakie kwiaty lubię, jaki kolor...
    - A jaki kolor lubisz?
    - Róż.
    - To róż dupę po piwo,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 20:55
    Małżeństwo 90-latków wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi facet.
    Lekarz na wejściu pyta go jak minął mu dzień?
    On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie dobry. Gdy wszedłem dziś do ubikacji zapalił mi światło, a jak skończyłem to zgasił.
    Doktor pokiwał głową, dał tabletki i kazał wejść żonie.
    Powiedział jej co przed chwilą usłyszał od jej męża, a ta momentalnie zerwała się z miejsca i biegnie w kierunku drzwi.
    Lekarz na to: Zaraz! Nie skończyłem z panią jeszcze! Co się stało?
    Na co babka: Ten kretyn znowu nasrał mi do lodówki!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 21:06
    Pyta się klient ciastkarza:
    - Z czym jest ta polewa?
    - Z ka-kałem
    - Kakao, świetny pomysł!
    - Dz-dzięki

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 21:12
    Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków. Boję się, że pet - niesiony wiatrem - wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi. Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina. Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i mama się wtedy dowie, że palę.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 05.07.16, 21:30
    Przychodzi facet do szpitala i mówi:
    - Chciałbym, żeby mnie wykastrowano.
    - Wykastrowano? Jest pan pewny?
    - Tak, jestem pewny.
    Na drugi dzień odbył się zabieg, wszystko poszło dobrze. Lekarz będąc ciekawy przyczyny, z jakiej pacjent chciał się wykastrować, pyta:
    - Dlaczego chciał się pan wykastrować?
    - Wie pan, moja narzeczona jest ortodoksyjną żydówką i powiedziała, że jak tego nie zrobię, to nie wyjdzie za mnie.
    - To może pan się chciał obrzezać?
    - A co ja powiedziałem

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 11:46
    Idzie sobie garbaty nocą przez las, idzie sobie idzie i nagle zza krzaków wyskakuje zjawa.
    - Łaaa! Oddawaj wszystkie pieniądze! W różnych nominałach! Najlepiej w bilonie.
    - Ale ja nie mam pieniędzy zjawo. - mówi przerażony garbaty.
    - A co masz?
    - Garba.
    - No to dawaj! - i zjawa zabiera jego garba.
    Szczęśliwy biegnie do swojego niewidomego kumpla i o wszystkim mu opowiada. Niewidomy też chciał być znów zdrowy i następnej nocy poszedł do lasu.No i idzie sobie, idzie mija kilka minut i NAGLE, zza krzaków wyskakuje garbata zjawa.
    - Łaaa! Masz garba?
    - Yyy, Nie.
    - No to masz,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 11:55
    Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze.
    Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
    - Dlaczego Pan płacze?
    - Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, ma 22 lata wymiary 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chce, wieczorem mi czyta...
    - No to o co chodzi?
    - Nie pamiętam gdzie mieszkam!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 12:19
    Podczas zażartej kłótni w Internecie nigdy nie atakuj oponenta za jego błędy gramatyczne i ortograficzne. Może być tak, że jego klasa jeszcze danego zagadnienia nie przerabiała.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 12:25
    Sielanka

    Był las, wrzos i mech,
    Powiedziała : Niech.
    (Jan Sztaudynger)

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 13:24
    Doświadczenie

    Doświadczenie - to dar nieba
    Masz, gdy ci już nie trzeba.
    (Jan Sztaudynger),

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 13:43
    Rozmowa kwalifikacyjna:
    - Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
    - Jestem wytrwały
    - Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
    - Zaczekam tutaj .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 13:52
    Dziś oglądałem telewizję, gdy wyświetliło się ogłoszenie jakiejś fundacji.
    "Czy biedne chińskie dzieci w ogóle wiedzą, że zbliżają się święta?" - takie było hasło.
    Jak mogłyby nie wiedzieć. W końcu zrobiły większość prezentów pod choinkę

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 14:01
    Sielanka

    Był las, wrzos i mech,
    Powiedziała : Niech.
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 14:10
    Szał-owa

    Była w sam raz
    Na jeden raz.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 14:21
    Do wyboru

    Albo wianek,
    Albo Janek.
    (Jan Sztaudynger) /

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 14:36
    Zuzanna i starcy:

    Dwaj starcy ujrzeli
    Zuzannę w kąpieli,
    Chcieli postraszyć,
    Ale czym nie mieli. . .
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 14:49
    O czterech szczeblach

    Jej drabina do kariery
    Ma cztery litery.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 16:18
    Krakowiaczek ci ja

    Krakowiaczek ci ja,
    Krakowiaczek żwawy,
    Tylko przemyśliwam,
    Jak zwiać do Warszawy.
    (Jan Sztaudynger),

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 16:28
    Krakowska życzliwość

    Tu się jeży
    Nawet wieża przeciw wieży.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 16:35
    Cena świętości

    Była piękna, dobra, święta,
    Do dziś płacę alimenta.
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 16:50
    Apel

    Myjcie się, dziewczyny,
    Nie znacie dnia ani godziny.
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 17:01
    Astronomom i kochankom

    Niebo i miłą
    Bierze się siłą.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 17:15
    Naga. . .

    Naga - to ona nie była wcale,
    Miała pończochy i korale!
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 17:36
    Rajska depesza

    Jabłek nie jadam,
    Zmądrzałem
    Adam.
    (Jan Sztaudynger).

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 17:50
    Żona do męża

    Jeśli nie chcesz mojej zguby,
    Daj mi banknot, ale gruby.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 18:09
    Wersal

    Jeśli dzieci wyrabiamy,
    To ze względu na ich mamy.
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 18:18
    Poznanie

    Wiatr halny ci sukienkę zarzucił na głowę
    I w ten sposób poznałem twą lepszą połowę.
    (Jan Sztaudynger) .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 18:40
    Ojciec afrykańskiej rodziny znajduje w kurtce swojego syna papierosy. Oburzony idzie do niego i mówi:
    - Synu, skąd ty k**wa masz kurtkę?

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 06.07.16, 22:09
    Spotykają się 2 pączki:
    - Słuchaj stary, złożyłem papiery na studia!
    - I co? Przyjęli Cię?
    - No co Ty?! Pączka? !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 12:04
    - Moja córka właśnie weszła i powiedziała:
    - Tato zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPad, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy się do mnie nie odzywaj.
    W sumie nie do końca tak to ujęła. Jedyne co powiedziała to:
    - Tato, to jest mój nowy chłopak Mohammed

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 13:02
    Słowa, które trudno wypowiedzieć po pijaku:
    Rewaloryzacja
    Wyreżyserowany
    Aksjologiczny

    Słowa, które BARDZO trudno wypowiedzieć po pijaku
    Adenozynotrifosforan
    Południowowschodnioaustralijskie
    Pięćdziesięciogroszówka

    Słowa NIEMOŻLIWE do wypowiedzenia po pijaku:
    Dzięki, ale nie mam ochoty na seks.
    Nie, dziękuję, już nie piję.
    Sorry, ale nie jesteś w moim typie.
    Dobry wieczór panie władzo, uroczy wieczór, prawda?
    Ale ja nawet nie znam zwrotek do ?Hej Sokoły?.
    Masz rację, nie wdrapię się na tę latarnię

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 13:10
    Było sobie dwóch kumpli - drwali: Wiesław i Patryk. Poszli pewnego razu do roboty i Wiesiek odrąbał sobie rękę. Patryk - myk, myk - wrzucił rękę do torebki foliowej, Wiesława do samochodu i szybko zawiózł do szpitala.
    - Ręka... taaa... - mruczy chirurg.
    - Będzie ciężko. Za cztery godziny proszę przyjechać po kolegę.
    Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala.
    - Gdzie Wiesiek?
    - W ping-ponga gra.
    Rzeczywiście - drwal napiżdża w pingla przyszytą ręką aż miło.
    Po tygodniu Wiesławowi przydarzył się podobny wypadek - odrąbał sobie nogę. Patryk analogicznie - noga, torebka, Wiesiek, samochód, szpital.
    - Noga, ciężka sprawa - mówi chirurg.
    - Proszę przyjść za sześć godzin.
    Po tym czasie Patryk przyjeżdża do szpitala, a tam na trawniku Wiesio przyszytą nogą w piłkę gra, aż szyby lecą.
    Po tygodniu Wisława dopadł pech jeszcze większy. Odrąbał sobie głowę. Patryk - standard: głowa, torebka, korpus Wiesława, auto, szpital.
    - Uuuu... ciężka operacja z tą głową, ale za 10 godzin powinno być OK - mówi chirurg.
    Po tym czasie do szpitala zajeżdża Patryk.
    - Gdzie Wiesław?
    - Nie żyje.
    - Jak to?! Przecież miało być OK. Operacja wprawdzie ciężka...
    - Bo była ciężka! Ale żeś pan, kuźwa, Wieśka w torebce udusił! ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 13:21
    80-latek ożenił się z 20-latką i noc poślubną spędzają w hotelu. Wśród personelu tegoż hotelu trwają zakłady, czy pan młody przeżyje tę noc.
    Nad ranem na schodach prowadzących do recepcji pojawia się panna młoda. Na drżących nogach słania się trzymając się poręczy.
    - Co się stało? - pyta zaniepokojona recepcjonistka.
    Na to panna młoda płaczliwym głosem:
    - Jak mówił, że oszczędzał 60 lat, to myślałam, że ma na myśli pieniądze

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 13:46
    Facet wybrał się na wycieczkę po Polsce. W jednym z miast wszedł do sklepu w celu kupienia jakiejś ciekawej suweniry. Sklepik był mały, ale mieściło się w nim chyba wszystko - od pocztówek, przez doniczki i antyki, aż po magiczne kamienie. Facet się rozgląda, nie może się na nic zdecydować. Nagle jego wzrok padł na drewnianą figurkę kota, patrzy na cenę - Figurka kota 10 zł, Historia kota - 1000 zł. Facet, nie namyślając się długo, wziął figurkę i podszedł do lady. Stary subiekt zapytał:
    - Z historią czy bez?
    - Daj se pan spokój, biorę kota i wychodzę.
    Stary uśmiechnął się pod nosem:
    - Tak pan teraz mówi... I tak pan przyjdzie po historię...
    Facet nie powiedział już nic, tylko pomyślał - Jak można być tak poj***nym i płacić 1000 zł za jakąś tam historię kota? Zapłacił, podziękował i wyszedł. I nagle zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Idąc z figurką w torbie, usłyszał miauczenie kotów. Potem zobaczył, że idzie za nim jakiś kot. Potem następny. I następny. I jeszcze inny.
    Z każdego zakamarka wyłaniały się koty i szły za facetem, który kupił figurkę kota. Koleś trochę się przestraszył i zaczął uciekać. Koty za nim. Przyspieszył. Koty za nim. Zwolnił. Koty też zwolniły. Stanął. I wokół niego stanęło kilkaset kotów.
    - No k***a, co jest?! O co w tym chodzi?!
    Niewiele myśląc, facet wyciągnął z torby tę figurkę i wrzucił ją do rzeki. Wszystkie koty skoczyły też do wody i wszystkie się utopiły. Facet wytrzeszczył oczy ze zdumienia. Chwilę stał jak wryty, ale nagle pognał w stronę sklepiku, w którym był wcześniej.
    Wpada zdyszany do środka, a stary subiekt zaczął rechotać.
    - Hehehehehehheh, wiedziałem, że pan przyjdzie po historię...
    - Panie! - przerwał facet. - J***ć tę historię!!! Ma pan może figurkę cygana? !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 13:53
    Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony:
    Pierwszy:
    - Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem, znalazłem trociny pod łóżkiem.
    Drugi:
    - A moja to z hydraulikiem, znalazłem pakuły pod łóżkiem.
    Trzeci:
    - Te wasze to przynajmniej nie zboczone. Moja zdradza mnie z koniem, znalazłem pod łóżkiem dżokeja

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 14:02
    W kinie trwa seans premierowy najnowszego filmu akcji. Sala wypełniona po brzegi. Jeden z widzów cierpi niemiłosiernie, bo przed wejściem do kina najadł się w barze fasolki po bretońsku i go dosłownie rozsadza.
    - Co robić? - myśli, wpadając w panikę.
    Nagle przychodzi rozwiązanie. Na ekranie pojawia się pociąg towarowy, który z wielkim hukiem przetacza się obok głównych bohaterów. Facet wykorzystuje nadarzającą się okazję i w tym zgiełku puszcza bąka z całą swobodą. Po chwili siedzący obok widz klepie do po ramieniu i szeptem mówi:
    - Czy panu też się wydaje, że w dwóch ostatnich wagonach szambo wieźli? !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 14:23
    Przychodzi Fornalik do wróżki i pyta się jaki będzie wynik meczu Polska-Niemcy na Euro 2016.Wróżka mu mówi:
    - Polacy strzelą w tym meczu 4 bramki.
    Po chwili dodaje:
    - Dwie Podolski i dwie Klose

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 07.07.16, 14:41
    Co to jest:
    - 100 osób, z tego 98 myśli o piciu, a dwoje o seksie?
    Wesele.
    - 100 ludzi, z tego 100 myśli o piciu?
    Złote wesele.
    100 osób z czego 100 myśli o seksie?
    - Impreza firmowa

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 17:50
    Przychodzi Stach do kiosku i mówi:
    - Poproszę Przegląd Sportowy
    - 3 złote
    - Justyna, pożyczysz

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:03
    Bankier z Cypru, aby nie zbankrutować - otworzył burdel. Wchodzi pierwszy klient:
    - Ile?
    - W dupę 300, w usta - 200 euro.
    - A tradycyjnie?
    - Nie da rady. Na razie jestem sam

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:09
    Ogłoszenie w gazecie
    Sprzedam nowego XBoksa, w zestawie 50 gier. Cena: 50 zł.
    Telefon: 56-655-23-55.
    Jeżeli odbierze mężczyzna, proszę się natychmiast rozłączyć

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:20
    Ląduje polski samolot na lotnisku w Chicago. Pilotom cudem udaje się uniknąć katastrofy i tylko ich nadzwyczajne umiejętności oraz znakomity system hamulcowy Boeinga pozwoliły na zatrzymanie samolotu przed krańcem pasa startowego...
    - To jest chyba kurwa najkrótszy pas startowy ze wszystkich cholernych pasów jakie w życiu widziałem - mówi pierwszy pilot.
    - Nooo... - odpowiada drugi - ale za to jaki szeroki... będzie z dziesięć kilometrów.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:26
    Turysta zgubił się na pustyni. Po wielu dniach czołga się wyczerpany, głodny i spragniony. W pewnym momencie widzi Araba na wielbłądzie. Resztką sił krzyczy do niego:
    - Wody, wody!!!
    Arab ulitował się nad nim i podał bukłak z wodą. Turysta wziął pierwszy łyk, wypluł z obrzydzeniem i mówi:
    - Ale z sokiem

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:35
    Milioner zrobił przyjęcie urodzinowe.
    Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi: - Organizuję konkurs - kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę, czyli 1 000 000$.
    Brak chętnych.
    - OK - mówi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
    Nadal brak chętnych.
    - Hmm... Milion dolców, Ferrari i... moją najlepszą ku*wę!
    Nagle plusk i... w basenie gość macha ręk
    ami ile sił i płynie tak szybko, jak tylko daje radę.
    Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
    - Gdzie jest ta ku*wa?
    Na to milioner:
    - Spokojnie, masz tu milion dolarów...
    - Gdzie jest ta ku*wa? - powtarza gość z basenu.
    - Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
    Na to zadyszany gość:
    - Gdzie jest ta ku*wa co mnie wepchnęła?

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:42
    Jak nazywa się film, w którym rudy ścina się na łyso?
    Oszukać przeznaczenie

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 18:51
    Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania:
    - Kto wymyślił pracę?
    - I jak to możliwe, że pozostali go nie zabili? !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 19:07
    Jadę sobie trolejbusem i obserwuję następującą scenę: na przystanku trolejbus zatrzymuje się, otwierają się drzwi. Wsiada jakaś babuleńka, przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta jej:
    - Przepraszam, dojadę tym trolejbusem do centralnego rynku?
    - Nie.
    Drzwi zamykają się, trolejbus rusza, babuleńka siada i mruczy pod nosem:
    - Za to ja dojadę

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 19:33
    Grabarze sobie gadają:
    - Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne... nie ma co
    liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków.
    - Taaa... - mówi drugi - martwy sezon

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 19:44
    Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
    - You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
    Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
    - Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
    - Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 19:54
    Starszy facet miał poważne problemy ze słuchem już od dłuższego czasu. Poszedł więc do lekarza a ten przepisał mu aparat słuchowy, który wrócił choremu słuch w 100 procentach. Po około miesiącu facet wrócił do lekarza na wizytę kontrolną a ten:
    - Pański słuch jest doskonały, a Pańska rodzina musi być zachwycona.
    - Och, nic im nie mówiłem, tylko siedziałem sobie cicho jak zwykle i słuchałem rozmów. Ale nie jest dobrze bo już trzy razy zmieniłem testament

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 20:05
    Stoi na trawniku podpity gość i siusia.
    Przechodząca obok "dama" mówi z niesmakiem
    - Ale bydle.
    Na to gościu
    - No bydle, ale niech się pani nie boi, dobrze go trzymam .

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 08.07.16, 20:16
    Przy podpisywaniu umowy kredytowej:
    - Wykształcenie?
    - Wyższe.
    - Stan cywilny?
    - Czy ja muszę odpowiadać na to pytanie?
    - Niestety umowa tego wymaga.
    Klientka nachyla się i szeptem mówi:
    - Dziewica.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 11:19
    Kumpel do kumpla:
    - Byłem z żoną na zakupach. Kupiliśmy korkociąg dla mnie i tampony dla niej. Mówię ci stary, takich oczu, jak u kasjerki, jeszcze nie widziałem'
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 11:24
    - Halo, policja?
    - Tak. W czym mogę pomóc?
    - Dwie dziewczyny biją się o mnie.
    - Więc w czym problem?
    - Gruba wygrywa
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 11:37
    Słowa, które trudno wypowiedzieć po pijaku:
    Rewaloryzacja
    Wyreżyserowany
    Aksjologiczny ,,,
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 11:42
    Dosiadłem się kiedyś do dziewczyny.
    Ot tak, zagadać, zapoznać się...
    A ona jak nie wrzaśnie:

    - Wynoś się stąd, zboczeńcu! To damska toaleta!!
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 11:52
    Jest konkurs kto najdłużej wytrzyma pod wodą.
    Zgłosiło się trzech mężczyzn.
    Mówi pierwszy:
    - Eeee... ja to wytrzymam ponad godzinę.
    Drugi na to:
    - A ja drogi kolego co najmniej trzy godziny, bo jestem zawodowym nurkiem.
    Na to trzeci:
    - A ja to dłużej niż minutę to nie posiedzę, bo się dla jaj zgłosiłem.
    Pierwszy zawodnik nieoczekiwanie wypłynął po 5 minutach.
    Komisja pyta:
    - A co to się stało, mówił pan, że godzinę wytrzyma?
    - A daj pan spokój z wprawy wyszedłem.
    Drugi zawodnik wypłynął po 30 min.
    - Co się stało? W panu cała nadzieja była zawodowy nurek i co?
    - A daj pan spokój. Przeceniłem swoje możliwości.
    Trzeci najbardziej słaby zawodnik jak wskoczył tak mija godzina, dwie wypływa po trzech godzinach.
    Komisja w szoku.
    - Jak pan to zrobił??
    - K**wa nie wiem, musiałem o coś gaciami zahaczyć.
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 12:07
    Przychodzi córka do ojca i mówi:
    - Jestem lesbijką, tato...
    Ojciec przyjął to do wiadomości nawet się nie wkurzył, na to druga córka:
    - Tato, ja też jestem lesbijką...
    - Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt nie lubi penisów?! - pyta ojciec.
    - Ja lubię... - wtrąca się syn
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 12:18
    Co robi piłkarz na ulicy?
    - Stoi w korkach. !
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 12:29
    Przychodzi dresiarz do biblioteki:
    - Poproszę jakąś książkę, nauczyciel każe mi poczytać!
    Bibliotekarka patrzy na niego i widząc twarz wykazującą na IQ < 60 proponuje:
    - Może coś z literatury lekkiej?
    - Może być ciężkie. Wozem jestem! !
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:05
    Pewnego dnia dwóch facetów pojechało na biwak. Jeden z nich został zaatakowany przez żmiję, która ukąsiła go w penisa. Wrzasnął do kolegi:
    - Dzwoń do lekarza i spytaj, co mamy robić!
    Kolega więc mówi lekarzowi, że kumpel został zaatakowany przez żmiję. Lekarz poradził:
    - Musi pan wyssać truciznę, inaczej w ciągu 12 godzin umrze.
    Ukąszony pyta:
    - I co, co powiedział lekarz?
    - Że umrzesz w ciągu 12 godzin
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:11
    Otwarcie olimpiady, na mównicę wchodzi Putin:
    O, O, O, O, O!
    Chwila konsternacji. Nagle asystent mówi:
    - Władimirze Władimirowiczu, to symbol olimpijski. Tekst macie niżej
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:19
    Jedzie baba autobusem i głośno puściła bąka. Zawstydzona odwraca się i mówi do pasażerów z tyłu:
    - A która to?
    Pasażerowie do niej:
    - A co pani ma dwie? !
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:31
    Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut.
    Kobieta wstaje z fotela i mówi:
    - Jeśli mam umrzeć, to chcę się wtedy czuć kobieta!
    Rozbiera się do naga i pyta:
    - Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi, bym poczuła się jak kobieta?
    Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszulę i mówi:
    - Masz. Wyprasuj
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:41
    Turysta zgubił się na pustyni. Po wielu dniach czołga się wyczerpany, głodny i spragniony. W pewnym momencie widzi Araba na wielbłądzie. Resztką sił krzyczy do niego:
    - Wody, wody!!!
    Arab ulitował się nad nim i podał bukłak z wodą. Turysta wziął pierwszy łyk, wypluł z obrzydzeniem i mówi:
    - Ale z sokiem
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 13:50
    Milioner zrobił przyjęcie urodzinowe.
    Zaprosił mnóstwo ludzi, nagle woła wszystkich nad basen i mówi: - Organizuję konkurs - kto przepłynie basen pełen krokodyli otrzyma nagrodę, czyli 1 000 000$.
    Brak chętnych.
    - OK - mówi milioner - dostanie milion i moje Ferrari...
    Nadal brak chętnych.
    - Hmm... Milion dolców, Ferrari i... moją najlepszą ku*wę!
    Nagle plusk i... w basenie gość macha ręk
    ami ile sił i płynie tak szybko, jak tylko daje radę.
    Wychodzi po drugiej stronie basenu i zdyszany mówi:
    - Gdzie jest ta ku*wa?
    Na to milioner:
    - Spokojnie, masz tu milion dolarów...
    - Gdzie jest ta ku*wa? - powtarza gość z basenu.
    - Spokojnie, masz milion i moje Ferrari...
    Na to zadyszany gość:
    - Gdzie jest ta ku*wa co mnie wepchnęła?
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 14:01
    Jak nazywa się film, w którym rudy ścina się na łyso?
    Oszukać przeznaczenie
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 14:07
    Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania:
    - Kto wymyślił pracę?
    - I jak to możliwe, że pozostali go nie zabili? !
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 14:13
    Jadę sobie trolejbusem i obserwuję następującą scenę: na przystanku trolejbus zatrzymuje się, otwierają się drzwi. Wsiada jakaś babuleńka, przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta jej:
    - Przepraszam, dojadę tym trolejbusem do centralnego rynku?
    - Nie.
    Drzwi zamykają się, trolejbus rusza, babuleńka siada i mruczy pod nosem:
    - Za to ja dojadę
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 14:19
    Grabarze sobie gadają:
    - Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne... nie ma co
    liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków.
    - Taaa... - mówi drugi - martwy sezon
  • zamknięty
    madohora 15.07.16, 15:53
    Polak w sklepie wolnocłowym na nowojorskim lotnisku zwraca się do sprzedawcy:
    - You, now, wiesz facet, I want to buy...piła.
    Widząc brak kontaktu mówi piła, piłka, i pokazuje rękoma wielką obłość oraz demonstruje koszykarskie odbijanie - You now, piła - odbija wyimaginowaną piłkę do koszykówki.
    - Oooh, ball? - pyta sprzedawca - You need to buy a ball?
    - Yes - cieszy się facet, ball, piła - teraz patrz mi na usta - łańcuchowa
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 16:38
    Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co, stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
    - Spójrz! Kosztuje 590zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
    - Racja, to zwykłe złodziejstwo

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 16:59
    Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wannie. Dziewczynka dostrzega siusiaka i pyta chłopczyka:
    - Mogę dotknąć?
    Chłopczyk oburzony:
    - Nie ma mowy! Swojego już urwałaś! !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 17:15
    Zatrzasnąłem dziś rano kluczyki w samochodzie, a wraz z nimi dwójkę moich małych dzieci. Przechodzący obok sąsiad pyta:
    - Masz zapasowy komplet?
    - Tak, mam dwóch synów z inną kobietą

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 17:23
    Syn zwraca się do ojca:
    - Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
    - Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
    - Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
    - A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
    - Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 17:31
    Przychodzi pijaczek do sklepu:
    - Poproszę cztery wina.
    - Sprzedawczyni pakuje do siatki cztery butelki, facet zabiera i idzie do wyjścia, a ona krzyczy za nim:
    - Panie, a zapłacić, to kto!
    Facet odwraca się, ściąga spodnie, wypina tyłek i mówi:
    - Kto wypina, tego wina!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 21.07.16, 17:39
    Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
    - Bardzo ważne jest noszenia kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
    Na to odzywa się Jasiu:
    - Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 28.07.16, 15:45
    Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę, a przed nim stoi zupa.
    Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi ze tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna jeść. Je i je aż na dnie widzi - leży grzebień. Tak go ten grzebień obrzydził, że zwymiotował. W tym momencie pierwszy podnosi głowę znad gazety i pyta:
    - Co, pan też doszedł do grzebienia? !

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 28.07.16, 16:00
    Skazali faceta na 20 lat zsyłki na bezludną wyspę.
    Żeby nie umarł z głodu dali mu kozę, ziarna pszenicy itp.
    Wywieźli go i zostawili. Po 20 latach przypływają, żeby go zabrać, patrzą po plaży biega jakiś chłopiec. Dziwne, bo zostawili skazańca samego. Wołają chłopca i pytają
    - Chłopcze jak masz na imię?
    Na to malec
    - Mieeeeeeeeetek...

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 28.07.16, 16:43
    Pracownik prosi o kilka dni urlopu.
    - Wy, Nowak, lubicie ciepłą wódkę? - pyta szef.
    - Nie, panie dyrektorze.
    - A spocone baby? - pada kolejne pytanie.
    - Też nie.
    - To dobrze, dostaliście urlop w listopadzie

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 31.07.16, 11:40
    Siedzi sobie Puchatek przy ognisku i zajada pieczyste.
    Widzi go Tygrysek i postanawia się przyłączyć.
    Po kilku browarach i kawałkach pieczystego, Tygrysek z żalem mówi do Puchatka:
    - Wiesz Puchatku, ale Prosiaczka to nie bardzo lubię.
    - Jak ci nie smakuje, to nie jedz - odparł Kubuś Puchatek.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 31.07.16, 11:51
    Kanibale siedzą przy ognisku, spożywając codzienny posiłek.
    Jeden ma wielkie soczyste udko kobiety, drugi śliczne przedramię, a trzeci prochy swojej teściowej. Zdziwieni koledzy pytają go:
    - Dlaczego nie przyniosłeś mięsa na Grilla?
    On na to :
    - Chłopaki ja dzisiaj tylko gorący kubek ...

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 31.07.16, 11:56
    Rozmowa dwóch facetów:
    - Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu?
    - To zdrobnienie...
    - Od czego?
    - Ty szmato...

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 31.07.16, 12:10
    Dzwoni klient do masarni:
    - Czy pierś z kurczaka pan ma?
    - Mam.
    - A czy łopatkę pan ma?
    - Mam.
    - A świński ryj pan ma?
    - Mam.
    - No to musi pan śmiesznie wyglądać.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 04.08.16, 21:22
    Nie tragizuj

    Nie sądź, żeś winna mojej gehenny,
    Brałem cię jako środek nasenny.
    (Jan Sztaudynger) ,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    madohora 08.08.16, 12:39
    Siedzi sobie Puchatek przy ognisku i zajada pieczyste.
    Widzi go Tygrysek i postanawia się przyłączyć.
    Po kilku browarach i kawałkach pieczystego, Tygrysek z żalem mówi do Puchatka:
    - Wiesz Puchatku, ale Prosiaczka to nie bardzo lubię.
    - Jak ci nie smakuje, to nie jedz - odparł Kubuś Puchatek
  • zamknięty
    madohora 08.08.16, 13:28
    Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola.
    Trafił do innego. Pyta się tam znajomego:
    - Można palić?
    - Da się.
    - Można pić wódkę?
    - Jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet da szkło.
    - A dziewice są?
    - Czyś ty zgłupiał? Co Ty, w żłobku jesteś? !
  • zamknięty
    madohora 08.08.16, 13:35
    - Mężczyzna w żółtych slipkach ma natychmiast opuścić teren pływalni - wrzeszczy ratownik.
    - A dlaczego mam wyjść ?
    - Bo pan sika.
    - Przecież wszyscy to robią...
    - Ale tylko Pan z trampoliny. ,
  • zamknięty
    madohora 09.08.16, 10:39
    Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
    - Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan.
    - Jak to?
    - No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził?
    - Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym.
    Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach.
    - No i jak? - pyta pomysłodawca.
    - O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
  • zamknięty
    madohora 09.08.16, 10:46
    Idzie facet koło śmietnika, patrzy - a tu leży baba. Podchodzi do leżącej baby, szturcha ją nogą. Baba poruszyła się. Facet ogląda ją z każdej strony, wreszcie mówi:
    - E! Baba, powiedz aa!
    - Aa.
    Facet podszedł z drugiej strony i mówi:
    - E! Baba, powiedz be!
    - Be.
    - Nic z tego tego nie rozumia, ktoś całkiem dobrą babę na hasiok wyciep!
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 11:34
    Słowa NIEMOŻLIWE do wypowiedzenia po pijaku:
    Dzięki, ale nie mam ochoty na seks.
    Nie, dziękuję, już nie piję.
    Sorry, ale nie jesteś w moim typie.
    Dobry wieczór panie władzo, uroczy wieczór, prawda?
    Ale ja nawet nie znam zwrotek do ?Hej Sokoły?.
    Masz rację, nie wdrapię się na tę latarnię ...,

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 11:40
    Co mówi Chińczyk, gdy widzi szybę?
    - Toshiba

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:33
    80-latek ożenił się z 20-latką i noc poślubną spędzają w hotelu. Wśród personelu tegoż hotelu trwają zakłady, czy pan młody przeżyje tę noc.
    Nad ranem na schodach prowadzących do recepcji pojawia się panna młoda. Na drżących nogach słania się trzymając się poręczy.
    - Co się stało? - pyta zaniepokojona recepcjonistka.
    Na to panna młoda płaczliwym głosem:
    - Jak mówił, że oszczędzał 60 lat, to myślałam, że ma na myśli pieniądze

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:34
    Facet wybrał się na wycieczkę po Polsce. W jednym z miast wszedł do sklepu w celu kupienia jakiejś ciekawej suweniry. Sklepik był mały, ale mieściło się w nim chyba wszystko - od pocztówek, przez doniczki i antyki, aż po magiczne kamienie. Facet się rozgląda, nie może się na nic zdecydować. Nagle jego wzrok padł na drewnianą figurkę kota, patrzy na cenę - Figurka kota 10 zł, Historia kota - 1000 zł. Facet, nie namyślając się długo, wziął figurkę i podszedł do lady. Stary subiekt zapytał:
    - Z historią czy bez?
    - Daj se pan spokój, biorę kota i wychodzę.
    Stary uśmiechnął się pod nosem:
    - Tak pan teraz mówi... I tak pan przyjdzie po historię...
    Facet nie powiedział już nic, tylko pomyślał - Jak można być tak poj***nym i płacić 1000 zł za jakąś tam historię kota? Zapłacił, podziękował i wyszedł. I nagle zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Idąc z figurką w torbie, usłyszał miauczenie kotów. Potem zobaczył, że idzie za nim jakiś kot. Potem następny. I następny. I jeszcze inny.
    Z każdego zakamarka wyłaniały się koty i szły za facetem, który kupił figurkę kota. Koleś trochę się przestraszył i zaczął uciekać. Koty za nim. Przyspieszył. Koty za nim. Zwolnił. Koty też zwolniły. Stanął. I wokół niego stanęło kilkaset kotów.
    - No k***a, co jest?! O co w tym chodzi?!
    Niewiele myśląc, facet wyciągnął z torby tę figurkę i wrzucił ją do rzeki. Wszystkie koty skoczyły też do wody i wszystkie się utopiły. Facet wytrzeszczył oczy ze zdumienia. Chwilę stał jak wryty, ale nagle pognał w stronę sklepiku, w którym był wcześniej.
    Wpada zdyszany do środka, a stary subiekt zaczął rechotać.
    - Hehehehehehheh, wiedziałem, że pan przyjdzie po historię...
    - Panie! - przerwał facet. - J***ć tę historię!!! Ma pan może figurkę cygan

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:36
    Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony:
    Pierwszy:
    - Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem, znalazłem trociny pod łóżkiem.
    Drugi:
    - A moja to z hydraulikiem, znalazłem pakuły pod łóżkiem.
    Trzeci:
    - Te wasze to przynajmniej nie zboczone. Moja zdradza mnie z koniem, znalazłem pod łóżkiem dżokeja
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:38
    Chłopak przygląda się swojej dziewczynie uważnie, a w końcu zwraca się do niej z wyrzutem:
    - Patrycja, czemu nie nosisz prezentu ode mnie?!
    - Dziewięć miesięcy nosiłam. Teraz już sam chodzi.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:42
    Przychodzi Stach do kiosku i mówi:
    - Poproszę Przegląd Sportowy
    - 3 złote
    - Justyna, pożyczysz.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:49
    Otwarcie olimpiady, na mównicę wchodzi Putin:
    O, O, O, O, O!
    Chwila konsternacji. Nagle asystent mówi:
    - Władimirze Władimirowiczu, to symbol olimpijski. Tekst macie niżej
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:51
    Światła na skrzyżowaniu. Stoi Łada Kalina a obok Ferrari F50. Kierowca Łady odkręca szybę i pokazuje kierowcy Ferrari żeby zrobił to samo. Kierowca Ferrari opuszcza szybę. Kierowa Łady się pyta:
    - Powiedz mi przyjacielu. Jak się sprawuje ten twój samochód? Dobry on chociaż, czy nie bardzo? Bo jak tak patrzę po ulicach, to jednak mało ludzi się decyduje żeby go kupić.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:52
    Na światłach jeden kierowca pokazuje drugiemu, żeby opuścił szybę, potem pyta:
    - Przepraszam pana, ale przy zmianie pasa nie włącza pan kierunkowskazu ze względu na orientację seksualną?
    - Że co?
    - WŁĄCZAJ MIGACZ, PEDALE!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:54
    Nauczycielka zaczepia ojca uczennicy.
    - Ani nie było dzisiaj w szkole.
    - Tak, wiem. Jej mama zmarła 3 dni temu. Ani nie będzie przez jakiś czas.
    - Przykro mi to słyszeć. Jak ona sobie radzi?
    - Bardzo dobrze. Właśnie powinna skończyć drugie pranie i przyrządzanie obiadu.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 13:56
    Mój tata ma dziwne hobby.
    Kolekcjonuje puste butelki.
    No cóż ... lepiej powiedzieć tak, niż nazywać go alkoholikiem.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 14:01
    Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortują garderobę, odkładając do dużych toreb wszystko co, stanowi większą wartość. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
    - Spójrz! Kosztuje 590zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
    - Racja, to zwykłe złodziejstwo.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 14:03
    Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wannie. Dziewczynka dostrzega siusiaka i pyta chłopczyka:
    - Mogę dotknąć?
    Chłopczyk oburzony:
    - Nie ma mowy! Swojego już urwałaś!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    balzack 17.08.16, 14:05
    Kiedy moja żona zostawiła mnie z powodu mojej, jak ona powiedziała, "niedojrzałości", byłem zdruzgotany.
    Ale jestem optymistą: pomyślałem, że po prostu pójdę do McDonald's, zamówię Happy Meal, pobawię się nową zabawką i zrobi mi się weselej.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • zamknięty
    madohora 26.08.16, 16:46
    Idzie przez las wycieczka z przewodnikiem. Przewodnik zabawia grupę jak potrafi i opowiada różne banały: na lewo mijamy wspaniały zagajnik sosnowy, na prawo szpaler dębów z XVIII wieku itp. W pewnym momencie wycieczka weszła na polanę całą zasłaną gównem. Ludzie zaczęli się dopytywać, skąd tyle tu tego. Przewodnik na to:
    - Bo, proszę państwa, to jest taka legenda. Dawno, dawno temu było sobie w tym miejscu wielkie zamczysko, w którym mieszkał król z królową. Pewnego razu urodziła im się córka, która wyrosła na piękną kobietę. Tak więc jak to w zwyczaju bywało, król ogłosił turniej o rękę córki, na który zjechali się rycerze z całego świata. I wtedy stało się coś strasznego, turniej został wygrany przez paskudnego gnoma, który pokonał wszystkich przybyłych rycerzy. Był on taki paskudny, że królewna za żadne skarby nie chciała go poślubić. Za karę zamknięto ją w najwyższej zamkowej wieży, gdzie królewna płakała, płakała i umarła. I to koniec legendy.
    Ludzie patrzą ogłupiali na przewodnika i w końcu jeden zdziwiony pyta:
    - No dobrze, ale skąd wzięły się te gówna na polanie?
    - A nie wiem, pewnie ktoś nasrał!
  • zamknięty
    madohora 26.08.16, 16:47
    Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego". Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
    - Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
    - Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!
    Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
    - Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
    - Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!
    Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich.
    Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta:
    - Kapitanie! Dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę?
    - Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie widać plam krwi. A gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy!
    W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła:
    - Kapitanie 12 brytyjskich statków wojennych!
    - Dobra jest! Podajcie moje brązowe spodnie.
  • zamknięty
    madohora 26.08.16, 17:39
    Przychodzi koń do baru i mówi:
    - Proszę piwo bez soku.
    Barman na to:
    - Bez jakiego znowu soku?
    - Może być malinowego - odpowiada koń
  • zamknięty
    madohora 26.08.16, 17:41
    Bądź wola Twoja

    Już czeka na to Bóg,
    Bym pył otrzepał z nóg,
    Lecz kusi tyle dróg. . .
    Jakżebym ustać mógł?
    (Jan Sztaudynger)
  • zamknięty
    madohora 26.08.16, 17:44
    Agnes

    Twoim imieniem się pieszczę,
    Gdyby tak tobą jeszcze?
    (Jan Sztaudynger)
  • zamknięty
    madohora 27.08.16, 16:19
    Plażowe referencje

    Najlepiej to widać na plaży,
    Że kobieta nie ma twarzy.
    (Jan Sztaudynger)
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 16:30
    Trwa rewolucja. Przychodzi faks z Moskwy:
    "Możemy uznać waszą rewolucję ale musicie dać nam Kijów i Lwów.
    W sztabie Juszczenki chwilowa konsternacja. Jednak za chwilę pada odpowiedź:
    "Ok. Kijów możemy wam dać. Lwów musicie sobie jednak sami nałapać." ..
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 16:34
    Matematyka inspiracją dla sztuki.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 16:36
    Rycerz średniowieczny składał się z głowy, zbroi i konia, który stawał na każde zawołanie.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 16:37
    Rośliny motylkowe to te, na których siadają motyle żeby się zapylać.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 16:39
    Ślimak ma jednocześnie płeć żeńską i męską, ale z tego nie korzysta.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 17:41
    Polipy zaliczają się do jamochłonów; najczęściej spotykamy je w morzu i w nosie.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 17:43
    Jeż i jaskółka to zwierzęta, które pomagają rolnikowi w zjadaniu robaków.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 17:58
    Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. Te ostatnie powstają przez niedbalstwo, nieostrożność lub podczas zabawy.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 18:17
    Richard zastrzeliwszy się, zaczął z uciechy skakać po drzewach.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:36
    Rejtan nie chcąc dopuścić do rozbiorów Polski stanął w drzwiach i sam się rozebrał.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:40
    Włosy miał Lenin trochę czarne, trochę łyse. Dzieci nie miał, bo walczył z uciskiem człowieka przez człowieka.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:43
    W naszym miasteczku jest rynek, a dookoła niego stoją domy publiczne.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:48
    Chopin - to najprawdopodobniej największy gracz na świecie.
  • zamknięty
    madohora 28.08.16, 19:54
    Harfa jest podobna do łabędzia, tylko gorzej pływa.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:43
    Koryto należy umyć po zjedzeniu świń.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:45
    Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:48
    Wielu z nich poległo, ale się tym nie zrażali
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:50
    Niebo w nocy

    Noc czarna, srebrna noc.
    Świat nieskończony
    W czasie i przestrzeni.
    Pośrodku Droga Mleczna.
    Któż po niej przechodzi?
    To przechodzi ludzkie pojęcie.

    Autentyk

    Polonistka: - Kasiu, o czym jest ten wiersz?
    Kasia: - O chodzeniu ludzkiego pojęcia
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:52
    Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:55
    Zaleta pobytu Robinsona na wyspie: poznał tajniki kuchni kanibali.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 12:57
    Autentyk:

    - Jak się nazywa ten obszar na mapie (tutaj wskazanie terenu) położony w Rumunii?
    - Włoszczyzna!
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 14:15
    Jan Kalwin był drugim, który wystąpił przeciw Papieżowi i potwierdzał jego tezę.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 14:33
    Ptaków nie należy potępiać.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 14:35
    Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 15:50
    Kochanowski zdobył w Padwie wykształcenie fizjologiczne.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 16:12
    Zagadka???
    Cztery studentki zdają egzamin, nic nie umieją więc profesor proponuje im zamiast egzaminu zagadki.
    -Ma to pani między nogami, jeśli dołoży pani 2 litery powstanie kwiat.
    Jaki to kwiat?
    Studentka myśli, poddaje się
    -Krokus!
    Wchodzi druga studentka:
    -Ma to pani miedzy nogami, dodajemy 3 litery, jaki powstanie kwiat?
    Ta też nie wie
    -Szparagus!
    Wchodzi trzecia studentka:
    -Ma to pani miedzy nogami, jaki powstanie kwiat po dodaniu 4 liter?
    Studentka tez oczywiście nie wie.
    -Dziurawiec!
    Czwarta studentka wchodzi i pyta:
    -Czy ja mogę zadać panu pytanie?
    profesor zgadza się:
    -Ma to pan miedzy nogami, jak dodamy 2 litery powstanie naczynie na te kwiaty?
    Profesor myśli i nie zna odpowiedzi.
    -FLAKON
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 16:22
    Żołnierze noszą zielone mundury, żeby udawać trawę.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 16:31
    Nauczycielka Zapytała Jasia, Kim Jasiu Chciałbyś Być Jak Dorośniesz, A jaś Mówi: Menelem Prosze Pani, Nie chcę Pracować, Nie chcę Zusu, Nie chcę Płacić Podatków.
    Chcę Spać W Śmietniku, Chcę codziennie Żebrać Na Piwo, A Jak Przyjdzie Zima To Spać W Sypie. Minęło 30 Lat Jaś Stoi Na Wielkim Balkonie Swego Wielkiego Hotelu Patrzy Na Wszystkie Swoje Wielkie Hotele, Wielkie Limuzyny, Samolot i Mówi: Q...Gdzie Popełniłem Błąd
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 16:48
    Przychodzi baba do lekarza i mówi :
    - Panie doktorze, pan zawsze mnie bada i osłuchuje, ale nigdy nie pyta, jak ja się czuję.
    - A jak się pani czuje ?
    - Aaa...niech lepiej pan nie pyta.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 16:54
    - Co by zrobił kobiety, gdyby nie było mężczyzn ?
    - Oswoiły by sobie inne zwierzątko.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 17:20
    "Agnieszka kopnęła kolegę w krocze tak mocno, że kolega już drugą godzinę chodzi z genitaliami w rękach, tzn. trzyma je w ręku przez odzież wierzchnia w postaci spodni męskich czarnych
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 17:23
    Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 17:35
    Kolega podwozi kolegę nowym samochodem:
    - Nie wiesz, jak często trzeba zmieniać olej?
    - Nie wiem, ale mój kolega zmienia co 5 lat.
    - A co ma?
    - Budę z frytkami.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 17:41
    Zwyczaj opalania się na plaży pochodzi z epoki brązu.
  • zamknięty
    madohora 29.08.16, 17:46
    Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci, to i my będziemy bezdzietni
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:10
    Podczas lekcji Jasiu narysował na ławce muchę. Podeszła do niego nauczycielka i
    myśląc, że mucha jest prawdziwa chciała ją zabić. Uderzyła ręką w ławkę i ją
    sobie złamała.
    Mówi do Jasia:
    - Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem.
    Następnego dnia zjawia się Jasiu z tatą w szkole i nauczycielka mówi do ojca:
    - Pana syn namalował wczoraj na ławce muchę, myślałam, że jest ona prawdziwa,
    chciałam ją zabić i widzi Pan co sobie przez niego zrobiłam!
    Na to ojciec:
    - To jeszcze nic. Tydzień temu, jak Jasiu namalował na drzwiach gołą panienkę i
    mój brat się na nią napalił to trzy dni z ch..a drzazgi wyciągał.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:10
    Maly murzynek pyto sie matki:
    -Mamo, czymu Ty jestes biolo, tata jest bioly i wszyscy w rodzinie som bioli, a
    jo jestem czorny?
    Matka na to:
    -Ciesz sie synek,ze niy szczekosz...tako byla impreza!!!
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:11
    Rozmowa na pierwszej randce:
    - Masz jakieś nałogi?
    - Nie...
    - A jakieś hobby?
    - Lubię rośliny.
    - O a jakie ?
    - Chmiel, tytoń, konopie.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    balzack 13.06.10, 15:12
    Brunetka, ruda i blondynka założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na
    brzeg lądu. Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się. Ruda
    przepłynęła 10 km, straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 19,5 km,
    po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej, więc wróciła na wyspę.
    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela
    Upij sie z nim w jakoś niedziela

    Teraz cisza! zaproszomna FORUM NIKISZA
  • zamknięty
    madohora 13.06.10, 17:14
    - Wto to był Kolumb?
    - Ptok!
    - A po jakiymu ptok?
    - No bo przeca wszyscy godajom o "Jajku Kolumba"

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 13.06.10, 17:15
    Rechtor pyto sie dziecie na matmie:
    - Wiela lot mo wtoś wto sie urodził w 1950 roku
    Bajtel dropie sie po gowie i tyż sie pyto:
    - A to jest chop czy baba?

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 13.06.10, 17:16
    - Wstowej synku, za piytnoście minut jedzie cug
    - A co jo to leża na galjzach?

    --
    Madohora

    --
    Nikiszowiec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka