Dodaj do ulubionych

Jesień już, nostalgia, kasztany...

29.09.11, 14:19
Jak nie kochać jesieni...

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
I w swoim majestacie uczy nas pokory.
Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.

Tadeusz Wywrocki
--
Madohora
Obserwuj wątek
      • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 06.09.17, 00:39
        oszarzał świat, do odlotu zbiera się dzień
        I znowu deszcz. To już tydzień tak ciągnie się
        To już tydzień odkąd ciebie nie ma
        To już tydzień, gzie jesteś nie wiem
        Choć pytałem dookoła ludzi

        Warszawa jest smutna bez ciebie
        Warszawa jest smutna bez ciebie

        Idę przez deszcz i w kałuże wchodzę co krok
        Dzwoniłem znów, choć nie było sensu za grosz
        Był listonosz i znów nic nie ma
        Był listonosz, ale nic nie wie
        Może tylko zgubiłaś adres

        Warszawa jest smutna bez ciebie
        Warszawa jest smutna bez ciebie

        Siedem dni mokrych i nie chętnych
        Siedem dni - czy to trochę nie za dużo
        Śni mi się dzwonek w przedpokoju
        Drzwi otwieram za późno

        Bo sama wiesz, że za tobą poszedłbym w świat
        A gdybyś choć napisała najkrótszą z kar
        Gdybym wiedział gdzie teraz jesteś
        Gdybym wiedział, bo dalej nie wiem
        Wtedy wysłałbym ci telegram

        Warszawa jest smutna bez ciebie
        Warszawa jest smutna bez ciebie
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 29.09.11, 14:21
      Liście jesienne

      Liście jesienne leżą po brzegach dróg, mieniąc się jedną połową tęczy.
      Wyglądają jak rozsypane róże wszelkich barw.
      W stawie drżą złote plamy. Rząd drzew odbija się w nim różnie: wierzba - mgłą siwą, czerwona leszczyna - skrzydłem motyla, topole - ciemnymi kolumnami.
      Skośne marmurowe schody, prowadzące ku wodzie, odbijają się w gląb i w przeciwną stronę niż prowadzą, tworząc klin.
      Zadarte liście wierzby płyną jak dżonki, wiatrem popychane.
      Wysoko przelatujące samoloty suną przez głębinę jak czarne płotki, małą gromadą.
      Woda żyje, drzewa budzą się dzisiaj.
      Wieje bowiem wiatr, który różni się od innych jak chuchnięcie od dmuchnięcia.
      Z głębi piersi natury płynie to serdeczne chuchanie: wiatr halny.
      Kto jeszcze nie wypowiedział swojej miłości, zdradzi się z nią w taki dzień.
      Oto jest niekalendarzowy powrót wiosny.
      Wiosna - kaprys, wiosna - łaska.
      Możemy się jej wszędzie i zawsze spodziewać, tej Wiosny Niezależnej, zarówno w zimie, jak i w setnym choćby roku życia.

      Maria Jasnorzewska Pawlikowska--
      Madohora
      • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 28.08.18, 20:17
        Wiatr do ziemi przygina sekwoje
        Lecz ja dzisiaj wiatru się nie boję.
        Morze huczy, o brzeg biją fale,
        Lecz i morza nie boję się wcale.

        Niebo światło błyskawic rozświetla,
        lecz i burzy dzisiaj się nie lękam.
        Więc dlaczego drżę cała,
        Niespokojne mam ręce,

        Czemu jak ptak, strwożone
        Mocno bije mi serce?
        Czuję strach, którego nie znałam,
        Tonę we łzach, choć nigdy nie płakałam
        Lękam się, że ty dzisiaj odejdziesz!

        --
        serce
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 29.09.11, 14:23
      J e s i e ń

      Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
      Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
      Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
      Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

      Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
      Na pola szarym cichnące milczeniem.
      Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
      Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

      Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
      Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
      Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
      I mącisz moją rozmowę z ptakami?

      Leopold Staff



      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 29.09.11, 14:24
      O jesieni, jesieni

      Niech się wszystko odnowi, odmieni....
      O jesieni, jesieni, jesieni .....
      Niech się nocą do głębi przeźrocza
      nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
      niech się spełni, co się nie odstanie,
      choćby krzywda, choćby ból bez miary,
      niesłychane dla serca ofiary,
      gniew czy miłość, życie czy skonanie,
      niech się tylko coś prędko odmieni.
      O jesieni!... jesieni! ... jesieni!

      Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą
      znowu serce gorzało i biło,
      żeby życie uniosło mnie całą
      i jak trzcinę w objęciu łamało!
      Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
      już się tyle rozprysło wędzideł ...
      Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
      i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
      Niech się wszystko odnowi, odmieni! ...
      O jesieni! ... jesieni! ... jesieni.

      Iłłakowiczówna Kazimiera



      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 29.09.11, 14:25
      Astry

      Znowu więdną wszystkie zioła,
      Tylko srebrne astry kwitną,
      Zapatrzone w chłodną niebios
      Toń błękitną...
      Jakże smutna teraz jesień!
      Ach, smutniejsza niż przed laty,
      Choć tak samo żółkną liście
      Więdną kwiaty
      I tak samo noc miesięczna
      Sieje jasność, smutek, ciszę
      I tak samo drzew wierzchołki
      Wiatr kołysze
      Ale teraz braknie sercu
      Tych upojeń i uniesień
      Co swym czarem ożywiały
      Smutna jesień
      Dawniej miała noc jesienna
      Dźwięk rozkoszy w swoim hymnie
      Bo anielska, czysta postać
      Stała przy mnie
      Przypominam jeszcze teraz
      Bladej twarzy alabastry,
      Krucze włosy - a we włosach
      Srebrne astry...
      Widzę jeszcze ciemne oczy...
      I pieszczotę w ich spojrzeniu
      Widzę wszystko w księżycowym
      Oświetleniu...

      Adam Asnyk--
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 30.09.11, 22:49
      Jesienna zaduma

      Nic nie mam
      Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
      Nawet nie wiem
      Jak tam sprawy z lasem,
      Rano wstaję, poemat chwalę
      Biorę się za słowa, jak za chleb
      Rzeczywiście, tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony
      Nic nie mam
      Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
      Nie zważam
      Na mody byle jakie
      Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
      Uczuć starym drapakiem
      Rzeczywiście tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony

      Jerzy Harasymowicz
      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 30.09.11, 22:52
      I oto nadeszła pora
      czerniawa traw zżętych
      pozostał za nami
      kosmos jesienny
      przyszło nam u drogowskazu
      z napisem "donikąd" stanąć
      a w nas słowa jak ptaki zmoknięte
      a w nas myśli strachliwe jak zając
      i oto czas nadchodzi
      wyjaśnień nie zbędnych
      stoimy obok chociaż
      na wyciągnięcie ręki
      Żeby choć chwila niewielka
      by spokój znowu znaleźć
      lecz w nas słowa jak ptaki zmoknięte
      lecz w nas myśli strachliwe jak zając
      i oto popatrzmy tylko
      stoimy na rozdrożu
      z którego każde odejść
      osobną drogą może
      I każde z nas obce pośród
      stron świata wybierając
      bo w nas słowa jak ptaki zmoknięta
      bo w nas myśli strachliwe jak zając
      a tyle drogi przed nami
      tyle światów przed nami
      a tyle pieśni jeszcze tyle pieśni przed nami

      Wolna Grupa Bukowina

      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 30.09.11, 22:54
      Jesienne wino

      Z brzękiem ostróg wjechałem do miasta
      Pod jesień było, czas złotych liści nastał
      W kieszeni worek srebra, czas do domu
      Wtem za plecami woła głos:

      Usiądź razem ze mną, spróbuj mego wina
      Z czereśni, wiśni, resztek lata
      Choć jesień się zaczyna
      Tyle tej jesieni jeszcze jest przed nami
      Zdążysz wrócić do domu
      Nim noc zawita nad drogami

      Słońce stało w zenicie bił południowy żar
      A w gardle kurz przebytych dróg
      Co tam, spocznę chwilę, przecież nie zaszkodzi
      Do przejścia niedaleką drogę jeszcze mam.
      A ona kusi!

      Usiądź razem ze mną, spróbuj mego wina
      Z czereśni, wiśni, resztek lata
      Choć jesień się zaczyna
      Tyle tej jesieni jeszcze jest przed nami
      Zdążysz wrócić do domu
      Nim noc zawita nad drogami

      Zbudziłem się w czerwieniach zachodu
      Pod szarą karczmą co rynek zamyka
      Zabrała moje srebro, duszę i ostrogi
      Zostało pragnienie i tępy głowy ból
      I pamięć jej słów:

      A. Koczewski

      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 01.10.11, 22:22
      JESIEŃ

      Rozełkała się jesień łzami dżdżu mętnemi,
      W mgle zdrętwienia śpią mroczne, zasępione łany...
      Ucichło we mnie wszystko, padło w mrok podziemi.
      Drzwi, co w świat czucia wiodą, głucho się zawarły,
      Jestem jak serce gwiazdy wystygłej, umarłej,
      Gdzieś dawno przed tysiącem wieków zapomnianej.

      Na rany duszy kładzie mgła wilgotne płótna,
      Co koją ból. Usnęła pamięć i sumienie.
      Jest mi, jak gdyby nigdy troska ni myśl smutna
      Nie była duszy biczem ni ogniem, co pali.
      Dobrze jej w znieczuleniu... Niech śpi! Ból hen -- w dali.
      Niechaj nie wstaje słońce -- bo cichsze są cienie...

      A teraz tylko cienia pragnę, tylko ciszy,
      By się nie zbudził potwór ciemny i ponury,
      Co duszy mej widnokrąg zaległ. Gdy usłyszy
      Dźwięk, gdy go zbudzi blask, zwraca swe lice
      Ku mnie i z oczu krwawych ciska błyskawice,
      Śmieje się gniewnie, jakby grzmot przebiegał chmury.

      Woła szyderczo, świecąc ślepi szkliwem białem,
      Żem grzechy swe, miast zabić, stroił w tęcz odzienie,
      Ze miałem iść przez ciernie, a ja -- tchórz -- zostałem,
      Żem wielkich pragnień ptaki zabił podłą dłonią,
      Co wyrzut mają w oczach, mrąc, lecz się nie bronią...
      Niechaj nie wstaje słońce -- bo cichsze są cienie

      Teraz śpi potwór. Jesień płacze łzy mętnemi,
      W mgle zdrętwienia śpią mroczne, zasępione łany...
      Ucichło we mnie wszystko, padło w mrok podziemi.
      Drzwi, co w świat czucia wiodą, głucho się zawarły.
      Jestem jak serce gwiazdy wystygłej, umarłej,
      Gdzieś dawno przed tysiącem wieków zapomnianej.

      Leopold Staff
      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 01.10.11, 22:26
      Pokochaj jesień

      Spróbuj pokochać jesień
      z niesamowitymi urokami
      Spójrz ile piękna niesie
      obdarzając cię nowymi dniami.

      Kolorowo jak wiosną
      barwne liście ostatki zieleni
      Dadzą chwilę radosną
      twą szarość życia mogą odmienić.

      Wieczór szybciej nastaje
      słońce też znika wcześniej niż latem
      Lecz nowe czy nie daje
      chwile spokoju skorzystaj zatem.

      Tadeusz Karasiewicz
      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 05.10.11, 20:55
      Miły, już jesień

      Czerwienią liści nas otula, babiego lata złotą smugą
      I noc się robi coraz dłuższa, miły jesień przyszła już
      Wiatry wróciły do nas znowu, ptaki z południa są już w domu
      I słychać pierwsze kroki chłodu, miły jesień przyszła już

      A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
      Tyle słońca z lata jeszcze w nas
      I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
      Dobry los wciąż sprzyja nam

      Już chmury stoją w oknie, bezradny kasztan w deszczu tonie
      Jak dobrze z tobą być, przy tobie, miły jesień przyszła już
      Zmarznięci i skulemi ludzie do domu biegną byle szybciej
      W kieszeniach niosą mokry smutek, miły jesień przyszła już

      A w nas jeszcze tyle wciąż radości jest
      Tyle słońca z lata jeszcze w nas
      I jesienny smutek nam nie grozi, wiem
      Dobry los wciąż sprzyja nam

      Eleni


      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 05.10.11, 20:57
      Jesień

      Zanurzać zanurzać się
      w ogrody rudej jesieni
      i liście zrywać kolejno
      jakby godziny istnienia

      Chodzić od drzewa do drzewa
      od bólu i znowu do bólu
      cichutko krokiem cierpienia
      by wiatru nie zbudzić ze snu

      I liście zrywać bez żalu
      z uśmiechem ciepłym i smutnym
      a mały listek ostatni
      zostawić komuś i umrzeć

      Edward Stachura
      --
      Madohora
    • madohora Re: Jesień już, nostalgia, kasztany... 05.10.11, 20:59
      Trzy jesienie

      Nie jestem wrażliwa na lata umizgi,
      Zima też bez zagadek, na ogół,
      Lecz opętana innym zjawiskiem
      Wypatrzyłam - trzy jesienie co roku.

      Ta pierwsza - świąteczna, gdy koniec i kwita
      Z porządkami wczorajszego lata,
      I liście fruwają jak strzępy zeszytów,
      A dymek zanosi słodkawym błękitem.
      Jak mokro, jak pstro, ile światła.

      Już pierwsze do tańca zbiegają się brzózki
      W przejrzystym stroiku na barkach,
      Strząsają pośpiesznie ulotne swe łezki
      Na sąsiadkę, ot tak, przez parkan.

      Lecz bywa to ledwie zadatek splendoru,
      Liczone minuty - i oto
      Mknie druga - posępna, jak lekcja pokory,
      Z nieodwracalnością nalotu.

      I wszyscy od razu i bledsi, i starsi,
      Zdewastowany szyk letni,
      A trąb złocistych marsz coraz dalszy
      W zapachu odlata, w mgłach rzednie...

      W tych woniach stygnących, w kotarach tumanu
      Twarda jakaś czai się wieść.
      Wiatr szarpnął, odsłonił - i stało się samo,
      Że wszyscy pojęli: to kończy się dramat,
      To nie trzecia jesień, to śmierć.
      Anna Achmatowa

      Przełożył Józef Maśliński
      --
      Madohora

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka