• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

28.05.1828 znaleziono Kaspara Hausera Dodaj do ulubionych

  • 07.06.12, 17:13
    28 maja 1828 roku na ulicach Norymbergi znaleziono Kaspara Hausera - postać, która do dzisiaj wzbudza zainteresowanie. A na podstawie jego historii napisano wiele książek oraz nakręcono szereg filmów. I mimo, że minęły wieki detektyw powiedziałby;
    - Sprawa nie rozwiązana
    Zaawansowany formularz
    • 07.06.12, 17:15
      Kaspar Hauser, Casparus Hauser (ur. 30 kwietnia? 1812, zm. 17 grudnia 1833 w Ansbach, Frankonia) – znajda o nieustalonej tożsamości, który 26 maja 1828 pojawił się w tajemniczych okolicznościach na ulicach Norymbergi, spekulowano o jego powiązaniach z wielkoksiążęcą dynastią badeńską. Postać ta, okrzyknięta „sierotą Europy“, wzbudza zainteresowanie do dziś.
      • 07.06.12, 20:05
        m 20. Jahrhundert wurde die Prinzentheorie vor allem vom Naturwissenschaftler Hermann Pies[36], einem (wie er selbst bekannte) überzeugten Okkultisten[37], und von Anthroposophen (wie Johannes Mayer und Peter Tradowsky) propagiert:
        „Für Tradowsky ist die Hauser-Frage auch immer eine Frage der Weltanschauung. Kaspar sei ‚eine wahrhaft einzigartige Erscheinung‘, die ‚eine Schicksalsmission hätte erfüllen‘ können. Außer den auf anthroposophischer Grundlage beruhenden Gedanken bietet Tradowsky … kaum etwas Neues. … In seinem … Buch ‚Kaspar Hauser oder das Ringen um den Geist‘ schreibt Tradowsky, es bleibe festzuhalten, daß Rudolf Steiner in Kaspar Hauser den badischen Thronfolger gesehen habe. Sollte Steiners Auffassung vielleicht mit ein Grund für die unkritische Haltung Tradowskys gegenüber den historischen Tatsachen sein?“[38]

        Die bis heute in der nicht-wissenschaftlichen Hauser-Literatur verbreiteten Beweisführungen für eine Vertauschung des badischen Erbprinzen (etwa gegen den Sohn des Arbeiters Blochmann) wurden zu einem großen Teil in den 1920er Jahren von Amateurforschern entwickelt. Sie halten einer kritischen Überprüfung nicht stand, wie der Historiker Ivo Striedinger (Professor für Archivkunde an der Universität München und Direktor der Staatlichen Archive Bayerns[39]) in seinem 1933 publizierten großen Literaturbericht Neues Schrifttum über Kaspar Hauser ausführlich dargelegt hat.[40]

        „Das einfältige Märchen“ (Fritz Trautz[41]), von Pies und anderen Autoren „so beredt vertreten“, wird heute wohl vor allem wegen der Piesschen Publikationen immer noch vielfach als ernstzunehmende Theorie angesehen:

        „Die schiere Masse der Hauseriana-Produktion von H. Pies, der weithin vergleichsweise maßvolle Ton dieser Veröffentlichungen, die mit einem großen Anmerkungsapparat versehene seriöse Aufmachung, die in jahrzehntelanger Beschäftigung mit dem Thema erworbene Detailkenntnis des Autors – all das ist geeignet, dem Gesamtwerk eine Wirkung zu verschaffen, die es bei seiner selektiven Einseitigkeit und seinem Mangel an Kritik und an zeitgeschichtlicher Rahmenkenntnis wohl doch nicht verdient.“

        „Pies [geht] eingangs auf die schon 1829 auftauchende Ansicht ein, die Umstände der von Hauser berichteten langen Haft ließen in Verbindung mit dem ‚Nürnberger Attentat‘ auf eine hohe Abkunft des Jünglings schließen – eine namentlich im ersten Punkt keineswegs notwendige Folgerung, die aber Feuerbach alsbald sich zu eigen gemacht hat und die dann bei den ‚Hauserianern‘ wie auch bei H. Pies selbst offenbar vorwaltet. Es erübrigt sich, die unhaltbaren Konstruktionen … zu diskutieren; sowenig wie seinerzeit G. F. Kolb kann H. Pies die Ergebnisse des Mittelstädtschen Buchs erschüttern.“[42]

        Striedinger kritisiert die Argumentationsweise der Prinzentheoretiker („Hauserianer“wink beispielsweise wie folgt:

        „Wo den Hauserianern eine amtlich beglaubigte Tatsache nicht paßt, erfinden sie einen Fälscher. Klee braucht hier gleich ihrer drei. Einer davon muß bestochen sein, der zweite handelt als gehorsamer Vollzieher der Befehle einer – nur in der Phantasie der Hauserianer existierenden – verbrecherischen Kamarilla. Dabei ist Herrn Klee noch das Mißgeschick widerfahren, daß er den Eintrag im Bestattungsbuch vergessen hatte [über die 1833 in München erfolgte Beerdigung Blochmanns, der nach Fritz Klee schon 1812 als falscher Erbprinz bestattet worden sein soll]. War wohl am Bestattungsamt in München ein gleichfalls bestochener Schreiber tätig?“

        „Zugegeben: die Unterstellungen sind durch ein ‚dürfte‘, ein ‚wohl‘, ein ‚mag‘ eingeschränkt. Aber das hält nicht ab, daß sie im nächsten Satze der Schlußfolgerung zugrunde gelegt werden, die da lautet: ‚Alles in allem, eine Reihe gewichtiger Gründe berechtigen zu der Annahme, in Joh. Ernst Bl. tatsächlich das untergeschobene Kind zu erblicken.‘ Kein Wort ist zu scharf, um eine solche Art, Kettenschlüsse zu bauen, zu brandmarken!“[43]

        Die näheren Ausführungen Klees über angebliche Inkonsistenzen in den Blochmann betreffenden Einträgen sind fehlerhaft und unhaltbar.[44]

        Ein grundlegender Einwand gegen die Erbprinzentheorie leitet sich aus der groben Unzuverlässigkeit Kaspar Hausers ab, die (wie im Abschnitt über die Betrugstheorie ausgeführt wird) vielfach bezeugt ist und von den späteren Hauserianern zum Teil auch eingeräumt wird. Die Erbprinzentheorie möchte eine Erklärung für die von Hauser behauptete Einkerkerung und für die beiden angeblichen Attentate, für die er jeweils der einzige Zeuge ist, bereitstellen. Obwohl seine Angaben in mehreren Punkten gar nicht stimmen können, werden sie von den Hauserianern dennoch für die Theoriebildung herangezogen und mit den anderen vorliegenden Quellen vermengt. Diese Vorgehensweise widerläuft den Grundsätzen der historisch-kritischen Methode, die vom geschichtswissenschaftlichen Historismus entwickelt wurde und bis heute als äußere und innere Quellenkritik Maßstäbe setzt: „Es gab eine Zeit, da setzte man die Quellenberichte mosaikartig zusammen und wog sie erst da kritisch gegen einander ab, wo sie sich widersprechen. Die neuere Methode verwirft dies Verfahren. Sie sagt: eine Quelle, die sich da, wo sie sich durch andere kontrollieren läßt, als unglaubwürdig erweist, verdient auch für die Angaben keinen Glauben, bei denen sie einzige und unkontrollierbare Quelle ist
      • 07.02.13, 12:57
        Znaleziono a ile zarobiono przez wieki na spekulacjach i na tej historii?
        --
        MADOHORA
        FORUM NIKISZOWIEC
    • 07.06.12, 17:19
      26 maja 1828 na ulicach Norymbergi pojawił się chłopiec w wieku około 16 lat, miał na sobie chłopskie ubranie i poza paroma słowami nie potrafił mówić. Jedynymi przedmiotami świadczącymi o tożsamości znajdy były znalezione przy nim dwa listy. Autor pierwszego, zaadresowanego do kapitana Wesseniga z czwartego szwadronu szóstego regimentu kawalerii, prosił owego kapitana o wzięcie chłopca pod opiekę lub powieszenie go. Według drugiego znalezionego przy chłopcu listu, napisanego najprawdopodobniej przez matkę do jego poprzedniego opiekuna, urodził się on 30 kwietnia 1812.
      Szewc Weissman zaprowadził chłopca do domu kapitana Wesseniga, tam wypytywany powtarzał on tylko Chciałbym być kawalerzystą, jak mój ojciec. i Koń! Koń!. Na kolejne pytania reagował płaczem i słowami Weiss nicht („Nie wiem”. Następnie zabrano go na komendę policji, gdzie napisał jedno nazwisko: Kaspar Hauser.
      Kolejne dwa miesiące spędził Kaspar w miejskim więzieniu pod opieką strażnika Andreasa Hiltela. Odwiedzało go tam wielu ciekawskich, ku jego wyraźnej radości. Był w wieku około 16 lat, ale miał dojrzałość psychiczną sześciolatka. Uśmiechał się, chodził jak małe dziecko i nie potrafił używać palców. Nie chciał jeść nic oprócz chleba i wody. Burmistrz Binder twierdził jednak, że chłopak obdarzony był doskonałą pamięcią, co jego zdaniem świadczyło o szlachetnym urodzeniu. Kaspar cierpiał też na powtarzające się ataki katalepsji i epilepsji. W końcu nauczył się mówić na tyle, że był w stanie opowiedzieć swoją historię.
      Hauser twierdził, że przez większość życia przebywał w ciasnej, ciemnej celi ze słomianym posłaniem, mając jako zabawkę drewnianego konika. Żywił się wyłącznie chlebem i wodą. Czasami podawano mu środek nasenny i wtedy ktoś zmieniał mu ubranie i strzygł go. Pierwszym człowiekiem, jakiego ujrzał, był mężczyzna, który nauczył go wypowiadać powtarzane przezeń zdanie: Chcę być żołnierzem, jak mój ojciec i pisać nazwisko Kaspar Hauser. Mężczyzna ten zawsze pilnował, aby Kaspar nie ujrzał nawet przypadkiem jego twarzy, a pewnego dnia wyprowadził go z celi na świat. Oszołomiony Kaspar zemdlał, a następną rzeczą, jaką pamiętał, był dzień, w którym pojawił się w Norymberdze.
      Tajemniczym chłopcem zainteresowała się wkrótce cała Europa, odwiedzało go coraz więcej gości. Niektórzy uważali go za sprytnego oszusta, który po prostu udaje tępaka. Inni zaczęli łączyć go z rodziną Wielkiego Księcia Badenii, ze względu na pewne podobieństwo fizyczne. Jego rodzicami mieliby być Karol Ludwik, książę Badenii i jego żona Stefania, adoptowana córka Napoleona I. Ponieważ Karol Ludwik nie miał żyjącego męskiego potomstwa, tron objął jego stryj Ludwik I, ostatni z głównej linii rodu Zähringen.
      Słynny prawnik Paul Johann Anselm von Feuerbach, prezes bawarskiego sądu apelacyjnego, zajął się sprawą Hausera. Oddano go pod opiekę Georga Daumera, który nauczył go czytać i pisać, poddał go kuracji i zachęcił do pisania pamiętnika. W przyjaznym otoczeniu Hauser rozwijał się psychicznie.
      17 października 1829 zakapturzony nieznajomy zaatakował Hausera siekierą, lecz zdołał go jedynie zranić w czoło. Zaalarmowani urzędnicy poprosili o ochronę policji dla Kaspara i przenieśli go w inne miejsce, pod opiekę Johanna Biberbacha, a sześć miesięcy później barona von Tuchera. Tucher znalazł Hauserowi zatrudnienie w charakterze kopisty w lokalnej kancelarii prawniczej. Próba zabójstwa wzmocniła jeszcze plotki dotyczące związków Hausera z domem badeńskim.
      Hauserem zainteresował się również brytyjski szlachcic Filip Henryk, 4. Earl Stanhope, bratanek Pitta, który próbował uzyskać prawo opieki nad chłopcem. Przeniósł on Hausera do Ansbach, gdzie oddano go pod kuratelę Johana Georga Meyera. Stanhope szybko ogłosił, że Hauser pochodzi z Węgier i nie jest szlachetnie urodzony. Niektórzy historycy podejrzewają Stanhope’a o działania z niskich pobudek i o związki z dynastią badeńską.
      14 grudnia 1833 Hausera zwabiono do ogrodów dworskich w Ansbach obietnicą, że dowie się czegoś o swoim pochodzeniu. Tam nieznajomy ugodził go nożem w pierś, przebijając płuco. Hauser zdołał wrócić do domu, lecz zmarł od odniesionej rany trzy dni później. Nie zidentyfikował napastnika. Podczas przeszukiwania parku, policja nie odnalazła narzędzia zbrodni. Znaleziono za to czarną portmonetkę z krótkim liścikiem następującej treści: „Hauser będzie w stanie powiedzieć wam, jak wyglądam, skąd pochodzę i kim jestem. Aby zaoszczędzić mu tego, sam to wyjawię. Jestem z … przy granicy z Bawarią … Nazywam się MLO”. Stanhope i Meyer próbowali później twierdzić, że przyczyną śmierci Hausera było samobójstwo. Pochowano go na wiejskim cmentarzu, stawiając nagrobek, który głosił „Tu spoczywa Kaspar Hauser, zagadka swoich czasów. Narodził się w nieznanych okolicznościach, jego śmierć owiana jest tajemnicą”. W Ansbach wzniesiono później pomnik poświęcony Kasparowi z napisem Hic occultus occulto occisus est („Tutaj nieznany został zabity przez nieznanego”wink. W roku 1996 na zlecenie niemieckiego czasopisma Der Spiegel dokonano analizy plamy krwi z ubrania chłopca, które przechowywane było po jego morderstwie jako dowód w policyjnych archiwach. Analiza wykluczyła pokrewieństwo z dynastią Księcia Badenii. Ponieważ niezależni badacze sceptycznie podchodzili do analizy tylko z jednego źródła w roku 2002 dokonano ponownych badań kodu DNA zebranych z innych pozostałości po tej tajemniczej postaci a mianowicie kosmyka włosów, przechowywanego przez jednego z opiekunów oraz kilku innych przedmiotów. Ponowna analiza wykazała że kod DNA rożni się tylko w jednym punkcie co nie wyklucza ani nie potwierdza w 100 procentach jego powiązania z rodziną Księcia Badenii.
    • 07.06.12, 17:20
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2f/Kaspar_hauser.jpg/220px-Kaspar_hauser.jpg
    • 07.06.12, 17:22
      Postać Kaspara zainspirowała szereg artystów. Paul Verlaine poświęcił mu wiersz „Kaspar Hauser śpiewa" zawarty w zbiorze poezji pt. Sagesse z 1880. W 1908 powstała powieść Jakuba Wassermanna pt. Kaspar Hauser czyli dziecię Europy (Caspar Hauser oder Die Trägheit des Herzens).
      W 1974 niemiecki reżyser Werner Herzog przeniósł na ekran historię Kaspara, kręcąc Zagadkę Kaspara Hausera (niem. tytuł oryginalny Jeder für sich und Gott gegen alle – Każdy dla siebie, Bóg przeciw wszystkim), w którym tytułową rolę zagrał Bruno S.. W 1993 powstała kolejna niemiecko-austriacka koprodukcja pt. Kaspar Hauser w reżyserii Petera Sehra. Kaspar Hauser był również jednym z pseudonimów artystycznych Kurta Tucholskiego.
      W 1984 roku Grzegorz Ciechowski napisał piosenkę zatytułowaną Kaspar Hauser, którą znaleźć można na płycie Obywatel G.C..
      Historię Kaspara Hausera opowiedziała również Suzanne Vega w piosence Wooden Horse (Caspar Hauser's Song) zamieszczonej na płycie Solitude Standing wydanej w roku 1987.
      Zainspirował się nim także w 2003 r. polski raper Ryszard Andrzejewski (Peja) w refrenie utworu pt. Klasyczna fuzja pochodzącego z albumu Ski Składu Wspólne zdanie.
    • 07.06.12, 17:24
      KASPAR HAUSER WERSJA ANGIELSKO JĘZYCZNA
      • 07.06.12, 18:04
        Kaspar Hauser — dont le nom est parfois francisé en Gaspard Hauser, entre autres par Verlaine — est un adolescent qui a vécu au XIXe siècle. Apparu sur la place de Nuremberg le 26 mai 1828, il était probablement âgé d'environ 16 ans. Surnommé « l'orphelin de l'Europe »1, il est encore aujourd'hui au centre d'une énigme relative à ses origines.
    • 07.06.12, 17:51
      KASPAR HAUSER WERSJA NIEMIECKO JĘZYCZNA
      • 07.06.12, 17:57
        http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/32/Hauser_Kreul.jpg/220px-Hauser_Kreul.jpg
    • 07.06.12, 17:53
      E2. KARL Ludwig Friedrich Grossherzog von Baden (1811-18), *Karlsruhe 8.6.1786, +Rastatt 8.12.1818; m.Paris 8.4.1806 Stéphanie de Beauharnais, Princesse Française (*28.8.1789 +29.1.1860)

      F1. a son, *and +1812; this baby was rumored to have been kidnapped and has been identified in legend as the lost boy Kaspar Hauser
    • 07.06.12, 17:55
      GENEALOGIA DOMU BADEŃSKIEGO
    • 07.06.12, 18:06
      e 26 mai 1828 à Nuremberg, en Bavière, deux artisans sortant d'une taverne, le cordonnier Weissman et le maître bottier Beck voient sortir de la rue de la fosse des Ours un jeune adolescent : c'est ainsi qu'apparaît en ce lundi de Pentecôte Kaspar Hauser, épuisé, titubant, gesticulant et grognant de façon incompréhensible.
      Il tient à la main une lettre adressée au « Commandant en chef du 4e escadron du 6e régiment de chevau-légers », le capitaine von Wessnich ; la lettre précisait que le père de Kaspar aurait appartenu à ce régiment et un autre billet, joint à la lettre, le déclarait né le 30 avril 1812. Le premier des deux messages, écrit en gothique, aurait prétendument été écrit par l'homme qui a élevé Kaspar Hauser : « Ce garçon m'a été confié en 1812, le 7 octobre, et je suis moi-même un pauvre journalier, j'ai moi-même dix enfants, j'ai moi-même assez de peine à me tirer d'affaire, et sa mère m'a confié l'enfant pour son éducation ».
      Quant au second billet écrit en lettres romaines, on croyait qu'il était de la mère de Kaspar Hauser. C'est ce second billet qui fournit la date de naissance du jeune homme et contient une requête :« Si vous l'élevez, son père a été un chevau-léger. Quand il aura 17 ans, envoyez-le à Nuremberg au 6e régiment de Schowilsche. Là aussi son père a été. »
      Cependant le capitaine Wessnich remarque que les deux billets sont écrits de la même main sur le même papier et suspectant un coup monté, place l'adolescent en détention.
      Les seuls mots qu'est capable de prononcer le jeune homme sont : « cavalier veux comme père était ». Il sait aussi écrire son nom, se tient correctement et est propre, aussi de présenter Kaspar Hauser comme un enfant sauvage est faux2.
      Le maire de Nuremberg Binder finit par le prendre sous son aile, et le faire parler. Il aurait vécu dans un réduit sombre, dormi sur la terre battue ou la paille sans jamais voir personne ; il avait reçu la visite d'un homme vêtu de noir qui lui avait appris à marcher et à écrire son nom. Plus tard, cet homme l'aurait conduit en vue de Nuremberg et l'y aurait abandonné, avec cette enveloppe contenant les deux billets. Binder est convaincu que Kaspar a été caché parce qu'il est le rejeton gênant d'une grande famille.
      L'histoire fait dès lors le tour des journaux qui surnomment Kaspar « l'orphelin de l'Europe ». Des rumeurs commencent à circuler sur son allure noble et les traits de son visage.
      Hébergé chez le professeur et philosophe Georg Friedrich Daumer qui lui apprend à lire et à écrire, à jouer du clavecin, il est victime d'une attaque par un homme qui le blesse au front le 17 octobre 1829, attentat qui relance les rumeurs : le mythe de la naissance noble de l'adolescent se forge peu à peu, des rumeurs propageant l'idée que la famille de Charles II de Bade et de Stéphanie de Beauharnais aurait tenté de s'en débarrasser pour hériter du Grand-duché de Bade dont le prince héritier, né en 1812, est mort deux semaines après sa naissance dans des conditions mystérieuses. Dans ce cas, Kaspar serait le fils de Charles et Stéphanie et le neveu de la reine de Bavière, Caroline de Bade.
      Le roi Louis Ier de Bavière lui procure une protection policière et il est hébergé ensuite chez un conseiller municipal Biberbach, lorsqu'il est victime le 3 avril 1830 d'un autre attentat au pistolet, mais les policiers mettent celui-ci en doute et soupçonnent une mise en scène. Il est confié au baron von Tucher puis le comte Stanhope (en) organise son quatrième foyer d'accueil auprès de l'instituteur Johann Georg Meyer à Ansbach. Lord Stanhope, après interrogation, en vient à croire que Kaspar serait d'origine hongroise, mais cela ne sera jamais élucidé. Stanhope le présente en décembre 1831 au criminaliste Paul Johann Anselm von Feuerbach qui est le premier officiellement à émettre l'hypothèse qu'il pouvait s'agir du fils de Stéphanie de Beauharnais
    • 07.06.12, 18:07
      Kaspar est, selon sa propre version, attiré dans la nuit du 14 décembre 1833 dans le parc du château d'Ansbach, en Franconie bavaroise, par un mystérieux individu qui l'aurait poignardé. Il meurt trois jours plus tard. À l'emplacement de l'attentat, une stèle indique « hic occultus occulto occisus est » (ici, un inconnu fut assassiné par un inconnu). Les médecins conclurent que Kaspar s'était infligé lui-même les blessures dont il est mort4.
      Le grand-duc Léopold, fils de la comtesse de Hochberg, sombre dans l'alcoolisme, refusant de régner et se déclarant prêt à abdiquer à tout moment; Son épouse, l'ambitieuse Sophie de Suède l'en empêche et à la mort du grand-duc son fils aîné lui succède sous le nom de Louis II de Bade. Il n'a que 28 ans mais a depuis un certain temps sombré dans la folie et éprouve une haine viscérale envers sa mère, qu'il injurie et traite de sorcière. Il meurt à 34 ans en 1858. Son frère cadet, qui avait été proclamé régent, lui succède sous le nom de Frédéric Ier. C'est un jeune homme mélancolique.
      La grande-duchesse Stéphanie s'éteint à Nice en 1860.
      En 1918, les monarchies allemandes, à la suite des revers de la Première Guerre mondiale, sont balayées par la révolution. Le prince Maximilien de Bade, cousin héritier du grand-duc Frédéric II de Bade et chancelier du Reich (dont la mère est une Beauharnais), proclame de son propre chef la fin de la monarchie en Allemagne.
    • 07.06.12, 18:08
      L'allure noble de Kaspar tendrait à présumer qu'il serait de haute naissance et appartiendrait à une illustre famille
    • 07.06.12, 18:09
      Des recherches effectuées dans les archives princières de l'année de sa naissance indiquent que, le 29 septembre 1812, la princesse Stéphanie de Beauharnais, nièce de l'impératrice des Français Joséphine, fille adoptive de l'empereur Napoléon Ier et mariée par lui au grand-duc Charles II de Bade, avait mis au monde un fils qui meurt brutalement et sans explication 15 jours plus tard. Stéphanie n'est même pas autorisée à voir le cadavre de son enfant. On prétend craindre pour sa santé.
      Or, la grande-duchesse Stéphanie est en butte à l'hostilité de Louise Geyer de Geyersberg (en), comtesse de Hochberg, seconde épouse (morganatique) du feu grand-duc Charles-Frédéric de Bade, grand-père de Charles.
      En effet, veuf en 1783 mais toujours fort gaillard, le margrave sexagénaire, qui avait fait l'admiration de l'Europe des Lumières, chercha à se remarier. Son fils aîné et héritier le prince Charles-Louis et son épouse Amélie de Hesse-Darmstadt ayant déjà donné le jour à une nombreuse progéniture (surtout féminine), n'envisageaient pas sans désagrément d'autres naissances princières qui eussent pu obérer les finances du margraviat et « faire de l'ombre » à leurs propres enfants.
      Le vieux margrave résolut de prendre pour maîtresse une de ses filleules, jeune et jolie demoiselle orpheline désargentée de 18 ans certes noble mais pas de sang royal, Louise Geyer de Geyersberg, dame d'honneur de sa belle-fille. Celle-ci, invoquant sa vertu, n'accepta pas un tel marché et exigea le mariage.
      Une telle union, célébrée en 1788, ne pouvait être que morganatique et les enfants qui en seraient issus non-dynastes. La jeune fille fut titrée baronne puis comtesse de Hochberg et du Saint-Empire et les naissances suivirent rapidement. On prétend que ces enfants n'avaient pas pour père le vieux margrave mais son fils cadet le prince Louis dont l'âge s'accordait mieux à celui de Louise et qui était un débauché notoire pour ne pas dire un pervers.
      Entre-temps, la Révolution française avait envoyé ses troupes « libérer l'Europe de ses tyrans » avant que le général Bonaparte se fasse couronner empereur, mette fin au séculaire Saint Empire Romain Germanique et accorde sa protection à la toute nouvelle confédération du Rhin à laquelle le vieux margrave devenu sénile, et sous la coupe de son plus jeune fils l'omniprésent prince Louis, n'eut d'autre choix que de se rallier.
      En 1801, le fils aîné du margrave, après avoir brillamment marié ses filles (notamment Louise-Auguste devenue tsarine de toutes les Russies), étant mort accidentellement en Suède où il allait visiter sa sœur la reine Frédérique, l'héritier du trône était alors l'unique petit-fils du margrave, le prince Charles âgé de 15 ans. Tout de suite, l'oncle Louis s'intéresse à ce jeune neveu, prenant sur lui un ascendant capital, l'entraînant dans ses débauches et le poussant à l'alcoolisme et à un machisme grossier pour faire pièce à l'influence que pourrait avoir sur le jeune homme sa mère, la princesse Amélie, une mère orgueilleuse et possessive.
      En 1806, Napoléon Ier élève le margraviat au rang de grand-duché et marie le jeune prince Charles âgé de 19 ans à une nièce de son épouse, Stéphanie de Beauharnais, 16 ans, qu'il adopte et crée "princesse impériale". Le jeune couple immature s'entend mal et il faudra attendre 5 ans avant de célébrer une naissance, une fille prénommée Louise en l'honneur de sa tante la tsarine. La même année, le vieux margrave devenu grand-duc s'éteint et Charles monte sur le trône.
      L'année suivante, 1812, naît l'héritier attendu qui meurt subitement. L'année suivante, c'est une fille puis un fils mort au berceau puis encore une fille en 1817.
      On peut penser que l'ambitieuse comtesse Hochberg ait nourri des sentiments négatifs à l'encontre de la jeune grande-duchesse qui n'avait pas plus de sang royal qu'elle dans les veines mais à qui on accordait les honneurs royaux.
      Autres temps, autres mœurs...l'Ancien Régime et ses codes sociaux avaient vécu, Louise Geyer de Geyersberg et ses enfants en avaient été les victimes, la jeune Stéphanie de Beauharnais était la bénéficiaire de l'ordre nouveau. De plus Charles, malgré ses débauches, resta loyal envers Stéphanie lorsque l'empire Français s'écroula et refusa de la répudier bien que son mariage n'ait pas été célébré selon le rite protestant mais seulement selon le rite catholique non valide pour les princes de Bade.
      En effet, la jeune grande-duchesse était restée catholique dans une cour protestante. Elle était également très populaire notamment auprès des populations catholiques du Palatinat et du Brisgau rattachées au nouveau grand-duché sur ordre de l'oncle Napoléon.
      La comtesse de Hochberg avait de quoi ruminer sa rancœur et sa jalousie.
      Charles, victime de ses débauches, mourut prématurément en 1818 à l'âge de 32 ans et son oncle Louis lui succèda sous le nom de Louis Ier. Faute d'héritier et prévoyant la fin de sa dynastie, le grand-duc défunt n'avait eu d'autre choix que de proclamer dynastes ses oncles Hochberg (qui étaient ses cadets par l'âge) et émit le vœu que l'aîné de ceux-ci, Léopold, épousât une de ses nièces descendantes de la Maison de Bade..
      La comtesse touchait au but. Dès 1819, elle mariait son fils aîné Léopold de Hochberg devenu prince Léopold de Bade à Sophie de Suède, fille de la reine Frédérique dont le mari avait été détrôné et qui vivait chichement en exil. Ici également, la reine déchue n'avait eu d'autre choix que d'accepter ce mariage qui apportait aux Hochberg le sang dynaste de la Maison de Bade. La comtesse de Hochberg meurt l'année suivante à 52 ans. Peut-être a-t-elle mis dans son jeu sa jeune bru qui se montrera tout aussi ambitieuse qu'elle, que son mari craindra et son fils haïra.
      Devenu grand-duc à la mort de son neveu qu'il avait poussé dans une voie destructrice, Louis Ier de Bade est alors le dernier membre masculin de la Maison de Bade. Il ne s'est jamais marié ayant cependant un certain nombre d'enfants illégitimes. Peut-être ce débauché incestueux était-il sous le coup d'un chantage de la comtesse de Hochberg. Louis Ier meurt en 1830 et Léopold lui succède sans incident.
    • 07.06.12, 18:10
      Stéphanie se persuade que, la nuit où son enfant a été donné pour mort, la comtesse de Hochberg l'aurait enlevé pour lui substituer l'enfant d'un de ses ouvriers, que l'on aurait drogué à l'en faire mourir. Elle se rend secrètement à Ansbach pour y apercevoir Gaspard et en revient persuadée qu'il est bien son fils mais n'en dit mot.

      Une recherche d'ADN réalisée en 1996, financée par l'hebdomadaire Der Spiegel, et comparant l'ADN de Kaspar qui aurait été prélevé sur la chemise tachée de sang qu'il portait le jour de son assassinat, avec celui de deux descendantes de la Maison de Bade, n'a pas révélé la moindre similitude6.
      En 2002 toutefois, des analyses de l'ADN prélevés sur six cheveux de Kaspar Hauser et réalisées à l'Institut de médecine légale de Münster sous la direction du Pr. B. Brinkmann, ont abouti à des résultats plus encourageants7. Ces résultats demeurent contestés, compte tenu du risque de contamination des cheveux en question, à un siècle d'écart. La Maison princière de Bade s'est toujours refusée à laisser analyser les ossements du fils de Charles et Stéphanie de Bade.
    • 07.06.12, 18:11
      La découverte d'un cachot secret a également réjoui ceux qui croient à l'origine noble de l'adolescent. Ce cachot a été découvert à la suite du percement d'un mur dans les communs du château de Beuggen (près de Rheinfelden), le 11 août 2000 ; on y a trouvé sur une poutre le dessin au crayon d'un cheval, ce par quoi il faut conclure à la présence d'un prisonnier autrefois. Le style d'aménagement du cachot (et la référence à la figuration du cheval) présente des analogies frappantes avec le cachot découvert au château de Pilsach (près de Nuremberg), appelé aujourd'hui « Château Kaspar Hauser ».
      Il faut par ailleurs noter que, de son vivant, Kaspar a dessiné des armoiries qu'il aurait vues de ses yeux ; or, ces mêmes armoiries figurent sur les portes du château de Beuggen.
    • 07.06.12, 18:11
      Il a également été évoqué le fait que Kaspar Hauser ait été le fruit d'une expérience cruelle. Une question qui agita beaucoup le XVIIIe siècle et le XIXe siècle était de savoir si un enfant éloigné de tout contact humain développerait ou non une sorte de langage et quelle serait en ce cas la « langue primale » qui se dégagerait ainsi. Mais d'autres expériences cruelles du même type ont démontré qu'un enfant laissé seul sans contact humain meurt après un cours laps de temps. Personne n'a donc jamais vraiment su quel type de langage ils pourraient développer.
    • 07.06.12, 18:22
      Plus de 300 livres et 1500 articles de presse ont été publiés sur ce sujet2.

      Georges Moustaki a mis en musique le poème de Paul Verlaine (cf. ci-dessous).

      Reinhard Mey, chanteur allemand très célèbre, plus connu en France sous le nom de Frederik Mey, a composé et interprété "Gaspard", une chanson qui retrace de manière quelque peu romancée, la vie de Kaspar Hauser.

      Le groupe français Chanson Plus Bifluorée a mis en musique le poème de Verlaine "Gaspard Hauser chante" dans son album dédié aux grands textes de la poésie française.

      Suzanne Vega, dans l'album "Solitude standing", a également dédié une chanson à Kaspar Hauser intitulée "Wooden horse (Casper Hauser's song)".

      L'orphelin de l'europe (1958) de Stellio Lorenzi,téléfilm faisant partie de la caméra explore le temps avec André Castelot et Alain Decaux.

      L’énigme de Kaspar Hauser, (1974) de Werner Herzog. cf.L'Énigme de Kaspar Hauser
    • 07.06.12, 18:23
      Gaspard Hauser chante :

      Je suis venu, calme orphelin,
      Riche de mes seuls yeux tranquilles,
      Vers les hommes des grandes villes :
      Ils ne m’ont pas trouvé malin.

      À vingt ans un trouble nouveau
      Sous le nom d’amoureuses flammes
      M’a fait trouver belles les femmes :
      Elles ne m’ont pas trouvé beau.

      Bien que sans patrie et sans roi
      Et très brave ne l’étant guère,
      J’ai voulu mourir à la guerre :
      La mort n’a pas voulu de moi.

      Suis-je né trop tôt ou trop tard ?
      Qu’est-ce que je fais en ce monde ?
      Ô vous tous, ma peine est profonde :
      Priez pour le pauvre Gaspard !"
    • 07.06.12, 18:25
      KASPAR HAUSER
    • 07.06.12, 18:29
      Kaspar Hauser (30 April 1812 (?) – 17 December 1833) was a German youth who claimed to have grown up in the total isolation of a darkened cell. Hauser's claims, and his subsequent death by stabbing, sparked much debate and controversy.
      Theories propounded at the time linked him with the princely House of Baden. These have long since been rejected by professional historians
    • 07.06.12, 18:30
      On 26 May 1828, a teenage boy appeared in the streets of Nuremberg, Germany. He carried a letter with him addressed to the captain of the 4th squadron of the 6th cavalry regiment, Captain von Wessenig. Its heading read: Von der Bäierischen Gränz / daß Orte ist unbenant / 1828 ("From the Bavarian border / The place is unnamed [sic] / 1828"). The anonymous author said that the boy was given into his custody as an infant on 7 October 1812 and that he instructed him in reading, writing and the Christian religion, but never let him "take a single step out of my house". The letter stated that the boy would now like to be a cavalryman "as his father was" and invited the captain either to take him in or to hang him.
      There was another short letter enclosed purporting to be from his mother to his prior caretaker. It stated that his name was Kaspar, that he was born on 30 April 1812 and that his father, a cavalryman of the 6th regiment, was dead. In fact this letter was found to have been written by the same hand as the other one (whose line "he writes my handwriting exactly as I do" led later analysts to assume that Kaspar himself wrote both of them.[2])

      A shoemaker named Weickmann took the boy to the house of Captain von Wessenig, where he would repeat only the words "I want to be a cavalryman, as my father was" and "Horse! Horse!" Further demands elicited only tears or the obstinate proclamation of "Don't know." He was taken to a police station, where he would write a name: Kaspar Hauser. He showed that he was familiar with money, could say some prayers and read a little, but he answered few questions and his vocabulary appeared to be rather limited.
      He spent the following two months in Vestner Gate Tower in the care of a jailer named Andreas Hiltel. Despite what many later accounts would say, he was in good physical condition and could walk well; for example, he climbed over 90 steps to his room. He was of a "healthy facial complexion"[4] and approximately 16 years old, but appeared to be intellectually impaired. Mayor Binder, however, claimed that the boy had an excellent memory and was learning quickly. Various curious people visited him to his apparent delight. He refused all food except bread and water.
    • 07.06.12, 18:32
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a4/Kaspar_hauser_denkmal.jpg/170px-Kaspar_hauser_denkmal.jpg
    • 07.06.12, 18:57
      At first it was assumed that he was raised half-wild in forests, but during many conversations with Mayor Binder, Hauser told a different version of his past life, which he later also wrote down in more detail.[5] According to this story, for as long as he could remember he spent his life totally alone in a darkened cell about two metres long, one metre wide and one and a half high with only a straw bed to sleep on and a horse carved out of wood for a toy.

      He claimed that he found bread and water next to his bed each morning. Periodically the water would taste bitter and drinking it would cause him to sleep more heavily than usual. On such occasions, when he awakened, his straw was changed and his hair and nails were cut. Hauser claimed that the first human being with whom he ever had contact was a mysterious man who visited him not long before his release, always taking great care not to reveal his face to him. This man, Hauser said, taught him to write his name by leading his hand. After learning to stand and walk, he was brought to Nuremberg. Furthermore, the stranger allegedly taught him to say the phrase "I want to be a cavalryman, as my father was" (in Bavarian dialect), but Hauser claimed that he did not understand what these words meant.

      This tale aroused great curiosity and made Hauser an object of international attention. Rumours arose that he was of princely parentage, possibly of Baden origin, but there were also claims that he was an impostor.
    • 07.06.12, 18:58
      Paul Johann Anselm Ritter von Feuerbach, president of the Bavarian court of appeals, began to investigate the case. Hauser was given into the care of Friedrich Daumer, a schoolmaster and speculative philosopher, who taught him various subjects and who thereby discovered his talent for drawing. He appeared to flourish in this environment. Daumer also subjected him to homeopathic treatments and magnetic experiments. As Feuerbach told the story, "When Professor Daumer held the north pole [of a magnet] towards him, Kaspar put his hand to the pit of his stomach, and, drawing his waistcoat in an outward direction, said that it drew him thus; and that a current of air seemed to proceed from him. The south pole affected him less powerfully; and he said that it blew upon him.
    • 07.06.12, 18:59
      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/4c/MillHauser.jpg/220px-MillHauser.jpg
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.