Dodaj do ulubionych

Świąteczne zwyczaje

    • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 23.12.13, 21:16
      Każdej potrawy wigilijnej należało przynajmniej spróbować by zapewnić sobie obfitość jedzenia w nadchodzącym roku i aby skorzystać ze wszystkich przyjemności i radości jakie ten rok ma przynieść
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2l1EMAYhKa7WKabulX.jpgMADOHORA
      FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 23.12.13, 21:19
      W Wigilię nie wolno było wchodzić do budynków gospodarczych z zapalonym światłem, to miało ustrzec przed pożarami w związku z tym zwierzęta karmiono gdy było jeszcze jasno
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2l1EMAYhKa7WKabulX.jpgMADOHORA
      FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 23.12.13, 21:24
      Łańcuch symbolizował zgodę w dom, umieszczano go po to by dostatek o chleb trzymały się domu - obwiązywano nim nogi wigilijnego stołu oraz by zwierzęta nie rozbiegały się po pastwiskach
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/2l1EMAYhKa7WKabulX.jpgMADOHORA
      FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 21.12.19, 18:29
        Bydło w wilię O północy rozmawia pomiędzy soba.
        W ka,żdym czasie starano się troskliwie () bydła.
        aby paszy miało poddostatkiem, aby dobrze wyglądało
        i zdrowe było. Lecz w wiIję dawana bydłu oprócz
        zwyklej paszy potrosze i z tego, co. p,rzy wieczerzy \1,'1-
        gilijTIej spożywana.
        Z każdego jadła ubierano trochę i dawano bydłu
        dO' żłoba, by i ano coś skosztowala z wieczerzy wilijnej.
        a to ze wz,ględu na to, że i przy narodzeniu bydlo było
        abecne.
        Już od dawna jest pomiędzy lrud,em takie apowiada-
        nie, że by.dło o północy z wilji .na Boże Na'rodzenie roOz-
        mawia pom;ę.dzy sobą, a używa dQ tego mowy ludzkiej.
        Panieważ bydła bylo w stajence, przy Narodzeniu Boże-
        mu jako pierwsze obecne, dlategoO to padłu g opowiadania
        dc:wnych ludzi Pan BÓg mial dać bydlu ten przywilej,
        że raz do roku i to o północy z wilji na Boż-:;:. Nairodzenie
        mową ludzką może między sobą się porozumiewać.
        W,edług dawnego opawi.ad'auia jeden
        z gospodarzy.
        niedo.wierzając tern i pD,ctlobnem apowiadanirom. posta-
        nowil naDcznie się a tern przekonać.
        Bo wieczerzy wilij:nej, gdy już wszyscy rudali się na
        spoczynek, poszedł ów gaspoda'rz da chlewa, pof.ożył się
        pod żłób i czeLkał ciekawi/e, 00. dalej bę.dzie. Około. pół-
        nocy bydło. w bliskości gospadarza leżące p-oruszyło się
        jakoś. Gospodarz zmiarkował teraz, że jeden
        z wolów
        drugiego. rogiem potrącił i odezwał się do niego głosem
        ludzkim m6wiąc: "wiesz ty, bracie CD nowego?" Drugi
        odrzekł: "Nie wiem nic, bam się nieco zdrzemnął i
        o nkzem nie móglem rozmyślać". "A ja"
        - mówił dalej
        pierwszy wół: "dotąd oka ni'e zawa'fłem i wymiarkowa-
        łem, ?e na trzeci dzień po świętach powieziemy nasze-
        go g.ospodarza na crnfentarz".
        Gospodarz leżący pod żłobem, wszystka ta słyszał
        i tak się przeląkł, że zaledwie do domu przyszedł. Na-
        ty;chmiast 'posłano po lekarza i po. kapła,na, lecz leLkarz
        nic już nie pomógł, bo tej samej nocy nad ranem gospo-
        darz ten umaif'ł, a na trzeci dzień te same wo.ły gospo-
        darza swego na' cmentarz zawiozły, jak to były
        o tern
        we wilję o północy
        z soną rozmawiały
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 21.12.19, 18:37
        Posłuchaj dzieweczko
        Co kolędujemy.
        Jak tobie uprzejmie
        Szczęścia winszujemy.
        Żebyś dDstała miłego,
        Bogatego i szwarnego
        Na ten przyszły czas.
        2. Więc podług możności
        Pokaż nam się szczodrą.
        Będziem' cię wychwalać,
        Żeś grzeczną i dobrą,
        Żeś jest mądrą i ochotną
        Szwarną, piękną i robotną,
        Tak cię schwalimy.
        3. Ody nam co darujesz
        Za kolędowanie,
        Czeski albo więcej
        Za nasze śpiewanie,
        Nie będzie żadna twa szkoda,
        Bo ci stanie się nagroda
        Ody się wnet wydasz.
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 16:04
        Mło.dzieniaszku miły,
        Przy dzisiejszej chwili
        Zyczymy ci szwarnej żonki,
        Nadewszystko miłej.
        2. Szwarną i bagatą
        A dla cieb?:;: grzeczną;
        Jeżeli nam co darujesz,
        Będzie użyteczną.
        3. Mięsopust nadchodzi,
        Zenić ci się godzi;
        Jeżeli nam co darujesz,
        To. ci się na,d?rodzi.
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 16:18
        Dziewczęta szkolne chodzące z kolebką po kolędzie,
        W Bytomskim i innych powiatach chodziły da-
        wniej, a i teraz jeszcze gdzieniegdzie chodzą, szkol-
        ne dziewczęta w czasie Bożego Narodzenia z koleb-
        ką, w której jest mała lalka, mająca przedstawia(
        Dzieciątko. Dziewczęta są ubrane w białe szaty.
        Okrywają się całe (i głowę) białą gazią, na której są
        przylepiane małe gwiazdki z złotego papieru. Tak
        przystrojone wyglądają jakoby rusałki.
        Chodząc od domu do domu, śpiewają przy ko-
        łysce zwykłe kolędy, kolebając przy tern kołyskę.
        Dawniej śpiewały osobne pieśni do tego, lecz tych
        nie udało mi się dotąd wydostać.
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 16:39
        Szczęścia, zdrowia winszujemy
        na to nowe lato,
        Ale sobie kolędeczkę
        wy,prosimy za to.
        2. I my wam też winszujemy
        owocu w ogrodzie,
        Ażeby wam wszystko tak szło
        jako łódź po wodzie.
        3. I my wam też winszujemy
        barana, jagniątko,
        Jak od ubogich pastuszków
        dostało Dzieciątko.
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:10
        Kolęda w towarzystwach.
        Na końcu należy jeszcze wspomni-:;:,ć o zwyczajach
        obchodzenia kolędy w towa'rzy.stwach.
        Gdy w roku 1871 zmarły probos.zcz bytomski k?.
        Bonczylk ,dla młodzieńców zatłoży? na RozbaJrku przy
        Bytomiu Towarzystwo św. Alojzego, które urządzało
        pos.iedzenia swe w szkole Rozbarskiej, to też zaTaz
        W pierwszym roku odprawił dla członków w tym ?owa-
        rzy.stwb kDlędę, która powtarzała się patem już wk-
        rocznie przez całe dziesiątki lat.
        Gdy później powstawało coraz ta więcej towa-
        rzy.stw, to i w tychże urządzano w cz.a1sie Bożego Naro..
        dzenia kolędę dla członków. Ponieważ święto Bo.żego
        Narodz.:;:nia szczególną radość sJ)'rawia' dzieciom i te już
        rok caly na święta te się cieszą, zaprowadzono z cza-
        sem w towarzystwach i ten zwy,cz,aJj, że na kolędę przy-
        prowaJdzali członkowie także swoje .dzieci, dla których
        towarzystwo uchwalalo ki!likadz?:;:.siąt marek na podarki.
        Rozdawano więc d:zieciom mniejszem piern?ki, orzechy
        i jabłka, a większ,em Z,aJ wypowiedzenie dekilamacH sto-
        sowne książki.
        Przy kolędzie w towarzystwach po modlitwie i
        prz'emowie. kapłana l11ajżY\Wliejszą ,chwilą było, gdy
        małe szkorrne dzieci śpiewały kolędy, ByłJto prawdzi-
        wie miły i ;prZyjemny widok, gdyż dzieci były nadzbyt
        ucies?one, mogąc choć aby !raz w ;roku razem po pol-
        sku wyśpiewać się do woli.
        Dz-ieciom kolędy, oraz śpi.:;:,wanie i deklamowanie na
        ty.chże tak zaimponowało, że często same nagliły ojca
        lub matkę, by należąc do jakd,eglO t;owarzystwa, poszli
        z nimi na Qbchód kolędowy, gdzie rnógłyby śpiewać i
        dekilamow.ać.
        - To zaintereslOwanie dzieci do kolęd budziło się i ro-
        sto tak, że częst;a, chociaż jeszcze jako dzieci, ddda-
        macje same sobie układały.
        Jeden dwunastoletni chłopak, kt6ry n-iestety jako
        żołnierz zaginął w wojnconfused3 światowej w 22-gim ;roku ży-
        oia !Swego, w szkolnYlill swym wieku sam ułożył kilka
        takich piosenek
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:20
        WSZYSICY słuchajcie
        I pozór dajcie
        Na to, co wam będziem splewać
        I dobrego wam winszować
        Na ten przys'Zly czas,
        Wszystkim w:::ospół wrraz.
        2. Przewielebnemu
        Naj z acni.:;:.j szemu
        Wprzód w:inszujem Proboszczowi
        I ta księdzu
        ZdfiOwia i szczęścia,
        Błogosławieńst.w a
        . 3. Jako drugiemu
        Panu ......
        Zyczym' szczęścia wszelakiego,
        Błogosławieństwa Bożego
        Na ten przyszły cza1s.
        WszySCY wespół wraz.
        4. I lekarwwi
        Panu i
        Też ŻyczY\IT1Y powodzenia,
        Zdrowia, życz.:;:,ń wypełnienia,
        Sz,ezęścia dla ni,ego,
        Tu i wie,cznegiO.
        5. Te'go samego
        Szczęścia wszelkiego
        Zy;czym' Panu
        . . . . . I Panu
        . . . . . . . . . Szczęścia wiecznego
        I niebieskiego.
        6. Pan Doktór ...... ski
        W sZlczęściu radości
        Niechaj całe sto lat żyje,
        Dobr.:;:m zdrowiem się raduje
        Teraz i zawsze,
        Teraz j zawsze.
        7. Oba? ławnicy
        Razem z kasjerem
        Niechaj wciąż a kasę dbają,
        Pieniędzy, w niej przysparzają,
        Niech im się w:'3d:zie,
        W domu i wszędzie.
        8. Wres.zde nam wszystkim
        Dziś tu obecnYll11
        Ży'c:zym' zdrowia wesołego,
        Potem życia niebieskilego
        U Boga w niebi,e,
        U Boga w niebie
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:27
        lIej! Hej! cóż to jest, co się to dziś dzieje!
        Tam muzyka, tam śpiewanie, tam niebo go rei e !
        Oto wielka łuna się ku ziemi zniża;
        Moż.e koniec świata się powoli zbliża.
        Może też sądny dzień niedługo nastanie!
        Pan Bóg nas zawoła na rachunek zdanie!
        O północy jasno, jakoby w południe,
        Lecz przy tej jasności niebo błyszczy cudnie.
        Tak to o tern, co się działo pasterze mówili,
        Którzy, gdy jasność zoczyli, drugich vobudzili.
        W strach, coby się dziać miało, wstawają pasterze:
        Kiedy zaś Bartosz nadchodzi, wszyscy proszą szcze-
        By im wszystko wytłumaczył, [rze.
        Znaczenie tegoż oznaczył.
        Bartosz chwilę się namyślał
        I w te słowa się odezwał:
        Oto dziś się dzieją cuda, jakich dawno nie widziano;
        Nigdzie się jeszcze nie działy, nawet o nich nie sty-
        [szano.
        Oto był cud, który Pan Bóg v{ raju przepowiedział,
        Że ma przyjść ten, co nas zbawi, lud na niego czekał,
        Pan Bóg był wygnał Adama, gdy pierwszy raz
        [zgrzeszył
        Lecz, że go nie chciał zatracić, przeto go pocieszył,
        Że oto przyjdzie Zbawiciel, który go wybawi,
        Ode grzechu spełnionego i u Boga stawi.
        Dziś się oto cud ten spełnił, zrodził się Zbawiciel,
        Na któregośmy czekali. Jezus Odkupiciel.
        Ody Bartosz te stowa wyrzekł,
        Wach czemprędzej do nich przybiegł;
        \Vszystkich pasterzy przywołał
        I w te słowa się odezwał:
        Wczoraj dwie owce zgubiłem,
        Przeto dzisiaj ich szukałem.
        Ody przyszedłem na to pole, gdzie stoi stajenka.
        Zobaczyłem, że v: stajence klęczała panienka.
        Ale taka była śliczna. twarz miała tak miłą,
        Że zdumienie w pierwszej chwili mnie już ogarnęło.
        Bo coś tak bardzo pięknego,
        SIicznego i przemiłego,
        SIiczniejszego ponad zorze,
        Tylko być u Boga może.
        Obok zaś owej Panienki starzec jakiś stał;
        Włos miał srebrny, ręce swoje na lasce 'spierał.
        Gdy te dziwy zohaczyłem,
        Prędko do was pospieszyłem,
        By wam te cuda oznajmić
        l was prędko tam prowadzić.
        Czemprędzej się więc zbierajcie.
        Vszyscy za mną pospieszajcie,
        Podczas gdy pasterze z sobą roZłna wiają,
        Józef i Marya szopie siG zbliżają.
        W Betlejem jest pełno, nigdzie ich nie znają,
        Przeto w polu w szopie 'Spoczynku szukają.
        Wchodzą do stajenki, Józef się ogląda,
        Z siana dla Panienki wnet pościel sporządza.
        Ivlarya tymczasem uklękła na ziemi,
        By uprosić Boga modłami swojemi:
        Boże miły wszechmogący, ześlij nam dziś Syna
        [Twego
        }\;am, gorąco go pragnącym, by świat zbawił z grze-
        \-Vtem się tak jasno zrobiło, [chu wszego.
        Jakby się wszystko paliło.
        Z nieba Dzieciątko zstąpiło,
        \V rękach Maryi spoczęło.
        4 jak śliczne to Dzieciątko!
        Był to Pan Bóg, niemowlątko!
        Wkrótce szopkę zapełniali
        Anieli, którzy śpiewali
        Panu Bogu cześć i chwałę
        Zato, że zbawił świat cały.
        Wnet w szopkę wchodzą pasterze
        I witają Boga szczerze;
        ?a multankach grają,
        l pieśni śpiewają.
        Naraz zajaśniały na dworze pochodnie.
        Józef spojrzy z szopy, patrzy, to królowie,
        Którzy przyjechali z dalekiej krainy
        l dary przywieźli dla Boskiej dzieciny.
        V/chodzą więc w stajenkę, Bogu się kłaniają.
        Witają Panienkę i dary oddają.
        Pasterze długo śpiewali,
        A nareszcie zawołali:
        "Chwała Bogu, cześć j dzięki
        Niech będą na wysokości,
        A zaś ludziom dobrej ręki
        Pokój na ziemskiej nizkości".
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:47
        II. M 'S Z a P a s t e r ska.
        Druga msza przypada na czas ranny, gdy zej-
        dzie jutrzenka na znak, co wypowiada modlitwa ko-
        ścielna, że w tym dniu ukazało się nowe światło na
        oświecenie ludzkości. Nazywa się też Pasterską,
        gdyż Ewangelja głosi, że pasterze poszli do żłóbka
        i złożyli hołd Dzieciątku Jezus. Ta msza oznacza
        także drugie narodzenie w sercach wiernych. Do
        tego odrodzenia odnosi się też i lekcja (czyli epistoła),
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:51
        Kolędowanie dorosłych młodzieńców w dzień
        św. Szczepana.
        W powiecie Raciborskim był zwyczaj, że w
        dzień św. Szczepana chodziła młodzież po kolędzie,
        odprawiając kolędę w następny sposób:
        Po południu około godziny czwartej chodziłY
        szkolne dzieci od domu do domu śpiewając pod okna-
        mi kolędy, za co im dawano kołacz, lub też coś od
        pieniędzy. aś około godziny szóstej przychodzili kolędo-
        wać, czyli śpiewać pod oknami ubodzy
        z gmIny, za
        co ich również obdarzono kołaczami, pieniędzmi, lub
        jeszcze jaką żywnością.
        Wieczorem natomiast około godziny siódmej
        schodzili się do karczmy wszyscy oorośli młodzierl-
        cy a zebrawszy się razem, około godziny ósmej Wy-
        chodzili gromadnie z karczmy. Jeden
        z nich za-
        prowadził całą gromadę przed dom swej narzeczo-
        nej, gdzie przed jej oknem zaśpiewali następującą
        kolędę:
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 17:55
        W święty Szczepan
        - każdy sobie pan."
        Tak mawIali d'awnemi czasy służebni, pachołcy i
        dziewki, gdy.ż; w d1zień św. Szczepana każdy pachołek.
        j.:;:ieli chcial, to pracowal jak w każdy innYI dzdeń CałegD
        roku. a j,eżeli mu się ,mów rpo.diobalo i chciał pokazać
        na swojem, to poszedł da swych krewnych lub zil1ajo-
        mych, ,alI ba t,eż w domu pazastal, lecz żadnej roboty się
        nie chwY'tal, powtarzając wciąż go.spodarzowi:
        "w święty Szczepan
        - każdy sobie pan!"
        Gospodarz byJ wtenczas zniewalony, konie sam zao-
        patrzyć i wszdką hmą pmcę za si,ebie i za pa,robka za-
        l:atwić, ba jeżeli pacholek się uparł, to gnspO'darz na to
        sposobu ni,e mial, g!dyż taki byl powszechny. zw,yczaj.
        Bylo. dawniej w zwyczaju. że gd,y; slużebni ni.?
        mogli się z gDSPoda;rz,em ?godzić. gdy praca by.la im za
        ciężka a zaplata licha, lub gdy abejśoie się ,gospndarza
        bylo. niedobre, albo czas,em ma,ło otrzymaM jedrzenia i do
        tegO jeszc.ze liche ono byłO', to w dzień św. Szcz.epana
        pachołcy, alba i dziewki odcho,dz,i:li ze służby, lub w dzi.:;:ii
        ten 'WYIPowiaodali ją tak, że z Nowym Rokiem odchodzili.
        Slużą,cej zaś, gdy w św. Sz.cz'epan wypowiadała, slużbę,
        tylko. w Nowy Rok wolna byJo odichodrz,ić.
        Jeżeli slużebny, palchołek z gospoda'fZem się zgo-
        dził, to znaozY'. że jeden z drugiego byl zadowolony,
        równlie.ż i dlzi.:;:,wka, jeżeli z gospodynią była w zgod!zie,
        (np. gdy na ..,dzieciątko" otrzymywała dobre podarki),
        wtenczas g,ospodarz pachołkowi. a gospodyni -dziewce
        dawali kolędę.
        Kolęda w tYiITI razie oznaczala zadatek pieniężny.
        Służący otdlbieral kolędy 1 reński lub ] talllar, podczas
        gdy slużą.caJ ] 5 ,cz,eskich lub 1 reńsiki otr:zYilTIywała..
        Ode.brać wó.wczas ko.lędę znaczylo zrobić kontra:kt.
        Gdy więc s,lużący lub służąca odebrali kolędę, wtenczas
        byli zobowiąz.aTIi tak dlugo pozostać. na jak d.ługo ooe-
        braH kolędę. Również i gaspodarzow,i nie byo wolna
        bez przyczyny wY1pędlzić s1uż,ebnych. ze suwy: p1r.zed
        upłYWem t.:;:lgO czasu, na który dał już kolędę.
        Jeżeli !kto odsz,edl albo uciekł ze słuŹ!by przed lZ-
        mówionymi cza?':;:m bez pozwalenia. wtenczalS gJospo-
        darz lub g1aspody:ni U'wi'adomi.Ji
        o tern sołtysa, który zba-
        dawszy sprawę i dowiedziawszy się, na jak dlugo dano
        kolędę (czy na pól roku lub na całY' rok) zmusil parob-
        ka lub dziewkę przez policję do powr.otu na stare miej-
        -sce, aby tam dasluży,ćctło czasu, do które.g'o wzięto ko-
        lędę.
        Jeżeli paJrobek potrafił orać, sieczkę żnąć i t. d.,
        wtenczas atrzymywal opróclz kolędY na rok prZYil1aj-
        mni0j 20 talaJrów. Służąca pobierała dawniej rocznie
        10-15 talarów.
        Podług umowy otrzymywali dawniej dio t"Y'ch pobo-
        rów je?zcze: służący! ?r;oje spadni i trzy, koszule .Płócien-
        ne własnej roboty, a służąca ni,ek1:óre ubrania, albo. p.fó-
        tno na ubTanie i koszuIe paceśne lub blyohowane. *)
        DalW.nio:;:.j, kiedy to jeszcze nie wydabY1wruno węg.1a,
        palona tY'lłko drzewem, gdyż d!rzewa byJ.o poddostat-
        ki,em, ba lasy nie były. j.es,zcze tak wyniszczone, jak
        dziś
        . Popiół z drzewa zbierana na kOllu]nie starall1nie
        i zachOlWywano gO' do potrz.eby. Ody popiół ten zalano.
        wodą, to. po niejakim czaJS'?:;:. woda Dd popiołu :omiękła
        i st,aJła się ługiem, którego to kobiety uż?"wały do mycia
        naczeń, prania bi.:;:,}ii.zny. i do blylchowaJn:ia rpJótna.
        Kobieta 'daW'l1iej, gdY' z kOlllopd lub ze lnu uprządła
        sobie ni.ci, a z tyc!1 na kros.nach narooiła płótna, ta płó-
        tna to było surowe i siwe. Ażeby Je nieco upięNszYĆ
        i wybi.elić, to rozciągała je na trawi.:;:. w słońcu, a nastę-
        prnioe polewala je lugiem albo. też czy,stą wodą.
        Skaro tylko od słońca przeSlchło, to znowu pole-
        wana j,e talk dl'Ulgo, aż wybielało i, stało Siię białe jak
        mleko. W ten więc sposób siwe, surowe .Płótna bły-
        chowamo. czyH wYbielanO'.
        . Mąż wypowiada służbę żonie.
        czyli żąda kolędy i odwrotnie.
        Ponieważ w dzień św. Szcz.:;:valna jedni dawali a
        drudzy Ddbiera,li kolędy, to nie omieszkali i .st;arsi mę-
        żowie z tego. ko.fZlY1stać.
        To. te'ż już kilka dni prz,erd świętami z ża,rtów ma-
        wiali niektórzy mężowie da swych żon, że im już dJfużej
        służyć nie myślą, chyba tyłka do. św. Szczepana, ba
        w św. Szcz.?,pan
        - ka:żd!y? sobie pa'n. Mówili oni dalej:
        Kied? tak jest, ta też i ja skorzystam z tego. przywileju
        i choć aby .r:a:z urwię się z tego. ja,r:zma i pójdę so.bi,e
        szuka:ć gdz?eindziej lepszego szczęścia, a ty żana mo-
        żesz so.bie zgodzić innego. za ,gaspodarza, który będzie
        ci lepiej służy} niż ja. NiektÓrzy' ł-e,ż malWiaJ11i krótka:
        "żona, jeżeli nde dasz kolędy, t;O w św. Szczepan od-
        chodzę !"
        Kobieta wtenczas widząc żarty swe,go męża, rów-
        nież żartami mu się odpłacała i w dzień św. Szcz'Pana
        już wczas mna, skmo tylko. mąż acknął się, ta już żona
        stała przy łóżku, tr,zymając i poctiarwając mężowi s-po-
        dnie, mówiąc przy t.:;:m: "Mój kochany mężulku i mój
        gospo.darzu! Wiem, że ci tu 'P'rzy mnie nie najlepiej,
        bo wciąż musis:z się spd.eSizyĆ od j.edmej pracy do. dru-
        giej, a t:::<j roboty nigd!y nie ubywa, ale wciąż jej przy-
        bywa! Lecz, gdybyś ty: odszedl, to bąd'ź pewnym, że
        tern sabie pog-orszysz, a ja l]j.e życzę sobie, byś miał
        się gidlzieindziej jeszcze g-orz':;:,j, .lecz pragnę, byś miał
        się coraz ta lepiej. A czyby 'gidizidndzij inna gospo-
        dyni tak dobrze ci życzyła, jak ja? Czyby: ci tak doga-
        dza.ła, tak cię opatryw.ala i t,ak ci służyła j'ak ja? Za-
        pewlIlie, że nie! To. ci też nic i,nmego. nie zostaje, jak
        tyłka pozostać niW starem miejscu przy mnie. Rozważ
        to. sobie i udobmchaj się,
        a /PO,zostań przy mnie".
        Mąż widząc szczerość swej żony i słYl'>zą!c ,iej
        J'Tzedstawieillia, po'znaj.? t,eraz, jak mu to dobr?e przy
        jego. żonie, ta też teraz udobruchany, rzekł do swej
        żony;
        "Wi'dzę, maja drog-a, że
        z ciebie jest dobra kobieta
        i mądra gospodyni i przyznaję, że nigidzieby:m tak do-
        brze nie miał jak
        u ciebie. N;.? zastaje mi więc n:ic in-
        nego, jak Po.zastać u ciebie, boś ty; moja żonko
        z wszy-
        stkich jest najlepsza!"
        Tak żartując, jeden drugiego 'Pocieszał i serce jedno.-
        ku drugiemu VQołągal
      • madohora Re: Świąteczne zwyczaje 22.12.19, 18:17
        N O W Y ROI(.
        Dawnemi czasy nie przesyłanO' sobi-:;:, Hstó!w z ży-
        czeniami i nie używana kart gratulacyjlIly,ch, lecz natD-
        miast wYJPO,wiadanD SIObie życzenia nOiWoroczne i oko-
        licznościowe ustnie.
        Pokrewni, blirscy przyjadele i znajomi adwiedzając
        się, sktadali sobie nawzalem życ:oelIlia szczęścia, zdifo-
        wia, blogosław??ństwa Bożego, urodzajów, szczęśliwego
        powo.dz,enia synom, dobrego zallllążpójścia córek i t. d.
        Co kto dobrego. miał w duszy, to bliźniemu swemu ży-
        cząc' wypolWi,edz1at
        I slu:bba sktadata w Nowy Rok państwu swemu czyli
        gospodarzowi i gO'spodyni swe życzenia.
        Również i biedni w gminie szli do. znajomych oraz
        życzliwych gospodarzy z życzeniami.
        Na.j.więcej uży;wane po:międ!zy ludem ŻY'czenie było
        następ;ujące:
        Lycrę wam szczęścia, zdrowia,
        Błagas.łaM'ień:s.twa święteroo
        Od Pana Jezusa milego
        l Najświęt.szej Matki Jego.
        W tym to NOWYI\11 Roku,
        Który nam Pam Bóg dat,
        Aby wa:m się dobrze powodziło
        I dlugośd:;:. żyli na świecie.
        Żebyście wszYSItkiegO' mieli podldO'statkiem,
        Żeby wam na niczem nie zbywało,
        Żebyście mieli w kaidym kątku
        po dzieciątku
        A w pośwdIm izby
        Miech pieniędzy".
        Dodawano do tego jeszcze niektóre słowa stosowne
        do tych osób, któT,e były om,cne, lub do rodziny nale-
        żały, W podobny sposób składano sobie ży,czenia wza-
        jemnie.
        J eieli osoba pnycholclJząca z żY1c:zJeniami noworocz-
        onemi była b?:;:dna, to obdarzono ją pieniędzmi lub jaką
        żywnością.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka