Dodaj do ulubionych

Poczet Poetów Śląskich

05.02.14, 20:07
Obserwuj wątek
    • madohora KONSTANTY DAMROT 05.02.14, 20:13
      Ks. Konstanty Damroth ps. Czesław Lubiński urodził się dnia 14 września 1841 roku w Lublińcu, gdzie ojciec jego był kościelnym przy farze. Ojciec widząc wielką pobożność u chłopca, postanowił poświęcić go stanowi duchownemu i w tym celu oddał go na nauki do gimnazjum w Opolu. Młody Damroth, czując powołanie do tak wzniosłego stanu, uczył się pilnie i z zapałem. Po chlubnym ukończeniu nauk gimnazjalnych udał się na wszechnicę w Wrocławiu. Po wyświęceniu na księdza dnia 27 czerwca 1867 roku ustanowiony został kapelanem w Opolu i stał się gorliwym
      pracownikiem w winnicy Pańskiej. Po trzech zaledwie latach kapłaństwa - w roku 1870 - zaofiarowano mu posadę dyryktora seminarium nauczycielskiego w Kościerzynie w Prusach Zachodnich. Ponieważ atoli ks. Damroth kochal bardzo Górny Śląsk i tęsknił za nim, więc prosił swą władzę przełożoną o przesiedlenie go na Górny Śląsk. Prośba jego została
      uwzględnioną i w roku 1883 powołano go na kierownika nowo utworzonego seminarium nauczycielskiego w Opolu, które w r. 1887 przeniesiono do Pruszkowa pod Opolem. Zachorowawszy ciężko na płuca, zniewolony był w roku 1891 prosić o zwolnienie ze służby. Przeniósł się do klasztoru Braci Miłosiernych w Pilchowicach, gdzie dnia 5 marca 1895 roku Żywot swój zakończył.
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: KONSTANTY DAMROT 05.02.14, 20:56
        Ks. Damroth położył wielkie zasługi około podźwignięcia powierzonych sobie zakładów naukowych w czym mu dopomagały jego umiejętność pedagogiczna i talent organizacyjny. Wykształcił on setki wzorowych nauczycieli tak W. Prusach Zachodnich jak i na Śląsku.
        Jako dyrektor rządowego seminarium nauczycielskiego był ks. Damroth "urzędnikiem pruskim", ale nie zaparł się swej polskości. Był on gorącym Polakiem ale chcąc ujść szykan
        i prześladowań ze strony swej władzy przełożonej, podpisywał śp. ks. Damroth pod swe utwory poetyckie pseudonimem "Czesław. Lubiński". Urząd trudny zabierał ks. Damrothowi
        bardzo wiele czasu. ale ponieważ był to czlowiek pracowity. więc też znalazł jeszcze dosyć czasu, ażeby układać wiersze i pisać książki. Był to talent niepospolity a wiersze jego to prawdziwe perły poezji polskiej. Utwory ks. Damrotha, czy to wiersze liryczne, religijne czy też opowiadania, cechują mistrzowska forma, głęboko odczuta treść oraz śliczny język. Któż
        z nas nie zna jego serdecznej pieśni:
        "Śląsk moja ojczyzna", zaczynającą się słowami:
        "Znasz ty tę ziemię, co z swych kruszców słynie...
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: KONSTANTY DAMROT 05.02.14, 20:59
        Napisał ks. Damroth bardzo wiele wierszy różnej treści, a tchną one miłością, wiarą, patriotyzmem. Pierwsza wiązanka jego poezji wyszła w r. 1867 pod tytułem: "Wianek". W r. 1893 wyszły utwory jego w dwóch tomach (w drugiem powiększonym wydaniu) p. t.: "Z niwy
        śląskiej". W rok po jego śmierci (1896) ukazały się Jego "Wiersze ostatnie". Jak już wspomniałem, to ks. Damroth napisał także wiele książek, tak w języku polskim jak i niemieckim. Wymienię tylko niektóre: Obrazki misyjne, Opis ziemi świętej, Objaśnienia Bistoru Biblijnej, Szkice z Prus Zachodnich, Życie O'Connela. Przeklady z pism św. Ignacego i wiele
        innych. Chociaż rzadko kto wiedział, że Czesław Lubiński to tylko przybrane nazwisko, to po przeczytaniu wierszy jego każdy przyszedł do przekonania, że poeta musi być albo sługą Bożym albo człowiekiem bardzo religijnym i gorliwym Polakiem z duszą patriotyczną. Kochał też ks. Damroth nie tylko Boga, nie tylko ludzi, nie tylko Górny Śląsk, ale i Polskę i wierzył w jej zmartwychwstanie. czego dowodem śliczny wiersz jego:
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: KONSTANTY DAMROT 05.02.14, 21:02
        Ostatnie życzenie.

        Ziemio polska, ziemio święta,
        Ojców krwią i znojem
        Użyźniona, poświęcona.
        I ja dzieckiem twojem!

        Ja twym synem - włos mój siwy.
        Ręka -moja drżąca;
        Wszakże lutnia moja jeszcze
        Krzepka i gorąca.

        Więc ci dalej nucić będę
        Jako w życia wiośnie;
        Co do śpiewu sił nie stanie,
        Dopłaczę żałośnie.

        Toć i krew nam nie pomogła
        Przelana w stu bitwach;
        Może będą łzy mocniejsze,
        Wylane w modlitwach.

        Czego mieczem nie osięgli
        Waleczni mocarze.
        Może pieśnią swą wyżebrzą
        Pobożni pieśniarze.

        Przyjm więc Panie prośby nasze:
        Ukróć doświadczenia
        Długie chwile, potem przyspiesz
        Godzinę zbawienia.

        By i ja się raz pokrzepił
        U wolności zdroju,
        Poczem, Panie, puść starego
        Pieśniarza w pokoju.

        Konstanty Damroth
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
        • madohora Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:21
          Joseph Karl Benedikt Freiherr von Eichendorff (ur. 10 marca 1788 r. w Łubowicach (wówczas Lubowitz) koło Raciborza na Górnym Śląsku, zm. 26 listopada 1857 r. w Nysie (wówczas Neisse)) na Górnym Śląsku – poeta niemiecki epoki romantyzmu.

          Studiował prawo. Brał udział w wojnach napoleońskich przeciw Francji. Następnie był urzędnikiem państwa pruskiego

          --
          MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:22
            Rodzice należeli do katolickiej szlachty niemieckiej. Ojciec był pruskim oficerem, który nabył od swego teścia majątek ziemski zapewniający w miarę dostatnie bytowanie wielodzietnej rodzinie. Jego ojciec, posiadający oprócz tego majątki ziemskie na Morawach, jednak nie potrafił w ciężkich czasach wojen napoleońskich, częściowo również w wyniku własnej niefrasobliwości, efektywnie gospodarzyć i już w roku 1801 majątek popadł w trudności finansowe. Ostatecznie został zlicytowany i w 1822 roku po śmierci matki utracony.
            Po okresie nauki domowej (jak to było wówczas w zwyczaju) w 1801 Józef wraz ze swym o dwa lata starszym bratem Wilhelmem został wysłany do katolickiego gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu, gdzie po trzech latach uzyskał maturę. Od 1805 do 1808 roku bracia studiowali prawo w Halle i następnie w Heidelbergu, gdzie Eichendorff poznał poetów romantycznych – Clemensa Brentano i Achima von Arnima. Po krótkiej podróży do Paryża i Wiednia bracia wrócili do majątku rodzinnego. W wieku niespełna dwudziestu lat, zamierzał wydać antologię górnośląskich baśni, jednak do druku oddał zaledwie kilkanaście opowieści, między innymi w rodzinnych stronach opowieść "O Krasnej, pięknej róży i potworze".
            Wkrótce okazało się, że pomimo ich wysiłków majątek nie zapewnia im środków do życia i wobec tego musieli rozejrzeć się za pracą. Udali się do Wiednia, gdzie w 1812 złożyli egzamin państwowy referendarza, uprawniający do podjęcia służby państwowej na stanowiskach urzędniczych. Tam też Eichendorff poznał i zaprzyjaźnił się z Fryderykiem Schlegelem i jego żoną Dorotą. Od 1816 roku pracował w pruskiej administracji państwowej, początkowo źle opłacanej. Mianowanie na radcę stanu (po około 6 latach) umożliwiło utrzymanie wielodzietnej rodziny. W 1821 roku pracował w Gdańsku na stanowisku radcy do spraw oświaty i spraw kościoła katolickiego w Prezydium i Konsystorzu prowincji Prusy Zachodnie. W latach 1824–1831 działał w Królewcu na stanowisku radcy stanu. Między rokiem 1855, a 1857 mieszkał i pisał w Nysie. Sporo czasu spędzał też w Javorniku (wówczas Jauernig), na dworze Heinricha Förstera, biskupa wrocławskiego. W Nysie zmarł i został pochowany na cmentarzu obok żony. W 1911 roku postawiono jego pomnik na szczycie Kobylicy koło Prudnika. Od 1956 r. Towarzystwo Literatury i Sztuki "Wschód" – krąg pisarzy znany jako Wangener Kreis przyznaje Nagrodę Literacką im. Eichendorffa. 25 listopada 2007 praprawnuk Josepha von Eichendorffa, baron Georg von Eichendorff wziął udział w uroczystych obchodach 150. rocznicy śmierci poety w Nysie.
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:23
            Rodzice: Freiherr Adolf Teodor Rudolf von Eichendorff (ur. Krawarze 9 stycznia 1756, zm. Łubowice 27 kwietnia 1818), właściciel Łubowic, pruski oficer; zaw. związek małżeński w: Łubowice 23 listopada 1784 z Karolina von Kloch (ur. Łubowice 18 stycznia 1766, zm. 15 kwietnia 1822).
            1a) Wilhelm Józef Ernest Jan Karol (ur. Łubowice 14 września 1786, zm. Innsbruck 7 stycznia 1849); zaw. związek małżeński w: Wilten 1 maja 1821 z Julia Fischnal(l)er (ur. Innsbruck 15 lutego 1799, zm. Innsbruck 8 lutego 1870).
            2a) Józef Karol Benedykt (ur. Łubowice 10 marca 1788, zm. Nysa 26 listopada 1857), właściciel Sedlnic (Morawy), pruski tajny radca rządowy, poeta; zaw. związek małżeński w: Wrocław 7 kwietnia 1814 z Luiza von Larisch (ur. Niewiadom 18 sierpnia 1792, zm. Nysa 3 grudnia 1855), córka Jana Nepomuka von L. i Heleny Czentner von Czententhal.
            ##1b) Hermann Józef Jan Adolf Maria (ur. Berlin 30 sierpnia 1815, zm. Bonn 17 maja 1900), współwłaściciel Sedlnic, pruski tajny radca; zaw. związek małżeński w: Honnef 24 czerwca 1856 z Klara Simons (ur. Neuss 3 sierpnia 1826, zm. Monachium 3 maja 1908), córka Arnolda S. i Bernardyny Momm. ##1c) Karol Józef Hartwig Erdmann Hermann (ur. Akwizgran 24 lutego 1863, zm. Altenbeuern 22 marca 1934), pruski podpułkownik, Kawaler Zakonu maltańskiego; zaw. związek małżeński w: Jülich 12 listopada 1895 z Antonia baronowa von Negri (ur. Nivelstein 5 grudnia 1869, zm. Frauenchiemsee 11 stycznia 1957), potem Matka Jadwiga w opactwie Frauenwörth, córka Teodora bar. v. N. i Elizy Custodis.
            ##2c) Anna Klara Maria Hermina Juliana (ur. Akwizgran 22 grudnia 1866, zm. Monachium 11 czerwca 1953).
            ##3c) Anna Hermina Klara Maria (ur. Akwizgran 15 grudnia 1870, zm. 2 lutego 1945).
            ##2b) Maria Teresa Aleksandryna (ur. Wrocław 9 maja 1817, zm. Drezno 11 marca 1894); zaw. związek małżeński 2 lipca 1837 z Louis von Besserer-Dahlfingen (Królewiec 12 grudnia 1894, zm. Nysa 21 marca 1858).
            ##3b) Rudolf Józef Juliusz (ur. Wrocław 19 kwietnia 1819, zm. Fulnek 18 stycznia 1891), współwłaściciel Sedlnic, pruski kapitan; zaw. związek małżeński w: Gdańsku 6 października 1853 z Maria Tymian (ur. Oliwa 26 września 1832, zm. Legnica 15 lutego 1912), córka Krzysztofa Ferdynanda Th. i Henrietty Amalii Monglowskiej. ##1c) Hartwig Erdmann Juliusz Rudolf (ur. 12 kwietnia 1860, zm. Psary (k. Oławy) 25 kwietnia 1944), generał-ppor.; zaw. związek małżeński w: Neuhübel 13 stycznia 1894 z Ida hrabianka Vetter von der Lilie (ur. Neuhübel 12 listopada 1863, zginęła podczas dywanowych bombardowań w Dreznie nocą z 13/14 lutego 1945). ##1d) Elżbieta Ida Józefina Maria (ur. Świdnica 9 lutego 1896, zm. Werl/Westfalia 13 października 1976, ultima fam.); zaw. związek małżeński w: Sopot 2 lutego 1921 z Oskar Graf Strachwitz von Gross-Zauche und Camminetz (ur. Podzamek 13 grudnia 1899, zm. Brema 13 listopada 1951). ##1e) hrabia Jerzy Michał Paweł Hubertus Maria Strachwitz (ur. Psary 20 czerwca 1940), przyjął nazwisko Freiherr von Eichendorf Graf Strachwitz von Gross-Zauche und Camminetz (adopt. przez wuja Rudolfa von Eichendorffa).
            ##2d) Rudolf Hartwig Erdmann Feliks Józef Maria Paweł (ur. Świdnica 26 marca 1897, zm. Soest/Westfalia 4 stycznia 1964 ultimus fam.); zaw. związek małżeński w: Berlin 17 czerwca 1939 z Florentyna Rahmel (ur. 22 stycznia 1894, zm. Frankfurt nad Menem 8 sierpnia 1960), c. Rudolfa R. i Florentyny Rahmel.
            ##3d) Maria Józefina Antonia Teresa (ur. Neuhübel 15 lipca 1900, zm. Neheim-Hüsten 7 stycznia 1959); zaw. związek małżeński w: Wrocław 27 marca 1939 z Jan Matthias von Wallhoffen (ur. Wrocław 1 maja 1885, zm. Grünhain 12 lipca 1945).
            ##4b) Agnieszka (ur. Berlin 6 stycznia 1821, zm. Gdańsk 5 kwietnia 1822).
            ##5b) Anna Jadwiga (ur. Królewiec 20 października 1830, zm. Berlin 24 marca 1832).
            3a) Luiza Antonia (ur. Łubowice 13 kwietnia 1804, zm. Wiedeń 25 grudnia 1883)
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:24
            Dzieła Eichendorffa odznaczają się optymistycznym powiązaniem z przyrodą, na przykład wiersz Mondnacht. W noweli Z życia nicponia (1826) opowiada o prawie naiwnym młodzieńcu, który – zamiast pracować – woli raczej wędrować po kraju i ostatecznie znajduje spełnienie w początkowo nieszczęśliwej miłości. Stworzył też znany w Niemczech utwór o charakterze patriotycznym pod tytułem Der letzte Held von Marienburg. Spojrzenie na jego poezję z dzisiejszej perspektywy pozwala w niej dostrzec elementy tradycji i nowoczesności.
            Twórczość Eichendorffa jest romantycznie religijna, miejscami z tendencjami do panteizmu, jednak osadzonego w tradycji chrześcijańskiej.
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:25
            Powieści i opowiadania
            ##Przeczucie i teraźniejszość (Ahnung und Gegenwart, 1815)
            ##Z życia nicponia (Aus dem Leben eines Taugenichts, 1826)
            ##Poezje. Z życia nicponia, przeł. A. Lam (1997)
            ##Marmurowy posąg (Das Marmorbild, 1826, przeł. M. Korzeniewicz)
            ##Wiele hałasu o nic (Viel Lärmen um nichts, 1833)
            ##Poeci i ich towarzysze (Dichter und ihre Gesellen, 1834)
            ##Zamek Dürande (Schloss Dürande, 1837)
            ##Uprowadzenie (Die Entführung, 1839)
            ##Poszukiwacze szczęścia (Die Glücksritter, 1841)
            ##Górnośląskie baśnie i podania (Oberschlesische Maerchen und Sagen)
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:25
            Sztuki teatralne
            ##Wojna filistrom (Krieg den Philistern, 1824)
            ##Ezelin von Romano (1828)
            ##Meierbeths Glück und Ende (1828)
            ##Ostatni bohater Malborka (Der letzte Held von Marienburg, 1830)
            ##Zalotnicy (Die Freier, 1833)
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:25
            Wiersze
            ##Gedichte (1837)
            ##Wiosna i miłość. Poezje, przeł. A. Lam (2004)
            ##Julian (Epos) (Julian, 1853)
            ##Robert i Guiskard (Epos) (Robert und Guiskard, 1855)
            ##Lucjusz (Epos) (Lucius, 1857)
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
          • madohora Re: Joseph von Eichendorff 06.09.15, 17:26
            Eseje
            ##Historia nowszej poezji romantycznej w Niemczech
            ##Etyczne i religijne znaczenie nowszej romantycznej poezji w Niemczech (Über die ethische und religiöse Bedeutung der neueren romantischen Poesie in Deutschland, 1847)
            ##Niemiecka powieść XVIII wieku i jej stosunek do chrześcijaństwa (Der deutsche Roman des 18.ten Jahrhunders, 1851)
            ##Z historii dramatu (Zur Geschichte des Dramas, 1854)
            ##Historia literatury poetyckiej Niemiec (Geschichte der poetischen Literatur Deutschlands, 1857)
            --
            MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora JULIUSZ LIGOŃ 05.02.14, 21:09
      W gronie poetów górnośląskich poczesne miejsce zajmuje przede wszystkim Juliusz Ligoń. Był on prawdziwym pieśniarzem ludowym, gdyż wiersze jego tchną prostotą, serdecznością. Juliusz Ligoń urodził się dnia 28 lutego roku 1823 w Prądach, malej osadzie w pobliżu Koszęcina w powiecie lublinieckim, jako syn dworskiego kowala. W domu rodzicielskim
      otrzymał Ligoń staranne wychowanie. Doszedłszy do wieku szkolnego, uczęszczał do szkółki wiejskiej w Strzebinie, w której nauczyciel Hadrosek nie tylko po polsku ale i w duchu narodowym bo Ligoń sam śpiewa:

      Jestem śląskie dziecko,
      Nie na próżno żyłem,
      O Sobieskim Janie
      Z młodu Się uczyłem.
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: JULIUSZ LIGOŃ 05.02.14, 21:16
        Po opuszczeniu szkoły pracował młody Juliusz w kuźni dworskiej przy ojcu i takim sposobem wyuczył się ciężkiego rzemiosła kowalskiego. Jako młodzieniec 18-letrii przybył do Król Huty i tutaj jako kowal hutniczy pracował aż do końca roku 1851. Z początkiem T. 1852 zamieszkał w Zawadzkiem i tamże pracował nie tylko jako kowal ale także nad oświatą ludu. Pomimo ciężkiej pracy swej układał Ligoń wiersze i pisywał różne korespondencje i artykuły do gazet, przeważnie do "Przyjaciela ludu" i "Wielkopolanina" wychodzącym w Poznańskiem. W roku
        1870 przeniósł się znowu do Król Huty i tutaj zaczyna się właściwie jego praca publiczna, oświatowa i literacka, gdyż tu wychodzić zaczął od roku 1869 założony przez Karola Miarkę "Katolik", około którego grupowalo się życie polityczne Górnego Śląska. Wraz z innymi założył tutaj Ligoń "Kółko towarzyskie" Dla "Kółka" tego napisał dużo pieśni towarzyskich, które na posiedzeniach śpiewano, Z biegiem czasu namnożyło się tyle tych piosenek, że zestawił z nich osobny śpiewniczek p. t. "Pieśni zabawne". Napisał także kilka sztuk teatralnych, które nie tylko "Kólko" ale i inne towarzystwa z powodzeniem odegrały. Tytuły sztuk są: ."Dobry syn",
        "Więzień", "Nawrócony", "Los sieroty", "Sierota". Do sztuk innych autorów dorabiał wiersze, aby teatr ożywić i upiększyć. Dużo wierszy napisał Ligoń treści religijnej, narodowej, moralnej i obyczajowej, ale najlepszym utworem jego poetyckim to "Obrona Wiednia" czyli niemieckiego państwa i chrześcijaństwa przez Jana Sobieskiego, króla polskiego, 14
        września 1683 r. Książkę tę napis al Ligoń na pamiątkę 200-letniej rocznicy świetnego zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem dla braci Ślązaków.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
      • madohora Re: JULIUSZ LIGOŃ 05.02.14, 21:22
        Dużo się napracował Ligoń w życiu swojem, fizycznie i umysłowo; biedy z rodziną dużo się najadł a i od prześladowań wolnym nie był, bo na Górnym Śląsku jak każdy Polak-patriota ciernistą drogę przechodził. Gdy go za jego działalność oświatową kilka razy z pracy wydalono, to nie upadał na duchu, ale pracował dalej nad uświadomieniem swych współbraci. Ten prosty kowal-robotnik był nie tylko poetą ale i przewodnikiem i nauczycielem ludu
        górnośląskiego, a jego talent umysł i serce stawiły go do najinteligentniejszych ludzi na Górnym Śląsku. Pracował nie dla siebie ale przede wszystkim dla bliźnich nad polepszeniem doli swych współbraci. Sterany pracą i cierpieniami, umarł szlachetny ten kowal-poeta dnia 17 listopada roku 1889 w Król Hucie. Pochowany jest na cmentarzu przy kościele św. Barbary, a grób jego zdobi skromny pomnik. Ale piękniejszy pomnik wystawił sobie Ligoń sam, bo był on wzorem miłości Bożej i bliźniego, wzorem wszelkich cnót i wzorem pracowitości.
        --
        MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 03.09.15, 22:26
      IMIELA EMANUEL KONSTANTY, pseudonim Karol Dym (1888-1953), poeta, dramaturg, dzialacz spoleczno-kulturalny, Urodzil sie 10 marca w Lipinach Slasklch jako syn Jana i Te­resy z domu Cieslak. Szkole ludowa skonczyl w Goduli, po czym wyjechal do Szwajcaril i tam w Lucernie chodzil do gimnazjum, lecz po smierci ojca z powodów materialnych musial przerwac
      nauke. W latach 1906-1907 pracowal jako robotnik w hucie "Po­ kój". W 1907 r. udal sie do Krakowa i tu wstapil do nowicjatu u pijarów, opuscll go jednak w 1909 r. Dwa lata pozniej zdal
      egzamin do siódmej klasy w Gimnazjum Nowodworskiego, a w 1912 r. - mature. Wstapil nastepnie na Uniwersytet Jagiel­lońskl, podejmujac studia germanistyczne i romanistyczne
      (1912-1914). Po wybuchu I wojny swlatowe] zostal, jako poddany niemiecki, internowany w Tambowie az do 1918 r. Rozwtnał w tym czasie ozywiona dztalalnosc, nalezac do Komitetu Polskie­ go Pomocy Ofiarom Wojny oraz Centralnego Urzedu Reemigracyjnego. Bral tez udzial w pracach Towarzystwa Patriotycznego, Zwlazku Harcerstwa Polskiego i K6lka Splewaczego. Uczyl row­niez w szkole polskiej w Tambowie. W 1917 r. wydal w Petersbur­gu broszure Slqsk Pruski. Informujaca 0 polskoscl tej krainy, jej historii i obecnym polozentu. Na Slask Imiela wrócil w grudniu 1918 r. i pracowal w Podkomisariacie Naczelnej Rady Ludowej dla Slaska w Bytomiu. Po I powstaniu slasktm, zagrozony represjami, wyjechal do Wielkopolski, lecz w listopadzie 1919 r. ponownie znalazl sie na Slasku, by gromadzlc polskich nauczycieli wok6l
      Zwtazku Nauczycieli Gorrioslazakow, Po utworzeniu w 1920 r. Wydzialu Szkolnego przy Polskim Komitecie Plebiscytowym bral udzial w organizacji szk6l powszechnych i seminari6w nauczyciel­ skich. Oglostl na potrzeby szkolne Spieumik: dziectecs; dla uZytku szkolnego (1920). Prawdziwym wydarzeniem artystycznym były G6rnoslqskie bajki i satyry (1922). Wraz z wydanym późiniej Zbiorem wierszy (1938) stanowia pterwsza od czasow ks. Antoniego
      Stabika probe wprowadzenia nowego gatunku do literatury slasklej. Imiela chetniej sięgal do bajki narracyjnej, znanej w lite­raturze polskiej od czasow Trembeckiego i Mickiewicza. Najwiecej pomyslow zaczerpnal wlasnie od autora Pana Tadeusza i Jana Lemanskiego. Rzadziej poslugiwal ste bajka epigramatyczna, lecz trzeba podkresllc, ze utwory Imieli rnaja czesto nieostre granice genologlczne, oseylujac mledzy bajka a satyra, Na plan pterwszy
      wysuwaja sle: Szakale, Wybory, Przyjaciel, Bohaterzy, Moralista, Kundel i 5winia, Orzel w koronie, a takze Demokratyzm, Zako­chany literat, Prezes, Dla was. W latach 1922-1938, czyli do momentu przejscia na erneryture, pracowal w Wojewodzklm Urzedzle Oswtecenta Publicznego jako kierownik Oddzialu Oswla­ty Pozaszkolnej. W 1931 r. ukazala ste drukiem Stara uliczna. Utwor opiera sie na legendzte o śpiących rycerzach. W realiach slaskich nabiera on cech regionalnych. Stara wteze zburzyli po­ wstaricy slasey, lecz na jej miejsce trzeba postawlc nowa z nle­ winnych, czystych dusz. Kolejne dramaty przeznaczone dla dzieci
      - Zakleta kroleuma i Strzaskana lutnia (1934) - to w zasadzie basri, ktorej akcja jest na poly realistyczna, na poly fantastyczna. W 1936 r. Imiela zaczal publlkowac poemat Tajemnica Tuxirdo­ nia. lecz nie dokoriczyl go. W czasie II wojny swlatowekj,] autor nie podpisal volkslisty i narazll ste na przesladowanie. Po zakoricze­niu dzialan wojennych powroctl do pracy w szkole (1945-1952). W ostatnich latach zycia naplsal dramaty Skarb w kominie, Kla­
      ra, Odwieczny bQj i Uprowadzenie bqiki: Zmarl 25 kwietnia 1953 r. w Katowicach. Byl zonaty ze Stefa­nia Ateriska, Tworczosc Imieli nie wykraczala poza motywy regio­nalne, choc czerpala z wzorcow wysokich, ogolnopolskich. Ten tradycjonalizm, oprocz oczywistych watkow patriotycznych i na­ rodowych, maja.cych na celu budzenie, krzewienie postaw pro­ polskich, uswiadamial rowniez nieseparatystycznie pojmowana śląskość.
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 03.09.15, 22:39
      LOMPA JÓZEF (1797-1863), nauczyciel, poeta. powiesciopi­sarz, publicysta, autor licznych prac popularnonaukowych z roz­nych dziedzin. Urodzil ste 29 czerwca w Olesnie, gdzie uczyl ste w szkole ele­mentarnej. W wieku 14 lat oddany zostal na nauke do klasztoru
      Ojcow Reformatow w Wieluniu, nie czujac jednak powolania do zycia zakonnego, uciekl stamtad i wroctl do domu. Zostal wow­czas aplikantem sadu patrymonialnego w Olesnle. Byl poznieJ domowym nauczycielem, protokolantem i tlumaczem sadu miej­skiego, wreszcie za namowa ojca wstaptl w 1815 r. do seminarium nauczycielskiego we Wrodawiu, gdzie po dwoch latach uzyskal dyplom. Krotko pracowal jako nauczyciel m.in. w Lorn­nicy i w Lubliricu, aby w r. 1820 obja.c posade w szkole elemen­tarnej w Lubszy, gdzie spedzll ponad 30 lat swego zycla wypelnionego wytezona praca, Zlozono mu, co prawda, kilka in­nych propozycji, z zadne] z nich jednak nie udalo mu ste skorzy­ tac. W 1822 r. mial trafic do seminarium nauczycielskiego w Bydgoszczy, tymczasem zmienilo ono swoj charakter wyznanio­wy na ewangelicki; w 1830 mial zostac nauczycielem w zakładzie dla ociemnialych w Czestochowie, temu jednak z kolei stanal na przeszkodzie wybuch powstania ltstopadowego w Krolestwie Pol­
      skim. Inne niespelnione plany dotyczyly studiow na Uniwersyte­cie -Jaglellorisklm, o ktorych podjeciu Lompa nieustannie marzyl, nie mial jednak po temu odpowiednich srodkow. Wyslany do owczesnego kierownika Biblioteki -Jaglellorisklej i wykładowcy krakowskiej uczelni - Jerzego Samuela Bandtkiego - list z pro­sba o pomoc pozos tal bez odpowiedzi. Swa prace nauczycielska w Lubszy laczyl Lompa ze spolecznikowsklm zaangazowaruem majacym sluzyc awansowi cywilizacyjnemu wsi. Dziekl jego sta­raniom wystawiono nowy budynek szkolny, przy ktorym zalozyl on rozlegly ogrod botaniczny. Staral ste takze o rozbudowę i uptekszente miejscowego kosctola. Absorbujaca Lompe praca nauczycielska, obowiazkl organtsty i dzialalnosc na rzecz gminy nie przeszkadzaly mu w intensywnej tworczosct literackiej i pub­
      licystycznej. Przez dlugte lata utrzymywal kontakty z wieloma wy­bitnymi osobtstosctamt polskiego zycta literackiego z roznych zaborow, m.in. z .Jozefem Ignacym Kraszewskim, Franciszkiem Wezyklem, Franciszkiem Morawskim, Kazimierzem Wladyslawem Wojctcktm, jak tez z wybitnym czeskim uczonym Janem Ewange­ltsta Purkyniem. Rozlegla i roznorodna tworczosc literacka -Jozefa Lompy otwie­ra nowy rozdzlal w historii ptsmtennictwa polskiego na Slasku w XIX w. Liczne jego artykuly, rozprawy, broszury, podrecznikl z roznych dziedzin, od tematyki historycznej i literackiej az po praktyczne poradniki z zakresu gospodarstwa wiejskiego, powsta­waly rownolegle ze zbiorami przyslow i plesnl, jak i wlasnymi
      utworami pisanymi proza i wierszem, ktore - jakkolwiek niedo­skonaly bylby ich ksztalt artystyczny - torowac mialy droge pol­skiemu slowu do prostego czytelnika na Slasku. W 1821 r. ukazalo ste jego Krótkie wyobrażenie historii Sląska, będące pierwszym napisanym po polsku popularnym zarysem dziejow Slaska, przeznaczonym do utytku szkolnego. Z mysla o ulatwie­niu nauki w szkolach na Slasku Lompa wydal tez m.in. podręcz­niki geografii, rachunkow, kaligrafii oraz majace kilka wydan tlumaczenie KsiqZki do czytania dla klasy srednUj szk6f kata­ lickich mUjskich i wi(jskich (I wyd. 1843) Feliksa Rendschmidta,
      w ktorym zasta.pil zamieszczone w oryginale wiersze niemieckie utworami poetow polskich, m.in. Jana Kochanowskiego, Ignacego Krasickiego, Franciszka Karpinskiego, Stanislawa Jachowicza. Popularny charakter miala ksiaj;ka PieZgrzym w LubopoZu, czyli nauki wiejskie szczeg6lnUj dla ludu szlqskiego zastosowane (1844), bedaca zbiorem gawed z przeszlosct Polski. Byl także autorem publikacji 0 charakterze religijnym. zbiorow plesni ko­scielnych, ale i licznych poradnikow 0 tematyce gospodarskiej, dotyczacych np. uprawy ogrodow, drzew owocowych, chmielu, zakladania zywoplotow. W Warszawie wydany zostal jego Prze­wodnik dokfadny dla odwiedzqjqcych suiiete, od wiek6w cudami sfynqce miejsce w Obrazie Nqjswi�tszej Panny Maryi na Jasnej G6rze w Czestochouiie (1860). Owocem jego zatnteresowari folklo­rystycznych byly wydane w Bochni Przysfowia i mowy potoczne
      ludu poZskiego w Szlqsku (1858) oraz pozostawiony w rękopisie bogaty zbior slasklch piesnt ludowych. Tytuly wielu jego powiescl okreslaja wyrainie ich tresc i charakter: Historia 0 Gryzeldzie i margrabi Walterze (1846), Hirlanda, czyli nieuiinnosc ucisniona (1846), Historia 0 pi�knej i szlachetnej Meluzynie (1847), Historia o poboznej i blogosfawionej Petroneli, poZskiej pustelnicy na g6rze Chefm u sw. Anny w G6rnym Szlqsku (1855), Ofiara. tniiosci nie­
      wczesnej (1858). Zycie, sprawy i w�dr6wka do piekla doktora Jana Fausta, osiauiioneqo czarnoksieznika, astrologa, mistrza ma­gii i humorysty (1858). Lompa byl rowntez poeta i do tej formy dzialalnosct literackiej przywiazywal szczegolna wage, o czym swiadczyc moga nlektore z jego wierszy i llstow - przebija z nich nieskrywane pragnienie dorownania najlepszym tworcom i jednoezesnie poczucie niedoce­nienia. Z prac literackich Lompy trzeba wymtentc przede wszyst­kim wydany w latach 1841-1843 trzytomowy Zbiór wierszy, kt6re
      częscią z niemieckich klasycznych autorów tlumaczeni, czescia sam ufozyl nauczyciel elementamy Jozef Lotnpa. GromadzH on utwory pisane w ctagu 25 lat, od 1818 r. poczawszy, Autor nie ostagnal wprawdzie upragnionej slawy poetyckiej, lecz jego tworczosc po­zostala symbolem odrodzenia polskiej literatury na Slasku, o braku powodzenia wierszy Lompy poza regtonalnym kręgiem odblorcow decydowac mustala zarowno skromna skala jego talen­
      tu poetyckiego, jak i szczegolna anachronicznosc tej tworczosci, konsekwentnie kontynuuja.cej w polowie XIX w. - w okresie szczytowej fazy polskiego romantyzmu - wzorce literatury staro­polskiej. Postawa romantyka wykazywal, co prawda. w swej pasji zbierania folkloru - piesni, bajek, przyslow - staja.c się na gruncie polskim jednym z prekursorow tego ruchu. Jako poeta nie poszedl jednak w tym kierunku, gdyz wszelkie dajace się zauważyć
      w jego wierszach romantyczne inspiracje maja charakter powierzchowny i w gruncie rzeczy marginalny. Lompa nie byl no­watorem, nie poszukiwal nowych drog poetyckich, nie uwaial
      orygtnalnosci utworu literackiego i przeciwstawiania ste tradycji za wartosc sama w sobie - wrecz przeciwnie, w jego tworczosci dostrzec mozna zarowno chec nasladowania i dorownania uzna­nym wzorom, jak i pojrnowanie sztuki poetyckiej jako swego ro­
      dzaju rzemiosla wymagajacego przede wszystkirn doskonałego kunsztu. Wyraina jest takze tendencja dydaktyczna jego tworczo­sci. Zarowno tresc owych dydaktycznych pouczen w poezji Lompy, jak i jej formy styllstyczno-jezykowe odwoluja ste wyrainie do wzorcow staropolskich, przede wszystkim srednlowiecznych i ba­rokowych. Obserwacja przyrody kaze tu bowiem myslec 0 przemi­janlu ludzkiego zycla, 0 smiercl, ale i 0 perspektywie wiecznosci.
      Celowi dydaktycznemu sluza tak liczne w jego utworach - orygt­nalnych oraz bedaeych parafraza czy tlumaczeniem wierszy po­etow niemieckich - motywy grobu, smiercl, przemijania. Jak w utworach srednlowtecznych, ratunkiem jest tu mysl 0 wieczno­
      sci, ktore] perspektywa powinna wyznaczac bieg ludzkiego zycta, stad tak czeste wezwania i pouczenia 0 potrzebie Zycia cnotliwego i zgodnego z wola Boza, Powraca tez wielokrotnie motyw marno­sci rzeczy doczesnych, wynlkajace] z ich przemijalnoscf, co nie oznacza jednak, ze sa. one pozbawione piekna i powabu. Piekne pomimo swej ulotnosci sa. uroki natury, opiewane m.in. w po­swieconych porom roku wierszach, przynoszacych obok dydak­tycznych komentarzy arkadyjskie wizje przyrody, nawiazujace do bogatej tradycji staropolskiej poezji zlemiariskle]. Powaby natury przedstawiane sa. jako zrodlo i poetyckiego natchnienia, i radosct
      zycia. Na wyznaczone juz przez epoke sredntowiecza przeciwsta­wienie wartosci doczesnych, przermjajaeych - wartosctom wiecz­nym. naklada sle barokowe poczucie konfl
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 06.09.15, 15:46
      MARCIN POLAK z Opawy, Martinus Polonus, Strempa (przed 1230-1278), dominikanin, nominowany arcybiskup gnieźnieński, kanonista, historyk. Według Jana Długosza Marcin Polak miał wywodzić się ze sta­rego rodu polskiego Strzemiericzykow (stad przydomek Strempa), najpewniej jednak pochodził z Opawy na Śląsku czeskim. Często myli się go z dominikaninem Marcinem z Sandomierza i przypi­suje się Marcinowi Polakowi zasługi tamtego. Do zakonu domini­kanów Marcin Polak wstapił w Pradze, tam tez przyjał święcenia kapłańskle. Studiował prawdopodobnie na uniwersytecie w Mont­pellier lub w Tuluzie, być moće tez na innych uniwersytetach. Od 1261 r. datuje się jego pobyt w kurii papieskiej w Viterbo, gdzie
      przebywał w charakterze penitencjarza i kapelana papieskiego. W 1278 r. papież Mikołaj III nominował Marcina na arcybiskupa gnieźnieńskiego: nie zdołał jednak objać tej funkcji, zmarł bo­wiem 12 czerwca w Bolonii, w drodze do Polski. Został pochowa­ny w bolońskim kościele Dominikanów. Dzieła Marcina Polaka należały do najpopularniejszych w śre­dniowiecznej Europie. Najważniejszym jego utworem jest Cronica summorum pontificum imperatorumque (Kronika papieży; i cesa­rzy) , kronika untwersalna, której głowne zadanie to encyklope­dyczne, paralelne zestawienie skomprymowanych wiadomości na temat poszczególnych papieży i cesarzy, pomyślane jako podrecz­na pomoc w procesie nauczania. Zachowała się ona w przeszło 400 rękopisach, z których 22 znajdują się w Polsce. Kronika Marcina już od średntowiecza byla tłumaczona na różne języki europejskie, nawet pozaeuropejskie (perski, armenskl). Charakter encyklopedyczny miało również inne dzieło Marcina Polaka - Margarita Decreti (Perl:a Dekretu), bedace slownikiem-konkordanga. waZniejszych pojec z zakresu prawa kanonicznego (Dekretu Gracjanas. Pod wzgledem popularnosci Margarita... tylko niewiele ustepowala kronice, zachowala ste bowiem w 120 rekopisach. Stosunkowo najslabiej rozpowszechnione byly kazania de tempore et de sanctis (znane z 19 rekopisow i 4 wydari z epoki inkuna­bulow).
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 06.09.15, 16:11
      MIARKA KAROL (1825-1882), działacz społeczny, nauczyciel, wydawca, pisarz. Urodził się 2 października w Pielgrzymowicach jako syn Antoniego­ i Karoliny z Borówków. Naukę pobierał nieregularnie. Początkowo uczył go ojciec, później chodził do szkoły niższej w Pszczynie, wreszcie korzystał z lekcji prywatnych (korepetycji) u księdza Wawretzki. Pomoc materialna wuja umożliwiła Miarce kształcenie w szkole średniej]. Od klasy drugiej do czwartej uczę­szczał do gimnazjum w Gliwicach. Śmierć wuja spowodowała, ze zmuszony został do podjęcia pracy. W 1841 r. został pomocni­kiem nauczyciela w Ornontowicach. W rok pinie wstąpił do seminarium nauczycielskiego w Glogowku. Po jego ukończeniu w 1848 r. byl najpierw pomocnikiem nauczyciela w Ledzinach, a następnie nauczycielem w Urbanowicach i Piotrowicach. Po śmierci ojca przejął jego obowiązki pedagogiczne w szkole w Pielgrzymowicach i pełnił je przez kilkanaście lat (1850-1869). Ciągłe zatargi z miejscowym zarządem szkolnym i inspektorami nadzoru pedagogicznego, częściowo uzasadnione,
      spowodowały, ze bezskutecznie starał set opuścić Pielgrzymowi­ce/ Jedncczesnte gorliwie poznawał polszczyznę, gdyż lata nauki w niemieckich szkołach spowodowały poważne luki w znajomo­ści języka ojczystego. W tym okresie zainteresował się ranem pieśni ludowych, wspólnie zas z ks. A. Januszem z Zebrzydowic układał zapewne kancjonał, który powstał
      w 1857 r. Debiutem pisarskim Miarki była powiastka historyce­ na przeznaczona dla ludu pt. Górka Klemensowa (1861). Dziel korektom językowym Stal macha ostagnela poprawny poziom
      artystyczny. Nadmiar fakt, zbyt żywa fabuła, rozwlekłość len­ których epizod sprawfly, ze trudno ja zaliczyć do szczególnie udanych, warto jednak odnotować, ze cieszyła się spora popu­
      larnoscia wśród ludu. Następne powlesci Miarki to Husyci na Gornum Slqsku (1865) i Szwedzi w Ledzinach. (1868), obie o charakterze legendarno-historycznym. lone nie wykraczaja.
      poza j�zykowa. poprawnose, choe Szwedzi w u:dzinach sa. pr6ba. stworzenia powiesci historycznej dla ludu. Kolejna powiese to Kawaleria (1868). W zalozeniu miała be kazaniem w formie po­ wiesciowej z wyraźnym wa.tkiem moralizatorskim. Jest to Jan­ prawdopodobniej przerąbka jakiejś kalendarzowej powieści niemieckiej. La..czenie w sposób konsekwentny historii i baśni widie także w Żywcem zamurowani (1870). Z kolei w Sądach Bożych (1870) przedstawiona została sprawa bieżąca, a dok lad­ niej wydarzenia z 1864 r. rozgrywaja.ce się w okolicach Bytomia. Charakter agitacyjny i publicystyczny zarazem noszą powlesci Walmani (1871) i Odpusc nam (1871). W dwudziestoletniej aktywnosct pisarskiej Miarki mozna wy­
      rozntc trzy okresy: 1860-1868. 1969-1873 i 1874-1880. W pierwszym. juz om6wionym. byl nauczycielem oraz publtcysta i pisarzem dla ludu. W drugim stal set dziennikarzem i wydawca,
      Od lutego 1868 r. do marca 1869 r. redagowal "Zwiastuna Gron­ slasklego", a następnie zwolnił set z posady nauczycielskiej w Pielgrzymowicach i otworzył Księgarnię Katolicka w Królewskiej Hucie. Od kwietnia 1870 r. do korca 1880 r. był redaktorem i właścicielem
      Katolika". W tym czasie związał set politycznie z partia Centrum. opozycyjna w stosunku do rządu i działalności Bismarcka. Działalność Miarki spotkała set z szykanami wł. zdakonflskataml, grzywnami, aresztowaniami. Nie zaniedbywał tez pracy pisarskiej. 0 He wczesne powiastki Miarki były drukowane na lamach "Gwiazdki Cieszyńskie]", 0 tyle pilniejsze w .Katoll­ ku". TIl ukazaly sie Zl6bek (1873) i B6g widzi (1874). Ta druga, bye może najlepsza w dorobku pisarza, będąca powieścią sensa­cyjna, utrzymuje czytelnika w napięciu, do korca zachowując ta­jemniczosc i groze. Warto tez wspomnieć 0 twórczości dramatycznej Miarki. Roz­
      poczyna ja dramat ludowy Kultura (1864) (wyd. ostatnie pt. Kul­tumik). sztuka agitacyjna występująca przeciwko zniemczeniu Polaków. Kolejny obrazek dramatyczny to Sąsiedzi na granicy (1868). rzecz osnuta na wydarzeniach wojny austriacko-pruskiej. Sztuka ta pokazywała tragizm losu Ślązaków, krzty rozsiani po obu zaborach, byli zmuszeni do bratobójczej walki. W Zjawach (1869) Miarka propagował idee obrony parostwa kosctelnego.
      W następnych dramatach - w Dzwonku Jadwigi (1870) i Blo­gosfawieftstwie matki (1872) - dal upust uczuciom patriotycz­nym i narodowym. Od 1870 r. pisał również komedie. Duża
      popularnością wśród ludu cieszyła set sztuka Osiek spekulant. Nie udało set dotychczas odnaleźć dwu innych dziel - Podarunku żydowskiego i Reuiotucii kobiet. Najpelniej Miarka wypowiadał się jednak w tekstach publicys­tycznych. W opublikowanym w "Gwiazdce Cieszyskiej" artykule Głos wołającego na puszczy Górnoślązaka. czyli 0 stosunkach ludu
      polskiego na pruskim Sląsku (1863) postulował rozkrzewienie języka­ polskiego. polemizował z opiniami 0 rzekomo niższej kulturze polskiej w porównaniu z niemiecka.. wytykał germanizacyjne działania rządu. W artykule Pruski Górnoślązak i Wielkopolanin.
      fragment z podróży do Gniezna (1865-1866) Miarka por6wnal obie te krainy pod względem obyczajów, religia i języka. W dwu p6iniejszych wydaniach tekstu Z pruskiego G6mego
      Slqska (1866, 1868) poglady Miarki jeszcze bardziej ste zradykali­ zowaly. W latach siedemdztestatych pisarz zmienil nieco proble­matyke swoich wystapteri. Zwracal ste do wszystkich Polak6w z postulatem wsp6lnoty wyznawanych idei, podtrzymywal teze
      o lacznosct sprawy polskiej z katolicyzmem i wlernosci wobec kr6la pruskiego (artykuly: Polska i Francia; Bacznosc katolicy (1870), Jezus, Maria, J6zej. ratujcie nas z reki nieprz!Jjaci61, bo zginiemy (1872), Otwarty list do ksiecia Bismarcka (1872), Język ojczysty, nojdrozsza spuscizna po przodkach (1877)). Plsal także dziela 0 charakterze religijnym, m.in. Zyciorys ojca sw. Piusa IX. (1868), Pierwsza spowiedi (1875), Ksiazeczka jubileuszowa
      (1875). Ostatni okres oZywionej dzlalalnoscl Miarki przypada na lata 1874-1880. Jeszcze w 1868 r. zalozyl w Kr6lewskiej Hucie stowa­rzyszenie Kasyno Katolickie. W 1871 r. przejal redakeje .Poradni­ ka Gospodarczego" i zalozyl Spolke Spozywcza Poczciwych Wiarus6w. Okolo 1873 r. zalozyl z kolei Wloscianskie Towarzystwo Kredytowe. W 1876 r. powolal do zycia .Montke", pismo poma­gajace w domowej nauce jezyka polskiego. Z inicjatywy Miarki
      w 1879 r. powstal Komitet Naczelny dla Zbierania Skladek dla Potrzebujacych (Komitet Glodowy). W ostatnim okresie zycta oslabla dzialalnosc pisarska Miarki. W .Monlce" pomiescil dwa osobiste opowiadania: Piotr Korzen, przestroga dla rodzic6w (1876) oraz Ostatnie zyczenie umierqjqcego (1876). W powiescl historycz­ nej Petronela (1877) tematem przewodnim sa. dzieje pustelnicy Pe­troneli Korzeniowskiej i legenda, kt6ra sle wokol niej zrodzila. Wsrod komedii na wyroznlenie zasluguje Stawka (1877), osnuta na zajsciach zwlazanych z poborem do wojska. Miarka zmarl po ciezkie] chorobie 15 sierpnia 1882 r. Byl
      zonaty z Emilia. Zanibalowna z Cieszyna. Pisarza mozna uznac za jednego z najwybitniejszych dzialaczy slaskich. Z konsekwencja
      budowal zreby polskosci w trudnych czasach. Wldzac w swoim
      srodowtsku, do czego prowadzi germanizacja, staral si� kierowac
      swe przeslania do prostych ludzi. Za najwainiejsze zadanie uwa­
      zal obron� j�zyka, katolicyzmu i rodzimej obyczajowosci. To
      wszystko, w jego odczuciu, skladalo si� na szeroko rozumiany patriotyzm. W symbiozie z ta. dzialalnoscia. pozostawala praca pu­ blicystyczna i literacka. W jej ramach przywolywal z historii lub z chwili obecnej pozytywne wzorce, osmieszaja.c jednoczesnie ne­gatywne.
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 06.09.15, 17:04
      ROŹDZIEŃSKI WALENTY (ok. 1570-przed 1642). kuźnik śląski i poeta, szlachcic siewierski. Urodził się we wsi Roździeń (obecnie jedna z dzielnic Katowic - Szopienice). Był synem Jakuba zwanego Bruskiem, właściciela karczmy w Roździeniu, i nieznanej nam z imienia córki Sycha (Zycha) Boguckiego. Pochodziła ona ze starego kuźniczego rodu.
      Szkołę parafialną ukończył Roździeński prawdopodobnie w sąsiednich Mysłowicach a w rodzimej kuźnicy nauczył się zawodu. Po śmierci matki Walenty razem z bratem Janem objęli w użytkowanie jej kuźnie wraz z ciążącymi na niej długami. Były one przyczyną procesów sadowych, jakie Roździeński wytaczał w latach 1591, 1594, 1596 panom mysłowickim. Proces z r. 1596, który wytoczył Roździeński swej pani - Katarzynie Salamonowej - przed sadem dominialnym w Pszczynie, zakończył się jego przegraną. Sad polecił Roździeńskiemu spłacić długi solidarnie wraz ze spadkobiercami po nieżyjącym już bracie i 28 czerwca 1596 r. nakazał go uwięzić. Prawdopodobnie w więzieniu nie przebywał jednak zbyt długo. Po odbyciu kary kierował kuźnicami niweckimi. W 1602 r. toczył spor z Janem Dąbsklm najpierw przed sadem starosty siewierskiego, a poznle] przed sadem apela­cyjnym w Krakowie. W następnych latach życie zawodowe i społeczne Roździeńskiego ustabilizowało się Uzyskał szlachectwo Księstwa Siewierskiego. Należy przypuszczać, ze w latach 1602-1610 pracował nad wierszowanym poematem o hutnikach przygotowując rękopis do druku. W 1605 lub 1606 r. wraz z ro­dziną przeniósł się do Koziegłów. Związał się z protestanckim kręgiem skupionym w Koszęcinie wokół Andrzeja Kochcickiego, który był jego mecenasem, utrzymywał bliskie kontakty z kręgiem dworskim w Pilicy. zgromadzonym wokół kasztelana oswięcimskiego Wojciecha Padniewskiego, a także z Krakowem i jego kul­tura,. W swej bibliotece zebrał Roździeński spory księgozbiór, o czym dowiadujemy się z akt procesowych. W dniu 26 czerwca
      1617 r. Roździeński ożenił się po raz drugi - z Anna. Woszczy­nianka, Ślub wzięli w Kościele Mariackim w Krakowie. Jego syn z pierwszego małzeństwa, Władysław, zapisał się w 1626 r. do Akademii Krakowskiej. Po jej ukończeniu zamieszkał z ojcem i macocha w Koziegłowach. Roździeński zmarł pomiędzy 1640 a 1642 r a jego zona na przełomie lat 1643 i 1644. Miał brata Jana oraz siostry Dorotę i Annę. W 1612 r. w oficynie drukarskiej Szymona Kempiniego w Kra­kowie ukazał sie poemat Officina ferraria abo huta i warsztat szla­chetnego dzieła żelazneqo. Roździeńskl przedstawił w nim dzieje górnictwa i hutnictwa na świecle, w Polsce i na Ślasku, informo­wał o technikach pracy hutniczej, rodzimym folklorze górniczym
      i hutniczym (pisał m.in. o skarbnikach i ubozach). Na szczególną uwagę zasługuje końcowy rozdział poematu zatytułowany Własny konterfekt: albo wyobrażenie żywota kuźniczego. Utwór charaktery­zuje się oryginalną zawartością treściową oraz ciekawą formą lite­racką, Tekst Roździeńskiego poprzedzili dwoma epigramatami łacińskimi dwaj poeci z kręgu Andrzeja Kochcickiego - Daniel Murovius i Pawel Tvardocus, Unikatowy egzemplarz utworu odkrył w 1929 r. ks. Leon For­manowicz w zbiorach Biblioteki Kapituly Gnieznieriskiej. Pierwsze
      wydania tekstu sa zasluga Romana Pollaka (1933 - edycja skrocona, 1936 - pierwsze pelne wydanie, 1948 - kolejne). W 1962 r. ukazalo ste wydanie jubileuszowe poematu, a w 1976
      - edycja angtelska, Poematowi Rozdzteriskiego poswteclli swoje studia historycy literatury. jezykoznawcy, folklorysci, badacze dziej6w gorntctwa i hutnictwa. Postac sarnego Rozdziensklego i jego dzielo byly wspolczesnte kanwa utworu dramatycznego
      Jana Kazimierza Zaremby. prozy Jerzego Sikory oraz utwor6w poetyckich Boleslawa Lubosza i Krystiana Pryndy. 0 jedynym utworze Rozdzienskiego Czeslaw Hernas pisal obrazowo: .. Officina ferraria wnosila do literatury XVII wieku nowy temat: patos i ptekno pracy fizycznej i nobilitowala [ J obdartego bohatera. m6wila 0 pozytku i heroizmie jego pracy zbiorowym portrecie proletariuszy tamtych czas6w w sczernialych od ognia bohate­rach odkrywala dume i honor zawodowy. przyznawala im prawo do pelnej godnosci humanistycznej".
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 06.09.15, 17:12
      STABIK ANTONI (1807-1887), kstadz, poeta. UrodzH sle 13 czerwca w Mikolowie. Po skoriczeniu miejscowe szkoly elementarnej zaczal uczyc ste zawodu, majac w przy­ szlosct - podobnie jak jego ojciec - zostac szewcem. Osta­tecznie jednak jestenia 1822 r. podjal nauke w gimnazjum w Gliwicach. gdzie - zdobywajac srodkl na utrzymanie dawa­niem korepetycji i uczeszczajac na nadobowtazkowe leke]e jezyka polskiego - uzyskal po siedmiu latach nauki swtadectwo doj­rzalosct cum excelentia. .Jestenla 1829 r. udal ste do Wroclawia. by podjac tam studia teologiczne. W 1832 r. wstapll do alumna­tu. Swlecenia kaplanskle otrzymal 12 maja 1833 r. Po kr6tkim pobycie na parafii w Pilchowicach jeszcze w 1833 r. trafil do
      Mlkolowa, gdzie byl wikarym az do 1842 r.. kiedy to zostal prze­niesiony do Laki kolo Pszczyny. Przez ponad rok pelnil tam obo­wiazkl administratora paraftl, gdyz nie uzyskal zatwierdzenia na
      stanowisko proboszcza. Bye moze jedna z przyczyn tych klopo­tow byl jego udzial w wystosowaniu we wrzesniu 1842 r. przez kslezy dekanatu pszczyIiskiego prosby do kurii biskupiej we Wroclawlu, aby zwiekszyc liczbe student6w Polak6w oraz by w alumnacie powolac ksiedza do prowadzenia z klerykami cwi­czeri z praktycznego opanowania jezyka polskiego. Prosba zawie­rala tez m.in. postulat poszerzenia zakresu poslugtwanta ste
      przez kstezy polszczyzna, zar6wno jeszcze podczas studlow, jak i w pracy duszpasterskiej oraz w roznego rodzaju sprawach urze­dowych. W grudniu 1843 r. ks. Stabik przeniesiony zostal do pa­rafii w Michalkowicach. gdzie pelnil poczatkowo funkcje jej administratora. a od 16 grudnia 1846 r. - proboszcza. Pracowal tam przez 44 lata. aż do smierci. Byl ks. Antoni Stabik osobowoscia. nie daja.ca. sie uja.e w jeden schemat. Docenial znaczenie oswiaty. totez pelnia.c przez kilka lat funkcje inspektora szkolnego. z kt6rej zrezygnowal w 1864 r. ze
      wzgledu na nadmiar obowia.zk6w. zainicjowal budowe wielu no­wych szk61. Cieszyl sie slawa. znakomitego kaznodziei. dlatego wyglaszal czesto kazania na uroczystosciach religijnych w Pieka­rach Slaskich i na G6rze sw. Anny. Bral tez czynny udzial w inicjowanej przez ks. Fiecka w 1844 r. akcji trzezwosctowej, majace] zwalczyc nekajaca Slask plage alkoholizmu. Rownocze­
      snte przez cale zycte ks. Stabik uprawial pisarstwo. JuZ w latach 1846-1850 jego staraniem wychodzil w Gliwicach. Kalendarz Katolicki dla Ludu Gornoszlaskiego", jeden z pierwszych polskich kalendarzy na Gornym Slasku, Jego autorstwa byl wydany w 1846 r. w Bytomiu populamy opts Ziemi Swiete] oraz opubli­kowany w 1847 r. w Raciborzu w postaci kilku zeszytow przekład wspomnleri zatytulowany PieLgrzymka do Jerozolimy i na Gory Synqj roku 1831. 1832 i 1833. odbyta przez o. J6zeja Geramba, trapiste. Poznie] ukazaly ste drukiem jego wlasne wspomnienia z podrozy do Wloch w latach 1864 i 1865 oraz z pobytu
      w 1870 r. w Oberammergau. Opis podrozy do Wloch, skladajacy ste na obszerna, llczaca ponad 300 stron ksiazke, nalezy do naj­waZniejszych prac literackich Stabika. Inny nurt jego pisarstwa to tematyka religijna, ktore] przy­ kladem jest Katechizm biblfjny z 1847 r. i wydana w tym samym roku ksiazeczka Filotea. czyli droga zycia pobozneqo sw. Fraricisz­ka Salezjusza. W latach poznlejszych ukazala ste Ksiazeczka jubileuszowa. czyli nauki i modlitwy na jubileusz Roku Paińskieqo 1865, a w 1875 r. - Ksiazka na jubileusz papieza. Napisal prawdopodobnie Piest: do sw. Barbary. patronki g6rnik6w. Przez cale Zycie wysylal rowniez poswtecone roznym aktualnym proble­mom religijnym i spolecznym artykuly do prasy. m.in. do .. Ty­
      godnika Katolickiego", .. Zwiastuna Gornoslaskiego". .Katolika" i "Schlesisches Kirchenblatt". Szczegolnle lezaly mu na sercu problemy oswiaty - m.in. podkreslal potrzebe wydawania pol­
      skich elementarzy - oraz obrona praw ludnosct slaskle] do posluglwanta ste ojczystym jezykiem. Poruszal w swych arty­kulach takze problemy ludnosci naplywowe], przybywajace] na Slask w poszukiwaniu pracy w tutejszym przemysle i mającej trudnoscl z adaptacja w nowych dla siebie warunkach. Zamiesz­czal w prasie Zyciorysy sla.skich ksiży, opisywal rozne wydarze­nia z Zycia parafii. dzielil się z czytelnikami wrażeniami ze swych podroZy, ukladal tez wierszowane zagadki. W XIX stuleciu ks. Stabik byl znany takZe jako poeta. autor polskich wierszy. publikowanych na lamach prasy, m.in. Tygodnika Maryanskiego", .. Zwiastuna Gornoslaskiego" i "Katolika", zebranych w wydanym w 1848 r. w Raciborzu tomie Zany nie­
      zarty. czyli wierszoklectwa wesolych i powaZnych marzen. Zbior zawiera glownie wiersze okolicznosciowe, ponadto przerobki czy tłumaczenia wierszy poetow niemieckich. m.in. Friedricha Schillera, Ludwiga Kosegartena i Martina Opitza. W swej poezji Stabik
      stegal do tradycji literacklej epoki renesansu zar6wno jako pew­nego idealu w sensie jezykowo-styltstycznych wzorc6w i gatunko­wych realizacji, jak i szerzej - jako okreslonej postawy wobec
      swiata i czlowieka. Przeslaniem wtekszosct utwor6w z tomu ZaTtyniezarti; ... jest radosc zycia: nawet jesli rnieszcza one w sobie pewna doze dydaktyzmu, to sa. to raczej horacjaiiskiej tresct po­uczenia, jak Zye godnie i szczesliwle, jak cteszyc sie doczesnym
      swtatem przemijajacych wartosct, kt6ry przectez jest w swej isto­cie dobry, gdyz zostal stworzony przez Boga. Ostatnie lata zycta przyniosly ks. Antoniemu Stabikowi nasile­
      nie ste klopotow ze zdrowiem, m.in. postepujaca utrate wzroku, ktora w koncu uniemozllwila mu normalne spelnianie obo­wiąków duszpasterskich. Zmarl 4 wrzesnia 1887 r. w wieku 80
      lat. Spoczal na przykosctelnym cmentarzu w Michalkowicach.
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC
    • madohora Re: Poczet Poetów Śląskich 06.09.15, 17:16
      SZERSZNIK LEOPOLD JAN, Scherschnick, Scherschnik, Sers­nik (1747-1814), pedagog, uczony, prefekt gimnazjum katolickie­go, wizytator szkół. założyciel biblioteki i muzeum w Cieszynie. Urodził się 3 marca 1747 w Cieszynie, zm. 21 stycznia 1814 tamże – ksiądz katolicki, jezuita, historyk, pedagog, slawista, bibliofil, fundator biblioteki i pionier muzealnictwa. Leopold Szersznik pochodził z rodziny, której przedstawiciele byli notowani na Śląsku Cieszyńskim od połowy XVII wieku. Bratem jego dziadka był Jerzy Szersznik, drugi mąż Magdaleny, dobrodziejki ubogich i fundatorki wieży kościelnej w Cieszynie. Dziadek Leopolda, Andrzej Szersznik (zm. po 1756), był książęcym leśnikiem w Skoczowie.
      Leopold był najstarszym z piątki dzieci Jana Antoniego Szersznika, syndyka miejskiego w Cieszynie, i jego pierwszej żony Joanny Alojzy (burmistrzanka cieszyńska), córki Leopolda Innocentego Polzera, prawnika i burmistrza Cieszyna. Urodzony w Cieszynie, tam też pobierał pierwsze nauki w szkołach jezuickich (1756-1762). Następnie studiował filozofię w Ołomuńcu (od roku 1762, a dwa lata później – 9 października 1764 – otrzymał tytuł "primus philosophiae magister" i wkrótce wstąpił do jezuitów), nauki humanistyczne w czeskich Brzeźnicach, a w Pradze (od roku 1768) matematykę, historię kościoła oraz hebrajski i grecki (równocześnie pracując w uczelnianej bibliotece). W międzyczasie odbył 2-letni nowicjat w Brnie. W latach 1770-1772 nauczał gramatyki w czeskim Chebie. Do roku 1773 był jezuitą, następnie księdzem świeckim. W roku 1777 został profesorem gimnazjum w Cieszynie, a w następnym roku jego prefektem. W roku 1804 został nadzorcą szkół katolickich w Księstwie Cieszyńskim, walczył o wprowadzenie podręczników polskich w początkowym nauczaniu młodzieży. Interesował się matematyką, historią, botaniką i geologią. Dbał o rozwój kulturalny oraz wizerunek Cieszyna. Był twórcą m.in. publicznych ogrodów romantycznych, zwanych "cieszyńską arkadią". Od wczesnej młodości zdradzał skłonności bibliofilskie i gromadził własną bibliotekę. Zwiedził wiele bibliotek i archiwów. Podczas pobytu w Pradze był pomocnikiem bibliotecznym Karola Charmela, a w 1774 r. pracował dorywczo w Bibliotece Klementyńskiej nad katalogiem rękopisów. Pewną część książek odziedziczył po ojcu i dziadku, później księgozbiór powiększał dzięki darom przyjaciół i zakupom, głównie na licytacjach. Po kasacji zakonu jezuitów w 1773 r. przejął jego bibliotekę w Cieszynie, zawierającą m.in. dzieła teologiczne, prawnicze, medyczne oraz wiele dokumentów rękopiśmiennych. Księgozbiór Szersznika rozrósł się do około 12 tys. pozycji, w tym wiele inkunabułów, sztychów i map. Część książek zaopatrzył w exlibris z napisem "Ex Bibliotheca Leop. Joann. Scherschnik".

      Zbiory Szersznika, udostępniane częściowo już od 1782 r., stały się zaczątkiem pierwszego na ziemiach polskich publicznego muzeum (dziś Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie). W 1808 r. na mocy testamentu ufundował w tym mieście bibliotekę publiczną, dla pomieszczenia której zakupił już w 1802 r. dawny budynek pogimnazjalny. Wszystkie zbiory opisał i skatalogował według ówczesnej wiedzy. Zarówno księgozbiory jak i zbiory muzealne Szersznika, włącznie z regałami na książki, zachowały się w większej części do chwili obecnej we wspomnianym muzeum oraz Książnicy Cieszyńskiej.
      Ważniejsze dzieła
      1.Problema ex historia Slavica utrum Wilzi, Serbi aut Sorabi, Slavonice dicti Srbi ab Albi et regioniubs Germaniae profecti sint in Croatiam et Dalmatiam an ex Illyrico venerint in Germaniam, "Acta Societatis Jablonowianae... Anni 1772", Lipsk 1773; rękopis w Cieszynie, sygn. DD V 3a (współoprawny z DD V 3b); praca nagrodzona przez Societas Jablonoviana, cyt. także pt. De migratione Serborum dissertatio
      2.Responsum ad questiones de positione Lacus Musiani seu Mysiani, item de Cunis seu Chunis, Cumanis et Slavanis, powst. 1773 dla Societatis Jablonovianae, rękopis (kopia) w Cieszynie , sygn. DD V 3 b
      3.De doctis Reginaehradecensibus commentarius, Praga 1773
      4.(Portret Sinapiusa i jego biografia), powst. około roku 1773, oddany do druku lecz druk nieznany, (inform. J. Wytrzens)
      5.Scriptores Societatis Jesu provinciae Bohemiae, powst. około roku 1773, oddany do druku lecz druk nieznany, (inform. J. Wytrzens); przekł. niemiecki: F. M. Pelci w: Böhmische, mährische und schlesische Gelehrte und Schriftsteller aus dem Orden der Jesuiten, 1786
      6.Institutiones aritmeticae et algebrae, Opawa 1781
      7.(Dziennik podróży do Górnego Palatynatu, na Śląsk, po Galicji, Austrii i Czechach), rękopis przygot. do druku spłonął w roku 1789 w Cieszynie, (inform. J. Król)
      8.Epigramma in turrim curiae Teschinensis cui 1 Septembr. 1800 imposita est solemniter corona, Wiedeń 1800
      9.Orbis pictus immutatus, Wiedeń 1800, rękopis w Cieszynie, sygn. DD V 1
      10.Exempla interpretationis Latinae e Germanico, Cieszyn 1807
      11.Nachrichten von Schriftstellern und Künstlern aus dem Teschner Fürstenthum, Cieszyn 1810; rękopis w Cieszynie, sygn. DD IV 16
      12.Lesefrüchte aus Quintilian's Werken, zum Unterrichte der Gymnasialschüler im Exerciren gesammelt, Cieszyn 1810
      13.Doctrina de epistolis, Cieszyn 1812
      14.Additamenta ad Bibliothecam scriptorum Societatis Jesu patris Nathamaelis Sotvelli (Romae 1676) scriptores recentiores Societatis Jesu provinciae Bohemiae ad annum 1750 exhibens, rękopis w Brnie
      15.Beiträge zur politischen und Kirchengeschichte des Fürstenthums Teschen, rękopis
      16.Beschreibung der Gegend und der Gärten um Teschen, rękopis w Cieszynie, sygn. DD IV 18, DD VIII 15
      17.Botanisch mineralogische Spaciergänge um Teschen, mit besonderer Rücksicht auf Entdeckung von Steinkohlen, rękopis w Cieszynie, sygn. DD IX 11
      18.Concordantiae Phaedrianae seu index vocum omnium in Phaedri fabulis occurentium, rękopis
      19.Elementa historiae naturalis fossilium, rękopis
      20.Genealogica Schlesiens. Nachrichten von adeligen Geschlechtern des Fürstenthums Teschen, rękopis w Cieszynie, sygn. DD VIII 2, DD VIII 8
      21.Geschichte des katholischen ehemaligen Jesuiten-Gymnasiums in Teschen seit seinem Anfange im Jahre 1674 bis auf die Gegenwart (1814), rękopis
      22.Nachrichten von Hauptschule in der Stadt Teschen und den Landschulen in Fürstenthume Teschen, rękopis
      23.Scriptores historici Teschinenses, rękopis.

      Ponadto jego prace (dot. głównie historii Księstwa Cieszyńskiego) drukowano w czasopismach i zbiorach: "Abhandlungen einer Privatgesellschaft in Böhmen" (t. 2, Praga 1776); "Mährisch-schlesischen Wanderer" (marzec 1812); "Patriotisches Tageblatt" (luty 1803, maj 1805); "Redlicher Verkündiger" (luty 1814); "Vaterländische Blätter" (marzec 1812).
      --
      MADOHORA FORUM NIKISZOWIEC

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka