Dodaj do ulubionych

Anegdoty, dowcipy i coś więcej

15.11.16, 19:39
Starzec nadal nic. No więc Zbyszko w końcu go pyta:
- Człowieku. Kto ci to wszystko uczynił?
Na to starzec podnosi rękę i kreśli nią na piersiach znak krzyża. A Zbyszko na to:
- Człowieku! Nie gadaj! Pogotowie?
Edytor zaawansowany
  • madohora 15.11.16, 19:40
    Idzie ksiądz obok tagoego skromnego gospodarstaw patrzy a tam gospodarz coś z desek kleci. Ksiądz zagaduje:
    - Pochwalony, drogi parafianinie, nad czym tak dziś pracujesz
    - A k...wa kibel nowy stawiam bo stary się roz....bał
    - O mój drogi a nie mógłbyś tak tego trochę owinąć w bawełnę?
    - Co mam owijać w bawełnę? Dechami op....lę naokoło i ch....
  • madohora 15.11.16, 19:40
    Kobieta dzwoni do radia:
    - Dzień dobry, chciałam powiedzieć że znalazłam dziś rano portfel. W środku były trzy tysiące ora czek na okaziciela. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski zamieszkały....Mam w związku z tym gorącą prośbę:
    - Proszę panu Stasiowi puścić jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!
  • madohora 15.11.16, 19:41
    W trakcie potężnej burzy wysiadł prąd na całym osiedlu. Nasza córka ze szczerym zdumieniem zapytała jakim cudem światła w aucie wciąż działają. Córka ma 18 lat
  • madohora 15.11.16, 19:53
    Mama przyznała mi się, że zdecydowali się z ojcem na dziecko w ramach naprawienia ich nieudanego związku. Po tym, że nigdy nie poznałam mojego taty wnioskujęże plan się nie powiódł
  • madohora 15.11.16, 19:55
    Nauczyliśmy naszego małego synka, że jeśli ktoś obcy będzie go zaczepiał ma krzyczeć UWAGA NIEZNAJOMY. Od tego czasu za każdym razem kiedy jesteśmy na zakupach i nie chcę mu czegoś kupić krzyczy UWAGA NIEZNAJOMY i biegnie do kogoś z obsługi
  • madohora 15.11.16, 19:56
    W trakcie pracy wyskoczyłem na chwilę do skleu i po powrocie odkryłem, że ktoś ukradł mi poda z biurka. Niby nic tragicznego ale pracuję na komisariacie policji
  • madohora 15.11.16, 19:59
    Mamy psa. Ostatnio kupiłam mu takie specjalne dropsy z witaminami o smaku śmietankowym. Zauważyłam, że coś za prędko znikały. Pomyślałam, że moja dziesięcioletnia córka daje mu je dodatkowo. No cóż pomyliłam się nieco. Córka sama je zjadała.
  • madohora 15.11.16, 20:00
    Wczoraj były moje osiemnaste urodziny. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie moi dziadkowie. Otóż w prezencie wykupili mi miejsce na cmentarzu dla mnie i mojego przyszłego męża.
  • madohora 15.11.16, 20:00
    Zachorowałam na ropne zapalenie ucha. Choroba przebiegała u mnie w taki sposób jak to wygląda u dwuletnich dzieci. Co więcej w aptece pani dała mi osłonę do antybiotyku również dla dzieci. Zwątpiłam kiedy moja mama stwierdziła, że musi kupić pieluchy z tetry.
  • madohora 15.11.16, 20:01
    - Wczoraj dopiero zastrzeliłem kuropatwę a już dzisiaj fatalnie ją czuć
    - Widać, nie wiesz biedaku że do kuropatwy trzeba strzelać gdy jeszcze są żywe
  • madohora 15.11.16, 20:02
    - Pomyślcie tylko co za starszny wypadek: ten niedołęga Żetowski na polowaniu tak wystrzelił, że kula przeleciała mu nad głową...Ździebełko niżej. A rozmawiałbyś pan teraz z nieboszczykiem
  • madohora 15.11.16, 22:22
    Pewnego sierpniowego południa wybrał się pan Jan z przewoźnikiem na staw na podloty. A że kaczki z powodu gorąca zaszyły się głęboko w oczerety i podrywać nie chciały poleciła pna Jan Jnatowi przybić do brzegu, sam zaś wysiadłszy udał się z psem na pobliski łan kartofli by tymczasem zapolować na kuropatwy. Napotkawszy wkrótce stadko rozbił je i szukał pojedynczych. Gddy strzelił do młódki lecącej dość nisko ku krzakom ciągnącym się miedża od stawu usłyszał z przerażeniem równocześnie kryzyki Jnata, wynurzającego się z krzaków z okrwawioną twarzą. Ten bowiem sprzykrzywszy sobie czekanie w skwarze na czółnie wszedł niespodziewanie w zarośla skąd ukradkiem obserwował ruchy myśliwego, który jego obecności tam bynajmniej się nie spodziewał. Przestraszony pan Jan obmył Hnatowi twarz wodą i sam wiosłując zawiózł go do domu, gdzie opatrzywszy należycie i zalawszy obficie wódką rany i gardło dał mi sto złotych “za ból” i odprawił do domu. Długo w noc Jan nie mógł zasnąć z powodu przykrego wypadki a zdrzemnąwszy się grubo po północy trapion był tak silnie zmorami, że sen był raczej męczarnią niż pokrzepieniem po doznanych wzruszeniach. Usłyszawszy przeto nad ranem, gdy ledwi szarzeć zaczynało lekko pukanie do okna zerwał się na równe nogi i przecierając oczy ujrzał z niemiłem zdziwieniem stojącego Hnata. Pan Jan był pewien, że Hnat przyszedł z wieścią o pogorszeniu się zdrowia i prośną o konie po lekarza. O wniesienie skargi do sądu z żądaniem komisju sądowo - lekarskiej i wypłaty dożywotniej renty. Na nieśmiałe jednak pytanie swoje:
    - A co tam Hnacie? Usłyszał:
    - Wstawajcie panoczku! Idziemy nad staw na kaczki
  • madohora 15.11.16, 22:23
    W dobrach Szczęśliwice pod Warszawą odbyło się polowanie. Zabito krowę, zająca, 2 przepiórki, 7 wróbli, 3 wrony, srokę, kreta oraz 5 indykow, omyłkowo wziętych za bażantów. Podczas łowów jeden z uczestników postrzelił sąsiada. O ile się zdaje ranny nie stracił wzroku, gdyż pełny nabój trafił poniżej...krzyżów.
  • madohora 15.11.16, 22:24
    Mysliwy: Zaręczam wam panowie, że wczoraj ubiłem na tem samem miejscu trzy zające za jednym strzałem
    - Ale jakżesz to możliwe?
    - Jednego trafił nabój, drugi zdechł ze strachu a trzeci utopł się z żalu po stracie towarzyszy
  • madohora 17.11.16, 11:18
    - Ale haniebnie pudłujesz dziś już piątego zająca!
    - Jak to?
    - No przecież starzelałeś i wszystkie poszły
    - Przepraszam bardzo one zostały trafione i właśnie wszystkie poszły zdychać
  • madohora 17.11.16, 11:22
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/h40RJWjqrARqE2vvcX.jpg
  • madohora 17.11.16, 11:23
    W dobrach Szczęśliwice pod Warszawą odbyło się polowanie. Zabito krowę, zająca, 2 przepiórki, 7 wróbli, 3 wrony, srokę, kreta oraz 5 indykow, omyłkowo wziętych za bażantów. Podczas łowów jeden z uczestników postrzelił sąsiada. O ile się zdaje ranny nie stracił wzroku, gdyż pełny nabój trafił poniżej...krzyżów
  • madohora 17.11.16, 11:23
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/qcLT2qy6dTocguzYOX.jpg
  • madohora 17.11.16, 11:24
    Mysliwy: Zaręczam wam panowie, że wczoraj ubiłem na tem samem miejscu trzy zające za jednym strzałem
    - Ale jakżesz to możliwe?
    - Jednego trafił nabój, drugi zdechł ze strachu a trzeci utopł się z żalu po stracie towarzyszy
  • madohora 17.11.16, 11:25
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/Pkc346hVxM4vqiSPtX.jpg
  • madohora 17.11.16, 11:28
    - Patrz pan, pod miedzą siedzi zając. Strzelaj pan prędzej!
    - E , leiej dam spokój bo jak wystrzelę to zając ucieknie
  • madohora 17.11.16, 11:28
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bI4pIcQbCYZyhnPmnX.jpg
  • madohora 17.11.16, 11:29
    Dobry mąż musi być wierny jak pies, czujny jak żuraw, zakochany jak królik, gorący jak byk, rozmarzony jak kocur, głupi jak osioł. Jednym słowem uniwersalne bydlę.

  • madohora 17.11.16, 11:30
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/IaaOGpgZ144cdFaQpX.jpg
  • madohora 17.11.16, 11:34
    Znany lekarz lwowski, doktor X pasjonowany myśliwy powracając raz z polowania, odwiedził jednego ze swych pacjentów w myśliwskim kostiumie i ze strzelbą
    - Na miłośćBoską, czy nie możesz mi dać rady bez tego instrumentu - zawołał na ten widok pacjent wskazując na strzelbę
  • madohora 23.11.16, 17:08
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/h40RJWjqrARqE2vvcX.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:09
    - Ale, że też pan ani razu nie strzeli!
    - Bo zapomniałem naboi...
    - To co pan tak wypatruje?
    - Kucharza, który miał ze śniadaniem do lasu przyjechać i dotąd go nie widać!
  • madohora 23.11.16, 17:10
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/qcLT2qy6dTocguzYOX.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:27
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/qcLT2qy6dTocguzYOX.jpg.
  • madohora 23.11.16, 17:28
    Myśliwy (do postrzelonego naganiacza) Masz dziesięć złotych i nie gadaj nikomu!
    Ranny: To kosztuje “ekstra” pięć złotych

  • madohora 23.11.16, 17:29
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/bI4pIcQbCYZyhnPmnX.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:33
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/IaaOGpgZ144cdFaQpX.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:35
    Młody hrabia X mówi do stojącego leśniczego, który się składał do krążącego jastrzębia:
    - Zdaje mi się, że niepodobna go będzie ściągnąć...
    - Dla pana hrabiego nie ma niepodobieństwa
  • madohora 23.11.16, 17:36
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/2RJAhjHCriSn3yTq3X.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:38
    Leśnik: A hultaju, złapałem cię wreszcie! Co ty tu robisz w borze, z dubeltówką?
    Kłusownik: Ach, nic, ja tyko chciałem się zastrzelić

  • madohora 23.11.16, 17:39
    Pan na polowaniu zmierzył się do zająca. Huknął strzał, zwierzyna wywróciła koziołka. Gajowy posłany dla przyniesienia trofeum, powraca i raportuje:
    - Proszę jaśnie pana, w tym zającu tkwi nieczysta siła....Leży zamieniony w cielę.
  • madohora 23.11.16, 17:41
    - Mój mężu, ten zając coś go przyniósł jest wypchany
    - Ależ skąd, moja duszko!
    - Powiadam ci, że tak
    - Patrzcie państwo! Takie już czasy teraz, że i zwierzęta zaczynają ludzi oszukiwać

  • madohora 23.11.16, 17:44
    Zajęcza logika

    Młody zajac starego
    Zapytał raz w lesie
    Jaki to huk potworny
    Echa z pola niesie?

    Mówiłeś mi już kiedyś
    Na leśnej polanie
    Że ludzie urządzają
    Na nas polowanie

    Na to mu stary zając
    Powiedział te słowa
    To co słyszysz, jest całkiem
    Rzecz odmienna, nowa

    A że cię uspokajam
    Niech cię to nie dziwi
    Bo to widzisz na siebie
    Polują myśliwi
  • madohora 23.11.16, 17:46
    Przepisy dla niedzielnych myśliwych
  • madohora 23.11.16, 17:52
    2) Broń “odtylcowa” nie nazywa się tak bynajmniej dlatego, by kaleczyć z niej...plecy sąsiadów
  • madohora 23.11.16, 17:53
    4) Polując z psem - nie powinno się używać broni palnej, gdyż pies trafiony pełnym nabojem śrutu pada i zdycha pomimo tego, że kuropatwa zdrowo ulatuje

  • madohora 23.11.16, 17:55
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/wa/qa/uuil/0A2GdhAjc82BQuwfaB.jpg
  • madohora 23.11.16, 17:59
    - Na ostatnim polowaniu od jednego strzału zabiłem zająca i dwie dzikie kaczki
    - Ja tak nie potrafię...
    - Strzelać?
    - Nie, łgać!
  • madohora 23.11.16, 18:00
    - Czy twój tatko przywiózł co z polowania?
    - Natralnie! Siedem chrabąszczów majowych!

  • madohora 23.11.16, 18:01
    - Janie, kto strzelił?
    - E, nikt nie strzelił, jeno pan rządca tak kichnęli
  • madohora 23.11.16, 18:03
    Leśniczy: - Trzymaj się pan tylko blisko mnie, panie aptekarzy a ja już jeśliby szedł na pana dzik, wysadzę pana prędko na drzewo

  • madohora 23.11.16, 18:04
    - No jesteśmy w polu...Zdejmij fuzję z ramienia puść przodem, zaczniemy strzelać
    - Bój się Boga, wolę odejść i patrzeć na to z daleka. Uszy sobie nawet zatkam watą. Strzałów boję się od urodzenia.
    - Więc dlaczego poszedłeś z nami na polowanie?
    - A niech diabli wezmą i polowanie! Poszedłem bom chciał chociaż na chwilę uwolnić się od gderania teściowej.
  • madohora 23.11.16, 18:15
    W dzień imienin redaktora pisma łowieckiego zebrała się gromadka jego przyjaciół. Pełne komplementów przemówienie zakończono okrzykiem:
    - Niech żyje kochany redaktor!
    - Ale z czego panowie? Z czego? - odpowiedział kwaśno redaktor

  • madohora 23.11.16, 18:16
    - Mam wyżlicę - opowiada stary wyga myśliwy - która ma tak rozwinięty instynkt macierzyński, że wychowała nie swoje szczenięta
    - Znałem takie wypadki - przerywa jeden ze słuchaczy. Niedawno temu zdechła mi kura, zostały po niej kurczęta. Czy dacie państwo wiarę, że moja suka zlitowała się nad nimi i zastąpiła im matkę!
    - To ciekawe, ale nie niemożliwe - wtrącił inny słuchacz
    - Tak, lez teraz te kurczęta szczekają -kończy poważnie myśliwy.

  • madohora 23.11.16, 18:18
    ...Wyskakuje szmalka ja worthaltuję by trafić na blat - strzelam - ona stoi, otwieram dryling, wkładam nowy patron, celujęna blat - strzelam - ona patrzy na mnie, robi grosse Tour i trapem uchodzi. Przychodzę na trop, nie ma anschussu ani farby, dalej iść nie mogłem bo był doppeltrieb.

  • madohora 27.11.16, 17:37
    - Czego chciecie ode mnie?
    - Jestem właśnie tym, którego pan dobrodziej podczas ostatniego polowania postrzelił
    - No tak, ale za to dostaliście już odszkodowanie
    - Naturalne, ale na drugi tydzień będzie znowu polowanie, więc chciałem prosić pana dobrodzieja o małą zaliczkę
  • madohora 27.11.16, 17:40
    Pan Katarkiewicz wracając wozem z długiego i dalekiego polowania a przejeżdżając przez miasto wstąpił do pierwszorzędnej restauracji:
    - Kelner!
    - Słucham pana dziedzica
    - Kwoczoły są?
    - Świeżuteńkie
    - A “ Żubrówka”?
    - Wyborna! Poznańska! Karpowicza!
    - Sarna jest?
    - Jest! Gotowieńka!
    - A...kredyt jest!
    - O! Tego nie ma...
    - No to podaj mi...kapelusz
  • madohora 27.11.16, 17:42
    - Hej gajowy, a gdzie chłopcy z nagonki?
    - Ta proszę łaski pana, jak zobaczyli strzelbę u tego pana z Poznania co to ma białe kamasze i tyle skrzydeł na kapeluszu - wszyscy pouciekali
  • madohora 27.11.16, 17:48
    Adwokat: - W przyszłym tygodniiu mam ciężką sprawę, muszę bronić znanego kłusownika
    Sąsiad myśliwy: - Aha! Dlatego u pana mecenasa ciągle dziczyzna na stole...
  • madohora 27.11.16, 18:22
    - Skądże wy o tym czasie możecie mieć kuropatwy. Przecież polowanie jeszcze wzbronione.
    - To...to...z zeszłego roku, proszę jaśnie pana.
  • madohora 28.11.16, 09:45
    - Nie wiedziałem, że Pudełkiewicz jest takim fuszerem. Za każym strzałem chybia
    - On to umyślnie czyni
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Ponieważ jest członkiem towarzystwa opieki nad zwierzętami, więc nie chce zabijać
  • madohora 28.11.16, 09:47
    Jak to? Tyle pan żąda za jednego zająca? Przecie za tę kwotę można polowanie wydzierżawić
    - Tak! Ale to nie daje jeszcze gwarancji zdobycia zająca
  • madohora 29.11.16, 17:34
    Automobilista bezskutecznie usiłuje zapalić
    motor. Po chwili wychodzi z wozu, otwiera
    maskę i próbuje uruchomić motor za pomocą
    ręcznej korby. Gdy zakręcił sześćdziesiąty
    raz, jakiś staruszek podchodzi, wciska
    mu w rękę monetę i mówi:
    — Wspaniała jest ta pana katarynka.
    Trochę wprawdzie niedosłyszę, ale naprawdę
    wspaniała!
  • madohora 29.11.16, 17:36
    Anglik zwiedza Paryż i na jednej z kawiarni
    znajduje wywieszkę „Tu się mówi po
    angielsku." Wchodzi i zwraca się w języku
    ojczystym do kelnera, na co ten, wzruszając
    ramionami, powtarza w kółko: nie rozumiem.
    Z tym samym skutkiem Anglik usiłuje porozumieć
    się z kierownikiem lokalu. Wreszcie
    łamaną francuzczyzną pyta oburzony:
    — Więc kto tu właściwie mówi po angielsku?
    Kierownik wyrozumiale:
    — Goście!
  • madohora 29.11.16, 17:37
    Doświadczona mężatka do przyjaciółki:
    — Właściwie to zupełnie wszystko jedno
    kogo poślubiasz — i tak za parę dni okazuje
    się, że to zupełnie ktoś inny
  • madohora 29.11.16, 17:38
    Do sklepu spożywczego przychodzi mała
    dziewczynka:
    — Poproszę bochenek chleba.
    — Białego czy razowego?
    — Wszystko jedno, ciocia niedowidzi.
  • madohora 29.11.16, 17:41
    — Ujcu, tyn kóń, coście mi go sprzedali, nie chce żrać!
    — Byjcie radzi, sąsiedzie, siano je latoś drogi.
  • madohora 13.09.17, 20:06
    Urzędniczka Urzędku Skarbowego do młodego przedsiębiorcy:
    - Jak pan śmiał w rubryce "Pozostający na moim utrzymaniu" wpisać "IV RP"?!
  • madohora 13.09.17, 20:07
    Babcia wypełnia papierki w urzędzie skarbowym. Wypełnia, wypełnia... Wreszcie wypełniła i oddaje urzędnikowi, a urzędnik:
    - Ale jeszcze musi się pani podpisać.
    - A jak się mam podpisać?
    - No, normalnie. Tak, jak się pani podpisuje w liście.
    Wiec babcia napisała:
    "Całuję Was mocno! Babcia Alina"
  • madohora 13.09.17, 20:10
    Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy trochę kręcił przy zeznaniach. Nie wiedział jak się ubrać na tą okazję, poszedł więc po radę do znajomego doradcy podatkowego. Ten bez namysłu kazał mu się ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor wiedział, że faktycznie ma do czynienia z nędzarzem. Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze do znajomego adwokata. Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby inpsektor traktował go poważnie. Strapiony, z mętlikiem w głowie poszedł po radę do rabina. Ten wysłuchał go spokojnie i mówi:
    - Tak jak mówisz, przypomina mi się pewna historia kobiety, która nie wiedziała jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą, grubą koszulę nocną, a koleżanka super seksowny komplecik...
    - A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta sie facet.
    - Nieważne jak się ubierzesz. I tak cię wyp....olą.
  • madohora 13.09.17, 20:11
    - Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
    - W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.
  • madohora 13.09.17, 20:14
    - Co wybierasz, OFE, czy ZUS?
    - Lotto. Tam są większe szanse.
  • madohora 13.09.17, 20:15
    ... i owoc żywota Twojego je ZUS.
  • madohora 13.09.17, 20:52
    Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudni byłego właściciela agencji towarzyskiej. Wymagania: umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • madohora 13.09.17, 20:54
    Co to jest ZUS?
    - Zakład Utylizacji Staruszków
  • madohora 13.09.17, 20:56
    Żyj szybko, umrzyj młodo.
    ZUS.
  • madohora 13.09.17, 20:57
    Jednostką bałaganu jest ZUS. W praktyce nie występują tak wielkie wartości więc używamy przedrostków nano, piko i femto. Wzorzec zusa jest umieszczony w Warszawie na ul. Czerniakowskiej 16.
  • madohora 13.09.17, 21:47
    - Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
    W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
    - Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
    - Musi wypełnić Pan raz jeszcze.

    Więc wypisuję jeszcze raz.
    Nic się nie stało. Ja mam czas.
  • madohora 13.09.17, 21:48
    - O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
    Mamy od wczoraj całkiem nowy.
    Wzrosło o dwa przecinek trzy.
    Musi Pan zmienić, przykro mi.
  • madohora 13.09.17, 21:48
    - Kartka na ścianie, że tak powiem,
    jest dokumentem nieurzędowym.
    A składka wzrosła, to jest fakt.
    Musi Pan zmienić, nie, czy tak?

    Więc wypisuję jeszcze raz.
    Nic się nie stało. Ja mam czas.
  • madohora 13.09.17, 21:57
    Żadna kobieta nie będzie w pełni usatysfakcjonowana w Walentynki, bo żaden mężczyzna nie ma czekoladowego penisa, tryskającego pieniądzmi.
  • madohora 13.09.17, 22:02
    - Dzień dobry, jest Marysia?
    - Dzień dobry. Słyszałem, że zabierasz moją córkę na walentynkową randkę.
    - Tak, proszę pana.
    - Gdzie zamierzasz ją wziąć?
    - W moim aucie.
  • madohora 13.09.17, 22:03
    Walentynki. Apteka:
    - Dzień dobry.
    - Skończyły się!
  • madohora 13.09.17, 22:09
    - Dlaczego kobiety żyją dłużej niż faceci?
    - Bóg doliczył im czas na parkowanie!
  • madohora 13.09.17, 22:10
    Nie ma kobiet idealnych. Są tylko takie, które potrafią nam przesłonić swoje wady swoimi cyckami...
  • madohora 13.09.17, 22:12
    +30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
    +10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
    +5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
    +2°C Włoskie samochody nie zapalają.
    0°C Woda zamarza.
    -1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
    -4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
    -10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
    -12°C Zbyt zimno na śnieg.
    -15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
    -18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
    -20°C Oddech staje się słyszalny.
    -22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
    -23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
    -24°C Niemieckie auta nie zapalają.
    -26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
    -29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
    -30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę.
    -31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
    -35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
    -39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
    -40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
    -45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
    -50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
    -70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
    -75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
    -250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
    -268°C Hel staje się plynny.
    -270°C Piekło zamarza.
    -273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."
  • madohora 13.09.17, 22:13
    - Stary, Ty wiesz że Eskimosi mają ponad sto słów na określenie śniegu?
    - Eee, ja to mam nawet więcej jak rano śpiesząc się do pracy samochód
    odśnieżam
  • madohora 13.09.17, 22:15
    Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmana:
    - Panie prezesie, zima przyszła!
    - Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.
  • madohora 14.09.17, 18:45
    Babcia i dziadek oglądają program uzdrowiciela w telewizji. Cudotwórca polecił, by wszyscy, którzy chcą być wyleczeni, podeszli do telewizora, położyli jedną dłoń na odbiorniku, a drugą w tym miejscu, które ma być wyleczone. Babcia wstała i powoli pokuśtykała do telewizora, położyła na nim prawą rękę, a lewą na ramieniu dręczonym przez artretyzm, który sprawiał jej wiele bólu. Potem dziadek wstał, podszedł do telewizora, położył na nim prawą rękę, a lewą na kroczu. Babcia skrzywiła się i powiedziała:
    - Chyba nie zrozumiałeś. Celem tej terapii jest wyleczenie choroby, a nie wskrzeszenie zmarłego.
  • madohora 14.09.17, 18:46
    Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
    - Popatrz, jaka ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie! Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
    - No, ale dzielne chłopaki! Mimo wszystko się chcichrają na całego!
  • madohora 16.01.18, 21:17
    Ciało Pinokia leżało na ziemi, a nad nim w złowieszczym kluczu krążyły dzięcioły.

    --
    santa
  • madohora 16.01.18, 21:24
    Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami i siedmioma lasami, mieszkała królewna i mówiła: Ja, to cholera mam wszędzie tak daleko

    --
    choinka
  • madohora 16.01.18, 21:26
    Krasnoludki idą przez las. W pewnej chwili widzą, jak wilk napada na Czerwonego Kapturka.
    - Pomóżmy tej dziewczynce! - mówi jeden z nich.
    - Dlaczego? Przecież nie jesteśmy z tej bajki!

    --
    santa
  • madohora 16.01.18, 21:29
    Jasio pyta tatę:
    - Dlaczego Królewna Śnieżka trafiła do domu wariatów?
    - Nie wiesz? To znajdź mi taką drugą dziewczynę, która wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!

    --
    prezent
  • madohora 16.01.18, 21:29
    Jasio pyta tatę:
    - Dlaczego Królewna Śnieżka trafiła do domu wariatów?
    - Nie wiesz? To znajdź mi taką drugą dziewczynę, która wytrzyma z siedmioma kawalerami na raz!

    --
    santa
  • madohora 16.01.18, 22:40
    Usiadła czarownica na Pinokia nos i mówi:
    - Pinokio kłam, kłam!

    --
    choinka
  • madohora 16.01.18, 23:37
    Czekoladę robi się z ziaren kakaowca. Kakaowiec to roślina. Czekolada liczy się zatem jako sałatka...

    --
    santa
  • madohora 16.01.18, 23:41
    Łabędź oraz pewien dziedzic, zajadły antysemita, znaleźli się na wieczerzy, goszcząc u wspólnego znajomego. Podają wystawna kolację, a na deser tort czekoladowy, ale pech chciał, że malutki.
    - Ja to bym zjadł na raz cały taki tort- odzywa się dziedzic.
    - Ja też bym to potrafił - dodaje Łabędź.
    Gospodarz nie wiedząc jak zapobiec dalszej konwersacji ucieka do "salonowego" wybiegu:
    - Kto będzie miał tej nocy najładniejszy sen, ten jutro rano dostanie cały tort.
    Nazajutrz dziedzic opowiada:
    - Śniło mi się, że na skrzydłach anioła przybyłem do nieba. Tam dowiodłem w obecności Chrystusa, że Żydzi to parszywe nieroby. Wszyscy mi przyklasnęli, a Chrystus zatrzymał mnie wśród Sprawiedliwych.
    - Ciekawe! - mówi Łabędź - miałem identyczny sen. I powiedziałem sobie: Dziedzic już nie wróci więcej na ziemię. Wobec tego obudziłem się, wstałem i zjadłem tort.

    --
    choinka
  • madohora 16.01.18, 23:49
    Jak doprowadzić blondynkę do szaleństwa?
    - Dać jej torebkę czekoladek MMs i kazać je ułożyć w porządku alfabetycznym.

    --
    choinka
  • madohora 16.01.18, 23:55
    Jeśli idzie do ciebie góra, a ty nie jesteś Mahometem - uciekaj! To lawina!

    --
    santa
  • madohora 16.01.18, 23:58
    W Irlandii przewodnik w górach objaśnia:
    - Te wydrążenia w skale powstały dzięki Szkotowi, który zgubił pensa i powiedział o tym znajomym.

    --
    choinka
  • madohora 17.01.18, 00:10
    Umęczony klient żali się psychologowi:
    - Od miesięcy prześladuje mnie koszmar. Śni mi się, że ktoś ciągle za mną chodzi.
    - Kim pan jest z zawodu?
    - Przewodnikiem górskim.

    --
    choinka
  • madohora 17.01.18, 00:12
    - Samochód nie posiada tablicy rejestracyjnej, oświetlenie niesprawne, niezapięte pasy, w ręku napoczęta puszka piwa...
    - Do jutra, stary!
    - Słucham?!
    - Moment, panie władzo, przez telefon rozmawiam.

    --
    choinka
  • madohora 17.01.18, 00:13
    Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
    - 0,8 promila - odczytuje wynik
    - Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
    - Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
    - Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
    - 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
    - Janek, alkomat nam się zepsuł.
    Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
    - Widzisz, kochanie. Mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.

    --
    santa
  • madohora 17.01.18, 00:14
    Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
    - A gdzie są wycieraczki?
    - Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 00:28
    Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
    - 0,8 promila - odczytuje wynik
    - Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
    - Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
    - Macie zepsute urządzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
    - 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
    - Janek, alkomat nam się zepsuł.
    Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
    - Widzisz, kochanie. Mówiłaś, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 00:30
    Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
    - A gdzie są wycieraczki?
    - Wymontowałem je, bo zbyt często zakładano mi za nie mandaty.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 18:54
    Sygnale nasz, któryś jest w obwodzie
    świeć się żarówki Twoje,
    Przyjdź cewki Twoje,
    Bądź moc Twoja,
    Jako prąd stały tak i prąd zmienny,
    źródła naszego zastępczego daj nam dzisiaj,
    i odpuść nam nasze wskazy,
    Jako i my odpuszczamy naszym impedancjom,
    I nie wódź nas na magnetyczne sprzężenie,
    Ale nas zbaw ode zwarcia.
    Amper

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 18:56
    Egzamin wstępny na politechnikę:
    - Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
    - Bo jest elektryczność.
    - I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Też jest elektryczne!
    - A bo żelazko nie jest okrągłe.
    - No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
    - To z powodu tarcia o podłoże - nóżki przeszkadzają.
    - Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
    - Obraca się, jak najbardziej!
    - Taaaak?!
    - Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
    - Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
    - Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 18:57
    Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
    - Który z was był w cywilu elektrykiem?
    - Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.
    - W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej światło w sali było zgaszone.

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 19:15
    Lewin pojechał do swojej sekretarki, by spędzić upojnie wieczór i zdumiał się, kiedy spostrzegł, że jest już 3 nad ranem.
    - Mój Boże! - wykrzyknął. - Moja żona mnie zabije!
    Nie wiedząc, jak to jej wyjaśnić, pobiegł do najbliższej budki telefonicznej i zadzwonił do niej podekscytowany:
    - Kochanie, dzięki Bogu! - zaczął. - Nie płać okupu, udało mi się uciec!

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:25
    Rozmawia dwóch dyrektorów:
    - Podobno masz nową sekretarkę?
    - Owszem.
    - I jesteś z niej zadowolony?
    - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć...
    - Młoda, ładna?
    - Taka sobie...
    - A jak się ubiera?
    - Bardzo szybko.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 19:25
    Rozmawia dwóch dyrektorów:
    - Podobno masz nową sekretarkę?
    - Owszem.
    - I jesteś z niej zadowolony?
    - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć...
    - Młoda, ładna?
    - Taka sobie...
    - A jak się ubiera?
    - Bardzo szybko.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:28
    Korytarzem biurowca idzie żona dyrektora firmy z olbrzymim tortem. Pracownicy witając ją, pytają:
    – To dla męża?
    – Nie, dla jego sekretarki.
    – A co ma? Imieniny, urodziny?
    – Nie, stanowczo za dobrą figurę.

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 19:29
    Nowy dyrektor przejmuje obowiązki od swojego poprzednika i pyta go:
    - Powiedz, jaka jest ta Twoja sekretarka?
    Na to on odpowiada:
    - Taka jak każda, no co Ci mam powiedzieć?
    Pada następne pytanie:
    - No, ale coś bliższego możesz o niej powiedzieć?
    - Jeżeli chodzi o fachowość, to dupa, lecz jako "dupa" to fachowiec.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 19:32
    Sekretarka wychodzi z toalety z tampaxem za uchem. Widząc to szef pyta:
    - Pani Madziu, co pani ma za uchem?!
    - O, a gdzie jest mój długopis!

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 19:32
    Sekretarka wychodzi z toalety z tampaxem za uchem. Widząc to szef pyta:
    - Pani Madziu, co pani ma za uchem?!
    - O, a gdzie jest mój długopis!

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:36
    Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki:
    - Naczelnik przyjmuje?
    - Nie odmawia...

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:36
    Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki:
    - Naczelnik przyjmuje?
    - Nie odmawia...

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 19:38
    Nauczyciel zadał pracę na temat: "Gdybym był dyrektorem firmy". Wszyscy starannie piszą, i tylko Wowa patrzy w okno.
    - A ty dlaczego nie piszesz?
    - Czekam na sekretarkę!

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:41
    Bal, młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią.
    - Ileż to lat macie, hrabio?
    - Osiemdziesiąt, moja panno!
    - Powiada pan? Nie dałabym...
    - Bo też i ja bym prosić nie śmiał!

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 19:48
    Młody porucznik Rżewski dopiero co wstąpił do pułku. Pułkownik bierze go z sobą na bal do pałacu carskiego i mówi:
    - Ja was przedstawię imperatorce. Zaprosicie ją do tańca i powiedzcie kilka komplementów.
    I tak oto porucznik tańczy z Katarzyną i mówi:
    - Jestem zachwycony Waszą Wysokością o Pani! Wasza Łaskawość poci się dużo mniej, niż inne grube kobiety w Waszym wieku

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 19:52
    - Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?
    - Żeby nie zagłuszać muzyki z sasiedniej wsi.

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 19:52
    - Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?
    - Żeby nie zagłuszać muzyki z sasiedniej wsi.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:54
    Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta.
    - Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
    - Nie spadnę.
    Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
    - A mówiłem wam, baco - nie śpiewa się na drzewie.
    - Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 19:58
    W bibliotece:
    - Czy mogę pożyczyć książkę pt. „Jak zostać milionerem”
    - oczywiście. Proszę.
    - Dziękuję. Chwileczkę, ale ona ma tylko połowę stron!
    - O co panu chodzi? Nie wystarczy panu pół miliona?

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 20:01
    Pewien żyd przeczytał, że mężczyźni, którzy mają bardzo gęste brody są bardzo głupi. No a on miał właśnie taką gęstą, więc żeby nikt sobie o nim nie pomyślał, jaki to on jest głupi, postanowił sobie swoją wypalić (wiadomo, ortodoksom nie wolno ani ścinać, ani golić się). Oczywiście strasznie się przy tym poparzył, więc na marginesie książki dopisał: "sprawdzone i udowodnione".

    --
    prezent
  • madohora 29.11.16, 17:43
    — Spotkało mie nieszczęści.
    — Jaki nieszczęści, Drzązgalko?
    — Na pojczałach se u sómsiadki 500 Kćs
    a ona wczora umrzyła.
    — Dyć to nima żodne nieszczęści, naopak!
    — Prawie tymu, lutujym, żech se nie pojczała wiyncy.
  • madohora 29.11.16, 17:44
    — Warzecho, czymu dzierżycie ciągym
    tyn palec we wodzie?
    — Bo mi doktór prawił, że se móm wykąpać,
    tak sie przyzwyczajóm do wody
  • madohora 29.11.16, 17:44
    W stanie podniesionym na duchu wraca
    do chałupy Jadam Macierzónka.
    — Każ tu miyszko Jadam Macierzónka —
    pyto sie napotkanego przechodnia.
    — Na dyć to ście sóm wy, sómsiedzie —
    tłumaczy znajomy.
    — Tela też wiym, ale nie wiym, kaj
    miyszkóm
  • madohora 29.11.16, 17:46
    Dzichta spotkoł na ulicy podchmielonego
    karlusa.
    — Nie trop sie, synku — prawił do niego
    — powiydz, kany miyszkosz, a jo cie zakludzę
    do dómu.
    — Kaj miyszkóm? W Koszycach!
  • madohora 29.11.16, 18:06
    Stary Puczychwost siedzioł w gospodzie i
    drzymoł. Przyszeł gospodzki i zaszczyrkoł
    kluczami.
    — Za . . . za . . . zapłacę — zaczkał Puczychwost.
    — Kiej zobaczył rachunek, napół wytrzyźwioł.
    — Sanie łoja! Dyć to je rachunek dla
    trzóch!
    — Wasi kamraci leżą pod stołym — wytłumaczył
    gospodzki.
  • madohora 29.11.16, 18:07
    Żona mówi do pijaka: Dybyś sie chłopie
    ustatkowoł . . . Dyć aji to bydełko wiy, kiedy
    mo przestać pić, jyny ty nigdy nie wiysz . . .
    — Straszne rzeczy, jak piję wode, to też
    wiym, kiedy móm przestać.
  • madohora 29.11.16, 18:08
    Prawił Fusekla: Ja, ja . . . Wielbłąd na
    pustyni poradzi osiym dni robić i nic nie pić,
    jo zaś poradzę osiym dni pić i nic nie robić...
  • madohora 29.11.16, 18:12
    Pijanego Gruszpónka prowadziła żona do
    domu. Chłopym kapkę szkubało, tak że mu
    w pewnej chwili czopka z głowy spadła.
    — Podniyś tóm czopke — upiyro sie
    chłop.
    — Tobych była głupio, jak żeś sie naproł
    i nimożesz czopki na głowie udzierżeć, tak
    sie jóm podniyś sóm.
    — Podniyś tóm czopke! — sierdził sie
    chłop, a kiej widzioł, że baba czopki nie
    podniesie, zgiął sie sóm i . . . prasnął sobą,
    jak dłógi.
    — Widzisz — zachichotoł Gruszpónek —
    nie chciałaś mi podniyść czopki, teraz mie
    musisz dźwigać całego
  • madohora 29.11.16, 18:14
    — Jak to było z tym zygarkiem — pyto
    sędzia.
    — To było tak, panie sędzio . . . Zygarek
    szeł na oknie, a jo szeł ulicą. Po chwili
    szli my razem.
  • madohora 29.11.16, 18:17
    Jednego rzezimiyszka wieszali. Był to młody
    kat, tóż niezaradny.
    — Przebocz, żech taki niezręczny — prawi
    do swoji ofiary.
    — To nic, pumógł bych ci, ale też nie
    umiym, bo mie po piyrszy roz wieszajóm —
    odpowiado rzezimiyszek.
  • madohora 29.11.16, 18:18
    Moczygęba doł do gazety taki ogłoszyni:
    Oznajmiam, że Jadam Gruszpónek ukrodł mi
    psa, jak mi go nie oddo do tydnia, to jego
    nazwisko ogłoszym publicznie w gazecie.
  • madohora 29.11.16, 18:20
    — Nie wstyd wóm, żeście we śnie okrod
    swoigo przyjaciela?
    — Panie sędzio, dyć ón tak dobrze społ,
    żech nimioł serca go budzić.
  • madohora 29.11.16, 18:21
    — Piniądze, albo zygarek — wrzasną!
    rzezimiyszek nad uchym spóźnionego przechodnia.
    — Nimóm ani jedno, ani drugie . . .
    — To co sie plączesz w nocy po ulicach
    i uczciwym złodziejom czas zabiyrosz . . . !
  • madohora 29.11.16, 18:22
    Dwaj panowie rozmawiają o kolegach:
    — Czy wiesz, że Kowalski i Malinowski
    okropnie się wczoraj pokłócili?
    — Doprawdy? A byli nierozłączni. . .
    — Właśnie, wczoraj musiało ich aż czterech
    rozłączać.
  • madohora 29.11.16, 18:23
    Lekarz do kolegi:
    — Połowę pacjentów zawdzięczamy złym
    kucharzom . . .
    — A drugą połowę?
    — Dobrym kucharzom.
  • madohora 29.11.16, 18:32
    Ojciec do dorosłego syna:
    — Pamiętaj, mężczyzna powinien się ożenić tylko z kobietą ładną.
    — Dlaczego?
    — Wtedy istnieje szansa, że się od niej uwolnić
  • madohora 29.11.16, 18:33
    — Oskarżony, czy był pan już karany?
    — Tak, panie sędzio.
    « — Za co?
    — Waliłem głową o mur.
    — To przecież nie jest karalne.
    — Tak, ale to nie była moja głowa.
  • madohora 29.11.16, 18:34
    Jan spotyka Pawła:
    — Gdzie obecnie pracujesz?
    — Nigdzie.
    — A co robisz?
    — Nic.
    — Zazdroszczę ci, masz pierwszorzędne zajęcie.
    Owszem, ale duża konkurencja.
  • madohora 29.11.16, 18:48
    Dla mężczyzn zaczyna się od 18 roku i trwa do 30 roku:
  • madohora 29.11.16, 18:50
    Jesień - Dla kobiet .....
    Dla mężczyzn zaczyna się przy 40 a kończy przy 50.
  • madohora 14.09.17, 18:47
    Trzy staruszki jedzą obiad i rozmawiają o różnych rzeczach. Jedna mówi:
    - Wiecie, naprawdę coraz gorzej z moją pamięcią. Dziś rano, stałam na schodach i nie mogłam sobie przypomnieć, czy właśnie wchodzę, czy schodzę.
    Druga na to:
    - Myślisz, że nie ma nic gorszego? Któregoś dnia siedziałam na brzegu łóżka i nie wiedziałam, czy wstaję, czy kładę się spać.
    Trzecia uśmiecha się zadowolona z siebie:
    - Cóż, moja pamięć jest tak dobra, jak zawsze była, odpukać - tu puka w stół. Nagle z zaskoczeniem na twarzy pyta:
    - Kto tam?
  • madohora 18.01.18, 20:04
    Wywiad z bacą:
    - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
    - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
    - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
    - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 20:06
    - Jak jest najcieńsza książka na świecie?
    - "Co mężczyźni wiedzą o kobietach".

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 20:06
    W parku na lawce siedzi młoda atrakcyjna dziewczyna i czyta książkę. Dosiada się do niej młody chłopak. Chce ją poderwać.
    - Jaka książkę pani czyta?
    - "Geografię seksu".
    - I jaka jest główna myśl tej książki?
    - Ze najlepszymi kochankami sa Żydzi i Indianie.
    - Pani pozwoli ze się przedstawię: Nazywam się Mojżesz Winnetou.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 20:08
    - Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji?
    - Np. tak: "Pożycz jedno jajko i kilo mąki"...

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 20:16
    Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala.
    - Co ty robisz? - pyta go żona.
    - Przecież przewracać kartki można i po ciemku.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 21:17
    Jedzcie dzieci!
    Jedzcie, dzieci!

    Pamiętaj o przecinkach, interpunkcja ratuje życie!

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 21:31
    - Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów?! - dziwi się polonistka, oddając pracę domowa uczniowi.
    - Wcale nie jeden - odpowiada uczeń. Pomagali mi mama i tata.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 21:34
    Polonista zwraca się do swojej żony:
    - Czy mnie kochasz, najdroższa?
    - Oczywiście! - odpowiada żona.
    - Całym zdaniem, proszę!

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 22:34
    Przychodzi klient do kiosku i prosi o paczkę papierosów. Sprzedawca podaje mu paczkę z napisem: „Palenie tytoniu przyczyną problemów z erekcją”. Gość rzucił okiem na napis i po chwili namysłu mówi:
    - To może wezmę te z rakiem…

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 22:44
    - Po jaką cholerę siedzisz na beczce z benzyną?!
    - To mnie motywuje.
    - Że co?!
    - Muszę wytrzymać bez papierosa.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 22:45
    Kobieta chwali się sąsiadce:
    - Doprowadziłam do tego, że mój mąż pali tylko po dobrym obiedzie.
    - To pięknie! Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził...

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 22:52
    Najlepszy przyjaciel kobiety to kot. Kot nigdy nie zapyta się:
    - Czego żresz po nocy?!
    Będzie żarł razem z nią.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 22:52
    http://koty.dowcipy.pl/images/9796_kot_bez_ogona.jpg

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 22:53
    http://koty.dowcipy.pl/images/9796_kot_bez_ogona.jpg

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 22:55
    - Mówiłaś, że to będzie zwykła wizyta kontrolna u weta... A ja się pytam, gdzie są moje jaja?!

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 23:00
    Było około jedenastej w nocy, kiedy dr Harting, miejscowy weterynarz, odebrał telefon. W słuchawce usłyszał spanikowany głos starszej pani:
    - Panie doktorze, nie mogę rozdzielić moich kotów. Chyba powariowały. Jeden wspina się na drugiego i kopulują! Co mam zrobić?
    - Niech pani spróbuje uderzyć je laską, - zasugerował lekarz.
    - Już to zrobiłam, ale nie zwróciły na to uwagi - wykrzyknęła kobieta.
    - To może proszę polać je zimną wodą, to powinno nieco ostudzić ich temperament - poradził weterynarz.
    - Tego też próbowałam, ale one tylko wlazły pod łóżko i robią to nadal! Co mam począc?!
    - W takim razie - westchnął weterynarz - proszę podejść do kotów z telefonem i powiedzieć, że ktoś dzwoni do jednego z nich.
    - Naprawdę pan myśli, że to zadziała?! - zapytała zdziwiona kobieta.
    - W moim przypadku podziałało idealnie.

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 23:01
    Było około jedenastej w nocy, kiedy dr Harting, miejscowy weterynarz, odebrał telefon. W słuchawce usłyszał spanikowany głos starszej pani:
    - Panie doktorze, nie mogę rozdzielić moich kotów. Chyba powariowały. Jeden wspina się na drugiego i kopulują! Co mam zrobić?
    - Niech pani spróbuje uderzyć je laską, - zasugerował lekarz.
    - Już to zrobiłam, ale nie zwróciły na to uwagi - wykrzyknęła kobieta.
    - To może proszę polać je zimną wodą, to powinno nieco ostudzić ich temperament - poradził weterynarz.
    - Tego też próbowałam, ale one tylko wlazły pod łóżko i robią to nadal! Co mam począc?!
    - W takim razie - westchnął weterynarz - proszę podejść do kotów z telefonem i powiedzieć, że ktoś dzwoni do jednego z nich.
    - Naprawdę pan myśli, że to zadziała?! - zapytała zdziwiona kobieta.
    - W moim przypadku podziałało idealnie.

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 23:05
    1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
    2. Kromka chleba zawsze spada masłem do dołu.
    3. Przywiązujemy na plecach kota kromkę masłem w górę.
    4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 23:06
    - Kelner, czy to restauracja dla piegowatych?
    - A dlaczego... a niech to szlag! Znowu kot kierownika nasrał w wentylator!

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 23:10
    Czasami kobiety są bardzo podejrzliwe w stosunku do swoich mężów. Kiedy Adam wracał późno przez kilka nocy, Ewa się martwiła.
    - Prowadzasz się z inną kobietą - natarła na niego.
    - To niedorzeczne - odpowiedział Adam - Jesteś jedyną kobietą na świecie.
    Kłótnia się przeciągała, aż w końcu Adam zasnął. Obudziło go wtykanie palców w jego tors. To była Ewa.
    - Co ty wyprawiasz? - zdenerwował się Adam.
    - Liczę twoje żebra.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 23:11
    Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił coś temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
    - Adamie. Widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem. Stworzę ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła, będzie ci służyć i wspierać cię. Jednym słowem, stworzę ci istotę idealną!.. Ale musisz mi oddać swoją nogę..
    - Nogę?!.. A co dostanę za żebro?

    --
    santa
  • madohora 18.01.18, 23:12
    Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
    - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
    - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.

    --
    choinka
  • madohora 18.01.18, 23:14
    Zdrowie żon i kochanek! Żeby się nigdy nie spotkały!

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 23:14
    Idzie Adam i Ewa przez Raj.
    Ewa pyta Adama drżącym głosem:
    - Adamie kochasz Ty mnie?
    Adam odpowiada:
    - A kogo mam kochać?

    --
    prezent
  • madohora 14.09.17, 18:48
    Starszy pan stwierdził ze jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić.
    Lekarz stwierdził:
    - Aby móc coś poradzić muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób, najpierw zada pytanie z odległości 10 metrów, jak nie usłyszy to z 8 itd. i wtedy mi pan powie przy jakiej odległości pana usłyszała.
    Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolacje, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza:
    - W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej, zobaczymy czy mnie usłyszy.
    - Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolacje?
    Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi staje tuz obok niej i pyta:
    - Kochanie, co dziś na kolacje?
    - Kurczak, do cholery, pięć razy Ci powtarzam!!!
  • madohora 14.09.17, 18:49
    W przedziale w pociągu naprzeciwko starszego pana siedzi ładniutka, młodziutka dziewczyna w mini spódniczce. Mężczyzna zerka i zerka na jej nogi, w końcu mówi:
    - Czy byłaby pani tak łaskawa i zakryła kolanka? I pani będzie cieplej, i ja drżeć przestanę..
  • madohora 14.09.17, 18:58
    - Jak wygląda prośba do Boga, faceta po 70-tce?
    - Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci.
  • madohora 14.09.17, 19:01
    Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród.
    Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Dwie czujne pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Staruszka znów jednak zaczęła się wychylać z fotela i znów pojawiały się pielęgniarki, by temu zapobiec. Tak sytuacja wyglądała cały ranek. Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu.
    - Czy dobrze cię tu traktują mamo? - pytali.
    - Tak wszystko jest dobrze - odpowiada staruszka, z jednym wyjątkiem - nie pozwalają mi tu pierdzieć.
  • madohora 14.09.17, 19:03
    Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego
    przechodzień i zapytuje:
    - Dlaczego płaczesz?
    - Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską
    w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę,
    wieczorem mi czyta...
    - No to o co chodzi?
    - Nie pamiętam gdzie mieszkam!
  • madohora 14.09.17, 23:38
    Kubuś Puchatek, jak to prawdziwy niedźwiedź, zapadał na zimę w sen zimowy ssąc łapę. Prosiaczek, jak to prawdziwa świnia, bezwstydnie to wykorzystywał.
  • madohora 15.09.17, 00:02
    Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem. Płyną... płyną... spoko machają wiosełkami... Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubuś Puchatek:
    - A bo wy świnie zawsze coś knujecie!
  • madohora 22.09.17, 16:21
    Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu.
  • madohora 22.09.17, 16:23
    . Film "Rambo - Pierwsza Krew" był oparty na wydarzeniach z obozu harcerskiego na którym był w dzieciństwie Chuck Norris.
  • madohora 22.09.17, 16:28
    Chuck Norris stworzył serie wibratorów o wielkości swojego penisa. tysiące ludzi gra nimi w baseballa.
  • madohora 22.09.17, 16:31
    Chuck Norris jak każdy człowiek ma 32 zęby. W dolnej szczęce również. .
  • madohora 22.09.17, 16:39
    Hanna Gronkiewicz - Walc potrafi poprawnie wymówić “r” ale tylko wtedy gdy mówi Chuck Norris,
  • madohora 22.09.17, 16:44
    Panie w dziekanacie zawsze mówią “Dzień Dobry” Chuckowi Norrisowi. Zawsze!.
  • madohora 22.09.17, 16:50
    Wystarczy, że Chuck Norris spojrzy na równanie matematyczne a X sam się ujawnia.
  • madohora 22.09.17, 16:57
    Dziewczyny Chucka Norrisa nie muszą udawać orgazmu.
  • madohora 22.09.17, 16:58
    Chuck Norris korzysta z dublerów. W scenach płaczu.
  • madohora 20.01.18, 17:12
    Po napadzie janosikowych zbójników, spogląda gazda na zgliszcza chałupy i głośno medytuje: ze mnie łobrabowali - to ich zbójnickie prawo, ze mi chałupę spalili - i to ich zbójnickie prawo, ze ciebie Maryna zgwołcili, to tyz ich zbójnickie prawo - ale ześ ty cholero psy tem dupą rusała - to juz je cyste kurestwo!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:12
    Idzie góralka brzegiem strumienia, a po drugiej stronie chłopaki.
    - Ej Maryś, pójdź do nas!
    - Nie pójdę bo mnie zgwałcicie!
    - Ej, nie zgwałcimy!
    - To po co ja tam pójdę?

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:14
    Początkujący narciarz pyta bacę:
    - Czy ten zjazd jest niebezpieczny?
    - A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:14
    Początkujący narciarz pyta bacę:
    - Czy ten zjazd jest niebezpieczny?
    - A gdzie tam, panocku, wszyscy zabijają się dopiero na dole!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:15
    Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
    - Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
    - Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
    Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
    - Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
    - A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:15
    Przychodzi baca do kolegi chirurga i mówi:
    - Wiesz Kazik pomóż, mam brzydką żonę! Weź ty jej zrób jakąś operacje!
    - Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie może się da, ale to będzie kosztować z jakieś dziesięć tysięcy.
    Spotykają się po dwóch tygodniach. Mówi lekarz Kazik:
    - Tak jak mówiłem, da się załatwić, ino dziesięć patyków przynieś.
    - A wiesz Kazik, już nie trzeba, gajowy zgodził się za pięć stówek odstrzelić.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:24
    Baca słyszy krzyki z podwórka:
    - Czego tam?
    - Bacoooo! Potrzebujecie drewna?
    - Nieeee!
    Rano baca budzi się, wychodzi na podwórko, patrzy:
    - O kur..! Gdzie moje drewno?!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:25
    Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się jakieś auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
    - Łonanizuj się pan!
    Osłupiały kierowca posłusznie, acz niechętnie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów tą samą komendę:
    - Łonanizuj się pan!
    Cóż... wyboru wielkiego nie miał. Nie miał też wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
    - Łonanizuj się pan!
    Gdy skończył, baca znów to samo:
    - Łonanizuj się pan!
    Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos bacy naglił jednak nieubłaganie:
    - Łonanizuj się pan!
    - Łonanizuj się pan!
    - Łonanizuj się pan!
    I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już na prawdę rady spokojnym głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
    - Siadaj Maryna, pan cię do Zakopanego zawiezie!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:26
    - Ahoj, baco! Co tam robicie?
    - A hoj was to obchodzi.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:26
    - Ahoj, baco! Co tam robicie?
    - A hoj was to obchodzi.

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:26
    - Ahoj, baco! Co tam robicie?
    - A hoj was to obchodzi.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:27
    Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
    - Maryna, pomóz, bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
    Ta podchodzi i załamuje ręce.
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:30
    Pijany góral wraca z wesela i zaczyna się rozbierać.
    - Maryna, pomóz, bo ni moge kosuli sciongnoć - prosi żonę.
    Ta podchodzi i załamuje ręce.
    - Jezusicku, Jendrek, psecie ty mas ciupaske w plecach!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:30
    Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
    - Baco jak to było?
    Na to baca:
    - Panocku widzicie to drzewo?
    - Widzę.
    - A oni nie widzieli...

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:35
    - Baco, co robicie?
    - Uwozom!
    - Na co?
    - Cobyk nie spod!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:36
    Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
    - A co to panocku, za znacek z psodu?
    - To? - mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa - to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
    - Aha.
    Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:
    - A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
    Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
    - Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:37
    - Wojtek, wyście taki mądrala, wsytko prawie wiycie, to powiydzcie wiela jest prowd?
    Gazda na to:
    - Jo znom jino trzy. Piyrso to świynto prowda, drugo tyż prowda, i trzecio gówno prowda.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:37
    Baca przyjechał do Warszawy. Myśli sobie: "psejode się tromwojem". Idzie do kiosku i mówi:
    - Poproszę bilet na tromwoj. Miysce konicnie sidzonce!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:41
    Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
    - Baco, co wieziecie?
    Baca nachyla się i szepcze:
    - Siano.
    - Czemu tak cicho mówicie?
    - Żeby koń nie usłyszał!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:43
    Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
    - Baco spadniecie!
    - Ni, nie spadnę!
    - Spadniecie!
    - Ni!
    - No mówię wam, że spadniecie!
    - Eeee, ni spadnę!
    Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzy za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
    - Prorok jaki, czy co?

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 17:44
    Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź na której siedzi, przechodzi turysta:
    - Baco spadniecie!
    - Ni, nie spadnę!
    - Spadniecie!
    - Ni!
    - No mówię wam, że spadniecie!
    - Eeee, ni spadnę!
    Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzy za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
    - Prorok jaki, czy co?

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:44
    - Baco, co robicie, jak macie wolny czas?
    - Siedzem i dumiem...
    - A jak nie macie czasu?
    - To ino siedzem...

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:45
    W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
    - Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
    - Ni.
    - Ciepło?
    - Ni.
    - A jak wam jest?
    - Jędrzej.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:45
    W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
    - Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
    - Ni.
    - Ciepło?
    - Ni.
    - A jak wam jest?
    - Jędrzej.

    --
    prezent
  • madohora 22.09.17, 17:00
    Drobnym druczkiem na ostatniej stronie Ksiązki Rekordów Guinnessa jest napisane, że wszystkie rekordy należą do Chucka Norrisa, w reszcie książki są wymienieni ci, którzy się najbardziej zbliżyli.
  • madohora 22.09.17, 17:34
    Żeby oszczędzić czas Noe zabrał na arkę tylko samice zwierząt i Chucka Norrisa. Świat fauny nie ucierpiał na tym wcale.
  • madohora 22.09.17, 17:36
    Chuck Norris jest jak wódka. Nigdy nie wiesz, kiedy Cię kopnie.
  • madohora 22.09.17, 17:38
    Piekło kiedyś wyglądało jak Niebo, ale Chuck Norris po imprezie z Diabłem miał strasznego kaca.
  • madohora 25.09.17, 21:12
    Najpierw jest twardy i suchy ale jak sie go wlozy i wyciagnie to staje sie miekki i mokry... Co to? To przeciez rogalik w mleku TY SWINTUCHU!!!
  • madohora 18.01.18, 19:24
    Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
    - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
    Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
    - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
    Facio dzwoni do kochanki:
    - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
    Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
    - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
    Zadowolonu uczniak dzwoni do dziadka:
    - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
    Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
    - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
    Sekretarka dzwoni do męża:
    - Krystian, szef odwołał wyjazd.
    Facet do kochanki:
    - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
    Kochanka-nauczycielka do ucznia:
    - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
    Uczeń do dziadka:
    - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie.
    Dziadek-prezes do sekretarki:
    - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...

    --
    prezent
  • madohora 18.01.18, 23:59
    W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
    "Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych.Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem."
    Pod spodem ktoś dopisał:
    "Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 00:46
    Dwóch angielskich biznesmenów w czasie wyjazdu w interesach zamieszkało w pewnym hotelu w Polsce. O 17:00 stwierdzili, że to najwyższy czas na herbatę. Jeden zadzwonił na recepcję by złożyć zamówienie:
    - Two tea to room two two - powiedział.
    - Pam param pam pam pam - odpowiedział recepcjonista.

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 00:51
    Do klubu golfowego w Londynie przyjeto nowego członka. Bardzo się przechwalał prezesowi klubu i opowiadał o swoich nieprawdopodobnych sukcesach. Prezes zabrał go na pole i poprosił o pokaz umiejętności. Oczywiście facet grał fatalnie, kijem zbierał ziemię zamiast piłki, nigdy nie trafiał do dołka, nie miał o niczym pojęcia. Na koniec zapytał:
    - No i co pan sądzi o mojej grze?
    - Cóż, jest bardzo interesująca, ale nie sądzę żeby wyparła golfa.

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 01:27
    Niemiec, Rusek i Anglik podróżują po świecie i pewnego dnia trafili nad magiczne jezioro, które, jeśli pobiegniesz pomostem, wyskoczysz do niego i powiesz jakieś słowo to jezioro zamieni się w tą rzecz.
    - Pierwszy biegnie Rusek, wyskoczył i krzyknął Vodka!! Jezioro zamieniło się w Wódkę.
    - Następny biegnie Niemiec i krzyknął Bier!! Jezioro zamieniło się w piwo.
    - Jako ostatni biegnie Anglik. Biegnie, biegnie poślizgnął się i wrzasnął: O Shit!!!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 15:58
    Kolejka w aptece.
    Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz mówi mu:
    - 320 zlotych proszę.
    Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi mu:
    - 340 zlotych.
    Trzeci podchodzi, aptekarz mówi mu:
    - 390 zlotych.
    Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:
    - Panie mgr, wszyscy idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego jedni placą mniej, a inni więcej? Mgr odpowiada:
    - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę....
    Facet się zdenerwował i mówi:
    - Panie, niech pan nam powie co to za lek, dlaczego ma inną cenę? Na recepcie było napisane : CC NWCMJDMCC CC. Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im przeczytal co to znacza, co to za lekarstwo... W końcu aptekarz pod wpływem nacisku zaczął czytać z rumieńcami na twarzy:
    - Cześć Czesiek, Nie Wiem Co Mu Jest, Daj Mu Co Chcesz, Cześć Czesiek.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:00
    Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
    - Czy może mi pan wymienić?
    Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
    - Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:01
    Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
    - Czy może mi pan wymienić?
    Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
    - Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:01
    Pewna blondynka kupiła sobie w aptece podpaski. Chwilę po wyjściu zauważyła jednak, że opakowanie jest podobne lecz rodzaj nie zgadza się z tymi, które zawsze stosuje. Wraca do apteki i pyta...
    - Czy może mi pan wymienić?
    Młody farmaceuta, zaczerwieniony po uszy odpowiada:
    - Pani wybaczy ale nigdy tego jeszcze nie robiłem!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 16:08
    W Egipcie grupa doświadczonych archeologów odkryła grupę niedoświadczonych.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:15
    Archeolog to wymarzony mąż. Im kobieta jest starsza, tym bardziej się nią interesuje

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:19
    - Jasiu zaprowadź panów archeologów tam, skąd przyniosłeś te stare monety!
    - Dzisiaj nie mogę!
    - Dlaczego nie?!
    - Bo dzisiaj muzeum jest zamknięte

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:34
    Facet łapie stopa, zatrzymuje się TIR z wieeelką naczepą, facet wsiada, jadą... Po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalniać, silnik wyje, kierowca redukuje biegi a samochod traci siłę i zatrzymuje się, kierowca wjmuje spod siedzenia bejsbola, wyskakuje z auta i nawala dookoła w plandekę. Autostopowicz zrobił oczy jak 5 złoty, ale widzi, że kierowca wkurwiony, więc o nic nie pyta, bo jeszcze dostanie tym bejsbolem. Ruszaja, jadą dalej, po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza się, zatrzymują się, kierowca ponownie sięga po bejsbola, ale utostopowicz nie wytrzymuje z ciekawości i pyta, co jest grane, a kierowca na to:
    - Wiesz pan wiozę 30 ton kanarkow, samochod ma ładowność 20 ton, więc nie ma ch..a - połowa musi latać!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 16:37
    - Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis UWAGA PIES?!
    - A bo mi go już 3 razy zdeptali...

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:38
    Rozmawia dwóch górali:
    - Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
    - Wtedy to by my byli kwita.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:38
    Rozmawia dwóch górali:
    - Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
    - Wtedy to by my byli kwita.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:39
    Rozmawia dwóch górali:
    - Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
    - Wtedy to by my byli kwita.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:39
    Rozmawia dwóch górali:
    - Baco, a jak ja bym się przespał z waszą żoną, to jak by my wtedy byli? Kumy? Szwagry?
    - Wtedy to by my byli kwita.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:40
    Pewien góral z żoną i siedmioletnim synem przechodzili w bród Dunajec. Na środku rzeki gdy woda sięgała im już do piersi, żona zaniepokojona zapytała:
    - A gdzie Jontek?
    - Nie bój się - odpowiedział chłop - ja go za rękę prowadzę!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:42
    Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka. W pewnym momencie otwierają się drzwi i jak z procy wybiega stamtąd owieczka. W drzwiach staje juhas i dopinając rozporek mówi:
    - Ach, żebyś ty jeszcze gotować umiała...

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:44
    Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
    - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
    Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
    - A ósma dwadzieścia.
    Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
    - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
    Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć.
    Tego już było za wiele.
    - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
    - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 16:44
    Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
    - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
    Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
    - A ósma dwadzieścia.
    Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.
    - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
    Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć.
    Tego już było za wiele.
    - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
    - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:49
    Rozprawa w sądzie o przyznanie alimentów:
    - Baco, a znacie tę oto Marynę?
    - Ano znam.
    - A to dziecko, to wyście jej zmajstrowali?
    - Ano ja.
    - A co będzie z płaceniem za dziecko?
    - Ja tam panocku za te robote nic nie chce.

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:56
    W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienice pytają, jak dożył tak sędziwego wieku.
    - Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech...
    W tym momencie przerywa mu straszny hałas.
    - Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój starszy brat, cała noc pil gorzałę, to mu się chce teraz ganiać za dupami.

    --
    santa
  • madohora 20.01.18, 16:57
    Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
    - Ło Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
    Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera:
    - Ło Jezu, Jezu, Jezu!
    Turysta:
    - Baco! Baco co wam się stało?!
    Baca:
    - Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
    Turysta:
    - A może komuś w waszej rodzinie?
    Baca:
    - Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
    Turysta:
    - No to co tak lamentujecie?
    Baca:
    - Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 16:57
    Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
    - Ło Jezuuu!!! Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
    Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera:
    - Ło Jezu, Jezu, Jezu!
    Turysta:
    - Baco! Baco co wam się stało?!
    Baca:
    - Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
    Turysta:
    - A może komuś w waszej rodzinie?
    Baca:
    - Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
    Turysta:
    - No to co tak lamentujecie?
    Baca:
    - Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!

    --
    prezent
  • madohora 20.01.18, 17:05
    Turysta zaczepia bace w lesie:
    - Gdzie jest giewont?
    - Łot.. - turysta zdziwiony, ale pyta po angielsku:
    - Łer is giewont baco?
    - Łot.. - odpowiada baca - turysta swoje:
    - Łer is giewont? -
    - Łodpierdolzesie niewidzis ze leje!!!

    --
    choinka
  • madohora 20.01.18, 17:06
    Turysta zaczepia bace w lesie:
    - Gdzie jest giewont?
    - Łot.. - turysta zdziwiony, ale pyta po angielsku:
    - Łer is giewont baco?
    - Łot.. - odpowiada baca - turysta swoje:
    - Łer is giewont? -
    - Łodpierdolzesie niewidzis ze leje!!!

    --
    santa
  • madohora 28.11.16, 09:50
    Przez wilgotne trawy
    Przez ugory het
    Myśliwiec z Warszawy
    Zapolować szedł
    Uszedł krokow dwa, trzy
    Widzi zając tuż
    Myśliwy się patrzy
    Zając ani rusz!
    Flintę ptaka lotem
    Pochwycił - padł strzał -
    Nemrod jęczał potem
    A zając się śmiał
  • madohora 28.11.16, 09:52
    - Panie Erneście, czy to prawda, że pańska kuzynka tak dobrze strzela?
    - Tak, proszę pani to prawdziwa....Wilhelmina Tell!
  • madohora 28.11.16, 09:59
    - No więc mam puszczać psy, czy nie?
    - Czekaj, czekaj! Zobaczę tylko w kalendarzu myśliwskim czy wolno polować na zające
  • madohora 28.11.16, 10:00
    - No! Moryc! Nigdy na polowaniu nie trafiasz a dziś postrzeliłeś chłopaka z nagonki
    - Nu! Ale wiedz jak on się nazywa? - Zajączkowski
  • madohora 28.11.16, 10:07
    - Co stoisz Leosz jak malowany?! Lis pędzi obok o pięćdziesiąt kroków.
    - Nu! Ja się boję. On leci tak prędko, może on wściekły?
  • madohora 28.11.16, 10:10
    Żona (rachując kukanie kukułki): - Trzydzieści wykukała...a więc będę jeszcze trzydzieści lat żyła
    Mąż (do siebie): Gdybym ujrzał tego podłego ptaka, to bym cały ładunek w niego wpakował
  • madohora 28.11.16, 10:13
    Toast

    Są na świecie różne dziwy
    Telefoy, proch
    Na dębinie żołądź rośnie
    A na tyczkach groch!

    Nie ma patków bez upierzeń
    Ani słońc bez plam -
    Więc nemrodzi co to szkodzu
    Pijmy zdrowie dam!
  • madohora 28.11.16, 10:22
    Sędzia: - A więc napadliście na gajowego i biliście tak długo aż wam oddał swoją strzelbę i zastrzelonego lisa
    Oskarżony: - Takie to już psie czasy, panie sędzio że taki, który miał służbową strzelbę i nie swojego lisa nie chce nawet tego oddać dobrowolnie

  • madohora 28.11.16, 10:25
    - Jakże tam panie doktorze z radcą Strzlbickim postrzelonym onegdaj na polowaniu?
    Doktor:- Jedna rana stanowczo śmiertelna, ale inne dadzą się wyleczyć...
  • madohora 28.11.16, 10:27
    Profesor na polowaniu do chłopaka, którego postrzelił: - Więc ty nie zając? A bodaj to diabli wzięli! Raz udało mi się trafić i to tak nieszczęśliwie!
  • madohora 28.11.16, 10:40
    Redaktor: - Dlaczegp pan tak obrażony na reportera naszego dziennika?
    Myśliwy: - Zważ pan tylko, gdy niedawno zabiłem zająca, ogłosił to w piśmie jako...wypadek nadzwyczajny!...
  • madohora 28.11.16, 10:42
    Radca wybrał się na kaczki i wziął małego pisarczyka do noszenia za sobą ładunków. Z czeretu zrywa się krzyżówka, na którą równocześnie uderza z góry jastrząb. Radca ignoruje drapieżnika i strzela do kaczki ale chybia:
    - To dziwne, że chybiłem
    - Pan radca nie chybił - odpowiada chłopak - Kaczka myślała, że pan radca strzela do jastrzębia dlatego nie spadła
  • madohora 28.11.16, 10:44
    Spotyka się dwóch budowlańców:
    - Mietek, jadłeś dzisiaj śniadanie?
    - No coś ty! Ani kropelki!
  • madohora 28.11.16, 10:47
    Jaka jest definicja “wymiany opini?”
    - Kiedy idziesz do szefa ze swoją opinią a wychodzisz z opinią szefa
  • madohora 28.11.16, 10:47
    - Dlaczego Indianom jest zimno?
    - Bo Kolumb je odkrył
  • madohora 28.11.16, 10:48
    - Jak nazywa się mały Niemiec
    - Mikroszkop
  • madohora 28.11.16, 10:52
    Chucka Norrisa kanary nie łapią w autobusach. To on ich łapie
  • madohora 28.11.16, 10:53
    Chuck Norris potrafi utopić rybę
  • madohora 28.11.16, 10:55
    Chuck Norris potrafi tropić mewy po śladach stóp w powietrzu
  • madohora 28.11.16, 10:59
    Tylko Chuck Norris potrafi złapać wiewiórkę za rogi
  • madohora 28.11.16, 11:00
    Broda Chucka Norrisa zmienia dwutlenek węgla w tlen
  • madohora 28.11.16, 11:02
    Spotykają się dwa korniki, znajomi z podstawówki:
    - Kopę lat! Zapraszam cię na obiad
    - A co będzie?
    - Szwedzki stół
  • madohora 28.11.16, 11:11
    U okulisty:
    - Jaką literę teraz pokazuję?
    - A gdzie pan jest?
  • madohora 28.11.16, 11:12
    Wpada mąż niespodziewanie wcześniej z delegacji do domu i zastaje żonę w łóżku z kochankiem. Zachowując zimną krew, żona zwraca się do kochanka:
    - Proszę cię udowodnij mu, kto tu jest prawdziwym mężczyzną!
    Na to przerażony kochanek:
    - Co, jemu też...?
  • madohora 28.11.16, 11:14
    Lekarz pyta nieco zdziwiony:
    - Nie zauważyła pani, że mąż miał zawał?
    - Nie - odpowiada żona - ale mnie trochę zdziwiło, kiedy po dwudziestu latach małżeństwa powiedział “Haniu, moje serce”
  • madohora 14.08.17, 19:59
    Jak praca taka taca
  • madohora 14.08.17, 20:00
    Pocałunek to początek kanibalizmu
  • madohora 14.08.17, 20:00
    Jak się ściemni, to ci wyjaśnię
  • madohora 14.08.17, 20:02
    Lepiej się ubierz i wyemancypuj.
  • madohora 14.08.17, 20:05
    Tym chata bogata, co ukradnie tata.
  • madohora 14.08.17, 20:07
    Żyję by pić, piję by paść, padam by wstać, wstaję by pić, piję by żyć!
  • madohora 14.08.17, 23:42
    Kobiety są jak kurczaki - najlepsze piersi i uda.
  • madohora 14.08.17, 23:44
    Mam dwie ręce i dwie nogi, a tak bardzo chciałem mieć kota.
  • madohora 14.08.17, 23:48
    Jak się wyrzygasz, tak się wyśpisz.
  • madohora 15.11.17, 23:11
    — Co macie dziś dobrego na obiad? — pyta gość.
    — Gulasz — odpowiada kelner.
    — Do gulaszu nie mam zaufania.
    — Dlaczego?
    — Ponieważ sam jestem gospodzkim.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:13
    — Kochanie, ta pani, która mieszka na naszym piętrze, posiada ten sam kapelusz co ja.
    — Chcesz więc, abym ci kupił nowy ka­pelusz?
    — Przyznaj, mój drogi, że to będzie mniej kosztowało niż przeprowadzka.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:15
    Dwaj dożywotni więźniow ie w celi między sobą:
    — Czy ty w łaściw ie jesteś żonaty?
    — Zwariowałeś? Małżeństwo to koniec z wolnością.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:16
    Pchła otrzym ała sporą sum ę pieniędzy.
    — Co zam ierzasz zrobić z tym kapitałem ?
    — pyta przyjaciółka.
    — Zafunduję sobie psa.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:34
    Wariacka historia

    Pracownik dla psychicznie chorych zapy­tuje chłopa:
    — Czy nie w idzieliście obłąkanego, który uciekł z naszego szpitala? Niski, szczupły, waży 100 kg?
    — Jak to — niepokoi się zapytany — czy człowiek, który waży 100 kg, może być niski i szczupły?
    — Przecież wam tłum aczyłem , że to wariat

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:36
    — Szeregowiec Krążalski, znowu nie jesteś­cie w porządku. Gdzie macie menażkę? A wiecie, jak się nazywa taki żołnierz, który idzie na w ojnę bez bagnetu i tornistra?
    — Taki żołnierz nazywa się generał

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:38
    — Pański stan?
    — Smutny, panie komisarzu.
    — Czym pan jest?
    — Utrapieniem rodziny

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:41
    Właścicel restauracji do kucharza:
    — Co myślicie o tym grzebieniu, znalezio­nym w zupie przez klienta?
    — Że są jeszcze uczciwi ludzie.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:42
    Korzystając z tłoku, pasażer stojący obok
    ślicznej dziewczyny mówi do niej szep­
    tem:
    — Czy pani wie, że jest pani taka śliczna,
    że chciałoby się panią zjeść?
    — A czy pan wie, że dobrze wychow ani ludzie nie jedzą rękam i?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:43
    Klient od pół godziny czekający bez skut­ku na obiad zw raca się do kelnera:
    — Do cholery, kto tu usługuje, pan?
    — Nie — odpow iada kelner — ja mam tylko uważać, żeby goście byli szybko obsłu­żeni

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:44
    — Wiesz, źle dzieje się w moim domu. Każ­dego wieczoru moja żona chodzi po róż­nych knajpach.
    — Niemożliwe! Ona pije?
    — Nie. Szuka mnie.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:47
    Rozmowa dw óch włóczęgów:
    — Twoje nogi są znacznie brudniejsze od m oich.
    — Nic dziw nego. Jestem przecież od ciebie starszy

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:47
    — M ałżeństwo — mówi prelegent na od­
    czycie — jest jak przystań, w której spo­
    tykają się dwa okręty na m orzu życia . ..
    — Dziwne — mówi jeden ze słuchaczy do
    sąsiada — ja w idocznie spotkałem się z okrętem w ojennym

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:48
    Anglik przychodzi do sklepu po zakupy i pyta w łaściciela:
    — Dlaczego nigdy nie przysyła mi pan ra­chunku?
    — Nie żądam pieniędzy, skoro mam do czynienia z dżentelm enem .
    — A jeżeli nie płaci?
    — Po jakim ś czasie wnioskuję, że to nie jest dżentelm en, żądam pieniędzy

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:51
    — Samica konia nazywa się klacz — mówi profesor podczas lekcji przyrody — Samiec nazywa się ogier, a ich dziecko źrebię.
    — A jaki koń nazywa się koń? — zapytuje ktoś z ostatniej ławki.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:53
    Bliźnięta pokłóciły się. Zapłakana mała sio­stra woła przez łzy:
    — W olałabym nigdy nie mieć brata!
    — Taaak? — odpowiada brat — gdyby nie ja, miałabyś dwie głowy.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 15.11.17, 23:55
    — Chłopcy — mówi profesor, rozpoczyna­ jąc lekcję — Z wakacyjnych wczasów nad morzem przyniosłem wam śliczny okaz gąb­ki. To m ówiąc, w yciąga z teczki paczkę owi­niętą papierem . Rozwija papier i — wycią­ga bułkę z kiełbasą . ..
    — Och — wykrzykuje — co ja zjadłem na ostatniej przerwie!

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:56
    — A w ięc idziesz na ryby?
    — Tak, idę na ryby.
    — No to bardzo się cieszę, bo ktoś mi mó­wił, że jesteś głuchy

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 15.11.17, 23:58
    — Odrzuć natychmiast ten bat, łobuzie! To ty będziesz rodzoną siostrę bić, nicponiu jeden!
    — A dlaczego się m am a w trąca w nieswoje rzeczy? Jak matka wali ojca, to ja nic nie mówię.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 16.11.17, 00:00
    — Miałeś za karę napisać bez błędu 100 razy wyraz „urząd“, a napisałeś 82 — mówi nauczyciel.
    — Panie nauczycielu — jąka się uczeń — ja z rachunków też mam niedostatecz­nie

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 16.11.17, 00:03
    — Dlaczego plączesz, Wandziu? — pyta ko­leżanka — Czy chłopiec ci niewierny?
    — Ach, proszę ciebie, wszyscy trzej.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 16.11.17, 00:05
    Mały Staś stoi nad kałużą błota i babrze się w niej. Widzi to matka i woła:
    — Stasiu, wychodź w tej chwili z błota! Co tam robisz?
    — A nic, szukam pieniędzy.
    — Pieniędzy? W błocie?
    — A tak. Sama mówiłaś, że ludzie często wyrzucają pieniądze w błoto.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 16.11.17, 00:07
    — Haniu, zabraniam ci się bawić z Zosią. To jest źle wychowana dziewczyna.
    — A ja jestem dobrze wychowana?
    — Oczywiście.
    — No to Zosia może się bawić ze mną.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 14.08.17, 23:53
    Umieram za Polskę, szkoda że z głodu.
  • madohora 14.08.17, 23:54
    Wyprałem się w OMO i ani śladu po jajkach
  • madohora 14.08.17, 23:56
    PKP - Polska Komunikacyjna Porażka
  • madohora 15.08.17, 14:02
    Rób jak uważasz, albo uważaj jak robisz.
  • madohora 15.08.17, 14:04
    Bóg cię kocha!
    Dopisek: Ma poczucie humoru
  • madohora 15.08.17, 14:06
    Świnie też lubią poświntuszyć.
  • madohora 15.08.17, 14:13
    Sex to zdrowie, póki mama się nie dowie.
  • madohora 15.08.17, 14:30
    Tales z Miletu, sedes z bakelitu.
  • madohora 15.08.17, 15:57
    Kto rano wstaje ten się nie wysypia.
  • madohora 15.08.17, 16:03
    Gdzie kucharek sześć... tam cycków dwanaście.
  • madohora 15.08.17, 16:14
    Nie pal umrzesz zdrowszy!
  • madohora 15.08.17, 16:21
    Dziwki wino i pianino
  • madohora 15.08.17, 16:28
    Życie jest piękne do pewnego stopnia! - powiedział Celsjusz!
  • madohora 15.08.17, 16:29
    Gdy widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.
  • madohora 15.08.17, 16:54
    Wszyscy chcą wrócić do natury, ale nie na piechotę.
  • madohora 15.08.17, 16:55
    Język polski? Po co mi to? I tak mnie wszyscy rozumiejom!
  • madohora 16.11.17, 00:10
    — Tato, mój nauczyciel nie wie, co to jest koń.
    — Niemożliwe, przecież pochodzi z wioski, a nieraz pomagał w czasie sianokosów .
    — Nie wie. Narysowałem dzisiaj konia, a on się mnie pyta, co to jest.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 16.11.17, 00:13
    On do niej:
    — Gdy uśmiechnęła się pani wczoraj na ekranie telewizora, pomyślałem sobie, że dobrze byłoby zaprosić panią do siebie.
    — Bardzo miło mi to słyszeć.
    — No, nie wiem. Jestem dentystą

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 16.11.17, 00:17
    — Ona mi powiedziała, że ty powiedziałaś jej o tym, o czym cl mówiłam , żebyś nie powiedziała.
    — Co za idiotka! Przecież powiedziałam jej, że ma także nie mówić tego, co ja jej po­wiedziałam .
    — A więc błagam cię, nie mów jej, że ja ci o tym powiedziałam

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 16.11.17, 00:18
    — Ona mi powiedziała, że ty powiedziałaś jej o tym, o czym cl mówiłam , żebyś nie powiedziała.
    — Co za idiotka! Przecież powiedziałam jej, że ma także nie mówić tego, co ja jej po­wiedziałam .
    — A więc błagam cię, nie mów jej, że ja ci o tym powiedziałam

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/RN1Xj4vzQCCjlUAYlX.jpg
  • madohora 16.11.17, 23:38
    Co oznacza pocałunek dla niewiasty:
    W . pierwszym roku małżeńskiego pożycia
    szczeŚCIe.
    'iN' dziesiątym
    - tkliwość.
    W piętnastym
    - rozkosz.
    W dwudziestym
    - potrzeba.
    W trzydziestym
    - przyzwyczajenie.
    W czterdziestym
    - mało.
    W pięćdziesiątym
    - nic.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 16.11.17, 23:43
    - Nie rozumiem, co naszym paniom podoba się w reformowanych sukniach?
    - Ależ to całkiem proste: słowo "reformowana«. Nazwij je sukniami zdrowia - a żadna nie zechce je nosić

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 16.11.17, 23:50
    Sędzia: Czyś pan kiedy przysięgał?
    Świadek: Przysięgałem, jakem się kochał.
    Sędzia: Jakie środki obrony przynieśliście ze sobą
    Świadek:Mam tęgie biczysko i kłonicę bukową; myślę, że się tem można obronić się

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 17.11.17, 00:00
    Winni rozbicia szyby, o ile uznani zostaną za winnych, winni są bezwłoeznie w celu zgłoszenia winy stawić się na najbliższej
    stacji.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • madohora 17.11.17, 00:11
    Pani Dr. X. pokazuje swojej przyj aci6łce różne przedmioty, pochodzące jeszcze z Jej panieńskich czasów. .Między innymi n. p. nosi jeszcze obecnie bardzo chętnie płaszcz wieczorowy, także Jeszcze z panieńskich czasów pochodzący. Kilkuletnia córeczka pani X. przysłuchuje się jakiś czas tej rozmowie, potem zapytuje:
    - Mamusiu, czy i ja także jestem jeszcze z panieńskich czasów?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/m3b46K8iJoqMdddaJX.png
  • balzack 17.11.17, 12:08
    Ostatnia wieczerza. Jezus patrzy na rachunek i pyta:
    - Po cholerę któryś zamawiał wino?!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 17.11.17, 12:10
    Wysoko w powietrzu spotykają się dwa płatki śniegu. Pierwszy pyta:
    - Gdzie lecisz?
    - Lecę w Tatry, na skocznię narciarską.
    - A ja na autostradę, zrobię jakiś karambol samochodowy!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 17.11.17, 12:11
    - Jasiu czy to prawda, że Twój dziadek stracił język podczas wojny?
    - Prawda.
    - A jak to się stało?
    - Nie wiem, dziadek nigdy nam o tym nie opowiadał.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 17.11.17, 12:12
    Na farmę przychodzi facet i puka do drzwi. Kiedy kobieta otwiera, facet pyta, czy ona wie, jak się uprawia seks. Wcale nie rozbawiona, trzaska drzwiami. Facet znowu puka i zadaje to samo pytanie. Kobieta wrzeszczy na niego i każe mu się wynosić. Wieczorem powiedziała o wszystkim mężowi. Powiedział, że zostanie w domu następnego dnia, na wypadek gdyby facet wrócił. I następnego dnia facet wraca. Mąż schował się z bronią, a żona otworzyła drzwi. Kiedy natręt spytał ją, czy wie, jak się uprawia seks, odpowiedziała:
    - Pewnie, że wiem! Czemu pytasz?
    - Dobrze - powiedział facet - Oddaj się mężowi, kiedy go zobaczysz i powiedz mu, żeby się trzymał z dala od mojej żony!

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 17.11.17, 12:13
    Moja seksowna koleżanka zaprosiła mnie wczoraj do siebie na rozmowy o filozofii. Do Nietzschego nie doszło...

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 17.11.17, 12:15
    Profesor filozofii pyta studenta:
    - Jak pan myśli, co jest w dzisiejszych czasach większym problemem: niewiedza czy obojętność?
    - Nie wiem. Nie obchodzi mnie to

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:12
    Kochanie, gdzie byłeś?
    Biegałem
    A czemu koszulka sucha a majtki mokre?
    Bo nie dobiegałem

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:19
    Siedzą dwie myszy w archiwum filmów:
    Co jesz?
    Potop
    Dobre?
    Książka była lepsza

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:21
    Towarzyszu kapitanie przyniosłem wniosek o przepustkę
    Wstaw do lodówki

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:25
    Autor opisuje swoich najbliższych przyjaciół, choć wcale ich nie miał i to jest dziwne

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:48
    Balladyna popełniła jedno samobójstwo i chce popełnić drugie

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 16:58
    Chłopi byli biedni bo nie mieli pieniędzy ani ziemi tylko leżeli ugorami

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 17:01
    Chłopcy rzucili kotka pod auto a tam zaopiekowała się nim pewna pani

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • balzack 23.11.17, 17:04
    Koniec roku szkolnego. Synek przychodzi ze szkoły:
    Tato, ty masz szczęście do pieniędzy
    Dlaczego?
    Nie musisz mi kupować książek na przyszły rok. Zostaję w tej samej klasie.

    --
    Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
    NIKISZOWIEC
  • madohora 28.11.16, 11:15
    - Jakie kroki należy przedsięwziąc gdy spotyka się wściekłego psa?
    - Jak najdłuższe.
  • madohora 28.11.16, 11:17
    Niedźwiedż złapał zajączka a ten krzyczy:
    - Jak mnie zaraz nie wypuścić to...to...
    - To co?
    - To trudno!
  • madohora 28.11.16, 11:17
    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Panie doktorze, coś mi dokucza w stawie
    A doktor na to:
    - Podejrzewam raka
  • madohora 28.11.16, 11:18
    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Co sądzisz o Stefanie?
    - To idiota!
    - Wyobraź sobie, że wczoraj poprosił mnie abym za niego wyszła
    - No! Sama widzisz!
  • madohora 28.11.16, 11:21
    - Jasiu zaprowadź panów archeologów tam, skąd przynosiłeś te stare monety
    - Dzisiaj nie mogę!
    - Dlaczego?
    - Bo Muzeum jest nieczynne
  • madohora 28.11.16, 11:26
    Dżdżownica spulchnia glebę i robi człowiekowi ulgę