Dodaj do ulubionych

Burza nad Nikiszem

28.07.19, 17:15
Wczoraj nad Nikiszem (i nie tylko) przeszła gwałtowna burza, oczywiście z ulewą. Pioruny waliły tak jakby chciały sprowadzić nas na tzw. dobrą drogę. Wiadomo w domu przygotowania do Odpustu. Miało być ciasto z galaretką. Jak uderzyło to upuściłam naczynie z galaretką. I zamiast ciasta z galaretką całą podłogę miałam w galaretce. tak się przestraszyłamcryingsmile. Uczucia miałam mieszane - nie wiedziałam czy śmiać się z siebie czy płakać nad zmarnowanym deserem. Z tego co wiem, na pewno uderzyło trzy razy
- raz w kościół, albo gdzieś poza kościołem. Z naszej strony było widać jakby w kościół
- drugi raz - widział to mój tato - walnęło w jeden z kominów Carmerskich, ogień podobno prześlizgnął się po kominie ale nic się nie stało.
- dzisiaj rano mój tato rozmawiał z jakąś sąsiadką, podobno uderzyło jej w telewizor a ten spłonął
- nam kilka lat temu uderzyło w telefon stacjonarny (nikt wtedy nie rozmawiał), też go spaliło ale nikomu nic się nie stało.
Jednym słowem burza szalała, jakby chciała nadrobić wszystkie zaległości. Burzy towarzyszyła też ulewa i silny wiatr, który dodatkowo zmiatał deszcz z dachów. Teraz wychodzili nasi goście i twierdzili, że z piwnic śmierdzi jakąś stęchlizną - tak więc w piwnicach znowu zbiera się woda, tak jak przed laty....sad
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka