Dodaj do ulubionych

A może by my se tak pośpiywali?

23.02.08, 11:07
Poszła Karolinka do Gogolina

Poszła Karolinka do Gogolina
A Karliczek za nią, a Karliczek za nią
Z flaszeczką wina.

A Karliczek za nią, a Karliczek za nią
Z flaszeczką wina.



Szła do Gogolina, przed sie patrzała,
Szła do Gogolina, przed sie patrzała,
Ani się na swego synka szykownego
Nie obejrzała

Ani się na swego synka szykownego
Nie obejrzała



Prowadźże mnie, dróżko, w ten, w szeroki świat
Prowadźże mnie, dróżko, w ten, w szeroki świat
Znajdę tam innego syneczka miłego
Co mi będzie rad

Znajdę tam innego syneczka miłego
Co mi będzie rad



Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz?
Nie goń mnie Karliczku, czego po mnie chcesz?
Jam ci już pedziała, nie byda cię chciała,
Sam to przeca wiesz

Jam ci już pedziała, nie byda cię chciała,
Sam to przeca wiesz



Wróć się, Karolinko, bo jadą goście!
Wróć się, Karolinko, bo jadą goście!
Ja sie już nie wracam, ja sie już nie wracam,
Bo są na moście.

Ja sie już nie wracam, ja sie już nie wracam,
Bo są na moście.



Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz?
Wróć się, Karolinko, czemu idziesz precz?
Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobie
To nie twoja rzecz

Nie odpowiem tobie, po swojemu zrobie
To nie twoja rzecz

www.zespolslask.pl/portal/index.php?option=com_content&task=view&id=125&Itemid=91

Zaczynom do Karolinki, bo to standard


--
Madohora
--
Nikiszowiec
Obserwuj wątek
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:23
        Pójdźmyż teraz do szopki pokłonić się Panu,
        A każdy niech dar weźmie podług swego stanu:
        Kto bogaty, da więcej, kto ubogi mało,
        J a k króle i pasterze, na co kogo stało.
        Uczony hołd rozumu i pokorną wiarę;
        Bogacz niechaj przyniesie Jezusowi złoto,
        I potrzebnym biedakom rozda je z ochotą;
        P rostaczek szczere czucia złoży na ofiarę:
        Ci, których ciężar srogiej przygniata niedoli,
        N iechnie bluźnią w rozpaczyprzeciw Boskiej woli,
        Niech brzemię trosk swych złożą pod Dzieciątka
        [nogi,
        A do zbolałej piersi spłynie balsam błogi.
        Wy, którzy w krw aw ym znoju, pracując na życie,
        Bogatym dostatniego bytu nie zajrzycie
        Małemu Jezusow i teraz przy kolędzie
        Ofiarujcie swą pracę, a lekka wam będzie!
        Wy, bracia powaśnieni, co w zburzonem łonie
        Jed en przeciw drugiemi chowacie jad złości,
        W uścisku szczerej zgody złączcie wasze dłonie.
        Będzie to dar przyjemny dla Boga miłości.
        Młodz'eży, zdobna w zdrowie, czerstw ość i urodę,
        Tej M atce i Dziecięciu poświęć lata młode,
        A ty, któryś zmarnował w grzechach w iek swój
        [długi,
        Przynajmniej resztę życia oddaj im w usługi!

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:10
        Hej cztery Jasio konie miał.
        Wszystkie złotem podkował.
        Hej wszystkie cztery zarżały;
        Jak Jasieńka ujrzały.
        Hej cicho konie nie rżyjcie,
        Napasę was na życie.
        Hej sam usiądę za miedzą,
        Niech się konie najedzą.
        Hej z góry konie stąpajcie.
        Srebrem, złotem brząkajcie
        Hej z góry na most stąpają,
        Srebrem, złotem brząkają.
        Hej nie pojadę do wdowy,
        Pogubi konik podkowy.
        Hej tylko pojadę do młodej,
        Do tej pięknćj urody.
        Hej matka córkę wydaje,
        Sznuróweczka nie staje.
        Hej nadsztukuję wstążeczką.
        Będę ładną dzieweczką.
        Hej żebyś zlotem stawiła,
        Już nie będziesz, jak była.
        Hej wczoraj byłam z róży kwiat,
        Dzisiaj mi się zmienił świat

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:22
        Ku Dunajowi, ku głębokiemu —leluja!
        Ku gaikowi, ku zielonemu—-leluja!
        A zapalili sobótkę—leluja!
        I piją piwo, i piją wódkę—leluja!
        Chodzi, brodzi nadobna Kasieńka—leluja!
        Chodzi za nią grzeczny parobeczek—leluja!
        •—Oj poczekaj, doczekaj Kasieńko—leluja!
        Oj mam gadeczkę, zagadnę ci ja—leluja!
        —Cóżbyrn ja była za krasna panna—leluja!
        Żebym gadeczki zgadnąć nie miała—leluja!
        —A cóż rośnie bez korzenia?—leluja!
        —Kamień rośnie bez korzenia—leluja!
        —A cóż kwitnie bez kwiateczka?—leluja!
        —Paproć kwitnie bez kwiateczka-—leluja!
        -—A cóż gore bez płomienia?—leluja!
        —Cnota gore bez płomienia—-leluja

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 30.08.18, 18:30
        Hej leluja!
        Na śród dworu jawor stoi,
        Na jaworze złota rzęsa:
        Wybiegła nadobna dziewczyna,
        Rozpuściła biały fartuszek
        Przylecieli rajskie ptaszęta,
        Otrzęśli te złote rzęsy,
        Wybiegła nadobna dziewczyna,
        I pozbierała złote rzęsy.
        I skoczyła do zlotniczka:
        —Złotniczku, namieśniczeńku!
        Ulejże mi złoty kubek,
        Złoty kubek srebrny kraj (brzeg).—
        —Któż mi się będzie z niego napijał?
        —Sam Pan Jezus z aniołami,
        I Maryja z dziewicami;
        Nadobna dzieweczka z parobeczkami.—
        A w niedzielę rano,
        Do dziewczyny jadą,
        Niosą podarunki:
        Złociste pierścionki.
        —Bywajże nam zdrowa,
        Nam kolędę dała,
        Tobie kolędeczka,
        A nam wina beczka.
        Nasza dziewczyna jest wielka uiechluja:
        Talerze pod ławą,
        Zarosły murawą,
        Hej! leluja!
        Kolędę nam dajcie,
        Kolędę nam dajcie

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:36
        Fornale.
        1. Tam na onéj roli studzjeneczka stoji,
        Kto jedzje, kto jedzje, kto konjkj poji?
        Jechali fornale czterema cugamj,
        Zdradzjli dzjevczine s czarnemj oezamj.
        2. Njezdradzjli mi ją, sama sję zdradzjła,
        ? ta nocka czarna, co po njéj cbodzjła.
        Oj ta nocka cjemna, pjvko, gorzałeczka!
        Hulała, bujała, nje jako dzjeveczka.
        3. Provadzjlem dzjeve jako młodzjenjec
        Tam na ovę stronę, na pravi goścjnjec,
        Z pravego goścjnca na zjeloną łączkę ?
        Podajze mj dzjevcze ostatnj raz rączkę.
        4. Rączkę mj podała, trzi razi omdlała.
        Bodajże ja vjecéj dvoraka njeznała!
        Dvorak, njeborak, v cztéri konje jedzje ?
        On cjeltje, dzjevcze, z rozumu vivjedzje.
        5. Njedaj ti sję, njedaj, z rozumu vivodzjc,
        Jak to tobje ładuje ve vjaneczku chodzić:
        Stojąc na drożeczce rovnasz sję makôvce;
        Jak to tobje ładnje s vjaiieczkjem na glôvce.

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 00:11
        Mężni duchem, mocni ciałem, Pełni życia sił, Idźmy w przyszłość z ideałem, Pośród martwych brył! Nieśmy zdrowie, hart i życie I nadziei pieśń, Mocą ducha w lat rozkwicie, Niszczmy wszędzie pleśń. Hej, młodzieży, hejże śmiało Brat przy bracie w rząd! Mężną duszę, zdrowe ciało Nie uniesie prąd! W naszych duszach ogień płonie, Bucha męstwem krew. Śmiało bierzmy przyszłość w dłonie, Ziar no czyśćmy z plew. Abstynenci — to młodzieży Na szej świeży kwiat; W naszym rę ku przyszłość leży, My podbijem świat! Abstynenci, sztandar w górze! Idźmy za nim tuż W wiry życia, w walki, burze — Tam miliony dusz! Do abstynencji zachęcamy, To nasz codzienny trud. W pijań stwie itd.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.08.18, 20:46
        Pośród bezdroży polne drogi,
        piasek i osty, biel i zieleń,
        schyla się nisko dąb wysoki,
        szumią olszyny na niedzielę.

        Słońcem spalona gaśnie trawa,
        cienia wśród drzew szukają ptaki,
        tylko, jak w starym wierszu Staffa,
        skrzypią drewniane dwa wiatraki.

        Wiatraki, polskie wiatraki
        progu sięgają nieba,
        wiatraki, polskie wiatraki,
        których już prawie nie ma,
        wiatraki, polskie wiatraki,
        których już prawie nie ma!

        Jeszcze dźwigają dachy strome,
        jeszcze w ich skrzydłach żyje wiatr —
        może je rzuci w inne strony,
        może je porwie dalej w świat?!

        Drzewa jesieni warkocz plotą,
        strachy na wróble w polu drzemią,
        stoją wiatraki, tak jak dotąd —
        pod obłokami, ponad ziemią.
        Wiatraki, polskie wiatraki... ,

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:49
        Kolęda policjanta

        Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
        Słuchajcie starzy, słuchajcie młodzi
        I wesoło zaśpiewajcie kolędę o policjancie
        Wciąż się na mieście gimnastykuje
        Swoją pałeczką ruch reguluje
        I uważa we wszystkie strony
        Czy nie idzie kto wstawiony
        Ciężką ma służbę, każdy to przyzna
        Wdzięczna mu za to będzie ojczyzna
        Nie traćmy tedy nadziei on nas obroni od złodziei
        We dnie i w nocy
        Lecz nieraz sobie człecze narzekasz
        Zrobisz coś złego zaraz uciekasz
        Jak cię złapie ma gadane aż ci włosy dęba staną od protokołu
        Więc strzeż się bracie kiedyś wstawiony
        Żebyś nie popadł w te jego szpony
        Bowiem zamiast w swojej chacie prześpisz się w komisariacie
        Na twardej pryczy
        Lecz trudno trza się z losem pogodzić
        Gdyż jest pijany to trzeźwo chodzić
        Nie wyskakwiać z tramawaju
        Bo zapłacisz (o raju!) zaraz złotówkę

        --
        serce
    • cirano Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.08, 11:12
      Ta śpiywka zamówiono przez "władcow" powojynnego Ślonska, dla potwierdzynia jak
      polski jes Ślonsk
      Kryntactwo. Bo jak jo starych Ślonzokow pamiyntom, to żodyn niy bol za Polskom,
      ale głosno tego powiedzieć tysz żodyn niy mog
      --
      Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.08, 11:14
      A to żech kaś wygrzebała u moi mamy, domyślom sie, że melodia bydzie
      na "Te Opolskie Dziołchy"


      Z Szopienic dziołchy

      Te z Szopiynic dziołchy tako moda majom
      Idom do kościoła chustek się życzajom
      Chustka pożyczono, fortuch na bok wziynty
      Pończochy stargane, wyłażom im piynty
      Idzie do kościoła, książka pod parzoma
      I patrzom do książki
      Jedna, drugi szepcze, gdzie muzyka będzie
      Jak wyszła z kościoła, prosto do kaczmorki
      Kaczmorka moja, nalejże gorzałki
      Kieliszka srogiego, bo ni momy czasu
      Byśmy niy dostały od matek chałasu
      Przydzie cera do dom, matka jej się pyto
      Gdzieś ty cera była, gorzołka żeś piła
      Nieprowda mamusiu na różańcu byłam
      Niyprowda córusiu, tyś gorzołka piła
      Matka jej niy wierzy, idzie do kaczmorki
      Kaczmoreczko moja, czy tu cera była
      Niy była tu sama, było ich tu śtyry
      Osiym półkwaretek gorzoły wypiły
      Przydzie matka do dom
      Do kija się bierze
      Ach słodka mamulu
      Może byś mie biła


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.08, 11:15
      Hubiczku

      Wczerej gdy se czekala
      Gdym se trawki sekala
      Wczerej pri Kubiczku
      Wieczier pri musiczku
      Na dobranoc dostala

      Nesset ale już zasel
      Ty se ku mne nie prised
      Możno co mas inną
      Holku malowaną
      O mne ty se zapomnel

      Mne ta ale ne wadi
      Za mnom inny już chodi
      Ten ma oczka czarne
      Ten mi budi werny
      Ten me Michty Ne zdradi


      A to już żart, ale też ze zbiorów mojej mamy
      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.08, 11:16
      Wesoły Marynarz

      Było jedno chochlicku w nsej ulici
      Miela rada chlpacka bilu epicy
      Swaly miel jak herkules, brzucho jak dzban

      Nosil kalchety dalem szeroki
      Wylnieny troiczko bardzo diwoki
      Ona była stęchła jako rybiczka
      Oba dwa se weszli do jednego triczka

      Również z przymrużeniem oka
      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 23.02.08, 11:19
      Cyganka

      Cyganka kiedyś tak rzekła mi
      Napotkasz dziewczynę w życiu swym
      W jej oczach swoje zobaczysz sny
      I słowa zmienią się w czyn

      Już gwiazdy wiedziały że
      Gdzieś na pewno spotkam cię
      I że wróżby z tamtych dni
      Spełnią najczulsze sny...


      Ktoś jeszcze pamięta dalszy ciąg? I kto to śpiewał przy ogniskach?
      Dalszego ciągu już niestety nie pamiętam.Ale tę osobę co to śpiewała
      w Ogrodzie przy ognisku jeszcze pamiętam.

      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
      • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.03.08, 20:06
        WIO KONIKU

        POWOLI CZŁAPAŁ KONIK SKRAJEM SZOSY,
        STAREGO GALAMBOSZA CIĄGNĄC WÓZ.
        WTEM PIĘKNE AUTO TRĄBIĄC WNIEBOGŁOSY,
        PRZEMKNĘŁO OBOK NICH WZBIJAJĄC KURZ.
        HEJ OJCZE,KRZYKNĄŁ SZOFER,WIDZI MI SIĘ,
        ŻE PIECHOTĄ JEDNAK PRĘDZEJ BY SIĘ SZŁO.
        A STARY MRUGNĄŁ,HEJ TY TAM URWISIE,
        PATRZ SWEGO NOSA,BO CI UTRZE KTO.

        WIO KONIKU,A JAK SIĘ POSTARASZ,
        NA KOLACJĘ ZAJEDZIEMY AKURAT.
        TOBIE OWSA NASYPIEMY ZARAZ,
        A JA Z MISKI SMACZNĄ ZUPĘ BĘDĘ JADŁ.
        A DLA NICH,CHOĆ W GODZINĘ,
        KILOMETRÓW ROBIĄ STO.
        NI ZUPY NIE MA,ANI OWSA,
        WIO KONIKU WIO.
        WIO KONIKU,DLA NICH ZIMNY GARAŻ,
        NAM SIĘ LEPIEJ ŻYJE MIMO STARYCH LAT.

        SPOTKALI ZNÓW SAMOCHÓD NA ZAKRĘCIE,
        STAŁ W MIEJSCU WYPLUWAJĄC Z RURY DYM.
        A ÓW DOWCIPNY SZOFER KLNĄC ZAWZIĘCIE,
        SCHYLONY NAD MOTOREM DŁUBAŁ W NIM.
        GALAMBOSZ DUMNIE SPOJRZAŁ NA NICH Z KOZŁA,
        HEJ CHŁOPCZE,KRZYKNĄŁ PRZEZ ZWINIĘTĄ DŁOŃ.
        PATRZ ŻEBY TA LANDARA CIĘ DOWIOZŁA,
        BO MIMO WSZYSTKO TO NIE TO CO KOŃ.

        WIO KONIKU,A JAK SIĘ POSTARASZ...

        A KIEDY WYMĘCZONY DROGĄ KONIK,
        DOBIJAŁ JUŻ DO PIERWSZYCH WIOSKI CHAT.
        ZNIENACKA RYK KLAKSONU ICH DOGONIŁ,
        SAMOCHÓD ŚMIGNĄŁ KOŁO NICH JAK WIATR.
        I NAGLE TUŻ PRZED FURTKĄ GALAMBOSZA,
        ZATRZYMAŁ SIĘ,JAK GDYBY W ZIEMIĘ WRÓSŁ.
        I SZOFER WYSIADŁ I DOPIERO,PROSZĘ,
        ROZPOZNAŁ STARY,KTO PROWADZIŁ WÓZ.

        WIO KONIKU,ZARAZ JUŻ PRZYSTANEK,
        ZARAZ W STAJNI SMACZNE SIANKO BĘDZIESZ JADŁ.
        TEN ŁOBUZIAK,TO JEST WNUK MÓJ JANEK,
        A Z NAS JUTRO ŚMIAĆ SIĘ BĘDZIE CAŁA WIEŚ.
        BO WIDZISZ STARY,MY MOŻEMY GADAĆ TO,CZY SIO,
        LECZ AUTO ZAWSZE NAS WYPRZEDZI.
        WIO KONIKU,WIO!
        WIO KONIKU,ZARAZ JUŻ PRZYSTANEK,
        NAM SIĘ DOBRZE ŻYJE MIMO STARYCH LAT.
        --
        jurek-de1
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.03.08, 20:11
      Wszystkich dziś ciekawość budzi,
      Kto jest najszczęśliwszym z ludzi.
      A ja mówię, że nad pana
      Najszczęśliwszy los furmana.

      Hej wio! hejta wio!
      Hejta stary, młody jary!
      Hej wio! hejta wio!
      Hejta, wiśta, prrrr!

      Gdy z kozła kieruję konie,
      Jestem jakby król na tronie.
      Tam gdzie zechcę, szkapy idą
      Czy to koczem, czy to bidą.

      Hej wio!.....

      Tylko jedna ta różnica:
      Sprawiedliwy jest woźnica.
      Choć na konia jarzmo wkłada,
      Jednak nim sumienie włada.

      Hej wio!......

      Lecz wy, którym rząd oddany,
      Bierzcie za przykład furmany.
      Wam to należy miarkować,
      Jak podwładnymi kierować.

      Hej wio!........

      Gdybyś koniom nie dał paszy,
      Tylko je biczyskiem straszył,
      Wtedy próżna twa mitręga,
      Sam do wozu się zaprzęgaj!

      Hej wio!.........

      Koń nie prosi i nie pyta,
      Ale twarde ma kopyta
      I jak wierzgnie to się zdarza,
      Że dosięgnie gospodarza.

      Hej wio!.........

      Gdy tak sobie drogą jedziem,
      Ja na koźle, koń na przedzie,
      Śpiewam piosnkę tę po drodze
      Gospodarzom ku przestrodze.

      Hej wio!...........

      Baczcie pilnie, konie moje,
      Bo na drodze są wyboje.
      Kary, siwy niech pamięta
      Mijać doły, jechać stępa.

      Hej wio!...........

      Zapamiętaj taki-siaki,
      Coś się dobrze dał we znaki:
      Choćbyś koniom cukier dawał,
      Już nie weźmiesz ich na kawał!

      Hej wio!.....
      --
      jurek-de1
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:25
      Niy byda sie żyniył

      autor: Bogdan Dzierżawa

      Niy byda sie żyniył,
      Bo mi baby niy trza.
      Kupia jo se za to
      Kupia jo se za to,
      Porządnego wieprzka !
      Wieprzka se zabija,
      Byda mioł słonina,
      Byda miol czym maścic,
      Byda miol czym maścic.
      Kapusta na zima !
      Narobia se wusztu,
      Uwyndza wyndzonki,
      Niy byda już jodol,
      Niy byda już jodol,
      Jalowyj wodzionki !
      Jak mi minom lata,
      I chynci dostana,
      Znojda jakoś wdowa,
      Znojda jakoś wdowa,
      U keryj łostana !
      Powiesza se czopka,
      U wdowy we siyni,
      I moja samotność,
      I moja samotność,
      Zaroz diobli wziyni !


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:29
      Jorguś
      Bogdan Dzierżawa


      Tyn nasz Jorguś z Familoków,
      Ciynżko robiył niy bydzie...
      Jyno w karty grać, - pierona
      Piwko popijać !
      To nojlekszo jest robota,
      Inkszyj łon sie niy pornie. (bis )

      Powiedziała mu mamulka:
      Synek chyć sie roboty...
      Ale tyn pieron,- uparty,
      Dalij gro w karty.
      Wszystko w doma poprzegrywoł,
      Przegroł łojcu galoty. ( bis )

      Jak sie nasz Jorguś łożyniył,
      Szwigra fest chalatała
      Chodzi i sznupie, - tyn pieron...
      W cołkij chałupie.
      Powynosiył wszystko z góry,
      Przegroł w karty dwie kury. ( bis )

      Weźcie muter nazod synka,
      My go tukej niy chcymy...
      Jak sie na chałpa, - łożyniył,
      Musi sztyjc zganiac,
      A wasz Jorguś niy chce robić,
      Yno w szynku w karty grac. ( bis )


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:30
      KACZYCE
      Bogdan Dzierżawa


      Za stodołom na rzyce, na rzyce
      Pasła dziołcha kaczyce, kaczyce
      Pasła dziołcha kaczyce...

      Prziszoł ku nij Janiczek, Janiczek
      Nawrociył ji kaczyce, kaczyce
      Nawrociyl ji kaczyce...

      Jako żeś ich wolała, wolała
      Jakżes żrać im dowala, dowala
      Jakżes żrać im dowala...

      Wołała żech tas, tas, tas - tas, tas, tas
      Przijdz tu ku mie, przidz tu zaś, przidz tu zaś
      Przidz tu ku mie, przidz tu zaś...

      Ale nie przidź w sobota, w sobota
      Bo mom pilno robota, robota
      Bo mom pilno robota...

      Przidz ty ku mie w niedziela, w niedziela
      Bydzie dużo wesela, wesela
      Bydzie dużo wesela...

      A łon prziszol w sobota, w sobota
      Rzaznył rziciom do grota, do grota
      Rzaznył rziciom do grota...

      Wziyni deska dymbowo, dymbowo
      Zrobili mu rzic nowo, rzic nowo
      Zrobiyli mu rzic nowo...


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:34
      PO OPOLSKICH STAWACH

      Po Opolskich stawach
      Siwa gąska pływa,
      Z wielkiego kochania,
      Ba-li miłowania
      Nie rado co bywa.

      Zaszedł pod okienko,
      Zawołał: ma kochanko,
      Otwórz okieneczko,
      Moja kochaneczko,
      Pociesz mi serdeczko.

      Tobie nie otworzę,
      Zaprę i założę,
      Bobyś mnie ty ukradł
      Mój zielony wianek
      Ze strzebła, ze złota.

      Nie płacz, nie lamentuj
      Dzieciątko kolebać,
      Bo jak ja z wody powrócę,
      Bo jak ja z wody powrócę,
      Będę go piastować.


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:35
      ZA TYM RUDZKIM KOŚCIELICZKIEM

      Za tym Rudzkim kościeliczkiem
      Jest wokoło czarny las,
      Jam się nie myślała
      I nie dowierzała,
      Iż mój miły przyjdzie zaś.

      Nie przyszedł, ale przyjechał
      Na swym bronnym koniczku,
      A przypina sobie,
      A przypina sobie
      Na lewy bok szabliczkę.

      Jak sobie szablę przypiął,
      Na swą miłąć wspomniał,
      Aż jego koniczek,
      Ten bronny szymliczek
      Żałośnie pod nim zarżał.

      Zarżej, koniczku, zarżej,
      Bez to pole jadący,
      Aże mnie usłyszy
      Moja kochaneczka
      Przed swym domem stojący.

      A ty moja kochanko,
      Czy mnie już ty to nie znasz?
      Iż ja stoję z koniem
      Przed tym twoim domem,
      Ty mi nie otwierasz.

      Jedź już kochaneczku,
      Jedź już ty z Bogiem!
      Boć ja już tobie,
      Boć ja już tobie
      Otworzyć nie mogę.


      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.03.08, 17:36
      A JAK JA CIĘ ...

      A jak ja cię w ogródeczku dopadnę,
      O toć ja ci twój wianeczek ukradnę.

      A jak mnie ty mój wianeczek ukradniesz,
      O toćci ty na wojence upadniesz.

      Wezmę ja se piastuneczkę albo dwie,
      A ty musisz gwerem ciepać na wojnie.

      A jakci mnie na wojence zabiją,
      To mnie czerwoną kitelką przykryją.

      A jakci mnie z tego miasta powiezą,
      Wszystkie panny i panicze pobieżą.

      A jakci mnie do grobu będą kłaść,
      Wszystkie dzwony i organy będą grać.

      A jakci mnie do grobeczka położą,
      Wszystkie dzwony i organy zawieszą.

      --
      Madohora
      --
      Nikiszowiec
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.03.08, 19:55
      Bela, Bela Donna

      Bela, Bela Donna wieczór taki piękny
      chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
      będziemy w altance pili słodkie wino
      i całując ją z uśmiechem powiesz ach bambina

      Wszyscy śpią wokoło ( nie budź ich, nie budź ich )
      tylko w starym porcie ( w starym, w starym)
      nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)
      marynarzy chór ( o bela, bela, bela donna)

      Bela, Bela donna, wieczór taki piękny
      chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

      Popatrz cyprysów gaj, kołysze wiatr
      i niesie miłą woń kwiatów i morskich traw
      na niebie srebrem lśnią tysiące gwiazd
      spójrz jaki urok ma wieczorny świat

      Bela, Bela donna wieczór...
      --
      jurek-de1
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.03.08, 19:57
      Głęboka studzienka

      Głęboka studzienka głęboko kopana
      A przy niej Kasieńka jak wymalowana. / bis

      Przy studzience stała wodę nabierała
      O swoim kochanku Jasieńku myślała.

      Głęboka studzieńko czy mam do cię skoczyć
      Za moim Jasieńkiem co ma czarne oczy.

      Gdybym cię Jasieńku w wodzie zobaczyła
      Tobym ja za tobą do wody wskoczyła.

      Naprzód bym wrzuciła ten biały wianeczek
      Com sobie uwiła ze samych różyczek.

      Ale ja nie wskoczę bo jest za głęboka
      Daleko jest do dna i zimna jest woda.

      Ucałuję listek szeroki dębowy
      Razem z pozdrowieniem wrzucę go do wody.

      Zanieś go studzienko do Jasia mojego
      Pozdrów go ode mnie - ja czekam na niego
      --
      jurek-de1
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.03.08, 19:57
      Cztery razy po dwa razy

      Czy normalna zwykła ciocia może dawać jak ta kocia
      Ależ owszem czemu nie cioci też należy się


      Cztery razy po dwa razy osiem razy raz po raz
      O północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz


      Czy normalny podchorąży może być przyczyną ciąży
      Ależ owszem czemu nie jemu też należy się


      Czy normalnej zwykłej pannie można zrobić dziecko w wannie
      Ależ owszem czemu nie pannie też należy się.


      Czy normalna zdrowa rybka może zgwałcić wielorybka
      Ależ owszem czemu nie rybce też należy się.


      Czy normalny facet z bródką może zostać prostytutką
      Ależ owszem czemu nie jemu też należy się.


      Czy normalny facet z wąsem może zostać dziś alfonsem
      Ależ owszem czemu nie jemu też należy się.


      Każdy rolnik postępowy sam zapładnia swoje krowy
      Każda krowa postępowa rolnikowi dać gotowa.


      Czy normalny zdrowy student może raz w tygodniu z trudem
      Oj niestety oj nie nie on w stołówce żywi się


      Czy normalny zdrowy byk może z krówką cyk cyk cyk
      Ależ owszem czemu nie jemu też należy się


      Czy normalny zwykły śledź może z flądrą dzieci mieć
      Ależ owszem czemu nie jemu też należy się


      Czy dziewczyna z zawodówki może dawać za dwie stówki
      Ależ owszem czemu nie nawet stówka przyda się

      Czy normalny zdrowy zajac moze zgwalcic uciekajac
      alez tak czemu nie i.t.d.

      Czy normalna zwykla mucha moze zgwalcic karalucha
      alez tak czemu nie muszce tez nalezy sie i.t.d

      --
      jurek-de1
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.03.08, 19:58
      Góralu, czy ci nie żal

      Góralu, czy ci nie żal
      Odchodzić od stron ojczystych,
      Świerkowych lasów i hal
      I tych potoków srebrzystych?
      Góralu, czy ci nie żal,
      Góralu, wracaj do hal!

      A góral na góry spoziera
      I łzy rękawem ociera,
      Bo góry porzucić trzeba,
      Dla chleba, panie dla chleba.

      Góralu, czy ci nie żal ...

      Góralu, wróć się do hal,
      W chatach zostali ojcowie;
      Gdy pójdziesz od nich hen w dal
      Cóż z nimi będzie, kto powie?

      Góralu, czy ci nie żal ...

      A góral jak dziecko płacze:
      Może już ich nie zobaczę;
      I starych porzucić trzeba,
      Dla chleba, panie, dla chleba.

      Góralu, czy ci nie żal ...

      Góralu, żal mi cię, żal!
      I poszedł z grabkami, z kosą,
      I poszedł z gór swoich w dal,
      W guńce starganej szedł boso.

      Góralu, czy ci nie żal ...

      Lecz zanim liść opadł z drzew,
      Powraca góral do chaty,
      Na ustach wesoły śpiew,
      Trzos w rękach niesie bogaty.

      Góralu, czy ci nie żal..

      --
      jurek-de1
    • jurek-de1 Re: A może by my se tak pośpiywali? 20.03.08, 19:59
      Graj piękny cyganie

      Każdy znał i kochał ją
      Jak własną córkę swą
      Szumiał jej cyganów śpiew
      Pod namiotem z drzew
      A gdy na Prymasa znak
      Tańczyła wolny ptak
      Usta śmiały się i drżały
      Prosząc tak

      Graj piękny cyganie , piosenkę z przed lat
      Z przeszłości niech wstanie , kochania świat
      Graj dla mnie jedynie , jak gdyby we śnie
      Melodia twa płynie , kołysząc mnie
      Daj z siebie wszystko dziś ,co w sercu masz
      I o tym jednym myśl , że dla mnie grasz
      Nim świt blady wstanie , do nieba go wznieś
      Graj piękny cyganie , miłosną pieśń

      Aż z obozu znikła raz , i porzuciła nas
      Wielkie miasta , wielki świat , nocą mam ją skraść
      Dziś swój własny pałac ma , i wielka pani ta
      Woła z pańska gdy cygańska buda gra

      Graj piękny cyganie .........
      --
      jurek-de1
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 17:35
        Na ogół wieki średnie nie wydają u nas kolęd dużo (więcej n. p. jest pieśni do Matki Boskiej); warto jednak zaznaczyć, że pojawia się w nich już ów nastrój radości. Żadna z nich nie przechowała się w żywej pieśni do naszych czasów. Natomiast daleko większą jest na tern polu produkcja wieku szesnastego. Przyczyną wzrostu tego jest oczywiście spotęgowanie się ruchu literackiego w ogóle, w szczególności też druk, który ułatwiał rozszerzanie się pieśni i ich utrwalenie. Marny też świadectwa historyczne, stwierdzające upodobanie ówczesnej epoki w śpiewaniu kolęd (o Zygmuncie Starym, że kiedy przebywał w latach młodych na dworze brata w Budzinie, pilnował, aby mu w czasie świąt Bożego Narodzenia śpiewano kolędy; świadczy też Hozjusz o popularności kolęd, itd.). Znaczy to innemi słowy, że święto Gód oddawna było takiem świętem rado-snem i towarzysko-rodzinnem, że więc wcześnie połączyło się z niem kolędowanie, tworzenie i śpiewanie poza kościołem pieśni dostosowanych do uroczystości, czego przy innych świętach (n. p. przy Wielkanocy) nie było. Mamy więc już dosyć
        dużo kolęd w pierwszej połowie XVI. wieku, w druku i w rękopisach; niektóre z nich już dotrwały
        do naszych czasów - czyli do początku wieku , jak n. p. ?Kiedy król Herod królował", zapisana w r. 1521 ,

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 18:06
        Najpierw łatwo zauważyć nadzwyczajną rozmaitość melodyj... kolędowych. Jakże różne są pod tym względem kolędy ?Anioł pasterzom mówił'' a ?Przybieżeli do Betlejem pasterze", ?Figurowana różczka" a ?Hej bracia czy śpicie", ?Lulajże Jezuniu" a ?Tryumfy króla niebieskiego", i tak ciągle; ten sam objaw, któryśmy skonstatowali i dla tekstu. Dalej ? znowu tak samo jak w tekście ? w muzyce kolędowej ujawniły się zasadnicze elementy psychiki polskiej: powaga i skupienie duchowe, i bujny temperament, i zaduma i tęsknota, rzewność i czułość, humor i zamaszystość. Jeżeli widzimy to w tekstach, to tern
        silniej odczuwamy w muzyce. Jakże się ta melodja przedstawia histo- fizycznie? skąd przyszła? skąd dołączyła się do tekstu? Najstarsze doszłe do nas melodje pochodzą z wieku XVI; znajdujemy je w kancjonałach i w ulotnych drukach. Czy niektóre z nich nie są starszego pochodzenia, z wieków średnich jeszcze to kwestja ta czeka na zbadanie; niemożliwein to nie jest, owszem dość prawdcpodobnem ? tak np. jedna z nich przypomina żywo pieśń wielkanocną, a te są niewątpliwie starsze, kto wie czy w dziejach muzycznych pieśni polskiej nie najstarsze, i Inne są znowu niewątpliwie wytworem wieku XVI., epoki, w której muzyka polska stała na bardzo l wysokim poziomie; tak twórcą jednej z nich jest znakomity muzyk Wacław Szamotulski. W każdym razie te metod je są dość różne od późniejszych. Charakter ich kościelny, motywy liturgiczne, tonacje czasem kościelne, stare. W całości
        robią wrażenie inne niż melodje z epoki baroku, są więcej poważne, choć odzywa się już i w nich nastrój wesoły. Spotyka się je w kancjonałach jeszcze i w XVII. wieku, a niektóre ? z pewnemi
        zmianami, więcej jakby zmodernizowane ? przetrwały do naszych czasów. Wspaniała pod każdym
        względem W jednym ze starych zbiorów kolęd francuskich znajdujemy takie n. p. wskazówki. Przy jednej z kolęd zanotowano, że śpiewa się na nutę hymnu kościelnego ?Creator alme siderum". Ale przy innych czytamy: ?Sur le chant: Le mignon qui va de nuit?, albo ?Amours, maudit soit la jounnee",
        albo jeszcze szczególniejsze: ?N oel nouveau. Compose sur le chant de: Cette pauvre nourrice
        pleurait incessamment? , albo też: ?N oel Sur 1?aT: Reveillez-vous, belle endormie, Ou: Noel pcur
        1?am our de M arie? : To samo zjawisko mamy i u nas. Już przy jednej z kolęd z XVI wieku
        czytamy: ?ta pieśń może być śpiewaną jako i o słowiku. W jednym z egzemplarzy Dachnowskiego
        ktoś współczesny podopisywał sobie tytuły piosenek świeckich, według których śpiewał te kolędy, więc n. p. ? Ja ubogi Bernardyn", ?Hojże, hojże, nabroiłaś", ?Kaleta za grosz" itd. Jak wspomnieliśmy, tych melodyj świeckich niestety dzisiaj nie mamy; może traf szczęśliwy odkryje je kiedy.

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 13.01.16, 21:17
        - zllprzedało się życie
        za mmnollJ' błysk -
        .. ,
        lUt> wl
        rzlJ(.e nlCZt'f1l11
        co się lIie zwie zysk -
        - pl zęslam;. pOlltorlami
        w pył opadłym snom
        przyniosło dz;rcku u' darze
        zmrok zbratany z mglą -
        - jedflC) jeno sif. ulidz;
        zbrzl'Ziniolle 'Wkrqg:
        to najckl1sze llstronil'
        korhajqrycl1 rąk -
        . .. .."
        - Jll! IIlC nIe U.'11I(}'Cl'1 :,ł'rOt
        że iles tam lat
        będzie się za pa.
        ;ans"'ll
        druKi pa:,jans kłmil -
        - ruczajem czy gościńcem
        którąśkolwił'k z drÓ

        przyjedzie /la /(nojnic'acli
        skądeś /akis BÓG -
        - a czy dzindCJwską p;eś"i

        u' lZęstochowski l)'m
        zalllknirlą jak llajpro
        cir;
        odrodzI się rzym -
        u.'sZ)lstko jl'dno - bY/l'by
        na rozstajach miedz
        cZllwać i czuwał' cięgit'11l
        i go(Jziny strzec
        pasterskil'go zwiastO'UJnnill - .

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 10.10.16, 14:57
        Brzozy szumią, a noc tkliwa
        już usypia świat.
        Tutaj nas nikt nie podsłucha,
        nie bój się tu zdrad.
        Ja k tam słowik wyśpiewuje,
        gaj odgłosem brzmi,
        co ja czuję, co ja cierpię,
        rzewnie mówię ci.
        On się przejął mym westchnieniem,
        on tęsknotę zna,
        on porusza słodkim pieniem,
        on serduszka zna.
        Tkliwym pieniem poruszona
        daj uprosić się,
        pójdź w otwarte me ramiona,
        przyjdź, uściśnij mnie!,
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.16, 14:11
        Miej ty sw e czary, o jesienna dobo,
        Przepiękna w e dnie i przepyszna nocą,
        G dy blado gw iazd y na niebie migocą,
        Mgieł osłonięte żałobą.
        Miej ty, piękności dojrzała a zmienna,
        L a sy pożółkłe i zlotem kapiące,
        K ied y j e żegna zachodzące słońce,
        Lub wita zorza promienna.
        Miej ty tę rolę czarną, co przenika
        św ie ż o zoranej zapachami gleby
        I nowe z czasem gotuje nam chleby,
        Zasiane dłonią rolnika.
        Miej ty to w szystko— bądź dobą radosną
        I sytą plonów, zebranych po pracy:
        Wpośród twych skarbów mędrcy i pro-
        , [sta°y
        Wkrótce zatęsknią za wiosną.
        P ycha twem godłem, dostatku posłanko,
        A choć olśniewasz sw ą szatą godową,
        Możesz być matką, szafarką, królową,
        N ie będziesz nigdy — kochanką...

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.02.17, 21:44
        Gdzie tylko zwrócisz kroki swe
        W 'a cingu czy taż w kabarecie
        Na balu albo na bankiecie
        Usłyszysz znane słowa te:
        Charlestona tańczyć chcę
        O charlestonie cięgle śnią
        To jest taniec namiętny, zmysłowy
        Niczem szampan uderza do głowy
        Charlestona tańczę wkrąg
        Charlestona a la long
        Choć partnerka już dyszy zmęczona
        Tańczę charlestona.
        Pan Roman z Janką dziś en deux
        Zwrscsją kroki swe ku sali
        Tańczą podskoki widać w dali
        I przygłuszone słowa te:
        Charlestona tańczyć chcę i t. d.
        Do Salczy rzecze Kuba Len
        By poszła tańczyć a nim charlestona
        A że to jej jest słaba strona
        Więc tańcząc nuci refrain ten,
        Charlestona tańczyć chcę i t. d.
        Pan dziedzic z Wólki także chce
        Udawać jeszcze don juana
        Choć popuehnlęte ma kolana
        Z zapałem nuci słowa te:
        Charlestona tańczyć chcę i t. J.
        I Antoś Wróbel taKze wie
        jaki to taniec jest dziś klawy
        Na Czerniakowskiej v»śród zabawy
        Słychać zewsząd słowa te:
        Ciarlesiona tańczy; chcę
        O ciarlestoni^ ciągle śnię
        Bo w nim cziowieis to fest się wydryga
        ticzem bąk, cu tam bąk niczem fryga
        Cisriestona tońcie wkrai?
        Ciariestona a la long
        Ch< ć frajerka już zipie zmęczona
        Orygim cisrlestona

        --
        serce
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 27.02.17, 22:05
        Ody jeszcze dzieckiam m*.łem byłam,
        Taki rozkoszny mały brzdąc,
        To o całusach tylko śniłam,
        Spojrzenie do mamy śląc i śląc:
        Buzi, buzi, całuj mnie,
        Mocno, mocno, całuj.
        Ustek wcale swych nie żałuj,
        Ach daj ml buzi, buzi,
        Jeszcze raz.
        To ma wiele pikaiterji, wiała krat.
        Kiedy się stałam już podlotkiem,
        To manja moja przeszła w szał,
        i o spojrzeniu dziwnie słodkiem,
        Prosiłam, a gtos mój drżał i drżał.
        Buzi, buzi, całuj mnie i t.|d.
        Ta manja wcale nie przechodzi,
        Tak jak u wielu nawet dam,
        I głos mój prosi was najsłodziej,
        O całus, o całus, tu i tam.
        Buzi, buzi, całuj mnie i t. d.

        --
        kwiat
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 15:47
        Łączko, łączko zielona

        Łączko, łączko, łączko zielona
        Hej łączko, łączko, łączko zielona
        Któż cię będzie łączko kosił
        Jak ja będę szablę nosił
        Hej łączko, łączko, łączko zielona

        Rolo, rolo, rolo orana
        Hej rolo, rolo, rolo orana
        A któż cię będzie bronował
        Jak jo będę maszerował
        Hej rolo, rolo, rolo orana

        Krówki, krówki, krówki łaciate
        Hej krówki, krówki, krówki łaciate
        Któż was będzie krówki pasał
        Jak na wojnie będę hasał
        Hej rolo, rolo, rolo orana

        Fajo, fajo porcelanowa
        Hej fajo, fajo porcelanowa
        Którz cię będzie fajo kurzył
        Jak jo będę w wojsku służył
        Hej fajo, fajo porcelanowa

        Wsiądę, wsiąde na konia mego
        Od króla pana darowanego
        A jak wezmę szablę w rękę
        Pojadę ja na wojenkę
        Hej, heh, pojadę jo na wojenk.

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 15:50
        Jakech jo te konie pasoł

        Jakech te konie pasoł
        Przyszła na mnie drzymota
        Drzymo - drzymo -drzymota

        Przyszoł do mnie chłop w kożuchu
        Tego żyta gospodorz
        Co tu robisz ty szelmo
        Kiedy konie w życie mosz?

        A jo nie jest żaden szelma
        Ino godnej matki syn
        Jeszcze tego nikt nie rzekł
        Bych mi się nie postawił

        Siedem lot żech wiernie służył
        Nic żeście mi nie dali
        Ino stary kapudrok
        Jeszcze oń płakali

        A jo synek jest poczciwy
        Żoden na mnie nic nie wie
        Już wom służyć nie byda
        Niech wom robi kto niszy.

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 15:58
        Kośniki stoją, łączki się boją

        Kośniki stoją, stoją
        Łączki się boją
        Ej kośniki nie stójcie
        I łączki się nie bójcie
        Najlepiej z rosą, z rosą
        Strzyc trowa kosą

        Grabiarki stoją, stoją
        Trowki się boją
        Ej grabiarki nie stójcie
        I trowki się nie bójcie
        Nojlepi grabić siano
        W pogodne rano

        Furmanio stoją, stoją
        Siana się boją
        Ej furmanio nie stójcie
        I siana się nie bójcie
        Nojlepi zwozć z łąki
        Kiej świeci słonko
        --------

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 16:02
        Posłuchejce wy górnicy, hej

        Posłuchejcie wy górnicy, hej
        Umar górnik w Rokitnicy, hej
        Oddzwonili mu w Wieszowe, hej
        Pochowali go w Bytkowie, hej, hej, hej, hej

        Księdza mieli z Siemianowic, hej
        Organistę od Katowic, hej
        Ministrantów z Mikołowa hej
        Synek z krzyżem szedł z Chorzowa hej, hej, hej, hej

        Śtyrech było co go nieśli hej
        Byli radzi, że się zeszli hej
        Ten pierwszy był ze Strzybnicy hej
        Mioł dzirawe nogawice, hej hej, hej, hej

        Ten drugi był od Janowa hej
        Jak bania mioł srogo gowa hej
        Ten trzeci był od Radlina hej
        Ten mioł strasznie śmieszno mina hej, hej, hej, hej

        A ten czworty był z Rybnika hej
        Nosił trepy miast trzewika hej
        Muzykańcio piyknie grali hej
        Wszyscy ludzie się spłakali hej, hej, hej, hej

        A że umrzyk był górnikiem hej
        Dali na grób młot z pyrlikeim hej
        Taty z mamą wszystkim dali hej
        Trzy bele wyczęstowali hej, hej, hej, hej.

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 16:05
        [u]Graj oberka, graj mazurka[/i]

        Graj oberka, graj mazurka
        Bo to dzisiaj jest Barbórka
        Wesołego trzeba grać
        Dziś górnicza tańczy brać

        Jutro trza iść do roboty
        Toż dodajmy se ochoty
        Wypijmy dziś wina dzban
        Niech górniczy żyje stan

        Graj oberka, graj mazurka
        Bo to dzisiaj jest Barbórka
        A Barbórkę bracie czcij
        I sto latek w zdrowiu żyj

        Niechaj żyją i kamracie
        Robotnicy twoi bracia
        Wznieś na zdrowi wina dzban
        Niech górniczy żyje stan

        Graj oberka, graj mazurka
        Bo to dzisiaj jest Barbóka
        Weź dziewczynę, bracie w tan
        Niech górniczy żyje stan,

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 16:08
        Furmani, furmani...

        Furmani, furmani co z pola jedziecie
        Straciłach wioneczek, wy mo go wieziecie

        Wieziemy, wieziemy ale już nie cały
        Te biołe różyczki z niego wyleciały

        Niech tam wyleciały, jeno mi go dejcie
        Pójda do ogródka po bieluśkie kwiecie.

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • balzack Re: A może by my se tak pośpiywali? 07.03.17, 17:15
        Witaj nam, witaj, biały bocianie,
        Już się ojczysty raduje łan,
        Bo jakby na twe dziś powitanie
        W majową suknię stroi go Pan.
        Z tobą, nasz druhu, zawita wiosna
        I oracz w pole wywiedzie pług;
        Z tobą piosenka zabrzmi radosna
        I szczęście wiejski przestąpi próg.
        My ci na szczycie starej topoli,
        Ponad strzechami, uściełem tron,
        Ażebyś z niego strzegł ojców roli
        I własnych swoich rodzinnych stron.
        A zanim mroźna jesień nastanie
        I trawki w białą przystroi pleśń,
        My ci, jak dzisiaj na powitanie.
        Znów pożegnalną zanueim pieśń.........

        --
        Jak chcesz poznać przyjaciela Upij sie z nim w jakoś niedzielapiwo
        NIKISZOWIEC
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.09.17, 00:20
        iala la la la ...

        Czy pamiętasz Naszą Studniówkę , ja Jej nie zapomniałem
        Ty w Niej główną rolę grałaś
        A pamiętasz ostatnią klasówkę , ściągę Ci wtedy podałem'
        Ja pamiętam a Ty zapomniałaś

        Ja wiem , że To jest tylko gest , chce się ze wspomnień wyspowiadać
        Czasu niewiele szansa jest a chyba mamy jeszcze o czym gadać
        Ja wiem , że To jest tylko gest przecież nie warto dziś się wszystkim chwalić
        A może jednak coś w Tym jest i można jeszcze coś Ocalić ...

        Czy pamiętasz ja zapomniałem , może skreślmy te parę lat
        Na życiorysie białe plamy na na na
        Ty szalałaś , ja Szalałem , szalał z resztą cały Świat
        Zobacz sama co dziś z Tego mamy

        Ja wiem , że To jest tylko gest i dziś niczego to nie zmienia
        Dwadzieścia lat a może Mniej niewiele mamy do stracenia.
        Ja wiem , że To jest tylko gest przecież nie warto się dziś wszystkim chwalić
        Czasu niewiele szansa jest i można jeszcze coś Ocalić
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.09.17, 14:24
        Skoro chłopak ma zdolności.
        — Choćby to był i niestatek —
        Nie truć mu gderaniem latek. . .
        Ale chować jak najprościej;
        Nie krępować 11111 swobody'
        Ze zbytecznej troskliwości,
        Niech do spieki mrozów, wody,
        Od nąjpierwszych dni młodości;
        Już nawyknie krew studenta:
        Gdy go zahartuje głód.
        Wiatr i słota, skwar i chłód,
        Niewygody, wszelki trud:
        Z jakimbądź temperamentem.
        On atletą —już studentem
        „W zdrowem ciele i duch tęgi"!
        Tak mawiali już Rzymianie,
        A hi dzisiaj niedołęgi,
        W każdym rodzie, w każdym stanie,
        Oprócz synów od siermięgi,
        A tu li przez wychowanie;
        Bo się ehucha, pieści, dmucha,
        Aż niezdarę, niewieściucha
        Z niego zrobią—nie studenta.
        ('o ma kiedyś z przygód drwić.
        Ho ma w służbie Marsa żyć
        Albo Eskulapem być.
        Lub wieść życie penitenta . . .
        lio to przyszłość jest studenta.
        Niechaj umie bronią władać
        Rąbać szablą, strzelać celnie.
        Konno jeździć, lotem zsiadać.
        Śpiewać, tańczyć, pływać dzielnie;
        Niech przesadza rów. poręcze.
        Niech się ściga, niechaj skacze.
        A chwat będzie — za to ręczę,
        Nie bezradne nieboraczę.
        <!o bądź czego drży i płacze.
        Będzie czerstwych, krzepkich sił,
        Zdrowej krwi i jędrnych żył.
        < idzie bić trzeba — będzie bil. . . .
        Leki. plastry, wata, mięta...
        Będą zbędno dla studenta
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.09.17, 14:42
        Z otuchą, że staniem u mety wnet szkół,
        Koledzy! synowie miast polskich i siół!
        Niedoli na przekor a z wiarą,
        Pod hańby i grozą, i karą;
        Wytrwale a żwawo
        Z s w y m c e l o m n a o k u ,
        Choć przyszło-by krwawo
        Krok każdy po kroku
        Okupić — wciąż naprzód! nic. wstecz ani w bok,
        Szczeblami postępu zdążajmy co rok;
        Choć los — to nasz wróg —
        Spełniajmy swój dług...
        Sił doda nam—lióg!
        Więc łammy zapory, eo stawia nam trud,
        Lub słabsze zdolności, ubóstwo lub głód,
        Poświęćmy cierpienia przyszłości,
        I drogiej Ojczyzny miłości.
        Kto kraj swój miłuje,
        Kto prawym jest synem,
        Ten szczerze pracuje,
        By dowieść to czynem;
        Tym czynem dla młodzi nauki jest kres,
        Dopięty po cierniach, śród pokus i łez.
        Choć pęta u nóg,
        Spełniajmy swój dług —
        Pomoże nam Bóg.
        Kto wytrwa w żegludze po wirach, śród burz:
        Ten w przystali zawinie, kto został—ten tchórz!
        Hartujmy-że ducha i ciało
        Jak na nas to dzisiaj przystało,
        Kto walczy z uporem,
        Nie składa swej broni. . .
        Kto męztwa jest wzorem:
        Na odwrót choć dzwoni
        Sto pokus i przeszkód, zły los —
        Najbliższa go przyszłość przekona, czem głos
        Rozsądku! że głóg
        Usunął z pod nóg,
        Powiedzie go Bóg!
        Do zwycięztw, do chwały przez cierpkie ach dnie,
        Per aspera droga ad astra się pnie,
        Na samym wierzchołku aż drzewa,
        Wytrwałym — tam owoc dojrzewa.
        Tych palmą i togą.
        Zaszczytów, czci drogą
        I chlebem — nagrodzi,
        Z pęt. . . oswobodzi.
        A przez nich w przyszłości wyzwoli i lud,
        Bo praca i światło! to zbawczy nasz cud!..
        Z gór i z dołów. 7, pól i borów,
        Z kmiecych chat i pańskich dworów,
        Z siół i miast i ze stolicy,
        Z różnej kraju okolicy,
        Bracia, ziomki i rodacy!
        Jedna myśl i chęć do pracy,
        Złączył synów wszystkich klas.
        Kto z jakiego gniazda? rodu?
        Nikt nie bada rodowodu,
        Nikt nie różni się tu stanem,
        Ani mieniem, ani mianem;
        Choć na różnych niwach wiedzy —
        Wszyscy swoi i koledzy!
        Jeden Bóg nasz, kraj i los,
        Ten sam wróg i równy cios
        Gzy kto z nas w Pandektach grzebie,
        Ozy o twardszym marzy eh lobie,
        Czy chce służyć kościołowi,
        Czy Temidzie, czy Marsowi,
        Czy na straży stać Hygiei,
        Czy katedra cel nadziei:
        W każdój z tych duchowych prac
        Zaród tkwi późniejszych władz.
        Ten po ciężkiej szkół mozole
        W życia się rozwinie szkole,
        Gdzie u ksiąg strawione noce
        Słodkie dadzą nam owoce;
        Tym owocem: stanowisko,
        Własne gniazdo i ognisko,
        Możność: kraj z niedoli wznieść,
        I znaczenie, chleb i cześć.
        Oto skarby i nagroda!
        Dla którychby wieczna szkoda!
        W braku hartu ustać w drodze,
        By żałować potem srodze.
        Temuż bracia! w imię Boga!
        •Jak tam-kolwiek dola sroga,
        Idźmy śmiało, dalej! wraz!
        Wieniec trudów czeka nas
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.09.17, 15:05
        Ląd! ląd! niegdyś Kolumb z radością zawołał,
        Ujrzawszy przed sobą zbawcze światło w dali:
        Zapowiedź, iż swemu zadaniu podołał.
        Że koniec wnet walce z wichrami, na fali.
        Spoczynek przód sobą, za sobą świat wrogi:
        Bezseni i zwątpień, i przygód i trwogi.
        Jak hojnąż nagrodą taki trudów kres!
        Ten koniec udręczeń i rozpaczy łez.
        My dziś tę Kolumba podzielamy radość,
        Przed nami świat nowy, spoczynek nas czeka,
        Pragnieniom lat tylu raz staje się zadość,
        Bo we mgle już przyszłość widzimy zdaleka.
        Nagroda za trudy nam w niej się uśmiecha,
        Po ciężkich wysiłkach — ich owoc, pociecha.
        Łądujem do brzegu, o błogoż dziś nam!
        Po długiej żegludze śród przeszkód i tam.
        Lecz na tem nie koniec! kres znojów to szkolnych,
        A nie walk i pracy, ni trudów żywota,
        To koniec swobody, młodzieńczych lat wolnych,
        Tu życie na serio otwiera swe wrota.
        Tu erę książkowej kończymy mozoły,
        A wchodzim do cięższej — doświadczenia szkoły.
        Pokusy odmienno czekają tam nas,
        Czyj dzielny charakter? okaże to czas.
        Zabiegi ambitne, tytułów czcze żądze,
        Chlebowe zawiści, o rangę gonitwy,
        Gorsza od nich: chciwość, której cel — pieniądze.
        Nienawiść i zazdrość, szermierki i bitwy
        Otwarte czy skryto, namiętne i ckliwe,
        Szykany, podstępy, intrygi żarliwe —
        Od jędz tych i furyj o Boże nas chroń!
        Nie dla nich prac skutek dziś wieńczy nam skroń.
        O! droga to ślizka, po cierniach i grudzie.
        Którą stąpać mamy, w bądź jakim zawodzie,
        Lecz serc ach! nie studźmy, jako żrali ludzie,
        Ale i rozsądek wciąż miejmy na przodzie.
        Ideał młodzieńczy pod doświadczeń wodzą,
        Niech świeci nam dalej, krew — lata ochłodzą...
        I tak nas młodzieńców, wiosenny nas — kwiat
        Na owoc przedzierzgną: czas, trudy i świat.
        Dziś oto stoimy na turni wysokiej,
        Zkąd w przeszłość się naszą rozwarły widoki,
        I pogląd na przyszłość mgłami osłonioną! . .
        Gdzie czeka nas chwała, serca ku nam płoną,
        Lub gorycz i ciernie, osy i niedźwiadki!. ..
        Toż bądźmy gotowi na wszelkie wypadki.
        I c z ę ś c i s w e j s t r z e ż m y , z ł y — d o b r y n a s z l o s ,
        A — ni raj nas skazi, ni najgorszy cios
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 12:32
        Chodzi łazik po ulicy,
        Oj, oj, oj!
        Brzęczy szablą po próżnicy,
        Oj, oj, oj!
        Groźny wzrok przy d u m nym geście,
        Oj, oj, oj!
        Wszędzie pełno go na mieście,
        Oj, oj, oj!
        C hoć nie wąchał n o se m prochu,
        Oj, oj, oj!
        I do walk m a wstręt potrochu,
        Oj, oj, oj!
        0 swych krwawych bojach bzdurzy,
        Oj, oj, oj!
        Łżąc, że aż się za nim kurzy,
        Oj, oj, oj!
        Gładkie „brzany", „podfruwajki",
        Oj, oj, oj!
        W słuchują' się w bzdurne bajki,
        Oj, oj, oj!
        1 m ów ią w zachwytu wierze:
        Oj, oj, oj!
        — To nasz rycerz nad rycerze!
        Oj, oj, oj!
        Chodzi łazik po ulicy,
        Oj, oj, oj!
        Brzęczy szablą po próżnicy,
        Oj, oj, oj!
        Mróz — to troska dlań nieduża,
        Oj, oj, oj!
        Bo m u ciepło w futrze tchórza,
        Oj, oj, oj!
        Myśl o wyższej szarży snuje,
        Oj, oj, oj!
        Z bruku ją se wyszlifuje.
        Oj, oj, oj!
        Ma protekcję niewiast pazik,
        Oj, oj, oj!
        Więc na front nie pójdzie łazik,
        Oj, oj, oj!
        Zdrów i h u m o r m a cacany,
        Oj, oj, oj!
        Bo dobrze z a d e k o w a n y ,
        Oj, oj, oj!

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 16:21
        Cóz to za zwirz taki,
        Obrośnięty w koło kłaki?
        - A cy mnie ludzie nie znacie,
        Co mnie takim nazywacie?
        A dy ja se kotowina,
        Licha na mnie kozusyna.
        J ak ci gospodarz świnie bił,
        A to ja wtedy wode pił;
        A jak ci jo rozbirali,
        To mnie za drzwi wysadzali.
        A j a i tak po cichutku
        Wlaz(l)em i tak polegutku
        Pogryz(ł)em se choG surowy,
        Jezdem i tak na to zdrowy.
        Gospodyni usłysała,
        W stała, spyrke zobacyła,
        Wysła, wzina kija
        z płota:
        - Pójdźciez, dzieci, bijciez kota!
        - A ja wtencas hyc! na góre,
        Całujciez mnie wsyćcy w d....

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 16:37
        Oj chmielu! chmielu! ty bujne ziele,
        Prosimy ciebie, prosim na wesele.
        Oj chmielu! oj nieboze!
        Niech ci Pon Bóg dopomoze,
        Chmielu nieboze!
        Zebyś ty, chmielu, na tycki nie laz{ł),
        Nie robiłbyś ty
        z ponienek niewiast.
        Oj chmielu! oj nieboze
        Niech ci Pon Bóg dopomoze,
        Chmielu nieboze!
        Ale ty chmielu na tycki lizies,
        Nie jednej dzieuse warkocyk ugryzies.
        Oj chmielu! oj nieboze!
        Niech ci Pon Bóg dopomoze.
        Chmielu nieboze

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 17:02
        Marcinowi (Stachowi i t. p.) bolą,cke na rącke,
        A J?drkowi zimno i gorącke.
        Hu! ha!
        Florkowi ruciany wionecek,
        A Kacprowi złoty pierścionecek.
        Hu! ha!
        Stachowi seść koni w powozie,
        A Karolowi suke na powrozie.
        Hu! ha!
        Jankowi srybrny talar bity,
        A Wickowi fartusek wysyty.
        Hu! ha!
        Bolkowi pas i kuntusice,
        A Herunowi?) zdechło jałowice.
        Hu! ha!
        Jankowi świnie opalono,
        A Bartkowi krowe przebodzono.
        Hu! ha!
        Józkowi kapuste
        z donico,
        By sie modlił
        z swojo zalotnico.
        Hu! ha
        A Pawłowi kisiałki na talirz,
        Jedzze, jedz, Pawełku, moze i sie
        n ais.
        Hu! har
        Symkowi torbe
        z orzechami,
        Zeby latał swarnij za dzieuchami.
        Hu! hal
        Frankowi konia i kulbake,
        A Kubie złoto skorbelache. I)
        Hu! ha!
        Jankowi sydło
        w coło biła,
        Nie chodzić ta było, kiedym ci mówiła.
        Hu! hal
        Ignacowi cyrwono capecke,
        A J antkowi swojo kochanecke.
        Hu! hat
        Walkowi złoto wstązecke,
        A Kasprowi ostro dzidecke.
        Hu! ha!
        Benkowi ślachecko camare,
        A Michałowi dwa koniki kare.
        Hu! ha!
        Kaźmirzowi ni mamy co podarować,
        Musimy mu Basie ochwiarować.
        Hu! ha!
        Na sobótce śpiewają także dniówki

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 17:14
        Siedmiu ja se kawalerów miała,
        Kazdemu podarunecek dała:
        Pirwsemu ruciany wionecek,
        A drugiemu śrybny pierścionecek;
        Da trzeciemu łomanie w kolanie,
        Zeby wiedział co znaczy kochanie.
        Cwarte?llu bolCj,cke na rCj,cke,
        A piCj,temu frybre i gorCj,cke;
        A sósty co odemnie wiedział,
        To przez trzy lata
        u doktora siedział;
        Da siódmemu samam sie przyznała,
        Com sie naj lepi
        z nim kochała.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 17:24
        Słuzył Jasio na dworze I)
        Na króleskiej komorze,
        Aj, lu lu lu lu lu lu lu
        Aj, lu lu lu lu lu lu lu
        Na króleskiej komorze.
        Wysłuzył se Luteńke,
        W siedmiu latach panienke.
        Aj, lu lu i t. d.
        I rocka z nio nie siedział,
        Na wojenke pojechał.
        Aj, lu lu i t. d.
        Siedem latek wojował,
        Na ósmy
        z ni przyjechał.
        Aj, lu lu i t. d.
        I przyjechał przed topól,
        I zapukał w ten pokój.
        Aj, lu lu i t. d.
        W ysła do niego pirwsa ceść:
        - Mas, J asieńku, z konia śleźć!
        Aj, lu lu
        Jaz konika nie ślize,
        Póki Lutki nie ujźre.
        Aj, lu lu i t. d.
        Wysła druga (ceść)
        w zieleni:
        - Twoja Lutka juz
        w ziemi.
        Aj,.lu lu i t. d.
        Wysła trzecia (ceść)
        w załobie:
        - Was a Lutka juz
        w grobie.
        Aj, iu lu i t. d.
        I zajechał na smętarz,
        Da cem prędzej
        z konia ślaz.
        Aj, lu lu i t. d.
        I klęknoł se na grobie:
        - Moja Lutko, ku tobie!
        Aj, lu lu i t. d.
        - Moja Lutko, Luteńko,
        - Przemów do mnie słowieńk:o.
        Aj, lu lu i t. d.
        - Cyz ty, Jasiu, rozum miał,
        Ja umarła mówić mam?
        Aj, lu lu i t. d.
        - Boś ty Jasiu rózy kwiat,
        Mas tu insych cały świat.
        Aj lu lu i t. d.
        - Kajś podziała te saty,
        Com ci sprawił przed laty?
        Aj, lu l
        Oj spódnicki
        w organy,
        Coby wdzięcnie mi grały.
        Aj, lu lu i t. d.
        - A korale we dzwony,
        Coby dźwięcnle dzwoniły.
        Aj, Hu lu i t. d.
        Zagrajciez mi, organy,
        Moi Lutce kochany.
        Aj, lu lu i t. d.
        - Zadzwońcie mi w wielgi dzwon,
        Moi Lutce wie cny dom.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 28.10.17, 18:35
        W Krakowie, nie we wsi, był tam chłopak-
        [Maciek,
        Miał piękne nazwisko, był dobry pijacek.
        Tram tadi radirata, tram ta radirata toćl
        Posed do karcmiska, wódki piwa napił,
        Sklanki, okna potłuk(ł), wsyćko to zapłacił.
        T ram tadi i t. d.
        Idzie Maciek bez wieś, palecka za pasem,?
        Jeno sobie śpiewa, ta dra! ino casem.
        Tram tadi i t. d.
        Kto mu sie na winie, od pałecki ginie,
        Gorzałecko lecy,
        a kąpie go
        w winie.
        Tram tad

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/k0f7xxT8tNJ5X1wD0X.jpg
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.11.17, 14:03
        Na podwórku pode dworem
        Podszedł lisek sobie.
        — „Chodź, kureczko, kochaneczko,
        Ja ci nic nie zrobię.
        Jam przyjaciel twój najszczerszy,
        Na spacer pójdź ze mną...“
        — „Mój ty lisku 11 — rzekła kurka —
        „Prosisz nadaremno,
        Mówiła mi nieraz mama,
        Bym się lisów strzegła..
        I czemprędzej młoda kurka Do matki pobiegła.
        A lis chytry zwiesił kitę,
        Powlókł się do lasu,
        — Szkoda było panie lisie,
        Czasu i atłasu.

        --
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/jvbNcleybRMveMA0lX.png
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:21
        Cyganka

        Cyganka kiedyś tak rzekła mi
        Napotkasz dziewczynę w życiu swym
        W jej oczach swoje zobaczysz sny
        I słowa zmienią się w czyn

        Już gwiazdy wiedziały że
        Gdzieś na pewno spotkam cię
        I że wróżby z tamtych dni
        Spełnią najczulsze sny...


        Ktoś jeszcze pamięta dalszy ciąg? I kto to śpiewał przy ogniskach?
        Dalszego ciągu już niestety nie pamiętam.Ale tę osobę co to śpiewała
        w Ogrodzie przy ognisku jeszcze pamiętam.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:30
        KACZYCE
        Bogdan Dzierżawa


        Za stodołom na rzyce, na rzyce
        Pasła dziołcha kaczyce, kaczyce
        Pasła dziołcha kaczyce...

        Prziszoł ku nij Janiczek, Janiczek
        Nawrociył ji kaczyce, kaczyce
        Nawrociyl ji kaczyce...

        Jako żeś ich wolała, wolała
        Jakżes żrać im dowala, dowala
        Jakżes żrać im dowala...

        Wołała żech tas, tas, tas - tas, tas, tas
        Przijdz tu ku mie, przidz tu zaś, przidz tu zaś
        Przidz tu ku mie, przidz tu zaś...

        Ale nie przidź w sobota, w sobota
        Bo mom pilno robota, robota
        Bo mom pilno robota...

        Przidz ty ku mie w niedziela, w niedziela
        Bydzie dużo wesela, wesela
        Bydzie dużo wesela...

        A łon prziszol w sobota, w sobota
        Rzaznył rziciom do grota, do grota
        Rzaznył rziciom do grota...

        Wziyni deska dymbowo, dymbowo
        Zrobili mu rzic nowo, rzic nowo
        Zrobiyli mu rzic nowo...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:33
        Bela, Bela Donna

        Bela, Bela Donna wieczór taki piękny
        chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
        będziemy w altance pili słodkie wino
        i całując ją z uśmiechem powiesz ach bambina

        Wszyscy śpią wokoło ( nie budź ich, nie budź ich )
        tylko w starym porcie ( w starym, w starym)
        nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)
        marynarzy chór ( o bela, bela, bela donna)

        Bela, Bela donna, wieczór taki piękny
        chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

        Popatrz cyprysów gaj, kołysze wiatr
        i niesie miłą woń kwiatów i morskich traw
        na niebie srebrem lśnią tysiące gwiazd
        spójrz jaki urok ma wieczorny świat

        Bela, Bela donna wieczór...
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 14:44
        Jestem młoda wdowa

        Mam sąsiadkę tuż za ścianą,
        Piękną wdowę ukochaną,
        Która mówi wciąż:
        "Przydałby się -mąż".
        Choć u wdowy chleb gotowy,
        O żeniaczce nie ma mowy!
        Ale pal ją sześć, byle dala zjeść!

        Jestem młoda wdowa
        Za mąż wyjść gotowa,
        Za młodego męża,
        Który się napręża.
        Bo serduszko moje
        Nie da mi spokoju,
        Jeśli chcesz to już,
        Dzisiaj zaręczyny, jutro ślub.

        Wciąż na mężczyzn miała chrapę,
        Ale nie na kocią łapę.
        Kto coś od niej chciał -
        Do ołtarza gnał.
        Potem tak mocno kochała,
        Że go z łóżka nie puszczała,
        Za wyjątkiem tym,
        Gdy już zimny był.

        Ośmiu mężów miałam,
        Bardzo ich kochałam.
        Oni, chociaż mili,
        Krótkowieczni byli.
        A serduszko moje
        W wiecznym niepokoju,
        Błagam, ty coś zrób!
        Żebym mogła mieć kolejny ślub.

        Daj mężowi swemu spokój,
        Dorób sobie gdzieś na boku.
        Niech pożyje chwat
        Jeszcze parę lat.
        Zaoszczędzisz na pogrzebie
        Poratuję cię w potrzebie
        Zrób to ze mną, zrób!
        Tylko po co ślub?.

        Robię to, co lubię,
        Lecz tylko po ślubie.
        Ze mną, silny smoku,
        Przeżyjesz pół roku,
        Bo serduszko moje
        Nie da ci spokoju.
        Potem wpadniesz w grób,
        Ja następny za to wezmę ślub.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 15:02
        DZIÓBKA DEJ

        dzióbka dej dzióbka dej
        moja roztomiło,moja roztomiło
        bo jak dzióbka nie dostana
        zrobia jo se w sercu rana
        dzióbka dej dzióbka dej
        moja roztomiło

        nie dom ci , nie dom ci
        mojego dzióbecka, mojego dzióbecka
        bo mój dzióbek nie błozynek
        nie dostanie żodyn synek
        mojego , mojego
        mojego dzióbecka

        dzióbka dej dzióbka dej
        podwiel piyknie prosza, podwiel piyknie prosza
        dej mi dzióbka pukiś młoda
        żodno sie nie stanie szkoda
        dzióbka dej dzióbka dej
        moja roztomiło

        to se weź , to se weź
        lecz ino troszeczka, lecz ino troszeczka
        żeby mi go nie ubyło
        żeby na długo starczyło
        mojego , mojego
        mojego dzióbecka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 15:06
        Ref:
        Jo wom godom idżcie do dom,
        Jakeście gorole som,
        A jak niy to posłuchejcie
        Mein gelynder,gelynder blues
        Gelynder o fein
        Mein beatifull
        Jak sie po nim sjada na dół
        Czuja sie ,jak król
        Niech sie wszystkie chopcy gapcom
        Baby niych klachajo durch
        Jo tymczasym po gelyndrze
        W te i nazod zrobia kurs.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 16:11
        „ Wczoraj była niedzieliczka”

        Wczoraj była niedzieliczka, dzisiaj smutny dzień.
        Zabolała mnie głowiczka na cały tydzień.
        Głowiczka mnie zabolała
        oczkam sobie wypłakała
        mamulko moja.

        Czemuście mnie, mamuliczko, tak wczas wydali.
        Jeszczeście mnie gospodarzyć nie nauczyli?
        W gospodarstwie trzeba robić,
        Chleba napiec, jeść nawarzyć,
        a jo nie umiem.
        A jak wy tu przyjedziecie, mamulko moja,
        To mąż mi tak pięknie mówi: żonusiu moja.
        A jak wy stąd odjedziecie,
        wszystkie kąty mną wymiecie,
        mamulko moja.

        Daliście mi sto talarów, i pora koni,
        A ku temu dwie kroniczki i czworo świni.
        On mi to wszystko przepije,
        przyjdzie do dom to mnie bije
        mamulko moija.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 16:22
        DZIÓBKA DEJ

        Dzióbka dej, dzióbka dej, moja roztomiło
        bo jak dzióbka nie dostana,
        zrobia jo se w sercu rana,
        dzióbka dej, dzióbka dej, moja roztomiło.

        Nie dom ci, nie dom ci, mojego dzióbeczka
        bo mój dzióbek nie błozynek,
        nie dostanie żodyn synek,
        mojego, mojego, mojego dzióbeczka.

        Dzióbka dej, dzióbka dej, podwiel piyknie prosza,
        dej mi dzióbka pókiś młoda,
        żodno sie nie stanie szkoda,
        dzióbka dej, dzióbka dej, moja roztomiło.

        Toż se weź, toż se weź, lecz ino troszyczka,
        żeby mi go nie ubyło,
        żeby na długo starczyło,
        mojego, mojego, mojego dzióbeczk
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:02
        Stoi w boru sosna, wysoko wyrosła, Wydałaś mnie matko zamąż I „ ja lat nie dorosła. J 2 Dwa gołębie piły, i wodę zmąciły, Prosiła się Kasia Jasia I _ . , do swojej rodziny. | " iaz ^ 1 ' ' Ja sam nie pojadę, i ciebie nie wezmę, Bo opowiesz swój rodzinie wielkie niewygody. Oj pójdęż ja pójdę przez swój ogródeczek, Oj urwęż ja sobie, urwę różany kwiateczek. Z róży kwiat urwała: na dunaj pus'ciła: Płyńże, plyńże z róży kwiecie do mojej rodziny. Wyszła stara mać z wiadrem wodę brać. I tak stała, zadumała, kwiatek poznawała: —Pytam ciebie kwiatku, cos' ty tak pobladnął? Czyli moja młoda córa trzy niedziel leżała —Nie leżała mamo ni dnia ni godziny; Dostała się złemu mężu i wielkiej drużyny.
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:36
        Służył Jasio u pana za starszego dworzana, I wysłużył Kasieńkę, w siódmym roczku dzieweńkę. Król na wojnę rozkazał, Jaś konika siodłać dał, I na wojnę pojechał, swojej Kasi odjechał. Jaś na wojnie wojuje, Kasia w domu choruje. Już siódmy roczek idzie Jasio z wojenki jedzie. I wyjechał na drogę, 16 —Dla Boga co się dzieje? mój koniczek bardzo mdleje! Boleść serce rozdziera! czy Kasieńka umiera?! Zajechał przed pokoje, — Wyjdź do mnie serce moje! — I zastukał w okienko: — Wyjdźże do mnie Kasieńko! I wyszła doń stara teść, i prosi go z konia zsieść. Oj ja z konia nie zskoczę póki Kasi nie zoczę. —Już Kasieńka nie żyje, na jej grobie lilije. {lub: Mokra ziemia ją kryje, nad jej grobem kamienie) —Żebym wiedział gdzie jej grób, pojechałbym widzi Bóg. Trzy razy kościół objechał, aż przyjechał na jej grób, konik na kolanka kląkł. (lub: Siedem grobów objechał gdy na ósmy najechał konik na kolanka kląkł) r ) —Kasiu! Kasiu! Kasieńko! przemów do mnie słóweńko. —Nie jeden Jasiu ja kwiat, jest ci tego pełen świata —Choćby było ich tysiąc, jużem tobie zaprzysiągł; Kasiu! Kasiu! Kasieńko! przemów jeszcze słóweńko. —Czyście kiedy słychali, by umarli gadali, Ledwiem Boga uprosiła, com to słówko przemówiła. —Oj zagrajcie organy, mojej Kasi kochanej; I uderzcie w wielki dzwon, mojej Kasi wieczny dom.— Zatrąbcież mu trębacze niechaj Jasio nie płacze. I wyjechał na drogę, złamał koniczek nogę, —Mech koniczek marnie ginie, kiedy Kasia nie żyje
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 19:53
        Wezmę ja żupan—wezmę j, Pójdę do dziewczyny—pójdę do jedynój, to się ucieszę. Przyjechał do niój—przjjechał do niśj, puknął w okienko, Wyjdźże dziewczyno—wyjdźże dziewczyno, wyjdźże kochanko! Wyszła dziewczyna—wyszła jedyna jak różany kwiat, Oczki zapłpkała—rączki załamała zmienił jej się świat. Czegóż ty płaczesz—czego lamentujesz dziewczyno moja? Jak nie mam płakać—nie mam lamentować nie będę twoja! Będziesz dziewczyno—będziesz jedyno będziesz dalibóg. Ludzie mi cię rają—a rodzice dają i sam sądzi Bóg. {lub: W niedzielę rano — w niedzielę rano wianek uwito, Bodaj cię Jasieńku— bodaj cię niecnoto na pal przybito. Płacze dziewczyna—płacze jedyna stojąc na ganku: Na coś mię zdradził—na coś mię zdradził Jasiu kochanku). Ty pójdziesz górą—ty pójdziesz górą, a ja doliną. Ty zakwitniesz różą—ty zakwitniesz różą a ja kaliną 22 Ty pójdziesz górą—ty pójdziesz górą a ja lasami; Ty się zmyjesz wodą—ty się zmyjesz wodą a ja łezkami. Tu pójdziesz drogą—ty pójdziesz drogą a ja gościńcem, Ty będziesz panną—ty będziesz panną a ja młodzieńcem. Ty będziesz panną—ty będziesz panną przy wielkim dworze, Ja będę księdzem—ja będę księdzem w białym klasztorze, Ty pójdziesz drogą—ty pójdziesz drogą, ja pójdę ścieżką; Ty będziesz księdzem—ty będziesz księdzem, ja będę mniszką. A jak pomrzemy—a jak pomrzemy, każemy sobie Złote litery—złote litery wybić na grobie. A kto tam przyjdzie—albo przyjedzie przeczyta sobie: Złączona miłość—-złączona miłość leży w tym grob
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 02.12.17, 20:00
        27 A ty Kasia bądź wesoła, hej ło-łom! a ty Kasiu bądź wesoła, Weź kluczyki, skocz do stoła, hej ło-łom! weź kluczyki skocz do stoła. A od stoła do szafeczki, hej ło-łom! a od stoła do szafeczki, Wynieś że nam gorzałeczki, hej ło łom! wynieś że nam gorzałeczki, Pięć par pisek na półmisek, Na półmisku, na cynowym, Na obrusie, na bielowym, A kiełbaską okrążywszy, Serem masłem zawierszywszy. A my Kasiu w tem nie wrogi Bierzemy chleb i pierogi I my Kasiu nie dziwujem, Za to pięknie podziękujem
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 18:25
        ZYGMUNT AUGUST.
        Wielkiem skończył dzieło,
        K tóre nie zaginie
        I będzie żyć wiecznie
        W tej drogiej krainie.
        Jam to Litwę z Polską
        Złączył ślubem wiecznym,
        By się bronić mogły
        W rogom niebezpiecznym.
        W Lublinie pamiętna
        Unja ta się stała,
        Po wiecz}^ste czasy
        Jaśnieje jej chwała.
        O dtąd Litwin, Polak
        To bracia rodzeni,
        Nic ich nie rozdzieli,
        Nic ich nie odmieni.
        Czy Wisła, czy Niemen,
        Rodzinne to rzeki,
        jednym głosem szemrzą,
        Płynąc w świat daleki.
        Nad Wiliją, W artą
        Czują jednakowo,
        Takie samo serce,
        Chociaż różne słowo.
        Polacy, Litwini,
        Kochajcie się szczerze!
        Po dawnemu trwajcie
        W miłości i wierze.
        Równiny Mazowsza
        I litewskie lasy
        Niechaj żyją w zgodzie
        Po najdalsze czasy.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 19:59
        KSIĄŻĘ JÓZEF.
        Bilem wrogów, ile sił,
        Z Napoljonem razem,
        Bóg to raczej wroga bił
        Mej szabli żelazem!
        P arska żwawo kary koń,
        Szumią chorągiewki,
        Na kwiecistą lecą błoń
        Szwoleżerów śpiewki.
        Z ramion burka zwisa mi,
        Na bakier ułanka,
        Srebrna szabla w słońcu lśni,
        Szabelka - kochanka!
        Hej, do bitwy czas już, czas,
        Młodzi bohaterska!
        Albo sława czeka nas,
        Albo śmierć rycerska!
        Grzmi pod Lipskiem srogi bój,
        Dokazują chwaty,
        Pędź galopem, koniu mój,
        Prosto na harmaty.
        Mego życia pragnie wróg:
        Chętnie życie rzucę,
        Lecz co mnie powierzył Bóg,
        Bogu tylko zwrócę!
        Napoljona gwiazda mrze,
        Giną bohatery, _
        Już w odmęty ciągnie mnie
        Sina toń Elstery!
        Duchem jeno w srebrze łez
        Mogę do was wrócić,
        Lecz będzie po wieków kres
        Piosnkę o mnie nucić:
        „ K s i ą ż ę Poniatowski t ę g o wrogów kropił, Tylko wielka szkoda, że się nam utopił. Płaczcie, piękne damy, płaczcie, wszystkie stany. Umarł Poniatowski, książę nasz kochany!

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 11.12.17, 20:57
        CYMBALISTA.
        Grajcie, grajcie, cymbałki,
        Same polskie kawałki,
        Krakowiaki, mazury,
        Co to lecą za góry,
        Co to jak się rozdzwonią,
        To jak ptaki pogonią,
        Hen za góry, za lany,
        Na kraj cały kochany.
        Choć ja prosty Żyd ino,
        Z tą się zżyłem krainą,
        Kocham lasy i łąki,
        Chabry, zboża, skowronki,
        Kocham ziemię tę całą,
        Taką śliczną, wspaniałą,
        I modlę się w pokorze:
        „Dajże szczęście jej, Boże!“
        Grajcie, grajcie, cymbałki,
        Same polskie kawałki,
        Jak to żołnierz wieczorem
        Do ojczyzny szedł borem,
        Jak to konik ułana
        Grób wykopał dla pana,
        I o Berku - żołnierzu,
        I o księciu - rycerzu.
        Niechaj dziatwa da ucha,
        Niechaj Żydka posłucha,
        Sam Mickiewicz, mospanie,
        Bardzo lubił to granie!
        I Dąbrowski jenerał
        Rad na Jankla spozierał...
        Nasze polskie kawałki
        Grajcie, grajcie cymbałki...
        Płynie W isła, płynie
        Póki Wisła płynie,
        Połska nie zaginie!

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 17:33
        Aniołek maleńni jak wróbelek.
        Przyfrunął do szopy do Betlejem
        Zapalił na niebie wielką gwiazdę
        Aż noc się zrobiła jak dzień jasna !

        Ref. Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.

        Zaśpiewał głosikiem jak dzwoneczek
        Że w szopie na sianie leży dziecię
        Kto widział te cuda nad cudami
        Że Bóg choć maleńki będzie z nami

        Ref. Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.

        Przybiegli pasterze i zwierzęta
        Królowie przynieśli już prezenty
        I Ciebie zaprasza do Betlejem
        Aniołek maleńki jak wróbelek

        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi, kolęda.
        Kolęda na niebie
        Kolęda na ziemi dla Ciebie kolędujemy.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 18:45
        PAN BÓG W ŻŁOBIE POŁOŻONY

        Pan Bóg w żłobie położony i w pieluszki owinięty
        Matka cieszy z Aniołami a Pan zalewa się łzami czego Płaczesz.
        Czego płaczesz Dobry Jezu, czy to z nędzy, czy to z mrozu?
        Nie to. nie to, serce boli, wszystko ja mam według woli.
        Jednego brak. Gdyby człek mie szczerze kochał i serce mi całe oddał.
        Tobym ani w tym żłobie, ani z ranion kiedyś w grobie Nie bolał tak.
        Jam stworzyciel, ty stworzenie, dałem wszystko dałem ziemie
        Ciebie codzień nakarmiłem, w różne szaty ustroiłem,
        Ty gardzisz mną.
        Otom w stajni położony, chcę być na krzyżu zraniony.
        Abym dowiódł, że Cię kocham, duszę, ciało za Cię oddam,
        Ty gardzisz mną.
        Dalej bracie, mój grzeszniku, oddaj serce, nie rób krzyku.
        Przeproś miłe Dzieciąteczko, oddaj serce paniateczko, Z nim dobrze żyj.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 26.12.17, 19:22
        Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki
        Powitajmy Maleńkiego i Maryję Matkę Jego
        Powitajmy Maleńkiego i Maryję Matkę Jego

        Witaj, Jezu ukochany, od Patriarchów czekany
        Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony
        Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony

        Witaj, Dzieciąteczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie
        Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy
        Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy

        Witaj Jezu nam zjawiony, witaj dwakroć narodzony
        Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z matki człowiekiem
        Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z matki człowiekiem

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.18, 22:54
        Gdy świat wśród uciech rzuca Boga Gdy świat wśród uciech rzuca Boga I trunkiem nieci żądzy żarMy dziś Ci z serca, Matko Droga, Trzeźwości szczery niesiem dar. I gdy na Boskie rozkazanie Po rzuci trunki ciemny lud — W ubo giej chatce, w roli, w lanie Nie znany dotąd ujrzy cud. Tę ziemię naszą krwią i łzami, Potokiem klątw, nieszczęścia zwad, Ohydą zbrodni niszczy, plami Opil stwa groźny, brudny gad! On serca ludzkie wciąż pożera, Bezcześci sławny ojców próg, Ze zdrowia, mienia wnet odziera Rol nika, majstra, pana sług. Opilstwo niszczy święte cnoty, Dziewictwa czysty gubi kwiat. Od stręcza młodzież od roboty. Zabija w sercach natchnień świat. Podnieśmy, bracia, lud znękany, Dodajmy nowych jemu sił — Opil stwa skruszmy mu kajdany, By zawsze trzeźwy z Bogiem żył! O, walczmy śmiało z tym nało giem. Odpędźmy go od miast i strzech, Gdy stoczym święlą walkę z wrogiem, powróci szcęście, pierz chnie grzech. Pod Twym sztandarem, Matko Droga, my Twoje dzieci stoim w łzach, Błagamy: uproś nam u Boga, By wszedł z trzeźwością pod nasz dach!

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 04.01.18, 23:38
        Kochajmy się, bracia milil Zgoda, jedność od tej chwili, Od pałaców do chat kmieci Kochajmy się — niech głos leci. Od pałaców itd. Któż to nam może przeszkodzić Z bratem się swoim pogodzić; Z nim się cieszyć i weselić, Z nim los, mienie, życie dzielić? Kochajmy się tylko wzajem, Każde miejsce będzie rajem; Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda, Tam wnet wchodzi i swoboda. A gdy nas ujrzy złączonych, Wiarą, miłością spojonych; Ufajmy śmiało w tej porze, Że i Bóg nam dopomoże.Kochajmy się, bracia milil Zgoda, jedność od tej chwili, Od pałaców do chat kmieci Kochajmy się — niech głos leci. Od pałaców itd. Któż to nam może przeszkodzić Z bratem się swoim pogodzić; Z nim się cieszyć i weselić, Z nim los, mienie, życie dzielić? Kochajmy się tylko wzajem, Każde miejsce będzie rajem; Bo gdzie wejdzie miłość, zgoda, Tam wnet wchodzi i swoboda. A gdy nas ujrzy złączonych, Wiarą, miłością spojonych; Ufajmy śmiało w tej porze, Że i Bóg nam dopomoże.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 00:33
        Niedaleko od Krakowa (Melodia: Hej ludziska posłuchajcie) Niedaleko od Krakowa — o, Tam gdzie góra jest zamkowa — o, Stoi kościół murowany — o, W tym kościele drzwi i ściany — o. Same dzwony tam dzwoniły —o, Gdy dziad ciągnął z całej siły—o, Same drzwi się otwierały — o, Gdy się baby mocno pchały Stał się cud pewnego razu — o, Dziad przemówił do obrazu — o, A obraz doń ani słowa —o, Taka była ich rozmowa

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 00:49
        Precz, precz od nas smutek wszel ki, Każdy 7 . nas ma plecak wielki, Więc wesoło na wycieczce, szybko mija czas. Co pomoże narzekanie, Co się stać ma, niech s'ę stanie, Dobrym wszę dzie słodko będzie, Dla złych wszę dzie kwas. A po miłej pogadance, Na tej tu pięknej polance, Więc druhowie, wasze zdrowie wykrzyknijmy wraz.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 01:03
        Upływa spiesznie życie, Jak potok płynie czas, Za rok, za dzień, za chwilę Razem nie będzie nas. I młode lata nasze Upłyną prędko w dal, A w sercu pozostanie Tę sknota, smutek, żal. Choć pamięć po nas zginie Już za niedługi czas, Niech piosnka w dal popłynie, Póki jesteśmy wraz. A jeśli losów kolo Złączy zerwaną nić, Będziemy znów po społu Śpie wać i marzyć, śnić.

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 21:40
        Cyganka

        Cyganka kiedyś tak rzekła mi
        Napotkasz dziewczynę w życiu swym
        W jej oczach swoje zobaczysz sny
        I słowa zmienią się w czyn

        Już gwiazdy wiedziały że
        Gdzieś na pewno spotkam cię
        I że wróżby z tamtych dni
        Spełnią najczulsze sny..

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 21:42
        KACZYCE
        Bogdan Dzierżawa


        Za stodołom na rzyce, na rzyce
        Pasła dziołcha kaczyce, kaczyce
        Pasła dziołcha kaczyce...

        Prziszoł ku nij Janiczek, Janiczek
        Nawrociył ji kaczyce, kaczyce
        Nawrociyl ji kaczyce...

        Jako żeś ich wolała, wolała
        Jakżes żrać im dowala, dowala
        Jakżes żrać im dowala...

        Wołała żech tas, tas, tas - tas, tas, tas
        Przijdz tu ku mie, przidz tu zaś, przidz tu zaś
        Przidz tu ku mie, przidz tu zaś...

        Ale nie przidź w sobota, w sobota
        Bo mom pilno robota, robota
        Bo mom pilno robota...

        Przidz ty ku mie w niedziela, w niedziela
        Bydzie dużo wesela, wesela
        Bydzie dużo wesela...

        A łon prziszol w sobota, w sobota
        Rzaznył rziciom do grota, do grota
        Rzaznył rziciom do grota...

        Wziyni deska dymbowo, dymbowo
        Zrobili mu rzic nowo, rzic nowo
        Zrobiyli mu rzic nowo...

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 21:54
        Bela, Bela Donna

        Bela, Bela Donna wieczór taki piękny
        chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki
        będziemy w altance pili słodkie wino
        i całując ją z uśmiechem powiesz ach bambina

        Wszyscy śpią wokoło ( nie budź ich, nie budź ich )
        tylko w starym porcie ( w starym, w starym)
        nuci pieśń wesołą (słuchaj więc, słuchaj więc)
        marynarzy chór ( o bela, bela, bela donna)

        Bela, Bela donna, wieczór taki piękny
        chodźmy więc nad morze do maleńkiej kawiarenki

        Popatrz cyprysów gaj, kołysze wiatr
        i niesie miłą woń kwiatów i morskich traw
        na niebie srebrem lśnią tysiące gwiazd
        spójrz jaki urok ma wieczorny świat

        Bela, Bela donna wieczór

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:02
        Jestem młoda wdowa

        Mam sąsiadkę tuż za ścianą,
        Piękną wdowę ukochaną,
        Która mówi wciąż:
        "Przydałby się -mąż".
        Choć u wdowy chleb gotowy,
        O żeniaczce nie ma mowy!
        Ale pal ją sześć, byle dala zjeść!

        Jestem młoda wdowa
        Za mąż wyjść gotowa,
        Za młodego męża,
        Który się napręża.
        Bo serduszko moje
        Nie da mi spokoju,
        Jeśli chcesz to już,
        Dzisiaj zaręczyny, jutro ślub.

        Wciąż na mężczyzn miała chrapę,
        Ale nie na kocią łapę.
        Kto coś od niej chciał -
        Do ołtarza gnał.
        Potem tak mocno kochała,
        Że go z łóżka nie puszczała,
        Za wyjątkiem tym,
        Gdy już zimny był.

        Ośmiu mężów miałam,
        Bardzo ich kochałam.
        Oni, chociaż mili,
        Krótkowieczni byli.
        A serduszko moje
        W wiecznym niepokoju,
        Błagam, ty coś zrób!
        Żebym mogła mieć kolejny ślub.

        Daj mężowi swemu spokój,
        Dorób sobie gdzieś na boku.
        Niech pożyje chwat
        Jeszcze parę lat.
        Zaoszczędzisz na pogrzebie
        Poratuję cię w potrzebie
        Zrób to ze mną, zrób!
        Tylko po co ślub?.

        Robię to, co lubię,
        Lecz tylko po ślubie.
        Ze mną, silny smoku,
        Przeżyjesz pół roku,
        Bo serduszko moje
        Nie da ci spokoju.
        Potem wpadniesz w grób,
        Ja następny za to wezmę ślub.


        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:07
        O! matko P,JJko! jeśli syn t.w6j
        z młodu
        W płocbyeh rozrywkach marnie trawi lata:
        I zapornniaws7.Y krzywd swojego rodu,
        Schlebia tyranom,
        z wrogami się brat.a!
        J"źli zwyczaje i S"l'6j narodowy
        Obraca w pośmiech, lub nosi ze wstręt,em;
        .Teźli się wstydzi pił:knej ojc6w mowy
        I rad !',zCi:ebiocze paryzkim akcentem
        - O! matko Polko! źle syn t
        w 6j się chowa!
        Opowied7.-Żl'l mu wszystkie Polski męki,
        W skaż mu na Pragę
        - na pola Grochowa
        - Na niepomszczone błonia Ostrołęki!
        Niechaj się dQwip.
        - ile krwi wyciekb
        'I. serca narodu
        - i jaka łez rzeka.
        Płynąc od Rtrony gdzie Sybiru piekło,
        Przez wszystkie ziemie wygnania przf'cieka!
        W Korsyki g6rach. gody mordorc6w kule
        Zabiją starca, obowiązkiem syna
        Jest, nosić ojca skrwawioną koszulę,
        Kt6ra mu wiecznie zemstę przypomina;
        I p6ty nie zdjąć tej smutnej śpuścizny,
        Aż krew krwią spłaci.-O! Polko! twe dziecię
        NQsić powinno kir
        z grobu ojc7.yzny
        J w każdej chwili myśleć
        o odwecie
        iech więc do dzieła sposobi się ż cicha.
        Skrytemi łzami żal serca podsyca,
        ?art ma na ustach,
        a smiercią oddycha,
        Jak Hamlet, kiedy mścił się za rodzjca l
        Tej jednej myśli niech wszystko poświęci
        Jak Alf, co zrzekł się szczęścht i Aldony
        By pOlliścić Litwę.
        - I niech ma w pamięci,
        Że i on rośnie dla kraju obrony!
        Kaz-że mu wcześnie wprawiać się do konia,
        Do strzału, szabli, do harc6w i znoju
        - Umieć wy patrzeć obronne ustronia,
        Do czat, z.asadzek, lub wstępnego boju.
        Pod domem swoi m skryte Iwpać lochy
        I tam śr6d nocy. gdy spią wrogi nasze,
        Odlewać kule, nag romadzać prochy,
        Strzelby, kulbaki, lance i pałasze!
        Po tylu pr6bach, clIwilę jeszcze jedną
        Czekać i ClU wać; bo czas niedaleki,
        W którym Ojczyznę, matkę na<;zą biedną,
        Z grobu wyniesiem
        - by żyła na wieki I
        Wtenczas i syn tw6j, biegnąc
        w hufiec bratni,
        By z dziecka może stać się bohaterem,
        Wyjdzie wraz
        z nami na ten b6j ostatni,
        Co wiecznym lud6w zakończy się mirem.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:22
        Litwa żyje! Litwa żyje!
        Słonce dla niej błyszczy chwałą"
        Tyle serc dla Litwy bije,
        Tyle serc już bić przestało!
        Trzeba być głazem, trzeba być głazem,
        Cierpieć te więzy rdzawione pleśnią,
        Myśmy się za nie mścili żelazem,
        I wolną myślą i wolną pieśnią.
        adrżały wrogi,
        Pieśń to ponura
        Te zmurh"lde rogi:
        JezuS Marja! naprzód! hop, hop! urm!
        ?auczyli nas T,'utony
        Spiewać jako nam śpiewali,
        Legiony I Legiony!
        Na Ruś! na Ruś! dalej! dak?j!
        Bo gdy nam lmią znów iść ku Włochom.
        Jakżo się rozstać z Ojc6w grobami?
        Chyb1\ odwiecznym powiemy prochom:
        Powstańcie z grob6w! chodźcie za m?tIli!
        Zemsta na wrogi i t. d.
        Gdy car groził Olgierdowi
        Odrzekł posłom Olgierd stal'Y:
        "Nieście pochodnię carow i,
        Nim zgaśnie powitam Cary."
        I za posłami tPj samej nocy
        Obozem stiinął na Moskwy górach;
        Panował miastu jaK oneł
        w chmuraljh,
        Wszpdł z jajkif'ID krasnem
        w d7.ień Wielka-
        Zadria ły wrogi
        - [nocy.
        Pieśń to ponnra,
        'fe imud7.kiA rogi,
        Na grom Perkuna ! naprzód! hop! hop! urm!
        .Tagielloilskjej mur stolicy
        Nam rozkwitnie kobiercami;
        rud zapłaci wzrok dziewicy,
        Pomięszany śmiech ze łzallli.
        A kędy baszta mchami okryta,
        Zbudzony pieśnią kalllień z tej wieży,
        Może się zerwie, do Rtóp przybieży
        I Giedymina wnuk6w powita.
        Dalej na wrogi i t. d.
        :Nikt nas tP.1'&z nie obwini,
        Nikt na świecie nie zapyta:
        Czy jeszcze żyją I?itwini?
        Oto pogoń nasza świta!
        IJiJCZ nie pytajcie czemu tak mała
        Garstka chorągwią mężnych powiewa?
        Więcej nas było
        - lecz z tego drzewa
        Burza lile jeden liść oberwała.
        Zemsta na wrogi, i t. d.
        Ho! zaszummy proporcami
        Co wolności barwą świecą;
        My leci m)', a za nami
        Orły! orły! orły lecą.
        Na nasze głowy jak szronu liście
        Spadają gromy
        - legion umiera,
        Jak laur zdobiący grób bohatera
        - Kto chciwy sławy
        - nie lauru liście.
        Zemsta na wrogi,
        ?ieśń to ponura,
        Te zmu?zkie rogi:
        Jezus l\Iarja! naprz6d bop! hop! hurra!

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:45
        PIEŚŃ MŁODZIE?Y POLSKIEJ UNIWER-
        SYTETÓW MOSKIEWSKICH.
        Hej koledzy, precz frasunek!
        Niech nas rzeźwi boski trunek;
        Bo prlY szklance, pogadance,
        Słodko spływa czas!
        Bo choć przemoc się zawzięła,
        Jeszcze Polska nie zginęła ;
        Bo gdzie jeszcze żyją wieszcze
        Żyje nar6d tam!
        Bo nasz Adam żyje miły,
        I Krasiński pełen siły,
        I Bohdanek nasz kochanek,
        Jeszcze śpiewa nam!
        Bo o jutrze -ktoż się dowie?
        Kto za jutro nam odpowie?
        Losn zmiana, niespodziana,
        Spotkać może nas.
        Z Moskalami jntro mOle
        Bić się przyjdzie, co daj Boże!
        Czy zwalczemy, 0ZY zginiemy,
        Za wsze sława nam!
        Może jntro co do słowa,
        Do satrapy Bibikowa,
        Pieśń ta d6jdzie
        - śpiewak p6jdzie
        vo Nerczyńskich jam.
        W ówczas będzie czas na troski,
        Teraz pijmy nektar boski;
        Że rozkoszy nic nie płoszy
        Błogosławmy czas!
        Zn6w kielichy nalewajmy,
        Gaudeamus zaśpiewajmy;
        W nocnej ciszy, niech usłyszy
        Niebo pieśni głos.

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 22:57
        ŚPIEW STRZELCÓW PIEKIELNIKÓW.
        z 1831 roku.
        Do ramienia ląc/.my ramię,
        Ej ściskajcie bracia szyki,
        Broń przy broni,
        w środku znamię,
        Idą strzelcy piekielniki.
        Gdzie wróg stawi op6r nowy,
        Gdzie Ojczyinie oddać życie,
        Tam gdzie ogieil kartaczowy,
        Tam piekielnych strzelców szlijcie.
        Rzuciliśmy dzieci, domy,
        By krajowi slużyć swemu,
        Był nam piekłem wróg łakomy,
        Teraz piekłem będziem jemu.
        Godło nasze trupia głowa,
        Widzisz wrogu, chodź się bić,
        Nas i ciebie grób pochowa,
        Ale Polska musi żyć

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 23:23
        Z OBOZU.
        Do broni, dzielny narodzie,
        W bratniej jedności i zgodzie,
        I z mściwem w ręku żelazem
        Powstańmy gromadnie, razem!
        Choć dzisiaj niestać nam broni,
        Lecz uie brak i serc i dłoni!
        Więc z wiarą w Polskę i Boga,
        BroIł naszą znajdziem
        u wroga!
        Czyż nie widzicie, rodacy,
        Jak naszej f'prawie i pracy
        Sam B6g pomagać się 7.daje
        , I w zimie wiosnę nam daje.
        iedawno cośmy powstali,
        A prawie przez pSl wygrali,
        Niby z BoitJgo nasłania,
        Wr6g jak pijany się słania.
        Tylko nam wytrwać
        w swej pracy
        Do końca trzeba, rodacy,
        A tak się nasze nadzieje
        Spełnią, aż świat się rozśmieje.
        I krzykną wszystkie narody:
        "Żyj Polsko, córo swobody,
        "Ziemio serdecznej równości,
        "Ziemio braterskiej miłości!"
        I czołem przed nią uderzą,
        Drużnym się ślubem sprzymierzą,
        I rzekną: "panuj nad nami,
        "O Polsko tWfmi cnotami!"
        I błogo będzie po wojnie,
        Odetchnąć
        w domu spokojnię,
        Z wspomnieniem sławnem i miłem,
        "I ja za Polskę się biłem!"
        Więc naprzód do góry czoła,
        Polska, ojczyzna nas woła,
        J utl'znia przyszłości nam świeci,
        Do broni wolności dzieci.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 23:43
        DO MOSKALI.
        Wiem, dla lImie Sybir- powr6z zgotowany,
        .Jeśli przed wami nie nniżę czoJa.
        . Gdy duch m6j krnąbrny kornie nie 7.awola:
        "Nifl B6g mi panem -lecz w)'ście mi pmIY."
        Lecz dajl'ie pok6j
        - bo ze mnip nie hl,'c.l1.ię
        Sługa pokorny. Z ojc6w mych się rorlzę :.-
        War krwi nifl hańbą, lecz śmiercią ochłou7.ę,
        I sześĆ stóp ziemi znajdę sobie w?zęuzie!
        Tam dom m6j ciasny
        - lecz pełen wołności,
        Lepszy niż zamki,
        w których królujecio
        - Żaden
        z was do mnie nip prz? jdzie tam w gości
        - Pierwszy raz będę bez was na tym świeeit'!
        Wolno wam m6wić, żem dziwal{, żem dUlllny,
        Prawda
        - trzymają się mnie" dziwne sJllald,
        Od stolICa Z wami
        - wolę ciemnOść trumny,
        Od twarzy waszych'
        - szkieletów robaki !...,
        Jest iskra wc> mnie, kt6rej nikt niB 7.dusi,
        Jest fiuUla we liwie, kt6rl'j lIikt nie shsi,
        By pokłon panom widomym oddała ---
        Niechaj więc ginie nietknięta i cara
        Gdyb.ym was zdusić m6gł
        w jednem objęciu,
        I strącić wszystkich do jednej otchłani
        - Chciałbym po was!.em zostać w piekłowt.ięcin,
        I żyć na ziemi
        - dla mej drogiej Pani!
        Lecz pani moja jnż na marach kona,
        Próchna światełldelO tli jej oko śniade
        - Krucyfiks wzięła
        w ręce bardzo blade,
        A trzy sztylety tkwią
        w głębi jej łona!...
        Ja liad tem łonem, ja trzymam gromnicę,
        Ostatnim błyskiem oświecam Jej lice
        - I liczę chwile, gdy umrze ma droga
        - I ja
        z Nią p6jdę gdzieś tam szukać Boga !...
        Nie lllyślcie o lOnie, proszę was
        o wrogi!
        Daremna praca! Oszczędźcie jej sobie
        - Bo hańby nie chcę.- a nie umiem trwogi!
        Na mnie pokusę
        - trzeba znaleść w grobie !.,.
        A gdy umarłych wy kusić zdołacie,
        I podlić serca pod krzyżem cmentarzy
        - Wtedy dopiero
        w mej podziemnej chacie
        - Ujrzycie podłość na mej trupiej twarzy!...
        Na was więc c?ekam, tak, gdy serce pęknie,
        Ale nie wprz6dy -- Lo
        z mlf'kiem wyssałem,
        Że was nie cierpieć
        - jest święciŁ' i piękuie .-
        I ta nienawiM mojem dobrem całem !...
        Chyba ją sprzedam za polską koronę!
        Za nic innego
        - nawet za zasłonę,
        Co kryje posąg Boga nieznanego
        - Wszecbwied7.ę dobra i WS7.echwiedzę złego!
        Nie chcialbym zostać błękit6w aniolem,
        I skrzJdll'1ll światu panować
        z oddali .-
        Gd)'bym miał wprzódy bić przecl wami czolem,
        A \\ Y nadenlDą z biczem pańskim st.. li !...
        'l'ak zytem
        - zyjąc; tak, konając zginę-
        Wiew, ze ufacie w wiAlką przyszłość.
        w silę
        - Niech i tak będziE'.
        - Wam los
        - gdy przl'minę,
        D.\ swiat tIJn cały
        - mnie, jedną mogiłę!.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 05.01.18, 23:52
        Dalej bracia w la:,;!
        Czekać już nie czas
        W szak jużeśmy dość cl.ekali,
        I spiewali i plakali
        Knutowano nas.
        Dobra leśna strai
        Dobry podjazd nasz.
        Moskalowi dziś za knuty,
        Uszyjemy t.ęgie buty,
        Kosą luniem w twarz.
        Dalej bracia
        w las!
        Gadać juz nie czas.
        Będziem póiniej znów gadali
        O paniczacb, co się bali
        O los mitr i kas.
        Grają trąbki
        w bój,
        Niczem gł6U i znój,
        Będzie zbierał kto posieje,
        Tak się w świecie zawsze dzieje,
        A więc pal i kł6j!
        Rteką, śni9giem w br6d
        Pójdzie wnet i lud
        - Najprz6d z ziemi tej krakowskiej,
        W imię naszej Częstochowskiej
        Zw)'ciężym za trud

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 00:15
        Wyleć ptaku, orle młoJy
        ?)o nad przepaść burz,
        Swiezl'j napij się swobody
        Tam z r6zanych wzg6rz!
        Wartkiem skrzydłem leć wysoko,
        Po przestrzeniach lllknij, ,
        Błyskawiczne wytęż oko,
        Tam w niebiosach żyj!
        I w piorunnym twoim locie,
        Fale wichrów pruj,
        I w szalonym, głośnym grzmociA,
        Ranny wszczynaj bój I
        Wyleć orle jasnooki,
        Za gwiazdami goń,
        W nadpowietrzne płyfi obłoki,
        I w błękitach toń!

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 00:24
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Po wszystkIej polski£'j ziemi
        - Niech przed hymny świętemi
        Wr6g nasz i szatan onif\mi.
        Dzwoń, dzwoń, dzwol1 :L;ygrmwcie dzwoń!
        Dl.woń, dzwof1, dzwoń Zygmuncie dzwoń!
        Dzwoń miły ZygulUucie dzwoń!
        Usłyszą cię daleko,
        Za stepem, g6rą i rzeką,
        Po rosie tych łez co cieką
        Dzw(\ń, .dzwoń i t. d.
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Sercem w piersi spiżowej,
        Zrozumią serca mowę,
        Ubogie dzieci Piastowe.
        Dzwoń, dzwoń i t. d.
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń I
        ?ad tą śmiertelną głuszą!
        Aż się popioły wzruszą,
        Aż z jedną powstaniem duszą.
        Dzwoń, dzwoń i t. d,
        Dzwoń miły Zygmuncie, dzwoń!
        Odkupienie się zbliża,
        Tw6j lud zstępuje
        z krzyża
        W zbroi świętego rycerza.
        DL. woń, dz wofi, dzwoń Zygm nucie dzwoń!
        Dzwoń, dzwoń, dzwol1 Zygmuncie dzwoń!

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 18:33
        i D Z I E S T A R Y W I A RUS.
        (Na nutę: Hej kolęda, kolęda.)
        Idzie stary Wiarus do ludzi
        w kolędzie
        Witać nowe Latko i śpiewać wam będzie
        Słuchajcie ludkowie !
        Co wam wiarus powie
        Na kolędę, koledę.
        Małe dziecię Jezus
        w stajence się rodzi.
        Wszystkich wyswobodził, Polskę oswobodzi.
        Jezus przybądź mały!
        Woła -naród cały
        Na kolędę, kolędę.
        Oj przybędzie do nas dziecina,
        Zyska wolność Polska, Litwa, Ukraina;
        Tylko
        z nim trzymajmy
        Jemu chwałę dajmy
        Na kolędę, kolędę.
        Ślicznie słońce bije na niebie wysokiem
        Skrzy się śnieżek biały na polu szerokiem
        Bądź jak śnieżek biały,
        Słońcem naród cały
        Na koledę, kolędę.
        Ojcze idź do pracy, domu pilnuj matko,
        Dzieci hyc do szkoły, przyjdzie N6we latko
        W olności, swobody
        Jedności i zgody
        Na kolędę, kolędę.
        Żyje Ojciec wielki, żyje Ojciec
        w niebie,
        Wie ie naród Polski, w ostatniej potrzebie,
        Zeszle nam ratunek,
        Na ciężki frasunek,
        Na kolędę, kolędę.
        Wtedy to dopiero przyjdzie Wiarud stary,
        Powinszować wszystkim wolności i wiary!
        Wykrzykniemy razem.
        Gardłem i żelazem.
        Hej kolęda, kolęda.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 19:06
        Śród wzg6rzów i jarów
        I dolin i lasów,
        Śród pienia ogarów
        I trąby halasów.
        Na koniu, co lotem
        Sokoły zadumi
        I z broni:}, co grzmotem
        Pioruny zatłumi.
        Wesoły jak dziecko,
        Jak rycerz krwi chciwy,
        Odważnie, zdradziecko
        B6j zaczął myśliwy.
        Witajcież rycerza
        Pagórki i niwy!
        Kr61 la60w, pan zwierza,
        Niech żyje myśliwy!
        Cq W nieho grot zmierza,
        Czy w knieje i smugi,
        ?tąd leci grad pler>za,
        > > > Stąd płyną. krwi strugi.
        Kto w puszczy dojedzie
        Odyńca bez trwogi?
        Kto kudły nied?wiedzie
        Podesłał pod nogi?
        Czyj dowcip gnał rojem
        Lataczów do sideI?
        K to wstępnym wziął bojem,
        Sztandary icb skrzydel?
        Witajcież rycerza,
        Pagórki i niwy!
        Król la?ów, pan zwierza
        Niech żyje myśliwy!
        Dalejże, dalejże,
        z tropu,
        w t(OP,
        Z tropu w trop, dalejźe, dalejże!
        Dalej1.e, dalejie,
        z tropu w trop,
        Z tropu w trop, hop! hop! ho

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 19:45
        Prze zdrowie gospodarz pije,
        Wstawaj gościu! a prze czyje?
        Prze królewskie! Powstawajmy,
        I także ją wypijajmy.
        Prze królowej! wstać się godzi,
        I wypić, ta za tą chodzi.
        Prze królewny I Już ja stoję,
        A podaj co rychlej moję...
        Prze biskupie! Powstawajmy,
        Albo raczej nie siadajmy.
        Ta prze zdrowie marszałkowe,
        Owa gościu wsta(l na nowe.
        Ta prze hrabię! Wstańmy tedy,
        Odpoczniemże nogom kiedy?
        Gospodarz ma w ręku czaszę,
        My wiedzmy powinność naszę.
        Chłopię wymkni ławkę moję,
        Już ja tak obiad prr,estoję.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:28
        Czerwony płaszcz, za pasem broil,
        I top6r co błyska zdala,
        Wesoła myśl, swobodna dłoń,
        To strój, to życie górala.
        Gdy świeży liść okryje buk,
        I czarna góra zczernieje,
        Niech dzwoni flet, niech ryczy róg,
        Odżyły nasze nadzIeje.
        Pękł rzeki grzbiet, popłynął lód
        Czeremosz. szumi po skr.lp,
        NlI?, w dobry czas, kędziory trz6d,
        Weseli kąpcie górale.
        Połonin step na szczytach gór,
        Tam trawa w pas się podnosi,
        Tam ciasnych miedz nie ciągnie S7.llllJ',
        Tam żaden pan ich nie kosi.
        Dla naszych trzód tam paszy doM,
        Tam niech się mnoi.ą bogato,
        Tam runom ich pozwólcie róść,
        Tam idźcie na cale lato.
        A gdy już mr6z pośrebrzy las,
        11adlljcie ostrożnie konip.
        Wy
        z plonem swym witajcie nas.
        My z czarką l)Ouamy dlonie.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:51
        Chcemy sobie być radzi?
        Rozkaż panie! cz",ladzi,
        Niechaj na st6ł dobrego wina przvnaszają,
        A przytem w złote gęśli, albo
        w lutnią grają.
        Kto tak mądry, ze zgadnie,
        Co nań jutro przypadnie?
        Sam B6g wie przyszłe rzeczy, a śmieje si!; 'l
        [nieba,
        Kiedy się czł,?wiek troszczy, więcej niżli trzeba.
        Szafuj gotowem bacznie;
        Ostatek jako zacznie,
        'rak fortu:J.3. niech kona, raczy li łaskawie,
        Raczy li też inaczej? my ł;iedzim
        w jej prawIe.
        ,D fortuny to snadnie,
        Ze kto stojąc upadnie;
        A kt6ry b.,ł dopiero u niej pod nogami,
        Patrzajże go po chwili, a on gardzi nami.
        Wszystko się dziwnie plecie,
        Na tym tu biednym świecie.
        A kto by chciał rozumem wszystkiego dochodzić,
        I zginie, a nie będzie umiał w to ugodzić.
        Próżno ma m.ieć na pieczy
        Śmiertelny wieczne rzeczy.
        Dosyć na tem, kiedy wie, ze go to nie minie,
        Co z przeźrenia pa(lskiego od wieku mu płynie.
        A nigdy nie zabłądzi,
        Kto tak umYf:ł narządzi,
        Jakoby umiał szczęście i nieszczęście znosIC,
        Temu mężnie wytrzymać,
        w owcm się nie
        [wznosić.
        Chwalę szczęście stateczne,
        Niechce li też być wiaczne,
        Spuszczę com wziął,
        a w cnotę własną t:;ię
        [ogarnę,
        I uczciwej churloby bez posagu pragnę.
        Nie umiem ja, gody w żagle
        Uderzą wiatry nagle,
        Krzyżem padać, i świętych przenajdować dary,
        Aby łakomej wodzie tureckie towary.
        Bogactwa nie przydały,
        W padłszy gdzie między skały,
        Tam ja bezpieclnem sercem, i pełen otuchy,
        W równym biegu popłynę przez morskie rozrucby.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 20:56
        Idzie żołnierz borelll lasem,
        Przymierając z głodu czasem,
        Chleba, soli nie żałować,
        Trza żołnierza poratować.
        Suknia na nim poblakuje,
        Wiatr dziurami przelatuje,
        Jadą, jadą. wywijają,
        Na wojenkę WYSJrłaj;?.
        l jaćbym tez
        z wami jechał,
        Gdyby mi kto konia siodłał.
        Starsza siostra wyskoczyła,
        Kon'.ka mu kulbaczyła.
        Ata średnia miecz podaje,
        A ta młodsza krzyczy łaje;
        Wy nie płaczcie siostry brata,
        Wróci on nam za trzy lata.
        Tu uadchodzi rok, półtora,
        Huzarowie jadą
        z pola;
        Witajcie wy huzarowie,
        Daleko tam brat na wojnie?
        My r. wojenki lej, jedziplUY,
        Twego brata. nie wirzil'my,
        Ll1żyć on tam na Wołyniu,
        TrzYlm glowę na kamieniu.
        Konik jego kolo niego,
        Grzebie nogą, zaluje go.
        J uź wygrzebał po kolana.
        ChcA żałować swego pana.
        Pókiś ty był panie zdrowy,
        Jadał ci ja owieś goły,
        Teraz nie mam danej słomy,
        Rozwłeką cię kruki. wrony!
        Kruki wrony oblatują,
        I oczy mu wydzióbują,
        Lepsza w domu groch kapm;ta,
        Nii na wojnie kura tłusta.
        Lepsza
        w domu kapuścina,
        Ni}, na wojnie cielęcina,
        Wolałbym ja łąkę kosić,
        Niż na wojnie szablę nosić.
        IJepiej
        w domu plugiem orać,
        Niż na wojnie szablą rąbać,
        Bo na wojnie szable kruszą,
        Niejeden się żegna
        z duszą.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:02
        Któż mfJ WlJstcLllienia. kto me łzy policzy?
        Cl..y już tak .uugie przepłakałam lata..
        Czy tyle
        w piersiach i IV oczach goryczy,
        Że od mych westchnień pordzewiała krata?
        GdzIe łza upaduje w zimuy głaz przecieka:
        Jak gdyby
        w serce dobrego człowieka.
        Jest wieczny ogień w zamku Swentoroga,
        Tell ogie(l żywią pobolne kapłany,
        Jest wiecllle źródło na górze Mendoga,
        To źr6dło żywią śniegi i tumany,
        Nikt moich westchnie(l i h?l nie podsyca
        A dotąd boli serce i źrenica.
        PieI'Jzczoty ojca, matki uściśnienia,
        .'?alllek bogaty, kraina wesoła,
        Dni b(\z tęsknoty, nocy bez marzenia:
        SpOkojllC?Ć, nakształt cichego anioła,
        We dnie i w nocy, na polu i
        w domie
        Strzegła mnie
        z bliska, chociaż niewidomie.
        Trzy piękPe c6rki było nas
        u matki,
        A mnie najpierwej żądano
        w zamęzcie;
        Szczęśliwa młodoM, s7.częśliwe dostatki!
        Kt6ż mi powi(\dział, że jest inne szczęścir?
        Piękny mlodzieflcze! na coś mi powiedział
        To, o czeID
        w Litwie nikt pierwej nie wiedział?
        o Bogu wielkim, o jasnych :tniołach,
        Kamiennycb miastach, kędy wiara swięta,
        Gdzie lud w bogatych modli się kościołach,
        I kędy dziewic słuchają książęta.
        Waleczni w boju, jak nasi rycerze,
        Czuli w miłości, jak nasi pasterze.
        Gdzie człowiek, ziemne z}ożJ'wszy pokrycie,
        Z duszą ulata po rozkoszlleffi niebie...
        Ach, ja wierzyłam... bo niebieskie życie
        Już przeczuwałam, gdym słuchała ciebie!
        Ach, odtąd marzę
        w dobrych i złych losach,
        Tylko o tobie, tylko
        o niebiosach!
        Krzyż na twych piersiach, oczy me weselił,
        W nim ogłądałam przyszłe szczęścia hasło.
        Niestety! z krzyża gdy piorun wystrzelił,
        WS7.ystko dokoła ucichło, zagaslo !...
        N IC nie załuję, choć gonl\ie łzy łeję,
        Boś wszystko odjął, zostawił nadzieję

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:33
        J ui cię więcPj nie utrudzę,
        Pójdziesz sobie Ram pc' błoniu!
        Ku ostatniej dziH posłudze
        Wygrzeb jeszcze dół mi koniu.
        Spiesz się póki
        z rany mOJeJ
        Krew do reszty nie ubieiy,
        Poki nie odejmę zbroi,
        I nie skończę mych pacierzy.
        Spiesz się pracuj całą siłą,
        Głębiej koniu, głębiej jeszcze,
        By mIli
        A słońce nie paliło,
        By nie doszły do mnie deszcze.
        Gasną oczy, duch się ziębi...
        Ach! :lal braci, żal mi chatki
        Głębiej, proszę jeszcze głębiej,
        By nie zbudził płacz mię matki.
        Dość, dość, koniu! jak zawola
        Wszystkich zmarlych Bóg do si!\bie.
        Bym mógl słyszeć głos anioła,
        I co prędzej stanął w niebie!

        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:45
        Ja nie zazdroszczę, chowaj mię Boże,
        Nic i nikomu na bożym świecie;
        Jednego tylko zazdros7.c7.ę może,
        Że wy panowie pilJać umiecie.
        Dajcie mi pi6ru i kartę białą,
        Nauczcie piórem wodzić
        w potrzebie!
        'ro7.by latało, toiby latało,
        Jak błyskawica po ciemnem niebie!
        Wszystko, co holi, co cieszy szczel"le,
        Co sam obaczę, co mi kto powie,
        Wszystkobym wiernie kładl na papierze,
        Dumkę po dumce, słowo po slo wie.
        Spisałbym widok bożpgo świata,
        Każdy tak piękny, każdy odmienny;
        A teraz wszystko marnie ulata,
        Bom nieuczOIIY, bom n;epiśmif;llny.
        II.
        Spisałbym naprzód piękne sny moje,
        Bo czasem cudnie przyśnić się zdarzy.
        medy zobaczę śliczllą dziewoję,
        Albo aniolów o jasnej twarzy.
        Spisałbym potem ptilSZąt słóweczka,
        Ranne skowronka ZdrowaB Ma1"Yjc?,
        Wydałbym pismem co mówi rzeczk:t,
        Gdy się w kamykach piana rozbija,
        Co :n6wi z wiatrem ldnsista niwa,
        Co ryczą woły, jak beczą stada,
        Jak dzwon kościeluy ludzi przyzywa,
        A potem mrucząc sam z sob? gada,
        Jak kowal młotem bije
        w kowadło,
        Jak młynarz grzmoce w roszczep kamienny,
        Wszystko by wiernie spisać wypadło
        Po zal się Boźe! jam niepiśmilmny!
        III.
        Jakie rozkosze, jakie rozkosze!
        Umieć wypisać słowo po słowie,
        Co marzę w myślach, co w sercu noszę,
        Karta zrozumie, piórko wypowie!
        IJudzie gotowi wyśmiać biedaka,
        Nie zrozumieją, serci'\ ci zranią.
        J? czasem dumka przychodzi ta lm,
        Ze i słów żadnych nie znaleśĆ nH nią.
        .Ja bym po prostu jak serce puka,
        Takbym i pi?ał na białej karcie;
        Pukania serca złowić nie sztuka.
        TJudziom nie mozna mówić otwarcie.
        Pi6ro wyskrzypi
        z pOił serca mowę,
        A papier milczy jakby mur ścienny...
        Dumki
        - gołąbki, bywajde zdrowe!
        Ja was nie chwycę
        - jam lliepiśl1Ii(1nny,
        IV.
        Łatwiejże panom, łatwiej żydowi.
        Szczęśliwi w sądach biegli pibaJ'7.e;
        On swoje dumki na papier zlowi,
        A potem z ludźmi co chce tlolmze.
        Ja
        - daj mi piórko, naucz niem władać
        - Kiedy na kar?ę wS7.ystko wyłozę,
        Gdy moją nędzę pocznę powiadać,
        To twarde serca skruszyłbym moie.
        ?pisałbYIll
        ? Lego bez ladnej ?lUiany
        Książkę modlitwy taką jak kramną,
        A tam i Chrystus ukrzyżowany,
        Możeby łaskę uronił za mną
        Gąsko. ty gąsko! ja latem pasę,
        Ja ciebie karmię w porze jesiennej!
        Daj mi twe piórko, daj skrzydło wasze!
        Toż to polecę, człek uiepiśmienny!


        --
        santa
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 21:54
        Nuze żywo
        w hopki,
        Dziarskie parohki.
        Z dziewkami w koło,
        Tańczcie wesoło.
        Gdy ojeów cnota,
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota,
        Wesołość z nami.
        Nuże żywo
        z góry,
        Żwawe mazury,
        Niech radość nasza,
        Biedę odstrasza.
        Gdy ojców cnot,a
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota.
        Wesołość z nami.
        Nuze zywo
        w bopki,
        W stodole snopki,
        W kMczmie w6dfJczka,
        N aż z mazowiecka.
        Gdy ojc6w cnota,
        Włada sercami,
        Niknie zgryzota
        'Vesołość z nami.

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:12
        Chociai. ciężki chleb mularza,
        Kocham ja mój stan,
        Zimą bieda mi 7agraia,
        Alt-m z wiosną pan.
        Owoc pracy Ulej nie hla by,
        Domy Boże, świetne gmaeby,
        Bylr. piękny plan.
        Cegieł! wapna! iwa wo d7.ieci,
        Nie mamnjcie dnia!
        Póki slolICe grzeje, świeci,
        Póki ciepło trwa!
        Przyjdzie po nielll lllroźna zima,
        .Młoty, kielnie, piony wstrzyma,
        Zróbmyż, co się da.
        7,alożonA funtlamenta.
        Mury biegną w zwyi.,
        Wznośże się budowo święta,
        SkroIł ku niebu zbliż!
        Nim spoczniemy utrudzeni,
        Szczyt kościoła opromieni
        Zbawiciela krzyż.
        Chociaż ciężki chleb III \.I larz a,
        Kocham ja mój stal
        Budowniczy pla ny stwcłrza,
        KMi wykona plan!
        . Hl'j zaprzecz!lć nadaremnif',
        Nil' obejdl.ie się bf'zemnie
        Biedny, ani pan!

        --
        choinka
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 22:36
        My śpiewamy na zagonie,
        A nad borem chmura
        j Dalej chłopcy! Snopy
        w d lonie,
        Jakby do Mazura!
        Jui. wiatr świszczv. szumi niwa,
        I kraczą wron sta"da
        j Doloz nasza nieszczęśliwa,
        Już grad u sąsiada!
        Boże! weż dobytek kmieci,
        TJ'lko daj nadzieję,
        e
        z nas kaMy dla swych dzieci,
        Jeszcze raz zasieje.
        Zostaw zboza tylko na to,
        By zasiać tę niwę;
        Przyjdzie kiedyś lepsze lato
        I żniwo szczęśliwe.
        A gdy kazdy na swej grzędzie,
        Garść ziarna uchowa,
        Bujnem żniwem kVlitl1ąć będzie
        Kiedyś błoń Lechowa.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 06.01.18, 23:03
        Tam na górze jawor stoi,
        Ja wor zielellieńki,
        Ginie kozak z Ukrainy,
        Ginie młodziusieńki.
        Ginie" ginie w cudzej stronie,
        Smierć mu oczy tuli,
        Proszę ciebie moja luba,
        ?awołaj matuli.
        Przyszła matka, przyszła matka,
        Przyszłil. matuleńka,
        I zwróciła białe lica,
        Przeci IV synuleńka.
        Widzis7. synu, widzis7. synu,
        Wid7.isz moje dziecIę,
        Niesłuchałeś ojca matki,
        Takie twoje zycie.
        Proszę matko, proszę matko,
        Pięknie p,lChowajcie,
        Niech we wszystkie biję dzwony,
        W organy zagrajcie,
        Tylko niech mię nie chowają.
        Popy ani diaki,
        Jeno same ukraińskie,
        Grzebią mnie kozaki.

        --
        prezent
      • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 14.01.18, 20:25
        A bodajto w takim domu
        Słodkie pędzić chwile,
        Gdzie się można dobrze bawić,
        Wesoło i mile.
        Wypijemy pierwszą, drugą,
        Trzecią, czwartą, piątą,
        Wypijemy szóstą, siódmą,
        Osiną i dziewiątą.
        A kiedy się i dziesiąta,
        Jedenasta zdarza,
        Wypijemy choćby beczkę
        Na cześć gospodarza

        --
        choinka