Dodaj do ulubionych

A może by my se tak pośpiywali?

    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:21
      Dva słóvka.
      1. Dva słovka, Zosju! Zosju, njeucjekaj;
      Dva słóvka, Zosju! Zosjnku, poczekaj.
      2. Dva słóvka, Zosju! Njezavadza vjele;
      Dva słóvka, Zosju! Możesz słuchać śmjele.
      3. Dva słóvka te są: że kocham Zofiję,
      Dva słóvka, Zosju! że dla cjebje żiję.
      4. Dva słóvka, coś rzekł, njerzekłeś daremnje.
      Dva słóvka moje, że kocham vzajemnje.

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:24
      Duma S z l a c h c j a n k j .
      1. Jestem Polka zrodzona,
      Z krvj szlacheckjéj spłodzona.
      Odstąp Njemcze ode mnje,
      Njevpatruj sję tak ve mnje.
      2. Ach du Hebe panna mein,
      Njemusjsz tak boese sein.
      J a cję kocham in den Todt, ?
      Co vjdzjsz, mein lieber Gott!
      3. Co ti Njemcze szvargocesz
      J pud nosem mamrocesz.
      Móv po polsku do mnje, kpje,
      Nje tak brzidko i głupje.
      4. Ach ich kann nicht po polsku,
      Bin geboren ve Szląsku;
      A mein Vater Njemjec bił,
      Po polsku njeszprachał viel.
      5. Precz s tobą ztąd brzidaku, ?
      Njejesteś ti v mim smaku.
      Kocham chlopcov, Polakov,
      A nje Njemcov, łajdakov.
      6. O Herr Jezus, vas ist das?
      Panna móvj tilko szpas.
      Proszę mnje rączki dać, ?
      Kontent będę, calovac.
      7. Biś djabła Zjadł, natręcje,
      V pisk dostanjesz v momencje.
      Jak mnje jeszcze co povjesz, ?
      Vnet, co Polka, sję dovjesz.
      8. Jch verd' gehen nach Szląska,
      Und verd' kriegen po Polska.
      Będę z Bogjem rozmawiać

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:24
      Duma S z l a c h c j a n k j .
      1. Jestem Polka zrodzona,
      Z krvj szlacheckjéj spłodzona.
      Odstąp Njemcze ode mnje,
      Njevpatruj sję tak ve mnje.
      2. Ach du Hebe panna mein,
      Njemusjsz tak boese sein.
      J a cję kocham in den Todt, ?
      Co vjdzjsz, mein lieber Gott!
      3. Co ti Njemcze szvargocesz
      J pud nosem mamrocesz.
      Móv po polsku do mnje, kpje,
      Nje tak brzidko i głupje.
      4. Ach ich kann nicht po polsku,
      Bin geboren ve Szląsku;
      A mein Vater Njemjec bił,
      Po polsku njeszprachał viel.
      5. Precz s tobą ztąd brzidaku, ?
      Njejesteś ti v mim smaku.
      Kocham chlopcov, Polakov,
      A nje Njemcov, łajdakov.
      6. O Herr Jezus, vas ist das?
      Panna móvj tilko szpas.
      Proszę mnje rączki dać, ?
      Kontent będę, calovac.
      7. Biś djabła Zjadł, natręcje,
      V pisk dostanjesz v momencje.
      Jak mnje jeszcze co povjesz, ?
      Vnet, co Polka, sję dovjesz.
      8. Jch verd' gehen nach Szląska,
      Und verd' kriegen po Polska.
      Będę z Bogjem rozmawiać .

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:27
      Bernardin.
      1. ?bogj ja Bernardin, njemam njc svojego;
      Jeno trzepkj na nogach z drzeva lipovego.
      2. J pacjorkj rogove, u pasa je noszę;
      A za ładne dzjeveezkj Pana Boga proszę.
      3. Ach murava, murava, na muravje koścjół;
      Prosjła mnje Franusja, abira za nję poścjł
      4. Poścjłem ja njedzjele, poścjłem soboli,
      Abi panjenka biła zdatna do roboti.
      5. Poścjłem ja soboti, poścjłem njedzjele
      Abi panjenka biła zdatna do kądzjele

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 31.08.18, 18:34
      ojevoda.
      1. Szła pjękna dzjevczina przez iegboiiskj las,
      Natrafjł tam ej ją Vojevoda nasz.
      2. Postańże dzjevczinko, dam ej ua trzevjczkj
      A ona sję zlękła, ucjekła do rzeczkj.
      3. Gonjł ej ją, goujł, aż sję i zmęcziła.
      Dajże Boże, abim sję gdzje urhronjła.
      4. Szukał ej ją, szukał, vtim pustim ogrodzą,
      A ona stojała po pachi ve vodzje.
      5. Zaczął ej ją, zaczął, szabelką folovac:
      Jednak ti mnje musjsz z vodi vistepovac.
      6. Żebi pan dal pokój ubogjéj sjerocje,
      Szukał sobje takjéj, co chodzj ve złocje. .
      7. Zebiś ti to biła uboga sjerota,
      Njemjałabiś vjaiika ze czeruego złota.
      8. Jenobiś nosjła z tej drobnej ruteczkj,
      Jako go to noszą nadobne dzjeveczkj.
      9. Ale ti mj jesteś, jako vjelka panj,
      Svjecj ej sję złoto mjędzi varkoezamj.
      10. Hura gąskj, hura, hura aż na vodę;
      Szacują ej ludzje mą pjąkną urodę
      11. A njechaj szacują, njech jiin Pan Póg płacj;
      Ma pjękna uroda enoti njeutraej.

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:37
      Starzi.
      1. Co to starzi za varjaci!
      Móvją bez prziezini,
      Że źle kaźdi svój vjek tracj,
      Sjedząc u dzjevczini.
      2. J pędzą mnje do roboti;
      Njenavjdze tego,
      Bo bez dzjevezat ja ochoti
      Njemam do njczego.
      3. Gdi sję chvjîke s nją pogrucha,
      Chvjlke sj§ pośmjeje;
      Serce noviin ognjem bucha,
      Vgłovje rozednjeje.
      4. J svjat davna postać zrzucj;
      Juz pravje vesoli, ?
      J pjosnka sję vdzjecznjéj nucj
      Mjędzi przijacjołi.
      5. Movcje sobje, sjve dzjadi,
      Co "vam sję zamarzi;
      Posłuchami vaszéj radi,
      Jak będzjemi starzi.

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:42
      Pjjatika.
      1. Pjje Kuba do Jakuba,
      Jakub do Michała;
      Piję ja, PJjesz ti,
      Pjje Kompanjja cała!
      A kto njevipjje,
      Tego ve dva kjje:
      Łupu cupii, łupu cupu!
      Tego ve dva kjje.
      2. Jindik s sosem, vjeprz s bjgosem,
      Jadali Polaci;
      A ślimakj i robakj
      Jedzą ladajaci.
      Kto żabamj zije,
      Tego ve dva kjje:
      Łupu cupu, łupu cupu!
      Tego ve dva kjje

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 13:47
      R a c z b a na v e s e l e .
      Moscjve Panstvo!
      Vjelce unjżenje
      Proszę o vibaczenje,
      Zemcj do Vjelmoznego Panstva tak małim stępkjem vstąpjł.
      Marnej ja też sprave,
      Zebi mj Vaspanstvo vi!)acziło
      I mojira prośbom przisłuchać sję racziło.
      Najprzód jestem tu przisłani od Najvizszego Boga, Malkj
      Przenajsvjçtszéj i vszistkjch Svjetich; a potém od tego
      dvojga ludzj, co to zamiślają
      Od koścjoła Bożego
      Stanu małżeńskjego.
      Vjçc od Vjelmoznego Paristva posługj te żądają:
      Zebi jim to łaskavje uczinjło
      I svoją grzecznością ten akt prziozdobjło.
      Vszakze to rzecz przizvojita, że ten stan małżeńskj
      bez ludzj spravjoni bić njemoże. Vjęc tedi upraszają
      Vjelmosejve Panstvo, tak też uprasza niłodi kavaler i
      panna brutka:
      Zebiścje sję v ponjedzjałek do domu veselnego zgromadzjli
      I tam sję dobrze poczçstovali i jeszcze Iepjéj zabavjli;
      A potém z tego domu veselnego
      Poprovadzjm sję do Koścjoła Bożego.
      A gdi Kapłan tę. parę ludzj przed tribunałem boskjm zvjąże,
      Zebiśmi i mi tam bili,
      Pana Boga za ujch prosjli.
      A potém poprovadzjm sję do kancellariji czili; po prosîu
      mtivjae, do karczmi;
      Abiśmi sję fam troszkę zabavjli,
      Jedne lub kjlka szkianek pjva vipjli
      i tę parę mjędzi sobą rozveseliii.
      Z karczmi poprovadzjm sję do domu veselnego.
      Tam bedzje co jeść , co pjć i na czém usjeść.
      Co Pan Bog nadarzi, ? To kucharz uvarzi.
      Będą tam sute barani ? Przed pani;
      Skopi ? Przed chłopi;
      Ovjeczkj ? Przed bjałeczkj;
      Jagnjątka ?- Przed brutkę i dzjevczalka.
      Będzje tę co jeszcze.
      Będą tę ribi, co sję nazivaja leszcze.
      Od kurov i gęsj mj panna młoda racbuuka njeoddała,
      Bo mnje czim prędzej v drogę visiłała.
      Będą tę też jabłka i orzechi
      Dla nas vszistkjch vjekszéj ucjechi.
      Vjçc tedi upraszają, Mjłoscjve Panstvo, tak pan młodi
      jak. i panna młoda:
      Zebiścje vozkj, kolaskj viprovadzali,
      Po czîéri albo sześć konj zaprzągali;
      Zebi także panjczkovje konje sjodłali,
      Przi parę pistoletach do domu veselnego przijeżdżali.
      Tam Vaspanstvo bardzo mjle będą przijmovali.
      J ja też tam będę,
      Tak i ja do kochanich goścj przipjję,
      A może jedne i drugą szklankę vipjjç.
      Nakonjec, Miłoścjve Panstvo, proszę, abi mj przebacziło
      ? V szakże vje Panstvo bardzo dobrze o tein :
      Żem ja njeuczałi,
      V szkołach njebivałi,
      Gdzje mngłbirn sję czego nauczić,
      Njejednéj panj grzecznje posłużić.
      Jestem też człovjek podróżni,
      Proszę, żebi mj vorek njezostał próżni.
      Blamcj konjka czarnego,
      Proszę o obroczek dla njego;
      A dla mnje o szklankę pjva lub vôdkj,
      Po naszemu zvanéj gorzałkj.
      A jeśli nje vôdkj, to vodi
      Dla drużbi vjększéj ochłodi;
      Licha njebiłabi też novjna,
      Żebi bila szklanka rómu albo vjna.
      A teraz tim dvojgu ludzjom daj Boże szczęślivi początek
      i zbavjenni konjec.
      Njech będzje pocbvaloni Jezus Christus

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:42
      Kolęda rzeźnika

      Wśród nocnej ciszy
      Głos się rozchodzi
      Słuchajcie starzy
      Słuchajcie młodzi
      O rzeźniku, który psinę
      Sprzedawał za cielęcinę
      Teraz się śmieje
      Narobił kiełbas
      Z brudnych trybowin
      Co mu ich sprzedał
      Nędzny żydowin
      Za wieprzowe ich podaje
      Nie jednym się serce kraje
      Że taka droga
      Teraz używać
      Będzie jak w raju
      Dobrze okpiwać
      Jest w Polskim kraju
      Choć nie jeden się unosi
      Rzeźnik cenę wciąż podnosi
      Bo święta idą
      A jak wyprzeda
      Kiszki, kiełbasy
      Wrócą do niego
      Dawniejsze czasy
      Rzeźnik w święta się upije
      Nosem w rynsztoku zaryje
      Za ludzką krzywdę

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:50
      Kolęda kucharki

      Przybieżeli do kucharki
      Strażaki
      I legiony z Czerniakowskie
      Fetniaki
      Każdy o coś prosi
      Pięknej panny Zosi
      I prosi....i prosi....
      A kucharka nie wie
      Co się z nią dzieje
      Tutaj strażak, tutaj fetniak
      Się śmieje
      Warząchwi złapała
      A nich kążdy drała
      Ucieka...ucieka...
      Lecz we święta przecież
      Sama nie będzie
      I legionów z pół kompani
      Zasiędzie
      I będą śpiewali
      Kotlety wybijali
      Kolęda, kolęda
      A jak się już wszyscy
      Ubawią
      To kucharkę na koszyku
      Zostawią
      Bo nasze chłopaki
      To klawe wstawiaki
      Niech żyją! Niech żyją!

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 14:54
      Kolęda bezrobotnych z prowincji

      Przybieżeli do Warszawy za pracą
      Bo słyszeli, że się inni bogacą
      Nabrali rozpędu
      Walą do urzędu
      Frajery, frajery

      Woźnym tylko pracy próżnej nadali
      Bo ci na łeb ich ze schodów zrzucali
      Nic tu nie wskórali
      Więc idą dalej
      Frajery, frajery

      Do stu fabryk kołatali jak w bęben
      Tu zyskali że im dali raz w zęby
      Policja ich witała
      I wodą oblewała
      Frajerów, frajerów

      W pośrednictwie ktoś im mowę wywalił
      By na złotą mannę z nieba czekali
      Zdziwił się naczelnik
      Że tacy są czelni
      Chcą pracy, chcą pracy!

      Radził by do domu zaraz wrócili
      Bo w Warszawie już za dużo użyli
      A gdy spasą wieprze
      Niech się wrócą jeszcze
      Z szyneczką na święta!

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 15:20
      Lulajże Jezuniu, moja perełko,
      Lulaj ulubione me pieścidełko ;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu w płaczu utulaj.
      2. Zamknijże znużone płaczem powieczki,
      Utulie zemdlone łkaniem usteczki;
      Lulajże Jezuniu, lula|że lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      3. Dam ja Jezusowi słodkich jagódek.
      Pójdę z nim w Mateczki serca ogródek ;
      Lulajże Jezuniu , lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu w płaczu utulaj
      Dam ja Jezusowi z chlebem masełka,
      Włożę ja kukiełkę w Jego jasełka;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      5 Lulajże piękniuchny mój Aniołeczku,
      Lulajże wdzięczniuchny świata kwiateczku ;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      6. Lulajże Różyczko najozdobnicjsza,
      Lulajże Lilijko najprzyjemniejsza;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      7. Dam ja Ci słodkiego Jezu cukierku,
      Rodzenków, migdałów, co mam w pudełku;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      8. Lulajże przyjemna oczkom Gwiazdeczko,
      Lulaj najśliczniejsze świata Słoneczko ;
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      9. Dam ja maleńkiemu piękne jabłuszko,
      Matuni kochanej dam Mu serduszko;
      Lulajże Jezuniu, lulaże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj.
      10. Cyt, cyt, cyt! że zaśnie małe dzieciątko
      Patrz, jak to spi niby małe kurczątko
      Cyt, cyt, cyt ! ? wszyscy się ztąd zabierajcie,
      Mojego dzieciątka nie przebudzajcie; -
      Lulajże Jezuniu, lulajże lulaj,
      A Ty Go Matuniu, w płaczu utulaj..

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 15:24
      i. Śliczna Panienka Jezusa zrodziła,
      W stajni powiwszy, siankiem Go okryła.
      0 siano, siano, siano, jak lilija ,
      Na którem kładzie Jezusa Marya.
      2. Czemuż litości, nie masz Panno droga,
      Żeś w liche siano uwinęła Boga.
      O siano, siano, siano kwiecie drogi,
      Że się na tobie kładzie Pan ubogi.
      3. Dziwna na świecie stała się odmiana,
      Że Nazareński kwiat rzucon do siana.
      0 siano, siano, co to w tobie było,
      Żeś będąc siano , w kwiat się obróciło.
      4. Lecz to dziwniejsza, że Pan ogniem bywszy,
      W siano się ukrył, siana nie spaliwszy.
      0 siano , siano, czemuż nie gorejesz,
      Czemu przynajmniej Pana nie zagrzejesz?
      5 Już to nie w cierniu jest kwiat lilijowy,
      Lecz z siana wyrósł przez grzech Adamowy,
      0 siano, siano, o błogosławione,
      Na którem Jezus, Dziecię jest złożone.
      6. Szczęśliwa łąko, któraś temu sianu
      Stać się kazała na pościółkę Panu.
      0 siano, siano, wszystek kwiat różany,
      Przechodzisz dzisiaj narcyz, tulipany.
      7. Szczęśliwa kosa , co to siano ścięła,
      Bo Jezusowi za złoto stanęła.
      0 siano, siano, zapach w tobie drogi,
      Którym przechodzisz na świecie kwiat mnogi.
      8. Szczęśliwe ręce te zaprawdę były,
      Co dla Jezusa to siano kosiły.
      0 siano, siano, godneźeś to było,
      By się na tobie Bóstwo położyło.
      9. Przeklął był ludzkie Bóg dla grzechów plemię,
      Leżąc na sianie, dziś poświęca ziemię.
      0 siano, siano, gdy piastujesz Boga,
      Nam się przez ciebie ściele w Niebo droga.
      10. Dobrze rzekł Dawid ukoronowany,
      I że do bydląt człowiek przyrównany.
      O siano siano, coś ty narobiło,
      Żeś Boga między bydlęta złożyło!
      H. Wynijdź królestwo światowe do Pana,
      Patrz, jak twój leży Król na wiązce siana.
      O siano, siano, królewskie bławaty
      Przechodzisz w cenie, świata majestaty.
      12. Wynijdź już książę z złotego pokoja,
      Niech Go okryje siankiem ręka twoja.
      O siano, siano, o nie przepłacone,
      Godne, byś było w raju położone.
      13. Złóżcie na sianie berła i korony,
      Panu małemu każdy z swojej strony.
      O siano, siano, mój klejnocie drogi,
      Gdy się na tobie kładzie Pan ubogi
      14. Nietylko starzy kwapcie się do Pana,
      Ale i młodzi pośpieszcie do siana.
      O siano, siano, tak sobie śpiewajcie ,
      Pana Jezusa siankiem okrywajcie.
      15. Nie bądźcież gorsi nad osła gnuśnego,
      Który na sianie poznał Pana swego.
      O siano, siano , daj się wziąść każdemu,
      Niech cię zaniosę Jezusowi memu.
      16. W ostatku i my, pójdźmy też do Pana ,
      A po kolędzie weźmy wiązkę siana.
      O siano, siano, przyjmij od nas Panie,
      A nam za siano daj w Niebie mieszkanie.
      17. Abyśmy z Tobą tam na wieki byli,
      Ciebie z świętymi społecznie chwalili.
      Wszak na toś w siano raczył się uwinąć,
      By człowiek grzeszny mógł nieba nie minąć

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 16:07
      Kolenda Gospodarza

      Wśród lokatorów popłoch się rodzi
      Gospodarz wściekły po sądach chodzi
      Nie chce nikogo żałować
      Tylko z mieszkań eksmitować na Nowy Roczek
      Nie zważa na to że bezrobocie
      Że będą z dziećmi mieszkać na słocie
      Wyzuty z serca, z sumienia
      W Dzień Bożego Narodzenia sam będzie syty
      Lecz kiedy zabrzmi wigilijny śpiew
      W sercach bezdomnych wzbudzi żal i gniew
      Którzy głodni w bramie domu
      Płakać będą po kryjomu z wielkiej żałości
      Więc cni panowie i gospodarze
      Nie czyńcie tego co Bóg nie każe
      Niechaj w święta Narodzenia
      Nikt bez dachu pożywienia z biednych nie będzie.

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 17:44
      Kolenda wyeksmitowanego

      Przybieżeli z komornikiem handlarze
      Z licytacji wsio kupili, ajakże
      Nie płacili komornego
      Wiec wyrzucili jego
      na schody! na schody!
      Gospodarz mieszkanie sprzedał innemu
      W ubikacji przyszło mieszkać biednemu
      Tam w ciepłym kącie czeka
      Że może opiela
      Społeczna da mieszkanie!
      Choć do pracy zdrowe ręce posiada
      Bez roboty i mieszkania wciąż biada
      Zmarznie o chłodzie, głodzie
      Zlitujże się narodzie
      I daj mu przytułek!
      Gdy bochenek chleba ukradł gdzieś dalej
      To go zaraz policjanci złapali
      Wsadzili go do paki
      I byt jaki - taki
      mieć będzie, mieć będzie.

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 17:52
      Ach ubogi w żłobie cóż ja widzę w tobie
      Droższy widok niż ma niebo w maleńkiej osobie
      Zbawicielu drogi, takżeś to ubogi
      Opuściłem śliczne niebo obrałeś barłogi
      Czyżeś nie mógł sobie w największej ozdobie
      Obrać pałacu drogiego nie w tym leżeć żłobie
      Gdy na świat przybywasz grzechy z niego zmywasz
      A na zmycie tej sprosności gorzkie łzy wylewasz
      Któż tu nie struchelej wszystek nie zdrętwieje
      Któż cię widząc płaczącego łzami się nie zaleje

      --
      serce
    • madohora Re: A może by my se tak pośpiywali? 01.09.18, 18:00
      Anioł Pański otoczony światłością dokoła
      Objawia się dziś pastuszkową i tak na nich woła
      Wraz wraz Pasterze grając skoczno na lirze
      Do Betlejem bieżcie dzieciątko ucieszcie
      Narodził się wam Zbawiciel z dawna pożądany
      Który skruszy moc czartowska i piekła kajdany
      Wraz wraz Pasterze...
      Ten jest synem najwyższego równy Ojcu w Bóstwie
      Dziś dla zbawienia waszego rodzi się w ubóstwie
      O dla tego was pastuszków ciście w nędznym stanie
      Wzywa najprzod przed innymi na swe powitanie
      Idźcież spieszno a znajdziecie ten skarb znamienitu
      Leży w żłobie w ubożuchne pieluszki powity
      Gdy przyjdziecie upadniecie przed nim na kolana
      Oddacie mu pokłon Boski uznacie za Pana
      On wam jeszcze w tym żywocie da łaski obfite
      A po śmierci w chwale swojej szczęście nieprzeżyte

      --
      serce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka