Dodaj do ulubionych

Pewne wspomnienie -szarady i nie tylko

14.11.08, 18:07
zamknięty
Wachta z 26 – tego

Coś mnie napadło dzisiaj, popatrzcie
Ja wam opowiem o pewnej wachcie
Chociaż stare to już są dzieje
Na samo wspomnienie buzia mi się śmieje

--
Madohora
--
Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:08
    Było nas dużo, czasem aż za
    I praca również zgrabnie nam szła

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:34
    Ta wariatka sensację wzbudzała
    Od czasu do czasu na obcasach po stajni latała
    Zawsze miała na głowie po kilka rzeczy
    Praca, studia no i konie przecież

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:08
    By to tych wspomnień was przekonać
    Najpierw wam podam nasze imiona
    A że ze mną nie jest prosto, to wiecie
    Dowiecie się tego jak je odgadniecie

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:09
    Imiona w takiej formie podaję
    Nie jak w dowodzie komuś zostaje
    Ale takie jakich używano
    Czyli tak jak na nas wołano

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:10
    Szarada Anagramowa podwójna

    Wszyscy się za nim oglądali
    Bo on zobaczył coś tam W DALI
    Żona WEK otwierała
    A jego ta DAL fascynowała
    Pożegnał się z dość chytrą miną
    I jakoś słuch po nim zaginął.

    W _ _ _ _(5 liter)

    W _ _ _ _ _ (6 liter)

    Z uwagi, że dwie osoby nosiły to samo imię, proszę podać oby dwie wersje.

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:12
    WALDI
    WALDEK
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:34
    Jeden jeszcze na koń wsiada
    Drugi mieszka gdzieś za Odrą
    Jak mnie spotka to pogada
    Wszak ekipą byliśmy dobrą

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:11
    Jeden dziś ważną jest osobą
    Lecz zawsze chętnie pogada z tobą
    Drugi serce ma rozdarte
    Raz mija Wisłę, to znowu Wartę

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:12
    Szarada Anagramowa

    Pewien LEW się chciał wzbogacić
    Kredyt wziął, lecz RAT nie płacił
    Komornicy go spotkali
    No i grzywę mu zabrali
    Teraz się po krzakach chowa
    Bo u samca pusta głowa?!

    W _ _ _ _ _ (6 liter)

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:13
    WALTER
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:35
    Nie powiem, że się w nim "kochałam"
    Lecz na pewno go podziwiałam
    Jemu się chciało bawić, pracować
    Niejeden młody, mógłby się dziś schować

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:12
    Ja wówczas mało lat miałam
    Wiecie jak ja go podziwiałam
    Był prawie w wieku rodziców moich
    Ale dość równo z nami też broił

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:13
    Kalambur

    Razem cygan z niemieckim chłopem
    A ja znowu wygaduję tu głupoty

    R _ _ _ _ (5 liter)

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:15
    ROMAN
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:37
    Chociaż wiadomości od niego już nie mam
    To z sentymentem go dzisiaj wspominam
    Tak czasem bywa, gdy ktoś młody wiekiem
    Może źle ocenić jakim kto jest człowiekiem
    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:13
    Dla nas był jakiś taki nieciekawy
    Czasami stroił od wspólnej zabawy
    Raz tylko coś usłyszałam
    Po latach dopiero to zrozumiałam
    Ta jego postawa to nie była focha
    On kogoś z nas bardzo pokochał
    Jednak nie umiał tego wyrazić
    No i jak zbity pies ciągle łaził

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:14
    Wiersz o żabce

    Żabka siedziała w stawie na liściu
    Na wypoczynek też żabce przyszło
    Kolega nasz zachwycił się płazem
    No i dalej do niego podłazić
    A że widoczek podobno był śliczny
    Wyjął aparat fotograficzny
    Co zdjęcie zrobić już chciał urocze
    Plusk. Żabka do wody mu wskoczy
    Czekał tak ponoś przez dzionek cały
    Lecz to czekanie się opłacało


    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:14
    A opłacało się zdjęcie śliczne
    Ono wygrało konkurs fotograficzny
    To nie był konkurs żaden krajowy
    On wymiar miał międzynarodowy
    I tak dla „marudnego” chłopaka
    Zrodził się szacunek tamtego lata

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:15
    Tak teraz myślę i też napiszę
    On się zasłużył też dla Nikisza
    Kilka lat temu album się tworzył
    „Śląsk” on swoje zdjęcia tam włożył
    Teraz już z nami jest rozdzielony
    Fotografuje Holenderskie strony

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:15
    A tutaj morał wypływa z tego
    Jak się można pomylić co do kolegów

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:16
    Szarada Anagramowa

    Już się do mnie nie odzywa
    Na koncertach też nie bywa
    Nie chce ze mną nigdzie iść
    BO GO U.Ś. wykończył dziś!

    B _ _ _ _ (5 liter)


    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:17
    BOGUŚ
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:39
    To o nim w pewnym opowiadaniu pisałam
    To z nim po piętnastu latach się spotkałam
    Opowiadanie można przeczytać na tym FORUM
    Lecz jest w nostalgicznym nastroju



    W wątku "Sto na stulecie" - nasze talenty
    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:16
    On wyjechał za granicę bardzo wcześnie
    Ale dlaczego? To już są inne pieśni
    Tutaj nie wmieszała się polityka
    Gnębiło go pytanie zostać czy znikać?
    Niejeden by mu tego zazdrościł
    A takie decyzje nie są aż tak proste
    Zwłaszcza jak jest się młodym człowiekiem
    Przed którym życia są całe wieki….
    Wiem jakie wówczas w nim siedziały
    Przecież to jeszcze dzieciak był mały
    Zostawić jedno* w wybrać drugie
    To przychodziło mu z wielkim trudem

    *jedno z rodziców

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:16
    Kilka lat temu z nim się spotkałam
    I takim samym go dziś zostałam
    Gadaliśmy wówczas do nocy
    Inne targały już nim emocje
    Wybór dobry, tęsknota wielka
    Dlatego często do nas tu zerka

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:17
    Homonim

    Patrzysz jak szumią wierzby

    I mówisz szum mi _ _ _

    I nie chcesz mi uwierzyć

    Że między nami był _ _ _

    I _ _ (3 litery)

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:20
    madohora napisała:

    > Homonim
    >
    > Patrzysz jak szumią wierzby
    >
    > I mówisz szum mi iwo
    >
    > I nie chcesz mi uwierzyć
    >
    > Że między nami był IWO
    >
    > IWO(3 litery)
    >
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:42
    Jakby to przeczytał, pewnie by się wkurzył
    Już napisałam że on był za duży
    Czy w piekle czy też w niebie
    Ogromne poczucie dystansu dla siebie
    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:17
    On był tak duży, że „się nie mieścił”
    Zawsze coś strącił, no i cześć pieśni
    Lecz jak tu żyć między innymi
    Gdy się wystaje 230 cm spod ziemi

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:17
    On mógłby być koszykarzem
    A los dżokeja mu się zamarzył
    Ktoś go dowcipnie na kuca wsadził
    To …wówczas po ziemi łaził

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:18
    Nie mów BE bo to nie żart
    Taki co jest coś tam wart
    I nie HURT tu dzisiaj leci
    On był z nami drogie dzieci…

    H _ _ _ _ _ (6 liter)

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:37
    HUBERT
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:43
    Tak naprawdę powiedzieć mogę nie wiele
    Przyjeżdżał i na wachtę i w każdą niedzielę
    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:18
    On by z Bronkiem z racji pracy
    Cały dzień coś tam „onaczył”
    Nie pamiętam, co się stało z tym „pieronem”
    Wiem, że zawsze był pod telefonem

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:19
    Szarada Anagramowa

    Obudziłam się w śliczny RANEK
    Podglądałam świat spoza firanek
    A tam ptak F fru…do nieba wzlata
    Piękne wspomnienia mam z tamtego lata

    F _ _ _ _ _ (6 liter)

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    hardek1944 14.11.08, 20:38
    FRANEK
  • zamknięty
    madohora 17.11.08, 11:45
    Franek też opuścił już nasze okolice
    Kilka lat temu wyjechał za granicę
    Lecz raz do roku przypadkiem się spotykamy
    Chociaż wcale co do tego się nie umawiamy
    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:19
    Pewien spacer w Świerklańcu

    A tak mi teraz chodzi po głowie
    Pewną historię wam tu opowiem
    Choć _ _ _ _ _ _ to nie był mój narzeczony
    Często jeździliśmy w przeróżne strony
    Powiecie teraz gadam głupoty
    Do Świerklańca zawiodły nas tropy
    W parku tak sobie gdzieś zaglądamy
    I jak najęci z sobą gadamy
    Nagle przed nami wyrasta ściana
    Patrzę na niego. Widzi to samo.
    Tam stała chata, cara kryta strzechą
    Trudno mi powiedzieć z którego wieku
    Nic nie piliśmy z samego rana
    To była tylko Fata – Morgana
    Zapytaliśmy kogoś, z przestrachem słuchał
    Ale o dziwo, w czoło się nie stukał
    Podobno taka chata kiedyś tam była
    Lecz dlaczego przed nami się wynurzyła?

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec
  • zamknięty
    madohora 14.11.08, 18:20
    W Istebnej

    Innym zaś razem w Istebnej byłam
    I dziwne drzewo tam zobaczyłam
    Z jednego pnia ono wyrastało
    Lecz dwie korony na górze miało
    Jedni mówili „piorun uderzył”
    Lecz konar drzewa tę burzę przeżył
    Jeden staruszek, może z polotem
    Taką legendę powiedział potem
    Dwóch ludzi w sobie tak się kochało
    Że jak w Weronie razem umierało
    Jakieś przeszkody za życia były
    Co tej miłości im nie spełniły
    Lecz gdy już żywot swój zakończyli
    Pod jednym drzewem ich położyli
    Lecz jak za życia, też tak się stało
    Drzewo aż dwie korony miało
    Bo chociaż razem we jednym grobie
    Wciąż są osobno – ja wam to powiem
    Ja teraz nie wiem komu uwierzyć
    Lecz warto było te chwile przeżyć

    --
    Madohora
    --
    Nikiszowiec

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka