• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

czy zdazylo wam sie zeby Anioły was zawiodły??? Dodaj do ulubionych

  • 25.01.08, 14:01
    Tak dzisiaj sobire przeanalizowalam caly moj okres zycia od keidy
    kontaktuje sie z Aniolami i szczerze musze przyznac ze jeszcze nigdy
    mnie nie zawiodly.Czasami prosilam o takie rzcezy ktore wg nich byly
    chyba niepotrzebne bo pozniej dostawalam cos o wiele cienniejszego:)
    Sa niesamowite te Anioly kochane:):):)
    Wczoraj znalazlam swoj stary list do Aniolow.Prosilam w nim o zmiany
    w zwiazku z moim chlopakiem (bylym) J. miedzy innymi prosilam o to
    zeby zmienily sie nasze relacje,zeby nie odszedl,zeby mnie kochal
    itd itp.co tylko kobieta moze pragnac.W liscie uzywalam jego
    imienia,wymienilam mnostwo cech ktore chcialabym aby w nim byly....
    po miesiacu od tego listu J.bardzo mnie
    sponiewieral,zranil..ostatecznie zostawil mnie. Tak wiec wygladalo
    na to ze Aniolowie mnie nie wysluchali.Nic bardziej mylnego:) po tym
    rozstaniu poznalam nowego J. (to samo imie) ktory byl dokladnie taki
    jaki chcialam aby byl poprzedny J. Pokochalismy sie calym
    sercem,dajemy sobie naprawde wiele:)Wkoncu czuje ze to jest to czego
    pragnelam:)
    Usmialam sie jakie te Aniolki dowcipne;D spelnily moje prosby z
    dokladnoscia nawet co do imienia:) jestem im naprawde wdzieczna i
    wiem ze nigdy nbigdy mnie nie zawioda:)
    Edytor zaawansowany
    • 25.01.08, 14:32
      to piękne co piszesz. ale czy to oznacza, aby aż z taka dokładnościa
      wypowiadać własne modlitwy.
      • 25.01.08, 16:07
        Mysle ze tak. Aniolom trzeba podac jak najwiecej szczegolow tego o
        co sie prosi,kierujac sie zasada "uwazaj bo jeszcze sie
        spelni".Trzeba dobrze dobierac slowa i wiedziec czy napewno chcemy
        tego o co prosimy. Im jasniej i wyrazniej wskazesz konkretny cel
        tym szybciej aniolowie zadzialaja.
        Istnialo kiedys forum o aniolach ale niestety juz go nie ma:(Tam
        bylo przepieknie opisane jak nalezy kontaktowac sie z Aniolami,jak
        pisac listy do nich. Nie mozna z nimi rozmaiwac ogolnie np.
        chcialabym miec szzcescie w zyciu,w milosci itp. Musisz konkretnie
        powiedziec o co ci chodzi,czego oczekujesz....Im wiecej szzcegolow
        podasz tym lepiej dla Ciebie bo Aniol stroz bedzie wiedzial
        dokaldnie w czym Ci pomoc i czego do niego oczekujesz:) .Moje listy
        byly bardzo szczegolowe,pisalam w nich o wszystkim co mnie gryzlo
        lub nie. Taki sposob postepowania przyniosl mi same dobre owoce wiec
        mysle ze warto:) pozdrawiam:)
        • 25.01.08, 16:12
          A moglabys powiedziec jak sie pisze taki list, jeszcze tego nie
          probowalam... dla mnie aniolowie tez sa pomocni i mysle, ze dla
          kazdego kto tylko w nie wierzy
          • 25.01.08, 16:28
            Podam wam wzór takiego listu :

            Do Moich Kochanych Aniołów i do Wszystkich Aniołów Wspomagających!

            Proszę o spełnienie moich próśb,tak szybko jak to możliwe,
            bezproblemowo jak to możliwe i dla najwiekszego pożytku i dla dobra
            wszystkich z tym zwiazanych.

            Pragnę aby.....(np. abym zdała egzamin z chemii 1 lutego 2008 roku) -
            WASZ PROBLEM

            Pragnę aby...(np. rozwiązaly sie moje problemy gotówkowe) - WASZ
            PROBLEM

            Pragne aby... (np. abym została przyjeta na tym a tym odzdziale jako
            lekarz patomorfolog)

            Tu piszecie inne swoje prosby.mozecie tez w kilku zdaniach napisac
            czego pragniecie,opisac jakas sytuacje i poprosic o jej rozwiazanie.

            Dziękuje Bogu i moim Kochanym Aniolom biorącym udział w
            zorganizowaniu tej pomocy
            z miłościa wasza/wasz....
            miejsce i data


            ten list napisac na bialej karte wlasnorecznie.Piszac go nalezy
            myslec o tym wszystkim najlepiej po medytacji,aby byc spokojna
            zrelaksowana. Poprosic Anioly aby byly obecne przy pisaniu tego
            listu...Generalnie chodzi o to zeby zadne zle moce wam nie
            przeszkadzaly w pisaniu. Musicie zaufac swoim Aniolom i piszac ten
            list byc pewnym ze one pomoga. Gwarantowane ze w przeciagu paru
            tygodni wszystko zacznie sie powolutku realizowac.List najlepiej
            nosic przy sobie lub wkladac pod poduszke i spac z nim.
            Taka forma przekazu jest bodzcem i sygnalem dla Aniołów,z tego co mi
            wiadomo to chetniej pomagaja gdy ktos jasno im przedstawi to czego
            oczekuje,mozna tez narysowac jakis obrazek dla nich informujacy o
            waszych pragnieniach-wazne zeby bylo to namacalna i mialo w sobie
            wasza energie.:)
            zyzce powodzenia:)
            • 25.01.08, 17:26
              dziekuje bardzo madziuuunia :) pozdrawiam
      • 25.01.08, 16:13
        Z Aniolami tzreba jak z przyjaciolmi.Twoj ANioł Stróż jest Twoim
        przyjacielem i z nim tez tak nalezy rozmwaic.Przyjacielowi mowi sie
        o wszystkim... nei tzreba uzywac jakis wynioslych slow,poprostu z
        grubej beczki:) Tak jest najprosciej wg mnie.Czuje wtedy prawdziwa
        wiez,czuje obecnosc Aniola:) gdy ja żartuje sobie z nimi to oni
        pozniej zartuja ze mnie:D
        • 25.01.08, 17:59
          Bardzo mnie dotknęło to co piszesz w sensie pozytywnym. Nadal
          piszesz te listy
          • 25.01.08, 19:10
            hmmm nie rozumiem Twojej wypowiedzi???
            napisalam jeden list. Ale zdarza sie ze cos do niego dopisuje. Nosze
            przy sobie jeden list, moje plany sie nie zmieniaja,wciaz z pomocą
            Aniołów realizuje swoje plany.Są sprawy ktore od nas nie
            zależą ,wtedy warto całkowicie zaufać Aniołom.
            • 25.01.08, 22:27
              wlasnie chcialam ciebie zapytac gdzie taki list polozyc,przechowac?
              mam np pudelko drewniane,wlozylam tam anioly, talizman anielski i
              jedna kartke,modle sie ale boje sie zajrzec...
              • 26.01.08, 11:39
                Dlaczego się boisz? Jak długo już trzymasz tam ten list?
                • 26.01.08, 11:55
                  Anioly nie gryza, nie gniewaja sie, nie obrazaja.Nie ma czego sie
                  bac, bez przesady.Nawet jesli poczujesz, ze juz nie chcesz tego o co
                  prosilas je tydzien temu to wiedz, ze One tez juz to wiedza i to
                  przynajmniej od tygodnia.Jezeli chcesz zmienic swoja prosbe, mowisz:-
                  podumalam,doszlam do wniosku, ze nie o to mi chodzilo, dzieki za
                  inspiracje do przemyslen.Moje wnioski mowia mi ze to a to(wymieniasz
                  dokladnie) powinno byc dla mnie lepsze.Czyli realizujemy plan B.I
                  nie przejmuj sie.Taa, One maja wielkie poczucie humoru i pozwalaja
                  sobie czasem na zarty, ale raczej beda zartowaly Z TOBA a nie Z
                  CIEBIE. Znam pewna dame, osobke mocno chodzaca po ziemi, zaradna,
                  robiaca niezle interesy.Poczula potrzebe gadania ze swoim Aniolem
                  Strozem,ale deprymowalo ja takie zwracanie sie do niego.Poprosila ,
                  zeby pozwolil, ze bedzie sie do niego zwracala "Heniu" ( imie jej
                  niezyjacego dziadka).I robi tak.rozmawia z nim w stylu: -Sluchaj
                  Heniu, jest taka sprawa ( ...tu opowiesc).Chce to zalatwic,
                  przemyslalam, ale to twardy orzeszek.Wez mi podpowiedz, pomoz, chodz
                  ze mna tam i tam, trzymaj za reke kiedy bede to zalatwiala i pilnuj
                  zebym glupstwa nie palnela.Sama bylam swiadkiem sytuacji kiedy szla
                  do pewnego urzedu zalatwic bardzo trudna sprawe.Przezegnala sie i
                  mowi: -Heniu! Idziemy! Ceremonialnosc wielka to nie jest to czego
                  anioly potrzebuja.One potrzebuja naszej milosci, wiary i dobrych
                  intencji.
                • 26.01.08, 12:27
                  Nie boje sie:) w tym liscia są poprostu prosby na cale zycie dlatego
                  ten list trzymam:)a gdy cos czasem nowego dojdzie to dopisze;)
                  Jeszcze nie wszystko sie spelnilo z mojego listu dlatego wciaz go
                  mam przy sobie i pilnuje zeby to co juz sie spelnilo -nie ucieklo :)
                  Piszac ten list staralam sie tak dobierac prosby aby nigdy ich
                  pozniej nie musiec skreslac;)
                  Anioły są świetne:D mój wyjątkowo zartobliwie sie ze mną
                  kontaktuje.Gdy medytuje i prosze go aby dał mi znak że jest przy
                  mnie to za kazdym razem pierwsza rzecza jaka sie dzieje jest uczucie
                  szczypania w tylek....na tyle silne ze musze zkrzesla wstac i si
                  epomasowac;D hehe

                  Kiedys sie troche przestraszylam-rozmawiałam z moim Aniolem...i cos
                  bylo nie tak, modlilam sie do niego,opowiadalam wkoncu poprosilam
                  zeby dal mi znak ze jest obok i w tym momencie poczulam tak silny
                  bol na policzku jakbym dostala w twarz.Nie przestawalo,pytalam co
                  sie dzieje,dlaczego..nie rozumialam.Ból był coraz silniejszy az
                  wkoncu powiedzialam -dosc, zmowilam Ojcze Nasz i przeszlo..... tak
                  sie zastanawiam czy to wogole byl Anioł Stróż..czy może jakas zła
                  dusza... nie wiem.Przerazilam sie tym bo to nie tylko był bol
                  fizyczny na policzku ale tez pzrelalo gorycz do mojego
                  wnetrza...Musialam sie sporo namodlic zeby to ze mnie zeszlo...
                  • 26.01.08, 13:21
                    Miałąm okres w życiu , kiedy modliłam się do Anioła w danej sprawie
                    i za każdym razem kiedy odmawiałam modlitwe zaczynałam ziewać. Na
                    początku czułam się okropnie bo wyglądało to tak jakby była
                    znudzona, ale potem zaczęłam się temu przyglądać i wątpiłam w moje
                    zmęczenie. I wtedy pojawiła się myśl, czy to ziewanie nie ma właśnie
                    jekiegoś znaczenia, że jest ON obok i mnie słucha.
                    • 26.01.08, 13:54
                      Hhhhmmmmm..... trudne pytanie. Ja w sumie nie wiem-dopiero zaczynam
                      je poznawac i obcowac z nimi świadomie, codziennie modlę się np. do
                      Anioła Aniela czy Poyela,w ciągu dnia rozmawiam-ale krótko, bo w
                      sumie żadko jestem sama-ciągle ktoś przy mnie się kręci, zawsze
                      przed snem po modlitwie rozmawiam z moim Aniołem Stróżem już tak na
                      spokojnie-czasami zasnę w trakcie rozmowy.... mam nadzieję ze się
                      nie gniewa :p

                      Chyba to, o co proszę jeszcze się nie spełniło, moze niezbyt
                      dokładne daję Aniołom wskazówki, może to o co proszę nie jest dla
                      mnie dobre... Zauważyłam,że często ziewam w trakcie modlitwy np. do
                      Anioła Aniela- tak jak pisała Majka... nie wiem w sumie dlaczego- bo
                      w dzień to trochę dziwne.

                      Może gdybym medytowała, to kontakt byłby lepszy, ale jak wspomniałam
                      nie mam chwili wolnej, a jak nawet mam to nie mogę się skupic,
                      ciągle się boję że ktoś mi przeszkodzi. A w nocy boję się
                      medytowac, wolę w dzień....
                      Kiedyś jak zamknęłam się w sypialni wieczorem i zapaliłam świecę,
                      kadzidełko do modlitwy - to córka pytała się czy wywołuję duchy....
                      muszę kombinowac prawie codziennie,zeby znaleźc czas dla Aniołków i
                      żeby nikt nie przeszkadzał w tym czasie. Nie zniechęcam się, ale
                      jeszcze nie zauważyłam wyraźnej pomocy.Sprawa sądowa pomimo modlitw
                      została umorzona- może tak miało byc.

                      W sumie w tej chwili moim problemem jest tylko ustabilizowanie
                      finansów, żeby miec trochę gotówki na pewne wydatki (chciałabym
                      wyremontowac mieszkanie, kupic meble-nie mam ich prawie wcale-a
                      bardzo mi to utrudnia życie), a tu jak na razie nie widzę poprawy
                      znacznej.Za to zauważyłam że mój mąż jest skąpy- może modlitwy do
                      Aniołów otworzyły mi na to oczy.... I teraz nie wiem co z tą
                      wiadomością zrobic... Po rozmowie z mężem na ten temat usłyszałam
                      że teraz jest cięzki okres, i to się jak na razie nie zmieni. Eh..
                      szkoda gadac. Moze powinnam zmienic męża na lepszy model...
                    • 27.01.08, 17:52
                      Ziewanie często oznacza przejście na inne wibracje :) wchodzisz w rejony \
                      trochę nieświadomie, jakbyś nacisnęła guzik, organizm przestawia się ... ja
                      czasem ziewam przy medytacji albo gdy biorę karty do reki :)
                      --
                      --
                      Wróżby Anioły Horoskopy Kursy
                      Dotyk Anioła - forum oAniołach, wróżbach, życiu
                      • 27.01.08, 18:43
                        Tzn że jednak dobry jest to objaw :) Bo miałam pewne obawy,że może
                        to byc potraktowane jakbym lekceważyła sobie Anioły, albo nudziła
                        się w ich towarzystwie :)

                        Chociaż po namyśle, przypominam sobie że prawie codziennie przy
                        pisaniu afirmacji także ziewam.Nie zwracałam wcześniej na to uwagi.

    • 26.01.08, 19:45
      podałas przykład listu, ale bardzo mnie zastanawia forma , bo na
      końcu prośby piszesz-Wasz Problem. Dlaczego właśnie taka forma?
      • 26.01.08, 21:19
        Dlaczego taka forma to nei jestem w stanie CI wyjasnic.Ale sądzę że
        jest to takie całkowite oddanie wszystkich problemów Aniołom. Im
        wiecej spraw i problemow oddacie w rece Aniołow tymbliższe one wam
        będą. One sie bardzo ciesza ze im ufamy i oddajemy wszystkie swoje
        smutki:)
        Ten list byl napisany po niemiecku,na forum ( ktore juz nie
        istnieje) zostal on przetlumaczony ...i wlasnie takie sformulowanie
        wystapilo. Zostalo to ogolnie przyjete wiec tez tak napisalam:)
        • 28.01.08, 11:03
          Hej witajcie ,
          no i napisalam ten list ,prosbe i plakalam , i gleboko wierze ,ze sa
          mi pomocni , ufam im.
          Kochane Anioly trzymajcie sie cieplo i z calego serca dziekuje!!!!
          • 28.01.08, 11:42
            zrobiłam wczoraj dokładnie to samo-napisałam list.
      • 30.01.08, 11:53
        wchodzimy na tą stronkę.Jeśli wiesz z jakiej hierarchii pochodzi twój Anioł
        Stróż to patrzyusz jaki kolor mu odpowiada.
        Np. Mój ANioł -Daniel pochodzi z hierarchii Księstwa ( co też na tej stropnce
        można znaleźć) i tej hierarchii przypada kolor zielony.W takim kolorze palę świecę:)
    • 28.01.08, 13:06
      Madziunia,chciałam zapytać jak długo po napisaniu listu czekałaś na
      efekty,ja mam gardłową sprawę,praktycznie do załatwienia "na
      wczoraj".Miotam się i nie wiem co mam robić.
      • 28.01.08, 23:43
        List + modlitwa do ANioła Stróża u mnie skutkowalo efektem po paru
        dniach....czasmai po dniu...czasami po tygodniu.BYnajmniej bardzo
        szybko co mnie zaskakiwało:)
        życzę powodzenia;)
        • 29.01.08, 10:47
          JA też napisałam wczoraj list :) Coraz więcej frajdy sprawia mi
          robienie tego wszystkiego,zeby nawiązac kontakt.
          Wczoraj kiedy kładłam sie do łóżka(było ciemno-lampka była zgaszona)-
          na poduszce zobaczyłam tak jakby iskry z zimnych ogni-ok 7 takich
          jakby iskierek.Co to mogło byc?Nie przestraszyłam się, tylko nie
          bardzo wiedziałam z czym to powiązac.Na pewno nie była to
          naelektryzowana pościel,bo to było na poduszce,a tam nic nie
          dotykało.

          Mam nadzieję ,że Anioły nie będą się czuły osaczone moimi
          prośbami,modlitwami a teraz jeszcze listem :)

          Madziuunia: czy ty codziennie czytasz ten list do Aniołów - tak dla
          przypomnienia im, czy napisałas i sobie leży, a tylko modlisz się do
          Anioła Stróża?
          • 29.01.08, 11:45
            Listu nie czytam codziennie,od czasu do czasu tylko. Cały czas
            trzymam go przysobie i mysle o nim. Staram sie pamietac zeby go miec
            przy sobie. Myśląc o liście i o wszystkich prosbach-modlę się.
            Jest w tym taka siła,wciąż przypominam Aniołom o sobie. To działa:)
            Wczoraj miałam ważny egzamin:) bez Mojego ANioła huhu nie wiem co by
            było:) ale zdałam:D w osttanich minutach zaczeło mnie oświecac i
            napisałam wszystko:) dziękuje mu z całego serca;)

            Czuje że mój Anioł jest przy mnie blisko:)gdy byłam
            smutna,rozmawiajac z nim czułam wyraźnie jak gladzi mnie po
            policzku.Pierw myslalam ze to wlosy,odgarnełam je-podrapalam sie i
            nie przeszlo tylko nasililo sie;) za kazdym razem gdy wymawialam
            jego imie to wyrazniej czulam glaskanie,takie delikatne jak muskanie
            motyla;)
            A jesli chodzi o te iskierki:)hihi to nic innego jak tylko Twoj
            Aniol daje ci o sobi eznac:) One robią takie rzcezy:)
            Np. gdy medytuje patrzac w swiece to ANioł potrafi robic takie
            rzcezy z plomieniem ktore samoistnie nigdy sie nie dzieja.
            Interesujące jest to ze podobno zwierzeta widza ANioły jako kolorowe
            wibracje.ANioły sa ponadczasowe,ponadwymiarowe. Krążą nad ludźmi
            jako błyszczące kolorowe wstęgi. Kiedys wypowiadała sie osoba ktora
            twierdzi ze widzi taka enegie nad ludzmi,gdy idzie para zakochanych
            to Anioły krążą wokol siebie i tez zahcowuja sie jak zakochane;)

            Najlepiej medytuje sie na łonie natury-taka sceneria jest najblizsza
            Aniołom. Wówczas potrafią dawać nam znaki naturą.Są najbliżej.
            Miałam taka przygodę kiedys,ze siadzac na trawie
            medytowałam,rozmawiałam z Aniołem a obok mnie biegał moj piesek.
            Nagl eusiadl na mnie i si epatrzył. W momencie gdy poprosiłam Anioła
            Stróża o znak że jest przy mnie to ten piesek nagle skoczyl mi na
            kolana i zcazal sie tulić do mnie jak nigdy. Wczesniej nigdytez tak
            nie robil zeby skakac mi na kolana:) zadziwiajace a jednak jestem
            pewna ze to Anioł byl:)
            ANioły są przy nas najbliżej gdy okazujemy miłośc innym.Są przy
            nas,krążą w momencie gdy z czułoscia glaskamy psa kota..gdy tulimy
            niemowle...Gdy jest w nas miłośc,cieplo moc uczuć wtedy one szaleją
            i jest ich coraz więcej przy nas;) To wszystko jest niesmaowite...
            cieszę sie ogromnie że poznalam to wszystko:)że poznałam ANioła;)
            życzę wam również takich doświadczen:)jak nie lepszych:) pozdrawiam
            • 29.01.08, 12:33
              Ja nazywasz swojego Anioła? Jak ma na imię?
              • 29.01.08, 12:58
                witajcie ,
                od zawsze wierzylam w Anioly , ale intensywnosc tego nastapila tak
                od pol roku ,kiedy tak wlasciwie od podstaw i od zrodla zaczelam sie
                tym interesowac ,natomiast przelom na ich istnienie poczulam gdy
                trafilam na to forum ,po innwokacjach ,modlitwach i ich
                przywolywaniu,podczas gdy zasypialam ,gleboko prosilam mojego Aniola
                Stroza o ukazanie sie -i zobaczylam fioletowa energie i Jego w tej
                energii-pelna buzia sie smial.
                Ogarnelo mnie uczucie takiej radosci ,ze troche to znowu potrwalo
                zanim zasnelam, wciaz mam nadzieje ,ze moj Aniol znowu sie do mnie
                usmiechnie...

                Czy ktos moze wie czemu akurat fioletowy kolor sie pokazal - czy
                moze to ma glebsze znaczenie?
              • 29.01.08, 13:07
                Daniel. Zwwracam sie do niego "Danielu" albo "moj Kochany
                przyjacielu" , "moj Aniołku Kochany"
                • 29.01.08, 13:56
                  Ja zaczynam dopiero swoja "przygode" z Aniołami, Próbowała znależć
                  jakies pozycje ksiązkowe, jak rozmawiać z nimi itd, ale nie wiem od
                  czego zacząć. jak Wy dziewczyny zaczynałyscie
    • 29.01.08, 14:34
      Moja przyjaciólka znalazła się w trudnej sytuacji finansowej,nie
      może liczyć na niczyją pomoc,chodzi o dość duże pieniądze.Czy
      sądzisz Madziunia,że list do Anioła Stróża mógłby tu pomóc?
      Nadmienię,że sprawa jest dosyć pilna.Chciałabym jej jakoś
      pmóc.Napisz jak miałby wyglądać taki list i co z nim zrobić?
      • 30.01.08, 00:11
        WAŻNA RZECZ !!!
        o ktorej nie wspomnialam.Każdy z nas ma swojego własnego ANioła
        Stróża, prosząc go o cokolwiek mozemy miec na mysli tylko siebie
        smaych.Nie mozemy prosic Aniola Stróża o jakies sprawy nie dotyczące
        bezposrednio nas.Jeśli przyjaciolka ma problemy to niech napisze
        sama w wlasnym imieniu list.Napewno pomoże. Niech napisze do
        własnego Anioła bo Twoj jest tylko dla Ciebie :)

        A jeśli chodzi o początki kontaktowania sie z Aniołami to proponuje
        zrobić to tak
        Znaleźć spokojne miejsce,gdzie nikt Ci nie przeszkodzi, zapalic
        swiece ( kazdy Anioł Stróż ma swoj kolor) mogłoby być też kadzidlo,
        np. z mirry, lawendy lub sandałowe;) Spojrz na płomien i wyobraź
        sobie ze jego cieplo przenika Twoje ciało, wyobraź sobie ze energia
        plynie w Tobie.Wyciszasz sie w ten sposob.Zamknij oczy
        ioddychaj,wdychaj samego Boga.... WYobraź sobie ze ANioł jest przy
        Tobie a pomieszczenie napelnia sie smaymi dobrymi duszami. Otworz
        oczy i wpatrujac sie w płomien zacznij rozmawiać z Aniołem Stróżem
        na głos lub wmyslach ...lub szeptem.Mow do niego jak do
        przyjaciela...opowiedz wszystko co tylko chcialabys powiedziec,w
        rozmowie popros go o cos. Gdy bedziesz totalnie wyciszona i
        napelniona takim blogim spokojem to popros Anioła aby dał ci znak ze
        jest przy Tobie i Cie slucha.Wtedy bacznie obserwuj co sie dzieje,od
        Twojej wiary zalezy co sie stanie.Nie zalamuj sie jesli nie wydarzy
        sie nic,bo to nie o to chodzi.Poprostu zaufaj i uwierz Aniołowi:)
        Ważne jest aby na sam koniec podziękowac Aniołowi za to ze jest przy
        nas,za to ze spelnil nasze prosby ( jesli spelnil). Gwarantuje ze
        malymi kroczkami bedzie coraz lepiej i zacisnie sie wiez:) Jelsi raz
        sprobujesz to juz zawsze bedziesz pamietac o swoim Aniele:)
        pozdrawiam
      • 30.01.08, 09:36
        Anabel... modlitwa do Poyela... codziennie, systematycznie przy zapalonej
        świecy... Działa na 100%... Wpisz w wyszukiwarkę na tym forum- Poyel i ją
        znajdziesz. Pozdrawiam :)
        --
        --
        Wróżby Anioły Horoskopy Kursy
        Dotyk Anioła - forum oAniołach, wróżbach, życiu
        • 30.01.08, 10:27
          Madziunia-piszesz, ze każdy Anioł ma swój kolor, jak się dowiedzieć
          jakiego koloru palic świece modląc się do swojego Anioła?
          • 30.01.08, 11:54
            wchodzimy na tą stronkę.Jeśli wiesz z jakiej hierarchii pochodzi twój Anioł
            Stróż to patrzyusz jaki kolor mu odpowiada.
            Np. Mój ANioł -Daniel pochodzi z hierarchii Księstwa ( co też na tej stropnce
            można znaleźć) i tej hierarchii przypada kolor zielony.W takim kolorze palę świecę:)
            • 30.01.08, 13:54
              Na jaka stronkę? Jak mam szukac swojego Anioła-wg daty urodzenia?
              • 30.01.08, 17:18
                oj przepraszam:) w pośpiechu pisałam i stronki nie podałam :P
                www.aniolstroz.net/01.html

                www.gabinetpodaniolami.com/welcome/sitemap

                na tych stronkach można znaleźć to. Jeśli bedziesz miala problem to
                powiedz,znajde wszystko za Ciebie.Wystarczy że podasz mi swoja date
                urodzenia ( lub Twojej przyjaciółki) :) pozdrawiam
                • 30.01.08, 17:40
                  Madziuniu, znalazłam swojego anioła, jest nim DAMABIAH dla daty 10
                  lutego, ie wiem jednak jaki kolor świecy należy palić, aby mieć
                  lepszy kontakt z aniołem. Czy mogę liczyć na Twoją pomoc? Z góry
                  dziękuję za pomoc.
                  • 30.01.08, 18:23
                    Słoneczko :) twoj Anioł Stróż pochodzi z hierarchi ANIOŁÓW wiec dla
                    niego palisz świecę bladoróżową:) pozdrawiam
                    • 03.02.08, 20:53
                      Madziuniu a mój z hierarchy ARCHANIOŁÓW- HARAHEL, więc jaki kolor
                      świecy?
                      • 03.02.08, 23:23
                        Tutaj jest bardzo fajna stronka odnosnie Aniolkow. W
                        dziale "Hierarhie Anielskie" sa przypisane kolory
                        www.gabinetpodaniolami.com/welcome/content/hierarchie-anielskie

                        Pozdrawiam
                        • 04.02.08, 22:18
                          A teraz troche o mojej krotkiej przygodzie z Aniolkami:) 2 dni temu
                          musialam przejsc bardzo ciezki egzamin z prognozowania i symulacji
                          (V rok studiow). Profesor powiedzial, ze daje calej grupie "za
                          darmo" +3, a kto chce wyzsza ocenie to musi zdawac. Ja chcac uzyskac
                          styp. naukowe musialam zdawac jako jedyna osoba z mojej grupy.
                          Jechalam rano autobusem, w rece zeszyt 30 kartkowy z samymi wzorami,
                          wykresami i tabelkami. Jak to wszystko przegladalam bylam zalamana
                          wiedzac ze na pewno mi sie nie uda i nici ze stypendium. Pomyslalam
                          sobie ze wokol mnie jest tyle obcych ludzi i nikt z nich nie wie
                          jaki ciezki dzien mnie dzis czeka. Wtedy poprosilam anioly, zeby
                          daly mi jakis znak, ze wszytsko podzie dobrze, ze nie ma sie czego
                          bac. Jakies 5 minut pozniej nagle odzywa sie do mnie pewnien
                          mezczyzna, ktory sie nachyla nad moimi wzorami i pyta "czy tego da
                          sie nauczyc?" Odpowiedzialam, ze nie bardzo i ze jade sama na trudny
                          egzamin. Wtedy do naszej rozmowy dolaczyla sie tez żona tego pana. I
                          tak w 3 rozmiawialismy juz do konca mojej podrozy autobusem. Ci
                          ludzi byli bardzo mili, mowili ze na pewno mi sie uda, ze nie ma sie
                          czego bac, ze zycza mi powodzenia. To wygaldalo tak jakby mnie
                          uspokajali i pocieszali, ze mam sie nie martwic i niczym nie
                          przejmowac bo bedzie dobrze. Gdy wychodzili z autobusu oboje mnie
                          poklepali po ramieniu na "do widzenia" i zyczyli szczescia. Na
                          egzaminie poszlo mi bardzo dobrze. Profesor juz na wstepie mnie
                          pochwalil, ze jako jedyna osoba z grupy postanowailam walczyc o
                          wyzsza ocene. Teraz wiem, ze spotkanie tych dobrych ludzi w
                          autgobusie to zasluga aniolkow, ktorych poprosilam o pomoc. Anioly
                          naprawde istnieja i wystarczy poprosic...a wtedy zobaczycie, ze
                          Wasze cele i marzenia sie spelnia jak moje :)Stypendium rowniez
                          otrzymam :)
                          Pozdrawiam
                          Basia
                          • 05.02.08, 09:32
                            Gratuluje:)))Tak to jest,ze anioly,zycie nam daje wiele
                            znakow,ktorych czasem w tym pospiechu nie zauwazamy.Mysle,ze mnie to
                            dotyczy.Prosze bowiem o konkretny rezultat a byc moze nie dostrzegam
                            miliona znakow,odpowiedzi,ktore anioly mi daja.
                            Mialam ciezka noc,dobrze nie jest...odpalam kompa,wchodze na forum i
                            czytam twojego posta na poczatek...czyzby znak????????
                            Dzieki ;)))
                    • 17.02.08, 14:05
                      Kochana Madziuuu chciałbym sie podzielic moimi wrazeniami jestem na
                      tym forum od poczatku szukam swojej drugiej polowki mam 35 lat i
                      nadal jestem sama kiedy przecztalam ze moge napisac list z
                      zyczeniami modlisc sie do swojego Anioła stroza i moze sie spełnic
                      to tak wlasnie zrobilam kupilam ladna papaterie rozowa i napiaslam
                      list tego samego dnia napisał do mnie bardzo przystojny facet az
                      bylam w szoku myslalam ze to cod ale napisalam w tym liscie ze
                      chcialabym spedzic takie Walentynki jakie jeszcze nie mialam.A tu
                      kicha kolega pisal i pisal a na Walentynki siedzialam w domu sama i
                      troche sie zdziwilam dlaczego tak sie stalo ale musze wam powiedziec
                      ze wczoraj mialam z nim pierwsze spotkanie i juz teraz rozumiwm
                      dlaczego w Walentynki siedzialam w domu.To spotkanie nie bylo za
                      ciekawe wogole chcialam uciec po 5 minutach w koncu poszlam po
                      godzinie i wcale nie zaluje i nie badzo chce sie jeszcze z nim
                      spotkac teraz jestem wdzieczna mojemu Aniolowi ze nie spedzilam z
                      nim Walentynek bo napewno bym sie zle bawila .Mam nadzieje ze
                      jeszcze spotkam jakieos faceta od ktorego nie bede chiala uciekac
                      Pozdrawiam was wszystkie
    • 05.02.08, 16:48
      Witam
      mimo, ze od niedawna zaczęłam kontaktować sie z aniołami to już widzę małe
      razultaty. A najśmieszniejsze jest to, ze dostrzegam ich małe gesty : )))a od
      liczb anielskich nie mogę się uwolnić : ))) prawie za każdym razem jak
      spoglądam na zegar to jest albo 12 : 12 albo 19:44 lub inna godzina z taką sama
      podwójną cyfrą minut : )))
      Cieszę sie ,że jest to forum jest bardzo pozytywne i naprawdę dużo wnosi w moje
      życie
      • 05.02.08, 19:47
        Dziekuje azza4 :) Faktycznie tak jest, ze czasem nie umiemy dostrzec
        znakow aniolkow, tym bardziej ze sa one tak delikatne. Ciesze sie,
        ze przeczytalas moj post :) moze teraz zaczniesz dostrzegac ich
        znaki, zycze Ci tego :) Sama zaczelam sie kontaktowac z aniolami
        stosunkowo niedawno, bo ok miesiac temu. W pierwszych dniach tez
        bylo mi ciezko i nie odczuwalam ich obecnosci. Teraz jest lepiej,
        przewaznie kontaktuje sie nimi w nocy jak ide spac (tylko wtedy
        wiem, ze nikt mi nie przeszkodzi). Przywoluje swojego aniola stroza
        i mowie mu o moich problemach. Nie wiem dlaczego, ale czasem
        zaczynam plakac jak mowie do niego w myslach i zaczynam sie
        zastawnawiac czy to normalne, czy moje emocje sa az tak silne. Gdy
        prosze o jakis znak obecnosci aniola przy mnie to przewaznie po
        chwili czuje delikatne mrowienie na lydce, nosie czy palcow u
        nog..to takie dziwne uczucie :) Wtedy wiem, ze aniol jest przy mnie.
        Od samego poczatku mojej przygody z aniolkami tzn. od miesiaca
        prosze tazke Archaniola Haniela o pomoc, by pomogl mi zwiazac sie z
        moim kolega ze studiow na ktorym mi bardzo zalezy (a znamy sie juz 3
        lata). Coz moge powiedziec...aniolki na pewno chca dla nas dobrze i
        nie chca zebysmy cieprieli. Jesli ktos poprosi o pomoc Archaniela
        Haniela to On od razu wie czy dusze sa na siebie pisane czy nie. Po
        miesiacu musze stwierdzic, ze czym bardziej mi zalezy tym bardziej
        moj kolega mnie odtraca. Nie daje koledze zadnych konkretnych
        znakow, ale widze jak mnie traktuje. Jakis tydzien temu znow
        wieczorem poprosilam Haniela, zeby dal mi jakis znak co bedzie z
        Łukaszem (bo tak ma na imie). W tej samej nocy snilo mi sie, ze
        otrzymalam od Łukasza smsa, a w nim jakies dziwne literki, jakbym
        nie umiala ich odczytac. Po dluzszej chwili (dalej w tym snie)
        zaczelam tego smsa czytac od konca i wyszedl mi napis "marzenia,
        złudzenia". Po przebudzeniu bylam zalamana. Wiedzialam, ze aniolek
        mnie wysluchal i dal znac poprzez sen, ze nic z nas nie bedzie :(
        Nie jest mi z tym lekko, tym bardziej ze znamy sie juz tak dlugo.
        Musze wierzyc, ze aniol wie lepiej ode mnie z kim bedzie mi naprawde
        dobrze i z kim bede szczeliwa. Widocznie to jeszcze nie ten, ktory
        jest mi pisany.
        Pozdrawiam, Basia.
        • 05.02.08, 22:30
          Ciesz sie:)))Masz bardzo dobry kontakt z Aniolami i potrafisz
          odczytac ich przeslania na jawie i we snie.Mysle sobie,ze latwiej
          powinnas znies fakt,ze Lukasz nie jest Ci pisany kiedy "mowia" Ci to
          Anoly,kiedy z nimi rozmawiasz i wiesz,ze one daja Ci wszystko co
          dobre dla Ciebie.Czasem bardzo dobry przyjaciel w relacji osobistej
          okazuje sie zupelnie kims innym.U mnie bylo odwrotnie.Bylam z kims 5
          lat ale dopiero jak sie rozstalismy nasze relacje sie
          poprawily.Minelo 13 lat od rozstania a my dalej sie przyjaznimy i
          rozumiemy jak nigdy.
          Coz...dzis zaczelam dzien od Twojego posta a potem maja mala corcia
          wyladowala po raz czwarty chyba w ciagu trzech miesiecy w
          szpitalu.Pisalam na forum,prosilam o modlitwy i nadal prosze,sama
          sie modle,ale jak widac sa rzeczy ktore musimy przejsc.TAKA
          KARMA :///Poprosilam jednak rano o znak i ...w TV przykula moj wzrok
          dziewczynka chora na raka.Jej rodzice ju 3 lata walcza i jest to o
          wiele wiekszy problem niz mojej corci.Zrobilo mi sie lzej na
          duszy...Potem nie bylo miejsca w szpitalu i zostalismy skierowani na
          odzial dzieci chorych na raka.Doktor nas odrazu uspokoila,ze idziemy
          tam dlatego bo nie ma miejsc na normalnym oddziale i mamy sobie nie
          myslec,ze cos tam podejzewaja i jak tylko sie zwolni miejsce to
          przechodzimy na odzial "normalny".Ale...zobaczylam te dzieci,ich
          rodzicow i coz...pomyslalam,ze mamy jednak szczescie:)))
    • 05.02.08, 23:47
      Ja tez czesto placze, nie jestem sama
      • 06.02.08, 07:31
        a mnie najlepiej rozmawia się z Aniołami jak jestem w wannie,
        ostatnio tak bardzo to polubiłam, ze cosziennie spędzam w niej
        godzinę czasu. Jest cos dziwnego, prowadzę z nimi dialog, ale kiedy
        chce o cos spytać, znam to pytanie to zanim je wypowiem do końca
        słysze odpowiedź. Narazie uczę sie wyłapywac znaki, przesłania, jest
        mi trudno, bo to dopiero poczatek mojej drogi. ale to co dziwne
        zauważyłam drastycznie zmieniło mi się moje otoczenie. poprosiłam
        aby wokół mnie byli ludzie mi życzliwi, a Ci , którzy nie są dla
        mnie dobrzy, bądx w przyszłosci mieliby mnie skrzywdzić niech
        odejda. w ciągu 3-4 dni poznikali ludzie, którzy stali wiele lat
        wokół mnie, a pojawiaja się ciągle nowi. nie u miem s ie w tym
        odnaleźć , tak szybko to wszytko sie zadziało.
        • 06.02.08, 18:36
          No wlasnie to mi przychodzi bardzo trudno, wiem ze aniol chce dla
          mnie dobrze, byc moze czeka mnie cos lepszego, ale bardzo mi ciezko
          to zaakceptowac, tym bardziej ze trwalam w takiej wrecz platonocznej
          milsci 3 lata. Byc mozed faktycznie bardzo dobrze sie przyjaznimy,
          ale w relacji osobistej tak dobrze juz by nie bylo. Azza4 bardzo
          przykro mi z powodu Twojej coreczki, mam nadzieje ze szybko wyjdzie
          ze szpitala i bedzie wszystko dobrze. Jesli chodzi o moj kontakt z
          aniolami to wlasnie sama sie dziwie, ze w tak ktrokim czasie tak
          dobrze mi sie z nimi nawiazuje kontakt i umiem przeslanie odczytac.
          Duzo myslalam nad tym i doszlam do wnisoku, ze to byc moze dlatego,
          ze od wczesnej klasy podstawowoki zaczelam sie regularnie dziennie
          modlic "Aniele Bozy Strozu moj..." i tak jest do dnia dzisiejszego.
          Jako dziecko bylam nieswiadoma tej modlitwy, bardziej to brzmialo
          jakby powiedzenie wierszyka na pamiec..ale dzieki temu aniol zawsze
          byl przy mnie, mimo ze sobie tego do konca nie uswiadamialam. I
          wlasnie moze teraz latwiej mi z nim nawiazac kontakt. Naprawde nie
          wiem dlaczego tak jest ze inni potrzebuja wiecej czasu a inni mniej.
          • 12.02.08, 21:58
            Basiu !
            Ja kiedykolwiek mam problem z inną osobą,nieważne czy dotyczy to
            uczuc czy innych spraw proszę swojego Anioła Stróża o pomoc.Mówię do
            niego słuchaj skoro ja nie potrafię dogadac się z X to Ty idź do
            jego Anioła Stróża a Wy napewno się dogadacie.I zawsze się
            udaje.Poproś swojego Aniołka aby poszedł do Anioła obiektu twoich
            westchnień a one już potrafią ze sobą się dogadac.Powodzenia :-)
            • 13.02.08, 16:18
              Bardzo dziekuje koko1968 :)
              Tego jeszcze nie probowalam :) Prosilam tylko mojego Aniolka i
              Haniela. Zrobie tak samo jak napisalas :)Dziekuje :)
              Pozdrawiam :)
              • 14.02.08, 16:24
                kochane forumowiczki oraz droga koko1968
                Zrobilam wczoraj wieczorem jak napisalas..zapalilam fioletowa
                swieczke, wlaczylam muzyke w tle i zaczelam prosic mojego Aniola
                Stroza aby sie skontaktowal z Aniolem Strozem mojego kolegi na
                ktorym mi bardzo zalezy i z nim jakos sie dogadal. Na efekty nie
                musialam czegac dlugo. Nie wiem jakim cudem dzis zaczelismy przez
                internet rozmawiac jak nigdy o sprawach sercowych. W trakcie rozmowy
                Łukasz musial sie zorientowac ze mi na nim zalezy i dal mi
                delikatnie znac do zrozumienia ze nie jest zainteresowany, tzn
                napisal, ze "jesli moj obiekt nie jest zainteresowany to mam szukac
                innego i sie nie czepiac rzeczy niezmowliwych"..ale mnie te slowa
                zabolaly, tym bardziej ze dzis dzien zakochanym walnetynki :(
                Dziekuje Ci koko..Anioly daly mi bardzo szybka odpowiedz..wczoraj je
                bardzo mocno o to prosilam..i juz wiem. Pozdrawiam Was.
                • 15.02.08, 19:12
                  Basiu !
                  Nie załamuj się,widocznie to nie ten który da Ci prawdziwe
                  szczęście.Rozmawiaj ze swoim Aniołem Stróżem i poproś go aby poszedł
                  do Anioła Stróża człowieka,który będzie godny Ciebie,będzie Cię
                  kochał i szanował,z którym będziesz w życiu szczęśliwa.Bóg dał
                  każdemu człowiekowi Anioła Stróża do pomocy w każdej sytuacji.Twój
                  Aniołek skontaktuje się z Aniołem właściwego człowieka i najpierw
                  dogadają się One a później Wy.Życzę Ci wspaniałej,odwzajemnionej
                  miłości :-)
                  • 15.02.08, 22:14
                    Dziekuje koko za slowa wsparcia i otuchy. Wiem, ze to dla mnie
                    trudne ale wlasnie tak sobie to musze tlumaczyc jak napisalas, tzn.
                    ze nie bylabym z nim szczesliwa, ze widocznie nie jest mnie wart, bo
                    jest mi dane spotkac kogos innego z kim bede przeszczesliwa. Bede
                    rozmawiac ze swoim Aniolkiem i poprosze Go o to co napisalas :)
                    Dziekuje :) Mam nadzieje, ze tym razem rownie szybko moj Aniolek
                    zadziala :) Przepraszam, ze w tym watku troszke zeszlam z "glownego
                    toru" i rozpisalam swoja sprawe, ale tylko tutaj na forum moge
                    opisac swoje emocje i sie wyzalic :( Jeszcze raz bardzo dziekuje
                    koko1968 :) Tobie tez zycze duzo milosci :)
                    Pozdrawiam
                    • 15.02.08, 22:35
                      Basiu, zazdroszczę Ci takiego optymizmu i podejścia do życia. Jestem
                      w podobnej sytuacji, ale nie potrafię przestać o Nim myśleć i prosić
                      Anioła Stróża o kogoś innego. Cały czas myślami jestem przy tym, dla
                      mnie jedynym. Nie potrafię zacząć myśleć tak jak Ty.
                      • 15.02.08, 22:49
                        Drogie sloneczko :)
                        Mi tez jest naprawde bardzo trudno, przeplakalam dzis pol nocy, rano
                        wstalam jak nigdy z popuchnietymi oczami. W domu musialam mowic
                        rodzicom, ze mnie przewialo. Trwalam w takim uczuciu 3 lata
                        twierdzac, ze to jeden jedyny mezczyna mojego zycia. Duzo myslalam o
                        tym wszystkim i doszlam do wniosku, ze juz dosc..ze bardzo duzo
                        przez tego chlopaka wycierpialam, dosc sprawil mi bolu, nie ma co
                        sie ludzic ze nagle z dnia na dzien zmieni zdanie i wyzna mi milosc.
                        Sloneczko- swiat nie konczy sie na 1 facecie. Gleboko wierze w to,
                        ze gdy poprosze mojego Aniolka to mi pomoze przetrwac te trudne
                        chwile i pomoze w odszukaniu prawdziwej milosci..takiej ktora
                        starczy mi na cale zycie. Tobie rowniez tego zycze. Tez z poczatku
                        nie chcialam dac za wygrana i walczylam..ale z wiatrakiem nie da sie
                        walczyc i nie sprawie zeby chcial ze mna dzielic czas. W takiej
                        sytuacji trzeba to przebolec i isc przez zycie dalej. Nie mozna sie
                        poddawac. Widocznie ten chlopak nie jest Ci pisany tak jak mi moj
                        kolega. Wierze, ze niebawem spotkasz tego jedynego i bedziesz z nim
                        przeszczeliswa :) Pozdrawiam i glowa do gory! Bedzie dobrze.
                        • 15.02.08, 23:11
                          Basiu, dziękuję za słowa pocieszenia. Chyba jeszcze nie potrafię
                          przestać o Nim myśleć, ale mam nadzieję, że nadejdzie taka chwila.
                          Życzę Ci abyś znalazła w życiu swoje szczęście. Pozdrawiam.
                          • 15.02.08, 23:20
                            Sloneczko-moze zacznij powoli sie od niego jakos uwalniac, bo widze
                            ze jestes tak samo w takim tokstycznym zwiazku jak ja(tzn.do Niego
                            bardzo przywiazana) z tym, ze ja sie powoli juz uwalniam bo widze,
                            ze cudow nie zdzialam i nie ma sensu robic nic na sile. Moze zacznij
                            sie rozgladac dookola, moze blisko Ciebie jest juz jakis mezczyzna
                            tylko go jeszcze nie dostrzeglas bo tak bardzo jestes zauroczona tym
                            facetem przez ktorego jestes nieszczesliwa. Dziekuje, Tobie tez
                            zycze wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
                            • 18.02.08, 10:31
                              Basiu i Słoneczko,wiem jak bardzo cięzko żyje się z nieodwzajemnioną
                              miłością.Ja co prawda nie przeżyłam czegoś takiego ale kiedyś na
                              trzy tygodnie przed oficjalnymi zaręczynami mój facet powiedział
                              mi,ze inna kobieta jest z nim w ciąży.Tego co wtedy przeżyłam nie
                              życzę nikomu.Wiele żalu,złości i łez.Myślałam,że świat sę
                              zawalił,ale mój Anioł Stróż nie próżnował i teraz mam wspaniałą
                              rodzinę,cudowną córeczkę i cały czas pomoc mojego kochanego Anioła
                              Stróża.Nie bardzo wierzę w inne - po imieniu nazwane Anioły,owszem
                              są hierarchie anielskie,ale niebo to nie instytucja z etatami czy
                              firma usługowa,że ten do tego a tamten do czego innego,temu taka
                              świeczka a tamtemu inna,do tego modlitwa o miłość a do tamtego o
                              zdrowie,takie zaszeregowanie jest dla mnie śmieszne.Kto właściwie
                              ponazywał te Anioły,w Biblii są tylko trzy,dlaczego noszą takie
                              dziwne imiona a nie np.Jasio,Krzysio czy Piotruś?Anioł to Anioł i
                              już.Dlatego jeżeli modlę się to własnymi słowami i zawsze do swojego
                              osobistego Anioła Stróża,który zawsze pomaga,bo po to Bóg dał
                              każdemu osobistego Anioła Stróża aby to on nas chronił i załatwiał
                              nam różne sprawy.Czasami proszę Go ,jeżeli sprawa jest trudna aby
                              skontaktował się z Archaniłami np.Gabrielem.Ale to już Aniołki
                              załatwiają między sobą.Tak,że dziewczyny głowa do góry i proście o
                              rozwiazanie Waszych trudnych spraw.Powodzenia
                              • 09.03.08, 13:53
                                Basiu i Sloneczko.

                                Musicie starać sie zapomnieć, nie ma innego wyjścia. Nie można nikogo zmusić do miłości. To, co wydaje nam się, że jest dla nas najlepsze (a szczególnie TA OSOBA jest dla nas najlepsza), wcale nie musi być prawdą. I zwykle nie jest. Ja też byłam w podobnej sytuacji - kochałam strasznie mocno, bardzo wierzyłam, że znów będziemy razem, bo byłam pewna, że jest to osoba przeznaczona mi na całe życie. I tak się nie stało. Cierpiałam strasznie. Żyłam w strasznym stresie, bardzo mocno schudłam, stres i nerwy były tak silne, że trafiłam do szpitala - po prostu któregoś dnia moje ciało nie wytrzymało stresu, wycieńczenia (bardziej psychicznego) i powiedziało dość, stres psychiczny przeniósł mi się na ciało i zdrowie... Ale już jest dobrze, ze wszystkiego da się wyjść.:)
                                Teraz jednak dziwię się i jestem aż zła na siebie (no dobrze - byłam,bo teraz w ogóle staram się o tym nie myśleć;)), jak mogłam kochać i zabiegać o osobę, która tak źle mnie traktowała, oszukiwała i najzwyczajniej nie szanowała.
                                Było trudno zapomnieć, ale da się. Bądźcie silnie, a wszystko da się przezwyciężyć. Tym bardziej, że akurat Ty Basiu masz bardzo dobry kontakt z aniołami - zazdroszczę.:) Ufaj i proś o pomoc, a na pewno ją otrzymasz. Będzie dobrze. Musi być! Czego i sobie życzę.:)
                                • 09.03.08, 16:11
                                  Rozsądek podpowiada inaczej niż serce. Chciałabym zapomnieć, ale nie
                                  potrafię, jeszcze nie. Codziennie proszę swojego Anioła Stróża o
                                  pomoc,ale niestety nie o to aby o Nim zapomnieć,tylko aby z Nim być.
                                  Może to prawda, że nie byłabym szczęśliwa z tą osobą i dlatego mój
                                  Anioł nie reaguje na moje modlitwy. Są dni, że obiecuję sobie, że
                                  zapomnę o przeszłości, ale następnego dnia znów myślę tylko o Nim.
                                  Chciałabym żeby ten stan już się zakończył, jak długo można tak żyć,
                                  w ciągłej tęsknocie.
                                  Cieszę się, że Tobie Elleshesie udało się wyjść z tego. Tak trzymaj!
                                  • 10.03.08, 20:56
                                    Witajcie
                                    Dziekuje za slowa otuchy koko i elleshesie :) Nie wiem od czego
                                    zaczac...mialam podobnie jak slonczeko, tzn. wiedzialam, ze juz
                                    raczej nic z tego nie bedzie bo Anioly dawaly mi niejednokrotnie
                                    znac..ale mimo tego (wrecz na sile) nadal bardzo prosilam Je o to
                                    zeby nas do siebie zblizyly. I za kazdym razem przewaznie na
                                    drugi/trzeci dzien dostalam do zrouzmiania, ze On mnie nie chce. Tak
                                    dlugo o to prosilam, ze Anioly chyba juz nie wytrzymaly i daly
                                    bardzo jasny przekaz..mianowicie Lukasz napisal mi ze "bylam, jestem
                                    i bede dobra koleznaka" dopiero wtedy otwarly mi sie oczy. Wczesniej
                                    tez juz mialam duzo znakow, ze nic z tego nie bedzie..ale
                                    niedopuszczalam jeszcze takich mysli..jeszcze prosilam i mialam
                                    nadzieje, ze Anioly w koncu mnie wysluchaja..a tutaj z kazda prosba
                                    do Nich bylo naprawde tylko coraz gorzej. Nadal jest mi ciezko, bo
                                    znamy sie 3 lata i nie jest sie latwo odkochac. Widocznie nie byl mi
                                    pisany i bedzie mi dane spedzic zycie z kims innym. Chcac zakonczyc
                                    ten okropny okres w zyciu postanowilam zmienic fryzure, porobilam
                                    pasemka, kupilam troszke ciuchow...ogolnie zeby sie troszke
                                    zmienic..to tak jakby wejsc w nowy etap mojego zycia, gdzie bede
                                    naprawde szczesliwa :)..a wszytsko co zle zostawic za mna w
                                    przeszlosci :)
                                    elleshesie naprawde mi przykro, ze takie cos Cie spotkalo :(
                                    Musialas okropnie cierpiec..wyladowalas w szpitalu przez
                                    faceta...ciekawe jak sie czul wiedzac ze przez Niego bylas zalamana
                                    i ze zlamal Ci serce. Czasem czlowiek wie, ze 2 osoba go nie
                                    chce..ale mimo tego nadal sie upiera ze to ta jedna jedyna osoba dla
                                    nas stworzona...a prawda bywa zupelnie inna:) dochodze pomalu do
                                    siebie :)Wierze, ze bede jeszcze w zyciu bardzo szczliwa i spotkam
                                    tego jedynego :)
                                    Pozdrowka :)
                                    • 10.03.08, 21:31
                                      baska18 napisała:
                                      Widocznie nie byl mi
                                      > pisany i bedzie mi dane spedzic zycie z kims innym.

                                      Zabrzmiało bardzo smutno. Ja wiem, że teraz się czujesz fatalnie (znam ten ból),
                                      ale wierz mi - to minie. Trzeba się postarać i próbować NIE MYŚLEĆ o nim -
                                      rzucić się w wir pracy/imprez, co kto lubi.:) Najlepiej jedno i drugie, hehe.
                                      Czas leczy rany - kiedyś w to nie wierzyłam, ale to prawda. Leczy.
                                      Co zaś do "spędzenia życia z kimś innym", to pomyśl o tym w ten sposób ->
                                      przecież będzie to osoba, którą Ty pokochasz i która Ciebie pokocha (no bo chyba
                                      nie będziesz chciała spędzić życia z kimś, do kogo nic nie czujesz lub kto nie
                                      czuje do Ciebie...), czyli będzie to życie w miłości. Czego chcieć więcej?:D
                                      Logiczne? Logiczne.:P

                                      Chcac zakonczyc
                                      > ten okropny okres w zyciu postanowilam zmienic fryzure, porobilam
                                      > pasemka, kupilam troszke ciuchow...ogolnie zeby sie troszke
                                      > zmienic..to tak jakby wejsc w nowy etap mojego zycia, gdzie bede
                                      > naprawde szczesliwa :)..a wszytsko co zle zostawic za mna w
                                      > przeszlosci :)

                                      No i świetnie, też uwielbiam takie zmiany.:D Ja w sobotę zafundowałam sobie
                                      całkowitą zmianę fryzury - mam króciutkie włosy, nigdy takiej fryzury nie miałam
                                      i czuję się świetnie. Oj, nam - kobietom takie "drobnostki" jak fryzjer, zakupy
                                      naprawdę poprawiają humor, więc dlaczego z tego nie korzystać? :)


                                      > elleshesie naprawde mi przykro, ze takie cos Cie spotkalo :(
                                      > Musialas okropnie cierpiec..wyladowalas w szpitalu przez
                                      > faceta...ciekawe jak sie czul wiedzac ze przez Niego bylas zalamana
                                      > i ze zlamal Ci serce.

                                      Nie wiedział.
                                      Ja na początku też nie łączyłam tego, co się stało, z nim. Potem oprzytomniałam
                                      --> uzmysłowiłam sobie, że ten stres, który spowodował ten atak, który mnie
                                      spotkał (okropieństwo, zdrętwiała mi cała prawa część ciała, nie mogłam mówić,
                                      chodzić, myślałam, że zejdę :), naprawdę modliłam się wtedy i prosiłam, że nie
                                      chcę umierać:D, bałam się straszliwie, a trwało to ponad godzinę, łomatko!) był
                                      wywołany nerwami, wyczerpaniem i wyzuciem z sił (co zresztą potwierdzili
                                      lekarze;)). I zdałam sobie sprawę, PRZEZ CO, a raczej przez kogo to mi się
                                      stało. Bo ja jestem generalnie silną osobą, oj, bardzo silną, choć wyglądam tak
                                      niepozornie.:D No i kiedy zdałam sobie z tego sprawę, to postanowiłam kompletnie
                                      odciąć się od tej osoby, bo nie chcę cierpieć, nie chcę o nim dłużej rozmyślać,
                                      chcę się odciąć od tego, co było, nie chcę wierzyć, że "coś z tego będzie", gdy
                                      nie będzie. I odcięłam się. Uff... Teraz jestem spokojna i dobrze mi z tym.:)



                                      dochodze pomalu do
                                      > siebie :)Wierze, ze bede jeszcze w zyciu bardzo szczliwa i spotkam
                                      > tego jedynego :)
                                      > Pozdrowka :)


                                      Życzę Ci tego. No i sobie też. :) Musi być dobrze.:) Nadchodzi wiosna, ostatnia
                                      wiosna była dla mnie okropna, ale teraz ot tak, po prostu, chce mi się
                                      uśmiechać.:D Więc musi być lepiej.;D
                                      • 11.03.08, 20:59
                                        W sumie masz racje, bo to bedzie ktos kogo bardzo pokocham :) (i mam
                                        nadzieje ze tym razem ze wzjemnoscia ;))
                                        Tez skrocilam troche wlosy...moze nie sa takie krociutkie jak Twoje,
                                        ale roznice widac :)Dobrze jest w sobie cos zmienic, zeby zaczac
                                        nowy etap..jesli nam to pomaga w jakims stopniu to dlaczego nie :)
                                        Tez bym miala niezlego stracha jakby mi tak nagle prawa strona
                                        zdretwiala..ale poradzilas sobie i juz jest dobrze :)))
                                        Ostatnio zaczal mnie przesladowac kolor zielony, przeczytalam na
                                        innym poscie, ze to kolor Archaniola Rafaela, ktory jest swiadkiem
                                        radosci, odwagi, uzdrowienia duszy, ciala oraz uzdrowienia
                                        wszystkich realcji miedzyludzkich..wiec w moim przypadku sie
                                        zgadza :)
                                        Dzieki elleshesie :) Tobie też życze wszystkiego, na pewno bedzie
                                        lepiej :)
                                        • 11.03.08, 21:01

                                          > Dzieki elleshesie :) Tobie też życze wszystkiego, na pewno bedzie
                                          > lepiej :)

                                          Mialo byc : Tobie też zycze wszystkiego dobrego :)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.