b u s p a s y ??? - drożność komunikacji w centrum
Autor: Gość: tt
IP: *.aster.pl
16.09.11, 09:38
Ostatnio na forum nieco zamarł wątek buspasów, ale pewnie odżyje po wyborach. Rozpędzony UM trudno powstrzymać... Dlatego wrzucam na forum swój pomysł dotyczący buspasów w centrum (Piłsudskiego / Cieplińskiego / Targowa/ Lwowska).
Europejskie miasta nowoczesne, czyli te, które potrafią liczyć kasę, nie prowadzą buspasów w centrum istniejącymi podstawowymi arteriami komunikacyjnymi, tylko szukają innych sposobów wypchnięcia indywidulanego ruchu kołowego poza śródmieście (w Rz jest to niemożliwe). Pozostaje więc tworzenie dla komunikacji zbiorowej osobnych, niekolidujących tras (wzory z zachodu). Jeśli są środki - dobudowując jezdnie / pasy, przy większych potrzebach i środkach fundując transport szynowy (nadziemny lub podziemny, coraz częściej przy wykorzystaniu istniejących kolejowych). Jeśli brak takich możliwości - prowadząc ich trasowanie alternatywnymi drogami, które można wyłączyć wyciszając na nich ruch (przy okazji tworząc produkt marketingowy, tzw. strefę - tu warto lokalizować swoje usługi, ludzie korzystający z kom publ mają zawsze więcej czasu - podobnie jak bywalcy Rynku czy galerii :-)).
W Rzeszowie, generalnie (bez historii o bogatej ciotce Unii, co to daje i daje) - kasy brak! i to jak! Dość sensowne pomysły S. Bęben nie ostały się przy wyliczeniach ekonometrycznych strumieni i potoków ruchu w mieście. I to bez poszerzania jego granic czy tworzenia związku komunalnego. Więc co? Proponuje się puszczenie buspasów uczęszczanymi arteriami (szczególnie Piłsudskiego) w taki sposób, żeby sfrustrowani kierowcy patrzyli na puste jezdnie obok (po których b ę d ą jeździć autobusy, jak już się je kupi(!). I co z tymi ludźmi, będą przemykać pośród zaparkowanych limuzyn marki trup? Żenada... w ogóle, że nikt jeszcze nie zaczął zbierać głosów za symbolicznym wnioskiem o odwołanie jeśli nie prezydenta, to przynajmniej rady miasta z tego powodu... dziwne...
No tak, ale od usprawnienia komunikacji nie ma odwrotu. Najprostsze w ośrodkach do 300-400 tys. mieszk. są rzeczywiście buspasy (i generalnie najmniej kłopotliwe). Dlatego, zamiast pomysłów przepłaconych krakowskich hiszpanów i innowatorów widzących przystanki pod UW i przy Pl. Wolności proponuję skierować autobusy przez centrum JEDNYM BUSPASEM: dawną osią komunikacyjną miasta - wyciszając na tym trakcie ruch kołowy - przez Jałowego (od zjazdu z Krakowskiej), dalej przez Sokoła - Sobieskiego aż po Halę Targową. Tutaj buspas mógłby się rozgałęziać się na dojazd do Dworca i przez most na Rejtana oraz przez Targową w kierunku Hetmańskiej /ewentualnie, pod pewnymi warunkami/ na Dąbrowskiego.
Warto przy tym rozważyć ograniczenie handlu spod Hali i jego przeniesienie na planowany niedaleko targ (da mu to niesamowity zastrzyk i pozwoli ruszyć z kopyta). Z czasem można przeciągnąć 8 Marca do Rejtana nową przeprawą mostową (dla komunikacji zbiorowej), a tam na wyodrębnienie buspasów jest zapas terenu (od URu wzdłuż Alei).
Co do rozwoju sieci w podstawowym (jak się zdaje) kierunku obciążenia - Dąbrowskiego sprawa nie jest chyba tak beznadziejna, jak wygląda. Z modelu Appii wynika, że ruch w tym obszarze generuje Zwięczyca - Boguchwała oraz osiedla między Dąbrowskiego a Hetmańską. Co myślicie o puszczeniu buspasa jednak przez Podkrarpacką od skrzyżowania z Przemysłową, Al. Powstańców i Hetmańską do Targowej? Alternatywnie można myśleć o poszerzeniu Dąbrowskiego od strony północnej o dodatkową jezdnię do W. Pola, a dalej wykorzystując zapas pod dwujezdniową dwupasmówkę od Politechniki wzdłuż torów do GGraffici i wzdłuż Cieplińskiego do Bernardynów (?).
Niezależnie od tego trzeba zapytać UM kiedy zaczną rozmawiać i tłumaczyć ludziom swoje pomysły, zamiast uszczęśliwiać na siłę? Chorobę wiem lepiej leczy tylko jedno - frustracja.