Byłem na gali. Walka Cygana bardzo ciekawa. Mock okazał się wymagającym przeciwnikiem. Gratulacje dla Kosteckiego który umiał wyjść z trudnej sytuacji po ciosie po którym upadł. Obaj walczyli świetnie technicznie. Walka ta wynagrodziła wcześniejsze żale kibiców. Rywale Wawrzyka (emerytowany Niemiec w ciemnych okularach wyglądał jak turysta którego przywieziono znad Soliny) czy Jonaka nie mieli wiele wspólnego w bokserami. Po nokautach w 1 rundzie w tym także Szpili - na każdą następną walkę trzeba było czekać bardzo długo - na walkę wieczoru ponad godzinę. W tym czasie publiczność spacerowała po hali i jej okolicach niemiłosiernie nudząc się. Wydaje się że organizatorzy powinni być przygotowani na tego rodzaju sytuacje (znając wcześniej klasę przeciwników) i tak jak jest na zachodzie np. w meczach koszykówki NBA coś organizować w tych przerwach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.