Dodaj do ulubionych

Wojska amerykańskie być może zabiły niewinnych lud

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 17:01
No, nareszcie się przyznali.

I na co im ta cała propaganda o demokracji?
Po co się chwalą taką wysoką technologią wojskową, gdy nie potrafią odróżnić
SWÓJ-WRÓG?

Na ćwiczeniach i filmach to wygląda bardzo ładnie, a w życiu?
Tak samo, jak za czasów II Wojny Światowej.
Po co te miliardy dolarów rocznie?
Czysta propaganda.

Kto zapewni naszych żołnierzy, że tak samo nie dostaną się pod ostrzał
sojuszniczych broni?
Obserwuj wątek
      • Gość: lisa2 Re: Wojska amerykańskie być może zabiły niewinnych lud IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 19:00
        Otóż uważam, że XXI wiek i 3-cie tysiąclecie w szczególności, powinien
        wprowadzić zmiany w myśleniu o wojnie. O jej celach, sposobach prowadzenia,
        sposobach postępowania z jeńcami, zachowaniu się na froncie i jak najszybszym
        jej zakończeniu.

        Może jestem idealistką, ale wszyscy wiemy jak zmienia się nasza świadomość
        cywilizacyjna.

        Ostatecznie, w walce (na wojnie), chodzi o wyeliminowanie przeciwnika, zdobycie
        terytorium zajmowanego przez niego, i usunięcie przyczyny konfliktu. Tak wg.
        mnie powinna wyglądać wojna, tak na swoim, jak i na obcym terytorium.

        Przecież policja posiada już kule plastikowe, pociski obezwładniające, siatki,
        i inne technologie obezwładniania przeciwnika. Dlaczego nie można by było
        zastosować ich w konfliktach zbrojnych i współczesnych wojnach?

        Nie. Wojskowi uważają, że przeciwnika należy POZBAWIAĆ ŻYCIA!!!

        A ja uważam, że w naszej świadomości muszą zajść zmiany w stosunku do pojęcia
        likwidacji wroga w konfliktach zbrojnych.

        II-ga Wojna Światowa zakończyła się Procesem Norymberskim, który oskarżył i
        wydał wyrok na głównych sprawców zbrodni popełnianych w wyniku działania
        działań wojennych. Część z nich dostało karę śmierci, część długoletnie
        więzienie. O ile pamiętam, byli również uniewinniania?!

        Działania wojenne na terenie byłej Jugosławii są osądzane w Brukseli.

        Wydaje się coraz więcej pieniędzy na udoskonalanie broni zabijającej.
        - "czysta broń" - bomba neutronowa - zabija całe życie w celu i wokół niego -
        zostawia nienaruszone otoczenie.

        - pociski uranowe - małe pociski atomowe - zabijają niszcząc środowisko
        zostawiając skażenia i choroby w przyszłości wszystkich osób zaangażowanych i
        nie w działaniach wojennych.

        - broń jądrowa - strategiczna, międzykontynentalna, krótkiego zasięgu itp. -
        niszczy wszystko zostawiając gruz i pył, i skażenie środowiska na tysiące lat.

        Na całym świecie wydaje się biliony (nie miliardy) dolarów rocznie na wojsko.

        Moje proponowane rozwiązania to:

        - skierować więcej pieniędzy na pokojowe rozwiązywanie konfliktów kosztem
        zmniejszenia nakładów na dalszy rozwój technologii zabijania ludzi;

        - rozwijać technologie czasowego obezwładniania organizmu ludzkiego, i stosować
        tylko do agresorów w konflikach zbrojnych;

        - zwracać większą uwagę na potrzeby poszczególnych narodów i wynikających z
        tego konfliktów;

        - zmienić sposób traktowania więźniów, z karania na resocjalizację, zmianę
        agresywnego rozwiązywania konfliktów z czynnego na bierny.

        • Gość: Paul Ciemnogrod "anty". IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 19:16
          Gość portalu: lisa2 napisał(a):

          > Otóż uważam, że XXI wiek i 3-cie tysiąclecie w szczególności, powinien
          > wprowadzić zmiany w myśleniu o wojnie. O jej celach, sposobach prowadzenia,
          > sposobach postępowania z jeńcami, zachowaniu się na froncie i jak najszybszym
          > jej zakończeniu.
          >
          > Może jestem idealistką, ale wszyscy wiemy jak zmienia się nasza świadomość
          > cywilizacyjna.
          >
          > Ostatecznie, w walce (na wojnie), chodzi o wyeliminowanie przeciwnika, zdobycie
          >
          > terytorium zajmowanego przez niego, i usunięcie przyczyny konfliktu. Tak wg.
          > mnie powinna wyglądać wojna, tak na swoim, jak i na obcym terytorium.
          >
          > Przecież policja posiada już kule plastikowe, pociski obezwładniające, siatki,
          > i inne technologie obezwładniania przeciwnika. Dlaczego nie można by było
          > zastosować ich w konfliktach zbrojnych i współczesnych wojnach?
          >
          > Nie. Wojskowi uważają, że przeciwnika należy POZBAWIAĆ ŻYCIA!!!
          >
          > A ja uważam, że w naszej świadomości muszą zajść zmiany w stosunku do pojęcia
          > likwidacji wroga w konfliktach zbrojnych.
          >
          > II-ga Wojna Światowa zakończyła się Procesem Norymberskim, który oskarżył i
          > wydał wyrok na głównych sprawców zbrodni popełnianych w wyniku działania
          > działań wojennych. Część z nich dostało karę śmierci, część długoletnie
          > więzienie. O ile pamiętam, byli również uniewinniania?!
          >
          > Działania wojenne na terenie byłej Jugosławii są osądzane w Brukseli.
          >
          > Wydaje się coraz więcej pieniędzy na udoskonalanie broni zabijającej.
          > - "czysta broń" - bomba neutronowa - zabija całe życie w celu i wokół niego -
          > zostawia nienaruszone otoczenie.
          >
          > - pociski uranowe - małe pociski atomowe - zabijają niszcząc środowisko
          > zostawiając skażenia i choroby w przyszłości wszystkich osób zaangażowanych i
          > nie w działaniach wojennych.
          >
          > - broń jądrowa - strategiczna, międzykontynentalna, krótkiego zasięgu itp. -
          > niszczy wszystko zostawiając gruz i pył, i skażenie środowiska na tysiące lat.
          >
          > Na całym świecie wydaje się biliony (nie miliardy) dolarów rocznie na wojsko.
          >
          > Moje proponowane rozwiązania to:
          >
          > - skierować więcej pieniędzy na pokojowe rozwiązywanie konfliktów kosztem
          > zmniejszenia nakładów na dalszy rozwój technologii zabijania ludzi;
          >
          > - rozwijać technologie czasowego obezwładniania organizmu ludzkiego, i stosować
          >
          > tylko do agresorów w konflikach zbrojnych;
          >
          > - zwracać większą uwagę na potrzeby poszczególnych narodów i wynikających z
          > tego konfliktów;
          >
          > - zmienić sposób traktowania więźniów, z karania na resocjalizację, zmianę
          > agresywnego rozwiązywania konfliktów z czynnego na bierny.
          Nie osmieszaj sie. Zeby Ci pomoc, radze poczytac sobie w internecie plany
          rozwoju sil zbrojnych USA przedstawione kongresowi. Wiem, moze odszukanie tych
          informacji zajmie Ci troche czasu, ale przy okazji natkniesz sie tez na pare
          innych ciekawych rzeczy. Prob z bronia atomowa/neutronowa sie juz nie prowadzi.
          Pociski uranowe (zubozony uran) nie sa szkodliwe. To bajka. Sa co najwyzej tak
          szkodliwe jak spaliny samochodowe w duzym miescie. Reszte postu zostawiam brez
          komentarza. Pewnie nalezysz do aktywistow, ktorzy przywiazuja sie lancuchami do
          szyn kiedy ma jechac pociag z odpadami z elektrowni atomowej, a potem
          manifestujesz przeciw globalizacji. Potem wsiadasz w swoj malolitrazowy
          (bezpieczny dla srodowiska) samochodzik, jedziesz do Gapa po ciuchy, wracasz do
          domciu, zapalasz swiatelko, podkrecasz ogrzewanie, pijesz sobie zdrowe mleczko,
          zagryzajac zdrowa zywnoscia, tylko nie zdajesz sobie sprawy skad to wszystko sie
          wzielo, kto i jak to pakowal, przewozil, produkowal. Tak, jestes naiwna/naiwny.
          PS Czy rodzice dalej pozyczaja Ci karty kredytowe, czy juz ci zabrali?
          Paul

          • Gość: lisa2 Re: Ciemnogrod IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 20:48
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > Zeby Ci pomoc, radze poczytac sobie w internecie plany rozwoju sil
            > zbrojnych USA przedstawione kongresowi. ...

            Nie mam zamiaru. Nie znam języków obcych i w związku z tym, jako Polka żyjąca w
            Polsce, chcę móc o tym mieć wiadomości w moim języku. Od tłumaczenia fachowego są
            uczciwi tłumacze i rozsądni ludzie, nie przeinaczający ducha i sensu wypowiedzi i
            tekstów mówionych w obcych językach. Tak, abym mogła wyrobić sobie prawdziwy ich
            osąd.

            > ...Prob z bronia atomowa/neutronowa sie juz nie prowadzi. Pociski uranowe
            > (zubozony uran) nie sa szkodliwe. To bajka. Sa co najwyzej tak
            > szkodliwe jak spaliny samochodowe w duzym miescie.

            Oczywiście pracujesz w laboratorium wojskowym i stwierdziłeś zdrowotne efekty
            działania tych broni na sobie.

            > Reszte postu zostawiam bez komentarza. Pewnie nalezysz do aktywistow,
            > ktorzy przywiazuja sie lancuchami do szyn kiedy ma jechac pociag z odpadami
            > z elektrowni atomowej, a potem manifestujesz przeciw globalizacji. Potem
            > wsiadasz w swoj malolitrazowy (bezpieczny dla srodowiska) samochodzik,
            > jedziesz do Gapa po ciuchy, wracasz do domciu, zapalasz swiatelko,
            > podkrecasz ogrzewanie, pijesz sobie zdrowe mleczko,
            > zagryzajac zdrowa zywnoscia, tylko nie zdajesz sobie sprawy skad to
            > wszystko sie wzielo, kto i jak to pakowal, przewozil, produkowal.

            NIE!!!
            Nie jestem takim człowiekiem, jak opisujesz.
            Jestem człowiekiem, który ma wreszcie sposób (Internet - nieocenzurowany, choć
            jeszcze w to całkowicie nie wierzę, bo są inne już sposoby na taką masę
            informacji) na spokojne wyrażenie swojego zdania na wszystkie tematy. Ta
            technologia słuzy społeczeństwu, bo chociaż tworzy nadmiar informacji - wręcz
            bełkot, to jednak istnieją możliwości do spokojnej i przemyślanej dyskusji, w
            wyniku której ścierają się różne poglądy, utrwalają się nowe znikają stare.
            Narzeszcie ludzie zwłaszcza samotni - w swej masie - mogą spokojnie wyrazić swe
            opinie, i te abstrakcyjne, i te rzeczowe.

            > Tak, jestes naiwna/naiwny.

            Tak jak Galileusz!!!

            > PS Czy rodzice dalej pozyczaja Ci karty kredytowe, czy juz ci zabrali?

            Mam już dwa pokolenia po sobie!

            lisa2
            • Gość: Paul Re: Ciemnogrod IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 21:07
              Gość portalu: lisa2 napisał(a):

              > Gość portalu: Paul napisał(a):
              >
              > > Zeby Ci pomoc, radze poczytac sobie w internecie plany rozwoju sil
              > > zbrojnych USA przedstawione kongresowi. ...
              >
              > Nie mam zamiaru. Nie znam języków obcych i w związku z tym, jako Polka żyjąca w
              >
              > Polsce, chcę móc o tym mieć wiadomości w moim języku. Od tłumaczenia fachowego
              > są
              > uczciwi tłumacze i rozsądni ludzie, nie przeinaczający ducha i sensu wypowiedzi
              > i
              > tekstów mówionych w obcych językach. Tak, abym mogła wyrobić sobie prawdziwy ic
              > h
              > osąd.
              Ciemnogrod, jak w tytule. Mowie o orginale po angielsku, bez tlumaczen i
              przeinaczen. Dlaczego niby Pentagon mial by tlumaczyc swoje dokumenty na
              wszystkie jezyki swiata? Z reszta i tak nie mialo by to wplywu na twoje
              myslenie, bo wedlug ciebie i tak to tlumaczenie bylo by nieprawdziwe. Chyba
              zabrnelas w slepa uliczke. Ten wolny internet i tak ci nic nie da, bo komu i
              czemu mozna wierzyc. Rece opadaja.
              > > ...Prob z bronia atomowa/neutronowa sie juz nie prowadzi. Pociski uranowe
              > > (zubozony uran) nie sa szkodliwe. To bajka. Sa co najwyzej tak
              > > szkodliwe jak spaliny samochodowe w duzym miescie.
              >
              > Oczywiście pracujesz w laboratorium wojskowym i stwierdziłeś zdrowotne efekty
              > działania tych broni na sobie.
              Nie, ale mam "pewne pojecie" z branzy.
              > > Reszte postu zostawiam bez komentarza. Pewnie nalezysz do aktywistow,
              > > ktorzy przywiazuja sie lancuchami do szyn kiedy ma jechac pociag z odpadam
              > i
              > > z elektrowni atomowej, a potem manifestujesz przeciw globalizacji. Potem
              > > wsiadasz w swoj malolitrazowy (bezpieczny dla srodowiska) samochodzik,
              > > jedziesz do Gapa po ciuchy, wracasz do domciu, zapalasz swiatelko,
              > > podkrecasz ogrzewanie, pijesz sobie zdrowe mleczko,
              > > zagryzajac zdrowa zywnoscia, tylko nie zdajesz sobie sprawy skad to
              > > wszystko sie wzielo, kto i jak to pakowal, przewozil, produkowal.
              >
              > NIE!!!
              > Nie jestem takim człowiekiem, jak opisujesz.
              > Jestem człowiekiem, który ma wreszcie sposób (Internet - nieocenzurowany, choć
              > jeszcze w to całkowicie nie wierzę, bo są inne już sposoby na taką masę
              > informacji) na spokojne wyrażenie swojego zdania na wszystkie tematy. Ta
              > technologia słuzy społeczeństwu, bo chociaż tworzy nadmiar informacji - wręcz
              > bełkot, to jednak istnieją możliwości do spokojnej i przemyślanej dyskusji, w
              > wyniku której ścierają się różne poglądy, utrwalają się nowe znikają stare.
              > Narzeszcie ludzie zwłaszcza samotni - w swej masie - mogą spokojnie wyrazić swe
              >
              > opinie, i te abstrakcyjne, i te rzeczowe.
              >
              > > Tak, jestes naiwna/naiwny.
              >
              > Tak jak Galileusz!!!

              > > PS Czy rodzice dalej pozyczaja Ci karty kredytowe, czy juz ci zabrali?
              >
              > Mam już dwa pokolenia po sobie!
              To jeszcze ci ich nie zabrali......? Chyba powinni, mam na mysli przedstawicieli
              tych 2 pokolen. Zdrowia zycze Tobie i Galileuszowi, jak go spotkasz;-).
              > lisa2
              Paul

              • Gość: lisa2 Re: Ciemnogrod IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 22:21
                Gość portalu: Paul napisał(a):

                > Ciemnogrod, jak w tytule. Mowie o orginale po angielsku, bez tlumaczen i
                > przeinaczen. Dlaczego niby Pentagon mial by tlumaczyc swoje dokumenty na
                > wszystkie jezyki swiata?

                Właśnie o to chodzi. To nie Pentagon ma tłumaczyć. To nie cudzoziemcy mają
                wykonywać tą pracę. Od tego są służby dyplomatyczne. To po to mamy Ministerstwo
                Spraw Zagranicznych i Ministerstwo Obrony Narodowej, by informowały własne
                społeczeństwo, o wszystkim co dotyczy tego społeczeństwa, a nie miało ono wpływu
                na powstanie tego. (Przyjmuję, że nasze społeczeństwo ma 100%-owy wpływ i wiedzę
                na wszystko co dzieje się w granicach Polski - choć to nieprawda). Obce służby
                dyplomatyczne natomiast, powinny wyjaśniać treść, idee, cele powstawania takich
                przepisów, podejmowanych działań, a nasze służby tłumaczyć to nam - społeczeństwu.

                Trochę zagmatwane, ale spróbuję wyjaśnić.

                Otóż nasi reprezentanci, MSZ i MON, mają oficjalne kontakty poza granicami
                naszego państwa. One są wyznaczone do tych kontaktów. I to ich służby, powinny
                informować swoich obywateli o wszystkich sprowadzanych do Polski zjawiskach
                powstałych poza granicami Polski, dociekać niejasności, niezależnie czy my się
                zgadzamy na takie rozwiązania czy nie. Zjawiskach takich, które, oczywiście,
                interesują nasze społeczeństwo, lub służby te uznają, że powinny zainteresować.
                Również powinny informować o działaniach z zewnątrz, a dotyczących naszego kraju,
                tj. konflikty, współpraca gospodarcza, udzielanie pomocy nam, oczekiwanie pomocy
                od nas. Tak samo współpraca militarna. Społeczeństwo o wszystkich tych
                działaniach powinno wiedzieć i znać szczegółowo przedmiot działania i
                zainteresowania. Na podstawie tych informacji (jeśli są pełne, uczciwe i bez
                niedomówień ani kłamstw), nasze społeczeństwo może już wyrobić sobie zdanie i
                zaakceptować lub odrzucić. Wiedza została przekazana. (Nikt o nas bez nas).

                Przykład: wejście do UE, dopiero teraz zaczyna się nas informować o szczegółach
                rozmów. Dotąd często nie zdawaliśmy sobie sprawy, ani o tematach rozmów, ani kto
                je prowadzi, ani o kosztach i zyskach. Wiedziała tylko grupka wybrańców z naszej
                strony i cała Unia Europejska. Społeczeństwo nic! Tylko cel - Hajda do Unii. (Tak
                nawiasem, jeśli wynik przyszłego referendum wyniesie 41 %, to uznam to za wielki
                sukces dotychczasowych zwolenników wejścia do UE).



                > ...Zreszta i tak nie mialo by to wplywu na twoje
                > myslenie, bo wedlug ciebie i tak to tlumaczenie bylo by nieprawdziwe.

                W dotyczczasowej dyskusji nie używałam wycieczek osobistych. Myślę tak jak myślę,
                jeśli ty myślisz inaczej, powiedz jak ty myślisz, wyjaśnij, że źle myślę i to
                udowodnij.

                > Chyba zabrnelas w slepa uliczke. Ten wolny internet i tak ci nic nie da,
                > bo komu i czemu mozna wierzyc. Rece opadaja.

                Ręce powinny opadać na klawiaturę i "klikać, klikać i klikać" zamieniając
                te "kliknięcia na słowa, zdania i wymianę myśli.

                A NIE DO WYCIECZEK OSOBISTYCH!!! ||:-[

                > > Mam już dwa pokolenia po sobie!
                > To jeszcze ci ich nie zabrali......? Chyba powinni, mam na mysli przedstawicie
                > li tych 2 pokolen. Zdrowia zycze Tobie i Galileuszowi, jak go spotkasz;-).

                Tak, nie zabrali, choć im to cały czas grozi.
                Dziękuję za pozdrowienia, przekażę.
                Galileuszowi też, ale po mojej śmierci, przecież powinien już wyjść z czyśćca po
                przeprosinach papieskich!

                lisa2
                • Gość: Paul Re: Ciemnogrod IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 22:39
                  Przepraszam, wlasnie wychodze z pracy, wiec musze sie streszczac. Rozumiem
                  Twoje rozgoryczenie spowodowane niedoinformowaniem spoleczenstwa jesli chodzi o
                  UE, sprawy miedzynarodowe, etc. Od dawna w Polsce nie mieszkam, wychowalem sie
                  w US, ale wydaje mi sie, ze wiem o wielu sprawach dotyczacych Polski wiecej od
                  Ciebie -> UE, NATO, itd. Czy to nie dziwne? Co do "wycieczek osobistych"
                  (hehehe ladnie powiedziane) to nie widze przeciwwskazan, lecz mimo wszystko nie
                  uzylem jakis wydumanych przez siebie wnioskow na Twoj temat. Przeczytaj
                  dokladniej moj poprzedni post, chyba bazuje na tym co piszesz, nie na
                  domyslach. Tu rowniez maja swe zrodlo (ramiona raczej ;-)))) me "opadle rece";-
                  ). Tak wiec rece "klikaly, klikaly", jeno nie lubia klikac w kolko to samo;-
                  ). Albo zwyczajnie chodzi o nieporozumienie. Milej zabawy zycze. Uszanowanie.
                  Paul
                  • Gość: lisa2 Re: Ciemnogrod IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 23:00
                    Nie obraziłam się, i dopuszczam niewielkie dygresje, ale muszą one być wyważone
                    i uczciwe, tak jabyśmy rozmawiali twarzą w twarz.
                    Chyba, że jesteś cholerykiem i złośliwcem. To odejdę trochę dalej, żeby bujna
                    wymowa nie poplamiła mi bluzki.

                    Do następnych dyskusji :)!
                    lisa2
                    • Gość: Paul Re: Ciemnogrod IP: *.proxy.aol.com 06.02.02, 01:31
                      Gość portalu: lisa2 napisał(a):

                      > Nie obraziłam się, i dopuszczam niewielkie dygresje, ale muszą one być wyważone
                      >
                      > i uczciwe, tak jabyśmy rozmawiali twarzą w twarz.
                      > Chyba, że jesteś cholerykiem i złośliwcem. To odejdę trochę dalej, żeby bujna
                      > wymowa nie poplamiła mi bluzki.
                      >
                      > Do następnych dyskusji :)!
                      > lisa2
                      Tak moja droga, jestem cholerykiem i zlosliwcem, gdybym tylko mial cegle w reku,
                      to bym rozbil monitor;-). Odsylam do 2 postu. Uszanowanie.
                      Paul

                  • Gość: lisa2 Re: Ciemnogrod cz.1 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 00:05
                    Gość portalu: Paul napisał(a):

                    > ...Rozumiem Twoje rozgoryczenie spowodowane niedoinformowaniem spoleczenstwa
                    > jesli chodzi o UE, sprawy miedzynarodowe, etc. Od dawna w Polsce nie mieszkam,
                    > wychowalem sie w US, ale wydaje mi sie, ze wiem o wielu sprawach dotyczacych
                    > Polski wiecej od Ciebie -> UE, NATO, itd. Czy to nie dziwne? ...

                    I tu właśnie widzę różnice kulturowe. Ci sami Polacy, mówiący niewiele różniącym
                    się językiem, przyznający się do tych samych korzeni (skojarzenie do serialu
                    tv "ROOTS" wyświetlanego onegdaj w naszej tv), wychowani w różnych, choć
                    niewiele, kulturach, społeczeństwach, mają na ten sam temat różne poglądy, różne
                    punkty widzenia. Internet niestety uniemożliwa nam bezpośrednią
                    ("organoleptyczną") ocenę osoby, z którą się dyskutuje. Taka ocena jest możliwa
                    tylko według literki, słowa i zdania. Ponieważ ja nie mam zbytniego daru
                    przekazywania myśli, to często są to luźne oderwane od siebie strzępy, często
                    niespójne. Dlatego moja dyskusja trwa tak długo, bo co rusz precyzuję własne
                    słowa i myśli. Nie usiłuję w tej dyskusji narzucać innym swojego punktu widzenia,
                    ale bardziej poznać punkty widzenia innych i skorygować swoje. Jeśli mi obce nie
                    będa odpowiadały, TO POZOSTANĘ PRZY SWOICH I BASTA!!! |||:[].

                    Ale nie wykluczam zmiany swoich poglądów. Tylko, że ja jestem niedowiarkiem. I tu
                    nasze społeczeństwo, i nasza kultura, nauczyła mnie dystansu do wszystkiego co
                    nam się wciska. Są u nas ludzie, którzy połkną każdy kit. Ale myślą swoje.

                    Ta wiedza jaką ty posiadasz na tematy zbrojne, wierzę, że ty w nią wierzysz, iż
                    jest prawdziwa. A ja niestety wierzę, że ty i twoje społeczeństwo, jest tak samo
                    mamione i karmione kitem. Tylko, że ten kit jest technologicznie lepszy. Jak to w
                    USA. I bardziej skuteczny!!!

                    My to nazywamy propagandą. Kiedyś taką propagandą (słowo w PRL-u było używane
                    oficjalnie - propaganda marksistowska, - komunistyczna, - kapitalistyczna, -
                    partyjna, gazetki propagandowe, wydarzenia -, wydarzenia kulturalne - na
                    rzecz..., itp.). Dla nas, Polaków tu mieszkających tu, w Polsce, Propagandą było
                    również wszystko to, co oficjalne władze przekazywały w gazetach codziennych.
                    Istnieli dziennikarze, którze chcieli przemycić nieco prawdy, jeśli wśród
                    przekazywanych oficjalnych informacjach były kłamstwa. Robili to często w sposób
                    na tyle skuteczny, że ludzie komentując artykuły, śmiali się, że cenzura to
                    puściła. Ale społeczeństwo czytało między wierszami, i jeśli Chińczycy wysyłali
                    do USA 2345 "ostre ostrzeżenie", to znaczyło, że USA wysłało kolejnego satelitę
                    szpiegowskiego, a informacja o wysłanym amerykańskim satelicie "naukowym", podana
                    parę stron dalej, był właśnie tym satelitą.

                    Tak myślą miliony Polaków, tych przeciętnych, tych, którzy nie chcą się zajmować
                    polityką i gospodarką, bo nie mają na to czasu, zajęci pracą zawodową, pracami w
                    domu, w polu, dziećmi, rodziną. Oni mają od tego ludzi, których wybrali by ich
                    reprezentowali. Niestety tamci, w większości są nieuczciwi i wykorzystują te
                    reprezentacje do swwoich własnych lub obcych ich wyborcom celów. Bo jak można
                    uznać za uczciwe, nieinformowanie wyborców o nierealizowaniu obieacanych
                    wcześniej celach? Jak nazwać reprezentantów wyborców, jeśli ukrywają, kłamią,
                    czerpią z tego zyski, bogacą się właśnie dzięki temu wyborowi?

                    I nie dziwię się, że tak jest, bo się tu wychowałam, i żyję, i chcę żyć dalej.
                    Tylko chcę, by się to zmieniło, chcę, by przyszłość pozbawiona była kłamstw,
                    oszustw - "idealny świat". Wiem, że to niemożliwe w pełni, ale sprawy podstawowe -
                    tak - i to natychmiast.

                    Otwarcie Poslki na Zachód zalało nas amerykańską PROPAGANDĄ.
                    Nazwę to na dwa sposoby:

                    1 - propaganda Hollywoodzka;
                    2 - propaganda seksu;
                    3 - McReklama.

                    To trzecie pojęcie, Mc Reklama, zaczerpnęłam wydanej w Polsce książki M.A.
                    Kowalskiego "Reklama dźwignią fałszu?" ("ad astra" - 2000, W-wa).

                    ad. 1 - Po roku 1980, zalano nas filmami "Made in Hollywood" i im podobne. Na
                    początku jeszcze były to filmy, jak w PRL-u, z jakimś sensem, motywem
                    przewodnim, nauką, akcją, zrobione profesjonalnie, mające pointę. Potem coraz
                    więcej pokazywało się coraz gorszych filmów. Pokazały się pierwsze magnetowidy, a
                    więc zaczęto przywozić filmy na kasetach, wszystko co komu wpadło w ręce
                    przywoził, kopiował, każdy chciał to mieć, potem powstały wypożyczalnie kaset
                    video, masówka. Potem zaczęła się era telewizji sateelitarnej i związanej z nią
                    telewizji kablowej. DOSTĘP DO FILMÓW I PROGRAMÓW Z CAŁEGO ŚWIATA! - PROPAGANDA -
                    Tylko do części! i to tej gorszej.

                    Były to filmy i dobre i chłam. Dużo krwi, seksu, chamstwa, agresji i
                    niewyszukanego śmiechu. I większość "Made in Hollywoodopodobne". Z rzadka jakieś
                    dzieła z klasyki światowych dzieł filmowych z całego świata. Ale te już zwykle
                    wcześniej widziane leżały na półkach. Szła masówka.

                    Dostęp do tych filmów mieli wszyscy. Dorośli, głównie młodzież ciekawa nowości, i
                    dzieci, nie pilnowane przez rodziców. Oglądali wszystko, seks wojny miłość
                    dewiacje seksualne im gorsze tym częściej wykorzystywane.

                    Tak od 20 lat. Dzieci, młodzierz, wychowana na takich, nieocenzurowanych
                    (wolność, to wolność) filmach teraz jest bezrobotna, lub wykształcona, nie mająca
                    perspektyw, lub przebijająca się przez życie rozpychając się rękami i nogami.

                    > Co do "wycieczek
                    > osobistych" (hehehe ladnie powiedziane) to nie widze przeciwwskazan, lecz mimo
                    > wszystko nie uzylem jakis wydumanych przez siebie wnioskow na Twoj temat.
                    > Przeczytaj dokladniej moj poprzedni post, chyba bazuje na tym co piszesz, nie
                    > na domyslach. Tu rowniez maja swe zrodlo (ramiona raczej ;-)))) me "opadle
                    > rece";-
                    > Paul

                    • Gość: lisa2 Re: Ciemnogrod cz.2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 01:55
                      cd. cz.2
                      > 1 - propaganda Hollywoodzka;
                      > 2 - propaganda seksu;
                      > 3 - McReklama.


                      Otóż rodzice nie mają czasu na to, by pilnować swoje dzieci, przekazywać im na
                      bieżąco prawidłowe odruchy, wyjaśniać pojęcia. To, w czym szkoła mogła pomóc
                      zniszczyła bieda i reforma szkolnictwa wraz z prywatyzacją. Szkoły kosztują teraz
                      wiele, nauczyciele nie zarabiają dużo, więc muszą sobie dorabiać i nie mają czasu
                      na nauczanie, a w ogóle czasy takie, że dzieciaki głodne i naćpane narkotykami
                      lepiej żeby poszły do domu, bo tam bezpieczniej.

                      ad. 2 - W latach 80-tych zaczęły się pojawiać w prasie polskiej artykuły na temat
                      seksu, najpierw jakieś drobne, podniecające artykuliki, potem coraz więcej,
                      potem pojawiły się kasety video z pornografią, niemieckiej firmy, której
                      właścicielką była pani pochodzenia polskiego, niestety nazwisko wyleciało mi z
                      pamięci. Były tam pokazane w szczegółach i zbliżeniach dewiacje seksualne,
                      wieloosobowe, z dziećmi i zwierzętami. Od czasu gdy weszły przepisy o
                      pornografii, oficjalnie dostępne filmy, tzw. "erotyczne", były już mniej
                      wulgarne i pokazywały dużo mniej niż porzednio. Ale czynności pozostały, myślenie
                      tylko o jednym, o seksie, przez cały film, lub główny temat, to jak się dobrać do
                      partnerki, czy partnera.

                      W większości współczesnych filmów "erotycznych", to na siłę do seksu dorabiany
                      jest wątek. Wynika z nich jedno, że celem zycia społeczeństwa powinna być tylko
                      przyjemność czerpana z uprawiania seksu i zaspokajanie tych potrzeb seksualnych w
                      grupach, bez żenady i miłości. Taką niosą proagandową pointę te filmy. Niektóre z
                      nich propagują np.: jak to dobrze być gejem (homoseksualistą), czy lesbijką. Już
                      niedługo, jak w Holandii, będziemy pewnie mogli zawierać małżeństwa
                      homoseksualne. Włącznie z genetyczną możliwością rozmnażania się ze sztucznie
                      spreparowanym plemnikiem.

                      Nasze społeczeństwo, nie zostało wychowane w kulturze wolności seksualnej, wobec
                      czego początkowe zafascynowanie, oglądanie tabu, w końcu się przejadło i stało
                      się męczące. W końcu rzeczywistość jest inna. Jasne, można przełączyć kanał,
                      można unikać tych programów, traktujących o tych sprawach, ale jak uniknąć
                      reklamy tych spraw. Przecież takiej reklamy, oglądając inne, ciekawe dla nas
                      programy nie mogę ciągle być zmuszany do wyłączania dźwięku, czy kanału czy wręcz
                      telewizora. To w końcu męczy i zmusza mnie do działania. Ja chcę obejrzeć film,
                      bez przerwy na reklamy, szczególnie na reklamy wyznań erotycznych jakiejś
                      prostytuki, czy ekshibicjonistki. Umysłowej dewiantki seksualnej, oszustki,
                      która mami, by klient zadzwonił i wydał pieniądze.

                      To oczywiście nie tylko film. Seks, erotyka, miłość, mydlane opery, wszystko to
                      bezpłciowe, zapchajdziury w życiu osób młodych, starszych, starych, samotnych,
                      rodzin. Do czytania i oglądania. Bez żadnych przesłań życiowych, nauki, morału.
                      Masz ten śmieć, a ty dawaj nam forsę - przecież my daliśmy ci możliwość oglądania
                      tego śmiecia, zawsze możesz go wyłączyć. Nie, nie może go wyłączyć. Bo tego nie
                      da się wyłączyć, bo to działa jak narkotyk.

                      I psycholodzy zatrudniani w i na rzecz firm medialnych bardzo dobrze o tym
                      wiedzą. To oni oceniają i określają, jakie elementy życia człowieka działają na
                      psychikę, w jaki sposób i jakie tematy podać w jakim przekazie. Czy więcej seksu
                      dla staruszków, to będa oglądać, czy lepiej skierować seks do młodych,
                      niedoświadczonych, głodnych seksu. Pokazać im wszystko co możliwe. Oni to
                      wypróbują, uzależnią się od tego, w końcu będą żyć jak te oglądane wzorce.
                      W końcu części młodzieży to odpowiada, ale części nie. To są zmuszani, moralnie
                      tępieni, "co ty jesteś niedzisiejsza(y), nienoowoczesna(y), nie należysz do
                      naszego towarzystwa". Ostatecznie jest to jedyne w okolicy towarzystwo, i część
                      się łamie, poddaje się takiemu naciskowi. Tak jak naciskowi poddają się rodzice,
                      pracując za pół darmo, dla pracodawców wykorzystujących ich ponad miarę, każących
                      pracować ponad siły, płacących niewiele i uniemożliwiając normalne życie
                      rodzinne, normalne i skuteczne wychowanie.

                      ad. 3 - McReklama. Jest to słowo złożone z McDonalds i słowa reklama. W
                      oryginale, w książce "Reklama...", użyto go do określenia subkultury jaką
                      reprezentuje to złożenie. Reklama skierowana głównie do młodych ludzi, którzy nie
                      jadają w domach, tylko w pogoni za pieniądzem lub karierą stołują się w
                      McDonaldzie, pośpiesznie, na luzie, byle szybciej, biorąc tylko to co oferuje
                      McDonalds. Otóż McReklama ma być reklamą, skierowaną do tych młodych ludzi.

                      Ja tu używam tego słowa w szerszym kontekście. Do całości nowoczesnej reklamy. Do
                      reklamy chałaśliwej, migotliwej, krzykliwej, agresywnej, ogłupiającej,
                      zmuszającej nas do działania. I albo tą reklamę zaakceptujemy, albo ją
                      znienawidzimy. Ja ją nienawidzę, już chorobliwie. Szlag mnie trafia, gdy
                      oglądając film, czy program w tv, muszę przełączać kanał, czy wyciszać
                      telewizor, czy i dźwięk i obraz, bo gdzie indziej nic nie ma ciekawego, albo
                      godzina jest taka, że na większości kanałów lecą akurat reklamy - a tak się
                      dzieje na większości kanałów, w których sa ramówki. Toż to "chińskie tortury"
                      tylko nie na głowę, a do głowy, i nie woda kapie tylko idiotyzmy do głowy. W
                      końcu wyrabiają się odruchy warunkowe i o tej samej porze palec sam naciska
                      odpowiednie klawisze i przeskakuje z kanału na kanał. A człowiek nie wie co
                      ogląda, po co i w ogóle przestaje myśleć. AUTOMAT. I oto chodzi tej McReklamie.
                      Zmusić widza, do wydania pieniędzy, do określonego wcześniej działania, i
                      zachowania się. Sprowadza się do tego, że człowiek o słabszej psychice
                      automatycznie reaguje na pewne określone zjawiska.

                      Pamiętam kryzys naftowy w Angli. W telewizji ogłoszono prośbę do społeczeństwa,
                      by w każdym domu wyłączono jedną żarówkę, natychmiast za oknem zauważyłem, że
                      większąkszość okien ściemnia się. Ci ludzie rzeczywiści wykręcili po jednej
                      żarówce. Oni nie zgasili światła w pomieszczeniach, w których nikogo nie było,
                      Oni nie przełączyli żyrandoli na lampki przy stolikach. Oni wykręcili po jednej
                      żaówce. TAK DZIAŁA PROPAGANDA NA ZACHODZIE. TAKIM SPOŁECZEŃSTWEM ŁATWIEJ
                      STEROWAĆ, MANIPULOWAĆ.

                      Towary reklamowanwe w McReklamie. Co można onich powiedzieć po obejrzeniu takiej
                      reklamy? Tylko tyle, że taki towar istnieje, NIC WIĘCEJ. Bo reszta to propaganda.
                      Namawianie do wydania pieniędzy. Nie przedstawianie zalet, i parametrów produktu.
                      Bo jak opisać parametry jakichś zapachów? , a telewizorów, artykułów
                      techniicznych? Można, ale McReklama tego nie robi! Ona każe nam spojrzeć jak na
                      blondynkę. Warto to mieć nie dla walorów fizycznych i użytkowych. KOniecznie ją
                      kup, bo ją jakaś zakichana firma wyprodukowała. WYDAJ NA TO PIENIĄDZE. JEŚLI TEGO
                      NIE KUPISZ, TO SĄSIEDZI SIĘ OD CIEBIE ODWRÓCĄ.

                      Polacy zaczynają być wychowywani właśnie w taki sposób. Starsze pokolenie przeciw
                      temu się buntuje. Oczywiście, nie wszyscy. Ale na wszystkich to działa , w
                      mniejszym lub większym stopniu.

                      No, bo co można zrobić? Sprzedać telewizor? wyrzucić go przez okno? Uciec z domu?
                      To będąc na śmietniku czy w kanale, znajdę jakiś telewizor, by obejrzeć jakiś
                      film, dla zabicia czasu, i... NIEEEEE!!!! ZNOOOOWUUU?!


                      Dlatego ja nie wierzę w tą dobrą wolę Władz USA, Dlatego ja nie wierzę w ich dobą
                      wolę. Bo potrafią robić filmy, które u nas oglądane w masie, kształtują
                      charaktery, nawyki postawy, w sposób niekontrolowany, bo zycie nam kontrolę
                      często uniemożliwia. Przecież dotychczas nie było takiej ilości zabójstw z
                      udziałem dzieci i młodzierzy jako sprawców. Krztałcenie charakterów dzieci to
                      wiek do 3 lat. A potem już tylko psycholog albo psychiatra.


                      Zapomniałem o wielu innych propagandach. Ale wszystkie one kończa się na
                      wyciągnięciu pieniędzy i podporządkowaniu sobie woli społeczeństwa.

                      Ja tego nie chcę.

                      lisa2
    • Gość: Paul Pokaz mi wojska, ktore nie zabily niewinnych ludzi IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 17:35
      Gość portalu: lisa2 napisał(a):

      > No, nareszcie się przyznali.
      Co masz na mysli "nareszcie". Zawsze mowiono o "prawdopodobienstwie pomylek" i
      niecelnosci 10% tzw. "smart munitions", zniszczonych wioskach, konwojach, etc.
      Po co ta twoja naiwna propaganda?
      > I na co im ta cała propaganda o demokracji?
      > Po co się chwalą taką wysoką technologią wojskową, gdy nie potrafią odróżnić
      > SWÓJ-WRÓG?
      Raz jeszcze - na co ta twoja propaganda. Fakt pozostaje faktem: US Army
      dysponuje najbardziej zaawansowana technicznie brona, ktorej uzywa na duza skale,
      to nie przechwalki. Osobiscie nie mial bym nic przeciwko temu zeby z Afganistanu
      zostala gleboka dziura, a jednak tak sie nie stalo, choc bylo by taniej.
      > Na ćwiczeniach i filmach to wygląda bardzo ładnie, a w życiu?
      > Tak samo, jak za czasów II Wojny Światowej.
      > Po co te miliardy dolarów rocznie?
      > Czysta propaganda.
      Takie same argumenty byly kiedy wprowadzano po raz pierwszy lotnictwo wojskowe,
      komunikacje bezprzewodowa, karabiny samopowtarzalne....i tak mozna wymieniac bez
      konca. Miliardy dolarow sa na unowoczesnianie armii. Za czasow 2 WW zniczczono
      Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz jeszcze
      porownan?
      > Kto zapewni naszych żołnierzy, że tak samo nie dostaną się pod ostrzał
      > sojuszniczych broni?
      Nikt. Dlatego wojsko powinno byc kontraktowe. Tak samo nikt nie zapewni
      zolnierzy Bundeswery, ze np. na manewrach korpusu polsko-niemiecko-dunskiego
      jakis polski czolg nie walnie w niemieckiego Mardera napakowanego dzielnymi
      niemieckimi grenadierami. Nikt nie zapewnial pasazerow samolotu zestrzelonego
      przez ukrainska rakiete plot, ze nie zostana zestrzeleni, nikt nawet o tym nie
      myslal. Wypadki sa wszedzie. Wyjdziesz z domu zamartwiajac sie nad cywilami
      zabitymi przez okrutnych Amerykanow, zagapisz sie i przejedzie cie samochod. Kto
      bedze wtedy winien? Producent samochodu, sprzedawca samochodu, wynalazca
      samochodu, kierowca, nasza cywilizacja.....? Zastanow sie co piszesz.
      Paul

      • Gość: Michal Re: Pokaz mi wojska, ktore nie zabily niewinnych ludzi IP: 63.164.131.* 05.02.02, 19:20
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        Z reguly staram sie nie odpowiadac na twoje posty lecz tutaj musze. Bardzo
        spodobalo mi sie twoje porownanie. Brawo Paul!

        > Za czasow 2 WW zniczczono
        > Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz jeszcze
        > porownan?

        Racz zauwazyc, ze 4 (cztery) z wymienionych przez ciebie miast zostalo zrownanych
        ziemia przez Ameryke, 1-dno przez Rosjan i jedno przez Niemcow. Dwa z tych panstw
        (Niemcy i Rosja-sowiecka) zostaly uznane jako panstwa totalitarne, rezimowe i
        zbrodnicze. Jest to fakt niepodwazalny. Nawet w dwoch (Hiroszyma-Nagasaki) do
        dzisiaj odczuwa sie tego skutki. Co w takim razie zrobic z trzecim petentem. W
        koncu ma na sumieniu najwiecej trafiony-zniszczony?

        Stosujac twoj styl myslowy, co bys powiedzial, gdyby organizatorzy ostatnich
        wypadkow powiedziliby ze im nie wyszlo; oni zamierzali tylko porwanie i wlasnie
        podchodzili do ladowania na lotnisku ale im nie wyszlo.

        Wiadomo, ze pomyki sie zdarzaja i w zyciu i na wojnie. Ale do bledow nalezy sie
        umiec przyznac nawet jesli sa one bolesne dla obu stron. Wtedy szacunek i
        wiarygodnosc wzrasta.

        > Zastanow sie co piszesz.

        Popieram takie stanowisko.



        • Gość: Paul Jestes glupi i tendencyjny Michale. IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 19:54
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Gość portalu: Paul napisał(a):
          >
          > Z reguly staram sie nie odpowiadac na twoje posty lecz tutaj musze. Bardzo
          > spodobalo mi sie twoje porownanie. Brawo Paul!
          >
          > > Za czasow 2 WW zniczczono
          > > Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz jeszcze
          > > porownan?
          >
          > Racz zauwazyc, ze 4 (cztery) z wymienionych przez ciebie miast zostalo zrownany
          > ch
          > ziemia przez Ameryke, 1-dno przez Rosjan i jedno przez Niemcow. Dwa z tych pans
          > tw
          > (Niemcy i Rosja-sowiecka) zostaly uznane jako panstwa totalitarne, rezimowe i
          > zbrodnicze. Jest to fakt niepodwazalny. Nawet w dwoch (Hiroszyma-Nagasaki) do
          > dzisiaj odczuwa sie tego skutki. Co w takim razie zrobic z trzecim petentem. W
          > koncu ma na sumieniu najwiecej trafiony-zniszczony?
          >
          > Stosujac twoj styl myslowy, co bys powiedzial, gdyby organizatorzy ostatnich
          > wypadkow powiedziliby ze im nie wyszlo; oni zamierzali tylko porwanie i wlasnie
          >
          > podchodzili do ladowania na lotnisku ale im nie wyszlo.
          >
          > Wiadomo, ze pomyki sie zdarzaja i w zyciu i na wojnie. Ale do bledow nalezy sie
          >
          > umiec przyznac nawet jesli sa one bolesne dla obu stron. Wtedy szacunek i
          > wiarygodnosc wzrasta.
          >
          > > Zastanow sie co piszesz.
          >
          > Popieram takie stanowisko - juz sam do siebie gadasz?
          Chodzilo o sens i skutecznosc "smart munitions", a nie historyczne rozliczenia.
          W czasie 2 WW (jesli dalej uzywamy tego przykladu) kazdy wojowal tym czym mogl i
          tak jak mogl. Japonczycy (rowniez "zbrodniczy noarod") prawie zrownali z zienia
          Manile i Singapur, gdyby mogli to zrownali by z ziemia miasta w Australii.
          Rosjanie lotnictwa strategicznego nie mieli, tak samo "zbrodniczy" Niemcy.
          Drezno zostalo zniszczone do spolu z milujacymi pokoj i prawa czlowieka Anglikami.
          W polityce i na wojnie silniejszy ma posluch i szacunek. "Prawda" i zasady
          moralne maja sie do nich jak piesc do dupy, drogi Michale. Nie krec wiec wiecej
          i pisz na temat, a nie czepiaj sie huj wie czego. Stosujac twoj "styl myslowy",
          mozna by znalezc powiazanie wystepowania plam na Sloncu z migrenami twojej zony.
          Uszanowanie.
          Paul


          • Gość: Michal Do Paula IP: 63.164.131.* 05.02.02, 20:15
            Widzisz nie raz i nie dwa mowilem ci, ze jestes prostakiem i ty naprawde tylko
            to potwierdzasz, ze tak jest. W moich postach nie nazywam ciebie debilem,
            durniem czy jeszcze czyms innym. Czy oczekujesz od mnie ze tez tak bede robil i
            obrzucal ciebie epitetami? Czy to ci sprawia przyjemnosc? Wiec jesli chcesz
            moge to robic jakkolwiek bez specjalnej przyjemnosci. Moze masz jakis
            preferencje, po ktorych bedzisz czul sie lepiej? Moze jak bede uzywal twoich
            ulubionych slowek, to bedziesz spokojniejszy? i zyczliwszy?

            Twoj wywod nie przekonuje mnie i nie mam zamiaru z toba podejmowac dyskusji,
            ktora jest jalowa.
            • Gość: Paul Moje preferencje - eliminacja "dekonspiratorow". IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 21:36
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Widzisz nie raz i nie dwa mowilem ci, ze jestes prostakiem i ty naprawde tylko
              > to potwierdzasz, ze tak jest. W moich postach nie nazywam ciebie debilem,
              > durniem czy jeszcze czyms innym. Czy oczekujesz od mnie ze tez tak bede robil i
              >
              > obrzucal ciebie epitetami? Czy to ci sprawia przyjemnosc? Wiec jesli chcesz
              > moge to robic jakkolwiek bez specjalnej przyjemnosci. Moze masz jakis
              > preferencje, po ktorych bedzisz czul sie lepiej? Moze jak bede uzywal twoich
              > ulubionych slowek, to bedziesz spokojniejszy? i zyczliwszy?
              >
              > Twoj wywod nie przekonuje mnie i nie mam zamiaru z toba podejmowac dyskusji,
              > ktora jest jalowa.
              Lamiesz mi serce.
              Paul

        • Gość: Jurek Re: Pokaz mi wojska, ktore nie zabily niewinnych ludzi IP: 193.188.161.* 06.02.02, 08:15
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Gość portalu: Paul napisał(a):
          >
          > Z reguly staram sie nie odpowiadac na twoje posty lecz tutaj musze. Bardzo
          > spodobalo mi sie twoje porownanie. Brawo Paul!
          >
          > > Za czasow 2 WW zniczczono
          > > Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz jeszcze
          > > porownan?
          >
          > Racz zauwazyc, ze 4 (cztery) z wymienionych przez ciebie miast zostalo zrownany
          > ch
          > ziemia przez Ameryke, 1-dno przez Rosjan i jedno przez Niemcow. Dwa z tych pans
          > tw
          > (Niemcy i Rosja-sowiecka) zostaly uznane jako panstwa totalitarne, rezimowe i
          > zbrodnicze. Jest to fakt niepodwazalny. Nawet w dwoch (Hiroszyma-Nagasaki) do
          > dzisiaj odczuwa sie tego skutki. Co w takim razie zrobic z trzecim petentem. W
          > koncu ma na sumieniu najwiecej trafiony-zniszczony?
          >
          > Stosujac twoj styl myslowy, co bys powiedzial, gdyby organizatorzy ostatnich
          > wypadkow powiedziliby ze im nie wyszlo; oni zamierzali tylko porwanie i wlasnie
          >
          > podchodzili do ladowania na lotnisku ale im nie wyszlo.
          >
          > Wiadomo, ze pomyki sie zdarzaja i w zyciu i na wojnie. Ale do bledow nalezy sie
          >
          > umiec przyznac nawet jesli sa one bolesne dla obu stron. Wtedy szacunek i
          > wiarygodnosc wzrasta.
          >
          > > Zastanow sie co piszesz.
          >
          > Popieram takie stanowisko.


          Chcialem zwrocic uwage, ze Berlin i Warszawa zniszczone przez Rosjan i Miemcow
          byly zniszczone glownie w czasie walk zolnierzy, jako uboczny skutek. Z wyjatkiem
          Warszawy, gdzie po ustaniu walk Niemcy na rozkaz Hitlera niszczyli domy, a nie
          ludzi-cywilow.

          Rosjanie nie niszczyli cywilow i ich domow jako czesc swojej strategii wojennej.

          Amerykanie i Anglicy zabijali swiadomie niewinnych cywilow w Niemczech i Japonii
          w dodatku do niszczenia ich domow, glownie jako terror i jako tarcza obronna
          przed wojskami amerykanskimi, gdy sterroryzowana ludnosc Drezna uciekajac
          zablokowala droge wojskom niemieckim idacym z Czech do walki z wojskami
          amerykanskimi.

          Do listy specjalnych przypadkow nalezy jeszcze raz wymienic Tokio, spalone razem
          jak zwykle z 150 tys cywilow, w zaplanowanym przez strategow amerykanskich
          zrzucaniu bomb zapalajacych na jedna strone miasta. Strone z ktorej wial wiatr,
          pedzacy pozar na drewniane domy cywilow. Wojsko japonskie stacjonujace glownie w
          Mandzurii w Chinach bylo swiadomie oszczedzone aby moglo byc uzyte do przyszlej,
          planowanej juz wojny z ZSRR.

          Nalezy jeszcze dodac, ze Eisenhower wydal rozkazy po ustaniu wojny, aby niemieccy
          jency wojenni w Niemczech byli traktowani tak, zeby nie mieli opieki, dachu nad
          glowa, zywnosci itp. Szacuje sie, ze w ten sposob wyslal na wieczne lowy 1.7
          miliona jencow. To oczywiscie zwykli zolnierze, bo specjalisci od terroru, czyli
          walki z partyzantami, zostali wzieci pod opieke, aby sie od nich naucyc jak sie
          to robi.

          Z punktu widzenia moralnych praw, Amerykanie i Anglicy popelnili wiele zbrodni
          wojennych, ale ze wygrali wojne, wiec manipuluja historia majac we wladaniu media.
      • Gość: Zbyszek Re: Pokaz mi wojska, ktore nie zabily niewinnych ludzi IP: *.dpg.devry.edu 05.02.02, 19:22
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Raz jeszcze - na co ta twoja propaganda. Fakt pozostaje faktem: US Army
        > dysponuje najbardziej zaawansowana technicznie brona, ktorej uzywa na duza skal
        > e, to nie przechwalki. Osobiscie nie mial bym nic przeciwko temu zeby z
        > Afganistanu zostala gleboka dziura, a jednak tak sie nie stalo, choc bylo by
        > taniej.

        I znowu nie moge odmowic ci racji, ze US Army dysponuje najbardziej zaawansowana
        technicznie bronia i nie zamierzam dyskutowac nad tym kto jest winien smierci
        nieuwaznego przechodnia, ktory wpadl pod samochod. Ale nie moge sie zgodzic co do
        celowosci uzywania tej broni na wielka skale. Jaka korzysc z tego wynika i dla
        kogo? Co by tobie (czy Amerykanom) przyszlo z tego, ze po Afganistanie by zostala
        "wielka dziura"?

        Nie byloby ktoredy zbudowac rurociagu "przyjazni". Ba, gdyby glebokosc "dziury" i
        jej "vertykalny" kierunek byl odpowiedni to moglaby sie tobie zarwac podloga pod
        nogami. Nie wolno nam zaponimac, ze swiat jest systemem naczyn polaczonych i ze
        minely czasy ze gdy ktos "pierdnal" to smierdzialo tylko w jednym pokoju. Z moich
        obserwacji wynika, ze gdy w Jugoslawi zrzucano tysiace bomb, to po niedlugim
        czasie w Turcji wystapilo potezne trzesienia ziemi. Teraz, gdy olbrzymie ilosci
        bomb i rakiet wycelowano w Afganistan, to nagle w Afryce wybuch wulkan od lat
        nieczynny a w Turcji znowu trzesienie. A co sie dzieje z pogoda w USA? Mamy 5
        lutego a siegu niemal nic, cieplo i sucho. Poziom wod w wielkich jeziorach
        obnizyl sie o ponad metr i nie widac zadnych oznak aby sytuacja miala sie zmienic.
        Jak bijesz kogos w piety to i glowa zacznie go bolec.

        To co nasza "kochana" US Army zrzucila w Afganistanie to wroci do nas jak ten
        przyslowiowy "zepsuty bumerang". Nie martw sie Paul! Wroci.

        > Takie same argumenty byly kiedy wprowadzano po raz pierwszy lotnictwo wojskowe,
        > komunikacje bezprzewodowa, karabiny samopowtarzalne....i tak mozna wymieniac
        > bez konca. Miliardy dolarow sa na unowoczesnianie armii. Za czasow 2 WW
        > zniczczono Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz
        > jeszcze porownan?

        Nie chce. I co dobrego z tego wyniklo? Wytlumacz mi co ty czy ja dzieki temu
        zyskalismy? Tylko nie mow mi, ze zniszczenie Drezna bylo konieczne do zwyciestwa
        Aliantow nad III Rzesza. Tak samo nie bylo konieczne zniszczenie Warszawy i
        innych wymienionych przez ciebie miast. Panstwa "Osi" i tak by przegraly wojne.

        Mozesz powiedziec, ze dzieki tym zniszczeniom mamy w tej chwili szeroka
        Marszalkowska w Warszawie i wielkie nowoczesne (ale brzydkie) Drezno. Ze po
        wojnie Polacy i Niemcy mieli pod dostatkiem pracy bo trzeba bylo to wszystko
        odbudowac. Ale przeciez mogli w to miejsce budowac co innego a nam by pozostaly
        wspaniale zabytki.

        Paul! Wyglada na to, ze w przeciwienstwie do mnie, jestes zafascynowany wojskiem
        i jego mozliwosciami destrukcji.

        Pozdrawiam



      • Gość: lisa2 Re: Pokaz mi wojska, ktore nie zabily niewinnych ludzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 19:52
        Gość portalu: Paul napisał(a):

        > Co masz na mysli "nareszcie". ...

        To znaczy, że dotychczas większość było dementowane, a to z braku dowodów, a to
        czysto propagandowo - zwalanie winy na przeciwnika, a to celowo działając
        traktując to jako prowokację obu stron.

        > Zawsze mowiono o "prawdopodobienstwie pomylek" i
        > niecelnosci 10% tzw. "smart munitions", zniszczonych wioskach, konwojach, etc.

        Właśnie o to chodzi. Jeśli mówimy, że nie chcemy zabijać, jesteśmy humanitarni
        itp., to "pomyłki" nie powinny się zdarzać.

        Wszystkie pieniądze na zbrojenia pochodzą z podatków społeczeństw, i militarystów
        i pacyfistów, i katolików i buddystów, i Świadków Jehowy i matek rodzących
        dzieci, i Papierza i bezdomnego.

        Chce czy nie, to część jego pieniędzy jest użyta DO ZABIJANIA.

        > Po co ta twoja naiwna propaganda?

        j.w.

        > Raz jeszcze - na co ta twoja propaganda. Fakt pozostaje faktem: US Army
        > dysponuje najbardziej zaawansowana technicznie brona, ktorej uzywa na duza skal
        > e, to nie przechwalki.

        Właśnie dlatego, że USA posiada najbardziej zaawansowaną technologię zabijania,
        to powinna udowodnić swą dobrą wolę do zamiany celów i sposobów prowadzenia wojen.
        Prowadząc badania i zamieniając broń ostrą na broń bezpieczną dla życia i zdrowia
        ludzkiego.

        Mogłyby - mając tak dobrych prawników, którzy usiłują wychodzić ze swoim prawem
        dla swoich obywateli, poza granice USA - opracować zasady rozwiązywania
        konfliktów, uwzględniając prewencję, prowadzenie jak i karanie winnych
        doprowadzających do konfliktów. Na pewno należałoby rozpocząć zmiany od sposobu
        wychowania dzieci i młodzierzy.

        > ...Osobiscie nie mial bym nic przeciwko temu zeby z Afganistan
        > u
        > zostala gleboka dziura, a jednak tak sie nie stalo, choc bylo by taniej.

        To jest właśnie postawa prowokująca do wojny. Rozumiem, że to co piszesz to
        również tak postępujesz, czyli gdybyś mógł, był w wojsku i w GROMIE - to
        zgłosiłbyś się do wyjazdu na wojnę.
        A ja nie zgłosiłabym się dobrowolnie. A jeśli by mnie zmuszono, to na pewno nie
        zabijałabym dobrowolnie. Być może musiałabym walczyć w służbach pomocniczych.
        Dobrze, że wiek i tak mnie już chroni.

        > Takie same argumenty byly kiedy wprowadzano po raz pierwszy lotnictwo wojskowe,
        > komunikacje bezprzewodowa, karabiny samopowtarzalne....i tak mozna wymieniac be
        > z
        > konca. Miliardy dolarow sa na unowoczesnianie armii. Za czasow 2 WW zniczczon
        > o
        > Drezno, Berlin, Tokio, Hiroszime, Nagasaki, Warszawe.... Chcesz jeszcze
        > porownan?

        To już przeszłość, ja mówię o przyszłości. Nie chcę powtórki, ani dla siebie, ani
        dla moich potomków.

        > > Kto zapewni naszych żołnierzy, że tak samo nie dostaną się pod ostrzał
        > > sojuszniczych broni?
        > Nikt. Dlatego wojsko powinno byc kontraktowe. Tak samo nikt nie zapewni
        > zolnierzy Bundeswery, ze np. na manewrach korpusu polsko-niemiecko-dunskiego
        > jakis polski czolg nie walnie w niemieckiego Mardera napakowanego dzielnymi
        > niemieckimi grenadierami. Nikt nie zapewnial pasazerow samolotu zestrzelonego
        > przez ukrainska rakiete plot, ze nie zostana zestrzeleni, nikt nawet o tym nie
        > myslal. Wypadki sa wszedzie. Wyjdziesz z domu zamartwiajac sie nad cywilami
        > zabitymi przez okrutnych Amerykanow, zagapisz sie i przejedzie cie samochod. K
        > to
        > bedze wtedy winien? Producent samochodu, sprzedawca samochodu, wynalazca
        > samochodu, kierowca, nasza cywilizacja.....? Zastanow sie co piszesz.
        > Paul

        Uważam, że wojsko działające poza własnym terytorium, to samobójcy. Wojsko
        powinno być używane tylko do obrony przed bezpośrednią agresją na swoje
        terytorium, a jeśli nasze terytorium zostało zaatakowane techniką wojenną bez
        obecności fizycznego agresora w miejscu zagrożenia, to wtedy działania jak
        poprzednich moich wypowiedziach.

        Boję się śmierci nienaturalnej, zdrowy psychicznie człowiek, jak i zwierzęta,
        broni się przed jej nienaturalnym nadejściem, choroby, konflikty fizyczne z
        innymi jednostkami.

        Końcem każdego konfliktu zbrojnego powinno być osądzenie i skazanie winnych
        zbrojnego rozwiązywania konfliktów. Nawet jeśli zbrodniarzy takich jak
        gwałciciele, zabójcy, ludzi, którzy okaleczyli innych skazuje się na karę śmierci.
        Żołnierzy, wykonujących rozkazy swych dowódców, a przeze mnie nazywanych
        ZBRODNIARZAMI, należałoby resocjalizować, jeśli brali w czynny sposób do
        fizycznego pozbawiania zdrowia i życia ludzi.

        Zdaję sobie sprawę, że jest to rewolucja w mysleniu na temat wojny, ale według
        mnie, tak powinno wyglądać rowiązywanie konfliktów zbrojnych.

        Sposób przygotowania żołnierzy:
        - złamać psychikę żołnierza;
        - przełamać jego strach przed śmiercią;
        - jak gwałcić przeciwnika - parę lat temu film szkoleniowy Bundezwery pokazany w
        Telewizji Polskiej;
        - mordować i nie zostać zamordowanym, zabijać i nie zostać zabitym, torturować w
        celu uzyskania informacji i nie dać się fizycznie złamać, zadawać ból i
        wytrzymywać zadawany ból;
        - żołnierzom podaje się bezpośrednio przed walką specyfiki osłabiające jego wolę
        i przełamującą strach.

        • Gość: Paul Sorry Zbychu post do ciebie nie poszedl, Liso..... IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 20:23
          Nie musisz mi uswiadamiac jak przygotowuje sie zolnierzy. Nie podaje sie
          zadnych srodkow otepiajacych/oduzajacych, ewentualnie tabletki przeciwsenne.
          Program szkolenia zawsze waha sie w zaleznosci od zadan postawionych jednostce.
          Sa szkolenia przetrwania w ciezkich warunkach, przetrwania w niewoli, techniki
          przesluchiwania, etc. Wiekrzosc "kontrowersyjnych technik" jest
          zarezerwowanych dla tzw. "elit". Z tego co wiem zolnierze GROMU nie zglaszaja
          sie do akcji, to nie jest pospolite ruszenie, to sa zawodowcy i nie powinno ich
          obchodzic gdzie jada i po co jada, powinni tylko znac szczegoly misji. Tak
          jest w US SOF i tak byc powinno. Do Zbyszka - nie jestem zadnym "entuzjasta",
          jestem realista z tym ze oczywiscie czesci postow sa "na wyrost", ale to chyba
          widzisz. O wojsku rozmawiam i mysle tak jak o kuchni francuskiej, z tym ze o
          kuchni wiem malo, a o sosach nie mam pojecia. Co do naczyn polaczonych,
          oczywiscie masz racje. Ale bez przesady. Jesli zbombarduje sie Afganistan, to
          nie zaleje Filipin.... Uszanowanie.
          Paul
        • Gość: lisa2 cd: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 20:26
          Jednym z efektów takiego wychowania żołnierzy jest reklama telewizyjna:

          "Najważniejsza, k...wa jest, zaprawa..."

          Takie jest wychowanie naszych dzieci, gdy Państwo zabierze je spod
          bezpośrednich wpływów rodziców.

          A przecież to w większości katolicy!

          Całe życie wpajano dzieciom, że przeklinanie to be, jeśli ktoś to używa, to
          odejdź od takiego towarzystwa, nie baw się z nimi, usłyszałeś - nie powtarzaj,
          bądź uczciwy i kulturalny.

          I nagle:

          "Najważniejsza, k...wa jest, zaprawa..."
          • Gość: Paul Re: cd: IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 20:46
            Gość portalu: lisa2 napisał(a):

            > Jednym z efektów takiego wychowania żołnierzy jest reklama telewizyjna:
            >
            > "Najważniejsza, k...wa jest, zaprawa..."
            >
            > Takie jest wychowanie naszych dzieci, gdy Państwo zabierze je spod
            > bezpośrednich wpływów rodziców.
            >
            > A przecież to w większości katolicy!
            >
            > Całe życie wpajano dzieciom, że przeklinanie to be, jeśli ktoś to używa, to
            > odejdź od takiego towarzystwa, nie baw się z nimi, usłyszałeś - nie powtarzaj,
            > bądź uczciwy i kulturalny.
            >
            > I nagle:
            >
            > "Najważniejsza, k...wa jest, zaprawa..."
            Jak by ci to powiedziec.... Tak, bo kurwa najwazniejsza jest zaprawa. Zaprawa
            fizyczna i duchowa. Fizyczna, zeby sprawnie zabijac, a duchowa, zeby moc zabic.
            Na tym polega sluzba w wojsku. Takie sa fakty. Od tego sie uciec nie da.
            Trzeba sie wyzbyc strachow np. wysokosci, ciemnosci, ciasnych pomieszczen,
            uswiadomic sobie ze przez ogien mozna skoczyc i cie nie spali, etc. Trzeba miec
            kondycje, zeby nosic ciezary na dlugie dystanse, w odpowiednim momencie
            wystrzelic bez drzenia rak i trafic nim ktos cie trafi. Masz racje swiat bez
            wojen i wojska byl by piekny. Wszyscy dostali by przydzial slodkich pierniczkow,
            zapanowala by milosc i zrozumienie. Powiedz to tym dzikusom w Mogadishu -
            nacpanym biednym wiesniakom z ak47 i ich synom z RPG.
            Paul

            • Gość: lisa2 Re: cd: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 21:38
              Gość portalu: Paul napisał(a):

              > Gość portalu: lisa2 napisał(a):

              > > "Najważniejsza, k...wa jest, zaprawa..."


              > Jak by ci to powiedziec.... Tak, bo kurwa najwazniejsza jest zaprawa. Zaprawa
              > fizyczna i duchowa. Fizyczna, zeby sprawnie zabijac, a duchowa, zeby moc zabic
              > .
              > Na tym polega sluzba w wojsku. Takie sa fakty. Od tego sie uciec nie da.
              > Trzeba sie wyzbyc strachow np. wysokosci, ciemnosci, ciasnych pomieszczen,
              > uswiadomic sobie ze przez ogien mozna skoczyc i cie nie spali, etc. Trzeba mie
              > c
              > kondycje, zeby nosic ciezary na dlugie dystanse, w odpowiednim momencie
              > wystrzelic bez drzenia rak i trafic nim ktos cie trafi.

              Właśnie o to chodzi. Zmienić sposób prowadzenia wojen. Uznać, że wojna ma być
              ostatecznym rozwiązaniem konfliktów. A więc skutki tego rozwiązania, powinny
              dotyczyć również wszystkich uczestników konfliktów - Tych, co zdecydowali o
              konflikcie - polityków, społeczeństwo, jednostki; i ich narzędzie - wojsko,
              pojedynczych żołnierzy.

              Żeczywiście, od konfliktów uciec się nie da. Ale da się zmienić sposób ich
              rozwiązywania. Da się zmienić spojrzenie i osąd tych konfliktów. Przecież
              istnieją chuba jakieś państwa, które nie używają swych wojsk na zewnątrz, poza
              swoimi granicami. Do niedawna takimi wojskami była Bundezwera, chyba jeszcze
              Austria i Szwajcaria ale nie wiem na pewno.

              Co do sprawności fizycznej żołnierzy, nie mam nic przeciwko ich ćwiczeniom na
              óżne okazje, ale ćwiczeniom ratującym życie i zdrowie, zachowując przy tym
              moralność i godność osobistą. A nie ćwiczenia jak gwałcić, jak zabijać, jak
              torturować, przeklinać - zastraszać. Nie mówię tu również o zamianie tortur na
              zastrzyki o działaniu jak osławiona w filmach Skopolamina ("Działa nawarony").

              Wojna to nie zabawa. Wojna to taki klaps w pupę dziecka zadawany w skali całego
              społeczeństwa. Jeśli dochodzimy już cywilizacyjnie do bezstresowego wychowywania
              dzieci, to także powinniśmy zmienić sposób rozwiązywania międzynarodowych
              konfliktów.

              > Masz racje swiat bez wojen i wojska byl by piekny. Wszyscy dostali by
              > przydzial slodkich pierniczkow, zapanowala by milosc i zrozumienie.

              Nie o piękny i bezkonfliktowy świat mi chodzi, ale o świat bezpieczny i
              nieuzależniony, a wszystko teraz prowadzi do uzależnienia, bezpośredniego i
              pośredniego. Jeśli jednostki, kultury, społeczeństwa, nie chcą się podporządkować
              innym, to nie zmuszajmy ich do tego. Jeśli Azjatów za 100-200 lat będzie tylu, że
              już zabraknie dla nich miejsca w Azji, będziemy musieli wybrać, albo zniszczyć
              ich fizycznie na ich terytorium, albo odstąpić im naszego część. Totalna wojna o
              przeżycie albo współistnienie.

              > Powiedz to tym dzikusom w Mogadishu - nacpanym biednym wiesniakom z ak47
              > i ich synom z RPG.
              > Paul

              A może przestać przemycać broń. A może by tak przestać ją produkować. Przecież to
              poęgi światowe produkują tę broń. To oni sprzedają ją wszystkim stronom
              konfliktów i czerpią z tego korzyści. Te konflikty w wiekszości są podsycane
              właśnie przez przemysł zbrojeniowy krajów najbardziej rozwiniętych - głównie USA
              i Rosję. Polska też ma swój niechlubny udział.

              Dzikusom, należy pokazać, tak jak małym dzieciom, jak mozna żyć, jak można
              polepszyć swoją dotychczasową egzystencję. Ale nie można im narzucać wszystkiego
              tego, co my mamy i co sobą reprezentujemy.
              • Gość: Paul Re: cd: IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 22:13
                Przepraszam, ale nie mam czasu na takie idealistyczne gdybanie. To piekne co
                piszesz itd. Tak, najlepiej "sie umowic". Byla juz Liga Narodow, jest ONZ,
                oba niewypaly. Przemysl zbrojeniowy jest czescia ekonomii swiatowej. Uciac to
                zrodlo dochodow, to tak jakby jednego dnia przestawic sie z napedu spalinowego
                na elektryczny. Nikt nie chce takim dzikim z Afryki nic narzucac, bo wiadomo,
                ze sa tacy dzicy, ze zadne inwestycje, oprucz "szybkich" i "nieskaplikowanych",
                jak exploatacja zloz, sa nieoplacalne. Dowcip polega na tym, ze nasi drodzy,
                uciskani przez cywilizacje "dzicy" maja dziwny nawyk mordowania sie miedzy
                soba, a jak przychodzi okazja, to mordowania obcych. Jak by tego bylo malo,
                zupelnie nie przejmuja sie, ze miliony ich ziomkow umieraja z chorob i glodu.
                O takie rzeczy martwia sie natomiast tacy jak ty i tzw. "opinia spoleczna", z
                ktora trzeba sie liczyc. I tu jest owa zbierznosc interesow. Opinia spoleczna
                czuje sie winna i rzada od swych politykow interwencji, przeciez umieraja z
                glodu i chorob kobiety i dzieci! Czasem politycy daja sie na to nabrac, albo
                musza wykonac jakis ruch dla swietego spokoju, co za kazdym razem konczy sie
                tak samo. Dzicy nas niechca. Nie chca naszej ponocy. Nie sa od nas gorsi,
                ani lepsi, zwyczajnie maja inny sposob rozumowania, ktorego my nie potrafimy
                zaakceptowac. Przeciez nie sposob zyc bez ubikacji, prysznica i grzanek na
                bekonie. Blad! Okazuje sie ze mozna. Natomiast mamy wszelkie prawa, by
                bronic naszych zasad, przyzwyczajen, pogladow i interesow, jesli zajdzie taka
                potrzeba i sa zagrozone. Jest to jedna z podstawowych zasad biologii i
                przetrwania. Sa pewne rzeczy ktorych jak na razie przeskoczyc sie nie da.
                Niestety. Uszanowanie.
                Paul
    • dwamiecze Re: Wojska amerykańskie być może zabiły niewinnych lud 05.02.02, 20:57
      Gość portalu: lisa2 napisał(a):


      > I na co im ta cała propaganda o demokracji?
      > Po co się chwalą taką wysoką technologią wojskową, gdy nie potrafią odróżnić
      > SWÓJ-WRÓG?
      >
      > Na ćwiczeniach i filmach to wygląda bardzo ładnie, a w życiu?
      > Tak samo, jak za czasów II Wojny Światowej.
      > Po co te miliardy dolarów rocznie?
      > Czysta propaganda.

      To nie byla zadna pomylka. Amerykanie sa po prostu za glupi aby sie nie dac
      manipulowac - jeden Afganski "przywodca" im poopowiadal glupoty, oni mu uwierzyli
      i wyczysclili jego konkurencje. Amerykanie nie maja nikogo kto mowi jezykiem
      Pashtu. Po 11 Wrzesnia, rzad Amerykanski nadawal zdesperowane reklamy poszukujac
      ludzi ze znajomoscia Pashtu.

      Dal znajacych Angielskim prosze sobie przeczytac tragikomedie o przygodach
      Amerykanow w Afganistanie:

      "Bezmyslny w Afganistanie" - "Clueless in Afganistan"

      www.almartinraw.com/column45.html

      Yabba, dabba, doo.
      • schone Re: Paul - produkt amerykanski 05.02.02, 21:23
        Paul - produktem propagandy amerykanskiej, lub agentem odpowiedzialnym za jej
        rozprzestrzenianie.
        Twierdzenie, ze zubozony uran nie ma negatywnego wplywu na zdrowie ludzkie, to
        propaganda mydlenia oczu opinii swiatowej. Niestety ale fakty potwierdzaja
        calkiem co innego. Okazuje sie ze po uzyciu pociskow zawierajacych zubozony
        uran, zarowno w Iraku jak i w Jugoslawii wzrosla zachorowalnosc na raka. Odnosi
        sie to rowniez do zolnierzy sil pokojowych.
          • Gość: lisa2 Re: Szon - debil europejski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 22:53
            Gość portalu: Paul napisał(a):

            > Podaj jakies oficjalne zrodla, tylko nie kozystaj z "gazetek podziemnych".
            > Paul

            Historia odkrycia uranu przez Marię Skłodowską i Piotra Curie. Maria Skłodowska
            zachorowała na raka właśnie w wyniku prac z blendą smolistą, z której wydobyto w
            całym życiu Marii Skłodowskiej zaledwie 3 gramy.

            3 gramy przez kilka lat.
            Kilogramy - przez kilka dni.

            Życie trwa nieco dłużej niż służba w wojsku. i po wyjściu ze służby do cywila,
            trzeba żyć. Promieniowanie ma to do siebie, że nie zawsze powoduje bezpośrednie
            zmiany w wielu komórkach i w złośliwego raka. Wystarczy jedna komórka ze
            zmieniąnym genem, i po latach, nawet jeśli w sędziwym wieku, gdy już pamięć
            zawodzi, może być przyczyną wielu chorób, dziś określanych jako samoistne.

            Działanie długotrwałe niebezpiecznych związków. Przypomnij sobie historię -
            upadek Cesarstwa Rzymskiego. U większości ludzi na świeczniku z tamtego okresu,
            dzisiejsi archeolodzy i badacze wykrywają choroby cywilizacyjne, takie jak
            ołowica (jedzenie na cynowych naczyniach). Jeśli tak niepromieniotwórcze
            materiały mają wpływ na ludzki organizm, do czego dochodzi się dopiero teraz, to
            jakie działania mają promieniotwórcze?

            Oczywiście, średnia wieku z dawnych lat, zwłaszcza starożytności, była niska, bo
            było inne żywienie, często jedzono rośliny trujące (choć w małych ilościach, ale
            wieloletnie ich spożywanie kumulowało się w organizmie), poza tym stan wiedzy
            medycznej, najskuteczniejszy był w większości wtedy, gdy chory sam przetrwał
            chorobę. Do rozwoju raka, tak jak to jest w obecnych czasach, nie dochodziło z
            powodów naturalnych, trupy nie chorują.
            Ponieważ rozwój cywilizacji i posiadana przez nas wiedza umożliwia nam wydłużenie
            życia do średniej 70-80 lat w różnych państwach i kulturach. To jednak i dawniej,
            w tamtych historycznych czasach, żyły jednostki tyle lat co my dziś. (Bez dowodu)

            lisa2
            • Gość: Paul Odp. na 2 posty. IP: *.proxy.aol.com 06.02.02, 01:29
              Gość portalu: lisa2 napisał(a):

              > Gość portalu: Paul napisał(a):
              >
              > > Podaj jakies oficjalne zrodla, tylko nie kozystaj z "gazetek podziemnych".
              > > Paul
              >
              > Historia odkrycia uranu przez Marię Skłodowską i Piotra Curie. Maria Skłodowska
              >
              > zachorowała na raka właśnie w wyniku prac z blendą smolistą, z której wydobyto
              > w
              > całym życiu Marii Skłodowskiej zaledwie 3 gramy.
              >
              > 3 gramy przez kilka lat.
              > Kilogramy - przez kilka dni.
              >
              > Życie trwa nieco dłużej niż służba w wojsku. i po wyjściu ze służby do cywila,
              > trzeba żyć. Promieniowanie ma to do siebie, że nie zawsze powoduje bezpośrednie
              >
              > zmiany w wielu komórkach i w złośliwego raka. Wystarczy jedna komórka ze
              > zmieniąnym genem, i po latach, nawet jeśli w sędziwym wieku, gdy już pamięć
              > zawodzi, może być przyczyną wielu chorób, dziś określanych jako samoistne.
              >
              > Działanie długotrwałe niebezpiecznych związków. Przypomnij sobie historię -
              > upadek Cesarstwa Rzymskiego. U większości ludzi na świeczniku z tamtego okresu,
              >
              > dzisiejsi archeolodzy i badacze wykrywają choroby cywilizacyjne, takie jak
              > ołowica (jedzenie na cynowych naczyniach). Jeśli tak niepromieniotwórcze
              > materiały mają wpływ na ludzki organizm, do czego dochodzi się dopiero teraz, t
              > o
              > jakie działania mają promieniotwórcze?
              >
              > Oczywiście, średnia wieku z dawnych lat, zwłaszcza starożytności, była niska, b
              > o
              > było inne żywienie, często jedzono rośliny trujące (choć w małych ilościach, al
              > e
              > wieloletnie ich spożywanie kumulowało się w organizmie), poza tym stan wiedzy
              > medycznej, najskuteczniejszy był w większości wtedy, gdy chory sam przetrwał
              > chorobę. Do rozwoju raka, tak jak to jest w obecnych czasach, nie dochodziło z
              > powodów naturalnych, trupy nie chorują.
              > Ponieważ rozwój cywilizacji i posiadana przez nas wiedza umożliwia nam wydłużen
              > ie
              > życia do średniej 70-80 lat w różnych państwach i kulturach. To jednak i dawnie
              > j,
              > w tamtych historycznych czasach, żyły jednostki tyle lat co my dziś. (Bez dowod
              > u)
              >
              > lisa2
              Zaloz przez moment, ze wiem na temat Polski, mentalnosci Polakow, ukladow,
              ukladzikow, naszego podejscia na wszelki wypadek podejrzliwego, wiecej niz
              myslisz. Zaloz, ze moja "wiedza wojskowa" nie bierze sie z przyslowiowego CNN,
              tak samo jak percepcja swiata i ludzi. Ja wiem co czujesz i co chcesz mi
              przekazac. Znam to. Moi rodzice sa Polakami, a ja sie w Polsce urodzilem i do
              Polski jezdze. Zaloz rowniez ze nie jestem taki tempy na jakiego wygladam(?);-
              ). Jak zrobisz to wszystko, to okaze sie ze lwia czesc Twoich obu postow to
              przelewanie z pustego w pruzne (ulubione zajecie Polakow), nastepna czesc to
              pewnosc, ze "ktos" chce nas-Polakow oszukac/wykozystac, czesc to spuscizna po
              komunizmie zmyslnie pomieszana z teoria spiskowa i.....zasciankowo-ksenofobiczna
              niemoc podszyta paralirzujacym strachem. Polacy chcieli wolnosci i ja maja. Ale
              Polacy chcieli jakiejs "swojej", wydumanej, blizej nieokreslonej, przy okazji do
              niczego nie zobowiazujacej wolnosci, a to co innego. Pelne polki i "wolnosc
              slowa" to tylko przykrywka systemu o ktory Polacy tak dzielnie walczyli (tu
              nastepuje krzywy, parszywy, podly, ironiczny usmieszek). Mam nadzieje,ze
              zlapalas mysl, ktora chce tu przekazac. Pewnie zauwazylas, ze nie lubie sie
              rozpisywac, jesli ktos nie rozumie co chcialem przekazac to trudno. Na koniec,
              nie udzielilas mi odpowiedzi na pytanie postawione niejakiemu "szonowi". To tez
              charakterystyczne dla Polakow. Babranie sie w nic nie znaczacych dla danego
              problemu "faktach", a lepiej udowadnianie sobie nawzajem kto jest madrzejszy.
              Moje pytanie jest proste. Oficjalne zrodla na epidiologiczne zagrozenia zwiazane
              z uzyciem amunicji ze zubozonego uranu na skladzie US Army, kropka. Pani
              Sklodowska i przyczyny jej smierci nic mnie nie obchodza - w tym monencie. Czy
              wiesz np, ze US Army jakis rok temu zastapila amunicje do broni maszynowej
              (osobistej i squad) amunicja bez dodatkow olowiu ze wzgledu na zdrowie (?)
              zolnierzy. Ale zostawmy to samemu sobie, bo zupelnie poddaje sie "polskiemu
              syndromowi" i zaczynam zataczac nic nie znaczace kola wokol tematu dyskusji.
              Pozdrawiam, do jutra.
              Paul

              • Gość: lisa2 Re: Odp. na 2 posty. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 03:11
                Gość portalu: Paul napisał(a):

                > Zaloz przez moment, ze wiem na temat Polski, mentalnosci Polakow, ukladow,
                > ukladzikow, naszego podejscia na wszelki wypadek podejrzliwego, wiecej niz
                > myslisz.

                Ulubione zajęcie Amerykanów, a głównie Polskiego Pochodzenia. ;)

                > Zaloz, ze moja "wiedza wojskowa" nie bierze sie z przyslowiowego CNN,
                > tak samo jak percepcja swiata i ludzi. Ja wiem co czujesz i co chcesz mi
                > przekazac. Znam to. Moi rodzice sa Polakami, a ja sie w Polsce urodzilem i do
                > Polski jezdze. Zaloz rowniez ze nie jestem taki tempy na jakiego wygladam(?);-
                > ).

                Założyłam to od samego początku, że osoby, które tu dyskutują, mówią co myślą,
                tak jak ja. Niektórzy podpierają się rzeczywistą wiedzą i sami sobą są gwarancją
                prawdomówności, ponieważ oni są twórcami w danej dziedzinie i informacja jest z
                pierwszej ręki. Ja niestety mogę się podpierać tylko odczuciami i moimi
                obserwacjami. Dodatkowo mogę podeprzeć się siniakami pozostawionymi po kopach od
                życia. I tylko. Oprócz doświadczenia, złego, mam również doświadczenia dobre.
                Też miałam kontakt z twórcami rzeczywistości, i tworzonymi przez nich oficjalnymi
                dokumentami. I tu nikt, nawet (mądrale :)) z Ameryki, nie przekona mnie, że tak
                nie jest (dokumenty sobie a życie sobie).

                > Jak zrobisz to wszystko, to okaze sie ze lwia czesc Twoich obu postow to
                > przelewanie z pustego w pruzne (ulubione zajecie Polakow),

                Zwłaszcza polityków.

                > ...nastepna czesc to
                > pewnosc, ze "ktos" chce nas-Polakow oszukac/wykozystac, czesc to spuscizna po
                > komunizmie zmyslnie pomieszana z teoria spiskowa i.....zasciankowo-ksenofobiczn
                > a niemoc podszyta paralirzujacym strachem. ...

                Tu odsyłam do postów wyżej cz.1 i cz.2 o Propagandzie i przyczynach takiej
                postawy osób starszych i młodszych w Polsce.

                > ...Polacy chcieli wolnosci i ja maja. Ale Polacy chcieli jakiejs "swojej",
                > wydumanej, blizej nieokreslonej, przy okazji do niczego nie zobowiazujacej
                > wolnosci, a to co innego. ...

                Oczywiście! To co myśleliśmy, że Solidarność wywalczy, to WOLNOŚĆ SŁOWA,
                SAMODZIELNOŚĆ, ZACHOWANIE ZDOBYCZY SOCJALNYCH, WOLNY RYNEK I OTWARTE GRANICE.

                Myślę, że wszyscy tego oczekiwali. Nikt, oczywiście, nie wiedział jak można to
                uzyskać, ale takie były oczekiwania społeczeństwa polskiego w latach Stanu
                Wojennego. W latach spokoju propagandowego (jednolity front propagandy oficjalnej
                i pseudodyskusje na łąmach prasy nad pseudorozwiązaniami).


                > Pelne polki i "wolnosc slowa" to tylko
                > przykrywka systemu o ktory Polacy tak dzielnie walczyli (tu
                > nastepuje krzywy, parszywy, podly, ironiczny usmieszek).

                --- ---
                ----

                > Mam nadzieje,ze zlapalas mysl, ktora chce tu przekazac. Pewnie zauwazylas,
                > ze nie lubie sie rozpisywac, jesli ktos nie rozumie co chcialem przekazac
                > to trudno. Na koniec, nie udzielilas mi odpowiedzi na pytanie postawione
                > niejakiemu "szonowi". To te z charakterystyczne dla Polakow. Babranie
                > sie w nic nie znaczacych dla danego problemu "faktach", a lepiej
                > udowadnianie sobie nawzajem kto jest madrzejszy.
                > Moje pytanie jest proste. Oficjalne zrodla na epidiologiczne zagrozenia
                > zwiazane z uzyciem amunicji ze zubozonego uranu na skladzie US Army, kropka.
                > Pani Sklodowska i przyczyny jej smierci nic mnie nie obchodza - w tym
                > monencie.

                No cóż. Ponieważ nie znam źródeł oficjalnych, ani sama nie jestem badaczką wpływu
                promieniowania na komórki ludzkiego organizmu, to muszę się podpierać ogólnie
                dosępną wiedzą. Do tych celów mi wystarczy. Jeśli uznasz, że nie wystarcza, bo
                dzisiejsze badania waszych naukowców (amerykańskiech, często polskiego
                pochodzenia), są ściślejsze to ja nic o nich nie wiem, bo w gazecie wyborczej
                wtedy lała się krew, a w ogłoszeniach drobnych akurat mi wkładka wypadła.
                Inne gazety jakoś przegapiły tą informację.

                > Czy wiesz np, ze US Army jakis rok temu zastapila amunicje do broni maszynowej
                > (osobistej i squad) amunicja bez dodatkow olowiu ze wzgledu na zdrowie (?)
                > zolnierzy.

                Tak czytałem gdzieś o tym. (Ołowica to niebezpieczna choroba. Moja sąsiadka
                zmarła na tą chorobę. Pracowała przy produkcji kineskopów. Gdy umierała w wieku
                55 lat, była cała czarna, a właściwie sina, i gniła za życia). I właśnie dlatego
                uważam jak na początku. Amerykanie mydlą oczy własnemu i obcym społeczeństwu.
                Zamiast ten materiał bez ołowiu, zastąpić materiałem obezwładniającym, a nie - w
                dalszym ciągu - zabijającym, to wiara w skuteczność moich modlitw byłaby rosnąca.
                Wręcz byłabym szczęśliwa. (Ale na przekór Waszym, Amerykańskim, opiniom, ja
                zaczęłabym wyszukiwać następne argumenty krytyczne).

                > ...Ale zostawmy to samemu sobie, bo zupelnie poddaje sie "polskiemu
                > syndromowi" i zaczynam zataczac nic nie znaczace kola wokol tematu dyskusji.

                Bo tylko w ten sposób jesteś w stanie zmieniać mentalność takich jak ja. Trudnych
                do przekonania nawet u nas i przez naszych. Wystarczy, że cierpliwie będziesz
                podawał prawdziwe argumenty, i nikt tych argumentów nie będzie w stanie zbić
                racjonalnie. Bo mnie można wcisnąć wszystko. Ale nie UFO, ani uderzenie meteorytu
                zdolnego zniszczyć część naszej planety. A na pewno nie uwierzę w cudowne obrazy
                na szkle nabłyszczane. Jakie od czasu do czasu nasza telewizja nam raczy
                przekazać w celach WOLNEGO PRZEKAZANIA PRAWDZIWEJ INFORMACJI O WYDARZENIACH W
                POKLSCE I NA ŚWIECIE. Cholera, dlaczego nie mówią o moich hemoroidach!!!

                > Pozdrawiam, do jutra.
                > Paul

                "...Jeszcze jedno, będzie kwita, zaraz pęknie moc czartowska..."

                Otóż muszę poinformować, że ja piszę na żywo, i wolno. Idę od góry, od pierwszego
                wątku poprzez kolejno pojawiające się posty w dół. Czasami kolejność odpowidzi
                jaka nadchodzi w trakcie pisania odpowiedzi następnej, poprzednia dostaje
                odpowiedź nową, której jeszcze nie przeczytałem, a poruszane są tam tematy
                właśnie oppisywane. Tak że nie denerwuj się i cierpliwie odpowiadaj na kolejne
                posty, nawet powtarzając niektóre kwestie, by nie skakać po nich z miejsca na
                miejsce. Nie wiem jak wy tam w Ameryce macie to zorganizowane, ale ja mam to na
                małym ekranie i na żywo pod Internet Eksplorerem v.5 PL. Stąd te opóźienia i
                często misz-masz organizacylny.

                lisa2
                Dobranoc
                • Gość: Paul Re: Odp. na 2 posty. IP: *.proxy.aol.com 06.02.02, 16:36
                  Po pierwsze, chcialem sie dowiedziec w miare prosto (np. w punktach) co Cie tak
                  gnebi, czego chcesz sie dowiedziec, co chciala bys zmienic? O co Ci tak naprawde
                  chodzi? Z tego co widze, duskusja ta do niczego nie prowadzi. To co piszesz
                  mozna odebrac jako niekonczacy sie szloch i uzalanie sie nad tym co bylo, nad tym
                  co jest i nad tym co bedzie. Charakterystyczne jest to ze pominelas jakimis
                  kreseczkami (-----) wazny z mojego punktu widzenia wtrent na temat tego co
                  przecietny Polak w zachodnim kapitalizmie widzial (pelne polki, "wolnosc slowa"-
                  celowo ubrana w cudzuslow, neony, etc.), a co dostal. Od poczatku zle widzial i
                  nie wie co robic z tym co dostal. Jest albo rozzalony, albo sfrustrowany, albo
                  niezadowolony, albo zagubiony, albo starym polskim zwyczajem dalej zyje "na
                  lewo", albo.....robi swoje najlepiej jak potrafi i sie nie poddaje. Kazdy system
                  klamie, zwodzi i manipuluje, inaczej nie nosil by miana systemu. Srodki
                  manipulacji sa rozne. Skad wiesz jakie jest ulubione zajecie Amerykanow i
                  Amerykanow polskiego pochodzenia? Napisalas, ze nie znasz "jezykow obcych".
                  Emigracja to nic pieknego, ani latwego. Moze (nie musi automatycznie) dac
                  natomiast mozliwosc spojrzenia z dystansu, na sprawy znane, blizkie i bolace.
                  Roznica w "tworczosci" i dokumentach produkowanych na jej cel "tu" i "tam", jest
                  taka, ze ciagle dokumenty "tu" przedstawiaja jakas wartosc, mozna sie na nie
                  powolac i jesli ma sie odpowiednie dowody wsadzic kogos do wiezienia, zniszczyc
                  kariere i zycie na zawsze, bez mozliwosci powrotu jak to sie dzieje w Polsce.
                  Oczywiscie nie badzmy idealistami, tak nie dzieje sie zawsze, lecz
                  prawdopodobienstwo ze tak sie stanie "tu" jest wieksze. Solidarnosc walczyla nie
                  o jakies piekne idealy. Solidarnosc "walczyla" (znowu te cudzyslowy, ale uzywam
                  ich celowo, bo na ta sprawe mam troche bardziej skomplikowane spojrzenie) o
                  zmiane SYSTEMU. Solidarnosc jakiegos swojego nowego systemu nie
                  opatentowala, "walczyla" o zmiane systemu istniejacego na inny, istniejacy z
                  calym ladunkiem "dobra" i "zla" jakie on ze soba niesie. Wiec o co chodzi?
                  Znowu zagapilismy sie, zostalismy niedoinformowani, oszukani, my sumienie narodow?
                  W amrykanskiej amunicji nie chodzi o zmiane ladunku z zabijajacego na
                  obezwladniajacy. Glownie chodzilo nie o jakis olow, tylko o rozlozenie wagi w
                  pocisku bardziej w kierunku czubka, zeby pocisk mial wieksza sile kinetyczna i
                  mniej byl podatny na zmiany w trajektori lotu. Na koniec, ja nie mam zamiaru Cie
                  do niczego przekonywac, natomniast bardzo chcialbym poznac zrodla Twych
                  nieszczesc i niezadowolenia;-). Gdybys jeszcze mogla wyjsc z jakimis
                  propozycjami napraw tej "chorej" sytuacji, byl bym wdzieczny. Mozesz powtorzyc
                  swoje argumenty z poprzednich postow, dolozyc nowe i poskladac to wszystko w
                  jedna calosc. Dziekuje. Uszanowanie.
                  Paul

                  ) Gość portalu: Paul napisał(a):
                  )
                  ) ) Zaloz przez moment, ze wiem na temat Polski, mentalnosci Polakow, ukladow,
                  )
                  ) ) ukladzikow, naszego podejscia na wszelki wypadek podejrzliwego, wiecej niz
                  )
                  ) ) myslisz.
                  )
                  ) Ulubione zajęcie Amerykanów, a głównie Polskiego Pochodzenia. ;)
                  )
                  ) ) Zaloz, ze moja "wiedza wojskowa" nie bierze sie z przyslowiowego CNN,
                  ) ) tak samo jak percepcja swiata i ludzi. Ja wiem co czujesz i co chcesz mi
                  ) ) przekazac. Znam to. Moi rodzice sa Polakami, a ja sie w Polsce urodzilem
                  ) i do
                  ) ) Polski jezdze. Zaloz rowniez ze nie jestem taki tempy na jakiego wygladam
                  ) (?);-
                  ) ) ).
                  )
                  ) Założyłam to od samego początku, że osoby, które tu dyskutują, mówią co myślą
                  ) ,
                  ) tak jak ja. Niektórzy podpierają się rzeczywistą wiedzą i sami sobą są gwarancj
                  ) ą
                  ) prawdomówności, ponieważ oni są twórcami w danej dziedzinie i informacja jest z
                  )
                  ) pierwszej ręki. Ja niestety mogę się podpierać tylko odczuciami i moimi
                  ) obserwacjami. Dodatkowo mogę podeprzeć się siniakami pozostawionymi po kopach o
                  ) d
                  ) życia. I tylko. Oprócz doświadczenia, złego, mam również doświadczenia dobre.
                  ) Też miałam kontakt z twórcami rzeczywistości, i tworzonymi przez nich oficjalny
                  ) mi
                  ) dokumentami. I tu nikt, nawet (mądrale :)) z Ameryki, nie przekona mnie, że tak
                  )
                  ) nie jest (dokumenty sobie a życie sobie).
                  )
                  ) ) Jak zrobisz to wszystko, to okaze sie ze lwia czesc Twoich obu postow to
                  ) ) przelewanie z pustego w pruzne (ulubione zajecie Polakow),
                  )
                  ) Zwłaszcza polityków.
                  )
                  ) ) ...nastepna czesc to
                  ) ) pewnosc, ze "ktos" chce nas-Polakow oszukac/wykozystac, czesc to spuscizna
                  ) po
                  ) ) komunizmie zmyslnie pomieszana z teoria spiskowa i.....zasciankowo-ksenofo
                  ) biczn
                  ) ) a niemoc podszyta paralirzujacym strachem. ...
                  )
                  ) Tu odsyłam do postów wyżej cz.1 i cz.2 o Propagandzie i przyczynach takiej
                  ) postawy osób starszych i młodszych w Polsce.
                  )
                  ) ) ...Polacy chcieli wolnosci i ja maja. Ale Polacy chcieli jakiejs "swojej"
                  ) ,
                  ) ) wydumanej, blizej nieokreslonej, przy okazji do niczego nie zobowiazujacej
                  )
                  ) ) wolnosci, a to co innego. ...
                  )
                  ) Oczywiście! To co myśleliśmy, że Solidarność wywalczy, to WOLNOŚĆ SŁOWA,
                  ) SAMODZIELNOŚĆ, ZACHOWANIE ZDOBYCZY SOCJALNYCH, WOLNY RYNEK I OTWARTE GRANICE.
                  )
                  ) Myślę, że wszyscy tego oczekiwali. Nikt, oczywiście, nie wiedział jak można to
                  ) uzyskać, ale takie były oczekiwania społeczeństwa polskiego w latach Stanu
                  ) Wojennego. W latach spokoju propagandowego (jednolity front propagandy oficjaln
                  ) ej
                  ) i pseudodyskusje na łąmach prasy nad pseudorozwiązaniami).
                  )
                  )
                  ) ) Pelne polki i "wolnosc slowa" to tylko
                  ) ) przykrywka systemu o ktory Polacy tak dzielnie walczyli (tu
                  ) ) nastepuje krzywy, parszywy, podly, ironiczny usmieszek).
                  )
                  ) --- ---
                  ) ----
                  )
                  ) ) Mam nadzieje,ze zlapalas mysl, ktora chce tu przekazac. Pewnie zauwazylas
                  ) ,
                  ) ) ze nie lubie sie rozpisywac, jesli ktos nie rozumie co chcialem przekazac
                  ) ) to trudno. Na koniec, nie udzielilas mi odpowiedzi na pytanie postawione
                  ) ) niejakiemu "szonowi". To te z charakterystyczne dla Polakow. Babranie
                  ) ) sie w nic nie znaczacych dla danego problemu "faktach", a lepiej
                  ) ) udowadnianie sobie nawzajem kto jest madrzejszy.
                  ) ) Moje pytanie jest proste. Oficjalne zrodla na epidiologiczne zagrozenia
                  ) ) zwiazane z uzyciem amunicji ze zubozonego uranu na skladzie US Army, kropk
                  ) a.
                  ) ) Pani Sklodowska i przyczyny jej smierci nic mnie nie obchodza - w tym
                  ) ) monencie.
                  )
                  ) No cóż. Ponieważ nie znam źródeł oficjalnych, ani sama nie jestem badaczką wpły
                  ) wu
                  ) promieniowania na komórki ludzkiego organizmu, to muszę się podpierać ogólnie
                  ) dosępną wiedzą. Do tych celów mi wystarczy. Jeśli uznasz, że nie wystarcza, bo
                  )
                  ) dzisiejsze badania waszych naukowców (amerykańskiech, często polskiego
                  ) pochodzenia), są ściślejsze to ja nic o nich nie wiem, bo w gazecie wyborczej
                  ) wtedy lała się krew, a w ogłoszeniach drobnych akurat mi wkładka wypadła.
                  ) Inne gazety jakoś przegapiły tą informację.
                  )
                  ) ) Czy wiesz np, ze US Army jakis rok temu zastapila amunicje do broni maszyn
                  ) owej
                  ) ) (osobistej i squad) amunicja bez dodatkow olowiu ze wzgledu na zdrowie (?)
                  )
                  ) ) zolnierzy.
                  )
                  ) Tak czytałem gdzieś o tym. (Ołowica to niebezpieczna choroba. Moja sąsiadka
                  ) zmarła na tą chorobę. Pracowała przy produkcji kineskopów. Gdy umierała w wieku
                  )
                  ) 55 lat, była cała czarna, a właściwie sina, i gniła za życia). I właśnie dlateg
                  ) o
                  ) uważam jak na początku. Amerykanie mydlą oczy własnemu i obcym społeczeństwu.
                  ) Zamiast ten materiał bez ołowiu, zastąpić materiałem obezwładniającym, a nie -
                  ) w
                  ) dalszym ciągu - zabijającym, to wiara w skuteczność moich modlitw byłaby rosnąc
                  ) a.
                  ) Wręcz byłabym szczęśliwa. (Ale na przekór Waszym, Amerykańskim, opiniom, ja
                  ) zaczęłabym wyszukiwać następne argumenty krytyczne).
                  )
                  ) ) ...Ale zostawmy to samemu sobie, bo zupelnie poddaje sie "polskiemu
                  ) ) syndromowi" i zaczynam zataczac
    • Gość: Jurek Re: Wojska amerykańskie być może zabiły niewinnych lud IP: 193.188.161.* 06.02.02, 07:12
      Gość portalu: lisa2 napisał(a):

      > No, nareszcie się przyznali.
      >
      > I na co im ta cała propaganda o demokracji?
      > Po co się chwalą taką wysoką technologią wojskową, gdy nie potrafią odróżnić
      > SWÓJ-WRÓG?
      >
      > Na ćwiczeniach i filmach to wygląda bardzo ładnie, a w życiu?
      > Tak samo, jak za czasów II Wojny Światowej.
      > Po co te miliardy dolarów rocznie?
      > Czysta propaganda.
      >
      > Kto zapewni naszych żołnierzy, że tak samo nie dostaną się pod ostrzał
      > sojuszniczych broni?

      Wydaje mi sie, ze nawet Ty padlas ofiara amerykanskiej wrednej, chociaz bardzo
      sprytnej, propagandy.

      Pomijajac juz znana taktyke opozniania byc moze potwierdzenia, ze byc moze we
      wstepnym badaniu byc moze ktos byl zamieszany w tej sprawie, ze byc moze jakies
      samoloty byc moze cos tam bombardowaly i byc moze ktos tam cos doniosl, ze byc
      moze jakies bomy byc moze gdzies tam na byc moze kogos spadly, itd itp, to jest
      tu przemycona fundamentalna sprawa propagandowa.

      Sojusznicy Ameryki sa niewinni! To podstawowe stwierdzenie jest wkomponowane w
      informacje i kazdy, nawet krytykujacy Amerykanow, bezwiednie powtarza ta
      informacje. Good guys-bad guys. Biale-czarne. Hoillywood rzadzi umyslami motlochu.

      Bandyci z kalasznikami w reku, podpuszczeni i oplacani przez Amerykanow i
      walczacy z innymi bandytami z kalasznikami w reku, ale nie oplacanymi przez
      Amerykanow, sa:

      NIEWINNI!!!!!

      Kto ustala wine i nie wine? A no ten kto puszcza w swiat taka informacje i
      gawiedz to kupuje i bezwiednie powtarza. Jak slowa biblii i slowa ksiedza z
      kazania.


      Wy sie tu podniecacie kretactwami Amerykanow, nawet nie zdajac sobie sprawy, ze
      jestescie juz zmanipulowani.

      Wiadomosc powinna byc tak sformulowana:

      Amerykanie stwierdzili, ze ich platni mordercy byli niewinni i przyznali, ze byc
      moze ich zbombardowali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka