> Jesli chodzi o reforme opieki w USA to nie o "obowiazkowosc
> ubezpieczen" chodzil, jorl.
No mi sie wydaje ze wlasnie przymus ubezpieczenia dla kazdego w USA jest waznym
punktem programu Obamy. I dlatego twierdze ze za bardzo nie ma wyjscia. Bo w
szpitalach Pierwsze Pomoce pekaja w szwach i ludzie nieubezpieczeni sepia opieke
medyczna, zgoda dosc czastkowa ale zawsze, za darmo. I koszty tego sepienia
ponosza w swoich skladkach ci co sa ubezpieczeni. Ktos musi. Dlatego przyklad
felusiaka ze w NY skladki sa tak wysokie moze byc z tego powodu. Bo sie
spodziewam ze w NY tykich sepiacych jest proporcjonalnie duzo wiecej jak na wsi
w Texasie.
> Chodzilo o reforme "ubezpieczenia", ktore jak wiesz, spoczywa w
> rekach zaledwie kilku prywatnych karteli.
>
> Sa stany w ktorych 'dobro ubezpieczonych' reprezentuje tylko jedna
> firma, ekskluzywnie! Jak to jest mozliwe?!
No to tego nie rozumiem. W Niemczech sa tez ubezpieczenia prywatne i kazde
dziala na terenie calego kraju. A Niemcy juz taki maly kraj tez nie sa. Czy tam
u was w USA na granicach Stanow sa mury? Normalne w kapitalizmie firmy i
ubezpieczeniowe by sie zaraz rozprzestrzenily tam gdzie sa wieksze zyski. I by
sie zaraz wyrownaly. No chyba, jak wyzej, sa ograniczenia administracyjne. W co
troche watpie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.