Takie wnioski snuja niektorzy filozofowie, ktorzy sa starsi i
neomylni. Oczywiscie warunkiem do tego bylby system z Berezowskim na
czele i Putinem na stryczku. Juz Jerzy Busz radzil Putinu
amerykanska pomoc w budowie demokracji na wzor Iraku, co Putin
odrzucil z podziekowaniem. Moi "rosyjscy" przyjaciele mowia - nie
wierz nic cp mowia o Stalinie, bylo nam dobrze, mielismy dacze i
wakacje w Soczi. Przypomnienie o czystkach, Magadanie , ktore moja
rodzina doswiadczyla, spoyka sie z ich oburzeniem - nieprawda.
Dzis to wlasnie ci ludzie zieja nienawiscia do Putina i Rosji, jutro
beda nienawidziec Ameryke. A czas nadchodzi, bo Stany sa zrujnowane
i swiat nie bedzie tolerowac dalszych wojen. Putin dokladnie to wie
i wielu ludzi uwaza ze Rosja jest nadzieja dla swiata. Zrozumial to
jan Pawel II, Dlatego ze lzami w oczach ogladal Chor Armi Rosyjskiej
w Watykanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.