Re: Angielscy "przyjaciele"
eva15 napisała:
> Ekstremalny egoizm połączony z ekstremalnym cynizmem i poczuciem
wyższości,
> którego w tak wyrafinowanej, zawoalowanej i zakłamanej formie nie
spotkasz w
> Europie kontynentalnej.
>
> Poza tym - mentalność Anglików i Polaków jest odległa od siebie o
lata świetlne
> .
> To zupełnie inne światy, dużo bardziej inne niż mikrokosmos:
Polacy - Niemcy,
> czy Polacy - Francuzi.
> Zupełnie inna geografia i historia - położenie wyspiaskie
(izolacja) plus Henry
> k
> VIII (odizolowanie się od Rzymu i purytanizm) później kolonializm,
podbój świat
> a
> stworzyły na Wyspach mentalność, która dla Polaka jest trudna do
przeniknięcia.
>
Duzo w tym racji, co napisalas. Ale spojrz rowniez i na "jasna
strone" ("look on the bright side"). Gdyby Anglicy byli zawsze
tacy "wredni" i "zli", to ich jezyk bylby znienawidzony na swiecie i
wszystkie byle kolonie wyrywalyby go u siebie "z korzeniami", nie
tylko zreszta jezyk, ale wszystko inne (tak jak np. Bulgarzy czuli w
swoim czasie odraze do wszystkiego, co tureckie). Imperium
Brytyjskie jakie bylo takie bylo, ale nawet Hitler twierdzil, ze
stanowi czynnik stabilizujacy na swiecie. No coz, byly i inne
imperia, ktorych kultury po odejsciu, podbite narody nie szanowaly i
chcialy tych kulturach jak najszybciej zapomniec. Anglicy sa w
przewazajacej wiekszosci potomkami Germanow - Anglow, Sasow,
Dunczykow, choc rowniez Rzymian, Celtow i Normanow. A ostatnio
Pakistanczykow, Hindusow i Murzynow. Co do "dziwnosci" kultury
angielskiej, to sami Anglicy sa tego swiadomi. W roku 1867 pisarz
Matthew Arnold zauwazyl:
"Germanskosc zaiste bierze w nas gore: jestesmy ludem germanskim -
nie na tyle jednak, by moc calkowicie zapomniec o celtyckich
korzeniach, ktore w polaczeniu z owa germanskoscia odpowiadaja, jak
sadze, za nasze usposobienie, ani germanskie, ani celtyckie, i tak
silnie daja znac o sobie, ze wydajemy sie innym dziwni i osobliwi,
rozni od wszystkich znanych nacji i jedyni w swoim rodzaju."