W PRL-u nauka rosyjskiego byla w szkole obowiazkowa poczawszy od 5-
tej klasy podstawowki, ale pamietam, ze wiekszosc uczniow sie do
niej specjalnie "nie palila". Nie chodzilo wcale o jakis uraz do
rosyjskiego (kazdy jezyk warto znac), tylko raczej o nasycenie tej
nauki ideologia (wiersze o Leninie, socjalizmie itp.). Poza tym caly
czas wtedy mowiono i pisano o "wyzszosci ustroju", choc kazdy
widzial, ze aspektow tej "wyzszosci" wcale nie widac. To bylo
tylko "malpowanie" socjalizmu (narodowego), ktory wykreowali dawniej
Niemcy. Prawdziwy socjalizm (w aspekcie materialnym) w stylu III
Rzeszy niestety nie przezyl, bo to panstwo upadlo, na szczescie, bo
bylo chore duchowo. Hiler byl kiedys zafascynowany Mussolinim,
pozniej Stalin Hitlerem itp. I kazdy z nich co nieco przejal od
swojego "idola". Troche dobrego ale ogromna wiekszosc zlego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.