Sorry ale to bez sensu. Dyscyplina duchowa nie musi się przekładać na fizyczną i
odwrotnie. Tusza jest kwestią mody i panującego Zeitgeist, wystarczy popatrzyć
na dawnych chińskich, czy szerzej azjatyckich przywódców a nawet na europejskich
(zwlaszcza polskich) królów.
A z modą czy duchem czasu jak ze wszystkim, nie każdy musi i chce im ulegać.
Często świadczy to raczje o sile charakteru anie o słabości.
> Churchill'a przykladu bym nie wspomonial gdyz bylo to epoka przedmedialna.
No to w końcu jak? Chodzi ci o rzekomą dyscyplinę wewnętrzną czy o to, że media
widzą tuszę? (pomijam tu to, że i za Churchilla były media i jest pełno zdjęc i
filmów z tym wielkim politykiem-grubasem).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.