>Drugi, czysto niemiecki aspekt, jest wlasnie strach Niemcow przed zbytnio
>zdyscyplinowanym gosciem. Ta cecha jest w Niemczech bardzo rozpowszechniona i
>wiekszosc wie, ze sie za nia kryje kontrola samego siebie (a tez i innych)
Bawisz się w psychologa społecznego, ale to jednak nie twoja działka. Ja jakoś
nie przypominam sobie, by w Niemczech panował strach przed Brandtem czy
Schmidtem - obaj szczupli, czyli wg twych kryteriów bardzo zdyscyplinowani.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.