eva15 napisała:
>Jorl na stepach nonsensu
> No co ty. Wiele można mi wmówić, ale w to to nie uwierzę, ja i słabości? Tego m
> i
> jeszcze żaden facet nie powiedział. A może ty tranwestyta?
Slabosci nie w formie a w tresci. Patrz nizej.
Bo ze w formie nie masz slabosci evo to jest dla mnie oczywiste. Znalem pare lat taka podobna dziewczyne. Dawlem sobie ale z nia rade bo sie z nia w niepotrzebnych sprawach nie klocilym.
> >Chodzi o spojnosc pogladow oczywiscie.
>
> Jakiś przykład?
Ano przed paru laty mielismy dyskusje na innym forum (gospodarka?) o dosc waznej sprawie. Chodzilo o to ze twierdzilas, jak i czesto mozna przeczytac w mediach, ze USA zarabia przez to ze ropa jest w dolarach rozliczana. Ja twierdzilem, i dalej twierdze, ze mimo ze na tablicach podawana jest cena ropy w $$ nie ma to istotnego znaczenia. Bo przy obecnej natychmiastowej wymienialnosci walut (tych glownych co najmniej) tak samo moza podawac cene ropy w np. Euro. Wedlug kursu tej chwili.
Co innego jest ale jak narody/czy nieAmerykanie lokuja swoje oszczednosci dlugoterminowe (sumatycznie rzecz biorac netto) w amerykanskich papierach dluznych. Bo wtedy za netto tych lokat Amis importuja netto towary ze Swiata. Tym samym Swiat rabujac. Bo tych pieniedzy sie sumarycznie rzecz biorac nigdy nie zobaczy.
O placeniu za rope w $ i "kar" na kraje ktore nie chca tego robic (podobno Saddam!) pisze sie duzo. Glupot.
To bylby ten jeden przyklad Twojej niespojnosci pogladow evo.
W tym watku piszesz negatywnie o pauperyzacji spoleczenstwa Niemiec przez Harz IV. Niby prawda ale daleko nie do konca. Bo czastkowo Harz IV czyli obnizenie dochodow bezrobotnych jak i objecie nim dotychczasowych odbiorcow Sozialhilfy powoduje "pauperyzacje". Ale rozwiazaniem nie jest likwidacja Harz IV czyli podniesienie dochodow bezrobotnych co jabys chciala proponowac.
Problem jest glebszy. Koniecznoscia bylo zwiekszyc roznice zarobkow z najgorszych prac a zasilkiem. Bo mechanizm u ludzi byl "po cholere mam harowac jak moge nic nie robic i tez bede zyl. Podobnie". To powodowalo narastanie bezrobocia. Harz IV odwrocil ta tendencje. I dlatego, czstkowo rzecz biorac, byl sluszny. Nie tak jak Ty uwazasz.
Ale jak juz to moze glebiej.
Moze sa za duze roznice w dochodach/bogactwach spoleczenstwa? Ja uwazam ze napewno. Dla mnie nierownosci sa potrzebne. Ale ich stopien powinien byc dokladnie wlasnie taki aby bylo optimum produktywnosci spoleczenstw. Coz, takie rozumowanie inzyniera. I uwazam ze wahadlo sie i w Niemczech przesunelo w strone powyzej tego optimum. Po upadku komuny bo nastapilo TKM (Teraz Ku.. My!) Do tego wlasnie istnienie sporej grupy ludzi bogatych tak naprawde spowodowalo powstanie tego kryzysu finansowego. To skaplikowane, nie dzisiaj. Po prostu degeneracja spoleczenstwa. I obnizenie dochodow bogatych przez panstwo spowowdowaloby ze ci pracujacy, ci normalnie, by zarabiali wiecej. A wtedy Harz IV moglby miec tez wiecej bo dalej bylaby roznica w dochodach. I wlasnie tutaj jest pies begraben Evo! Splaszczac dochody a wtedy wyjdzie jak i Ty chcesz. Ale nie podniesc zasilki! Bez splaszczenia dochodow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.