Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Świat   jorl

jorl

Autor: walter62 15.11.09, 20:11
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
jorl napisał:
> Ja nie sądzę że Rosjanie by tak naprawdę ten Jamal2 budowali. Od
> początku chcieli rurę przez Bałtyk.
Była umowa przewidująca po zakończeniu pierwszej nitki przystąpienie do budowy
drugiej. Od zakończenia pierwszej do rozpoczęcia NS upłynęło sporo czasu. W
międzyczasie był ożywiony spór odnośnie "ukraińskiego" odcinka. W tym czasie
nasza strona jednoznacznie stawiała sprawę - bez "ukraińskiego" odcinka nie
będzie zgody na budowę drugiej nitki, wychodząc z założenia, że bałtycka
alternatywa jest całkowicie nierealna. Generalnie Rosjanie do budowy "morskich"
tras przystąpili niedawno (pierwsza inwestycja tego typu - BS była zbudowana
przez Włochów), bowiem w zakresie realizacji tego typu inwestycji nie posiadają
jakiegokolwiek doświadczenia. Również NS i SS są realizowane przez zachodnie
firmy.

> Polska eksportować mrożonki czy mleko do Rosji tylko dlatego,
> że Rosja z opóźnieniem wystartowała z prywatyzacja rolnictwa.
Nie do końca. Do tej pory Rosja importuje sporą ilość mrożonek, przetworów
rolnych i produktów mlecznych z zagranicy. W tym zakresie istotne znaczenie
posiadają przede wszystkim preferencje i ulgi celne (innymi słowy "klimat"),
uzyskane przez niektóre kraje. Np. sery niemieckie, fińskie i holenderskie
możesz nadal w Rosji kupić bez problemu. Nie wspominając o białoruskiej produkcji.
Podobnie jest z produktami przetwórstwa rolnego i mięsnego - Rosja jest nadal
znaczącym importerem tych produktów. Tak więc, niezależnie od sytuacji na
wewnętrznym rynku, w tych czterech sektorach zawsze będzie istniała duża nisza
dla eksporterów.

> Też te "polskie" linie produkcyjne demontowane i montowane w
> Rosji to przecież nie polskie.
Owszem szereg z nich jest polskiego pochodzenia, tak stare (zdemontowane) jak
również nowo-zainstalowane, które były instalowane przez przez polskie firmy
wykonawcze (może Ciebie zdziwię, ale w tym zakresie jest kilka świetnych
polskich firm,
które są w stanie wyprodukować linie technologiczne nie gorsze
od zachodnich i przy tym znacznie tańsze). Prócz linii istotne znaczenie posiada
także transfer technologii przetwórstwa - w
tej dziedzinie Rosjanie nadal mają bardzo poważne problemy.
Nie tyle opóźnienie prywatyzacji posiadało znaczenie co decyzje w zakresie
wspierania rozwoju wewnętrznej produkcji rolnej i wypracowania "instrumentów"
realizacji tych decyzji (polityka celna, podatkowa i kredytowa. Ostatnia zresztą
do tej pory nie została dopracowana co przekłada się na skuteczność tych
programów).
Również odbudowa rolnictwa to kwestia, optymistycznie przyjmując, jeszcze
kilkunastu jeżeli nie 20-30 lat. Bolszevia w latach 30-ych całkowicie wytrzebiła
chłopstwo (najlepsi chłopi polegli przy budowie biełomor-kanalu. To właśnie
chłopstwo w największej ilości
trafiało do lagrów). Tradycje i kulturę uprawy roli nie da się z dnia na dzień
odtworzyć - co zresztą do tej pory widać.
W tym zakresie ewidentnie nie wykorzystana została szansa, tak w zakresie
naszego potencjału eksportowego, jak również możliwości naszych bezpośrednich
inwestycji na tym obszarze (inni z powodzeniem tam inwestują, my natomiast w
bardzo ograniczonym zakresie).
> Nie da się konkurować z ogromnymi prywatnymi rolnymi
> przedsiębiorstwami w Rosji.
Prywatne przedsiębiorstwa rolne koncentrują swoją uwagę wyłącznie na kilku
wybranych segmentach produkcji rolnej, tak więc nadal pozostają w Rosji kierunki
całkowicie "niezagospodarowane". Owszem
w zakresie produkcji zbóż mają już wyniki - ale Polska nigdy do Rosji nie
eksportowała pszenicy obu odmian.

> Z mięsem tak będzie za parę lat.
Tu też jest sporo kwestii wymagających wyjaśnienia. W zakresie
mięsa schłodzonego przede wszystkim podstawowym problemem jest jego
cena(wystarczy porównać notowania giełdowe). W tym segmencie Polska nigdy nie
wykorzystywała swojej kwoty wwozowej. Inna rzecz, że zupełnie "położono" projekt
kaliningradzki (w opracowaniu którego uczestniczyłem) - tam kilka zakładów był
zainteresowany uczestniczeniem w tym projekcie, generalnie opierającym się na
imporcie mięsa z Polski. Ostatecznie ten projekt, w bardzo ograniczonym
zakresie, jest realizowany przy udziale Białorusi.
Natomiast segment "komponentów" i finalnych produktów jest nadal
(i pozostanie) intratny. Rosjanie w zakresie przetwórstwa mięsnego bazują na
zupełnie innej technologii przetwórstwa, w związku z tym polskie produkty mają
niejako "naturalną" niszę.
> Nie ma wyjścia.
Owszem jest. Konsekwentnie penetrować rynek i podejmować wyłącznie pragmatyczne
decyzje, w oparciu o twarde kalkulacje finansowe. Rynek się kurczy, jest coraz
większa konkurencja, co nie oznacza, że nie istnieją "nisze" w które należy się
angażować.
Pozdrawiam
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-150
(101-150)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.