Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Świat   Re: "Przyjacielu"- konkrety

Re: "Przyjacielu"- konkrety

Autor: walter62 19.11.09, 15:26
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
przyjacielameryki napisał:
> Aha, embarga rosyjskie na polskie mięso
> i rośliny mające jedynie uzasadnienie polityczne to też konkret.

Porównujesz czysty przychód Skarbu Państwa z obrotem - w sumie dla efektu też
tak można. Ale to tylko zwykłe efekciarstwo.

Embargo na eksport mięsa i produktów pochodzenia roślinnego zostało
wprowadzone przez Rosjan w rezultacie wielokrotnych przypadków podrabiania przez
niektóre polskie firmy dokumentacji eksportowej (tzw. dokumenty
"pochodzeniowe"). Firmy te generalnie zakupywały mięso przeznaczone do
utylizacji i preparowały "polskie" dokumenty eksportowe. Tym samym towary te
wprowadzano na rosyjski
(i nie tylko) rynek w ramach polskiej kwoty eksportowej, jako mięso
odpowiadające klasie "E" (jedyne dopuszczone do eksportu). Towar dostarczano
głównie przez Kłajpedę, gdzie wymieniano dokumentację eksportową w trakcie jego
przeładunku ze statków na TIR'y.
Rosjanie w ubiegłym roku na posiedzeniu w Helsinkach przedstawili
UE omawiane dokumentacje "pochodzeniowe" i UE przyznała zasadność podjętych
przez Rosję działań. Ostatecznie sprawę tą uregulowano w ramach
kaliningradzkiego porozumienia. Ale stracono wiele czasu
i dotychczasowych odbiorców - do tych negocjacji należało przystępować
natychmiast gdy pojawił się problem lewych dokumentów eksportowych, a nie
przedstawiać ten problem jako "polityczny".
Na marginesie - ograniczenie eksportu mięsa wprowadziła również Ukraina. O ile
pamiętam, była też podobna spora afera z Norwegią.
Wprowadzenie ograniczeń eksportowych na mięso i przetwory jest
powszechnie praktykowane. Ograniczenia są znoszone jeżeli są usunięte przyczyny
techniczne, z powodu których było ono wprowadzane. Zwykle takie ograniczenia to
maks kilka miesięcy -
zainteresowane strony natychmiast wysyłają swoich ekspertów i sprawa jest przez
nich bezzwłocznie załatwiana. Zamiast podjąć działania w celu uniemożliwienia
podrabiania dokumentacji eksportowej z całej tej afery zrobiono wyłącznie
"polityczną" zadymę. Z powodu zwykłej pazerności kilku cwaniaków uczciwe polskie
firmy dostały solidnie
w plecy. Cwaniacy nie tylko pozostali bezkarni, ale również uniemożliwiono
dochodzenia przez poszkodowanych poniesionych strat.
Na marginesie trzeba wspomnieć, że często pojawia się problem wprowadzania do
obrotu, na podstawie fałszowanych dokumentów "pochodzeniowych", produktów
żywnościowych przeznaczonych do utylizacji. Przykładem, z przed kilku lat, może
służyć próba sprowadzenia do Polski dużej ilości zarobaczywionej pszenicy
(ostatecznie sprawa rozeszła się po kościach).
W takich sytuacjach za każdym razem w plecy dostają uczciwe firmy. Należny
podejmować działania uniemożliwiające tego typu praktyki,
a nie sprowadzać całej tej sprawy wyłącznie do "politycznej" przepychanki.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-150
(101-150)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.