de_oakville napisał:
> Mieszkałem dość długo w PRL-u, gdzie prasa, radio, telewizja oraz
> inne środki masowego przekazu ZSRR bez przerwy tylko chwaliły,
> chwalimy i jeszcze raz chwaliły.
Czyli swoje wnioski, odnośnie oczekiwać Rosjan, formułujesz w oparciu o wiedzę
zaczerpnięta głównie z "trybuny ludu" i wypowiedzi urbana? Przy tym, jak widać,
zupełnie nie odróżniasz Rosjan od sovietów. W tym czasie gdy "trybuna ludu"
głosiła te wszystkie bzdety, w sovietii hodowano "człowieka sovieckiego",
wypranego z narodowości, tradycji i wiary. W tym czasie za bycie patriotą (nie
mylić z nacjonalistą) ukraińskim, kazachskim i ... rosyjskim ludzie lądowali w
lagrach i więzieniach. Znam przypadki uczonych (w tym kilku historyków), których
za prace "sprzeczne z oficjalnie obowiązująca doktryną" rozstrzeliwano. Ale o
tym "trybuna ludu" nie informowała.
Może ciebie pocieszę - obecnie "środki masowej informacji", na tej samej
zasadzie, skrawają mózgi, w drugim kierunku. Mechanizm pozostał, ten sam lecz
cel trochę inny.
Jeżeli w tym wszystkim "pokopać głębiej" obraz stanowi się znacznie bardziej
skomplikowany i nie tak jednoznaczny. No ale to wymaga znacznie więcej trudu niż
wchłanianie gazetowych bzdur i reagowanie jak psy Pavlova.
Latem opublikowano wspomnienia Kasjanova. Facet sporo napisał o tym jak
wyglądało "zdobywanie" przez Jelcyna i całą tą bandę bierezowskich, gajdarów,
czybajsów, kożakowych władzy, kto w nich pompował pieniądze i jak dokonywano
bandyckiej transformacji własnościowej w Rosji - ten kraj był największą w
historii pralnią lewych pieniędzy. Gdy zapoznasz się chociażby z tą lekturą może
zrozumiesz, że nam się wyłącznie pokazuje wierzchołki gór
lodowych, w takich kształtach jakie ktoś chce nam pokazać i jakie my chcemy
zobaczyć - natomiast świat realny jest skrzętnie ukryty przed naszym wzrokiem. I
tylko dzięki takim wypowiedziom możemy czasami, w niewielkim stopniu, zauważyć i
zrozumieć faktyczne mechanizmy otaczających nas wydarzeń.
Chyba tylko z lenistwa poprzestajesz na oficjalnej papce informacyjnej, sam nie
usiłując doszukać się, chociażby w internecie, rzeczywistych rosyjskich
wypowiedzi i ocen otaczającej ich rzeczywistości. A przecież wystarczy wejść
chociażby na "polit"
by poznać te opinie i dostrzec jak tam się teraz kotłuje. Dostęp swobodny - bez
pośrednictwa gazowni i innych medialnych manipulatorów.
Przypuszczam, że o masakrze 3.10.93. niczego nie wiesz? Niestety, bez
zrozumienia tego wydarzenia mówienie o współczesnej Rosji jest pozbawione
jakiegokolwiek sensu. To nie była "rewolucja" to był klasyczny pucz i skok na
dużą kasę. Reszta była tylko logiczną konsekwencją tego, co w tym ( i następnym)
dniu się stało.
www.youtube.com/watch?v=9Zo-F2XiBvY