A dysydenci są, Lepper, Łyżwiński, Oleksy. Łyżwiński siedzi bez wyroku prawie 3 lata, Lepper ma sprawę, gdzie jedynym papierowym dowodem jest akt oskarżenia, zeznania wynajętej zdziry, która w trzech próbach nie potrafiła wskazać ojca swojego dziecka (oskarżyła 3 osoby, po badaniach genetycznych wyszło, że żaden z nich nie jest ojcem). Musiała się zatem nieźle pukać, dla kariery. No i jeszcze jest jakieś zeznanie gościa, który odsiaduje 8 lat za oszustwa i liczy na skrócenie wyroku. Wobec Oleksego w 1995 roku przeprowadzono operację, której celem była likwidacja SLD w ogóle. Za bezpodstawne oskarżenie urzędującego premiera, de facto zamach stanu (bo wtedy w 1995 roku był zamach stanu naprawdę), Milczanowski nie poszedł siedzieć, sąd umorzył postępowanie z powodu niskiej społecznej szkodliwości czynu, dla porównania Lepper za nazwanie w trybie przypuszczającym paru złodziei złodziejami dostał rok w zawieszeniu.
Nie chcemy takiej Polski! Śmierć faszystowskim gnidom!
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
Neoliberalna wolność to m.in. prawo posiadania niewolników
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.