On może nam nasko....ć.
A gdzie on może nam nasko...ć?
Hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.............
Coś musi być w powietrzu albo w wodzie.
Francuski jest kontent z wyboru Flamaka bo baronowa
niegodna zaufania ze względu na miejsce zamieszkania.
Czytając dochodzę do wniosku, że samouwielbienie tzw. oświeconych europejczyków
jest swego rodzaju schorzeniem umysłu.
- Słuchajcie no, możecie demokratycznie wybierać. Tu macie dżumę a tu cholerę.
Trochę niżej tyfus, syfilis i tuberkulozę. Co? Nie chcecie głosować. Głosujcie,
się nie bójcie. Was to nie dotyczy.
Do was nie dojdzie.
Naprawdę zachodzę w głowę dlaczego "ktoś" cieszy sie z wyboru figuranta tak
jakby miało to jakiekolwiek znaczenie.
--
felusiakjeden