Dodaj do ulubionych

Amerykanskie ostatnie podrygi

28.11.09, 02:09
Az przykro patrzec jak to wielkie miocarstwo sie konczy 85%
gospodarki w obcych rekach co im pozostalo parki i chodniki.
Obserwuj wątek
    • de_oakville Ostatnie podrygi jasnowidza z Rygi 28.11.09, 12:17
      Nie martw sie czarny grom. Jezeli w latach 1933-1945 ktos siedzial
      w "kacecie" to 100% jego "gospodarki" bylo w obcych rekach, nie
      wylaczajac jego godnosci, jak sadzili obozowi wysoko postawieni
      ranga "urzednicy", ktorzy jego osoba jakoby dysponowali przez 24
      godziny na dobe. A jednak wielu przezylo i taka poniewierke. Kiedys
      nastapia twoje "ostatnie podrygi". Oby dopiero za 150 lat, a niech
      ci bedzie, ze i jeszcze pozniej (ile ty mas lat, 16?). I stawiam 92%
      przeciwko 8%, ze w tym przykrym dla ciebie dniu, flaga amerykanska
      bedzie wysoko powiewac na maszcie. No bo jesli bedzie powiewac flaga
      Monako czy San Marino, to amerykanska tym bardziej. Zanim "grubas"
      straci polowe wagi to "chuderlak" juz dawno "stuknie w kalendarz".
      Macie "towarzysze" takie pojecie o swiecie i wyczucie jego proporcji
      jak kot o technice kosmicznej.
    • 10elektryk10 Re: Amerykanskie ostatnie podrygi 28.11.09, 17:17
      Nic im się nie stanie. To tak jak z leasingiem - nie twoje , ale
      twoje. Może nawet lepiej niż twoje. Niepotrzebne to won i już ,
      bierzesz następne. Grunt to obrót. Gospodarka to tylko narzędzie do
      produkcji dobrobytu , nie cel sam dla siebie. Ważne żeby zatrudniali
      Amerykańców i płacili podatki w USA (z tym to różnie bywa). Ja to im
      dobrze życzę - niech amerykańska łajba nadal pływa po morzach i
      oceanach i amerykańska połatana bandera powiewa wysoko nad pokładem.
          • hubert100 Re: Amerykanskie ostatnie podrygi 28.11.09, 23:36
            Moze tam gdze bylo zimno zrobi sie cieplej a tam gdzie bylo cieplo zimniej. Nie
            tak latwo to rozgryzc. Jak sie Polnoc roztopi to bedzie problem, zrobi sie tam
            bagno i do tego pelno metanu uniesie sie do atmosfery. Jak tam te rury bedzie
            mozna ciagnac na bagnie???
              • de_oakville "Przyczepa" 30.11.09, 03:06
                Piszacych na tym forum mozna podzielic na 3 grupy pod wzgledem ich
                stosunku do Ameryki:

                1) tych, ktorzy lubia Ameryke
                2) tych, ktorzy sa obojetni wobec Ameryki
                3) tych, ktorzy nie lubia Ameryki


                Ja naleze bezsprzecznie do tej pierwszej grupy. Mieszkam w Kanadzie,
                gdyz wlasnie ten kraj najbardziej mi odpowiada jako miejsce stalego
                pobytu i najbardziej mi sie podoba, biorac pod uwage wszystkie
                zalety i wady jakie rozne kraje i ludzie w nich mieszkajacy moga
                posiadac. Czuje sie tu bardziej "u siebie" niz czulem sie
                kiedykolwiek w PRL-u i jakimkolwiek innym kraju swiata, tak w
                Europie jak i gdzie indziej. A widzialem tych krajow niemalo i na
                wszystkich kontynentach. Wlasciwie do "zaliczenia", jesli chodzi o
                postawienie nogi na nowym kontynencie, pozostala mi jeszcze tylko
                Australia (i Antarktyda). Niewykluczone, ze w III-ciej
                Rzeczypospolitej czulbym sie jeszcze bardziej "u siebie" niz w
                Kanadzie, gdybym w niej kiedykolwiek mieszkal na stale, ale niestety
                nie mialo to nigdy miejsca, poniewaz wyemigrowalem przed laty z PRL-
                u i pewnie tutaj za oceanem zloze kiedys swe kosci.
                Do wspolczesnej Polski przyjezdzam niemal jako "turysta" poniewaz w
                Kanadzie mam prace. Chociaz Kanada jest oddzielnym panstwem, to
                jednak z USA laczy ja wspolny jezyk i podobna kultura. I mnie ta
                kultura ze wszystkimi jej plusami i minusami najbardziej
                odpowiada. "Nadajemy na tych samych falach". Rowniez USA jako kraj z
                jego rozleglymi preriami, parkami narodowymi, Gorami Skalistymi itp.
                uwazam za najpiekniejszy na swiecie, no moze, niech bedzie, poza
                Polska. Oczywiscie nie kazdy musi podzielac moje zdanie. Ktos moze
                widziec te sprawy zupelnie inaczej ode mnie, krytykowac et cetera
                i to jest calkiem O.K. Dziwnym jednak trafem, wielu osobnikow,
                ktorzy to tutaj robia, to osoby na najnizszym poziomie umyslowym i
                kulturalnym, co niestety wynika z jezyka, jakiego uzywaja.
                Nie wnosza oni nic wartosciowego do poziomu tego forum (nie tylko
                moje zdanie). Ich jedyna "pasja" jest "podsrywac" innych, wlasnie
                tych, ktorzy cos wnosza, i tych ktorym sie jako tako za granica
                powiodlo, ktorzy nie sa nadal pomywaczami po 10 latach pobytu
                na "obczyznie" i ktorzy nie narzekaja, ze caly czas ktos nimi
                tylko "pomiata". Nie bede wymienial "nickow", ale kazdy mniej wiecej
                wie, o kogo chodzi. Co najdziwniejsze, jeden z nich mieszka tu, na
                tym kontynencie i najbardziej go krytykuje i "obsmarowuje", zyczac
                mu "wszystkiego najgorszego". Dlaczego czlowiek ten, o psychice
                rodem z Euro-Azji, do tej swojej Euro-Azji nie wyemigruje, aby tam
                zaznac "szczescia", ktorego propagatorem zdaje sie tutaj byc. Kazdy
                powinien starac sie zamieszkac tam, gdzie jego miejsce i gdzie sie
                najlepiej czuje. Byc moze jest on juz tam calkowicie
                skompromitowany, a tutaj dopiero czesciowo - po prostu nikt nim sie
                tutaj nie iteresuje, bo ludzie nie maja zwyczaju wytykac palcem
                grubasow, rudych i dziwakow, a poza tym, nikogo nie karza za slowa.
                Sam niczego nie wnosi na forum, a tylko "przyczepia sie" calkiem
                jalowo do innych. Zachowuje sie tak jak pojazd bez wlasnego silnika,
                ktory funkcjonuje jedynie jako "przyczepa" i "podczepia" sie wlasnie
                do tych, ktorzy maja dosyc dobre "silniki". Byc moze mial kiedys
                jakis wlasny "silnik", ale obecnie jedyny "bieg", na ktory moze
                ten "silnik" wrzucic, to bieg jalowy. I "jadac" za ciagnacym go
                pojazdem, "podsrywa" go, bo to jedyny mozliwy dla niego sposob aby
                zwrocic na siebie uwage.
    • swinia_spigelmana a Polska tygrysem europy jest 01.12.09, 12:05
      ha ha nasza gospodarka kwitnie: polskie samochody, stalowanie, stocznie czy
      przemysl komputerowy (np. dell w lodzi) sieci handlowe. To wszystk orosnie na
      ptoegoe, wprawdzie przestaje rzad panowac nad deficytem i zalduzenie zewnetrznym
      ale drobne przeciwnosci nie spowolnia naszego trwalego wzrostu.

      Optymizmu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka