Dodaj do ulubionych

40 rannych policjantów starciach z młodzieżą w ...

IP: *.tnt6.bne1.da.uu.net 16.02.04, 09:07
Do starć doszło po śmierci 17-letniego Aborygena, Thomasa Hickey'a.
Pytanie do autora korespondencji?
Czy 17-letni śp.Thomas Hickey'to nie Australijczyk. Australię obecnie
zamieszkują osoby różnej narodowości, kultury i języka - jednakże bezwzględu
na pochodzenie, mając obywatelstwo tego kraju - są australijczykami. Nie
ładnie w ten sposób upokarzać rdzennych obywateli tego kraju.
Obserwuj wątek
        • Gość: comentante Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: 213.25.61.* 16.02.04, 13:14
          hmmmm
          tak sie zastanawiam
          zarzuca sie bialym ze zniszczyli kulture aborygenow. jest to prawda, tylko ze
          taki los spotkal juz wiele kultur w dziejach, czesto bylo to zwiazane z
          fizyczna exterminacja
          co do angielskiego podboju
          przed nimi byli tam holendrzy a gdyby nie europejska expansja byli by tam
          predzej czy pozniej indonezyjczycy albo chinczycy
          mysle ze najbardziej humanitarnie byloby dac im szanse na integracje albo
          stworzenie nowej jakosci wspolistnienia (rdzenni sybiracy :), a nie jest nia
          darmowy socjal.
          mysle ze to rozwiazanie ma bardziej uspokoic sumienia bialych, ktore bola od
          rewolucji kulturowej hippisow w lata 60tych XX wieku :)))
      • Gość: Matt Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.02.04, 11:47
        dawno juz nie bylo w centrum sydney takiej afery.
        za duzo grogu przyciemnia troche umysl a poza tym taki upal wczoraj w sydney ze
        nie do wytrzymania dla nie-aborygenow.

        ale podobne historie sa jak "bikies" maja swoje "imprezy" poza sydney. piwo i
        scotch leje sie strumieniami i nie trzeba duzo zeby ci goscie zaatakowali
        policje jesli im "wejdzie" w droge.

        trudno byc policjantem w tym kraju.
        • yawokim australijski szmelc 16.02.04, 11:54
          do konca lat 60tych australijski faszystowski szmelc nie uznawal aborygenow za
          ludzi!

          byli prawnie czescia fauny i flory australijskiej!

          a jak farmer wchodzil w doroslosc to sobie wyruszal na polowanie na
          takie 'zwierzeta'...a jak regulowano ich populacje? niemowlakiem o sciane...

          do dzis bydlo z europy /potomkowie wiezniow z w brytanii/ nie chce oddac
          aborygenom ich ziemi, z jednej strony wybudzili ich z kultury prymitywnej ale
          podzielic sie kasa to juz za wiele dla tych szmaciarzy...

          znacie jakichs australijczykow? jak nie to wam przyblize- taki amerykanin ale
          glupszy...
        • Gość: Bartlomiej Re: tomson,zamknij sie!!!! IP: 69.157.0.* 16.02.04, 19:07
          Jak taki jestes madry, to powinienes jednym tchem powiedziec, ze Krzyzacy tez
          niczego zlego nie zrobili. Polacy i Prusowie (rdzenni) bronili sie tylko pzred
          kultura i katolicyzmem, a dobrzy Teutonowie byli przeciez tylko kulturtregerami.

          To samo bylo i w Stanach. Biali zdziesiatkowali Indian w bestialski sposob,
          atych, ktorzy uszli - zaczeli rozpijac. dzis, rzeczywiscie wielu Indian meiszka
          w rezerwatach w nedzy, pobieraja zasilki. "Swiatli" Polacy wygaduja nadre
          sentencje o tym, jak to lepiej, by sie ci Indianie za uczciwa prace wzieli. Nie
          widza, kto ich do tego stanu doprowadzil. Jak czlowiek jest w nedzy, i nie ma
          widokow na wyjscie z niej (udaje sie to tylko mniejszosci)to w koncu sie
          buntuje.Jest, rzeczywiscie, wiele biedy wsrod Aborygenow, ale jest to wynik
          wieloletniej polityki traktowania, jak nei ludzi, wyniszczania. Roo widocznie
          jest wychowankiem jakiejs skrajnej prawicy z Polski, takiej, dla ktorej kazda
          mneijszosc etniczna, czy rasowa jest gorsza i tylko godna pogardy. Wynika to z
          kazdego slowa pzrez niego tu wypowiedzianego. Byc moze jednak czuje sie w jakis
          sposob wspolwinny i zeby zamaskowac swoje sumienie plecie te brednie na tym
          forum. W Stanach na wielu prostych, niewyksztalconych Polakow niegdys
          przybylych patrzono z politowaniem i o nich zaczeto opowiadac obrazajace
          wszystkich Polakow Polish jokes". Tak rodzi sie nietolerancja. Smiesznosci i
          slabosci jakiejsc grupki ludzi przypisuje sie wszystkim i uogolnia na calosc
          grupy etnicznej. Oczywiscie, Roo oburza sie, bo w przypadku Polakow nei wolno.
          A o Aborygenach wolno. Chyba trzeba Roo dodac przedrostek Ale nie bedzie to
          Kanga - roo, tylko Kali - Roo.
      • Gość: pawel Re: TO DZIKUSY ABORYGEŃSKIE!!! IP: *.telepac.pt 16.02.04, 20:35
        Nie popieram ani nie potepiam Aborygenow, ale przerazajacy jest agresywny
        rasizm prezentowany przez tak wielu Polakow przy kazdej nadarzajacej sie okazji.
        Z takim nastawieniem nie mamy co marzyc ze sie kiedys staniemy cywilizowanym,
        swiatlym, tolerancyjnym spoleczenstwem. Z wolna staniemy sie wyrzutkiem Europy,
        nie traktowanym serio i pozostawionym samym sobie ze swoimi fobiami,
        zacietrzewieniem i bezkompromisowoscia. Wujek Sam bedzie sie oczywiscie milo
        usmiechal i klepal po plecach, ale co to zmieni? Zeby sie stac druga Ameryka,
        trzeba by sie wziac do roboty, a to nie jest nasza mocna strona. Pare lat temu
        szlismy leb w leb z wegrami i czechami, teraz jestesmy na poziomie lotwy i
        slowacji, za pare lat zrownamy sie z ukraina i bulgaria...
        • Gość: zorro Re: TO DZIKUSY ABORYGEŃSKIE!!! IP: *.acn.pl 16.02.04, 20:45
          I tak coraz niżej, do poziomu durniów Europy. Za "Niceę albo śmierć",
          za "przedmurze chrześcijaństa", za "Mesjasza narodów". Do poziomu kraju
          głupków, który trzeba rozparcelować. Do ucywilizowania przez nowych: Bismarcka,
          Franza Josefa, Konstantego, Napoleona. Wczujmy się, rodacy, w sytuację
          Aborygenów, za parę pokoleń sami będziemy pariasami Europy.
        • Gość: Rece mi opadaja Re: TO DZIKUSY ABORYGEŃSKIE!!! IP: 203.56.47.* 17.02.04, 02:19
          Wypowiedz Pawla jest pierwsza zrownowazona jaka tu znalazlem. Polacy ktorzy
          najglosniej krzycza nie umieja dyskutowac i nie powinni brac udzialu w
          dyskusjach bo tylko przynosza wstyd i wyrabiaja opinie dla calego narodu. Nie
          maja pojecia o historii, kulturze, rzeczywistych przyczynach problemow i
          cywilizowanym podejsciu do rozwiazywania ich. Attack issues not people, you
          f...ing morons!!!! Aborygeni zyli w Australii przez kilkadziesiat tysiecy lat
          w harmonii z reszta natury. Wedlug ich wierzen oni naleza i sa czescia
          srodowiska i sa odpowiedzialni za dbanie o to co ich otacza. Od czasu jak
          biali najezdzcy wymordowali wiekszosc z nich i pozbawili niedobitki wszelkich
          praw Ci co jeszcze egzystuja zostali pozbawieni wszystkiego co do tej pory
          znali, kultury, tradycji, wiezi ze srodowiskiem w ktorym zyli. Biali kaza im
          sie modlic do zupelnie im nie znanego zydowskiego "baranka malusienkiego" i
          uczyc sie zyc w naszym zaklamany "cywilizowanym" swiecie. Nic dziwnego ze
          pija.
        • Gość: Maria Re: TO DZIKUSY ABORYGEŃSKIE!!! IP: *.wa.bigpond.net.au 19.03.04, 01:11
          Kto jest dzikusem? Na mdlosci sie zbiera od polskiego rasizmu. A jak Polaka
          widza inni? Czy ci rasisci zastanawiaja sie nad tym co w nas jest lepszego od
          innych?
          Chodzimy niedomyci, kantujemy i oszukujemy na kazdym kroku, jestesmy jednym z
          najbardziej skorumpowanym i nieuczciwym narodem Europy, tluczemy swoje zony,
          gwalcimy corki, cuchniemy wodka i papierosami i nie mytym od trzech dni potem
          (najlepiej to czuc i widac w tlocznych miejscach), gapimy sie w telewizory
          godzinami, zamiast zajac sie wychowaniem wlasnych dzieci, a jak je wychowujemy
          to gadaniem i laniem, awanturujemy sie wszedzie i przepychamy
          lokciami, "zalatwiamy" co sie da nielegalnie, dajemy i bierzemy lapowki,
          okradamy na potege w miejscach publicznych, napadamy po zmroku, kradniemy
          listy, przesylki i nadane bagaze, nasze drogi przelotowe sa obstawione przez
          prostytutki, mamy kompleksy nizszosci w stosunku do bogatych i pogarde dla
          biednych lub ubozszych od nas - ale za to - walczymy o chrzescijanskie
          wartosci, modlimy sie w zatloczonych kosciolach, mamy siebie za dozo lepsze i
          madrzejsze spoleczenstwo niz inne, mamy pogarde do sasiadow i pogardliwie o
          nich mowimy (pepiki, kacapy, szwaby). Jestesmy przekonani o naszej wyzszosci i
          zawsze to pokreslamy. Stad - pogarda dla innych, "gorszych" nacji. Z glupoty,
          ksenofobizmu i nieuctwa.
          "Polak potrafi" a inni to glupki. W Australii Polacy nazywaja Australijczykow
          kangurami, azjatow zoltkami, Aborygeni - to abos - pogardliwy termin przejety
          od bialych kolonizatorow.
          Tylko wara od nas - wszystko co o nas zle mowia, to wymysl zydow!
    • Gość: antropolog WINNI SA TACY I.. JAK NIEKTORZY Z WAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 22:22
      "To najbardziej zacofana społecznie grupa, której nieszczęśni przedstawiciele
      umierają 20 lat młodziej niż pozostali Australijczycy. Wśród aborygenów jest
      też wyższy wskaźnik przestępczości, bezrobocia, alkoholizmu."


      najbardziej zacofana, alkoholicy,brudasy!? ciekawe przez kogo!? kultura
      tradycyjna spoleczesntw australijskich jest bardzo ciekawa. jesli bialy jest w
      porzadku to i do tej dzielnicy wejdzie i nic mu sie nie stanie. kto nie ma
      czystego sumienia, niech spada na bambus,moze spotka tam rownego sobie rasiste,
      ktory ma za to uprzedzenia do afrykanskich ludow Czarnego Ladu. kultura
      europejska staje sie niczym, nie niesie zadnych uniwerslanych
      wartosci. "prymitywne" spolecznosci potrafia sie zjednoczyc a jesli jednocza
      sie przeciw policji, to znaczy,ze policja nie spelnia swoich obowiazkow i
      zalozen. szanowne kultury zachodu potrafia tylko leciec za pieniadzem, krzyczec
      o wiecej i rozpychac sie lokciami! ale kultura Europejska europie nie rowna-
      jedzcie do monasterow jugoslowianskich,pogadajcie z bialorusinami czy Bulgarami-
      pasterzami.

      a najpierw poczytajcie a nie tylko slepo patrzcie na media! a to co jest za
      oknem (koleszki z Sydney) niekoniecznie dziala tak, jak sie komus wydaje. nie
      oceniajcie czegos, czego NIE ROZUMIECIE. troche wiedzy Gazecie tez by sie
      przydalo

      Polska i Polacy-wstyd.
    • Gość: Pawel e: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.73.202.62.dial.bluewin.ch 16.02.04, 22:32
      Alez Abotrygen to nic obrazliwego, znaczy po angielsku tyle co rdzenny
      mieszkaniec, dla odroznienia od ludnosci naplywowej.
      Nazwa jest pochodzenia lacinskiego i jest bardzo nobliwa - wziela sie z Eneidy
      od italskiego ludu Aborygenow ktory polaczyl sie z uchodzcami z Troi pod wodza
      Eneasza by stworzyc pierwociny Rzymu.

      Gość portalu: ADalbert napisał(a):

      > Do starć doszło po śmierci 17-letniego Aborygena, Thomasa Hickey'a.
      > Pytanie do autora korespondencji?
      > Czy 17-letni śp.Thomas Hickey'to nie Australijczyk. Australię obecnie
      > zamieszkują osoby różnej narodowości, kultury i języka - jednakże bezwzględu
      > na pochodzenie, mając obywatelstwo tego kraju - są australijczykami. Nie
      > ładnie w ten sposób upokarzać rdzennych obywateli tego kraju.
    • Gość: ten co wie Najglupsza korespondencja z Sydney IP: 5.5R* / 132.234.251.* 16.02.04, 23:35
      To jest typowy przyklad wiadomosci prasowej wprowadzajacych ludzi w blad.
      Redfern to jest dzielnica Sydney ale "Block" to tylko kilka ulic w tej
      dzielnicy.
      Wiekszosc ludzi mieszkajacych w Redfern to nie Aborygeni.
      A "bunt" to zwykla zawierucha pijacko-alkoholowa bandy znudzonych ABorygenow i
      tych co sie do nich przyznaja.
      Prawdziwych Aborygenow jest 120,000 a nie 400,000 ale mozna sie "stac"
      Aborygenem jesli udowodni sie ze jakis Aborygen kiedys zerznal twoja pra-pra-
      babke. Mozna stac sie tez "Aborygenem" jesli pracuje si edla nich. A jest to
      dobry zawod ...profesjonalny obronca Aborygenow.
    • Gość: Agnes Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.sic.nsw.edu.au / 61.88.127.* 17.02.04, 00:07
      Drodzy czytelnicy. Mieszkam obecnie w Redfern i cala "bitwa" dziala sie 3
      minuty na piechote od mojego domu. Dziewne to uczucie.... Tymbardziej ze ja
      wtedy slodko spalam i zupelnie nie zdawalam sobie sprawy z tego co dzieje sie
      na stacji. Na stacji metra z ktorej codziennie korzystam 4-5 razy.
      Chciclam tylko powiedziec ze Redfern to faktycznie nie jest najlepsza
      dzielnica, ale bez przesady... To ze biali nie maja tam wstepu, ze mieszkaja
      tam sami narkomani itp zupelnie mija sie z prawda. Faktycznie, spolecznosc
      aborygenska do zbyt przyjaznych nie nalezy. Zupelnie nie zdawalam sobie z tego
      sprawy zanim przyjechalam do Austarlii. Ale taka jest prawda. Czyja to wina....
      Faktycznie w duzej czesci jest to wina bialych, bo to wlasnie oni nauczyli
      Aborygenow pic. Ale nie ma sensu obwiniac mieszkancow starego kontynentu o to
      co Aborygeni robia ze swoim zyciem w XXI wieku. Bez przesady. Zdecydowanie
      lepiej by bylo jakby w koncu wytrzezwieli i zabrali sie do pracy.
    • Gość: Tomson Aborygeni żyją w slumsach, odzieleni od białej IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 17.02.04, 00:18
      ludności. Żyją na ogół w skrajnej nędzy, długość życia Aborygenów jest o 20 lat
      mniejsza niż australijskich białasów. Jankescy debile pokazują swoją hipokryzję
      i skrajne zakłamanie, gdy pierdolą kłamstwa o demokracji i wolności, a
      rasistowski rząd Australii traktują jako swego największego przyjaciele.
      Chociaż junta z Białego Domu współpracowała już z o niebo większymi skurwielami,
      w tym także z inną rasistowską republiką, dawnym RPA.
    • Gość: Mr Cin Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.04, 03:36
      To się wszystko zgadza. Aborygeni, przed najazdem białych, podobnie jak
      Indianie, posiadali swoją, więc dobrą religię, tradycję, itd. Anglicy to
      zniszczyli doprowadzając ten lud do dzisiejszego stadium, więc pewien dług
      moralny wobec nich mają, zatem to dobrze, że Australijczycy płacą. Lecz
      mieszkać z Aborygenami nie chciałbym, gdyż to już nie są ludzie, szczególnie ci
      w miastach. To przerażające co się z nimi stało.
    • Gość: goscniedzielny Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.qld.bigpond.net.au 17.02.04, 07:28
      jedna sprawa - nikt ich tam pod pistoletem nie zatrzymuje. jak im sie nie
      podoba policja z redfern to moga spakowac tobolki, isc na pustynie i zyc
      zgodnie ze swoja natura. moze juz nie tak jak tysiace lat temu, ale mimo
      wszystko nie ma tam ostrych plotkow, rowerow i radiowozow. nie ma takze sklepow
      monopolowych i telewizji, dlatego zostaja w miastach i narzekaja. ps. ja nie
      lubie ani policjantow ani aborygenow i nie mam pomyslu na rozwiazanie ich
      trudnej sytuacji.
    • Gość: POLSKI GLOS Z REDF Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.a.006.syd.iprimus.net.au 17.02.04, 09:00
      WITAM SERDECZNIE,
      JESTEM POLSKA STUDENTKA MIESZKAJACA NA REDFERN OD PONAD 5 MSCY, NIE JEST
      PRAWDA, ZE "BILAI" NIE MAJA WSTEPU NA TO OSIEDLE, KTORE WBREW POZOROM JEST
      BARDZO ROZNORODNE I DUZE. ZAMIESZKANE NIE TYLKO PRZEZ ABORYGENOW, PIJAKOW ORAZ
      NARKOMANOW. NIESTETY NIE CIESZY SIE DOBRA OPINIA, FAKTYCZNIE ABORYGENSKA
      SPOLECZNOSC ZAMIESZKUJACA TA PRAWIE ZUPELNIE ZDZICZALA CZESC PRZEPIEKNEGO
      MIASTA, STANOWI WIELKIE ZAGROZENIE DLA CALEJ RESZTY SPOLECZNOSCI, WIODACEJ
      SPOKOJNY ZYWOT W ODDALI OD "ABPRUGENSKIEGO KOTLA" CZYLI ULIC W POBLIZU DWORCA
      REDFERN. MOIM ZDANIEM JEST TO NIE DOPUSZCZALNE ZEBY TAKIE ZAMIESZKI MIALY MSCE
      PRAWIE W CENTRUM MIASTA, SIEJAC PANIKE, POCZUCIE ZAGROZENIA. JEST TO NAJWYZSZA
      PORA BY RZECZYWSICIE ZROBIC POZADEK W TEJ CZESCI MIASTA.
    • Gość: Janusz Re: 40 rannych policjantów starciach z młodzieżą IP: *.aust.csc.com 19.02.04, 05:56
      Aby wyrazic opinie na temat bialy i Aborygenow to trzeba mieszkac w tym kraju.
      Ja tutaj mieszkam od 22 lat i Astralia to nie tylko biali ale i azjaci, hindusi
      etc. I z tych wszystkich Aborybeni to dno spoleczne (napewno nie wszyscy ale
      99%)I nie jest to wina bialych ze nauczyli ich pic etc. Ten problem jest w US
      South Africe itp i winne sa organizacje ktore stwazaja looby popierajace
      zadania mniejszosci. Aborygeni nie pracuja bo nie potrzebuja bo sa na
      utrzymaniu zadu (podatnika Australijskiego) ktory placi in wysokie
      odszkodowania i pensje. Prywatne firmy placa kolosalne odszkodowania tylko za
      to ze robia biznes na terenie Aborybenow. Personalnie nie mam zadnej symapti do
      nich bo to nieroby brudasy alcoholicy narkomanie zlodzieje itd.
      Wczoraj pokazano ze ten chlopak probowal tego samego dnia podpalic stacje
      benzynowa.
      • Gość: Kangur Re: Aborygeni :) IP: 5.4R2D* / *.ntcif.telstra.com.au 19.03.04, 04:28
        Thomas Hickey byl wielokrotnie zatrzymywany za handel narkotykami, wlamania i
        inne "drobnostki", za ktore bialy by z pudla nie wyszedl, ale Aborygenom
        wszystko uchodzi na sucho bo sa tacy uposledzeni i skopani przez bialych
        rasistow. The Block i okoliczne townhousy zamieszkale przez Aborygenow
        kosztowaly miliony (nie ma jak podatki bialych rasistow) a ich czeste remonty
        jeszcze wiecej. Ulubiona rozrywka lokatorow jest zrywanie pdlogi i rozpalanie
        ogniska. Autorowi tego glupiego artykulu polecam spedzenie 10 minut na stacji
        kolejowej Redfern. Jezeli przezyje to zrozumie.
        • Gość: Kangur Re: Aborygeni :) IP: 5.4R2D* / *.ntcif.telstra.com.au 19.03.04, 06:07
          Jeszcze kilka uwag do artykulu oraz wczesniejszych wypowiedzi:
          1. Okreslenie "bieda-domki" (skad autor artykulu to wzial?)sugeruje jakies
          slumsy w Rio. A tymczasem to sa solidne budynki, luksusowo wykonczone, z
          wszystkimi wygodami. Wartosc takiego mieszkania (gdyby to nie byl Redfern, ale
          sasiedni suburb) jest powyzej Au$400tys
          2. Aborygeni zyja w nedzy! Kon by sie usmial: Au$200 na tydzien na glowe. Toz
          to 2400zl na miesiac na lebka! Warto zaznaczyc, ze mieszkanie i woda za darmo,
          elektrycznosc ze znizka (10 cent/kWh) a zarcie za pol-darmo. Generalnie biorac
          zycie w Australii jest tansze niz w Polsce nawet przy obecnym zawyzonym kursie
          Au$1=2.9 zl. Jedynie lepszy alkohol jest troche drozszy.
          3. Aborygeni zyja 20 lat krocej. To i tak niezle jak na hektolitry wypitego
          alkoholu, a o narkotykach i wachaniu benzyny/kleju nie wspomne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka