• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

I have a dream - wobraźcie sobie EU bez Niemiec Dodaj do ulubionych

  • 23.11.10, 00:47
    Jak by ona wyglądała?
    Zaawansowany formularz
    • 23.11.10, 01:24
      Wygląda na to, że nikomu się w pale nie mieści EU bez Niemiec....
      • 23.11.10, 01:29
        hehehe :) No nie miesci
        • 23.11.10, 01:30
          • 23.11.10, 01:44
            Spójż na najnowsze statystyki, z kim Niemcy obecnie robią interesy i gdzie zarabiają. Jak na szybko nie znajdziesz, napisz, podam Ci linki, np. do Federalnego Urządu Statystycznego.
            • 23.11.10, 01:48
              Jesli masz jakies linki pod reka... jak nie to poszukam. Ale zgaduje ze z Rosja i Chinami czy Japonia....
              • 23.11.10, 01:56
                OK, wrócę do tego, na dzisiaj zmykam. Dobranoc.
                • 23.11.10, 01:59
                  Dobranoc :)
              • 23.11.10, 20:03
                zlotamajka napisała:

                > Jesli masz jakies linki pod reka... jak nie to poszukam. Ale zgaduje ze z Ro
                > sja i Chinami czy Japonia....

                Niemiecki eksport w ramach EU rośnie słabo, za to błyskawicznie rośnie do Chin. W 1.kw. 2010 r. wzrósł (w por. z 1.kw.2009) do EU-27 o 6,2%, do Eurolandu o 5%, a do Chin o... 58%:

                www.spiegel.de/wirtschaft/unternehmen/0,1518,700086,00.html

                W sierpniu 2010 r. eksport do krajów trzecich (pozaeuropjeskich, w tym Chin) zrównał się z niemieckim eksportem do Eurolandu:

                www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Presse/pm/2010/11/PD10__403__51,templateId=renderPrint.psml


                Przy powyższej dynamice wzrostu eksportu do Chin w porównaniu z Eurolandem można sobie wyobrazić co będzie za 2-3 lata...

                • 23.11.10, 20:20
                  eva15 napisała:

                  > Przy powyższej dynamice wzrostu eksportu do Chin w porównaniu z Eurolandem możn
                  > a sobie wyobrazić co będzie za 2-3 lata...


                  Być może, drastyczny spadek eksportu do Chin.
                  • 23.11.10, 21:08
                    poniewaz Chinczycy wszystko kopiuja, a przede wszystkim w subwencjonowanych przez rzad firmach panstwowych, chinskie kopie po "udoskonaleniach" moga" w przyszlosci wyprzec niemieckie maszyny.
                    Wielu tzw Mittelständer wrocilo juz z Chin "golo i wesolo".
                  • 23.11.10, 21:32
                    Niemcy sa wysoce wyspecjalizowani jesli chodzi o technologie, inzynierie a szczegolnie precyzyjne maszyny i instrumenty i tego nie da sie wywiez do Chin. Wiec, Malkontent sie nie martw.
                    • 23.11.10, 21:45
                      Przed kilku laty na budowach polskich drog widzialam np. na A4 glownie niemieckie maszyny budowlane.
                      W miedzyczasie Cinczcy budujacy tyysiace km drog i autostrad u siebie zrezygnwali z importu maszyn niemieckich i amerykanskich. Maja swoje.
                      I zaczeli ofensywe w Europie i to od Polski.
                      Tu pare linkow, aby ci uswiadomic skale ich oferty i metody ( montownie w Polsce) i proby obrony przez polskie formy.
                      www.hdcm.pl/
                      wyborcza.biz/biznes/1,100896,6694139,Chinskie_maszyny_do_prokuratury.html
                      www.hortpak.com/
                      budowlane-maszyny.com/?s=o-firmie
                      Potem przyjdzie czas na ofensywe w innych krajach UE i na inne produkty.
                      Wzorowane na niemieckich.
                    • 23.11.10, 21:48
                      Niedoceniasz Chińczyków.
                      • 23.11.10, 22:16
                        Alez doceniam. Wiem ze malpuja. Dlatego Rosja drastycznie zmniejszyla eksport broni do Chin bo Chinczyki kopiowaly technologie i robily same. Ale pewnych rzeczy nie da sie zmalpowac. Niemcy goruja w produkcji precyzyjnych urzadzen. Tego Chinczycy nie beda w stanie tak latwo skopiowac. Idzie za tym polityka przemyslowa i ekonomiczna Niemiec ale na ten temat to Ewa bedzie duzo wiecej wiedziala.
                        • 23.11.10, 22:33
                          Chinczycy musza sie przerzucic z majtek na produkty przemyslu maszynowego.
                          I z latwoscia skopiuja kazdy niemiecki produkt 5x taniej.
                          Jest to koniec niemieckiego dobrobytu i niemiec bedzi tyral za miske ryzu. I dobrze tak zdradzieckim szwabom.
                    • 23.11.10, 21:48
                      Chinczycy zmalpuja wszystkie Niemieckie technologie i sprzdawac beda za 1/5 ceny puszczajac szwabow z torbami.
                    • 23.11.10, 23:22
                      zlotamajka napisała:

                      > Niemcy sa wysoce wyspecjalizowani jesli chodzi o technologie, inzynierie a szcz
                      > egolnie precyzyjne maszyny i instrumenty i tego nie da sie wywiez do Chin.

                      Rzecz w czym innym, skoro USA stawiają na Indie jako przeciwwagę dla Chin, to Chiny szukają w starej EU sojuszników. Wiadomo, że najsilniejszym są Niemcy i powoli wygląda na to, że strają się iść im na rękę. Jeśli się uważnie śledzi rozwój wypadków, to widać jak na dłoni, że Chiny aktualnie kokietują Niemcy uprzywilejowaną pozycją na ich rynku. Dopiero co obiecali ułatwienia dla niemieckich firm starających się o (bardzo skądindąd trudny) dostęp do chińskich zleceń państwowych.

                      Można chyba przyjąć, że dzięki rozważaniom geopolitycznym liczba kradzieży niemieckich technologii w Chinach spadnie (już spada?) a nie będzie wzrastać.
                      • 23.11.10, 23:31
                        Chinoli w USA i Kanadzie sie intenuje jak internowano Japoncow w czasie II wojny swiatowej
                • 23.11.10, 22:06
                  Dzieki za statystiki. Wzrost wiekszy niz przypuszczalalm ale sie nie dziwie. Niemcy rowniez zacisniaja wspolprace z Rosja chocby w sprawie North Stream. Te trzy kraje wspolpracujace razem z Niemiecka technologia i inzyniera, surowcami Rosji i przemysle i sila robocza Chin to bylaby naprawde potega ekonomiczna.
                  Chiny to rosnaca potega. Nawet Kanada wiecej eksportuje do Chin i Chiny sa juz 3 najwiekszym partnerem handlowym Kanady:

                  W 2009
                  Eksport do USA spadl o 25%
                  Eksport Do EU spadl o 22%
                  A export do Chin wzrosl o 10.4%

                  www.suite101.com/content/china-boosts-canadian-exports-and-imports-in-2009-a244673
                  www.international.gc.ca/economist-economiste/performance/state-point/state_2010_point/2010_4.aspx?lang=eng
                  Z ta roznica ze Niemcy eksportuja technologie a Kanada surowce. Ale trend podobny.

                  Chiny staly sie tez najwiekszym partnerem handlowym Australi co utrudni Australi wspieranie Amis.
                  • 23.11.10, 23:01
                    jak nie z Australii?
                    komentarz do:
                    "Chiny staly sie tez najwiekszym partnerem handlowym Australi co utrudni Australi wspieranie Amis."

                    • 23.11.10, 23:04
                      Australia musi szczegolnie gorliwie calowac USA w dupe. Bez USA muzulmanie albo chinczycy wezma Australie w ciagu tygodnia.
                    • 23.11.10, 23:10
                      Nie tylko z Australi...
                  • 23.11.10, 23:12
                    zlotamajka napisała:
                    > Chiny staly sie tez najwiekszym partnerem handlowym Australi co utrudni Austral
                    > i wspieranie Amis.

                    No właśnie. To jest poważny problem między interesami gospodarczymi Europy Zach. (gł. Niemiec), Kanady i Australii a ich przyzanleżnością polityczną do bloku USA zaczyna skrzeczeć. Z USA te kraje mają już coraz mniejsze korzyści, ze współpracy z Chinami coraz większe. Ba, co gorsza do współpracy z USA muszą coraz więcej dopłacać.
                    • 23.11.10, 23:18
                      Smieszne. Chiny zamorduja konkurencja szwabska gospodarke. Australia sre ze strachu przed Azja a 16 milionow bialych nie ma szans utrzymac kontynet przed pozrciem przez zoltkow. Kanada to prowincja USA i nie prowadzi samodzielnej polityki zagranicznej
                    • 23.11.10, 23:22
                      To jest poważny problem między interesami gospodarczymi Europy Zac
                      > h. (gł. Niemiec), Kanady i Australii a ich przyzanleżnością polityczną do bloku
                      > USA zaczyna skrzeczeć. Z USA te kraje mają już coraz mniejsze korzyści, ze wsp
                      > ółpracy z Chinami coraz większe. Ba, co gorsza do współpracy z USA muszą coraz
                      > więcej dopłacać.
                      Dokladnie. Do tego trzeba wspomniec Chinska diaspore. Co miasto to chinatown. Ostatnio jak bylam w Toronto i szlam kolo uniwerku patrze a nazwy ulic po angielsku i chinsku i to nie jest chinatown. Ale chyba liczba chinskich studentow to tlumaczy. Chce powiedziec ze ta diaspora ma wplyw na polityke zachodnia i bedzie miala coraz wiekszy wplyw.
                      • 23.11.10, 23:50
                        zlotamajka napisała:

                        > Chce powiedziec ze ta diaspora ma wplyw na polityke zachodnia i bedzie miala coraz wiekszy wplyw.

                        W to wątpię, by była dopuszczona do elit władzy. Ale będzie mieć, już ma, wpływ na rozwój w samych Chinach. Po prostu Chińczycy, gdziekolwiek nie są, są jednak nacjonalistami i zapewnie wielu z nich służy zagranicą swojej ojczyźnie.
                        • 24.11.10, 01:10
                          Zgadzam sie ze do elit politycznych nie zostali wlaczeni. Jednak sa bardzo aktywni na uniwersytetach i wsrod elit biznesowych. Czy dostana sie do elit politycznych trudno powiedziec, ale czy to potrzebne.

                          zapewnie wielu z nich służy zagranicą swojej ojczyźnie.
                          100% zgoda
            • 23.11.10, 01:53
              P.S. Niemieckie przestawienie się na rynki azjatycke odbyło się kosztem ludności (obniżenie stopy życiowej) ale nie zniszczyło przynajmniej bazy przemysłowej (nie wyprowadzono jak w USA czy GB całej produkcji do Azji) i dało Niemcom rosnącą z każdym rokiem relatywną niezależność od padającej EU. Stąd nerwy w Hameryce...
    • 23.11.10, 02:05
      Europa bez Niemiec = Ewcia mieszka w Rosji. :)

      P.S. Ewciu, cierpisz na bezsenność?
      • 23.11.10, 04:13
        EU bez Niemiec to tak jak Francja bez Paryza, albo Wegry bez Budapesztu, czyli cos zupelnie innego i nie majacego sensu. Istnialo juz kiedys cos takiego jak Francja bez Paryza, czyli "rzad Vichy" z marszalkiem Petainem na czele. Ale byl to sztuczny twor, aby uzyc sformuowania podobnego do towarzysza Molotowa - "pokraczny karzel" ukladu hitlerowskiego. Jednak co Paryz to Paryz - a najlepsze kasztany sa na placu Pigalle.
        • 23.11.10, 05:30
          To znaczy ze terytorium Niemiec byloby podzielone przez sasiadow, albo agresorow, czyli co by bylo gdyby niemcy zostale wcielone do Dani, albo do Watykanu. W pierwszym wypadku Amerykanie poznaliby w koncu Danie, w drugim wypadku bylyby wielkie protesty przeciwko wielkiemu panstwu watykanskiemu, szczegolnie w NY. Malo prawdopodobne! za to mozliwe jest jezeli Niemcy zawladniete przez Ameryke dla kontroli Europy, albo Niemcy kontrolowane przez Izrael. Taka mozliwosc istnieje, tym bardziej ze Niemcy beda chcialy zniknac pod wladza Putina. Niedawno bylem w kurorcie arabskim gdzie dzieci rosyjskie z entuzjazmem uczyly sie niemieckiego. W Washingtonie juz mysla o czyms co zapobiegnie rusyfikacji Niemiec i Germanizacj Rosji. Jarek Kaczynski ma dobrego nosa i zaraz wyslal swoich zaufanych na Kapitol Hill. Jednym slowem jest mozliwosc stworzenia wielkiego Eretzu pomiedzy Paryzem i Kijowem bez oddawania Warszawy Niemcom albo Ruskom. Jednak masy, ktore obecnie sa niewierne, bezwiednie zaczelyby chwalic Pana i stworzone bytoby Rzymsko Ortodoksyjne supermocarstwo z siedziba w Watykanie. Europa bez Niemiec bylaby dziurawa. Ja boje sie jednego , Czesi moga wypelnic ta dziure!
    • 23.11.10, 07:48
      i o to porownanie wlasnie chodzi. Jedyna mozliwa przyszlosc Europy to Stany Zjednoczone sfederowane pollitycznie. Niezaleznie rzadzace sie kraje nie moga byc bowiem zwiazane wspolna moneta. Rzadza sie zupelnie inaczej. Na przyklad, Niemcom kazde poswiecenie jest recht by zachowac pozycje lidera exportu, Francuzom kazda reforma naruszaja acquis sociales idzie za daleko.

      Nawiasem mwiac, i bardzo niepolitycznie correct, widzial to dobrze Adek H. Tylko moze jego metody zjednoczenia Europy byly zbyt gwaltowne.

      PF
      • 23.11.10, 09:23
        europejskie szuje mysla ciagle o wymazywaniui kogos z mapy Europy:
        Europa bez Polakow, Europa bez Zydow, Europa bez NIemcow. Ohyda.
        To madrosci Ameryki zawdzieczaja japonczycy i niemcy swa pozycie w swiecie.
        Zadnych danin od pokonanych w 2-giej wojnie swiatowej nie bylo, jedynie amerykanska pomoc i opieka
        • 23.11.10, 09:37
          Trudno jest podsumowac Stany. Ale ja dosc lubie, z wrodzonego lenistwa, syntezy. I widze, ze w Stanach wygrali kiedys nie ci co trzeba. Nasi, leniwi, swojscy, ciut rasisci, ciut pracowici przegrali z ideologami prosto z Mayflower. Wierzacymi, ze ludzie sa rowni jesli sobie to wywalcza. No, jankesi.

          No to oni teraz narzucaja swoja wizje swiata innym. Juz bylo tysiace odstepstw od ich ideologii, dajacych dowod na jej nieuniwersalnosc. Saddam H. byl lepszy niz dzisiejszy burdel w Iraku, nie chcac kalac swoich praw skalali torturami nasza polska ziemie w Szczytnie, nikt juz nie wierzy w demokracje w Afganistanie (bo nie ma skoku z XV w XXI wiek)); itd, itp.

          Wywalono ekstremistow religijnych z Europy. No a oni wlasnie wracaja i robia na ich ideologie caly swiat.

          PF
          • 23.11.10, 20:18
            czy ktokolwiek o zdrowych zmyslach mogl przypuszczac, ze w Afganistanie mozna wprowadzic demokratyczne rzady?
            Albo w Iraku?
            Busha jr. "wpuscily w kanal" think tanks, finansowane przez okreslone grupy interesow. Przyjaciele viceprezydenta zarobili setki miliardow dolarow na prywatyzacji uslug militarnych.

            PS. Gratuluje Francji. Francuska kuchnia stala sie swiatowym dzidzictwem kulturanym.
            PS2. Przyznano po raz pierwszy gwiazdke Michelina japonskiej restauracji w Düsseldorfie.
            • 23.11.10, 20:32
              "Gratuluje Francji. Francuska kuchnia stala sie swiatowym dzidzictwem kulturalnym."

              Co do kuchni: zona gotuje, jak dla mnie zbyt lekkostrawnie. Poza tym po pobycie we Wloszech widze, ze i tam jest kultura jedzenia.

              A od serca: Francja jest nie dla prosto myslacego inzyniera ze ciagiem na bramke. Nie czuje, ze sie poprawiam. Czuje, ze sie zmieniam.

              Pozdro

              PF
              • 23.11.10, 20:44
                • 23.11.10, 20:50
                  W Trentino.

                  Jezdzilem tez do Bolzano na tenisa i by po niemiecku se poszprechac. I na narty do tego lodowca w Austrii, which slips my mind. Moze zreszta siem stopil w miedzyczasie.

                  PF
                  • 23.11.10, 21:01
                    pozazdroscic.
                    Ale czy w tych okolicach kuchnia jest naprawde wloska, bez wplywow austryjackich/niemieckich?
                    • 23.11.10, 21:16
                      No, tu pytasz mnie jak eksperta. Ktorym nie jestem. Najwyzej potrafie rozroznic pizze margerita od napolitana. I eto wsio.

                      PF
                      • 23.11.10, 21:23
                        narodowa potrawa amerykanska, niemiecka potrawa pochodzaca z Wloch.
                        My "czesto" robimy krotki urlop w Toskanii i nigdy nie jadamy pizzy.
                        • 23.11.10, 21:53
                          Bylem z 3-4 razy we Florencji/okolicach na konferencji. Nie mialem czasu na zwiedzanie ale kuchnia byla OK, as usual.

                          PF
                          • 23.11.10, 22:01
                            pf ty chyba gruby jestes , bo o jedzeniu to lubisz mowic.
                            • 23.11.10, 22:05
                              za gruby.

                              Powyzej BMI, for sure, ale to glownie miesnie waza. Tluszcz jest lekki.

                              PF
                              • 23.11.10, 22:07
                                No to nie jestes za gruby ale ciezki
                                • 23.11.10, 22:13
                                  Eh oui, zbieram motywacje na odchudzanie. Moze jakies dyrektorskie stanowisko zmajaczy to sie spreze.

                                  Pozdro

                                  PF
                          • 23.11.10, 22:47
                            w Fortezza nie ma co jesc, chyba, ze sponsor wyda troche kasy.
                            Ale w uliczce prowadzacej do bocznego wejscia mamy taka knajpke, gdzie mozna zjesc smakowite co nieco i doskonale Chianti.
                            Mamy jeszcze ulubiona restauracje.

                            • 23.11.10, 22:52
                              Nie ma nic lepszego niz McDonalds. Czyste, przewidywalne , zdrowe.
                              NIe to co francuska skarpeta w sosie wlasnym. brrrr paw
                        • 26.11.10, 13:46
                          Pizza jest potrawą włoską(chociażby sama nazwa na to wskazuje).
        • 23.11.10, 09:41
          ta poczwara wszystko ma w poprzek i naodwrot.
          • 23.11.10, 18:50
            ...przywedrowali do Europy Srodkowej ze Skandynawii. Wtedy to na poludniu natkneli sie na Imperium Rzymskie, ktore nie zdolalo ich jednak podbic i skolonizowac (bitwa pod "Teutoburger Wald", zwycieska dla Niemcow). Jednak ciagle trwala wymiana handlowa i kulturalna pomiedzy Niemcami a Imperium Rzymskim. Niemcy sluzyli w wojsku rzymskim, parli na poludnie, przyczynili sie ostatecznie do upadku Starozytnego Cesarstwa (ktore samo zreszta ulegalo stopniowemu rozkladowi przez swoj "rozpustny" styl zycia). Natomiast ci "dzicy" Niemcy, ktorzy pozostali w Skandynawii i nie zetkneli sie z kultura rzymska (przodkowie Szwedow, Dunczykow i Norwegow) dali sie poznac w Europie jako Wikingowie.
            Skandynawow obecnie powszechnie uwaza sie (w tym piszacy te slowa) za wzorzec ludzkiego podejscia do spraw tego swiata, liderow dobrobytu, szanujacych niezwykle przyrode i to co ich otacza. Niemcy natomiast mieli w swojej historii rowniez sporo do czynienia ze Slowianami, ktorzy byli ich wschodnimi sasiadami (ale i na poludniu Austria - Serbia). Ciekawe czy ta stycznosc wyzwolila w nich dobre czy zle cechy charakteru?
            • 23.11.10, 18:59
              To potega Ameryki chroni Niemcow przed nimi samymi oraz ciemna strona mocy.
              • 23.11.10, 19:40
                widze natomiast postawy antyamerykanskie na lewej i prawej stronie.
                Amerykanom zawdzieczaja Niemcy powojenna demokracje i oddanie wladzy w rece wlasciwych ludzi po wojnie, ale upokorzenia, ktorego doznali przez porazke i to trzymanie za pysk w pierwszych latach powojennych nie zapomnieli.
                Dziwne tylko, ze do Rosji podobnych pretensji nie maja....
                • 23.11.10, 20:27
                  Niemcy do Rosji pretensji nie maja? OK. Nastepnym razem poinformujemy Marines aby zgwalcili 2 miliony Niemek tak jak to zrobili Rosjanie.
                  • 23.11.10, 20:44
                    A tak naprawde Niemcy Rosjan tez sie boja, ale inaczej.
                    Natomiast Rosjanie maja swego rodzaju respekt dla niemieckiej techniki i zmyslu organizacyjnego.
                • 26.11.10, 20:01
                  tę postawę

                  a także zachowania forumowej webkomandy ;)


                  "..Drogi chłopcze, gdybyście byli bardzo słabi, nikt by was nie
                  nienawidził. Gdybyście byli biedni, też nikt by was nie nienawidził.
                  Nie jesteście nienawidzeni mimo tego tryliona dolarów; nienawidzą
                  was za ten trylion dolarów. – Tu stary biurokrata wskazał w kierunku
                  Grosvenor Square, gdzie pod wzniesioną z kamienia ambasadą odbywała
                  się manifestacja lewicowych polityków i brodatych studentów. –
                  Nienawiść do twojego kraju nie jest spowodowana tym, że napada na
                  ich kraj; oni nienawidzą was za to, że zapewniacie im
                  bezpieczeństwo. Nie szukajcie popularności. Możecie dominować albo
                  być kochanymi, ale nigdy jedno i drugie. To, co ludzie do was czują,
                  to w dziesięciu procentach szczera niezgoda na waszą politykę, a w
                  dziewięćdziesięciu zazdrość. Nie zapominaj nigdy o dwóch rzeczach!
                  Żaden człowiek nigdy nie wybaczy temu, komu coś zawdzięcza. Taka już
                  jest ludzka natura... najbardziej nienawidzimy swoich dobroczyńców.."

                  --
                  "USA włączyło się do wojny w październiku 1944 kiedy losy wojny
                  były już przesądzone"
                  makabrapolska
    • 23.11.10, 21:33
      Niemcy poparli Hitlera w demokratycznych wyborach, a w 1938 roku było za nim aż w 98 procent społeczeństwa! Cały naród ponosi więc współodpowiedzialność za zbrodnie popełniane przez państwo w jego imieniu.
      www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/334226,adam-rotfeld-nadal-boimy-sie-rosji,id,t.html#material_1
    • 23.11.10, 23:47
      Nie mam takiej wyobrazni.


      " Zgodnie z propagandą Unia jest spadkobierczynią postępowych ruchów na rzecz obrony praw człowieka i obywatela, jest ich godną kontynuatorką, ukoronowaniem i niezłomnym strażnikiem wolności osobistej… i tu można nadal cytować inne tego typu postępackie hasła i farmazony.

      Jest problemem dla żydowskich ideologów NWO i wykonawców ich poleceń w Unii (w USA jest identycznie), jak odebrać ludziom prawa obywatelskie i jak zakuć Gojów w kajdany nie wzbudzając u zniewalanych podejrzeń o totalitarny zamordyzm władzy.

      Metodą na to jest utrzymywanie przez polityczne marionetki żydowskich ideologów NWO i przez żydowskie media fikcji zagrożenia terroryzmem. W obecnym momencie wszystko wskazuje na to, że Niemcy i na tym polu mogą przejąć w Unii inicjatywę.

      Dlaczego akurat Niemcy?

      Globalny Rząd Unych nie przypadkowo wyznaczył Niemców do roli lokomotywy w Unii.

      Przy czym postawiono na dominację Berlina w Unii niekoniecznie tylko z powodu niemieckiego potencjału gospodarczego. Niemcom przypadnie zapewne rola kapo w przyszłej, europejskiej prowincji żydowskiego światowego państwa. I to z dwóch nie związanych z niemieckim potencjałem gospodarczym ważnych powodów:

      - Niemcy mają kompleks winy wobec Żydów (mniejsza o to, że nie całkiem uzasadniony).

      - Charakter Niemców – ślepe posłuszeństwo wobec zwierzchności, jak i talent w narzucaniu poddanym żelaznej dyscypliny – całkowicie ich do roli kapo predystynuje.

      Dotąd Niemcy nie mieli wielu osiągnięć na polu straszenia własnych mieszkańców zagrożeniem atakami terrorystycznymi. Ich rolą w 11/9 było „dostarczenie” rzekomych śpiochów-zamachowców. Wielu domniemanych „terrorystów” pochodziło z Niemiec. A to pomogło w stworzeniu medialnej fikcji istnienia rozbudowanej na cały świat sieci komórek Al-Kaidy, czakających tylko na rozkazy dokonania zamachów.

      Niemcy zainscenizowali jeden „nieudany” zamach, tzw. „Kofer-bomben”. Jako sprawców wytypowano dwóch Arabów. Manipulacja była oczywista, a polegała na tym, że w dniu, kiedy podłożono w pociągach walizki z domniemanymi „bombami” – butlami gazowymi (bez funkcjonujących zapalników) domniemani zamachowcy na dworcach, gdzie podłożono owe „bomby” w pociągach, w ogóle nie byli . Pokazywane w telewizji jako „dowody” nagrania kamer monitoringu pokazujące młodych Arabów na dworcach miały inną datę, niż data podłożenia walizek!

      Drugim „udaremnionym ” zamachem była rzekoma próba produkcji na dużą skalę materiałów wybuchowych przez islamistów. Dzienniki telewizyjne pokazywały garaż pełen pojemników z chemikaliami mającymi służyć do produkcji bomb. Sprawę jednak po krótkim czasie wyciszono. Okazało się, że ideologiem i inspiratorem grupki „chemików” był okrzyczany jako muzułmański kaznodzieja nienawiści etatowy pracownik niemieckiego wywiadu.

      A puszczane niedawno w internecie nagrania o rzekomo planowanych zamachach terrorystycznych także powstały z inspiracji etatowego funkcjonaruisza niemieckiej bezpieki.

      Nie może jednak tak być, aby wiodący unijny barak ciągnął się w ogonie inscenizowanego zagrożenia terrorem.

      No i nagle sprawy nabrały przyspieszenia…

      Ledwo niemiecki minister spraw wewnętrznych, Thomas de Maizière, w telewizji ostrzegł niemiecką opinię publiczną przed ewentualnymi zamachami terrorystycznymi grożącymi Niemcom, a już parę godzin później znalazła się pierwsza, podłożona przez nieznanych sprawców bomba. Wprawdzie nie w Niemczech, a w Namibii, ale rzekomo przeciwko Niemcom wymierzona. Wygląda na to, że terroryści chcieli sprawić przyjemność niemieckiemu ministrowi i pokazać, że się on nie myli, i że wie o czym mówi!

      Choć i to nie jest pewne. Niewielki pokrowiec na laptop, wypełniony kablami, bateriami i „zapalnikiem” znaleziono w hali na lotnisku. Nie ma pewności, czy w pokrowcu, oprócz kabli był jakiś materiał wybuchowy. Nie ma pewności, czy miał być on załadowany na samolot lecący do Monachium. Pokrowiec nie miał żadnej karteczki z adresem. Mimo to niemiecki minister spraw wewnętrznych stwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż „bomba” była na lotnisku podłożona z myślą wysłania jej do Niemiec.

      Skąd taka pewność u niego? Chyba stąd, że to jego podwładni, albo ich kumple po fachu z przyjacielskiej zachodniej bezpieki tę „bombę” W Namibii na lotnisku podrzucili.

      Ciekawa jest reakcja niemieckich mediów, której nie da się inaczej określić niż histeria i bicie na alarm. "



      --
      Rabinowicz sie zgodzil, zostalo tylko namowic krolowa.
      • 24.11.10, 00:00
        Swibloo, skąd ten cytat? Czemu nie podajesz źródła, to jest b. dobre.
        • 24.11.10, 00:13
          Oj tam..! Zaraz zrodlo bys chciala. :) Dobry jest? To najwazniejsze.

          -szczeze mowiac, to nie wiem, czy znajde. mam sie postarac?


          --
          www.youtube.com/watch?v=J6oDdgrbmeE&feature=related
          • 24.11.10, 00:17
            Pliiis, czyli da. Zgłoszę się wiadomym kanałem.
            • 24.11.10, 00:26
              To lec. Juz na Ciebie czeka.
              --
              Rabinowicz sie zgodzil, zostalo tylko namowic krolowa.
              • 26.11.10, 21:18

                www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=9683
                <>Krolowa sie zgodzila,Rabinowicza namawiac nie trzeba... :-))))
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.